Dodaj do ulubionych

samotne "singielki":)

07.07.12, 01:43
W pewnym
mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża.Miał sześć
pięter a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem.Był tylko jeden haczyk: jak
już kobieta weszła na wyższe piętro nie mogła zejść niżej, no chyba, że prosto
do wyjścia bez możliwości powrotu.Wchodzi więc tam sobie pewna babka poważnie
zainteresowana kupnem męża.Na PIERWSZYM piętrze wisiała tabliczka: "Mężczyźni
tutaj mają pracę" -To już coś, mój były nawet roboty nie miał- pomyślała
kobieta-ale zobaczę co jest wyżej.Na DRUGIM piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj
mają pracę i kochają dzieci" -Miło, ale zobaczymy co jest wyżej.

Na
TRZECIM piętrze widniała tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci
i są niesamowicie przystojni" -No coraz lepiej- pomyślała - ale wyżej to musi
być obłędnie.Na CZWARTYM piętrze przeczytała: "Mężczyźni tutaj mają pracę,
kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych"
-Słodko, słodko... ale chyba wejdę piętro wyżej.

PIĄTE piętro :
"Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni,

pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku"
-No
niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale
jak tu jest tak
wspaniale, to co musi być piętro wyżej

Na SZÓSTYM piętrze BARDZO
zdziwiona kobieta przeczytała:
"Na tym piętrze nie ma żadnych facetów.
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 03:11
      ja stalem w rogu, moglas mnie nie zauwazyc.
    • varia1 Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 09:23
      no i czego to dowodzi? że kobiety nie potrafią się cieszyć z małych rzeczy?;)
      mężczyźni też tak mają...
      też szukają nie wiadomo czego, a nawet jak już znajdą, to tez czasem szukają :D
    • six_a Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 09:59
      przepraszam bardzo, ale miało rosnąć tak? a nie znikać. na 6. piętrze powinni być anieli.
      za to na 6. piętrze domu towarowego dla mężczyzn leżałyby pewnie pornogazetki.
      to jest czysta niesprawiedliwość
      zresztą i tak nikt się nie wdrapie na szóste bez windy, więc w ogóle nie ma o czym mówić.
      • kbjsht Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 12:16
        six_a napisała:

        > przepraszam bardzo, ale miało rosnąć tak? a nie znikać. na 6. piętrze powinni b
        > yć anieli.
        > za to na 6. piętrze domu towarowego dla mężczyzn leżałyby pewnie pornogazetki.
        > to jest czysta niesprawiedliwość
        > zresztą i tak nikt się nie wdrapie na szóste bez windy, więc w ogóle nie ma o c
        > zym mówić.
        >
        >

        POLAĆ JEJ!
    • triismegistos Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 10:13
      Paaanie, toż to starsze niż internet!
      • lopi1 Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 10:45
        Ja nie znałem, chociaż jestem starszy niz internet. Dobre.
      • urko70 Re: samotne "singielki":) 10.07.12, 12:24
        triismegistos napisała:

        > Paaanie, toż to starsze niż internet!

        Wielki mi mecyje.... prawdziwą straość liczy się od "starsze od węgla".
    • lenka.magdalenka Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 10:47
      hahah kapitalne :))
    • rekreativa Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 18:27
      Pewnie niektóre panie zanadto przebierają.
      Ale też nie jest dobrze, jeżeli kobieta zatrzymuje się na tym pierwszym piętrze, ponieważ myśli, że nie zasługuje na piętro wyżej.
      • stary.dziadyga Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 18:37
        > Pewnie niektóre panie zanadto przebierają.

        A co to znaczy wg Ciebie zanadto przebierać?
        • rekreativa Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 19:32
          Zanadto przebierać (u obu płci) to znaczy posiadać wyidealizowany obraz potencjalnego partnera. Inaczej mówiąc jest to stawianie poprzeczki tak wysoko, że żaden realny mężczyzna czy kobieta nie doskoczą.
          I żebyśmy się dobrze zrozumieli: oczekiwania jakiejś tam zaradności, przystojności czy kultury osobistej to nie są oczekiwania zbyt wysokie.
          Problem się zaczyna, kiedy dana osoba nie umie zaakceptować nawet najmniejszej skazy na hodowanym w głowie wizerunku i próbuje za wszelką cenę swego partnera "dociągnąć" do swych wyobrażeń, a kiedy się to nie udaje, to zasadza kopa w dupę.
          Jeszcze inna sytuacja jest wtedy, kiedy ktoś startuje do osób, jak to się mówi, z nie swojej ligi.
          Aczkolwiek tu byłabym ostrożna w decydowaniu, czy to jeszcze moja liga, czy już nie, bo ludzie, w szczególności dziewczyny, bywają mocno zakompleksieni i oceniają samych siebie zbyt krytycznie. Z kolei inni mają wybujałe mniemanie o sobie.
          Ważne jest, by poznać siebie i spróbować spojrzeć na własną osobę obiektywnie. Jak wyglądam, co potrafię, jaka jest ta moja osobowość, jakie są zalety, a jakie wady.
          Niestety większość ludzi, jak już wspomniałam, ocenia się albo za dobrze, albo za kiepsko. I z tego są potem problemy w relacjach.
          • stary.dziadyga Re: samotne "singielki":) 09.07.12, 17:00
            Bardzo wyczerpująca odpowiedź, dziękuję :)

            > Niestety większość ludzi, jak już wspomniałam, ocenia się albo za dobrze, albo
            > za kiepsko. I z tego są potem problemy w relacjach.

            Ciekawe spostrzeżenie. Moim zdaniem jednak ta druga strona ma przecież też coś do powiedzenia zanim taka relacja się zawiąze. Jeżeli ktoś niezasłużenie się ocenia wysoko, to chyba potencjalni partnerzy to zauważą i ta osoba z wysokim mniemaniem najwyżej dostanie kosza.
            Gorzej w druga stronę kiedy któs zupełnie nie docenia swojej wartości i tkwi w w benadziejnym ukladzie, bo się boi zajrzeć na kolejne piętro.
    • wicehrabia.julian Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 19:00
      singielki biorą się ze zbyt wysokiego mniemania o sobie i przeszacowania swoich walorów oraz możliwości potencjalnego partnera
      • krystkaoj samotne "singielki":) 10.07.12, 07:56
        wicehrabia.julian napisał:

        > singielki biorą się ze zbyt wysokiego mniemania o sobie i przeszacowania swoich
        > walorów oraz możliwości potencjalnego partnera
        > Zgadzam się. To chciałam napisac. Są samotne na własne zyczenie. I biadolą, że są nieszczęsliwe. Tak naprawde to one nie chcą wogóle zakładac zwiąku.
        >
        • odmieniona44 Re: samotne "singielki":) 10.07.12, 08:26
          krystkaoj napisała:

          > wicehrabia.julian napisał:
          >
          > > singielki biorą się ze zbyt wysokiego mniemania o sobie i przeszacowania
          > swoich
          > > walorów oraz możliwości potencjalnego partnera
          > > Zgadzam się. To chciałam napisac. Są samotne na własne zyczenie. I biadol
          > ą, że są nieszczęsliwe. Tak naprawde to one nie chcą wogóle zakładac zwiąku.
          > >
          ...............
          A skąd biorą się samotni single. Rosną w kapuście?
    • highly.sceptical Re: samotne "singielki":) 07.07.12, 19:24
      Żarty żartami, ale opisywane zjawisko jest całkowicie naturalne, polecam poczytać nieco o tzw. hipergamii: otóż kobiety celują na ogół w wyższą półkę niż własna i wykazują skłonność do staranniejszego doboru partnerów, podczas gdy mężczyźni stawiają raczej na ilość niż na jakość partnerek.

      Dlaczego tak się dzieje? Najprawdopodobniej wynika to stąd, że kobiety ponoszą w związku z pracowitym powiększaniem – stosując unijną nowomowę – "zasobów ludzkich" większe koszty: taka kobieta musi przetrwać po pierwsze ciążę, po drugie często niełatwy poród, ponadto nierzadko dalsza odpowiedzialność za takiego młodego obywatela, którego urodzi, spada na jej barki – stąd dla kobiet niekorzystne jest rozmnażanie się z kim popadnie.Mężczyźni zaś, jako że nie ponoszą aż takich kosztów (a często nie ponoszą żadnych), są mniej wybredni.

      Oczywiście hipergamia ma też taką konsekwencję, że mężczyźni z górnej półki (czy, jak w dowcipie, piętra) mają więcej partnerek niż ci z dolnej; w przypadku kobiet nie ma takiej zależności.

      W każdym razie dowcip – choć wg mnie mało śmieszący i dość przewidywalny, banalny – zawiera bez wątpienia okruch prawdy naukowej.
    • maitresse.d.un.francais Stare i nie dowodzi niczego 07.07.12, 21:39
      poza tym, że każdy woli lepsze od gorszego NIEZALEŻNIE OD PŁCI
      • mijo81 Re: Stare i nie dowodzi niczego 08.07.12, 14:45
        Kiedy cię zostawił?
        • maitresse.d.un.francais Re: Stare i nie dowodzi niczego 08.07.12, 15:42
          mijo81 napisał:

          > Kiedy cię zostawił?

          Trzydziestego piątego januara.
    • sundry Re: samotne "singielki":) 09.07.12, 17:02
      Ciekawe gdzie byli ci inteligentni:)
      • volupte Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 16:43
        Nie ma takich.;-)
    • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 09.07.12, 17:07
      a mądrych nie było nawet na szóstym? :)
      • volupte Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 16:45
        Nie mial kto mądrości oceniac . To męski sklep dla kobiet.
    • sid_sid Re: samotne "singielki":) 09.07.12, 19:14
      Jak niektórych bolą te singielki, przepraszam, stare panny. ;)
      • urko70 Re: samotne "singielki":) 10.07.12, 12:27
        sid_sid napisała:

        > Jak niektórych bolą te singielki, przepraszam, stare panny. ;)

        Na czym miałoby polegać to "bolenie" ?
        • sid_sid Re: samotne "singielki":) 11.07.12, 17:52
          Na czym polega, czy z czego wynika?
          To nieco dziwne, że te singielki (ale single o dziwo nie:) tak niektórym przeszkadzają, że trzeba o nich pisać, niezbyt trafnie im dogryzać, analizować czemu nie złapały męża na studiach itp. Chociaż nikomu krzywdy nie robią.
          A z czego to wynika? Nie dają się zapędzić do domu i dzieci - nie znają swojego miejsca, co szczególnie facetów drażni, ale nie tylko. Niektóre kobiety czuja się zagrożone, bo jeszcze im misia uwiodą. Żyją inaczej niż większość (tak, nowojorski Manhattan jest jeden), a to zawsze niepokoi. Czasami, o zgrozo, zamiast poświęcać czas na obowiązki, pracują, dokształcają się, jeżdżą po świecie, latają z imprezy na imprezę. To musi boleć wszystkich upupionych życiem. No i przede wszystkim, grzech ciężki, najczęściej nie mają dzieci!
          Inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć tego, że kogoś bardzo interesuje postawa życiowa ludzi, którzy mu w drogę nie wchodzą.
          • sundry Re: samotne "singielki":) 11.07.12, 21:43
            Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych dzieciaków, każdemu coś musi przeszkadzać;)
            • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 11.07.12, 22:58
              sundry napisała:

              > Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych dzieciaków, każdem
              > u coś musi przeszkadzać;)

              obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardziej przeszkodzić niż panna starzejąca się w rogu.
              • urko70 Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 11:45
                my_favourite_axe napisała:

                > sundry napisała:
                >
                > > Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych dzieciaków,
                > każdem
                > > u coś musi przeszkadzać;)
                >
                > obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardziej przeszkodz
                > ić niż panna starzejąca się w rogu.

                Dziecko zaraz przestanie się drzeć a panna starzeć się nei przestanie ale w czym ta panna w rogu przeszkadza?
                • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 16:38
                  urko70 napisał:

                  > my_favourite_axe napisała:
                  >
                  > > sundry napisała:
                  > >
                  > > > Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych dzieci
                  > aków,
                  > > każdem
                  > > > u coś musi przeszkadzać;)
                  > >
                  > > obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardziej prze
                  > szkodz
                  > > ić niż panna starzejąca się w rogu.
                  >
                  > Dziecko zaraz przestanie się drzeć a panna starzeć się nei przestanie ale w czy
                  > m ta panna w rogu przeszkadza?

                  przestanie albo i nie przestanie, a jak przestanie to zawsze może zacząć od nowa.
                  a ja gdzieś napisałam że panna przeszkadza?
                  • urko70 Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 20:51
                    my_favourite_axe napisała:


                    > > > obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardzie
                    > j prze
                    > > szkodz
                    > > > ić niż panna starzejąca się w rogu.
                    > >
                    > > Dziecko zaraz przestanie się drzeć a panna starzeć się nei przestanie ale
                    > w czy
                    > > m ta panna w rogu przeszkadza?
                    >
                    > przestanie albo i nie przestanie, a jak przestanie to zawsze może zacząć od now
                    > a.
                    > a ja gdzieś napisałam że panna przeszkadza?

                    Dzieci zawsze przestają płakać :), a stare panny nigdy nie przestają się starzeć.
                    Jeśli napisałaś "bardziej" tzn że w ogóle przeszkadza.
                    • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 22:01
                      urko70 napisał:

                      >
                      > Dzieci zawsze przestają płakać :), a stare panny nigdy nie przestają się starze
                      > ć.

                      ale co ci przeszkadza w tym ich starzeniu się?

                      > Jeśli napisałaś "bardziej" tzn że w ogóle przeszkadza.

                      w tym odgałęzieniu wątku jest tylko kilka postów, dasz radę je przeczytać na raz, czy będziesz wyciągał pojedyncze słowa z kontekstu?
                      • urko70 Re: samotne "singielki":) 13.07.12, 14:16
                        my_favourite_axe napisała:

                        > > Dzieci zawsze przestają płakać :), a stare panny nigdy nie przestają się
                        > > starzeć.
                        >
                        > ale co ci przeszkadza w tym ich starzeniu się?

                        O to właśnie wczoraj Cię pytałem "w czym ta panna w rogu przeszkadza? ". Mi w niczym ale Ty pisząc "bardziej niż stara panna" dajesz do zrozumeinia, ze ta panna też w czymś przeszkadza.
                        Jeśli się mylę to przepraszam ale w takim razie co miało znaczyć to "bardziej"?


                        > > Jeśli napisałaś "bardziej" tzn że w ogóle przeszkadza.
                        >
                        > w tym odgałęzieniu wątku jest tylko kilka postów, dasz radę je przeczytać na ra
                        > z, czy będziesz wyciągał pojedyncze słowa z kontekstu?

                        Odpowiadając na wypowiedź:
                        "Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych
                        dzieciaków, każdemu coś musi przeszkadzać;) "

                        Napisałaś:
                        "obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardziej
                        przeszkodzić niż panna starzejąca się w rogu. "

                        Skąd Ci się ta stara panna wzięła?
                        • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 13.07.12, 19:44
                          urko70 napisał:

                          > O to właśnie wczoraj Cię pytałem "w czym ta panna w rogu przeszkadza? ". Mi w n
                          > iczym ale Ty pisząc "bardziej niż stara panna" dajesz do zrozumeinia, ze ta pan
                          > na też w czymś przeszkadza.
                          > Jeśli się mylę to przepraszam ale w takim razie co miało znaczyć to "bardziej"?

                          mylisz się bardzo. słowo bardziej oznacza tylko tyle że bardziej.
                          ja na przykład bardziej lubię wypić zimne piwko w cieniu niż iść do dentysty na borowanie. też widzisz tu pochwałę uroków borowania?

                          > > > Jeśli napisałaś "bardziej" tzn że w ogóle przeszkadza.
                          > >
                          > > w tym odgałęzieniu wątku jest tylko kilka postów, dasz radę je przeczytać
                          > na ra
                          > > z, czy będziesz wyciągał pojedyncze słowa z kontekstu?
                          >
                          > Odpowiadając na wypowiedź:
                          > "Single chyba tak samo narzekają na rodziców rozwrzeszczanych
                          > dzieciaków, każdemu coś musi przeszkadzać;) "
                          >
                          > Napisałaś:
                          > "obiektywnie rzecz biorąc, wrzeszczące dziecko jest w stanie bardziej
                          > przeszkodzić niż panna starzejąca się w rogu. "
                          >
                          > Skąd Ci się ta stara panna wzięła?

                          no właśnie myślałam żeby się o fizyce kwantowej wypowiedzieć, ale pomyślałam, że jednak napiszę w temacie wątku w którym jestem. czytałeś go zanim się wypowiedziałeś?
                          • urko70 Re: samotne "singielki":) 13.07.12, 21:02
                            my_favourite_axe napisała:

                            > mylisz się bardzo. słowo bardziej oznacza tylko tyle że bardziej.

                            Czyli masło maślane.

                            > ja na przykład bardziej lubię wypić zimne piwko w cieniu niż iść do dentysty na
                            > borowanie. też widzisz tu pochwałę uroków borowania?

                            To kompletnie inna sytuacja, bardzije wypic piwi niż iść do dentysty - dwie rozne czyności, a tam była jedna: przeszkadzać.



                            > no właśnie myślałam żeby się o fizyce kwantowej wypowiedzieć, ale pomyślałam, ż
                            > e jednak napiszę w temacie wątku w którym jestem. czytałeś go zanim się wypowie
                            > działeś?

                            Czyli nie masz nic do powiedzenia. Dziękuję.
                            • my_favourite_axe Re: samotne "singielki":) 13.07.12, 23:55
                              dobrze, trolliku, wygrywasz. nie mam siły ci dłużej tłumaczyć co oznacza słowo bardziej.
                              • urko70 Re: samotne "singielki":) 16.07.12, 10:21
                                my_favourite_axe napisała:

                                > dobrze, trolliku, wygrywasz. nie mam siły ci dłużej tłumaczyć co oznacza słowo
                                > bardziej.

                                Nie możesz tłumaczyć czegoś czego sama nie rozumiesz.... trolliczko.
              • sid_sid Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 17:20
                Mężatki i matki dzieciom się nie starzeją? ;)
            • sid_sid Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 17:29
              Po pierwsze, jak sama zauważyłaś, dzieciak jest rozwrzeszczany, więc przeszkadza. Po drugie, często ma rodziców, lub chociaż rodzicielkę, która uważa, że jej potomstwo to pępek świata, wszyscy maja je kochać i nikt nie ma prawa zwrócić uwagi na jego złe zachowanie. I po trzecie, singielki zmagają się z dobrymi radami mężatek i pytaniami w stylu "a kiedy ty?". W druga stronę to nie działa - singielki nie atakują mężatek tekstami w stylu "ale ty się musisz nudzić tyle czasu z tym samym chłopem, wy w ogóle jeszcze ze sobą sypiacie?" lub "ale jesteś biedna, że musisz od razu po pracy pędzić do dziecka, zamiast robić na co masz ochotę". Już nie wspominam o atrakcjach typu konflikty pracownicze w stylu "ty MUSISZ zostać i zrobić coś za mnie, bo ja mam dziecko i muszę wyjść, żeby się nim zająć". Tak więc single mają powody, żeby narzekać na stosunek sparowanych do nich, singli, natomiast w drugą stronę to wygląda trochę inaczej.:)
              • volupte Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 17:35
                Oj cos ci to singielstwo dokucza , bo tyle narzekasz.
                • sid_sid Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 17:45
                  No i tadam! :)
              • sundry Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 18:56
                W druga stronę to nie działa - si
                > ngielki nie atakują mężatek tekstami w stylu "ale ty się musisz nudzić tyle cza
                > su z tym samym chłopem, wy w ogóle jeszcze ze sobą sypiacie?" lub "ale jesteś b
                > iedna, że musisz od razu po pracy pędzić do dziecka, zamiast robić na co masz o
                > chotę".

                Obawiam się, że jednak tak bywa.
                • sid_sid Re: samotne "singielki":) 12.07.12, 19:31
                  Tak, co najwyżej bywa, a nie jest regułą.
          • urko70 Re: samotne "singielki":) 11.07.12, 22:56
            sid_sid napisała:

            > Na czym polega, czy z czego wynika?

            Która część mojego pytania była niewyraźnie napisana?
      • maguniaklikunia Re: samotne "singielki":) 10.07.12, 17:31
        Miarkuj słowa .
        A czy samotna wdowa to singielka czy moherka - a może moherówka tak jest śmieszniej ?
        No i o jakim przedziale wiekowym mówimy - myślimy ?
    • paco_lopez Re: samotne "singielki":) 11.07.12, 19:35
      no nieźle . na szóstym są całkiem przystojni a oprócz tego co cała reszta umieją władać elktronarzędziami i sprawnie robią dziury w ścianach na kołki rozporowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka