Dodaj do ulubionych

Prośba o poradę

29.07.12, 01:37
3 miesiące temu poznałem dziewczynę. Sporo młodszą ode mnie - lat 20 (ja-28), no ale to jako informacja dodatkowa.
Od początku była tzw "chemia"...fajnie nam się spędzało czas, widać było, że jej zależy, ja również zacząłem się angażować. Spędzaliśmy ze sobą coraz więcej czasu, fajnie się dogadywaliśmy, w łóżku super, po kilku tygodniach ona wyznała mi miłość. Widziałem, że jej zależy - robiła mi niespodzianki - potrafiła przejść pół miasta z samego rana żeby mi przynieść śniadanie, często pisaliśmy i dzwoniliśmy do siebie. Po pewnym czasie ja też jej wyznałem, że się zakochałem i tak to trwało w sielance. Często mówiłem, że ją kocham, że mi na niej zalezy, okazywałem jej to. Ona też mówiła i też okazywała.
Miesiąc temu prawie się rozstaliśmy - chodziło o jej problemy z matką (zachorowała na raka) - ona wolała przeżywać to w samotności i mnie nie obarczać problemami. Ja jednak o nią zawalczyłem, starałem się być przy niej i wszystko wróciło-powiedziała, że dziękuje mi za to, że zawalczyłem, bo jest jej ze mną cudownie.
Praktycznie się nie kłóciliśmy, wszystko wyglądało pięknie i tydzień temu jeszcze spędziliśmy szaloną noc u mnie, potem dzień później przyszła do mnie specjalnie, żeby pożegnać się ze mną przed jednodniowym wyjazdem.
Kiedy ja wyjechałem na jeden dzień ona pojechała do przyjaciółki swojej mamy o czymś pogadać. Kiedy wróciłem - nie widzieliśmy się kilka dni - ja miałem jednodniowy urlop w międzyczasie, ona miała pretensję, że do niej nie przyjechałem do pracy. Pytam - czy spotkamy się w weekend, a ona, że ma dużo zajęć i nie może. Ja na to, że nie widzieliśmy się już 5 dni i co jest grane...Ona długo nei chciała powiedzieć, ale w końcu powiedziała, że chce odejść, bo odezwał się do niej jej były (byli z sobą 3 lata i zerwali 1.5 roku temu - on wyjechał do innego miasta i zdradził ją). Do niczego nie doszło - to był tylko telefon, ale stwierdziła, że tak jej namieszał w głowie, że uważa, że to nieuczciwe aby była ze mną i chce tygodnia czasu na przemyślenie swoich uczuć. Ten wyjazd do koleżanki mamy był po to aby zasięgnąć porady co ma z sobą zrobić (ta koleżanka jest psychologiem). Dziś minął ten tydzień (bez słowa z jej strony) i dostałem tylko smsa: "cały dzień zbieram się, żeby do ciebie napisać ale nie wiem co. właściwie chyba i tak wszystko wiesz bez słów".
Dobra - były namieszał jej w głowie, ale jak to możliwe skoro tak mnie zapewniała o miłości? Skoro widziałem to w jej oczach, gestach i zachowaniu jeszcze 2 tygodnie temu? Tak w kilka dni nagle się wszystko może odwrócić? Nie odpisałem nic...uznałem, że chyba nie ma sensu...A wy jak uważacie? Odpuścić sobie czy przeczekać? Walczyć? To ja jestem dziwny? Ona? Oboje?
Obserwuj wątek
    • anna_sla Re: Prośba o poradę 29.07.12, 03:29
      a cholera wie.. ten "były" to zawsze jakaś magiczna metamorfoza jest. Ja też swojemu potrafiłam wszystko wybaczyć i złamać wiele wyznawanych sobie zasad.. na szczęście zmądrzałam.. Chyba najlepsze co możesz zrobić to poczekać/odpuścić. Ona sama musi sobie to poskładać..
    • mirtillo25 Re: Prośba o poradę 29.07.12, 12:25
      O Matko. Jak czytam takie wywody, to się zastanawiam, jak można być takim naiwnym. Laska ma zaledwie 20 lat. Wierz mi, ale w tym wieku nie analizuje się związków i nie chodzi po porady do psychologa. Dziewczyna traktuje Cię jak zamrożone mięso. Jak będzie potrzeba, to znowu Cię odmrozi ;) A w międzyczasie będzie sypiała z tamtym. Daj sobie spokój. Jeszcze nie poznałam racjonalnie myślącej 20 - latki :)
    • xolaptop Re: Prośba o poradę 29.07.12, 13:04
      Znasz kogoś kilka tygodni i już uprawiacie seks. Mało rozsądku jak na 28 lat.
    • amancjuszka Re: Prośba o poradę 29.07.12, 13:48
      Nastepnym razem nie pakuj sie w zwiazek z małolatą i od razu do łoża. Masz 28 lat a sie zachowujesz jak 18 latek. I co TY myslales ze panna 20 letnia to już Cię bedzie kochac do konca zycia HAHAHAA. To teraz masz....odpusc i poszukaj dojrzalej dziewczyny, nie tyle w sensie wieku co zachowania i sam zmadrzej.
    • long.live.revolution Re: Prośba o poradę 29.07.12, 15:15
      > "cały dzień zbieram się, żeby do ciebie napisać ale nie wiem co.
      > właściwie chyba i tak wszystko wiesz bez słów".

      Rozkoszne. :)

      > A wy jak uważacie? Odpuścić sobie czy przeczekać? Walczyć?

      Ja uważam, że skoro w ogóle masz tego rodzaju dylematy, to tak, owszem, jesteś dziwny (ewentualnie okłamałeś nas w kwestii swojej metryki). Człowieku, zrozum, a najlepiej jeszcze gdzieś sobie to zapisz na przyszłość, że okrągłe zdanka w rodzaju muszę przemyśleć swoje uczucia to eufemizmy, które oznaczają ni mniej, ni więcej, tylko: nie kocham cię już. Kropka.

      O co Ty właściwie chcesz "walczyć", z kim i jakimi metodami?
    • kitek_maly Re: Prośba o poradę 29.07.12, 15:38
      3 miesiące? Nie warto.
    • mijo81 Re: Prośba o poradę 29.07.12, 18:53
      Pukaj ją ile możesz, ale związku i tak z tego nie będzie
    • piataziuta Re: Prośba o poradę 29.07.12, 20:55
      mam taką hipotezę
      że być może dziewczyna utożsamia swojego byłego z czasem w którym nie miała poważnych problemów (mama nie była chora na raka) i dlatego ją do niego ciągnie - bo sobie psychicznie zwyczajnie nie radzi
    • niebieski_chlopak Re: Prośba o poradę 29.07.12, 21:14
      Dzięki za odpowiedzi-mniej lub bardziej poważne.
      Mnie w tym wszystkim po prostu zastanawia jedna rzecz - jak w tak krótkim czasie może się komuś nagle "odechcieć"? Nawet jeśli ma się 20 lat. Ja też byłem zakochany w podobnym wieku, ale nigdy nie zdarzyło mi się, żeby mi przeszło w 2-3 dni. Zazwyczaj było to poprzedzone gorszym okresem w związku, kłótniami, brakiem dogadywania się itp - czyli były symptomy wskazujące na to, że jest kiepsko. Tutaj było to kompletnie z zaskoczenia: we wtorek byłem na całodniowym wyjeździe - dzwoniliśmy do siebie i wszystko było ok. W środę miałem urlop i spędziłem go aktywnie - na rowerze - ona miała trochę pretensję, że jej nie odwiedziłem w pracy. W czwartek prawie się nie odzywałem bo cały dzień byłem zajęty - wkurzała się o to, pisała, że się denerwuje, martwi itp...W piątek ona się nie odezwała, a w sobotę - jeb! Sorry, ale musimy się rozstać, ewentualnie daj mi tydzień czasu na rozmyślanki.
      Ktoś z was powiedział, że ona nie kochała-cholera może bym i w to uwierzył, ale sami pewnie wiecie jak patrzy osoba, która kocha. Poza tym w dniu wyjazdu przeszła pół miasta tylko po to, żeby mnie pocałować na "do widzenia" - chyba nie robiłaby tego dla kogoś, kto byłby jej obojętny?
      Nie - nie dam się "odmrozić" - nie uznaję tego. Po prostu staram się zrozumieć, bo kiedy rozumiem, to wtedy łatwiej jest z tym przejść do porządku dziennego.
      • long.live.revolution Re: Prośba o poradę 29.07.12, 21:33
        > Ja też byłem zakochany w podobnym wieku, ale nigdy nie zdarzyło mi się, żeby mi przeszło
        > w 2-3 dni.

        Ludzie są różni. Poza tym ta dziewczyna mogła być z Tobą z wyrachowania. Skąd pewność, że nie była po prostu dobrą aktorką?

        > Po prostu staram się zrozumieć,
        > bo kiedy rozumiem, to wtedy łatwiej jest z tym przejść do porządku dziennego.

        • good_morning Re: Prośba o poradę 30.07.12, 00:03
          Pablo niezly ;D
          • long.live.revolution Re: Prośba o poradę 30.07.12, 00:23
            > Pablo niezly ;D

            No raczej. :) Tylko przekład nieco kulawy…
            • good_morning Re: Prośba o poradę 30.07.12, 00:29
              si :D
    • amj6 Re: Prośba o poradę 30.07.12, 07:41
      bo w tym wieku "zakochanie się" nie wile znaczy, niektórzy mogą się zakochiwać co chwilę ;p
      niestety skoro ex ją zdradził a ona jeszcze rozważa powrót do niego bo 1 telefon ją tak zaczarował to szans wielkich nie masz - chyba że chcesz ją z odzysku, tzn za kilka miesięcy chłopak znowu wytnie jej jakiś numer i ona z podkulonym ogonem wróci do Ciebie i będzie przepraszać. ale jak znowu tamten zadzwoni, lub kto inny to pewności co do jej "zakochania w tobie" mieć nadal nie będziesz, ale możliwe że będzie zawsze wracała.
      najlepiej to daj sobie spokój ;p bo to że jutro przyjdzie to Ciebie i zacznie przepraszać i powie że się myliła nie oznacza że za tydzień znowu nie będzie się "mylić"

    • headvig Re: Prośba o poradę 30.07.12, 08:06
      tak bywa, gdy się "pije sobie na wzajem z dzióbków" - miłość aż mdli, a potem wielkie bum.

      pożegnanie przed jednodniowym wyjazdem - bardzo dziwne, na koniec świata chyba nie wyjeżdżałeś, a jeśli nawet to tylko na 1 dzień :)

      druga rzecz której nie rozumiem, to właśnie wyjazd do psychologa, jechałeś się jej zapytać, czy masz kontynuować związek, czy co?

      twoja dziewczyna jest bardzo młoda i niedojrzała, w jej wieku wzdychałam platonicznie do Toma Cruisa, zamiast myśleć o poważnych związkach. jeśli teraz ma dwadzieścia lat, to z tym byłym musiała być od jakiegoś 15-16 roku życia, toż to miłość dziecinna, gimnazjalna. Gdyby panna była dojrzała, nie wracałaby do faceta, który ją zdradzał jako nastolatkę, pewnie od tej pory nic mu się nie zmieniło. Ty przed trzydziestką z innymi wizjami na życie. Albo daj pannie spokój, a jeśli nie potrafisz bez niej żyć, to nie walcz - przemilcz, przeczekaj, nadmiar wylanej miłości może tutaj tylko zaszkodzić, niech sama zatęskni, czy zda sobie sprawę, kto jest ważniejszy - to tak działa, to co niedostępne kusi. Jakby nie było, zaczęliście z kopyta i kryzys musiał przyjść, taka słodycz jak u was przez całe życie zdarza się tylko w bajkach.
      Na twoim miejscu i tak bym szukała innej panny.
      • kitek_maly Re: Prośba o poradę 30.07.12, 08:47
        > tak bywa, gdy się "pije sobie na wzajem z dzióbków" - miłość aż mdli, a potem w
        > ielkie bum.

        Jak ludzie śmią tak mieć, zwłaszcza w początkowej fazie związku, prawda? :D
        • headvig Re: Prośba o poradę 30.07.12, 08:49
          kitek_maly napisała:

          > Jak ludzie śmią tak mieć, zwłaszcza w początkowej fazie związku, prawda? :D

          nieprawda :P ale taka prawidłowość, najpierw miodzik a potem gorycz :)
          • kalllka Re: question 30.07.12, 13:46
            kitek_, he wig, napisaly:



            z waszych D P wynika, ze smieja ( i to bardzo)








    • raohszana Re: Prośba o poradę 30.07.12, 09:03
      Masa egzaltacji z obu stron. Co wy, po 5 lat macie?
      • wicehrabia.julian Re: Prośba o poradę 30.07.12, 09:06
        raohszana napisał:

        > Masa egzaltacji z obu stron. Co wy, po 5 lat macie?

        po prostu są infantylni, a niebieski ciapowaty, żeby nie powiedzieć ciotowaty
        • raohszana Re: Prośba o poradę 30.07.12, 09:18
          wicehrabia.julian napisał:

          > po prostu są infantylni,
          *
          Prawda.

          >a niebieski ciapowaty, żeby nie powiedzieć ciotowaty
          *
          Raczej... naiwny jak przedszkolak. Ma wizję tego jak uczucie i związek powinny wyglądać - tylko zawiesił się na jakichś romantycznych mrzonkach i łyka kity panieńskie jak gęś kluski.
    • beenthere Re: Prośba o poradę 30.07.12, 10:36
      Skoro po (okolo) miesiacu wyznala ci milosc, to rownie szybko mogla sie odkochac.
    • majaa Re: Prośba o poradę 30.07.12, 12:36
      No tak, typowa egzaltowana 20-latka - szybko się zakochuje, a jeszcze szybciej odkochuje...:). Ale ta jej "miłość" to po prostu zwykłe zauroczenie "dojrzałym" facetem. Nie w głowie jej jeszcze poważny związek i myślenie o wiciu rodzinnego gniazdka, woli "sentymentalne" powroty do pierwszych, gimnazjalnych porywów serca;).
      Daj sobie spokój z dziewczęciem i znajdź dojrzalszą, bardziej stabilną emocjonalnie partnerkę.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Prośba o poradę 30.07.12, 12:43
      Te młode dziewczyny są emocjonalne niepoukładane,popadają często ze skrajności w skrajność...Powinieneś chyba poszukać kogoś bardziej uporządkowanego mentalnie...Tak myślę.
    • lonely.stoner Re: Prośba o poradę 30.07.12, 19:01
      Kolego, pora przestac myslec fiutem. A poza tym to sam sie zastanow- warto jest walczyc o cos takiego? moim zdaniem nie, mysle ze mozecie miec jeszcze pare milych chwil razem, ale na wielka milosc i powazny zwiazek bym nie liczyla.
    • niebieski_chlopak Re: Prośba o poradę 30.07.12, 21:12
      Zgadzam się z większością z was - zadałem się z niedojrzałą kobietą. Sam może też jestem niedojrzały. Czasem jednak jak spotyka się drugą osobę, z którą nawiązuje się takie porozumienie to ma się nadzieję, że jednak będzie to wyjątek potwierdzający regułę.
      A żeby był ciąg dalszy to powiem wam co dalej...Przestałem pisać i odzywać się. Dzisiaj spotkaliśmy się przypadkiem wymieniając zdawkowe "cześć". Po godzinie otrzymałem smsa:
      "paolo coelho - weronika postanawia umrzeć, str. 69-77"
      Po braku odzewu kolejny:
      "i już znikam, chyba chciałam, żebyś rozumiał. nie wiem po co - chyba przez książkę. co to szaleństwo? kiedy nie potrafisz powiedzieć tego co czujesz".

      Nie wiem - nie odpisałem nic bo nie lubię coelho. Może ktoś wie o czym to i po co pisze mi to ktoś kto odszedł?:)
      • xolaptop Re: Prośba o poradę 31.07.12, 00:04
        Ta osoba pisze z chęci usprawiedliwienia się, niektórzy ludzie tak mają.
      • good_morning Re: Prośba o poradę 31.07.12, 00:20
        9 stron dasz rade
        nie lam sie
      • long.live.revolution Re: Prośba o poradę 31.07.12, 09:41
        > "i już znikam, chyba chciałam, żebyś rozumiał. nie wiem po co - chyba przez
        > książkę. co to szaleństwo? kiedy nie potrafisz powiedzieć tego co czujesz".

        Zemdliło mnie.

        > Nie wiem - nie odpisałem nic bo nie lubię coelho.

        I słusznie, bo to grafoman. A jego przesłodzone wywody doskonale pasują do tej Twojej młodocianej femme fatale – zresztą taka z niej femme fatale, jak z Coelho pisarz.

        > Może ktoś wie o czym to i po co pisze mi to ktoś kto odszedł?:)

        Nie mam pojęcia, o jaki fragment chodzi, ale nie ma to też większego znaczenia. Dziewczynina ma kłopoty emocjonalne i usiłuje dorabiać do tego jakąś poetyckość, filozofię... Bóg wie co! To zresztą dość powszechna postawa i nie sądzę, żeby pretensjonalne fragmenty literackie podsuwane przez eksdziewczynę wymagały jakiejś większej uwagi z Twojej strony.

        PS Tylko żeby Ci przypadkiem nie przyszło do głowy jej odpisać!
        PPS Nie jesteś trollem, prawda?
        • niebieski_chlopak Re: Prośba o poradę 31.07.12, 17:22
          Już odpisałem - w zasadzie napisałem coś w stylu, że nie mam tej książki i mieć nie zamierzam, ponieważ nie lubię Coelho. Otrzymałem tylko zdawkowe "ok, więc nieważne".
          Wiem, że to głupie, wiem, że to nieracjonalne i wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale cholernie mi jej brakuje - obecności, słów, uśmiechu...wszystkiego co się z nią wiąże. Z drugiej strony sprawa pewnie przegrana, ale co zrobić...
          Nie - nie jestem trollem.
          • angel-marta Re: Prośba o poradę 03.08.12, 09:24
            Naprawdę masz 28 lat ?? jestem w szoku, ja mam 29 a przy tobie czuję jakbym miała 70...
          • long.live.revolution Re: Prośba o poradę 03.08.12, 09:46
            > Już odpisałem

            Niepotrzebnie.

            > Wiem, że to głupie, wiem, że to nieracjonalne i wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale
            > cholernie mi jej brakuje - obecności, słów, uśmiechu...wszystkiego co się z nią
            > wiąże

            Wiem, rozumiem, ale są sytuacje w życiu, kiedy trzeba zwyczajnie zagryźć zęby. Cóż: After laughter comes tears, jak to mówią. Przyzwyczajaj się. ;)

            > Z drugiej strony sprawa pewnie przegrana, ale co zrobić...

            Uzbroić się w cierpliwość. Minie trochę czasu, a sam się zdziwisz, jak ciężko masz na tę swoją 20-letnią miłośniczkę "dzieł" Coelho, przepraszam za wyrażenie, wyjebane. Najlepiej by było chyba, gdybyś zmusił się do jakiejś aktywności, bo znając życie i naturę ludzką, siedzisz – jak pisał Miłosz – „cały dzień na kufrze w przedpokoju z twarzą w dłoniach”. Raczej obecnie nastaw się na robienie niż na myślenie; wszystkie te analizy, dociekania, wyciąganie wniosków itd. – na to jeszcze będziesz miał czas, to trzeba na chłodno.

            Powodzenia życzę, panie kolego!
      • wersja_robocza Re: Prośba o poradę 03.08.12, 09:49
        niebieski_chlopak napisał:

        > Nie wiem - nie odpisałem nic bo nie lubię coelho. Może ktoś wie o czym to i po
        > co pisze mi to ktoś kto odszedł?:)

        :D:D Bosko. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka