Dodaj do ulubionych

Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm?

03.07.12, 18:04
Nie macie wrażenie, że wykonawcy zawodów uważanych za prestiżowe często cenią sobie konserwatyzm, elegancję i klasykę? Chodzi mi o lekarzy, tłumaczy, prawników, architektów, dentystów, maklerów, kadrę oficerską, dyplomatów. Cenią sobie eleganckie, klasyczne garnitury, eleganckie samochody, francuskie wytrawne wina, koniaki i whisky, klasyczne kuchnie narodowe (a nie fastfoody jak nowobogaccy, którzy uważają codziennego kebaba na telefon za luksus), dyskretną biżuterię, szlachetne rośliny w ogrodzie, klasyczne szwajcarskie zegarki, dobre maniery, brak nadmiernego przepychu, klasyczny, maksymalnie analogowy i minimalistyczny segmentowy sprzęt audio, zamiast plastikowych sprzętów typu combo z DVD, mp3 i USB z masą różnych efektów, antyki, meble z litego drewna, jazz i muzykę poważną (zamiast umpa umpa przy otwartym oknie w aucie i zimnym łokciu), teatr, operę, filharmonię, preferują muzykę z płyt CD, a nie z mp3 i youtube. Nie macie wrażenia, że takie osoby mają niemal arystokratyczne, szlachetne maniery i zamiłowanie do dobrego smaku, przez już z daleka odróżniają się od tzw. nowobogackich?
Obserwuj wątek
    • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:20
      > Nie macie wrażenie, że wykonawcy zawodów uważanych za prestiżowe często cenią
      > sobie konserwatyzm, elegancję i klasykę? Chodzi mi o lekarzy, tłumaczy, prawników,
      > architektów, dentystów, maklerów, kadrę oficerską, dyplomatów.

      Nie odniosłem takiego wrażenia, ale to tylko dlatego, że w ogóle nie bardzo mam okazję mieć jakiekolwiek wrażenie dotyczące ww. grup – nie obcuję. Kiedyś tylko chodziłem trochę po lekarzach, bo miałem ku... kaszel, ale mi przeszło. A co się tyczy prawników, to ich nienawidzę, chociaż żadnego nie znam.
    • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:23
      nie, ja mam wszysko dresiarskie.
      ale bardzo ładne.
      dziękuję.
      • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:25
        > nie, ja mam wszysko dresiarskie.
        > ale bardzo ładne.
        > dziękuję.

        A z jakiego na jaki przekładasz?
        • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:27
          z prawego na lewy. a czasamy na odwrót.
          • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:31
            > z prawego na lewy. a czasamy na odwrót.

            Mam nadzieję, że nie chcesz przez to powiedzieć, że jesteś prawniczką? :/
            • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:32
              nieee, wtedy to bym odwracała. kota ogonem.
              • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:35
                > nieee, wtedy to bym odwracała. kota ogonem.

                To dobrze, bo nienawidzę prawników tak samo jak kun i Żydów.
                • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:41
                  :)
                  ale widziałeś kiedyś prawnika?
                  • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:46
                    > :)
                    > ale widziałeś kiedyś prawnika?

                    Niestety nie. Swego czasu myślałem, że prawnik mi zabrał kobietę, ale potem się okazało, że to był medyk. Ale słowo daję – wyglądał na prawnika! Aha, kobiet też nienawidzę. :)
                    • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:24
                      pacz, może to ten sam, bo ja jednego oddałam (medyka)
                      a prawnicy dziwni są, zwykle po kursach nlp i audio im się nie wyłącza. defekt na całe życie.
                      • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 20:09
                        > pacz, może to ten sam, bo ja jednego oddałam (medyka)

                        Chyba nie, bo to był taki świeżo upieczony medyk. Absolwent. Niestety nie wiem o tym szczylu zbyt wiele – nic ponad to, co udało mi się ustalić metodami operacyjnymi.

                        > a prawnicy dziwni są, zwykle po kursach nlp i audio im się nie wyłącza.

                        Kursy NLP... Bóg mi świadkiem, że już wolałbym wrócić do szkoły bądź podjąć studia zaoczne, podyplomowe lub doktoranckie. Chociaż?... przypomniałem sobie właśnie, że kiedy byłem jeszcze młodym obywatelem i miałem coś w rodzaju zapału, chodził mi po głowie pomysł przeniknięcia do sekty celem robienia obserwacji natury socjologicznej tudzież psychologicznej (jestem badaczem natury ludzkiej; badaczem amatorem, rzecz jasna). Myślę, że kurs NLP doskonale by się nadał w charakterze takiej sekty. Nawiasem mówiąc: szczególnym przypadkiem kursu NLP jest kurs uwodzenia dziewcząt zwany PUA – ci to dopiero mają jazdy. :D
                      • raohszana Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 09:29
                        six_a napisała:

                        > a prawnicy dziwni są, zwykle po kursach nlp i audio im się nie wyłącza. defekt
                        > na całe życie.
                        *
                        A na odwrót to też działa? Jak się komuś audio nie wyłącza z urzędu to zostaje prawnikiem? :D

                        P.s: Sama jesteś dziwna! :P
                        • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 12:44
                          > Jak się komuś audio nie wyłącza z urzędu to zostaje
                          > prawnikiem? :D
                          niestety, nie. trzeba być prawnikiem i dopiero wtedy psuje się audio;)

                          > P.s: Sama jesteś dziwna! :P
                          istotniesz:)
                          • raohszana Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 13:53
                            six_a napisała:

                            > niestety, nie. trzeba być prawnikiem i dopiero wtedy psuje się audio;)
                            *
                            Hmmm... hmmm... HMMM! Nie pasuje mi to do obrazka! ;)
                            • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 18:49
                              może jeszcze jesteś na gwarancji. na gwarancji się nie psuje, dopiero po :D
                    • kbjsht Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 18:57
                      highly.sceptical napisał:

                      Aha, kobiet też nienawidzę. :)

                      przecie ony ociekajo zajebistościo, tego sie nie da nie lubić
    • gobi05 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:26
      > filharmonię, preferują muzykę z płyt CD, a nie z mp3 i youtube. Nie macie wraż
      > enia, że takie osoby mają niemal arystokratyczne, szlachetne maniery i zamiłowa
      > nie do dobrego smaku, przez już z daleka odróżniają się od tzw. nowobogackich?

      Przede wszystkim chodzi o zmęczenie - oni po prostu nie mają ochoty słuchać zgiełku produkowanego przez "wschodzące gwiazdy" popkultury. Są zmęczeni, bo wbrew pozorom "lekka" praca też może męczyć, a do tego już widzieli "wschodzących gwiazd" sporo w swoim życiu.
      Żeby zostać bylejakim rapperem wystarczy chwila, a wszelkie zdolności porównania z tym, co już było w muzyce, tylko przeszkadzają. Nowobogaccy zazwyczaj osiągają swój sukces dzięki niemerytorycznym czynnikom (plecy, łapówki, fart) i nie mają czasu - ani nawet powodu - by nabrać ogłady, albo żeby się porządnie zmęczyć. By zostać cenionym prawnikiem - na to pracuje się latami, codziennym wysiłkiem.
      • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:27
        > By zostać cenionym prawnikiem - na to pracuje się latami, codziennym wysiłkiem.

        To jest żart, jak sądzę?
        • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:33
          Dlaczego żart? Mało który absolwent prawa będzie adwokatem najwyższej próby.
          • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:39
            > Dlaczego żart? Mało który absolwent prawa będzie adwokatem najwyższej próby.

            W ogóle mało który absolwent czegokolwiek osiągnie przyzwoity poziom w swoich fachu, że o poziomie wybitnym nie wspomnę. Natomiast w przypadku prawników decyduje w pierwszym rzędzie urodzenie.
            • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:47
              Chodzi Ci o dziedziczenie kancelarii pod szanowanym nazwiskiem? Czy o plecy ułatwiające zrobienie aplikacji?
              Inna sprawa, że samo bycie adwokatem czy notariuszem to już coś.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:26
      Postaraj się bardziej.
      Musisz parę curew dorzucić jak chcesz się sławy i własnego bloga dorobić :)
      • six_a Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:29
        i bez tego jest sławny :]
    • zamysleniee Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:31
      kwestia indywidualna
      tych co znam to jedni tak jak mówisz, w garniturze prawie idą spać
      drudzy to w pełni luz jak są tylko poza swoim stanowiskiem pracy to jakby na ryby jechali
    • light_in_august Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:34
      Tak, w wielu przpadkach tak jest. Ale najczęściej wynika to ze "snobowania się", a nie z dobrego gustu. I ja już wolę prostaka, który żre kebaba niż snoba, który bułkę przez bibułkę u pani Magdy G. popycha (chociaż oj... bułeczki u tej pani są w sumie warte swojej chorej ceny, mniam).
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:42
        Tylko ten kebab za często szkodzi. ;) A co do kebabów i pizzy na telefon to kilka lat temu jak wyjazdy (często sezonowe) do pracy za granicę były popularne to po powrocie do Polski za luksus uchodziło codzienne zamawianie kebaba czy owej pizzy, podobnie jak noszenie ubrań firmy Lonsdale (trochę później Lacoste), tatuowanie sobie jakichś modnych wzorów. :)
        Ktoś wyjeżdżał do Anglii sezonowo do pracy i w Polsce był pan. :)
    • liselle Oo, nie wiedziałam, że mam prestiżowy zawód :)) 03.07.12, 18:37
      • josef_to_ja Re: Oo, nie wiedziałam, że mam prestiżowy zawód : 03.07.12, 18:44
        To teraz już wiesz. :)
      • light_in_august Re: Oo, nie wiedziałam, że mam prestiżowy zawód : 03.07.12, 18:52
        Ja to nawet wiedziałam, że teoretycznie mam prestiżowy, a na dodatek jestem w trakcie zdobywania drugiego prestiżowego. Tyle że na lexusa, garsonki od CK i egzotyczne rośliny w ogrodzie wciąż mnie jakoś nie stać. F*ck... :/
        • josef_to_ja Re: Oo, nie wiedziałam, że mam prestiżowy zawód : 03.07.12, 19:04
          Ambitna musisz być, zobaczysz że wszystko przyjdzie z czasem. ;)
    • triismegistos Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:38
      Hyhyhy... Architekci konserwatywni :D
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:43
        Nie wszyscy oczywiście.
        • triismegistos Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 18:58
          Józek, myślisz stereotypami aż trzeszczy. O ile w przypadku "prawników, lekarzy i maklerów", których w sytuacji zawodowej widzisz w służbowym mundurku, a w sytuacji pozazawodowej pewnie nawet nie wiesz kto zacz,można tą naiwność zrozumieć, o tyle w przypadku architektów, co jest zawodem "okołoartystycznym" reprezentujesz tak rażącą ignorancję, że łuhuhuhu.
          Znam sporo finansistów, paru prawników, i całkiem sporo farmaceutów, i zapewniam, jakbyś zaczął ich nazywać "konserwatystami" opluliby się ze śmiechu.
          • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:07
            Są różni architekci. Nie każdy jest totalnie artystyczną duszą i niebieskim ptakiem po ASP, część to naprawdę "konkretne" osoby.
            • triismegistos Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:16
              Po ASP, to chyba żaden, architektura jest na polibudzie.
              • simply_z Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:29
                jest ,wnętrz
                • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:32
                  No właśnie, o to mi chodziło. :)
                • triismegistos Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 20:10
                  Aaa haaaa...
    • samuela_vimes Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:10
      józio gorąco jest, mózg paruje i stąd durnowate myśli. Polecam chłodną kąpiel.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:18
      Józek - zapewniam cie że prestiżowe zawody często chlejo wude tak samo jak "robole".
      I żony biją, a to że jeżdżą nowym mercedesem a nie starym pasatem wcale nie zwiększa ich wyrafinowania...
      • simply_z Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:30
        tłumacze? bardzo ciężki rynek ,może unijni mają dobrze.
        dyplomaci? oj...rozne rzeczy dzieją się w Radzie i nie tylko..
    • best.yjka Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:44
      Tia. Zwłaszcza architekci :)
    • raszefka Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:45
      josef_to_ja napisał:

      > Chodzi mi o lekarzy, tłumaczy, prawnikó
      > w, architektów, dentystów, maklerów, kadrę oficerską, dyplomatów.... bla bla bla...


      Zdjęłam fartuch (kitel czy jak to zwał), zaglądam do szafy, a tam ani jednego eleganckiego garnituru :/ Normalnie przyjdzie w szortach popylać do domu. O wstydzie...
      • best.yjka Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 19:48
        No wiesz? Jak tak możesz? Wpadniesz na Józka na ulicy i co sobie biedaczek pomyśli ;)

        No żesz w mordeczkę :P
    • tycho99 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 20:45
      słyszałem również, że gdy puszczą bąką to czuć Chanel no 5.
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 20:55
        Zabawny jesteś prawiczku po trzydziestce.
      • highly.sceptical Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 20:57
        > słyszałem również, że gdy puszczą bąką to czuć Chanel no 5.

        https://i.imgur.com/jKmE9.jpg
    • konwalia55 Josef, a tu Cie zlapalam :)) 03.07.12, 21:05
      spelniam polowe Twoich wyliczen, poniewaz:

      1. lubie eleganckie sukienki (krotkie jednak), ktore czesto sama sobie szyje
      2. wole sportowe szybkie autka
      3. wina chilijskie, tez wytrawne
      4. kuchnie wlasnego pomyslu
      5. dyskretna bizuterie, srebrna, rzadko zlota
      6. szlachetne rosliny w doniczce, ale i drzewka noekoniecznie szlachetne tez
      7. zadnych zegarkow
      8. dobre maniery (wynioslam z domu)
      9. brak nadmiernego przepychu, zadnego przepychu wlasciwie
      10. porzadny sprzet audio, takze w aucie, jednak nie segmentowy
      11. nie antyki, surowe proste drewno
      12. zamiast jazzu i muzyki powaznej wole chillout, muzyke klubowa i techno/trans
      13. teatr, opere i filharmonie zamieniam na dobre kino i kameralne spotkania z przyjaciolmi przy kominku albo w przydomowym ogrodku, moga byc do rana
      14. muzyka z plyt CD
      15. mam zamilowanie do dobrego smaku i szlachetne maniery
      16. jestem mila, uprzejma i ZAWSZE usmiechnieta (no, staram sie przynajmniej bardzo)

      i nie wiem, do ktorej grupy moge sie zaliczyc? :)

      ps. cos jest w tym, co napisales, ale tez i w innym watku: gdy mam wybor - pojde do lekarza, prawnika, tlumacza, doradcy finansowego, itp., reprezentujacego tzw. klase i bardzo wysoki poziom wykorzystania swojej wiedzy w wykonywanym zawodzie...

      pozdrawiam cieplo i tymczasem :)
      • josef_to_ja Re: Josef, a tu Cie zlapalam :)) 03.07.12, 21:26
        Masz na pewno dobry gust. :)
    • georgia241 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 03.07.12, 22:52
      Mam w rodzinie dwóch medyków - laryngologa i chirurga szczękowego - bez klasy (palą papierochy, klną, piją czystą). Laryngolog ma mieszkanie w kamienicy z porożami i boazerią. Chirurg ma domek żywcem z muratora.
      Mam koleżankę prawniczkę - nosi bieliznę z supermarketu i używa podróbek perfum. Słucha muzyki disco, kiedyś Silver a teraz też coś w tym guście. W domu włączone MTV. Do pracy chodzi w garniturze a po pracy w "gołych" sukienkach. Prywatnie jest przesympatyczna. Mieszka w ładnym domu, ale nie takim z drewnem, tylko bardzo nowoczesnym.
    • leniwy_pierog Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 09:18
      Kadrę oficerską to ja miałam w domu i zdecydowanie nie potwierdzam:) Kadra preferuje chodzenie w rozciągniętym dresie, na myśl o dyskretnej biżuterii lub jakiejkolwiek innej dla faceta puknie się w czoło, za kebab na telefon da się pokroić (chyba, że nad głową stoi szef wszystkich szefów czyli moja matka), w domu Ikea a nie żadne antyki (wcześniej - meblościanka), youtube'a nie obsłuży, fakt:), a jak przychodzę np. obejrzeć mecz to gwarantuję Ci, że nie pijemy szampana przegryzajac truskawkami, tylko na stole ląduje micha chipsow i kufle z piwem. Z tego co wymieniłeś to kadra oficerska ceni dobrą muzykę, aczkolwiek bardziej jazz i klasykę rocka niż filharmonię, w operze nie bywa - to nie II RP:)

      A co do tłumaczeń to ja ich nie wykonuję ubrana w garsonkę Burberry, z makijażem wykonanym kosmetykami Dior i kieliszkiem wytrawnego wina w dłoni. Zdarza się natomiast, że pochłaniam przed komputerem jakieś wyrafinowane danie kuchni narodowej, np. bigos:)

      A dyplomaci to w ogóle świnie są :)
    • kora3 Stereotypy Józiu 04.07.12, 09:42
      Dobre maniery mają ludzie dobrze wychowani - wszystko jedno jakiego zawodu, zwykle wynoszą obycie z domu.
      Tacy dobrze wychowani ludzi ubierają się stosiwnie do sytuacji, czasu, miejsca i swej sylwetki, nie szpanują samochodami, nie czynią ze swego domu czegoś w stroju przypominającego pomieszanie desy z budką na bazarze itd., podobnie nie katują ludzi dowolną lubianą przez siebie głosną muzyką puszczaną w samochodzie, czy gdziekolwiek indziej, nie pipisują się kasą, czy stosunkami towarzyskimi. Czy to cechuje zwykle ludzi ww. przez ciebie zawodów? Nie. Czy cechuje ludzi kulturalnych - tak i tacy też bywają czasem :) przedstawicielami tych zawodów
    • szowinistyczna.swinia Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 12:10
      Józek, ja jako wykonawca wymienionego przez Ciebie prestiżowego (hahaha) zawodu architekta (obiekty kubaturowe, nie tam jakieś wnętrza), napiszę tak: eleganckie, klasyczne garnitury są niepraktyczne. Wyobraź sobie, że masz jechać na budowę sprawdzić, co tam się dzieje w taką pogodę jak dziś. A tam syf, kurz, w piwnicach błoto, do kanciapy kierownika idzie się przez zasieki z materiałów budowlanych. Do biura i na okoliczne budowy mam blisko, więc ubieram się w krótkie portki i śmigam rowerem. Tu masz odpowiedź równiez na swoją teorię o eleganckich samochodach. Są niepraktyczne tak samo jak eleganckie garnitury. Praktyczne jest to, co jest małe (żeby wszędzie się zmieściło) i tanie w eksploatacji (jeżdżenia i załatwiania papierologii sporo).
      Dalej - wina wytrawnego nie lubię. Wolę pół wytrawne i pół słodkie afrykańskie, chilijskie, mołdawskie, rumuńskie. Koniaka ani whisky nie znoszę. Lubię za to martini z limonką i malibu.
      Gotować nie lubię, lubi to za to ślubny mój i gotuje na co ma ochotę, głównie to, czego najwięcej w sezonie. Teraz na przykład królują młode ziemniaczki z koperkiem, fasolka szparagowa i inne młode warzywa.
      Z bizuterii noszę łańcuszek, kolczyki i obrączkę, zegarek mam zwykły z branzoletką ze stali nierdzewnej (skórzana mi się porwała).
      Klnę jak szewc (nauczyli mnie na praktykach na budowie i tak mi zostało).
      Antyków w domu nie mam. Obrazy takie, jakie namalowałam lub narysowałam sobie sama.
      Słucham rocka i metalu, jak jeżdżę furą, to na zimny łokieć racząc wszystkich na około ostrymi kawałkami. W teatrze ostatnim razem byłam z wycieczką szkolną, w operze nigdy (chociaż w ramach gromadzenia nowych doświadczeń chętnie bym poszła).
      Nie mam arystokratyczno - szlachetnych manier. Raczej jestem dresiarz.
      Żeby nie było, że odosoboniony ze mnie przypadek. Izba architektów co jakiś czas organizuje szkolenia. Na te szkolenia przychodzą sami architekci. Tych w garniturach na palcach jednej ręki można by policzyć. Reszta w jeansach, podkoszulkach, bluzach od dresu. A na parkingu same popularne marki, żadnego hajlajfu.
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 12:25
        Zawsze myślałem, że jesteś facetem, no chyba że pod tym nickiem wcześniej pisał ktoś inny. A serio architekt musi być na budowie? Wiedziałem, że inżynierowie budownictwa bywają, ale nie wiedziałem że architekci chodzą po budowie w kaskach itp.
        Co do samochodów. Adwokaci itp. też sporo załatwiają, a zwykle mają "wyczesane" fury.
        • simply_z Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 13:25
          czasem musza ,choc w Polsce te studia sa bardziej artystyczne niz techniczne.
        • szowinistyczna.swinia Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 13:42
          Zawsze byłam kobietą.
          Czy architekt musi wpadać na budowę, to zalezy głównie od inwestora i urzędu. Jak inwestor albu urząd zarząda od niego żeby pełnił funkcję tak zwanego inspektora nadzoru autorskiego, wtedy nie ma przebacz, na budowę jechać musi, prawo budowlane go do tego zmusza. Ale może za to zarządać od inwestora kasę. Zawsze jeździ się przy dużych inwestycjach, przy małych typu domek jednorodzinny prawie wcale. Pozatym jeździ się, żeby wyjaśnić niejasności, jeżeli się takowe pojawią, można pojechać zobaczyć jak powstaje dzieło i się nim pozachwycać na przykład, można pojechać zapytać czy nie ma jakiś problemów, a jak są, to pomóc je rozwiązać. Niektórych rzeczy nie da się przewidzieć, wychodzą dopiero na etapie realizacji i po to też się między innymi jeździ.
          Noszenie kasków wynika z przepisów BHP i każdy wchodzący na teren budowy powinien takowy nosić niezależnie od funkcji. Kiedyś do różnych funkcji były przypisane różne kolory kasków dziś różnie bywa.

          Nie znam żadnego adwokata, nie wiem czym jeżdżą. W dawnych studenckich czasach znałam studentów prawa, oni jeździli autobusami.
          • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 13:55
            Co prawda nie jestem prawnikiem, ale nadal jeżdżę autobusem, pomimo ukończenia studiów (innych), gdyż jestem niedorajdą i nieudacznikiem bez prawa jazdy. Na tym forum, to chyba każdy ma prawko, tylko ja jeden nie mam. ;)
            • leniwy_pierog Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 14:18
              No wiesz, że niby tylko niedorajdy i nieudacznicy nie mają prawa jazdy??? <foch>
              • simply_z Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 16:16
                coz samo utrzymanie samochodu sporo kosztuje.
                • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 16:53
                  Dlatego ja nie chcę mieć, bo nie widzę dużej przyjemności w utrzymywaniu jakiegoś punciaka na gaz. Już lepiej te pieniądze wydać na coś przyjemniejszego. A zamiast kiepskiego auta wolałbym mieć np. dobrą skórzaną kurtkę. ;)
              • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 16:51
                Ty jesteś uroczą dziewczyną, może Ci wybaczyć. ;)
    • varna771 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 16:35
      "Józek - zapewniam cie że prestiżowe zawody często chlejo wude tak samo jak "robole".
      I żony biją, a to że jeżdżą nowym mercedesem a nie starym pasatem wcale nie zwiększa ich wyrafinowania..."

      Tak jest jak powiadasz :) Józek młody jest i widocznie życia nie zna...
    • kbjsht Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 18:55
      raczej zależy kto jusku, nie każdy jest takim burżunem
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 20:39
        Burżon to ktoś bogaty, czy ktoś kto lubi życie "na bogato" (czasem ponad stan)?
    • zeberdee28 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 21:18
      Ciekawe ilu architektów stać na taki lifestyle ? Z tego co obserwuję to niewielu, o ile w ogóle kogokolwiek w Polsce utrzymującego się tylko z własnej pracy i talentu - no chyba że są Czesławem Bieleckim, który co prawda nie ma pojęcia o architekturze ani nawet elementarnym dobrym guście ale ma właściwych kumpli.
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 21:49
        Myślałem, że architekci zarabiają podobne stawki co lekarze albo prawnicy, aż taka posucha w tej branży?
    • beata.1968 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 22:47
      wykonuję zawód który absolutnie nie jest prestiżowy ale reszta opisu pasuje do mnie idealnie :) wśród znajomych noszę przezwisko "Pani Prezes". duchowo jestem arystokratką jak najbardziej.
      • josef_to_ja Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 04.07.12, 22:57
        Może nie jest prestiżowy, ale pewnie dobrze płatny. ;)
    • alienka20 Re: Prestiżowe zawody cenią sobie konserwatyzm? 13.07.12, 03:00
      Ależ pleciesz....
      Roślin nie znoszę (o ile nie można ich zjeść :), wolę zwierzątka.
      Z muzyką to się zgadza, choć jazz mi działa na nerwy, a życie na walizkach powoduje, że stosy płyt są niepraktyczne, poza tym mogą się zniszczyć, a nie każdy udziela dożywotniej gwarancji na nośnik.
      Dyskretna i stylowa biżuteria - jak najbardziej :).
      Aha i mój kolega prawnik wcina fastfoody aż miło, a niby z dobrej, lekarskiej rodziny - auto, duży dom, blablabla.
      No i niestety znajomi lekarze, prawnicy czy architekci konsumują wódkę tak samo jak reszta i mają później kaca takiego samego jak reszta :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka