problem z kobietą

01.07.12, 21:15
Moja kobieta jest dziwna. Bardzo rzadko się maluje, do pracy to już w ogóle ciut ciut, prawie nie widać tego makijażu. Po domu lubi chodzić w dresach. Koledzy mi opowiadają, że ich kobiety zawsze są wymuskane, nigdy nie chodzą w dresach, zawsze mają uczesane włosy. Ok, mogę odpuścić makijaż w domu (w końcu nie straszy), ale gdy wychodzi czemu nie może nałożyć czegoś ostrzejszego? Nie mówię o jakimś oczojebnym makijażu. Mówię o takim który przyciąga wzrok, co mówi "popatrz na mnie, jestem piękna, ale zajęta!". Przecież każda babka lubi kokietować. Wszystkie tak macie. Powiedzcie co jest nie tak z moją?
    • wicehrabia.julian Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:19
      szy_na napisał(a):

      > Powiedzcie co jest nie tak z moją?

      pewny siebie kocmołuch, po prostu nie musi się starać i jest leniwa, zacznij zwracać uwagę na inne, to natychmiast zacznie współzawodnictwo
    • highly.sceptical Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:24
      > Powiedzcie co jest nie tak z moją?

      Żyje z imbecylem, poza tym raczej w normie.
    • gyubal_wahazar Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:25
      > Mówię o takim który przyciąga wzrok, co mówi "popatrz na mnie, jestem piękna, ale zajęta!"

      Makijaż co mówi, że ona jest zajęta ? Czyli wyszminowany na czole zakaz wjazdu ? Też nie ogarniam, dlaczego dotąd na coś tak fikuśnego nie wpadła
    • six_a Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:31
      >(w końcu nie straszy)

      no jak nie straszy, to horroru nie ma. poza tym, widziały gały, tak to idzie: uniwersalna odpowiedź na wszystkie niefortunne zdarzenia.
      • highly.sceptical Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:36
        > no jak nie straszy, to horroru nie ma. poza tym, widziały gały, tak to idzie:
        > uniwersalna odpowiedź na wszystkie niefortunne zdarzenia.

        Odpowiedź tyleż uniwersalna, co ch...owa: wiesz dobrze, że na ogół oczy właśnie nie widzą, kiedy ręce biorą, w tym rzecz niestety. Czy może raczej widzą, ale – jak powiada wybitny polski raper Joka – "coś nie tak z kolorami". :)
        • six_a Re: problem z kobietą 01.07.12, 21:46
          no może i racja. poza tym w urzędzie stanu na pewno było ciemno, do tego pomroczność jasna pana młodego i pasztet gotowy.

          ew. gdyby jednak nie to, to jeszcze: po ślubie się zmieni. i prosz. zmieniła się.

          https://subtelna28.w.interia.pl/gameover.jpg
    • good_morning jaki makijaz mowi 01.07.12, 21:41
      'jestem zajeta?'
      LOL
      • senseiek brak 01.07.12, 21:49
        > 'jestem zajeta?'
        > LOL

        Jego brak.. :p
        • good_morning Re: brak 01.07.12, 22:28
          brak makijazu to nie makijaz
          • senseiek Re: brak 01.07.12, 22:35
            > brak makijazu to nie makijaz

            czytaj: "brak makijazu to informacja, ze jest sie zajetym".. :)
            • good_morning Re: brak 01.07.12, 22:48
              wieem wieeem, chcialam sie do czegos przyczepic tylko ;P
      • princessjobaggy Re: jaki makijaz mowi 02.07.12, 12:57
        > 'jestem zajeta?'

        Np. taki:

        https://www.indif.com/india/images/Aishwarya%20Rai.jpg
        • good_morning Re: jaki makijaz mowi 02.07.12, 15:08
          nie zakladalismy,ze dyskusja jest o wszystkich kregach kulturowych ;P
    • sweet_pink Re: problem z kobietą 01.07.12, 22:09
      A może się jej spytaj? Może zwyczajnie makijaż u niej = czerwone królicze oczy lub wysypka? Może zwyczajnie nie umie sprawnie wykonać makijażu odpowiedniego do jej urody i się zniechęciła? Może chce dłużej młodo wyglądać, bo kosmetyki do makijażu przyspieszają starzenie się cery (tak tak, za lat 15, to Tobie kumple będą zazdrościć)? A może tak lubi i nic na to nie poradzisz?
      Zawsze możesz ją podkusić podarowanymi w prezencie kosmetykami, opłaconymi warsztatami wizażu, czy po prostu ufundowaniem spotkania u makijażystki (taka pani jej dobierze makijaż, można zrobić fotkę, pozachwycać się własna urodą).
      A i z twoją kobietą wszystko w porządku, niektóre tak mają i cześć.
      • mirtillo25 Re: problem z kobietą 02.07.12, 12:45
        Jeśli codziennie używa tony podkładów + nie dba o cerę + korzysta z solarium lub opala się niewłaściwie - to prawda, będzie się szybciej starzeć.
        Jeśli jednak maluje sobie tylko oczy kredką oraz cieniami na bazie naturalnych barwników, dba o cerę, a podkładu używa tylko na jakieś ważniejsze wyjścia - to nic jej się nie będzie działo.

        Także nie stosowanie makijażu w celu ochrony młodego wyglądu to dla mnie naciągana wymówka.
        • sweet_pink Re: problem z kobietą 02.07.12, 12:59
          Nie wiadomo o jaki poziom makijażu autorowi chodzi, bo napisał, że ona się jednak maluje tylko w jego mniemaniu za mało. Wyobraziłam sobie (jako jedną z opcji), że chodzi o to, że ona nie nakłada codziennie pełnej tapety z podkładem pudrem i różem...a to nawet przy dbaniu według wielu kobiet niszczy cerę. To dość popularny pogląd i chyba nie do końca niesłuszny. Jak jest nie wiem, wiec tylko zasugerowałam jedną z zachodzących możliwości, niech się facet dowie (to będzie można mu np zasugerować kupienie jej zestawu kosmetyków mineralnych...w sam raz dla dziewczyny z poglądami o szkodliwości makijażu)...a tak to się można w zgadulę bawić, co tez uczyniłam.
    • light_in_august Re: problem z kobietą 01.07.12, 22:23
      Jeśli zawsze taka była, to cóż... wiedziałeś o tym wcześniej i chyba akceptowałeś, skoro wzięliście ślub, prawda? Są kobiety, które lubią naturalny look, nie chcą zwracać na siebie uwagi albo zwyczajnie mają w nosie swój wygląd.
      Jeśli zmieniła się ostatnio, to widocznie uznała, że już męża ma i nie musi sie starać. Pogadaj delikatnie, powiedz, że lubisz, kiedy nosi makijaż i kobiece ciuchy. Może podziała.
    • georgia241 Re: problem z kobietą 01.07.12, 22:39
      Ja tak mam jak twoja kobieta. Nie muszę kokietować ani podrywać obcych. To troszkę zboczone, co piszesz.
    • leniwy_pierog Re: problem z kobietą 01.07.12, 22:43
      No do czego doszło, żeby się mój chłop na FK zalogował:)
    • alpepe Re: problem z kobietą 02.07.12, 00:38
      albo to podpucha, albo twoja kobieta nie wiadomo po co się związała z takim pustakiem jak ty.
    • obywatel_piszczyk Zgoliła leszcza, więc już jej się nie chce... 02.07.12, 01:04
      Mnóstwo babek przestaje się starać gdy złapią samca(czyt. leszcza). Szczególnie po kilku latach od wspomnianego złapania. Zacznij flirtować z innymi, a w mig jej się zachce...
    • kbjsht Re: problem z kobietą 02.07.12, 01:18
      może nie lubi się malować, co poradzisz
    • stary.dziadyga Re: problem z kobietą 02.07.12, 11:29
      Hmmm...nie do końca wiem co z nią "nie tak", bo trochę za mało napisałeś o niej, a za dużo o przechwałkach swoich kumpli i o tym na na co łaskawie zezwalasz, a co uważasz za niedpouszczalne.

      Mogę Ci za to udzielić skutecznej rady. Zacznij sobie kupować kosmetyki do makijażu i sam używać. Gdy będą stały dostatecznie długo w łazience to sama zacznie się interesować i Ci podbierać. Inwestuj w nowinki, nie żałuj kasy na modne odcienie, starannie przykładaj się do porannej zmiany image'u, koniecznie poprawiaj makijaż w pracy i przed każdym wyjściem. Nie odpuszczaj, nie pozwalaj sobie na lenistwo i zaniedbanie, a gwarantuje że sowim uporem i wytrwałoscia zmienisz postawę partnerki!
    • mirtillo25 Re: problem z kobietą 02.07.12, 12:40
      Złapała faceta, to przestała się starać.
      Moje koleżanki też tak robią. Jak były singielkami, to nosiły sexy ubranka, zawsze umalowane i eleganckie. A jak tylko znalazły faceta (nawet takiego, który dba o siebie), to zaczęły wyglądać jak kobiety, które mają z 10 dzieci, przez co nie mają czasu na kąpiel, na wyspanie się i umalowanie się. Nie wiem, skąd to się bierze, ale to dosyć powszechne zjawisko. Twoja kobieta nie jest wyjątkiem. A potem się takie dziwią, że facet ślini się do innej.
    • king.james Re: problem z kobietą 02.07.12, 12:58
      A może ma poczucie, że nie ma dla kogo (lub po co) się starać?
    • twojabogini Re: problem z kobietą 02.07.12, 13:01
      szy_na napisał(a):

      Koledzy
      > mi opowiadają, że ich kobiety zawsze są wymuskane, nigdy nie chodzą w dresach,
      > zawsze mają uczesane włosy.

      Opowiedz kolegom, że twoja kobieta zawsze jest gładko wydepilowana, co do ostatniego włoska, stosuje perfumy intymne, po domu chodzi wyłącznie w wyuzdanej bieliźnie. Ty będziesz mieć problem z głowy, a oni się będą zastanawiać, co jest nie tak z ich kobietami.

      Na marginesie - z twoją kobietą jest wszystko w porządku. Trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby dzień w dzień katować sobie skórę twarzy makijażem, a do tego marnować swój drogocenny czas na "wymuskanie" i zawsze uczesane włosy. Aczkolwiek są kobiety, które nie mają pomysłu na inne zajęcia, a do tego taką ilość kompleksów, że nie pokażą się bez tapety nawet koło zsypu na śmieci. Ich problem.
    • vlllv Ty sie zacznij malowac. 02.07.12, 13:29
      i nosic cos ostrzejszego. Moze ja tym zainspirujesz.
    • urko70 Re: problem z kobietą 02.07.12, 13:35
      szy_na napisał(a):

      > Moja kobieta jest dziwna.

      Ona robi to co uważa za stosowne, wystarczjace etc.
      Dziwny to jesteś Ty skoro z nią jesteś mimo, że ona jest wg Ciebie dziwna.
      Nie pasuje zmień na normalny "model" i po sprawie.
    • akle2 Re: problem z kobietą 02.07.12, 14:12
      A przed ślubem jak było? Coś musiało Cię do niej przyciągnąć. Tak z dnia na dzień przestała się malować? Wiesz, jakby myć się przestała, to rozumiem obiekcje, ale malować? Cóż, widocznie taki ma styl. Zresztą makijaż to nie synonim zadbania. Nic nie piszesz o jej formie fizycznej, stosunku obwodu talii do bioder, o kompletności i jakości uzębienia, o tym czy ma zdrowe, naturalne włosy.
      I może nie wie, że Ty lubisz wampy - zacznie się od wyzywającego makijażu, a skończy na szpilach na koturnie, skórzanym gorsecie, masce i pejczyku. Luuuubisz to, co? ;P
      • urko70 Re: problem z kobietą 02.07.12, 14:34
        akle2 napisała:

        > A przed ślubem jak było?

        Jakim ślubem?

        > Coś musiało Cię do niej przyciągnąć. Tak z dnia na dzi
        > eń przestała się malować? Wiesz, jakby myć się przestała, to rozumiem obiekcje,
        > ale malować? Cóż, widocznie taki ma styl.

        Widocznie jemy on nie odpowiada i czas na zmianę.

        > I może nie wie, że Ty lubisz wampy

        Między wyzywającym wampem a szarą myszą jest "kokosalna" przestrzeń.
        Chłopak zacznie się rozglądać za innymi i zaczną się jej pretensje o to ze się patrzy na inne, ze nie jest wpatrzony w jej naturalność :)
        • akle2 Re: problem z kobietą 02.07.12, 15:05
          Heloł urko, dawno Cię nie widziałam :D
          To czy był ślub czy nie to wie tylko sam autor, który z pewnością jest prowokatorem (delikatniejsza wersja trolla). Więc nie wiesz, czy był czy nie :P
          Naturalność nie powstała z dnia na dzień, po prostu ta kobieta musiała mieć taki styl od dawna. Co jak co, ale dziewczynki już jako lolitki zaczynają ćwiczyć do lustra dzióbek i strzelać foty komórkami. A zanim wydadzą kieszonkowe na własną kolorówke, to podbierają od matki.
          Jeśli spotykasz na swojej drodze kobietę idealnie wpisująca się w Twoje wyobrażenia potencjalnej partnerki seksualnej, to znaczy że: jej cycki, jej usta, jej włosy, jej figura i jej wymalowana twarz - na tą chwilę DZIAŁAJĄ na Ciebie i działać będą dalej gdy owa dama zgodzi się obdarzyć Cię względami. Jeśli spotkasz szarą myszkę, to ją mijasz bez słowa, aczkolwiek szare myszki też mają wzięcie u tych co gardzą tapeciarami. Gdyby powstał wątek przewodni: moja baba siedzi 4h przed lustrem a tapeta jej spływa z twarzy, miałby 500 wpisów, że tapeta tapetą ale na gruby tyłek i zepsute zęby i tak ona nic nie pomoże.
          Reasumując, osobiście nie mam nic przeciwko tapecie, sięganie po tusz do rzęs i błyszczyk wychodząc z domu to dla mnie odruch warunkowy. Jednak nie sięgam dlatego, że ktoś śmie tego ode mnie wymagać, tylko dlatego ze akurat dobrze się z tym czuję, że jestem TROCHĘ podmalowana, emanuję wtedy pozytywniejszą energią co się przekłada na mój humor i ogólnie jest debest.
          • urko70 Re: problem z kobietą 02.07.12, 15:37
            akle2 napisała:

            > Heloł urko, dawno Cię nie widziałam :D

            :)

            > Więc nie wiesz, czy był czy nie :P

            Ja nie wiem, dlatego pytam Ciebie skąd wiesz, bo Ty piszesz (niewprost) że był....
            • akle2 Re: problem z kobietą 03.07.12, 00:58
              No dobra, to tylko moja taka podpucha była (na skutek PMS ;p).
              Kochankę z domu wywalić można za to że się nie maluje, ale chciałabym zobaczyć minę sędziego, gdy z tegoż samego powodu będzie się rozwalać najmniejszą komórkę społeczną. Heh.
              Moja konkluzja jest taka: lekki makijaż jak najbardziej, ale wtedy gdy cała reszta nie zawodzi. Nie ma nic gorszego, niż super zrobione oko i tłuste włosy, tudzież pomadka przy żółtych zębach.
              I jeszcze taka pogoda jak dziś... wyobrażasz sobie zestaw fluid + pomadka w 35 stopniowym upale? Nie każda kobita ma tak rewelacyjną cerę, aby mogła poprzestać na samym bronzerze.
              • urko70 Re: problem z kobietą 03.07.12, 11:26
                akle2 napisała:

                > No dobra, to tylko moja taka podpucha była (na skutek PMS ;p).

                :)

                > Kochankę z domu wywalić można za to że się nie maluje, ale chciałabym zobaczyć
                > minę sędziego, gdy z tegoż samego powodu będzie się rozwalać najmniejszą komórk
                > ę społeczną. Heh.

                I tu dochodzimy do pytania typu jajko czy kura: kto rozwala: czy facet który zaczyna się oglądać za innymi dziewojami czy kobita która tego nie znosi i pisze pozew?
                Każde zachowanie ma swoją przyczynę i tak:

                1. ona się nie maluje lub szerzej nie dba o sobie
                2. jemu ona się mniej podoba i zaczyna się oglądać za innymi
                3. ona to widzi i albo zaczyna dbać o sobie albo tym bardziej ma to w 4ce i jeszcze mniej dba o sobie
                4. jemu zdecydowanie wpadla w oko nowa kolezanka w pracy

                Pytanie czy i co było przed pkt 1?
                I ważniejsze pytanie co zrobić, żeby ona nadal była jego namber łan?


                > Moja konkluzja jest taka: lekki makijaż jak najbardziej, ale wtedy gdy cała res
                > zta nie zawodzi. Nie ma nic gorszego, niż super zrobione oko i tłuste włosy, tu
                > dzież pomadka przy żółtych zębach.
                > I jeszcze taka pogoda jak dziś... wyobrażasz sobie zestaw fluid + pomadka w 35
                > stopniowym upale? Nie każda kobita ma tak rewelacyjną cerę, aby mogła poprzesta
                > ć na samym bronzerze.

                Nie znam się na makijazowych kosmetykach. Wiem natomiast, ze dbanie o siebie to zestaw róznych zabiegów, począwszy od czystych, uczesanych, zadbanych włosów bez odrostów, siwych strąków, przez cerę / twarz, jakiś kolor na policzku oku, dłonie pazkokcie u rąk i nóg po atrakcyjny ubiór i sylwetkę. To wszystko oczywiście zalezne od okoliczności bo nikt normlany nie oczekuje sylwestrowego makijazu na wycieczkę rowerową.

                Mam znajomą, wiek ok... hmmm no wlasnie nie wiem szacuje na ok 35 ale, włosy bardzo często tłustawe, strąkowate, siwych mnóstwo, ubiera się tak że oponki widać zawsze, rozczłapane szerokie buty, męskie stare sztruksy, natura ful wypas. Zrzucić te 8kg, założyć coś dopasowanego, umyć uczesać i zafarbować włosy to naprawdę nie kosztuje tak dużo, że juz o jakimś cieniu czy lekkim pudrze nie wspomnę.
    • asiu_3 Re: problem z kobietą 02.07.12, 14:14
      Twoja baba jest zaniedbana i prawdopodobnie leniwa.
    • niwius Re: problem z kobietą 02.07.12, 15:54
      Wszystkie kobiety chodzą po domu w dresach.
      • annjen Re: problem z kobietą 02.07.12, 17:20
        na to wygląda, ale znam jedną, która do dresów zakłada domowe klapeczki na szpilkach:)
    • maitresse.d.un.francais Re: problem z kobietą 02.07.12, 17:26
      Koledzy mi opowiadają, że ich kobiety zawsze są wymuskane, nigdy nie chodzą w dresach, zawsze mają uczesane włosy.

      Też to opowiadaj.

      Przecież każda babka lubi kokietować. Wszystkie tak macie.

      haha, no nie żartuj.
    • maly.jasio dawaj mi te babe. 02.07.12, 17:48
      szy_na napisał(a):
      Powiedzcie co jest nie tak z moją?

      Wszystko jest TAK.
      dawaj mi te babe.
      Lubie takie nature pure.
    • 10iwonka10 Re: problem z kobietą 03.07.12, 09:51
      Chlopie puknij sie w lepete i ciesz ze masz taka kobiete.

      Jak jest ladna ,robi lekki makijaz do pracy ...nie maluje sie jak jest w domu ...nosi dresy na co dzien( tez zalezy jakie- moga byc bure powyciaganie, ale moga tez byc zgrabne i sexi) to jest calkiem normalne.

      Druga opcja to wiecznie wypicowana lala ktora bez makijazu wyglada jak wyplowiala mysza...ktora kladzie sie do lozka z pelnym makijazem bo boi
      sie ze facet zobaczy ja bez.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja