Dodaj do ulubionych

Jestem nie miła

13.09.12, 09:40
Jestem nie miła i oschła , takie komunikaty otrzymuję od jakiegos czasu od ludzi ktorzy mają ze mna kontakt, w tym także od bliskich. Problem w tym że nie czuję mojego zachowania , wydaje mi się że zachowuję sie normalnie , wiem ze nie jestem typem słodziaka ale wydawało mi sie że zachowuje sie chociaz neutralnie ,okazuje sie że nie.Teraz mysle że chyba musiałabym sie nagrac żeby miec swiadomosc jak sie zachowujew stosunku do ludzi.Ewidentnie przylgnęła do mnie etykieta niemiłej osoby. Zwrocił mi tez na to uwage moj mąż. Cholera nie chce odstraszać jednak robie to nieświadomie.
Ostatnio zaczęlam sie kontrolować ale to jest męczące.Co zrobić?Warto mimo wszystko pozostac sobą ?
Obserwuj wątek
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:48
      > Warto mimo wszystko pozostac sobą ?

      Nie tylko warto, ale wręcz jest to jedyna możliwość. Masz zamiar przykleić sobie uśmiech numer pięć i wszystkich pozdrawiać albo im machać?

      Jednym z istotniejszych zadań w życiu jest nie popaść w śmieszność, a tak się składa, że udawanie kogoś, kim się nie jest, to prosta, pochyła i śliska droga do śmieszności.

      Z górki na pazurki. :)
      • elizaj1 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:53
        No dobrze ale jak sie nie zmienię to ludzie będa przede mną zwiewać , nikt nie lubi oschłych bab. Boje sie jednak że skoro naturalnie mi przychodzi bycie oschłą tj nie zdaje sobie nawet z tego sprawy ,dopóki ktos nie powie mi wprost. usilne bycie miłym bedzie sztuczne :-(
        • stokrotka_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:55
          Polecam ci pracę z psychologiem. Oschły stosunek do innych można zmienić.
        • senseiek Przeciez masz meza? To po co Ci "ludzie"? ;) 14.09.12, 05:12
          > No dobrze ale jak sie nie zmienię to ludzie będa przede mną zwiewać , nikt nie
          > lubi oschłych bab.

          Przeciez masz meza? To po co Ci "ludzie"? ;)
          • elizaj1 Re: Przeciez masz meza? To po co Ci "ludzie"? ;) 14.09.12, 08:25
            Ponieważ moje kontakty nie ograniczają się do tych z męzem, nie ejstesmy sami na świecie. Jednak musze utrzymywac jakies relacje z innymi ludźmi , chciałabym żeby były w miarę normalne. Okazuje sie że ja traktuje ludzi z buta , oschle.Sama nie chciałabym być tak traktowana.Jest jakis dysonans miedzy tym jak ja postrzegam swoje zachowanie a tym jak jest. I z tym mam problem.
      • stokrotka_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:54
        nie.strzelac.towarzysze napisał:

        > Jednym z istotniejszych zadań w życiu jest nie popaść w śmieszność, a tak się s
        > kłada, że udawanie kogoś, kim się nie jest, to prosta, pochyła i śliska droga d
        > o śmieszności.

        Masz dość ciekawy pogląd na to, co jest jednym z istotniejszych zadań w życiu. Nikogo nie trzeba udawać, pracując nad sobą, swoimi relacjami z otoczeniem i starając się zmienić np. oschły stosunek do bliskich czy znajomych.
        • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:59
          Czy ktoś może jej powiedzieć, żeby nie wypisywała goopot...?
          • jerzy.podpaska Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:17
            jest tylko soba, czepiasz sie
        • nie.strzelac.towarzysze Re: Jestem nie miła 14.09.12, 10:15
          > Masz dość ciekawy pogląd na to, co jest jednym z istotniejszych zadań w życiu.
          > Nikogo nie trzeba udawać, pracując nad sobą, swoimi relacjami z otoczeniem i
          > starając się zmienić np. oschły stosunek do bliskich czy znajomych.

          Ty z kolei masz dość ciekawy pogląd na zmianę osobowości pod wpływem gadaniny potakujących idiotów w okularkach, tzw. psychologów. Ściśle rzecz biorąc, zdajesz się sądzić, że ktoś w to jeszcze wierzy.
    • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:52
      warto być sobą.....faceci kochają zołzy....
      • elizaj1 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:54
        ten co kocha akceptuje i fakt nawet mu sie to podoba ale przypadkowi faceci czują sie na pewno źle w moim towarzystwie.
        • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:58
          pieprz przypadkowych facetów :)
          • georgia241 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 12:54
            To dopiero porada. Ma się puszczać, bo jest niemiła? Fakt, jest to jakiś sposób na ocieplenie relacji, ale chyba już lepiej wyciąć uśmiech z gazety i sobie dokleić?
            • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 13:01
              taka real emotka! to jest myśl...Dżordżja...jesteś genialna....jest jeden szkopuł....podczas zabawy karnawałowej trzeba by jakąs maskę założyc....
              • georgia241 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 13:12
                Raz w roku na zabawę karnawałową może sobie dokleić jakieś fajne cycki, to na paszczę może nie będą patrzyli?
                • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 13:16
                  pomysł dobry ale mało praktyczny jak się klient napali moze te cyck tarmosząc oberwac razem z włoskami z włoskami...będzie bolało...
        • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:59
          A co Cię obchodzą wszyscy faceci świata? Dlaczego miałabyś sprawiać, żeby się czuli dobrze?
          Nie wszyscy muszą Cię lubić. Jeśli nie jesteś wprost chamska czy niegrzeczna, to nie widzę pwoodu, żebyś się zmieniała. Na pewno znajdą się osoby, które polubią Cię taką, jaką jesteś.
          Jak to mówią: tylko k... musi się podobać wszystkim ;)
          • stokrotka_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:02
            Nie wiem, czy zauważyłaś, ale to jej własny mąż zwrócił jej uwagę na ten problem.
            • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:08
              Może źle zrozumiałam, ale autorka napisała, że jej mąż ją akceptuje, tak?
              • stokrotka_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:11
                Akceptuje ją, ale problem widzi i zwraca jej uwagę. Gdyby był zadowlony z takiego stanu rzeczy, to nie poruszałby problemu.
                • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:14
                  jak zwykkle nic nie rozumiesz....koleżance chodzi o to, że ma już dość obecnego faceta a szuka akceptacji na zewnątrz pośród osób z podobnymi problemami...inaczej by nie pisała na FK tylko np na forum dla onanistów...
              • elizaj1 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:13
                Tak, mąż kocha ,wie ze jest przeze mnie kochany wiec mówi że go kręci moja suczowatosc i lubi moją zołzowatość ,jednak jednoczesnie zauważa jak ludzie na mnie reagują , zwraca mi uwagę ze jestem oschła w kontaktach a ja autentycznie tego nie czuję...
          • elizaj1 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:06
            No tak ale jednak nie żyję na bezludnej wyspie i niestety moje zachowanie bezposrednio rzutuje na kontakty z innymi , takze te formalne. Wiesz jak to jest , zawsze trudniej takiej osobie która postrzegana jest jako niemiła i oschła. Poza tym ludzie sie zwyczajnie źle czują w moim towarzystwie , to nie jest fajne.
            • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:12
              Słuchaj, ja naprawdę nie umiem sobie wyobrazić, jak bardzo trzeba być niemiłym, żeby ludzie zwiewali... Wyobraźni mi nie starcza.
              Sama nie jestem słodką dziunią i wiem, że przez to jest mi trudniej. Bo jak się dziunia uśmiechnie ładnie i przymili, to więcej załatwi, lepszą ocenę dostanie, podwyżkę itd. No ale każdy jest, jaki jest. Możesz popróbować więcej się uśmiechać, być życzliwsza, pomocna - może to trochę pomoże - ale szczerze wątpię, żeby osobowość można było na stałe sobie zmienić...
              • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:42
                >Bo jak się dziunia uśmiechnie

                odkąd uśmiechanie się i pogoda ducha jest cechą dziuń? dziunie to właśnie wiecznie skrzywione są. i wymagają specjalnej troski, bo się ze sobą pieszczą. czyli najpierw należy odgadnąć czemu dziunia ma zepsuty humolek, potem pocieszyć, a w zamian dziunia może okaże trochę łaski.
                eeetam
                • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:50
                  Nie znam słownikowej definicji, wybacz :)
                  Dla mnie dziunia to taka słodzina, która wystarczy, że zatrzepocze rzęsami, zachichocze zalotnie, a męska część populacji kładzie jej się u stóp i gotowa jej nieba przychylić ;)
                  Oczywiście piszę to z czystej zawiści, bo mnie nikt nieba nie chce przychylać.
                  • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:05
                    hmm, nie żebym się czepiała, ale czemu uśmiech to ma być zaraz chichot i trzepotanie.
                    już nie można być normalnie sympatycznym? i dlaczego znowu ograniczenie bycia miłym do relacji damsko-męskich i kładzenia się u stóp.

                    świat stoi na dupie chyba, jeśli ludzie normalnych relacji nie potrafią nawiązać, tylko od razu w jakieś zaloty albo waśnie muszą się plątać.
                    • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:11
                      Oj, Six_a... przecież piszę to a propos tego, co wyartykułowała autorka w którymś z powyższych postów: że inni faceci czują się źle w jej towarzystwie.

                      A co do sympatyczności - no nie każdy jest sympatyczny i nie ma na to rady. Można się częściej uśmiechać i to ułatwi relacje, złagodzi odbiór, ale nie sprawi, że nagle ktoś będzie odbierany jako sympatyczny. Niektórzy są sztywniejsi, mniej przystępni, bardziej szorstcy w obyciu i nie ma w tym nic złego - po prostu tacy są, ale to nie znaczy, że nie można ich lubić za jakieś inne cechy charakteru.
                      • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:25
                        widocznie przegapiłam, w pierwszym nie było nic o facetach, tylko o ludziach, w tym bliskich.

                        > i nie ma na to rady.
                        jest na to całkiem sporo rad;)

                        zresztą, poza byciem sympatycznym z natury, powściągliwym z natury, wylewnym z natury jest jeszcze coś takiego jak normy współżycia, wychowanie, i prezentowanie wszem i wobec skwaszonej miny oraz humorów normą na pewno nie jest. co najwyżej sposobem zwrócenia na siebie uwagi. dość osobliwym zresztą.
                        • light_in_august Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:30
                          No niestety autorka nie zdradziła, na czym polega jej "bycie niemiłą" i czy swoim zachowaniem przekracza normy współżycia. Nie umiem sobie wyobrazić, żeby opieprzała obcych ludzi za nic, przeklinała komuś w twarz albo wywracała oczami, kiedy ktoś się do niej odezwie. To by było chamstwo, a nie "niemiłość".
                          Ja to zrozumiałam tak, że jest po prostu mniej wylewna, mniej otwarta, bardziej powściągliwa - a będąc takim to się akurat żadnych norm społecznych nie narusza ;)
                          • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:49
                            ejno. napisała że jest niemiłą i oschłą babą. jeśli już otoczenie na to zwraca uwagę, to znaczy, że jakoś tam normy narusza, niekoniecznie w dramatyczny czy chamski sposób.

                            wstaje rano niewyspana, pogoda do dupy czyli kolejny powód, by mieć zły humor, wszystko i wszyscy jej przeszkadzają, wyłazi z domu naburmuszona, gada półsłówkami, wywraca oczami, potrafi się wściec z byle powodu, zmusza wszystkich do interesowania się, co jej właściwie jest. a wynika przeważnie ze złości na samą siebie, którą to złość wyładowuje się na innych - standard osoby niemiłej na dzień dobry.
            • alida22 Re: Jestem nie miła 14.09.12, 10:51
              Polecam kilka zabiegów terapii czaszkowo-krzyżowej z uwolnieniem emocji. W trakcie zabiegu terapeta rozluźnia mięśnie miednicy, przepony, obręczy barkowej i kości czaszki. Efektem jest zwiększony zakres ruchomości ciała, pogłębiony oddech, luz w głowie, ustepują nerwobóle. To bardzo skuteczna terapia przy depresji, stanach lekowych i astmie. Korzystam z tej formy terapii, więc piszę własnego z doświadczenia.
    • minasz Re: Jestem nie miła 13.09.12, 09:55
      a co to znaczy byc soba?
      mozliwe ze takie zachowanie z czegos wynika np z jakis przeszłych traum
      albo ze twoje zycie nie jest zgodne z twoja natuara

      pewnie ze sie nagraj-nic na tym nie tracisz
    • alpepe Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:08
      Spróbuj tiutiać w rozmowie, podwyższasz wtedy tembr głosu, przez co oschłości tak nie słuchać, po drugie, staraj się mówić bardziej na około, jak dyplomata. Po trzecie uśmiech.
      • alpepe Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:08
        alpepe napisała:

        > Spróbuj tiutiać w rozmowie, podwyższasz wtedy tembr głosu, przez co oschłości t
        > ak nie słychać, po drugie, staraj się mówić bardziej na około, jak dyplomata. P
        > o trzecie uśmiech.
        • grassant Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:11
          chciałaś coś znaczącego dodać? ;))
          • alpepe Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:14
            to była errata. u zmieniłam na y.
            • grassant Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:17
              oj, drobiazgowe kobiety bywają niemiłe ;)
      • wez_sie hahaha co za absurd 13.09.12, 10:12
        to tak jakby jozek instruowal kogos w podrywaniu dupeczek
        • headvig Re: hahaha co za absurd 13.09.12, 16:04
          wez_sie napisał:

          > to tak jakby jozek instruowal kogos w podrywaniu dupeczek

          doświadczony się odezwał ;)
          • wez_sie Re: hahaha co za absurd 14.09.12, 08:31
            ja mam czas,
            przeciez jestem od niego mlodszy o jakies 15 lad
      • mariuszg2 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 16:57
        w teorii widze lepsza jesteś niz w praktyce :))))

        mogłabyś wyjasnic dla mnie:

        1. tiutjać
        2. mówić na około

        z gory dziekuje
        PS czy to sa cechy ktore sadzisz ze Ci brakuja
    • bambinaa Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:09
      A to tylko tak w ostatnim czasie czy ogólnie? Może masz jakieś problemy teraz, które sprawiają, że kontakty z ludźmi Cię męczą i dlatego tak reagujesz...
    • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:21
      a dlaczegóż to jesteś niemiła?
      jakieś benefity z tego wynikają chociaż?
      • elizaj1 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:24
        Nie wiem ,taki mam sposób bycia , matkę mam podobną ,zawsze była usztywniona ,zimna,nie tiutiała , moze mam to w genach?Choc cholera mi sie wciaz wydaje ze ja zachwouje sie normalnie /neutralnie.Nie wiem dlaczego?
        • wez_sie Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:27
          jak ci z tym dobrze to sie nie zmieniaj.
          ja tez jestem niemily i mi z tym dobrze.
        • six_a Re: Jestem nie miła 13.09.12, 10:28
          to się weź i dowiedz. takie osoby jak ty są zwyczajnie męczące.
    • 10iwonka10 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 11:39
      Rzadko sie usmiechasz? 'warczysz' na ludzi? ucinasz ich krotko?

      Za bardzo nie probuj sie zmieniac bo to bedzie sztuczne ale moze na poczatek usmiechaj sie czesciej?

    • gyubal_wahazar Re: Jestem nie miła 13.09.12, 12:35
      Może koszulka z taką np afirmacją miłości : 'Jestem MIŁA !!!' - bykami, a pod spodem ociupinę mniejszymi 'a kto uważa inaczej, to xuj mu w xupe !'
    • mocno.zdziwiona Re: Jestem nie miła 13.09.12, 13:04
      Osoby pomocne często odbierane są jako miłe. Może więc wydajesz się ludziom "nieużyta". Na takiej zwykłej zasadzie, że wszystkie informacje trzeba z Ciebie wyciągać i wyglądasz jakbyś wszystkich do diabła chciała posłać.
      Nie musisz być "siostrą łatą", ale na pewno byłabyś lepiej odbierana gdybyś częściej się uśmiechała albo przynajmniej miała w miarę miły wyraz twarzy, była chętna do pomocy - sama się oferowała i ogólnie gdybyś w kontaktach międzyludzkich była otwarta. To są cechy charakteru, ale trochę da się nad tym zapanować. Np. zatrzymać się przy koleżance, która męczy się nad projektem i dać dobrą podpowiedź / pomysł, uśmiechnąć się do kogoś w tramwaju i pomóc wejść. Takie pierdoły, ale z czasem wchodzą w krew i stają się normalne. A takie drobne gesty najczęściej są pryzmatem przez który inni nas oceniają.
    • to_ja_tola Re: Jestem nie miła 13.09.12, 16:49
      hehe
      to tak jak moja teściowa...Kupiła sobie jakiś tam obraz i mówi:"a ciebie mi się nie kazali pytac bo i tak powiesz,że zwykły":D
      Ale to chyba kwestia gustu mojego i jej:D
      • good_morning Re: Jestem nie miła 13.09.12, 17:01
        ty sie tak nie rozplywaj w samozadowoleniu, bo na moje oko, to kwestia kultury
        twojej oczywiscie
    • good_morning Re: Jestem nie miła 13.09.12, 17:04
      masz negatywne komunikaty od wszystkich i jeszcze rozwazasz, czy aby warto to kontynuowac? chyba zartujesz? zacznij pracowac nad soba, nie jestes dzidziusiem

      p.s. jestem niemila
      nie jestem mila
      - widac roznice?
      (a co, ja tez moge byc niemila)
    • kobieta_z_polnocy Re: Jestem nie miła 13.09.12, 20:47
      Ja bym radziła nie lekceważyć tego feedbacku od otoczenia. Najwyraźniej sprawiasz takie a nie inne wrażenie, które, wnioskując z postu, nie ma związku z twoimi prawdziwymi odczuciami. Po co zrażać do siebie ludzi wbrew swojej woli?
      Ciężko doradzić, co mogłabyś poprawić, skoro nie wiemy, czy rozchodzi się o brak uśmiechu, wieczny mars na czole czy też nietrafione komentarze. Najlepiej by było jakby ktoś kiedyś sfilmował twoje interakcje z innymi ludźmi. To co widać na kamerze czasem może się okazać mocno zaskakujące. Poza tym warto podpytać męża, o co dokładnie chodzi: słowa, mimikę, brak empatii, itd.
    • leptosom Re: Jestem nie miła 13.09.12, 20:53
      nie przejmuj się. nie należy być miłą dla wszechobecnego motłochu.
    • lady.godiva Niemiła 13.09.12, 21:00
      Na miłośc boską -niemiła! Razem to się pisze.
    • lacido Re: Jestem nie miła 13.09.12, 21:02
      było mu powiedzieć, że jak nie pasuje to droga wolna, pouczać Cie będzie, a jak ślub brał to mu pasowało

      eh faceci ;)
    • varna771 Re: Jestem nie miła 13.09.12, 21:04
      człowiek z natury jest wredny, wiec wszystko ok z Tobą :)
    • akle2 Re: Jestem nie miła 14.09.12, 00:12
      Jak najbardziej sobą. Ja ostatnio otrzymuję od takiej jednej w firmie komunikaty, że jestem niekoleżeńska, ale cóż ja na to poradzę że nie lubię dawać ryby /tylko wędkę/ jak również wyręczać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka