Dodaj do ulubionych

bałagan czy nie?

05.08.12, 18:42
macie zawsze w domu posprzątane?czy macie czasem bądź często bałagan?kurcze bo ja sie zastanawiam jak tu osiągnąć cel aby mieć zawsze posprzątane ,gdy ktoś wpadnie bez zapowiedzi aby sie nie wstydzić.....hmmm ale mnie sie nie udaje a Wam? może macie jakieś sposoby na ciągły porządek?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 19:04
      Mamy.
      Nazywa się "wdupiemanie".
      • kseniainc Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 19:21
        tak, mamy sposoby;-p niebałaganienie;-p
        • maitresse.d.un.francais Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 19:22
          ta, bo naczynia się same zmywają, a kurz sam sprząta ;-)
    • berta-death Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 19:24
      Dom jest od mieszkania a nie od sprzątania. A jak komuś to przeszkadza to niech nie przychodzi albo sam posprząta.
      • kseniainc Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 19:31
        taaaaaaaaa-dom to nie muzeum;-p
    • alpepe Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 20:22
      kluczem jest urządzenie mieszkania. Funkcjonalność, tak by nic nie było na widoku. Kurzołapy precz, zmywarka i robot odkurzający, to mus. Wszystko powinno mieć swoje miejsce. Ja się nadal urządzam, więc porządek mam tylko w kuchni, ale kiedyś się wezmę ;)
    • sweet_pink Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 21:06
      Marzę o tym by mieć posprzątane, uczę się tego. Teraz mam porządek taki w miarę, jestem u wrót planów generalnej reorganizacji i wielkiego sprzątania.
      Jak dla mnie mieszkanie w porządku znacznie poprawia jakość życia,bo mi bałagan wysysa życiową energię.
    • rekreativa Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 21:25
      Dwie rady mi przychodzą do głowy:
      1. odkładać rzeczy na swoje stałe miejsce, żeby potem nie latać jak kura z pypciem po całym domu w poszukiwaniu np. nożyczek do skórek.
      2. sprzątać na bieżąco. Jak coś chlapnie na kuchenkę, od razu zetrzeć. Jak się zbierze pranie ze sznurka, od razu posegregować i pochować do szaf. Jak się stosik papierów, gazet, książek ułoży na stole, rozładować, zanim się zacznie przewracać. Itd.
      Unikamy wtedy sytuacji typu stajnia Augiasza, czyli takie nagromadzenie syfu i nieładu, że nie wiadomo, w co ręce włożyć.
      • mal-sia Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 21:33
        właśnie właśnie święte rady i połowa sukcesu w utrzymaniu porządku:) dostosuje się:)

        rekreativa napisała:

        > Dwie rady mi przychodzą do głowy:
        > 1. odkładać rzeczy na swoje stałe miejsce, żeby potem nie latać jak kura z pypc
        > iem po całym domu w poszukiwaniu np. nożyczek do skórek.
        > 2. sprzątać na bieżąco. Jak coś chlapnie na kuchenkę, od razu zetrzeć. Jak się
        > zbierze pranie ze sznurka, od razu posegregować i pochować do szaf. Jak się sto
        > sik papierów, gazet, książek ułoży na stole, rozładować, zanim się zacznie prze
        > wracać. Itd.
        > Unikamy wtedy sytuacji typu stajnia Augiasza, czyli takie nagromadzenie syfu i
        > nieładu, że nie wiadomo, w co ręce włożyć.
        • akson_ka Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 21:35
          mal-sia napisała:

          > właśnie właśnie święte rady i połowa sukcesu w utrzymaniu porządku:) dostosuje
          > się:)

          Noooo, chyba że masz taką "artystyczną" naturę, jak moja córka :D
      • akson_ka Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 21:34
        rekreativa napisała:

        > Dwie rady mi przychodzą do głowy:
        > [...]
        > Unikamy wtedy sytuacji typu stajnia Augiasza, czyli takie nagromadzenie syfu i
        > nieładu, że nie wiadomo, w co ręce włożyć.

        Sama to stosuję, ale powiedz to mojej córce... hehe. Jakoś przykład nie idzie z góry - tzn idzie i jako przykład, i słownie, ale trafia w próżnię, opór czy co tam jeszcze. Jej jest WSZYSTKO potrzebne, w związku z tym musi być na wierzchu, bo nie będzie szukać po szafkach i szufladach, jak się spieszy. A ona się zawsze spieszy. Nieważne, że np. pusty flakon po perfumach nie przyda jej się na nic, ale to może tylko moje zdanie - jej MOŻE się przydać w każdej chwili. Eeeech...
    • kbjsht Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 23:00
      tak. nie brudzić.
    • senseiek Zatrudnia sie sprzataczke i gosposie.. ? 05.08.12, 23:23
      > macie zawsze w domu posprzątane?czy macie czasem bądź często bałagan?kurcze bo
      > ja sie zastanawiam jak tu osiągnąć cel aby mieć zawsze posprzątane

      Zatrudnia sie sprzataczke i gosposie.. ?

      >,gdy ktoś wpadnie bez zapowiedzi aby sie nie wstydzić.....

      Nie odbiera sie domofonu i sprawa rozwiazana..

      >hmmm ale mnie sie nie udaje a Wam
      > ? może macie jakieś sposoby na ciągły porządek?

      Nie, mamy wszystko w dupie.. Nie ruszalem odkurzacza od miesiecy..
    • anna_sla Re: bałagan czy nie? 05.08.12, 23:30
      niestety bałagan. Ja chcę żyć w domu a nie harować w nim. Mam dość tych zwalanych tylko na mnie obowiązków i nie wywiązuję się z nich "na czas"... zmuszam domowników do ponoszenia wspólnie odpowiedzialności za stan mieszkania podczas "nalotu" osób trzecich..
    • go-jab Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 06:01
      miejsca "na widoku" i tak ogarniam na bierzaco bo nienawidze potykac sie o zabawki badz przyklejac sie do brudnej podlogi... a ostatnio wypracowalam sobie taki plan (zainspirowana ktoryms forum) zeby jedno pomieszczenie sprzatac dziennie... i u mnie to zdaje egzamin :)
      • mojemieszkanie24 Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 08:09
        1. nie mam niezapowiedzianyc wizyt
        2. mam zawsze czysto- po prostu na bieżąco utrzymuję porządek
    • pomorzanka34 Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 10:39
      oj ,temat strasznie ciężki gdyż ja właściwie należę do takich osób których potwornie irytuje bałagan ;/ a mój m to dopiero bałaganiarz zostawić go na 8 godz w domu to taki sajgon zrobi ,ze głowa mała :( i przy takiej osobie ciężko jest zawsze utrzymać porządek bo zawsze coś tam wykombinuje
    • ricemice Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 11:11
      U mnie jest zawsze czysto, przysięgam :) nie wiem czemu inni maja z tym problem, do mnie goście mogliby przyjść o każdej porze dnia i nocy (nie żebyśmy tak chcieli:) i nie byłoby bałaganu. Jest tak pewnie dlatego, że oboje jesteśmy systematyczni lubimy porządek a dzieci póki co nie mamy.
      Do tego myślę, że ważne jest dobrze przemyślane urządzenie mieszkania. Materiały wykończeniowe tj ściany podłogi, listwy, parapety, meble itd sprzęty w łazience i kuchni tez trzeba kupować pod katem jak to się będzie sprzątało. Oczywiście wiem ze nie zawsze tak można, ja mam lepiej bo mogłam sobie sama urządzić całe mieszkanie od podstaw.
      Wszystkie rzeczy powinny mieć swoje miejsce i być schowane, na wierzchu minimum. W ogóle lepiej mieć mało rzeczy, nie magazynować "przydasiów" i wywalać na bieżąco. Trzeba mieć też nawyk odkładania rzeczy na swoje miejsce (czyli nie bałaganić:)
      Sprzątać też na bieżąco wtedy jest tego mniej, jest łatwiej i nic nie zalega. Lepiej codziennie krótko a nie raz w miesiącu marnować cały dzień czy weekend na sprzątanie.
      Chyba każdy się zgodzi ze przyjemniej jest mieszkać w czystym i w miarę posprzątanym mieszkaniu niż cały miesiąc w bałaganie i brudzie, potem zryw na sprzątanie i frustracja że naharował się człowiek a za dwa dni znowu bałagan i nie ma efektu.
      Do tego jak ktos pisał zmywarka, dobry odkurzacz i inne pomoce.... Ale najlepszą "pomocą" jest partner, on tez musi się udzielać i robic na bieżąco.
    • lewapinger Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 11:42
      Wiecznie mam lekki bałagan, tłusty kurz na okapie, ciuchy na krześle przy stole, rozrzucone buty w przedpokoju, sterta naczyń w zlewie.
      I dobrze mi z tym, dom jest dla mnie, nie ja dla domu.

      A jak mi źle to dupsko w troki i za sprzątanie się biorę.
      Ogólnie bałaganiara jestem:-P
    • lonely.stoner Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 11:44
      zrob po prostu w 1 pomieszczeniu salon/living room- i tam przyjmuj gosci. Do sypialni przeciez nikt nie proszony nie bedzie Ci zagladal.
    • sabi989 Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 13:22
      zagonić domowników do pomocy;)
    • zagubionaa218 Re: bałagan czy nie? 06.08.12, 17:42
      Przede wszystkim: sprzątam codziennie, wkładam naczynia do zmywarki, wynoszę śmieci, ścielę łóżko, wszystko odnoszę na miejsce. Średnio raz w tygodniu umyję łazienkę, podłogi w całym mieszkaniu, zetrę kurze na mokro i jest czysto. A okna mam pootwierane cały czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka