Dodaj do ulubionych

wycieczka z cudzoziemcem

15.10.12, 13:08
Byl watek o placeniu w kawiarniach i knajpach. Moj problem to placenie za wycieczke.

Znam faceta ( Szwajcara ) od 5 miesiecy. Zaproponowal kilkudniowa wycieczke zagraniczna.
Facet ma dobra sytuacje finansowa a ja bardzo zla ( jestem bezrobotna ). Juz 3 razy zaprosil mnie na weekend do hotelu. Wyraznie powiedzial, ze to zaproszenie, wiec zrozumialam, ze zaplaci i zaplacil. Przy czym ja zaplacilam za obiad ( tez chcial placic, ale mu powiedzialam
" przeciez za wszystko nie mozesz placic").

I teraz ta kilkudniowa wycieczka za granice. Nie powiedzial wyraznie " zapraszam Cie ". Ja mu w mejlu napisalam, ze na razie nie moge sobie pozwolic na wycieczki zagraniczne, a ten kontynuuje temat, gada co zwiedzimy, przeglada hotele.

Z nim to chyba jest bardziej problem komunikacyjny. Facet jest malomowny, niesmialy. Przez pierwsze 2 miesiace prawie w ogole nie gadal. Juz myslalam o zakonczeniu tej znajomosci. W koncu zaczal rozmawiac, wiec powiedzialam " no, wreszcie sie rozgadales ". Odpowiedzial mi, ze wolal milczec niz powiedziec cos niewlasciwego.

Glupio mi powiedziec " jesli placisz, to ok, jedziemy, ale ja nie mam na razie kasy na samolot i hotel ". Byc moze on mysli, ze to oczywiste, ze on placi.
Byc moze on jest z tych co placa. W poprzednim, trwajacym 15 lat zwiazku placil praktycznie za wszystko.
Co o tym myslicie ?
Obserwuj wątek
    • krytyk_systemu_edukacji Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:26
      > jestem bezrobotna

      Było studia kończyć, miałabyś teraz świetną pracę za bardzo fajne pieniążki.

      > Co o tym myslicie ?

      Niewiele. Zastanawia mnie natomiast, skąd na tym forum aż tyle kobiet od cudzoziemców, które na domiar wszystkie mają ogromne rozterki przy okazji płacenia rachunków za randki, hotele czy paliwo (taka też była: pytała, czy powinna się dokładać do paliwa, cudzoziemiec bowiem wszędzie woził ją swoim samochodem).
      • senseiek Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:53
        > > jestem bezrobotna
        > Było studia kończyć, miałabyś teraz świetną pracę za bardzo fajne pieniążki.

        Chciales chyba powiedziec, ze jakby skonczyla budowlanke, to by miala fajne pieniazki.. ?

        Tylko by przychodzila do domu i padala, po calym dniu gipsowania.. :)
        • krytyk_systemu_edukacji Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:59
          > Chciales chyba powiedziec, ze jakby skonczyla budowlanke, to by miala fajne pieniazki.. ?

          Politologia, kulturoznawstwo, europeistyka, filozofia, polonistyka, zarządzanie i marketing – absolwenci tych kierunków w większości (nawet 87%) znajdują pracę w zawodzie, czytałem to wielokrotnie na billboardach, afiszach, ulotkach i stronach internetowych rozmaitych szkół wyższych.

          Osobiście polecam do studiowania Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie oraz Akademię Krakowską im. Frycza Modrzewskiego (druga jest, co prawda, płatna, ale naprawdę warto).
          • senseiek Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 14:10
            > Osobiście polecam do studiowania Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji
            > Narodowej w Krakowie

            O, to blisko mieliscie na panienki, bo na Lea przyjmowaly.. ;)
          • aroden moglbys nie wpuszczac ludzi w kanal ?? 15.10.12, 14:13
            krytyk_systemu_edukacji napisał:
            > Osobiście polecam do studiowania
            Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
            oraz Akademię Krakowską im. Frycza Modrzewskiego
            (druga jest, co prawda, płatna, ale naprawdę warto).

            Moglbys nie wpuszczac ludzi w KANAL ?
            • senseiek Re: moglbys nie wpuszczac ludzi w kanal ?? 15.10.12, 14:23
              > Moglbys nie wpuszczac ludzi w KANAL ?

              Why not?

              Jak ktos wie gdzie jest Kapitol, albo Świniarnia, to i tak skuma.. :)
              • aroden Re: moglbys nie wpuszczac ludzi w kanal ?? 15.10.12, 14:27
                senseiek napisał:
                > Jak ktos wie gdzie jest Kapitol, albo Świniarnia, to i tak skuma.. :)

                jednak nie wszyscy wiedza i takie dzialanie jest aspoleczne.
                • senseiek Re: moglbys nie wpuszczac ludzi w kanal ?? 15.10.12, 14:30
                  Gdzie Twoje poczucie humoru?
                  Jestes absolwentem UJ CM i Ci wycieli w ramach zaliczenia czesc mozgu odpowiedzialna na kpiny? :>
              • aroden Re: moglbys nie wpuszczac ludzi w kanal ?? 15.10.12, 14:49
                senseiek napisał:
                > Jak ktos wie gdzie jest Kapitol, albo Świniarnia, to i tak skuma.. :)

                jednak nie wszyscy wiedza i takie (Twoje) dzialanie jest aspoleczne.
    • gocha033 Gdzie problem ? 15.10.12, 13:37
      koronczarka.pl napisała:
      > Glupio mi powiedziec " jesli placisz, to ok, jedziemy, ale ja nie mam na razie
      > kasy na samolot i hotel ". Byc moze on mysli, ze to oczywiste, ze on placi.

      - nie rozumiem co w tym zlego ?
      on ma swoje atrakcje (Ciebie)), Ty masz swoje (podroze)
      jasny, klarowny uklad.

      > Co o tym myslicie ?

      - dobrze myslimy.
      zwykla wymiana uslug.
      a nawet moze (byc) cos wiecej)
    • berta-death Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:37
      A nie możesz wprost mu powiedzieć, że masz na tyle trudną sytuację finansową, że nie ma takiej opcji, żebyś mogła sobie pozwolić na zagraniczne wojaże. Nie stać cię ani na samolot, ani na hotel, ani na restauracje, ani na zwiedzanie, ani na nic innego. W związku z tym jedyną możliwością spędzenia wspólnych wakacji jest to, żeby on za wszystko zapłacił. Natomiast dla ciebie jest to niezręczna sytuacja i źle się czujesz z tym, że on ci funduje takie atrakcje. Zaproponuj przesunięcie takich wypadów na czas kiedy odkujesz się finansowo i będziesz mogła swobodniej decydować o wydatkach. Skoro jesteście parą czy tam prawie parą, to chyba czas najwyższy, żeby pozwolić sobie na szczerość i mówienie o pewnych rzeczach wprost. Zwłaszcza jak to są rzeczy o tak kluczowym znaczeniu jak pieniądze.
      Zobaczysz co się stanie. Albo przyjmie to do wiadomości i będziecie znajomymi on-line, być może to się rozleci a być może będzie nalegał, żebyś przyjechała, bo dla niego to żaden problem płacić.
      • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:52
        Skad na tym forum tyle kobiet od cudzoziemcow ? Bo albo mieszkaja za granica ( tak jak ja ) albo czesto wyjezdzaja w delegacje.

        Nie musze przyjezdzac, mieszkamy w tym samym miescie, spotykamy sie od 5 miesiecy.
        Miesiac temu wyznal mi milosc, przy czym byl to jednostkowy wypadek, wiecej tego nie powtorzyl. Spotkalismy sie wczoraj wieczorem. Opowiedzial mi, ze po poludniu odwiedzil swoja matke i powiedzial jej, ze ma nowa kobiete. Wczoraj tak gadalismy o tym wyjezdzie, a dzisiaj rano przyslal mi mejla, ze ma jeszcze 20 dni urlopu w tym roku i obmyslal plany jak to pojedziemy na Malediwy czy Seszele a wiosna przyszlego roku do Portugalii czy Wloch. To, ze Malediwy sa dla mnie nieosiagalne, jest dlas niego oczywiste.

        Co do strony finansowej , to dla niego nie jest straszny wydatek ( mowie o tej obecnej wycieczce ), on ma kierownicze stanowisko, frank stoi wysoko. Gdyby zaplacil za wszystko, to nie jest to dla niego ruina. Chodzi tylko i wylacznie o moje niezreczne samopoczucie. Jestem dorosla kobieta, wolalabym zaplacic polowe kosztow, a tak sie po prostu glupio czuje. Jak utrzymanka po prostu, choc moze przesadzam.

        Moze zaproponuje, ze on zaplaci za samolot i hotel a ja bede placic za restauracje ?
      • 10iwonka10 Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 13:53
        Dokladnie lepiej jesli mu to powiesz i uzgodnicie to wczesniej czy on jest gotowy zaplacic czy nie...
        • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 14:12
          Spotkam sie dzisiaj z dobrym znajomym cudzoziemcem i sie go zapytam co o tym mysli.

          A co do studiow - studiowalam, znam jezyki ( bo jak inaczej bym sie z nim dogadala ? ), tak sie ulozylo, ze tymczasowo nie mam pracy i nie stac mnie na luksusy.

          Mnie sie juz wczesniej wydawalo, ze on jest jakis taki niesmialy, malomowny. Sam mi powiedzial, ze uwaza sie nudnego typa. Powiedzialam mu, zgodnie z tym co mysle, ze nie jest nudny tylko spokojny.

          Oboje mamy po 40 lat. Dlatego glupio mi, ze w tym wieku nie stac mnie na wyjazd, mimo iz wiem, ze to sytuacja przejsciowa.

          Wczoraj gadal jak to jego marzeniem jest byc ze mna na jakiejs malutkiej wysepce gdzie bylibysmy tylko we dwoje i nikt by nam nie przeszkadzal.

          On byl 15 lat wzwiazku z kobieta 5 lat starsza, ktora nie tylko, ze nie miala zadnej inicjatywy, ale nie zgadzala sie na zadne wyjscie, ani do kina ^, ani do restauracji, no nigdzie. W wolnym czasie gra w gry komputerowe. W trakcie ich ostatniej wycieczki ( wynajal piekny dom ) siedziala w tym domu i przez tydzien z niego na krok nie wyszla. Moze mu z tego zwiazku zostaly takie nawyki. Wczesniej kazda propozycja natykala sie na zdecydowanie " nie ".
          Nigdzie mnie nie zapraszal. Chcialam sprawdzic czy jest skapcem i rzucilam mimochodem " to moze wpadniemy do tej nowej wloskiej restauracji ?". Bardzo chetnie poszedl i zaplacil.

          Moj znajomy Francuz pojechal ze swoja dziewczyna ( tez znana od kilku miesiecy ) na tydzien na narty i na dlugi weekend do Wenecji. Za wszystko placil on, mimo ze dziewczyna ma dobra prace i pensje.
          • koronczarka.pl do Krytyka 15.10.12, 14:16
            Gdzie znajduja prace w zawodzie filozof i kulturoznawca ?

            Ja mam wyksztalcenie humanistyczne ( filologia ). Skonczylam tez wiele innych kursow.
            W wiekszosci powodem odmow jakie dostaje jest fakt, ze mam zbyt wysokie kwalifikacje.
            • facettt Co do Twej Krytyki... smieszne to bylo... 15.10.12, 14:25
              koronczarka.pl napisała:
              Gdzie znajduja prace w zawodzie filozof i kulturoznawca ?

              NIGDZIE
              ich nie potrzeba

              Smieszne to bylo.
              Szkoda, ze nie chwytasz Ironii autora.
              Ta sytuacja istnieje w kraju przecie od 10-ciu lat.
              a nie od wczoraj.
            • good_morning Re: do Krytyka 15.10.12, 14:29
              to co jest problemem? jezyk?
              a kwalifikacje to czasami trzeba przemilczec i tyle. cv to nie spowiedz ;)
            • arabeska_a Re: do Krytyka 15.10.12, 18:54
              Koronczarka, po co sie tlumaczysz z braku pracy. Nie masz i juz. Co to kogos na forum obchodzi?!
              Znam ludzi z niewiarygodnymi kwalifikacjami i dobrym wyszktalceniem, ktorzy nie maja pracy, bo po prostu sa zbyt drodzy (powszechnie znanym przypadkiem jest R.Kozyra).
              • krytyk_systemu_edukacji Re: do Krytyka 15.10.12, 20:21
                > Koronczarka, po co sie tlumaczysz z braku pracy. Nie masz i juz. Co to kogos na
                > forum obchodzi?!

                Mnie obchodzi, ponieważ lubię śledzić losy absolwentów. To ciekawe zajęcie.
    • blondynka.online Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 14:20
      > Byl watek o placeniu w kawiarniach i knajpach. Moj problem to placenie za wycie
      > czke.

      Wytłumacz mi (prostymi słowami) DLACZEGO to jest problem, skoro on chce zapłacić.

      • nie.mam.20 Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 14:50
        moze Hafciarka boi sie, ze kolega Majetny zechce zapomniec portfela, co go u mamusi trzyma, zabrac i zaproponuje, zeby PaniOd RobotRecznych uiscila?
        A ona gola, jak ten swiety.
        To bylo najprosciej jak umialem.
      • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 14:51
        Gdyby to bylo oczywiste, ze on chce zaplacic, to by nie nie bylo problemu.
        Nie powiedzial ani nie napisal niczego takiego jak " zapraszam cie ". Ale niewykluczone, ze mysli, ze to oczywiste.

        Ironii Krytyka nie chwytam, bo to nie moj styl a poza tym wypowiada sie nie ta temat, wiec w sumie powinnam byla go zignorowac.
        • blondynka.online Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 17:03
          koronczarka.pl napisała:

          > Gdyby to bylo oczywiste, ze on chce zaplacic, to by nie nie bylo problemu.
          > Nie powiedzial ani nie napisal niczego takiego jak " zapraszam cie ". Ale niewy
          > kluczone, ze mysli, ze to oczywiste.

          Słowo kluczowe: skuteczna komunikacja.
          W tym przypadku: Kochanie, wiesz, że nie mogę sobie teraz pozwolić na wyjazd. Nie mam oszczędności ani pracy.

          Jeśli wiążesz z tym panem plany na przyszłość, to może warto skończyć z niedomówieniami?

    • grassant Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 15:42
      Co o tym myslicie ?

      stwierdzil, ze musi płacić za seks i towarzystwo i płaci. :)
    • keeendi Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 15:56
      Hej koronczarka.pl,

      Wnioskuję, że Twój facet zdaje sobie sprawę z tego, że obecnie jesteś bezrobotna i nie możesz pozwolić sobie na egzotyczne wyjazdy. Jednak z racji tego, że wciąż podejmuje rozmowy na ten temat, można spodziewać się, że jest on gotowy zapłacić za wycieczkę dla dwojga. Moim zdaniem, powinnaś po prostu szczerze powiedzieć mu o swoich wątpliwościach. Powiedz, że taka podróż z nim, niewątpliwie byłaby dla Ciebie wspaniałym przeżyciem, ale obecnie nie stać Cię na zapłacenie za nią. Myślę, że po takim stwierdzeniu powinien się określić, i albo zaproponować, że zapłaci także za Ciebie albo po prostu przełożycie wyprawę na później :)

      pozdrawiam
      • arabeska_a Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 18:59
        Ewentualnie moze zaproponowac, ze chce z nim jechac, ale gdy tylko stanie na nogi zwroci mu polowe kosztow. Jego reakcja powinna wyjasnic cala sytuacje.
    • aka666 Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 15:56
      nie rozumiem, albo uwiera cie rola utrzymanki i wyjazdy odkladasz do momentu znalezienia pracy (skoro mowa o przyszlym roku to chyba zdazysz na to zarobic) albo nie masz problemu z tym zeby zaplacil za ciebie i sie normalnie zgadzasz. Przeciez jak sie kogos zna dobrze to mozna to wprost ustalic.
      • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 16:39
        W sumie to problem polega na tym, ze sie spotykamy juz 5 miesiecy a sie dobrze nie znamy. Facet jest bardzo zamkniety, malomowny, niesmialy.
        No nic, wyglada na to, ze ja bede musiala przejac inicjatywe i otwarcie postawic sprawe.
        • lonely.stoner Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 19:25
          hej, no wiec mnie osobiscie by bylo jakos nieswojo jechac na takie wakacje, gdybym na prawde nie miala na nic kasy i bym musiala liczyc na to ze ktos za mnie zaplaci. Pieniadze daja swobode. Oczywiscie gdybysmy ustalili ze facet chetnie placi za przelot, hotel - to ok. No ale wlasna kase na restuarcje, ciuchy, jakies inne pierdoly musialabym miec i juz. Najlepiej sama sie okresl na co Cie stac i co Ci odpowiada i pogadaj szczerze.
          • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 20:14
            Postawie sprawe jasno tak jak radzicie. Na miejscu chodzi tylko o restauracje, nigdy nie chodze po sklepach z ciuchami i pie...mi gdy jestem za granica, interesuje mnie tylko zwiedzanie.
            • lonely.stoner Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 20:34
              no ok, ale te rozne atrakcje, restauracyjki i inne tego typu czasem kosztuja tyle co sam przelot+hotel (Zalezy jeszcze gdzie sie wybieracie). Skoro nie masz pracy to troche bezsensu sie wybierac na takie 'wyzebrane' wakacje. Chyba ze masz oszczednosci i sobie po prostu oplacisz wszystkie duperele na miejscu, a ukochany skor chce niech fundnie przelot i hotel.
              • koronczarka.pl Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 22:52
                Nie , naprawde w moim przypadku chodzi tylko o restauracje, kawiarnie i bilety do muzeow. Nie wchodze do sklepow z ciuchami, nie kupuje suwenirow typu t-shirt z napisem I love NY albo I did it in London itd.
                A na wczasach all inclusive kiedys wydalam przez caly tydzien 3 euro bo akurat zapomnialam tamponow.
                • aka666 Re: wycieczka z cudzoziemcem 15.10.12, 23:07
                  koronczarka.pl napisała:

                  > Nie , naprawde w moim przypadku chodzi tylko o restauracje, kawiarnie i bilety
                  > do muzeow. Nie wchodze do sklepow z ciuchami, nie kupuje suwenirow typu t-shirt
                  > z napisem I love NY albo I did it in London itd.
                  > A na wczasach all inclusive kiedys wydalam przez caly tydzien 3 euro bo akurat
                  > zapomnialam tamponow.

                  o co chodzi z tymi koszulkami? lonely chyba chodziło o atrakcje ogółem (co kto lubi, kawiarnie i muzea to też "atrakcje") a ty już w drugim poście o tych koszulkach. jaki to ma związek z tematem? to jakiś zwyczaj na seszelach, czy chcesz wystarczająco wyraźnie odciąć się od przypuszczeń że możesz polecieć na tandetę? :)

                  sedno problemu tkwi w tym czy będziesz się dobrze czuła kiedy to on za wszystko płaci oraz w tym jak mu zakomunikujesz to że jak chce jechać to musi za ciebie też zapłacić.
    • wez_sie male pytanie 16.10.12, 08:49
      "Byc moze on jest z tych co placa. W poprzednim, trwajacym 15 lat zwiazku placil praktycznie za wszystko."

      a tobie ile placi? albo ile chcesz zeby placil?
      • koronczarka.pl Re: male pytanie 18.10.12, 01:23
        "sedno problemu tkwi w tym czy będziesz się dobrze czuła kiedy to on za wszystko płaci oraz w tym jak mu zakomunikujesz to że jak chce jechać to musi za ciebie też zapłacić. "

        Tak, dokladnie o to chodzi.

        Jedziemy na 3 dni do Lizbony. Zaproponuje, ze zaplace za wszystko, co kryje sie pod slowem
        " atrakcje na miejscu ", czyli za knajpy, kawiarnie i muzea bo tyle moge.
        No tak, nie wiem czego w sumie oczekiwalam po tym watku. Jesli facet sam nie powiedzial wprost " kochanie, ja oczywiscie za ciebie place", to nie pozostaje mi nic innego jak powiedziec jemu wprost, ze oczywiscie chetnie bym pojechala, ale ze w mojej obecnej sytuacji wycieczka zagraniczna jest nieosiagalnym luksusem.

        Sa kobiety, za ktore mezczyzni zawsze placa i ktore nie maja z tym najmniejszego problemu. Kiedys nawet gadalysmy z kolezanka o znajomej, ktorej facet funduje wycieczki i placi za wszystko. Zastanawialysmy sie czy za kibel tez jej placi.
        • blondynka.online Re: male pytanie 18.10.12, 08:43
          > Kiedys nawet gadalysmy z kolezanka o znajomej, ktorej facet funduje
          > wycieczki i placi za wszystko. Zastanawialysmy sie czy za kibel tez jej placi.

          I o te 2 zdania za dużo napisałaś. Zastanów się dlaczego.
        • ozanka1982 Re: male pytanie 18.10.12, 09:11
          Wiesz koronczarko,

          Ja się także od jakiegoś czasu spotykam z cudzoziemcem. Jeśli umawiamy się w restauracji, to zawsze on płaci rachunek, zresztą w naszym kraju jest też tak, że kelnerka podaje go od razu mężczyźnie. Z drugiej strony jak mi pisze smsa: table is booked. Be at 21, no to jest to dla mnie jasne zaproszenie i tak jak się nie mieszam w wybór wina tak się nie mieszam w zapłatę. Miesiąc temu byliśmy na wakacjach, za które on zapłacił w całości. Na początku miałam z tym problem, ale z drugiej strony facet miał urlop i chciał go spędzić ze mną.

          Jasne, kobiety dzielą się na te, co mają z tym problem i z tym co go kompletnie nie mają. Z drugiej strony przecież to nie są kwoty, które kogoś kto zarabia bardzo dobrze, trzepią po kieszeni tak, że potem nie ma za co żyć.

          Ja bym wyluzowała na Twoim miejscu i cieszyła się wyjazdem do Lizbony, która jest przepiękna. Nawet jeśli się kiedyś rozejdziecie, wspomnienia Ci zostaną. Jestem pewna, że ten facet woli zapłacić za Twój przelot ale spędzić te kilka dni z Tobą niż tam pojechać samemu i przyoszczędzić 200 euro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka