grzeczna_dziewczynka15
07.10.12, 00:37
Kto jeszcze cierpi na tę przypadłość? Taki okrutny, na kilka dni przed okresem, że człowieka chce się ciachać. Wszystko jest w czarnych barwach itd., do tego stopnia, że zapominam, że to przedokresowy. A potem nagle, z pierwszą kroplą krwi, retrospektywnie sobie tego doła racjonalizuje, i okazuje się, wszystko wcale nie było takie czarno-szaro-bure, jak się zdawało.
No ale jak sobie z tym radzić?