Dodaj do ulubionych

zdrobnienia

17.07.12, 22:30
czy Was tez do szalu doprowadza jak dorosli ludzie zdrabniaja np fakturka, ide na rowerek etc?
Obserwuj wątek
    • konwalia55 Re: zdrobnienia 17.07.12, 22:35
      do szalu nie, ale w niektorych przypadkach bywa to wyjatkowo irytujace :)
    • gaviota44 Re: zdrobnienia 17.07.12, 22:36
      Tak.
      Doprowadza mnie to do wielkiego szalu.Nawet brzydkich wyrazow wtedy uzywam.Zadnych zdrobnien!;)
    • six_a Re: zdrobnienia 17.07.12, 22:39
      mnie doprowadza, ale tylko do szaliku.
    • sabrilla pieniążki 17.07.12, 22:45
      mnie do szału doprowadzają pieniążki. Fakturka brrr, rowerek zdzierżę ale pieniążków nie!
    • ines.de Re: zdrobnienia 17.07.12, 22:46
      ja musze 8h siedziec obok takiego goscia, ktory jedzie non stop. "Zapisze sobie w pliczku, ze cos tam cos tam"
    • irmina_anastazja Re: zdrobnienia 17.07.12, 22:52
      Na biologii, chyba w gimnazjum "Grzybki najchetniej rosną na stópkach, bo im tam cieplutko i wilgotno" :P
    • kora3 do szału nie 17.07.12, 22:53
      ale nie przepadam
    • lidka449 Re: zdrobnienia 17.07.12, 23:36
      wszystko zależy od sytuacji,w jakiej się używa zdrobnień,
      generalnie nie wyprowadza mnie to z równowagi .
    • anna_sla Nie. Jestem normalna 17.07.12, 23:42
      wiele akceptuję, wiele rozumiem, ale nie do wszystkiego się dostosowuję. Dzięki temu jestem zdrowsza psychicznie i mam więcej czasu na ważniejsze sprawy ;) albo inne duperelki ;)
    • see.berja Re: zdrobnienia 17.07.12, 23:44
      Nie przeszkadzają, jeżeli są używane z umiarem. Jeżeli co drugie słóweczko jest zdrobnionkiem, to owszem, zaczyna mnie to troszeczkę, a nawet bardziutko irytować :D
    • 3.14-roman Re: zdrobnienia 17.07.12, 23:50
      To zależy. Jeżeli osoba nie przesadza ze zdrobnieniami, to nie. Natomiast bardzo intryguje mnie fakt, że na niektórych forach (gł. kobiecych) używanie zdrobnień jest czymś w rodzaju epidemii. Te wszystkie fasolki, staranka, brzusia i bobo dydające mlesio z cysia - w sumie ma to swój nieodparty urok :)
      • 3.14-roman Re: zdrobnienia 17.07.12, 23:55
        Jeśli ktoś nie lubi zdrobnień, wątek dla odreagowania. Mar Jur rządzi!
    • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:20
      > czy Was tez do szalu doprowadza jak dorosli ludzie zdrabniaja np fakturka, ide
      > na rowerek etc?

      Owszem, jest to dość drażniące. Podobnie zresztą jak zjawisko odwrotne, to jest używanie w języku potocznym sformułowań zbyt oficjalnych czy wręcz zaczerpniętych ze stylu urzędowo-kancelaryjnego, typowym przykładem jest nieszczęsna małżonka i irytujące posiadać (nie daj Boże posiadać wiedzę).

      Profesor Miodek nabijał się swego czasu z uczestnika jakiegoś teleturnieju, który zapytany, co zrobi z wygraną, odparł: To będą pieniążki dla małżonki i dzieciaków. Co za groteskowa wypowiedź! (Oczywiście ów uczestnik teleturnieju powinien był użyć form neutralnych: pieniądze, żony, dzieci, dodam dla porządku).

      Ciekawostka: profesor Miodek sam przyznaje się do nadużywania zdrobnień i niezmiennie powiada, że wszelkie swoje uwagi ich dotyczące kieruje przede wszystkim do siebie. Zatem tak silnie są zakorzenione w naszym języku zdrobnienia, że nasz najwybitniejszy znawca poprawnościowy, któremu powinno się czapką buty czyścić, odkłada słuchaweczkę i kupuje rano chlebek, masełko i kefirek!

      PS Na lekcjach języka polskiego nauczyciele zajmują się wszystkim, tylko nie nauczaniem polszczyzny (z omawianiem kłopotów miłosnych jakiegoś egzaltowanego niemieckiego samobójcy, który nawet sobie w łeb porządnie nie potrafił strzelić, włącznie) – czy to jest źródło kłopotów stylistycznych Polaków?
      • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:24
        w dniu dzisiejszym dokonano napadu rabunkowego na konwój wiozący pieniążki do banku. wszyscy konwojenci zginęli. aj aj, za te pieniążki materialiści się kroją i rozpruwają ;)
        • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:49
          > w dniu dzisiejszym dokonano napadu rabunkowego na konwój wiozący pieniążki do banku.

          Dzień dzisiejszy to też dość kontrowersyjne sformułowanie...

          Ale, ale, skoro mowa konwojach pieniężnych i napadach na nie: otóż towarzysz Stalin, w czasach, gdy był jeszcze przystojnym Gruzinem i wyglądał tak:

          https://i.imgur.com/FnPqO.jpg

          oraz wcale nie nazywano go "Stalinem", organizował w Gruzji tego rodzaju napady na konwoje, a zdobyte fundusze wysyłał Leninowi.
          • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:50
            nu haroszy mołojec!
            • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:54
              > nu haroszy mołojec!

              Co to znaczy? Niestety nie znam sowieckiego.
              • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 00:56
                powiedzmy że kawał zucha.
                • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:04
                  > powiedzmy że kawał zucha.

                  Można tak powiedzieć. Zuch chłop był z młodego Stalina: napady rabunkowe, konspiracja, zesłania, nieślubne dzieci, a nawet ucieczka przed policyjnymi tajniakami z pogrzebu własnej żony przez mur cmentarza (i wcześniej tyleż histeryczne, co widowiskowe rzucenie się za trumną do grobu). Bardzo szczególny człowiek!
                  • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:08
                    no miał ten swój prywatny szlak bojowy, nie ma co kryć.
                    • annajustyna Re: zdrobnienia 18.07.12, 11:26
                      Taa, kawal zucha, jak mial 160...Kurdupel, nie zuch!
                      • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 11:36
                        > Taa, kawal zucha, jak mial 160...Kurdupel, nie zuch!

                        Jak to często bywa z dyktatorami, do wysokich rzeczywiście towarzysz Stalin nie należał, ale mimo to (i mimo paru innych usterek fizycznych) powodzenie u kobiet miał duże, zwłaszcza za młodu (później też, chociaż tu już raczej z racji zajmowanego stanowiska: władza przyciąga kobiety).
          • see.berja Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:00
            highly.sceptical napisał:

            > Dzień dzisiejszy to też dość kontrowersyjne sformułowanie...

            Owszem, ten styl charakteryzuje się wypowiedziami analitycznymi, co skutkuje z kolei niepotrzebnym tautologiami/pleonazmami. To jakaś plaga, albo i celowy zabieg urzędników, kto wie. Skoro tekst traci na klarowności, łatwiej zmanipulować potencjalnego petenta...
            • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:03
              młoda studentka filologii. poznałem po nadgorliwości;)
              • see.berja Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:09
                wiarusik napisała:

                > młoda studentka filologii. poznałem po nadgorliwości;)

                Pudło!
                Ale fakt, swego czasu chadzałam na fakultety do prof. Markowskiego - świetny znawca polszczyzny, jedyny, który może konkurować z Miodkiem, tylko że na warszawskim gruncie :)

                I błagam, nie pisz mi, żem nadgorliwa, bo to ponoć gorsze niż faszyzm :(
                • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:15
                  jesteś faszystką?
                  to byłabyś już drugą na tym forum. BĘDZIECIE WYĆ BARANIMI ŁZAMI, obiecuję wam to.
                  • see.berja Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:16
                    wiarusik napisała:

                    > jesteś faszystką?
                    > to byłabyś już drugą na tym forum. BĘDZIECIE WYĆ BARANIMI ŁZAMI, obiecuję wam t
                    > o.

                    przecie napisałam, że nie jestem, skieruj swoje posłannictwo pod inny adres ;)
                    • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:19
                      możemy się czasem mylić;) grunt że na długo przed spuszczeniem klapy.
            • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:06
              > petenta...

              Stosujecie, użytkowniczko, przestarzałe nazewnictwo. Obecnie mówimy: klienta. Niedawno np. dowiedziałem się, zupełnie przypadkowo, że jestem "klientem" ZUS-u. Widział kto kiedy przymusowego klienta!? Ha! ha! :D
              • wiarusik Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:09
                pasowałoby raczej tak z europejska slave zusu.
              • see.berja Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:11
                highly.sceptical napisał:

                > dowiedziałem się, zupełnie przypadkowo, że jestem "klientem" ZUS-u.
                > Widział kto kiedy przymusowego klienta!? Ha! ha! :D
                >
                dobrze, że nie pacjenta :P
                Lub penitenta :D
                • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:14
                  > Lub penitenta :D

                  Penitentem jest się w skarbówce. ;)
                  • see.berja Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:15
                    highly.sceptical napisał:

                    > > Lub penitenta :D
                    >
                    > Penitentem jest się w skarbówce. ;)
                    >
                    aaa, to ja nie wię, jeszcze tam nigdy nie byłam ... ;)
                  • raszefka Re: zdrobnienia 18.07.12, 08:33
                    Przy konfesjonale raczej


                    ...chociaż to jakby zbliżone...
                    • highly.sceptical Re: zdrobnienia 18.07.12, 09:20
                      > Przy konfesjonale raczej
                      >
                      >
                      > ...chociaż to jakby zbliżone...

                      Prawda? :) Uderzające podobieństwo, no, tyle że do konfesjonału nie dostaje się wezwań "do osobistego stawiennictwa w ciągu 3 dni od otrzymania niniejszego wezwania". Ha! ha! :D
    • stephanie.plum Re: zdrobnienia 18.07.12, 01:43
      szału dostaję, ale ciekawa rzecz - tylko po polsku ich nie trawię.
      po holendersku brzmią uroczo,
      a te kilka francuskich, to czysta smakowitość.
      :~)

      po polsku uwielbiam "zgrubienia".
    • headvig Re: zdrobnienia 18.07.12, 07:31
      > czy Was tez do szalu doprowadza jak dorosli ludzie zdrabniaja np fakturka, ide
      > na rowerek etc?

      u mnie się mówi "idę na koło"

      nie zdrabniam, ale mam jedno ulubione zdrobnione słowo, którego często używam - "piżamka" :P
    • majaa Re: zdrobnienia 18.07.12, 09:45
      Owszem, wkurza mnie to. A już szczególnie nie cierpię, kiedy dorośli ludzie przedstawiają się zdrobniałym imieniem, Kasia, Tomek, Zosia..., kurczę, jak bym w przedszkolu była, totalny infantylizm.
    • condessa Re: zdrobnienia 18.07.12, 10:15
      ines.de napisał(a):

      > czy Was tez do szalu doprowadza jak dorosli ludzie zdrabniaja np fakturka, ide
      > na rowerek etc?

      zawsze lepiej zamiast wypowiedzenia w pracy dostac wypowiedzonko. jakos tak mniej bolesnie :)
    • koham.mihnika.copyright Tadeusz Chyla - Imiona 18.07.12, 12:26
      Tadeusz Chyła śpiewał kiedyś cudowną piosenkę o imionach i imionkach, jakie nadajemy swoim Paniom. Brzmiała tak:

      Kotuś, Pieseczek, Chrabąszczyk, Myszka,
      Pchełka, Jagniątko, Łasiczka, Liszka,
      Chrząszczyk, Motylek, Krówka, Biedronka,
      Kureczka, Kózka, Wróbelek, Stonka,
      Jeżyk, Słowiczek, Słoniczka, Muszka,
      Miś, Karaluszek, Świerszczyk, Papużka,
      Pszczółka, Jabłuszko, Agrest, Malinka,
      Jagódka, Gruszka, Śliwka, Jeżynka,
      Różyczka, Bratek, Goździk, Lilijka,
      Chaber, Stokrotka, Bzik, Konwalijka,
      Burak, Buraczek, Groszek, Marchewka,
      Seler, Pietruszka, Por i Brukiewka,
      Dzionek, Dzioneczek, Gwiazda, Gwiazdeczka,
      Słonko, Słoneczko, Drożynka Mleczna,
      Psipsia, Kruszynka i jeszcze parę
      – to są imiona Mojej Starej.

      do scuagniecia w necie.
      Kocham jezyk polski za jego zdrobnienia.
      dupa, dupunia, dupenka, dupcia, dupulka, dupuska, dupciatko.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka