beznickaona
22.10.12, 13:43
Co myślicie na ten temat? Facet jest po 30,wykształcony, ma jakies tam stanowisko, ale prawa jazdy nigdy nie zrobił. Na pierwszy rzut oka czepianie się takiej błahostki mnie samej wydaje się płytkie i głupie... Ale ponieważ ja sama nie prowadzę ( choć jestem już na dobrej drodze), a w większości innych kwestii życiowych radzę sobie całkiem nieźle sama- tę dziedzinę, jako jedną z nielicznych -mam w swojej głowie zarezerwowaną dla faceta- a na pewno, że będzie w tym lepszy niż ja. Więc facet, który nie umie prowadzić, jest taki mocno wybrakowany... A co Wy sądzicie?