Dodaj do ulubionych

Z nim na odległość

08.10.12, 17:12
W wakacje byłam u kumpeli na kilka dni i wtedy poznałam chłopaka, odrazu poczułam nim zainteresowanie. Ja też mu się spodobałam. Między nami coś zaiskrzyło. Od początku wiedziałam, nie jest to zwykła znajomość. Później ja wyjechałam i praktycznie w ogole nie zdążyliśmy się poznać. Ja o nim wiem tyle co mi napisał, on o mnie jeszcze mniej, ale coś nas do siebie ciągnie. Niestety, dzieli nas ponad 600 km. Od tego czasu utrzymujemy ze sobą kontakt, aż do dziś. Zastanawiamy się jak możemy się spotkać. Nawet myślałam o pracy gdzieś dalej a zarazem bliżej niego, bo tutaj pracy nie potrafie znależć a ucze się, ale zaocznie.
Nie wiem czy jest sens w to brnąć dalej, a z drugiej strony nie chce kończyć tej znajomości.
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • swiete.jeze Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:20
      > Niestety, dzieli nas po
      > nad 600 km.

      Zakładasz majtki, wracasz do domu, a zdjęcia wsadzasz do albumu. Tyle.
      • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:30
        Mój post nie jest głupi i tępy więc nie rozumiem czemu Twoja odpowiedź jest taka. :]
    • six_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:24
      >Zastanawiamy się jak możemy się spotkać.
      i co wymyśliliście?
      • grassant Re: Z nim na odległość 09.10.12, 09:24
        > i co wymyśliliście?
        >
        wątas na fk.
    • minasz Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:32
      mysle ze jak z nim pomieszkasz to moze ci przejsc
      • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:34
        Dlaczego tak uważasz?
        • minasz Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:35
          dlatego ze tak czesto bywa a ty kurcze nie jestes ufoludkiem tylko człowiekiem wiec w pewnym sensie jestesmy do siebie podobni:)
    • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:33
      Proszę o normalne i konkretne wypowiedzi, bo o ile zauważyłam jest to forum 'kobiet' a nie dzieci czy dopiero co dojrzewających dziewczynek. :)
      • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:34
        mirela00 napisał(a):

        > (...), bo o ile zauważyłam jest to forum 'ko
        > biet' a nie dzieci czy dopiero co dojrzewających dziewczynek. :)

        No to co tu robisz? ;-)
        • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:39
          Piszę, jeżeli nie zdążyłaś zauważyć. Ty widocznie jesteś dziewczynką, skoro moja odpowiedź Cię oburzyła.
          • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:43
            mirela00 napisał(a):

            > Piszę, jeżeli nie zdążyłaś zauważyć. Ty widocznie jesteś dziewczynką, skoro moj
            > a odpowiedź Cię oburzyła.

            Mnie oburzyła twoja wypowiedź? Wróżka ci to powiedziała? ;-)
      • six_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:46
        masz obok wątek o miłości na odległość 180 km, wystarczy pomnożyć przez 3 z kawałkiem.

        albo popatrz tutaj, normalnie skarbnica:
        forum.gazeta.pl/forum/f,30260,_9792_Zwiazki_na_odleglosc_9.html
        pomogłam?
        • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:49
          Narazie mi nic nie pomogło, bo dalej nie wiem co robic. Dzięki za linka, napewno poczytam :)
          • six_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:51
            nie martw się, my też nie wiemy co robić, bo nasadziłaś ogólników. ale z 50 postów z tego wyrośnie, spoko.
    • light_in_august Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:35
      Przewracanie swojego życia do góry nogami dla chłopaka, które właściwie nie znasz, nie jest chyba najlepszym pomysłem. Możecie przecież do siebie dojeżdżać póki sie sobie nie przyjrzycie bliżej, spotykać się u Ciebie albo u niego, albo gdzieś w połowie drogi. Tylko nie mów, że on sie nie pofatyguje - to by znaczyło, że nie masz co sobie nim głowy zawracać.
      • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:46
        Chcemy wyskoczyć na weekend gdzieś w połowie drogi, ale ciągle coś staje nam na drodze. Albo ja mam szkołe i nie moge, albo on nie dostanie wolnego lub musi zostać z córką (ma dwuletnią córeczke). On chce przyjechać i zależy mu tak samo jak Mi.
        Ale czy jest to normalne, tak się wkrecić w kogoś, kogo się tak naprawdę nie zna? Ja mam to do siebie, że zdarza mi się co najmniej raz w roku gdzies na 2-3 miesiące wyjchać (np. anglia), więc dla mnie to nie było by przewróceniem życia, już taki mam sposoob na nie. :)
        Dzięki za noramalną wypowiedź :)
        • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:51
          A ile ten "chłopak" z dwuletnią córką ma lat? Nie może córki zostawić z żoną? ;-)
          • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 17:56
            Twoje wypowiedzi są conajmniej głupie i nie fatyguj się z odpisywaniem na mojego posta dziewczynko - rada Kobiety :]
            • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:01
              mirela00 napisał(a):

              > Twoje wypowiedzi są conajmniej głupie i nie fatyguj się z odpisywaniem na mojeg
              > o posta dziewczynko - rada Kobiety :]

              Założyłaś (-eś) konto godzinę temu i myślisz, że tak infantylny tekst zostanie wzięty poważnie? No chyba nie jesteś poważna (-y) ;-D
              • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:04
                Założyłam godzinę temu, bo potrzebowałam rady a nie mam czasu siedzieć codziennie na forach i pisać.. Mam dużo ważniejsze sprawy w życiu :] Skoro uważasz mój post za infantylny to czemu na niego odpisujesz, nie szkoda Ci czasu ? :]
                • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:10
                  Ja nie odpisuję na twój post tylko robię sobie jaja z jajcarskich dylematów dojrzewającej dziewczynki. ;-)

                  Jeśli masz ważniejsze sprawy, to po co tracisz czas na forum? Nie lepiej porozmawiać z "chłopakiem" i jego dwuletnią córką? ;-D Z mamą córeczki też porozmawiaj! ;-D
                  • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:39
                    Może dla Ciebie jest to jajcarski dylemat. Jestem tu na forum jak zauważyłaś chwile wiec nie trace czasu tak jak Ty. A co Ty się tak uwziełaś na dwuletnią córeczke i jej mamusie?
                    • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:51
                      W sumie to nawet straciłam te kilkadziesiąt minut swojego życia na forum w towarzystwie tak mało inteligentnej osoby jak Ty. Zastanawiam się ile masz lat, czy oby nie tylko metryka wskazywała na to, że nie jesteś dzieckiem.
                      • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 09.10.12, 08:52
                        A ja zastanawiam się ile ty masz lat, bo twój infantylny post na pewno nie świadczy o faktycznej dorosłości.
                    • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 09.10.12, 08:51
                      mirela00 napisał(a):

                      > Może dla Ciebie jest to jajcarski dylemat. Jestem tu na forum jak zauważyłaś ch
                      > wile wiec nie trace czasu tak jak Ty.

                      No to po co tracisz tę chwilę na forum? Skasuj się i nie trać. ;-)

                      > A co Ty się tak uwziełaś na dwuletnią córeczke i jej mamusie?

                      Ja się nie uwzięłam, tylko dobrze by było, gdybyś o nich pomyślała. :-)
            • swiete.jeze Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:01
              Widzę, że festiwal chamówy się zaczyna.

              No nic, myśl sobie dalej. Na pewno coś bardzo mądrego wymyślisz.
              • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 18:07
                Kolejna osoba, która nie wypowiada się na temat tego postu a pisze bezsensowanie.....
        • wlody1 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 19:18
          mirela00 napisał(a):

          > Chcemy wyskoczyć na weekend gdzieś w połowie drogi, ale ciągle coś staje nam na
          > drodze. Albo ja mam szkołe i nie moge, albo on nie dostanie wolnego lub musi z
          > ostać z córką (ma dwuletnią córeczke). On chce przyjechać i zależy mu tak samo
          > jak Mi.
          > Ale czy jest to normalne, tak się wkrecić w kogoś, kogo się tak naprawdę nie zn
          > a? Ja mam to do siebie, że zdarza mi się co najmniej raz w roku gdzies na 2-3 m
          > iesiące wyjchać (np. anglia), więc dla mnie to nie było by przewróceniem życia,
          > już taki mam sposoob na nie. :)
          > Dzięki za noramalną wypowiedź :)

          To zaczyna przypominać "Modę na sukces". Zaraz się dowiemy że Ridź jest ojcem tego dziecka a matką ta stara z szopą na łbie...:)
          • mirela00 Re: Z nim na odległość 08.10.12, 19:22
            haahahahha, że niby co? żałosne
            • stokrotka_a Re: Z nim na odległość 09.10.12, 08:52
              mirela00 napisał(a):

              > żałosne

              Masz rację w końcu! ;-)
    • grassant Re: Z nim na odległość 09.10.12, 10:35
      odległość pomnóż przez 2, bo trzeba pojechać tam i wrócić. ile razy w roku możecie to wykonać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka