sunny161
16.07.12, 19:52
ciagle mnie tylko krytykuje.jest swiecie przekonany ze"dobra" kobieta powinna i gotowac, sprzatanie powinna sama zrobic, zajac sie dziecmi i do pracy chodzic. ostatnii mnie skrytykowalze jak bylismy w gosciach u jego rodziicow to ja nic jego matce nie pomoglam w przygotowaniu kawy i ciasta na stol. ale jak goscie u mnie sa to ja od nich nie wymagan zeby mi pomagali :/ no a poza tym ja nie potrafie taka odwarzna u tesciowej byc :/ i moj chlopak zaraz do mnie a bo jego kuzynka to i to a ja nie :/ ja jestem osoba raczej malo mowiaca a konkretna. i to tez mu sie jakis nie podoba ze ja malo mowie:/ drzwi w lazience tez nie moge na klucz zamkna a najlepiej zeby otwarte byly. komorke musi mi kontrolowac a te kontakty co mu sie nie podobaja to kasuje. ze jedt groby to moja wina. ze ma wysokie cisnienie tez powiefziak mi nawet ze ja dziecmi nie umialabym sie zajac :( a jak odpadl stary listek od kwiatka ktory dostal od swojej ukochanej babci to posadzal mnie ze ja specjalnie go oderwalam. a jak mz ostatnio powiedzialam zeby wkoncu wyniosl smieci(to jedt jedyne co on robi w domu i to niechetnie( to mi awanture zrobil ze ja mu rozkazuje. bo ja moge sama to zribic bi ja jestem wiecznue tylko chora i w domu siedze.co nie jest prawda bo pracuje po 10h dziennie. kobietku powiedzcie co ja robie nie tak????