Dodaj do ulubionych

jak poderwac lekarza???

10.07.12, 21:22
hej, mam taki problem - bardzo podoba mi sie lekarz do ktorego chodze i nie wiem jak to okazac?? W sumie sytuacja jest o tyle beznadziejna ze to jest lekarz psychiatra- i wole nie wyjsc na wariatke ;) nie wiem co robic. Moze macie jakies rady?? tylko nie nabijac sie prosze- bo to jest dosc powazny problem.
Obserwuj wątek
    • georgia241 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:29
      Zrób sobie takie klipsy na biuście i mu pokaż:
      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQXBjB-3JwuOXh9bEbglU9hjKSJ7of9h0PLsuxIjVtp6m4ec6hX
      • soulshunter Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:30
        noale jak ma male cycki to czarny jeszcze bardziej je zmiejszy. To moze juz lepiej czerwone?
      • 3.14-roman Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:31
        To raczej przynęta dla chirurga, moim zdaniem.
    • soulshunter Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:29
      zasugerowalbym jakies dogłębne zbadanie problemu, temu panu doktoru.
    • 3.14-roman Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:30
      Nie chcę Cię martwić, ale w środowisku lekarskim romanse z pacjentami są zwykle dość niemile widziane. Jeżeli pan zauważy Twoje zainteresowanie, to być może po prostu zakończy Wasze spotkania, aby nie naruszyć zasad etyki lekarskiej. Teoretycznie :)

      A jesteś pewna na 100%, że pan nie jest zajęty? Lekarze uchodzą często za tzw. dobre partie, więc mają sporo kandydatek.
      • soulshunter Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:31
        Wlasnie, najlepiej spytac w recepcji czy jest duza kolejka, ewentualnie jak z numerkami?
        • 3.14-roman Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:35
          Gorzej, jeśli recepcjonistka sama stoi w ogonku do serduszka i innych części ciała Pana Doktora, wtedy, franca jedna, jeszcze może krzywdę zrobić. Np. namalować brzydkie wyrazy na dokumentacji lekarskiej, zalać ją kawą. Albo jak w "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" wywiesić zdjęcie autorki z podpisem: "Tej pani nie obsługujemy". Czytaj - indywidualny akt protestu (jak recepcjonistek jest więcej - to kolektywny).
      • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:33
        nie wiem nic o jego prywatnym zyciu- nie zauwazylam obraczki na palcu, wiem ze realcja pacjent- lekarz jest nie akceptowana przez to srodowisko i raczej wbrew etyce, ale mozliwe ze niedlugo zakoncze do niego chodzic- albo zmienie lekarza?? a nie chce wyjsc na jakas konkretna wariatke/idiotke, tylko zeby to jakos normalnie wyszlo...
        • sabrilla Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:34
          Gdy zakończysz już leczenie możesz go w ramach podziękowania zaprosić na kawę.
          • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:38
            sabrilla napisał:

            > Gdy zakończysz już leczenie możesz go w ramach podziękowania zaprosić na kawę.

            boje sie ze jak go tak prosto z mostu zaprosze to glupio wyjdzie.
            • sabrilla Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:45
              a masz coś do stracenia? Nie będzie zainteresowany to odmówi i już. C'est la vie.
      • moonogamistka Re: jak poderwac lekarza??? 11.07.12, 19:11
        Lekarz tez mezczyzna;-)
        W.g. badan nalezy do grupy najczesciej zdradzajacej partnera, odrobine przeskoczyl architekta i prawnika.
        Jest " lepszy" ze wzg na blizszy, otwarty kontakt z inna osoba ;-)
        Lekarz boi sie romansow z pacjentka, ze wzg na konsekwencje zawodowe, odszkodowania, oskarzenia.
        Jak to ominiesz, to chyba nie ma "latwiejszej" grupy zawodowej... Brac, wybierac...
    • fomica Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:31
      Będę cię badał z tyłu i z przodu...
      To jest lekarz który ciebie leczy? Odpuść. Relacja pomiędzy lekarzem i pacjentem to tabu, przekroczenie granicy to złamanie etyki lekarskiej. Jeśli jest rozsądnym fachowcem który powaznie traktuje swój zawód to nie powinien dac się wciągnąć w żadne flirty.
    • sabrilla Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:33
      W którymś wywiadzie Grażyna Torbicka opowiadała jak poderwała swojego męża-wówczas młodego kardiologa. Otóż "przypadkiem" zostawiła u niego w gabinecie kolczyk. On zadzwonił, żeby oddać, spotkali się prywatnie i tak poszło...
      Mam nadzieję, że nie jesteś pacjentką tego pana. Serio. Bo przynajmniej w teorii podrywanie pacjentek jest nieprofesjonalne...
      • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:35
        Kolczyka nie moge zostawic. Chyba zeby mi wypadl na podloge i pewnie dopiero sprzataczka go znajdzie....
        • georgia241 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:39
          Lepszy od kolczyka byłby dowód osobisty z karteczką samoprzylepną z nr telefonu. Będzie miał adres i telefon - znajdzie na pewno.
          • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:48
            georgia241 napisała:

            > Lepszy od kolczyka byłby dowód osobisty z karteczką samoprzylepną z nr telefonu
            > . Będzie miał adres i telefon - znajdzie na pewno.

            hahaha :D swietny plan- mysle ze pan doktor oddalby go do recepcji i po prostu kazal mi go przekazac. A warunki wygladaja tak- ze przychodze, siadam na przeciwko ( pan dr siedzi przy biurku) - no i gdzie ja niby mam ten dowod/kolczyk zgubic?? bo to jest pokoj takiej wielkosci 2x4- bardzo maly, i tam tylko sa- 2 krzesla, i biurko. Taki plan odpada.
            • georgia241 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:52
              Wyjmujesz dowód i kładziesz pod torebką. Potem zabierasz torebkę i zostawiasz dowód. Jak odda do recepcji, to był niezainteresowany. Jak zadzwoni, to uderzasz dalej.
              • georgia241 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:56
                No a jak nie odda , to dzwonić, że zgubiłaś u niego. A jak powie, że nie zgubiłaś, to się popłaczesz i pojedziesz do niego i nawet można się w żalu przytulić i wtedy jest dobra okazja, coby niechcący rozpięła się bluzka - koszula na zatrzaski a pod nią klipsy - czarne przy dużym biuście lub czerwone przy małym.
            • six_a Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:52
              a co Cię, przepraszam, tak szalenie urzekło w panu siedzącym za barykadą biurka, że koniecznie chcesz się z nim umawiać?
              • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:54
                six_a napisała:

                > a co Cię, przepraszam, tak szalenie urzekło w panu siedzącym za barykadą biurka
                > , że koniecznie chcesz się z nim umawiać?
                >
                >
                >

                tak na oko- jest moim rowiesnikiem, wiec nie jest zagrzybialym starcem. Poza tym jest szalenie inteligentny hm, i wiem ze glupio to zabrzmi- ale jest sympatyczny (co moze byc tez kwestia profesji). No i kurde podoba mi sie po prostu :)
                • six_a Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:11
                  no niestety, rokowania nie są dobre: zapomnij:)
                  chyba że chcesz mieć o jedno zmartwienie więcej.
                • grassant Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:43
                  tak na oko- jest moim rowiesnikiem

                  haha jakoś dotąd nie interesowały go rówieśniczki
            • sabrilla Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:09
              Pokombinuj trochę. Kto powiedział, że musi byc kolczyk, albo dowód?
            • grassant Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:41
              to jest pokoj takiej wielkosci 2x4- bardzo maly, i tam tylko sa- 2 krzesla, i biurko.

              to gdzie się rozbierasz? na biurku?
              • jowita771 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 23:14
                > to gdzie się rozbierasz? na biurku?

                Może w tym samym kącie gabinetu, co u dentysty? ;)
                • grassant Re: jak poderwac lekarza??? 11.07.12, 00:31
                  :)))) za drzwiami?
        • six_a Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:45
          zostaw stówę napiwku.

          chociaż nie, to chyba nie ten lokal.
    • my_favourite_axe Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:39
      pacjentki często ciągnie do swoich lekarzy od głowy, pewnie go nawet nie zdziwisz swoim wyznaniem. ale nadziei raczej nie miej, to nieetyczne, zwłaszcza w tej branży
      • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:46
        wiem, wiem o tym. ae sie probuje dowiedziec czy istnieje jakas szansa??? i jak to wlasciwie rozegrac zeby od razu nie spalic??
        • alessia27 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:50
          chodzisz do psychatry ???
          Masz depreche ???
          • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:53
            no mam, i to tez jest powod przez ktory ciezko mi wyskoczyc nagle z propozycja a moze pan sie ze mna na kawke umowi? bo juz lepiej sie czuje :)
        • highly.sceptical Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:54
          > wiem, wiem o tym. ae sie probuje dowiedziec czy istnieje jakas szansa??? i jak
          > to wlasciwie rozegrac zeby od razu nie spalic??

          A na co się u niego leczysz? Depresja czy jakaś szajba?
          • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 21:58
            Depresja, ale byly podejrzenia szajby- dopoki mnie nie zdiagnozowal ostatecznie .
            • maitresse.d.un.francais Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:09
              lorelailee napisała:

              > Depresja, ale byly podejrzenia szajby- dopoki mnie nie zdiagnozowal ostatecznie
              > .
              to bardzo ciekawa depresja :-PPP
              • lorelailee Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:39
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > lorelailee napisała:
                >
                > > Depresja, ale byly podejrzenia szajby- dopoki mnie nie zdiagnozowal ostat
                > ecznie
                > > .
                > to bardzo ciekawa depresja :-PPP

                no to akurat norma- przeciez jak idziesz do zwyklego lekarza i mowisz mu jakie masz symptomy to nie wystawia ci od razu diagnozy, tylko najpierw wyklucza wszystkie inne mozliwsci. Tak samo bylo i u mnie- obnizony nastroj, leki zwiazne z sytuacjami socjalnymi, bezsennosc, ... to moze byc objawem nie tylko depresji ale nerwicy, fobii spolecznej, czy nawet zaburzen osobowosci.
                • maitresse.d.un.francais Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:46
                  lorelailee napisała:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > > lorelailee napisała:
                  > >
                  > > > Depresja, ale byly podejrzenia szajby- dopoki mnie nie zdiagnozowal
                  > ostat
                  > > ecznie
                  > > > .
                  > > to bardzo ciekawa depresja :-PPP
                  >
                  > no to akurat norma- przeciez jak idziesz do zwyklego lekarza i mowisz mu jakie
                  > masz symptomy to nie wystawia ci od razu diagnozy, tylko najpierw wyklucza wszy
                  > stkie inne mozliwsci. Tak samo bylo i u mnie- obnizony nastroj, leki zwiazne z
                  > sytuacjami socjalnymi, bezsennosc, ... to moze byc objawem nie tylko depresji a
                  > le nerwicy, fobii spolecznej

                  I to nazywasz "szajbami"?

                  Wytłumacz mi, dlaczego depresja ma być mniej szajbowata niż nerwica.
    • tfu.tfu Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:12
      zostań pielęgniarką ;-)
      • erka.erka Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 22:22
        W podziekowaniu za leczenie, zostaw mu duzy napiwek (oni to lubia, tak malo zarabiaja), tak duzy, zeby wypadalo mu osobiscie podziekowac.
    • konwalia55 sen 10.07.12, 22:24
      na nastepnym spotkaniu opowiedz mu sen. sen oczywiscie wymysl, wazne, aby ten lekarz byl w ten sen wplatany. no wiec opowiedz mu sen z nim w roli glownej, a na zakonczenie usmiechnij sie [usmiechnij, a nie zasmiej, jak szalona ;) ] i powiedz: to chyba nie moze sie zdarzyc, prawda?

      i patrz na jego reakcje.
      • lorelailee Re: sen 10.07.12, 22:37
        konwalia55 napisała:

        > na nastepnym spotkaniu opowiedz mu sen. sen oczywiscie wymysl, wazne, aby ten l
        > ekarz byl w ten sen wplatany. no wiec opowiedz mu sen z nim w roli glownej, a n
        > a zakonczenie usmiechnij sie [usmiechnij, a nie zasmiej, jak szalona ;) ] i pow
        > iedz: to chyba nie moze sie zdarzyc, prawda?
        >
        > i patrz na jego reakcje.

        to moj psychiatra, a nie terapeuta- wiec tak naprawde nie mowie mu o takich rzeczach. Tylko raczej omawiamy kwestie mojego samopoczucia, postepow w leczeniu, itd.
        • maitresse.d.un.francais Re: sen 10.07.12, 22:47

          > to moj psychiatra, a nie terapeuta- wiec tak naprawde nie mowie mu o takich rze
          > czach. Tylko raczej omawiamy kwestie mojego samopoczucia, postepow w leczeniu,
          > itd.

          A z psychiatrą to się nie mówi o wydarzeniach, które pacjent uznaje za ważne?

        • grassant Re: sen 10.07.12, 22:47
          Tylko raczej omawiamy kwestie mojego samopoczucia...

          powiedz mu prosto z mostu, że powodem Twego złego samopoczucia jest niedopchnięcie, i że nie wyobrażasz sobie, kogoś innego, jak P.Doktor w roli dopychacza.
        • konwalia55 Re: sen 10.07.12, 22:59
          psychiatra musi byc tez troche terapeuta. zawsze mozesz powiedziec, ze po snie poczulas sie lekko i radosnie, "jak kiedys" i dlatego ten sen opowiadasz ;-)
    • dziewczyna_rzeznika Odpuść sobie 10.07.12, 22:38
      pewnie Ci powie, że to "klasyczne przeniesienie" ;P

      Chociaż taki Wojciech Eichelberger pokusił się na swoją klientkę :D
      • lorelailee Re: Odpuść sobie 10.07.12, 22:42
        no tego sie wlasnie obawiam. Ale podkreslam jeszcze raz- to moj psychiatra, a nie terapeuta.
        • maitresse.d.un.francais Re: Odpuść sobie 10.07.12, 22:48
          lorelailee napisała:

          > no tego sie wlasnie obawiam. Ale podkreslam jeszcze raz- to moj psychiatra, a n
          > ie terapeuta.

          I to "klasyczne przeniesienie" ma być tą szajbą straszliwą, która z ciebie uczyni "konkretną wariatkę"?

          Doprawdy, bardzo ciekawe, bardzo.
          • lorelailee Re: Odpuść sobie 10.07.12, 22:51
            moze akurat nie to, ale jak juz pisalam wyzej to takie dziwaczne jakies- tak jakbym sie nagle zechciala umawiac na randki z moim ginekologiem.
            A poza tym to nie wiem w gruncie rzeczy co facet sobie mysli skoro zna mnie od takiej wlasnie strony (kogos kto sie leczy u niego) i wie o mnie o wiele wiecej niz powinien mezczyzna ktory mi sie podoba... ta sytuacja jest po prostu mega dziwaczna.
            • maitresse.d.un.francais Re: Odpuść sobie 10.07.12, 23:00
              lorelailee napisała:

              > moze akurat nie to, ale jak juz pisalam wyzej to takie dziwaczne jakies- tak ja
              > kbym sie nagle zechciala umawiac na randki z moim ginekologiem.
              > A poza tym to nie wiem w gruncie rzeczy co facet sobie mysli skoro zna mnie od
              > takiej wlasnie strony (kogos kto sie leczy u niego) i wie o mnie o wiele wiecej
              > niz powinien mezczyzna ktory mi sie podoba... ta sytuacja jest po prostu mega
              > dziwaczna.

              No to czego kontrafałdę zawracasz?
    • zetka50 Re: jak poderwac lekarza??? 10.07.12, 23:19
      twardy owoc do zgryzienia ;)
      • varia1 Re: jak poderwac lekarza??? 11.07.12, 10:02
        owoc? :D
        mniemam że zęby ci wypadły ;)
    • headvig Re: jak poderwac lekarza??? 11.07.12, 11:44
      idziesz na wizytę, mdlejesz na kozetce, wywalasz dekolt na wierzch i mówisz "duszę się!" - on nie chcąc cię mieć na sumieniu, robi ci "usta-usta" i tak się zaczyna wielka miłość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka