Dodaj do ulubionych

życie z HIV

11.08.12, 15:17
Dowiedziałam się niedawno, że jestem zarażona, przez mojego byłego chłopaka kilka lat temu. Nie wiem, jak się teraz po tym wszystkim pozbierać, odzyskać równowagę, jak powiedzieć o tym mojemu narzeczonemu, za dwa miesiące ślub. Jak to życie znów poukładać?
Obserwuj wątek
    • long.live.revolution Re: życie z HIV 11.08.12, 15:31
      > jak powiedzieć o tym mojemu narzeczonemu, za dwa miesiące ślub

      Jak to właściwie obojętne, ważne za to kiedy: przed ślubem.
      • varna771 Re: życie z HIV 11.08.12, 15:43
        jeżeli nie jesteś trollem to współczuje Ci , mam nadzieje ,że narzeczonego nie zaraziłaś ...
    • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 15:51
      Dobre ostrzeżenie dla tych, którymi rządzi popęd seksualny. Zapmiętajcie sobie ludzie, że zanim z kimś zacznie się uprawiać seks, trzeba taką osobę _bardzo_ dobrze poznać, znajomych takiej osoby, a nawet rodzinę takiej osoby i że takie poznanie się musi potrwać wiele miesięcy. W przeciwnym razie bardzo dużo ryzykujecie.
      • przeciez.wiem Re: życie z HIV 11.08.12, 16:57
        xolaptop napisał:

        > Dobre ostrzeżenie dla tych, którymi rządzi popęd seksualny. Zapmiętajcie sobie
        > ludzie, że zanim z kimś zacznie się uprawiać seks, trzeba taką osobę _bardzo_ d
        > obrze poznać, znajomych takiej osoby, a nawet rodzinę takiej osoby i że takie p
        > oznanie się musi potrwać wiele miesięcy. W przeciwnym razie bardzo dużo ryzykuj
        > ecie.

        Tak, tak, najlepsza metoda na uniknięcie zarażeniem HIV - trzeba taką osobę _bardzo_ dobrze poznać ;).

        Polecam coś skuteczniejszego - testy oraz prezerwatywy :).
        • martinsam1 Re: życie z HIV 11.08.12, 18:24
          kazdy z nas jest inwestycją np swoich rodzicow wiec trzeba uważac z kim sie zblizamy
        • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 18:31
          I co ci dadzą testy, jeżeli ktoś należy do tych, co się puszczają, bo "kto by chciał czekać od stycznia do następnych świąt". Taka jest rzeczywistość, że jeśli uprawiać seks, to z kimś pewnym, komu powierzyłoby się swoje życie.
          • przeciez.wiem Re: życie z HIV 11.08.12, 18:59
            Najlepiej sobie zaszyć :). A panom na supeł proponuję zawiązać ;).

            Czy ja gdzieś pisałam o puszczaniu się i zmienianiu partnerów jak rękawiczki?

            Między czekaniem na seks kilka miesięcy a puszczaniem się jest jeszcze sporo innych opcji.


            • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 19:10
              Kilka miesięcy to nie jest długo, o ile ktoś ma więcej niż kilkanaście lat. Takie młode osoby powinny jeszcze bardziej myśleć i być cierpliwym.
              • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 19:35
                Tak tak.
                Kilkanaście miesięcy spotykania się z kimś, a nawet jeżdżenia z nim do jego rodziny... a wieczorem nowe baterie i wibratorek w ruch. I tak przez kilkanaście miesięcy mimo spotykania się z kimś. Jakaś schiza...
                • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 20:46
                  Jesteś uboga emocjonalnie.
                  • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 20:50
                    A mogę wiedzieć jak wygląda wg Ciebie ktoś bogaty emocjonalnie?
                    Moze coś od czasu do czasu zjeść czy to też zbyt przyziemne?
                    • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 21:44
                      no np ja wygladam bogato emocjonalnie hehe
          • przeciez.wiem Re: życie z HIV 11.08.12, 19:07
            xolaptop napisał:

            > I co ci dadzą testy, jeżeli ktoś należy do tych, co się puszczają, bo "kto by c
            > hciał czekać od stycznia do następnych świąt". Taka jest rzeczywistość, że jeśl
            > i uprawiać seks, to z kimś pewnym, komu powierzyłoby się swoje życie.


            W jaki sposób poznasz przeszłość poznanej osoby? Liczysz, że ze wszystkiego się wyspowiada? Skąd wiesz ilu partnerów miała wcześniej?
            • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 19:20
              Test można zrobić, ale nie można go przyjąc za podstawę zaufania. Natomiast czas można przyjąc za taką podstawę, bo nie ma takiego, który się puszcza, a nagle postanowi poczekać na przykład kilkanaście miesięcy. Poza tym uczciwie jest wcześniej opowiedzieć tej drugiej osobie, jak dawno i z iloma ludźmi uprawiało się seks. Jeśli ktoś tak prostej sprawy dla drugiej osoby nie zrobi, to jest człowiekiem niewiarygodnym, a więc niebezpiecznym.
              • senseiek Re: życie z HIV 13.08.12, 06:54
                > Test można zrobić, ale nie można go przyjąc za podstawę zaufania. Natomiast cza
                > s można przyjąc za taką podstawę, bo nie ma takiego, który się puszcza, a nagle
                > postanowi poczekać na przykład kilkanaście miesięcy.

                Jozek zrobil sobie nowego nicka...

                > Poza tym uczciwie jest wc
                > ześniej opowiedzieć tej drugiej osobie, jak dawno i z iloma ludźmi uprawiało si
                > ę seks. Jeśli ktoś tak prostej sprawy dla drugiej osoby nie zrobi, to jest czło
                > wiekiem niewiarygodnym, a więc niebezpiecznym.

                O ile znam kobiety- to one NIECIERPIA slyszec o innych kobietach faceta z ktorym sie spotykaja..
          • senseiek Uciekles z domu wariatow? 13.08.12, 06:49
            > I co ci dadzą testy, jeżeli ktoś należy do tych, co się puszczają, bo "kto by c
            > hciał czekać od stycznia do następnych świąt". Taka jest rzeczywistość, że jeśl
            > i uprawiać seks, to z kimś pewnym, komu powierzyłoby się swoje życie.

            Znam prostytutki ktore maja mezow i oni nie maja pojecia, co one robia w pracy od lat.. ;)
            Jedna mi opowiadala kiedys "jak to jej partner sie dowiedzial". Mialem niezly brecht. Napisala smsa do kolezanki, zeby zmienily jej fotki na roksie. Facet przeczytal to co napisala (na jej komorce), wszedl na strone, a tu... :D

            Ale "trzeba poznac", bo kazdy jest takim debilem, zeby mowic o sobie kompromitujace go rzeczy..

            Czlowieku w jakim ty swiecie zyjesz? Wszyscy twoi znajomi sa niepelnosprawni umyslowo? Uciekles z domu wariatow?
            • xolaptop Re: Uciekles z domu wariatow? 13.08.12, 23:32
              Żyję w normalnym świecie. Ale widzę, że ty żyjesz w zoo, z jakimś gorylem w jednej klatce i nawet gdy się nie schylasz i tak masz ciężkie życie.
              • senseiek Re: Uciekles z domu wariatow? 13.08.12, 23:39
                > Żyję w normalnym świecie.

                Taaa.. w swiecie iluzji i zaklamania. A kazdy cie oklamuje pokazujac siebie tylko z jak najlepszej strony, a swoja ciemna strone zostawia dla siebie..

                > Ale widzę, że ty żyjesz w zoo, z jakimś gorylem w jed
                > nej klatce i nawet gdy się nie schylasz i tak masz ciężkie życie.

                Niee.. to raczej goryl ma przechlapane.. :P
      • kseniainc Re: życie z HIV 11.08.12, 17:11
        jakby tylko tym sposobem można było się zarazić;-p
      • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 17:32
        A nie lepiej po prostu gumę założyć?
        Komu chce się wozić pare miesięcy i nie uprawiać seksu??

        Poza tym jaki to mam sens, spotykasz się z kimś parę tygodni, ale zamiast normalnie uprawiać seks, wracasz do domu i uskuteczniasz samodzielne zabawy z wibratorem? I tak przez parę miesięcy?

        Trochę wyobraźni kobieto. A z tą rodziną to już w ogóle pojechałaś...
        Dzisiaj ludzie jeżdżą na studia lub do pracy na drugi koniec kraju i widują rodzinę raz na rok w Boże Narodzenie...
        To ludzie którzy się poznali w styczniu mają cały rok czekać z seksem aż po następnych Świętach poznają swoje rodziny?

        A wystarczy po prostu używać gumek zamiast wymyślać to pajacowanie z poznawaniem rodziny i czekaniem kilka miesięcy na seks.
        • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 18:25
          Nikogo nie zmuszam. Wierzcie w gumki. Wiara będzie wam bardzo potrzebna.
          • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 18:49
            My z mężem zanim się poznaliśmy ostro szaleliśmy z innymi osobami, zawsze oczywiście używając gumek i jakoś nic nam nie jest - jesteśmy obydwoje honorowymi dawcami krwi.

            Może to kwestia, że nigdy w życiu nie byłam z żadnym Polakiem, a za granicą ludzie jednak dbają o zdrowie i gumka to podstawa.
            • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 19:02
              Może to kwestia, że nigdy w życiu nie byłam z żadnym Polakiem, a za granicą lud
              > zie jednak dbają o zdrowie i gumka to podstawa.


              oo,to ciekawe, a dlaczego?:)
              • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 20:48
                Już jako małolata jak jeździłam na wakacje z rodzicami to mi się zawsze nogi uginały na widok przystojniaków Hiszpanów. A jak kiedyś w Lizbonie mieszkaliśmy w hotelu z wycieczką z Brazylii to mdlałam z wrażenia codziennie na śniadaniu.

                A miałam wtedy może ze 13 lat...
                • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 21:42
                  nie bardzo rozumiem odpowiedz, co to ma wspolnego z tym ze nigdy nie bylas z Polakiem? pytam sie o to co cie tak odrzuca od Polakow?
                • magnusg Re: życie z HIV 12.08.12, 18:54
                  Tyle,ze odsetek zarazonach HIV w Brazylii jest wyzszy niz w Polsce.Tyle na temat twojej glupiutkiej teoryjki.Moze na HIV nie chorujesz,ale na ksenofilie niestety napewno.
            • kseniainc Re: życie z HIV 11.08.12, 19:05
              Przed ślubem to grzech;-p
              • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 19:12
                Widzę, że do tematu HIV mieszasz religię, a więc myślisz, że ten wirus to kara za grzech. Do szkoły nieuku.
                • kseniainc Re: życie z HIV 11.08.12, 19:26
                  uważaj bo ostry jęzor podcina czasem i własne gardło;-p
        • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 18:34
          hif hif hurra

          efektywnosc gumek to 80% raptem, jak ktos sie ostro puszcza i nie ma HIV to jest po prostu farciarzem
          mozesz dalej zyc w swoim swiecie :)

          apps.who.int/rhl/hiv_aids/dwcom/en/index.html
          • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 19:09
            To nie ma nic wspólnego z puszczalstwem.
            Hivem zarażają się ludzie będący w związkach z osobami zakażonymi, którzy odbyli z nimi jakieś kilkaset stosunków.
            Ok, na początku związku ludzie bzykają się bardzo często, ale żeby odbyć 200 stosunków to potrzebne są jakieś 2 miesiące.

            Możliwość zarażenia się hiv przy jednorazowym stosunku jest niewielka.
            • xolaptop Re: życie z HIV 11.08.12, 19:15
              Takimi odpowiedziami wpakujesz ludzi w nieodwracalne kłopoty. Zmądrzej.
            • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 19:41
              Możliwość zarażenia się hiv przy jednorazowym stosunku jest niewielka.

              gumka redukuje mozliwosc zakazenia o 80% - faktycznie malusio pozostaje w obwodach
              niezaleznie jak na to patrzec nie jest to 100% ochrona a zwiekszona ilosc partnerow seksualnych to zwiekszone ryzyko, co ty? mozliwosc zakazenia to nie stale ryzyko tylko ryzyko zmienne zalezne od wielu czynnikow m.in od tego ilu kolesi cie przelecialo :)
              co za roznica czy sie odbylo 200 stosunkow z jednym hifolem czy z 200?
              roznica jest jak jest 200 stosunkow z czysta osoba kontra 200 zarazonych

              a te zdanie zondzi :)

              Hivem zarażają się ludzie będący w związkach z osobami zakażonymi, którzy odbyl i z nimi jakieś kilkaset stosunków.
              • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 20:14
                Żeby trafić na 200 zakażonych człowiek musiałby się przespać z co najmniej kilkoma tysiącami ludzi, mało prawdopodobne.
                • spawacz.drewna Re: życie z HIV 11.08.12, 21:42
                  lubimy ryzyko?:>
        • senseiek Re: życie z HIV 13.08.12, 06:55
          > I tak przez parę miesięcy?

          Pare miesiecy? On mowi o kilkunastu/dziesieciu miesiacach.. :D
          Zobacz posta wyzej.. :)
          • xolaptop Re: życie z HIV 13.08.12, 23:37
            Już wielu takich cwaniaczków było. Zmądrzeli dopiero wtedy, gdy zachorowali.
            • senseiek Re: życie z HIV 13.08.12, 23:43
              > Już wielu takich cwaniaczków było. Zmądrzeli dopiero wtedy, gdy zachorowali.

              Jest takie piekne slowo po angielsku/lacinie - destiny..

              Kto ma zachorowac, to zachoruje, nie wazne czy rznie sie jak krolik, czy jest dziewica, ktora ot przypadkiem zostanie zarazona niechcacy podczas transfuzji..

              Ja tylko neguje twoj wyimaginowany sposob na upewnienie sie ze sie nie zarazisz od partnera (czyli rozmowa i "poznawanie"). Dla kogos z paranoja to juz lepszy bylby prywatny detektyw do przeswietlenia kandydatow.
      • senseiek Pleciesz jak zwykle. 13.08.12, 06:43
        > Dobre ostrzeżenie dla tych, którymi rządzi popęd seksualny. Zapmiętajcie sobie
        > ludzie, że zanim z kimś zacznie się uprawiać seks, trzeba taką osobę _bardzo_ d
        > obrze poznać, znajomych takiej osoby, a nawet rodzinę takiej osoby i że takie p
        > oznanie się musi potrwać wiele miesięcy. W przeciwnym razie bardzo dużo ryzykuj
        > ecie.

        Pleciesz jak zwykle.
    • varna771 Re: życie z HIV 11.08.12, 21:00
      a hiv można sie zarazić tylko przez stosunek ? mozna w szpitalu, u ortodonty , dentysty ...
      • martaka1only Re: życie z HIV 11.08.12, 21:10
        varna771 napisała:

        > a hiv można sie zarazić tylko przez stosunek ? mozna w szpitalu, u ortodonty ,
        > dentysty ...

        Zawsze można się tak wytłumaczyć, Kiedyś był dowcip: " czy syfa można złapać na kiblu? Można, tylko jest to b, niewygodne"
        • allatatevi1 Re: życie z HIV 11.08.12, 21:19
          tylko że to faktycznie może się zdarzyć...

          znam ludzi którzy niestety w szpitalu nabawili się żółtaczki (na szczęście nie hiv)
    • hamerykanka Re: życie z HIV 11.08.12, 22:14
      Psycholog-musisz to sobie poukladac.
      Doglebnie poczytac sobie, jak teraz zmieni sie Twoje zycie-ew. leczenie, unikanie zakazenia innych osob.
      Rozmowa z lekarzem rodzinnym.
      Rozmowa z narzeczonym-ma prawo wiedziec. Musi miec prawo wyboru,a wtym przypadku bedzie chodzilo tez o jego zdrowie. Nawet jesli skonczy sie rozstaniem.
      Bardzo wspolczuje...
    • aryjska-ksiezniczka Re: życie z HIV 12.08.12, 17:40
      z wirusem HIV można normalnie żyć, oczywiście istnieje pewne ryzyko, jeśli idzie o zajście w ciążę, ale jeśli Twój narzeczony zdecyduje się na wspólne życie z Tobą, nie będzie się ono drastycznie różniło od wspólnego życia osób zdrowych, z tym tylko wyjątkiem, że musielibyście zachowywać większą ostrożność. Przede wszystkim jednak musisz być z nim szczera i powiedzieć o wszystkim. Powodzenia
    • ritsuko Re: życie z HIV 12.08.12, 23:58
      Tak jak wyżej dziewczyny napisały- psycholog, rozmowa z narzeczonym. I polecam dla Ciebie szczególnie "Niebieskie pigułki" Frederika Peetersa, może pomoże Ci spojrzeć bardziej pozytywnie na przyszłość
    • akle2 Re: życie z HIV 13.08.12, 08:03
      Najpierw potwierdź w wiarygodny sposób (kilka niezależnych od siebie badań), czy to prawda, potem spróbuj poszukać pomocy w ośrodkach do tego powołanych. Ślub chyba trzeba będzie odwołać. Świadome zarażanie innych jest karalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka