lled
02.08.12, 19:44
Wczoraj mialem taka sytuacje. Odbieralem babke z lotniska. Najpierw nie zgodzila sie abym pomogl jej nosic bagaze, a pozniej na parkingu gdy otwieralem jej drzwi i czekalem az wsiadzie dostalem opie..."po co robie takie cyrki?". Ona jest 'samodzielna' kobieta i wie jak sie drzwi otwiera i jak sie zamyka.
Tak mnie tym wk ur..wila ze cala droge sie do niej nie odzywalem. Gdy dojechalismy na miejsce nie wychodzilem z samochodu, otworzylem tylko bagaznik i czekalem co dalej.
Wtedy ona mi docina jaki ja to nie jestem dzentelmen, ze nawet nie pomoge jej z walizkami.
I co o takim czyms myslec?