Dodaj do ulubionych

40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Freak?

18.07.12, 19:18
Jak i czy to mozliwe, zeby 40 latek o bardzo milej powierzchownosci (w mlodosci byl wrecz piekny) NIGDY nie byl zakochany, ani w powaznym zwiazku? Poznalam takiego jednego pare dni temu, jest bardzo obiecujacy : zadbany, fajne cialko, wyksztalcony, kulturalny, oczytany, gentleman, z pasjami i z tego co deklaruje spragniony znalezienia tej jedynej. Pracuje z mlodzieza problematyczna, wiec nie jakis wiecznie zaszyty w 4 scianach geek. Ale, jak twierdzi, nigdy nie spotkal tej jedynej, wszystkie do tej pory kobiety okazywaly sie niewypalami. Dla scislosci : prawiczkiem nie jest, przygody mial, po prostu nie zakonczyly sie one niczym trwalym.
W lozku jeszcze nie testowalam, przyznam ze sie troche cykam, bo przeraza mnie ta jego czterdziestka i zero jakiegokolwiek zwiazkowego stazu. Bo ponoc nic nie dzieje sie bez przyczyny. No i przyznam sie, ze chcac niechcac jade troche stereotypem, ze niby taki towar bez atestu :) Mowiac precyzyjniej, takim troche freakiem i nieudacznictwem mi to zalatuje, choc niby facet jest normalny, na psychola nie wyglada.
Pytanie : dac szanse, wchodzic w te znajomosc? Czy raczej dac sobie spokoj, bo to nie wrozy nic dobrego?
Obserwuj wątek
    • kseniainc Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:35
      czy ja wiem?hmmmm, szkoda że nie wdowiec;-)
    • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:36
      Rany, napiszcie mi cos, bo tu siedze i medytuje nad ta sytuacja. Warto sie bawic w 40 letniego zwiazkowego nowicjusza? Wychowywac sobie faceta do zwiazku nie bardzo mi sie juz chce. Wolalabym jakiegos gotowca, nawet rozwodnika, ktory wie z czym sie zwiazek z kobieta 'je'. Poradzcie.
      • kseniainc Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:52
        40 letni egoistycznie nastawiony facio z kawalerskimi nawykami-hmmmm
    • sid_sid Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:38
      Czemu od razu freak? Albo ma specyficzny charakter, albo lubi wolność, albo żadna nie była godna. I dobrze, pewnie wszyscy żonaci kumple mu zazdroszczą. ;)
    • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:50
      > jest bardzo obiecujacy : zadbany, fajne cialko, wyksztalcony, kulturalny, oczytany,
      > gentleman, z pasjami
      > W lozku jeszcze nie testowalam
      > taki towar bez atestu

      Piszesz o nim, jakby to był jakiś rodzaj gadżetu, którego kupno rozważasz. Ja rozumiem, że pół życia spędziłaś w galeriach handlowych, ale może jednak znaj pewne granice.

      Z ciekawości spytam: nie jesteś chyba szczególnie lotna umysłowo, mylę się?
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:06
        highly.sceptical napisał:

        > Z ciekawości spytam: nie jesteś chyba szczególnie lotna umysłowo, mylę się?

        A skad ten (jak najbardziej przeciez lotny, oczywiscie) wniosek?
        Bo smiem miec dylemat, czy zawracac facetowi w glowie, czy moze dac sobie spokoj juz na wstepie, bo taki brak symetrii niezbyt dobrze rokuje?
        Taaa, lotne umyslowo sa te laski, ktore bezrefleksyjnie wala jak w dym za pierwsza lepsza para spodni, a potem placza, ze mialo byc tak pieknie a wyszlo jak zwykle.
        Ja natomiast staram sie w moim braku lotnosci umyslowej jakos antycypowac, zamiast sie pochopnie angazowac, a potem plakac.
        • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:18
          > A skad ten (jak najbardziej przeciez lotny, oczywiscie) wniosek?

          Choćby stąd, że prosisz użytkowniczki forum o pomoc w wyborze partnera. Człowiek na jakimś sensownym poziomie raczej by tego nie zrobił.

          Natomiast szkoda, że – wynika to pewnie z egocentryzmu – skupiłaś się akurat na moim przytyku dotyczącym poziomu umysłowego, zamiast wytłumaczyć się z tego, czemu traktujesz faceta jakby to był kolejny modny ciuch.

          No? Jesteś w stanie mi to wyjaśnić, czy jedynym dowodem na to, że w ogóle myślisz, ma być użycie słowa antycypować?
          • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:36
            > Choćby stąd, że prosisz użytkowniczki forum o pomoc w wyborze partnera. Człowie
            > k na jakimś sensownym poziomie raczej by tego nie zrobił.


            Oj, daj se spokoj z takimi konkluzjami z sufitu. Cale to forum oparte jest na podobnych duperelach i tego typu dylematach, cala masa ludzi tu prosi o rady z kategorii damsko-meskiej i ty tez tu pisujesz. Wiec nie udawaj greka, ze takie to znowu mega-nierozgarniete zapytac kogos postronnego o obiektywne zdanie co do rokowan kielkujacego zwiazku w ktory sie jeszcze nie zaangazowalam.
            Mi troche brakuje tutaj obiektywizmu i spojrzenia z zewnatrz. Czyjes doswiadczenia tez moga byc mi tu pomocne.
            Faktycznie to takie ponizej poziomu? No juz nie przesadzaj.

            > zamiast wytłumaczyć s
            > ię z tego, czemu traktujesz faceta jakby to był kolejny modny ciuch.

            Na razie nie jestem jeszcze w fazie zakochania, wiec mam ten luksus, ze moge rozwazyc za i przeciw, zanim w to wejde. Znowu takie dziwne i nienaturalne? Gdzie ty tu widzisz ciuchowa analogie?

            > No? Jesteś w stanie mi to wyjaśnić, czy jedynym dowodem na to, że w ogóle myśli
            > sz, ma być użycie słowa antycypować?

            Nie mam ochoty wchodzic w toba w takie jalowe polemiki, majace na celu jedynie "kto kogo przegada". Nie bawia mnie takie slowne potyczki, idz sobie gdzies indziej pospekulowac nt. zwiazku pomiedzy uzywaniem slowa "antycypowac" a IQ rozmowcy.

            PS. Nadal uwazam, ze moje pytanie nie ma w sobie nic nienormalnego. Ludzie moga mi tu sluzyc swoim doswiadczeniem, pomocne sa mi ich rady i trzezwe spojrzenie. Jezeli tego nie rozumiesz, to coz, moze rowniez masz problem z lotnoscia.
            • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:52
              > Faktycznie to takie ponizej poziomu? No juz nie przesadzaj.

              Masz rację, niepotrzebnie Cię zaatakowałem, trochę przesadziłem z reakcją. Przepraszam za to. Po prostu jakoś tak Twojego postu biło instrumentalne, przedmiotowe podejście do drugiego człowieka, a jestem na to nieco uczulony.

              > Mi troche brakuje tutaj obiektywizmu i spojrzenia z zewnatrz. Czyjes doswiadczenia
              > tez moga byc mi tu pomocne.

              No tak, tylko że użytkowniczki nie widzą nic ponadto to, co sama im przekazałaś. Garść suchych informacji. I właściwie na podstawie jednej wady (?), czy w każdym razie niepokojącej cechy, mają Ci cokolwiek doradzić. To jest raczej niemożliwe. Myślę, że wśród 40-latków bez doświadczenia w stałym związku znalazłabyś i takich, którzy by się do tego nadawali, i takich, którzy nie bardzo.

              > Jezeli tego nie rozumiesz, to coz, moze rowniez masz problem z lotnoscia.

              Może tak być. :) To znaczy nie no, rozumiem, że ktoś może potrzebować porady czy spojrzenia z zewnątrz, ale na forum wiesz, jak jest... ocenianie na podstawie suchych informacji, w dodatku bardzo łatwo (wiem po sobie) ulec stereotypom, wygłaszać bezkompromisowe, zbyt surowe oceny itd.

              Sama zresztą widzisz, jak ja się zachowałem wobec Ciebie i jak zacząłem wartościować i oceniać, na podstawie jednej rzeczy, która mi się nie spodobała. Automatycznie dokładasz do tego resztę cech (z powietrza) i masz gotowy obraz drugiego człowieka – tyle że jest on całkowicie fałszywy.

              A facetowi daj szanse, skoro Ci się podoba. Co miałoby się stać? Najwyżej się okaże, że to nie to. Tak czy inaczej: powodzenia! :)
              • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 03:20
                highly.sceptical napisał:

                > Tak czy inaczej: powodzenia! :)

                Ok, dzieki. Tak czy inaczej powodzenie sie przyda :)
                • kontest_two Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 07.08.12, 01:28
                  pamiętaj skarbie, my nie jesteśmy monogamiczni, czy ktoś mądry kupi browar gdy będzie chcial wypić szklankę piwa ?
            • facettt Na powaznie - to bez jaj, please... 19.07.12, 14:54
              cherry-cherry napisała:
              > Oj, daj se spokoj z takimi konkluzjami z sufitu. Cale to forum oparte jest na p
              > odobnych duperelach i tego typu dylematach, cala masa ludzi tu prosi o rady z k
              > ategorii damsko-meskiej i ty tez tu pisujesz.

              Cale nie, ale gdzies z polowa oparta jest na epatowaniu durnota i udawaniu, ze to przez deszcz , ktory wlasnie pada. I dlatego bywa tu wesolo, a hieny maja co skubac...


              Dobrze by bylo , gdybys nie wchodzila w ten schemat. Jakie powazne rady mozesz dostac, gdy nie przedstawilas profiilu osobowosciowego owego Pana ? (wyksztalcenie, zawod, maniery, poziom kultury osobistej, temperament, inne cechy charakteru itd...)
        • mahadeva Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:43
          a Ty myslisz, ze skoro zadnej do tej pory nie zechcial, to oczywiscie Ciebie zechce?
    • berta-death Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 19:57
      Ja bym miała obiekcje. Coś jest z nim nie tak. Albo ma tak skomplikowaną psychikę, że wszystkie konkurentki od niego pouciekały. Ewentualnie te, które by się zdecydowały na związek, zrobiłyby to z braku laku a tych pan nie chciał. W końcu dwie pokomplikowane osoby w jednym związku to co najmniej o jedną za dużo. Albo ma jakieś dziwne preferencje seksualne, których nie jest w stanie zaspokoić w normalnym związku z ich realizacja mogłaby odstraszyć każdą konkurentkę? Może jaki kryptogej, który nie może się pogodzić ze swoją orientacją? W najlepszym wypadku osoba niedojrzała emocjonalnie, która do pewnych etapów w życiu dochodzi z dużym poślizgiem i dlatego dopiero teraz a nie 15lat wcześniej dojrzał do stałego związku. Tylko, że w takiej sytuacji też ciężko będzie z nim wytrzymać, bo pewnie nie jedynie w sferze związkowej jest na etapie dwudziestoparolatka ale we wszystkich innych, też.

      I skąd wiesz, że nie jest prawiczkiem?
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:13
        berta-death napisała:

        (...)

        No wlasnie, mam bardzo podpobne przemyslenia. Brak symetrii : ja po kilku stalych, normalnych zwiazkach, on zaledwie po jakichs tam przygodach, oraz jak wyznal odrzuconych zalotach (dosc niepokojace), hmmmm.
        No i te utrwalone kawalerskie nawyki... Brak ustabilizowanego pozycia seksualnego z kobietami od tyyyyylu lat jakos nie napawa mnie optymizmem. Facet pewnie nawykowo i notorycznie jedzie na recznym (oby tylko) moze byc niewesolo. Mam wrazenie, ze nie jest prawiczkiem, nie wyglada i nie zachowuje sie jak prawiczek. Jakos nie wyczuwam w nim tremy prawiczka. Mysle, ze to by sie dalo wyczuc chyba.
        • berta-death Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:45
          A po czym poznać prawiczka?
        • vel_hornet Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:24
          No wlasnie, mam bardzo podpobne przemyslenia. Brak symetrii : ja po kilku staly
          > ch, normalnych zwiazkach, on zaledwie po jakichs tam przygodach, oraz jak wyzna
          > l odrzuconych zalotach (dosc niepokojace), hmmmm.

          Dlaczego osoba po kilku "normalnych" związkach ma być bardziej normalna, zapewne "lepsza" od tej, która w nieudane związki!!! się nie wpakowała....
        • znana.jako.ggigus bez sensu. Nie znasz faceta, 19.07.12, 22:50
          a wiesz, co robi z raczka. Moze ma male potrzeby seksualne? To ze ty musisz isc do lozka 3 razy w tyg., nie znaczy ze inni tez tak musza.
          Poza tym co con mowi, a co przezyl to jego sprawa.
          Moja kolezanka opowoadala o zwiazku, malzenstwie na Wielkanoc (bylo Boze Nar.), imionach dla dzieci, a dla faceta byla przelotnym romansem. Przezyla mocny upadek.
          Wyprobuj go , zamiast fantazjowac, chociaz wiem, ze fantazjowac jest fajnie.
          • josef_to_ja Również w łóżku ma go wypróbować? :) 19.07.12, 23:00
            Bo jeśli tak, to namawiasz ją do grzechu. ;)
            • znana.jako.ggigus Re: Również w łóżku ma go wypróbować? :) 19.07.12, 23:02
              a czemu to? cherry jest mezatka koscielna? albo siostra zakonna?
              • josef_to_ja Re: Również w łóżku ma go wypróbować? :) 20.07.12, 00:38
                Seks bez związku to grzech. ;)
                • znana.jako.ggigus najpierw strac te cnote, a potem sie 20.07.12, 18:28
                  wypowiadaj. to jakbym sie wypowiadala w w kwestii duszenia baraniego udzca
                  • josef_to_ja Re: najpierw strac te cnote, a potem sie 31.07.12, 17:27
                    Mam prawo mieć swoje poglądy na seks.
                • i.am.girl Re: Również w łóżku ma go wypróbować? :) 31.07.12, 23:32
                  Józio, jakieś nowe teorie wprowadzasz? Seks bez ślubu jest grzechem. Całowanie podobno też :)
                  • josef_to_ja Re: Również w łóżku ma go wypróbować? :) 05.08.12, 12:54
                    Czyżbyś została katechetką? ;)
        • propul Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 23.08.12, 12:23
          < ja po kilku stalych, normalnych zwiazkach>
          Mocno pojechałaś. Pierwszy raz widzę poczwórne zaprzeczenie w jednym zdaniu. Mam nadzieje, że 40 latek trafi jednak na lepszą partię.
    • josef_to_ja Najważniejsze, że prawiczek nie jest. 18.07.12, 20:08
      Wtedy to byłby dopiero freak.
      • josef_to_ja prawiczkiem miało być. n/t 18.07.12, 20:09
    • jeriomina Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:14
      Tak, to jest możliwe. Znam podobny przypadek.
      Trudny. Jeśli masz dużo czasu i chce Ci się, próbuj oswajać jeża.
      Ja próbuję już jakiś czas :)
    • triss_merigold6 Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:14
      A mieszkał chociaż sam?
      Spróbuj wybadać delikatnie dlaczego wszystkie dotychczas poznane kobiety okazywały się niewypałami i dlaczego z żadną nawet nie próbował pomieszkać pod jednym dachem (a może próbował?).
      Szansę możesz dać, czemu nie, byle w miarę ostrożnie.
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:20
        triss_merigold6 napisała:

        > A mieszkał chociaż sam?
        > Spróbuj wybadać delikatnie dlaczego wszystkie dotychczas poznane kobiety okazyw
        > ały się niewypałami i dlaczego z żadną nawet nie próbował pomieszkać pod jednym
        > dachem (a może próbował?).

        Mieszka sam, mieszka. Rzecz nie dzieje sie w Polsce, gdzie mieszkanie z rodzicami doroslych facetow jest jeszcze spolecznie akceptowane.
        Powiedzial mi, ze zwiazki konczyl sam, bo mial zasade trzech konfliktow, po 3 klotni z partnerka zwijal manatki, bo latwo traci zaufanie. I ze czesto musial odchodzic, chociaz bolalo.
        Czesc zwiazkow mu z kolei nie wypalila, bo laski go nie chcialy i nie odwzajemnily zalotow.

        Juz sama nie wiem, co o tym myslec. On ma wielka ochote na zwiazek ze mna, zachlysnal sie, snuje plany, nawet moglby przeprowadzic zeby byc blizej mnie (miezkamy w innych miastach). A ja nie wiem, czy jest sens mu zawracac glowe, nie chce go omotac a potem kopnac w 4 litery.
        • jeriomina Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:39
          cherry-cherry napisała:


          > Juz sama nie wiem, co o tym myslec. On ma wielka ochote na zwiazek ze mna, zach
          > lysnal sie, snuje plany, nawet moglby przeprowadzic zeby byc blizej mnie (miezk
          > amy w innych miastach). A ja nie wiem, czy jest sens mu zawracac glowe, nie chc
          > e go omotac a potem kopnac w 4 litery.
          >
          Nie przewidzialaś, że to on może Cię kopnąć w 4 litery :D
          • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:41
            Eeeee tam, nie sadze, a gdyby nawet to srednio mnie to teraz przeraza :)
            • kitek_maly Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:00
              Twoja opowieść o tym panu zupełnie się nie klei.
              Może dlatego, że znasz go tydzień i nic o nim nie wiesz a rozmyślasz jak nawiedzona. Czyli jego plan działa.
        • niekurcza Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:56
          Hm, Ty się zastanawiasz, czy dać mu szansę, a jaką masz gwarancję, że po trzech konfliktach nie spotka Cię to samo co poprzedniczki? Poza tym to dość pokrętne tłumaczenie jak na 40 latka.. Zawsze mi się wydawało, że związek polega m.in. na tym, żeby te konflikty rozwiązywać i dochodzić do kompromisów. I może tu jest pies pogrzebany-pan sam nie wie, czego by chciał. No i jak to niby miało wyglądać? Jestem w kims zakochany, fajna babka, no ale trzecia kłotnia, trzeba się rozstać. Nie brzmi głupio? I co ma kłótnia do utraty zaufania???? Nie podziela moich poglądów, to jej nie ufam? (o ile nie został zdradzony, ale to musiałby mieć facet wyjątkowego pecha, że tak każda mu rogi przyprawiała....) I u 40 latka nie ma mowy o wychowywaniu, bierzesz z całym dobrodziejstwem inwentarza i nie pozostaje nic innego jak zaakceptować. No chyba, że okażesz się na tyle dla niego wyjątkowa, że zrobi dla Ciebie wszystko, nawet nagnie zasadę trzech konfliktów...

          Osobiście nie dałam rady z trzydziestolatkiem po długiej przerwie od związków...a nie powiem, zakochana byłam....
          • die.die Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 21:04
            niekurcza napisała:

            > Osobiście nie dałam rady z trzydziestolatkiem po długiej przerwie od związków..
            > .a nie powiem, zakochana byłam...

            To spróbuj kiedyś z 30-latkiem (albo i 40-latkiem) , który nie miał praktycznie żadnej przerwy między związkami, bo z jednego płynnie przechodził do drugiego. Zobaczymy, czy będzie łatwiej.
            A bardziej serio - akurat długa przerwa między związkami to nic złego. Najczęściej świadczy o tym, że masz do czynienia z osobą, która potrafi być sama i nie wiąże się z kim popadnie ( = nie uwiesza się na kim popadnie) byle tylko zabić samotność. Banał, ale tylko ktoś, kto potrafi być sam, będzie też potrafił wejść w związek.
        • die.die Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 20:54
          cherry-cherry napisała:

          > Powiedzial mi, ze zwiazki konczyl sam, bo mial zasade trzech konfliktow, po 3 k
          > lotni z partnerka zwijal manatki, bo latwo traci zaufanie. I ze czesto musial o
          > dchodzic, chociaz bolalo.

          To tylko dwa zdania, a jednak całkiem sporo mówią o tym panu i chyba z dużym prawdopodobieństwem pozwalają wywnioskować, jak będą wyglądać jego kolejne próby bycia w związkach.
          Chcesz spróbować, to spróbuj, później będziesz wiedziała, czego unikać.

      • josef_to_ja Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:22
        Może był np. w trakcie dorabiania się i nie mógł sobie pozwolić finansowo na związek z atrakcyjną i wykształconą kobietą. :P
    • nielubieeuro Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:35
      Przecież to zwykły RUCHACZ i nawet się z tym nie kryje.
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 20:39
        Nieee, zdecydowanie nie typ ruchacza. Widac, slychac i czuc. Mialabym raczej odwrotne obawy, jesli mam byc szczera.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:11

          cherry-cherry napisała:

          > Nieee, zdecydowanie nie typ ruchacza. Widac, slychac i czuc. Mialabym raczej od
          > wrotne obawy, jesli mam byc szczera.
          >

          Są dwie opcje. Albo facet nie jest szczególnie zainteresowany kobietami. Nie twierdzę że gej. Po prostu nie uważa kobiet za na tyle pasjonujące aby dzielić z nimi życie i się dogadywać na codzień. Ot - jakaś przygoda od czasu do czasu i styka...
          I nie ma to żadnego związku z atrakcyjnością. Nie potrzebuje kobiety na codzień i tyle.

          Albo też, gość ma bajkę dobrze opanowaną. Zauważył że podjeście "nie byłem w stałym związku" frapuje kobiety i nie musi nic innego wymyślać :D

          Ale stawiam na A.
          W dzisiejszych czasach to dziwi, ale kiedyś bycie kawalerem przez całe życie nie było czymś strasznie niezwykłym i nie kończyło się ostracyzmem społecznym - o ile gość nie miał przy okazji jakiś dziwactw.
    • good_morning Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:13
      idz do wrozki
    • facettt bywa, no i co ? 18.07.12, 21:34
      do 30-tki nie bylem w zadnym "powaznym zwiazku" - gdyz nie bylem tym zwyczajnie zainteresowany.
      (co innego okazjonalne przygody :)

      po 30-tce tez nie. (no ale pech chcial... :)

      mam dwoch bliskich znajomych, co w "zwiazkach" nie byli
      (co za ohydne slowo...)

      i jakos zyja :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: bywa, no i co ? 18.07.12, 21:42

        > i jakos zyja :)

        Bo to faceci. Kobiety w tej sytuacji "straciłyby najlepsze lata życia" :)
        • facettt byc kobieta... 18.07.12, 21:54
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
          > Bo to faceci. Kobiety w tej sytuacji "straciłyby najlepsze lata życia" :)

          zawsze wiedzialem.
          byc kobieta - to kara Boska.
          do 30-tki to oczekiwanie.
          a potem powolne umieranie.

          PS. Ty wiesz - jak kochaja sie 50-tki ? :)
          • lazy.eye Re: byc kobieta... 18.07.12, 22:11
            Jak może kochać pomarszczony budyń?:)
            • facettt sam miod :) 18.07.12, 22:16
              gasisz swiatlo.
              a tam "na dole" zupelnie nic sie nie zmienia :)
              • senseiek Re: sam miod :) 19.07.12, 03:32
                > gasisz swiatlo.
                > a tam "na dole" zupelnie nic sie nie zmienia :)

                Masz niskie standardy jakosci.. :P
                • facettt Re: sam miod :) 19.07.12, 14:34
                  senseiek napisał:
                  > Masz niskie standardy jakosci.. :P

                  Zapewne dzieki temu nie znam slowa "rozczarowanie" i codziennie rano budze sie z usmiechem
                  na twarzy, zagladajac na foro "Wyzalnia" - tylko dla dobrej zabawy :)
                  • senseiek Re: sam miod :) 20.07.12, 04:47
                    > Zapewne dzieki temu nie znam slowa "rozczarowanie" i codziennie rano budze sie
                    > z usmiechem
                    > na twarzy, zagladajac na foro "Wyzalnia" - tylko dla dobrej zabawy :)

                    Istnieje takie forum?? Hmmm.. jeszcze nigdy tam nie bylem.. ;)
    • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:43
      nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
      kto mię oświeci?
      • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:56
        > nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
        > kto mię oświeci?

        Ja. "Doświadczenie to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom". Ci z wieloma nieudanymi na koncie mają więcej expa. :)
        • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:41
          ooootak, ostatnio było coś, że dwa minusy muszą dać plus. czyli z takich nieudanych to same plusy, tylko parzystości trzeba pilnować.
          • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 23:25
            > ooootak, ostatnio było coś, że dwa minusy muszą dać plus. czyli z takich
            > nieudanych to same plusy, tylko parzystości trzeba pilnować.

            Zatem ludzie już nawet arytmetykę potrafią zaprzęgnąć do swoich racjonalizacji? Pomysły kwitną. :)

            Tylko jest jeden szkopuł: otóż coś mi się wydaje, że ten manewr z minusami, co dawały plus, to dotyczył chyba mnożenia i odejmowania liczb ujemnych, a nie sumowania. A przeszłe związki to się tak na chłopski rozum by raczej sumowały chyba nie?

            Zresztą, jak powiedział pewien ksiądz w Radiu Maryja zapytany o sprawy seksualne: Ja się na tym nie znam. Pacz, tzn słuchaj:

            • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 23:34
              > Tylko jest jeden szkopuł: otóż coś mi się wydaje, że ten manewr z minusami, co
              > dawały plus, to dotyczył chyba mnożenia i odejmowania liczb ujemnych
              możliwe, że chodzi o skrzyżowanie dwóch minusów, wtedy też wychodzi plus.


              akt sakramentalny
              no ładnie:D
              • highly.sceptical Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 09:12
                > możliwe, że chodzi o skrzyżowanie dwóch minusów, wtedy też wychodzi plus

                O, dobry pomysł, ścieżka edukacyjna matematyczno-teologiczna, powinnaś się z tym zgłosić do MEN-u, oni tam bardzo cenią przenikanie oraz wzajemne uzupełnianie się przedmiotów. Swoją drogą: nie sądzisz, że połączenie w jeden blok matematyki i religii byłoby niezłym podsumowaniem ogólnego stanu polskiego szkolnictwa? :)

                > akt sakramentalny
                > no ładnie:D

                Tak. :) Ponadto pamiętaj, że gdy mąż odda żonie już swoje nasienie i nastąpi u niego impotencja, to nie powinien się od żony odsuwać. To jest nomen omen stosunkowo ważna zasada. Ciekawe czy księża dobrodzieje po akcie sakramentalnym odsuwają się od ministrantów. :> No dobra, to był chamski żart, nie powinien był paść... bardzo żałuję, że to napisałem. :(
      • kitek_maly Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:10
        > nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
        > kto mię oświeci?

        Chyba właśnie niczym, bo z kolejnych postów autorki wynika, że pan właśnie był w wielu nieudanych. :D Więc wygląda na to, że to tożsame.
        • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:43
          no to się dobrali w korcu maku po prostu, nie wiem, co óna tak wybrzydza.
          zaraz przyjdzie jakaś oświecona i powie, że nie wolno wybrzydzać, bo samotność zje. no kogo zje, tego zje.
          buahahahahahaha
        • sid_sid Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 22:16
          > > nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
          > > kto mię oświeci?
          >
          > Chyba właśnie niczym, bo z kolejnych postów autorki wynika, że pan właśnie był
          > w wielu nieudanych. :D Więc wygląda na to, że to tożsame.

          No właśnie też zwróciłam na to uwagę. A im dalej się czyta, tym bardziej wychodzi coś innego, niż w tytule wątku.;)
          • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 00:15
            No jak to? Facet nie byl w zadnym powaznym zwiazku. Bo chyba zwiazkiem nie mozna nazwac przelotnej przygody, czy nieduanych podchodow do kobiet, tudziez prob zwiazku, gdzie sie nie kleilo i po 3 tygodniach nastepowal out.
            Nie wiem nawet czy mozna te wyzej wymienione wlozyc do worka z napisem "nieudane zwiazki" bo to moim zdaniem zwiazki nie byly. Co najwyzej znajomosci czy proby zwiazkow.
            On tak to wlasnie opisuje.
            Tytul jest wiec adekwatny : facet ma 4 dychy i nigdy nie byl w powaznym zwiazku, czyli takim w ktorym sie razem zyje, snuje plany, mysli o zalozeniu rodziny itp. itd.

            Nie wiem, co tu jest niejasnego.
            • sid_sid Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 16:58
              I on w ciągu trzech tygodni zdołał dobrnąć do tej trzeciej, już nieprzepisowej kłótni? Tak na początku znajomości, kiedy przeważnie ludzie są w siebie wpatrzeni? I tak kilka razy? No bomba po prostu.:)
            • khadroma Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.08.12, 23:56
              No i co sie okazało z tym 40-letnim kolesiem? Bo już sierpień mamy, a wątas był z lipca... :)
      • facettt no ja. 18.07.12, 22:26
        six_a napisała:
        > nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
        > kto mię oświeci?

        no ja.
        bycie w zadnym kosztuje mniej nervow i pieniedzy.
        do 30-tki nie bylem w zadnym (stalym). i nie zaluje.
        potem sie zaczelo.
        i zaczely sie koszty i schody.
        • six_a Re: no ja. 18.07.12, 22:38
          a tfuj tesz był nieudany?
          pszesz udany jest.
          • facettt Re: no ja. 18.07.12, 22:51
            six_a napisała:
            > a tfuj tesz był nieudany?
            > pszesz udany jest.

            tylko dla nadzwyczajnej preferencji dla nieudacznictwa.
            mojej i drugiej strony.
            wiekszosc za nas to nieudaczniccy.
            gdybym mogl wrocic do historii
            nigdy bym tego cyrku nie powtorzyl.
            • takajednakropka Re: no ja. 23.08.12, 14:55
              A tam opowiadasz...

              Nie można żyć unikaniem problemów. :)
        • konwalia55 to pechowiec z Pana jest 19.07.12, 23:01
          bo bycie w zwiazkach (takze przed 30tka) moze byc cudownie piekne i niezwykle ekscytujace. mowie Ci, facettt :)
          • facettt nie powiedzialbym :) 22.07.12, 15:04
            konwalia55 napisała:
            > bo bycie w zwiazkach (takze przed 30tka) moze byc cudownie piekne i niezwykle e
            > kscytujace. mowie Ci, facettt :)

            Alez przez moment w to nie wontpie, Sz.P.
            - Jezeli ktos tego pragnie.
            Albowiem bycie w stalej relacji ma bardzo wiele znanych mi zalet.
            I jedna DUZA wade: - utrudnia dostep do innych kobiet.
            Czesto rownie interesujacych jak "ta jedna-jedyna" :)

            Podkreslam - rownie interesujacych - ni mniej ni wiecej.
            Wiec czesto cienzko sie zdecydowac :)))
      • senseiek Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 03:30
        > nie wiem, co to za różnica nie być w żadnym a być w wielu nieudanych.
        > kto mię oświeci?

        No wlasnie - jakby byly udane to by w nich dalej byl i nie byl wolny.. :)
    • lazy.eye Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 21:59
      W rozwiniętych krajach to często spotykany typ. Kobiety to faktycznie niewypały, sama wiesz.
      Jak się ma kasę i nie weszło w związek, dopóki się nie myślało czyli do 25 lat to później kobiety nie są specjalnie do niczego potrzebne poza weekendowym bzykankiem może.

      Inna rzecz, że co to za facet, któremu w wieku 40 lat chce się czytać jakieś bzdury, zajmować trudną młodzieżą czy bawić kobiety kulturalną rozmową???:)

      A co chciałbyś z nim robić? Dzidziusia czy razem chodzić do teatru trzymając się za rączki?
      • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:37
        >któremu w wieku 40 lat chce się czytać jakieś bzdury, zajmować trudną młodzieżą czy bawić kobiety kulturalną rozmową???:)

        a ty co będziesz robił w tym wieku?
        zapijał psychotropy piwkiem?
        czy jakieś inne plany.
        • lazy.eye Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 23:13
          Ja to z tych aktywnych jestem:)
          http://img42.imageshack.us/img42/2352/windsurfinginstructorcl.jpg
          • six_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 23:37
            noigut, w czym to przeszkadza? tramadol raz dla pana.
      • fon_rz Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 11.08.12, 12:15
        mistrzu moj...................:)
    • mahadeva Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 18.07.12, 22:41
      pewnie strasznie wymagajacy albo zupelnie bez inteligencji emocjonalnej. albo gej.
    • triismegistos Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 00:15
      Przerobiłam ostatnio takiego. Odpad nuklearny. Wydaje się toto fascynujące, ale nie ma sobie czym doopy zawracać.
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 03:17
        triismegistos napisała:

        > Przerobiłam ostatnio takiego. Odpad nuklearny. Wydaje się toto fascynujące, ale
        > nie ma sobie czym doopy zawracać.

        Opowiedz, opowiedz. Daj jakies szczegoly...
        • triismegistos Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 07:25
          Aaa, co tu dużo opowiadać. Ponad 40 letni facet, którego po prostu nie interesowały kobiety na stałe. Się nagle zakochał we mnie, zenić się chciał i takie tam. Okazało się, że nie tyle "nie chciał się wiązać" co okazał się okazem wysoce wadliwym. Nie wiem, może psychiatra mógłby mu pomóc. A może tylko weterynarz.
          • josef_to_ja Myślałem, że masz większy szacunek do ludzi. 19.07.12, 12:42
            Może trochę więcej tolerancji?
      • josef_to_ja No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 12:35
        I Ty jesteś tolerancyjna nazywając kogoś odpadem nuklearnym?
        • cherry-cherry Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 12:49
          Przesadzasz i doszukujesz sie zbednych podtekstow. Ja tez wyzej napisalam o "towarze bez atestu" w kontekscie tego, ze facet nie zagrzal nigdy miejsca w stalym zwiazku. Takie teksty to nie jest wynik braku szacunku czy uprzedmiotowienia czlowieka - ot, zwykly skrot myslowy, i tyle.
          • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 12:55
            Ale brzmią bardzo nieprzyjemnie. Jestem prawiczkiem w wieku około 25 lat i jak czytam takie rzeczy, to jest mi przykro. :(
            • kseniainc Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 13:01
              i nie czujesz, że dziwaczejesz?;-p
              • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 13:35
                Na razie jeszcze nie. Nie trafiłem na odpowiednią póki co.
            • cherry-cherry Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 13:05
              josef_to_ja napisał:

              Jestem prawiczkiem w wieku około 25 lat i jak
              > czytam takie rzeczy, to jest mi przykro. :(

              Wiem, wiem, czytam to forum juz nie od dzis :)
              Jest Ci przykro dlatego, ze te okreslenia wstrzeliwuja sie w Twoje osobiste fobie i kompleksy, a nie dlatego, ze sa obiektywnie szczegolnie obrazliwe. Czasem jednak dynamika dyskusji wymaga nazwanie czegos dosadnie, zeby rozmowca zrozumial o co chodzi, a czlowiekowi ze zdrowym podejsciem do samego siebie nie powinno byc z tego powodu przykro. Zlap troche dystansu, Jozek.
              • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 13:36
                Mam mnóstwo dystansu, a fobii żadnych nie mam. Może co najwyżej nerwicę natręctw. ;)
                • kseniainc Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 13:47
                  ...;-)
                  tak Jósek- poczucie humora jezd naj
                  • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:24
                    Myślę, że mi go nie brakuje Kseniu. ;)
                    Tobie zresztą też nie. ;)
                    • kseniainc Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:27
                      sie wie Jósek;-) Tylko kurdę pozbądź się tego prawictwa-zobaczysz jaką ulgę odczujesz;-p
                      • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:33
                        Tylko z kim mam je stracić. :P
                        • kseniainc Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:49
                          josef_to_ja napisał:

                          > Tylko z kim mam je stracić. :P

                          i co mam znaleźć kandydatkę, nazwisko podać? Jósek kuwa;-p Organizuj się;-p
                • cherry-cherry Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:08
                  > Mam mnóstwo dystansu, a fobii żadnych nie mam. Może co najwyżej nerwicę natręct

                  Piszac o fobiach mialam na mysli, ze sie boisz, ze w wieku 40 lat podzielisz los tego pana o ktorym pisze. Identyfikujesz sie z tym przypadkiem, dlatego jest ci przykro.
                  • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:24
                    To nie fobia, a mały lęk. ;)
                    • cherry-cherry Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:30
                      josef_to_ja napisał:

                      > To nie fobia, a mały lęk. ;)

                      Mysle, ze calkiem spory. Dlatego tak osobiscie odbierasz te okreslenia.
                      • josef_to_ja Re: No normalnie cudne odpisałaś. 19.07.12, 14:37
                        Nie podobają mi się ogólnie, są dosadne. ;)
      • fajnaret 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 19:45
        Popieram. Nie ma co sobie takimi głowy zawracac. Bez powodu by go kobiety nie rzucały.
        • josef_to_ja Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 22:21
          A może trafiał na nieodpowiednie? A może kiedyś był brzydki nie miał szans u tych, u których by chciał?
    • senseiek Facet Cie splawia - bo jest szczery.. 19.07.12, 03:29
      Facet Cie splawia - bo jest szczery..

      jak facetowi zalezy to klamie -czyli stara sie pokazac siebie w jak najlepszym swietle.

      Czy jak spytasz alkoholika czy jest pijakiem to odpowie prawde? Jakby mial na Ciebie ochote, to by odparl, ze on tylko pije ot tak od swieta i tylko 2 kieliszki, a tak w ogole to nie wodki tylko wina wytrawnego.. ;)
      • cherry-cherry Re: Facet Cie splawia - bo jest szczery.. 19.07.12, 03:34
        senseiek napisał:

        > Facet Cie splawia - bo jest szczery..

        To do mnie?
        Gdzie i kto mnie splawia?? Bo nie czuje sie splawiana, wrecz przeciwnie
      • wersja_robocza Re: Facet Cie splawia - bo jest szczery.. 19.07.12, 07:56
        senseiek napisał:

        > jak facetowi zalezy to klamie -czyli stara sie pokazac siebie w jak najlepszym
        > swietle.

        Mujborze. Warte zapamiętania.:D
    • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 03:31
      Wyszlam na wieczor z domu, a tu tyle rad sie zebralo.
      I przy okazji zaczynaja wychodzic pewne kwiatki, np. pan juz zaczyna sie lekko foszyc, ze za rzadko pisze, ze za pozno odpisuje na jego maile itp. Nie bylo mnie wieczorem, a on mial nadzieje, ze dostanie ode mnie maila. Nie dostal i juz delikatnie i b. ostroznie (co by mnie nie zrazic) schizuje.
      Dziwny jakis ten facet w ogole, cos go nie czuje. Rzadko uzywa swojej komorki (niczym staruszek) i przyslal mi dzis hurtem chyba ze 30 swoich zdjec z dziecinstwa, ot tak, nie proszony.
      Nie wiem, moze sie niechcacy nastawilam negatywnie, a moze dziala intuicja i jakas czerwona lampka ostrzegawcza mi sie wlasnie zapala. Ale cos mi mowi, ze to typ z ktorym bedzie trzeba sie obchodzic jak z jajkiem, bo inaczej "straci zaufanie". A nie bardzo mam ochote na takie uzeranie sie. Cos w nim jednak ewidentnie nie gra, nie ma cudow...
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 09:45

        > Dziwny jakis ten facet w ogole, cos go nie czuje. Rzadko uzywa swojej komorki (
        > niczym staruszek) i przyslal mi dzis hurtem chyba ze 30 swoich zdjec z dziecins
        > twa, ot tak, nie proszony.

        Faktycznie jakiś staroświecki.
        Owszem, wysyła się do dziewcząt zdjęcia z komórki, ale nie są to zdjęcia z dzieciństwa... Wręcz przeciwnie, wręcz przeciwnie :D
      • kseniainc Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 12:38
        zdziwaczały "stary-maleńki" lub jak kto woli "dzidzia-byk";-p
        Ten typ tak ma;-p
        wyślij go na drzewo-on tylko kocha siebie;-)i tak do śmierci;-pPanna potrzebna tylko do dekoracji;-p
        • josef_to_ja Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 12:41
          Czyżbyś to przerabiała już? :P
    • zagubionaa219 Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 11:05
      Ja bym nie chciała takiego faceta.
      • josef_to_ja A ja bym nie chciał takiej jak Ty. 19.07.12, 12:35
        Ludziom różnie się w życiu układa, trochę tolerancji. Po co takie nonszalanckie odpowiedzi od razu?
      • fajnaret Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 19:47
        zagubionaa219 napisał(a):

        > Ja bym nie chciała takiego faceta.
        Ja też.
    • wez_sie ty to ciagle spotykasz jakis frikow 19.07.12, 11:17
      conie?
      • znowu.to.samo Re: ty to ciagle spotykasz jakis frikow 19.07.12, 11:51
        Rzeczywiście jakiś dziwny okaz....nie cierpie takich foszastych typków....długo bym z takim nie wytrzymała
    • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 14:18
      Dostalam wlasnie maila "robie sie nerwowy, kiedy tak nie odpisujesz. Uprzedz mnie chociaz smsem, ze cos ci wypadlo i nie odpiszesz szybko, albo powiedz kiedy odpiszesz konkretnie. Zebym tak nie czekal, bo mnie nerwy zzeraja".
      Uuuu, cholera. Uciekac, uciekac - teraz sama to widze czarno na bialym.
      :)
      • stokrotka_a Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 14:32
        No to już wiesz, dlaczego ten "mężczyzna" jest w takiej a nie innej sytuacji "matrymonialnej". ;-)
    • moonogamistka Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 19:43
      Sprawdz, nie patrz na oceny innych osob.
      Nie stac Cie na wlasna opinie?
      • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 21:04
        moonogamistka napisała:

        > Sprawdz, nie patrz na oceny innych osob.
        > Nie stac Cie na wlasna opinie?


        Stac, tylko nie chce mi sie pakowac w strate czasu, jezeli juz na wstepie wyglada to dosc dziwnie. A sprawdzanie empiryczne moze potrwac dlugo, bo facet mieszka w innym miescie i zanim go dobrze poznam i zanim wyjdzie jakiekolwiek szydlo z worka, pewnie uplynie sporo wody. Wiadomo, jak wygladaja takie weekendowe spotkania, kazdy sie kreuje, stara itp.

        Dlatego pytam na forum, bo brak mi doswiadczenia z takimi facetami z czystym zwiazkowym CV (ze sie tak wyraze) i nie wiem, czy i jak to rokuje. Brak mi tez obiektywnego spojrzenia. A nie chce mu robic nadziei i rozkrecac relacji, jezeli mialoby to juz zgory byc skazane na niepowodzenie. Tym bardziej, ze widze juz teraz, ze facet az piszczy, zeby ze mna byc. Nie chce zawracac mu glowy, bo zakocha sie biedny, a potem bedzie cierpial i mnie klal w zywy kamien. Po co mi takie klimaty, wole juz od razu zrobic wywiad forumowy, ktory da mi moze jakies mgliste pojecie o podobnych przypadkach.
        • znana.jako.ggigus hehe gorzej jak Ty sie zakochasz, a on zastosuje 19.07.12, 23:05
          - calkiem sensowna zasade trzech klotni i bedziesz klela.
          No zalezy jeszcze klotnie o co, ale znalam jednego, co sie nie potrafil klocic. Mamusia i tatus udawali czysta harmonie i facet nie potrafil. Ale moze ten twoj ma inaczej i chodzi o powazne klotnie egzystencjonalne?
    • lonely.stoner Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 19.07.12, 22:14
      > Pytanie : dac szanse, wchodzic w te znajomosc? Czy raczej dac sobie spokoj, bo
      > to nie wrozy nic dobrego?

      znajomosc to mozna miec, chyba ze pytasz konkretnie o to czy pakowac mu sie do wyra ?? tego akurat nie polecam (po co sie spieszyc - taka masz chcice straszna- no to raczej nie, bo chcia kontrolowana, wiec ja nie wiem co? desperacja?) anyway, ja bym poczekala, i utrzymala jak to sie mowi znajomosc (bez zaliczania lozkowego) no i z czasem sie przekonasz czy facet jest ok czy jest jakims psycholem.
    • szafirowa_zatoka Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 02:10
      Wszystkie peany jakie o nim napisalas wskazuja jednoznacznie, ze gdyby chcial, a nawet gdyby nie chcial, to juz dawno mialby albo kobiete, albo dziecko, albo jedno i drugie. Nie ma takiej opcji, zeby fajny facet z normalnym popedem sekualnym nie zwiazal sie do 40-tki z zadna babka, chyba ze jest kamedulem i siedzi w jednoosobowej celi z klauzula milczenia.

      Niepokoja mnie te dzieci. Facet ktory kocha dzieci, zaklada rodzine i czym predzej ma wlasna gromadke + pracuje z dziecmi. Facet, ktory dzieci nie kocha, raczej nie chce z nimi pracowac.
      • mozambique Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 15:14
        po pwiersze to nie dzieci tylko młodziez - moze tak ok 17-18 lat ?

        po drugie- o 40latku nic nie powiem ale pare lat temu mialam watpliwą przyjemnosc z 35-latkiem bez zadnych ale to zadnych , nawet pzrelotnych zwiazków z kobietami
        tez aktrakcyjny, fizycznie pociagajacy, boskie ciało, ciekawy zawód , oryginalne pasje i zadnej miłości na koncie ,
        zaciekawilo mnie to i weszlam w to
        no i okazalo sie ze pan nie tylko samotnik ale i prawiczek
        a jak jzu dzieki mnnei przzestal byc prawiczkeim to okazlao sie ze impotent , z zaburzeniami emocjonalnymi w dodatku
        i podobne zasady zyciowe mial - tym raze zasade 3 nieodebranych polaczen telef. - jak nie odbiore 3 razy pod rząd to pan konczy znajomosc
        nie wzial tylko pod wuage ze moge nagle wylądowac na pogotowiu pod kroplowka bez dostepu do telefonu
        no i rzucil mnie , obrazony potęznie, w momecie gdy mnie przygootwywano do operacji

        ze tez intuicja mnie zawiodla,no!, takie uszkodzone elementy to sie wyrzuca a nie do domu przynosi
        do dzis sobie w brode pluje zem taka głupia była
        no ale to bylo ładne pare lat temu , mlodsza byłam i duzo głupsza życiowo


        z dobrego serca radze - wyrzucic na śmietnik i zarzasnąc klapę !!!!!


        -
        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
        • nielubieeuro Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 17:34
          Ale dvpy mu dałaś, dzieki tobie już nie jest prawiczkiem, możesz być z siebie dumna.
        • cherry-cherry Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 18:29
          O cholera, no niezle ! ;) Moze to byl kryptogej po prostu.... Mialas szczescie, ze szydlo wyszlo z worka wczesniej niz pozniej. Charaktero- i socjopatom mowimy nie !
        • szafirowa_zatoka Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 19:56
          Otoz to, Mozambique. Dlatego podkreslilam slowo "fajny". Nie ma takiej opcji, zeby fajny facet byl w tym wieku bez jakiegos znaczacego dorobku erotycznego, cos nie gra i tyle.

          PS. Niektorych kreca dorastajacy chlopcy o wiele bardziej niz dojrzali faceci (a geje walcza o mlode sylwetki bardziej niz kobiety).
          • tycho99 Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 21:18
            A co ci pozwala wysnuwać tak kategoryczne wnioski i czy potrafisz je obronić?
            • szafirowa_zatoka Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 21:40
              Meski poped seksualny.
              • tycho99 Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 20.07.12, 23:05
                w przypadku braku atrakcyjnej kandydatki, popęd zmusi do związku wyłącznie najmniej wybrednych, a takich trudno nazwać prawdziwymi mężczyznami
    • bront-ozaur Re: 40 latek nigdy nie byl w powaznym zwiazku. Fr 22.07.12, 14:51
      a co z toba ze nie masz nikogo na stale? to jest normalne? jakas wybrakowana jestes i do tego zdesperowana jesli szukasz porad na forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka