Dodaj do ulubionych

wulgaryzacja społeczeństwa

01.11.12, 15:33
Nie wiem czy jest takie słowo wulgaryzacja ale jakoś tak przyszło mi do głowy .
Własnie przeczytałam nagłówek w gazecie "płacz, wulgaryzmy, rękoczyny ..' artykuł opisuje dzisiejszy dzień na cmentarzu.
I tak mnie to zastanowiło. Dziś jest takie specjalne święto, wyciszone, spokojne, pełne wspomnień i refleksji. Skąd zatem te wulgaryzmy?
Dlaczego tak często ludzie klną. Ani to ładne, ani mądre.
W mojej pracy, pracuję w młodym zespole ludzi wykształconych, wszyscy po dobrych szkołach średnich- takich elitarnych w moim mieście:), po studiach. Koleżanka, koledzy klną jak przysłowiowy 'szewc'. Ostatnio koleżanka nawet wypowiadała o kulturze osobistej. Trochę to mi dało do myślenia. Czy zatem skoro ona wie coś o tej kulturze osobistej, to czy wulgaryzmy weszły w tę kulturę osobistą jako norma?
Kiedyś pracowałam w starszym zespole pracowniczym tak samo po tych samych elitarnych szkołach średnich i po skończonych studiach wyższych - tylko tyle, że oni nie używali wulgaryzmów, najwyżej od wielkiej tragedii technicznej.
Zatem moje pytanie, co się zmieniło?
Dodam, że mnie rażą wulgaryzmy.
Obserwuj wątek
    • swiete.jeze Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:40
      > I tak mnie to zastanowiło. Dziś jest takie specjalne święto, wyciszone, spokojn
      > e, pełne wspomnień i refleksji. Skąd zatem te wulgaryzmy?

      Strzelam w ciemno. Przez to, że jest presja ze strony rodziny, mediów itp. ludzie wszelkie święta obchodzą z obowiązku, a nie żeby zastanowić się nad ich sensem. Generalnie to się tyczy całego mieszania religii z życiem, polityką i popkulturą (marsze aniołów zamiast halloween czy inne głupoty).
      • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:58
        jaka presja? raczej jej brak.
        • swiete.jeze Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 16:47
          Brak presji, żeby obchodzić święta? Jak tylko skończą liczyć zabitych na drogach na Zaduszki, to przyjedzie coca- cola z Mikołajem, galerie handlowe obwieszą się choinkami, a na FK zaczną się sypać wątki jaki prezent kupić misiaczkowi.
          • to.niemozliwe Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 18:23
            A jak powinno być?
    • krytyk_systemu_edukacji Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:43
      > Nie wiem czy jest takie słowo wulgaryzacja

      Jest. Istnieje nawet słowo potocyzacja.

      > czy wulgaryzmy weszły w tę kulturę osobistą jako norma?

      Cóż, z pewnością obserwuje się wulgaryzację i potocyzację polszczyzny, zwracają na to uwagę nawet językoznawcy – że coś niedobrego się dzieje. To nie jest tylko używanie wulgaryzmów, ale także słów potocznych w sytuacjach oficjalnych itd.

      > po studiach

      Kto jak kto, ale akurat studenci posługują się wyjątkowo rynsztokowym językiem.

      > Dodam, że mnie rażą wulgaryzmy.

      Wulgaryzmy są niezbędną częścią języka, ważne, żeby widzieć jak i kiedy i wobec kogo je stosować.
      • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:56
        Wulgaryzmy są niezbędną częścią języka, ważne, żeby widzieć jak i kiedy i wobec
        > kogo je stosować.
        owszem, wulgaryzm może podkreślić ważność/wielkość/tragiczność sytuacji. Jednak stosowanie ich w sposób nadmierny tworzy tylko wulgarny obraz osoby, która ich używa.
        Mnie to razi strasznie, a nie jestem osobą z wyżyn ani elit społecznych :)
      • lacido Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:57
        > Wulgaryzmy są niezbędną częścią języka, ważne, żeby widzieć jak i kiedy i wobec
        > kogo je stosować.

        e nie zgadzam się, jedyne wulgaryzmy jakie jestem w stanie przełknąć to te w sytuacjach kryzysowych gdy człowiek jest pod wpływem silnych emocji
    • maitresse.d.un.francais Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:52
      heh, popieram autorkę
    • lacido Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 15:56
      Jak to dlaczego? bo jakiś palant zastawił auto, debilka późno ruszyła na zielonym a starucha wlazła prosto pod koła.
      Dla niewielu ludzi jest to czas refleksji ;/
    • jan_hus_na_stosie2 jakie "elity" takie 01.11.12, 16:11
      społeczeństwo... nie oczekujmy, że zwykły zjadacz chleba będzie mówił piękną polszczyzną bez przeklinania skoro, "elita" i tzw. inteligencja tego kraju daje całkiem innym przykład:

      www.youtube.com/watch?v=WVzoocILgz4&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=ipChJ-I6g4w
      www.youtube.com/watch?v=cGe1gXgxZa8
      www.youtube.com/watch?v=K8crPrV1hBg
      • lacido Re: jakie "elity" takie 01.11.12, 16:15
        ależ jak najbardziej trzeba tego oczekiwać :) co bystrzejszy człowiek szybko zauważa jakim słownictwem posługuje się rozmówca i potrafi się dostosować :)
        • gr.eenka Re: jakie "elity" takie 01.11.12, 16:22
          jeśli ktoś kradnie to w ramach dostosowania się też zacząć kraść?
          • lacido Re: jakie "elity" takie 01.11.12, 16:27
            nie widzisz różnicy miedzy naśladowaniem czegoś dobrego i poprawne a przestępstw? współczuję :)
            • gr.eenka Re: jakie "elity" takie 01.11.12, 16:30
              czyli wulgaryzmy są poprawne i dobre :)?
              • lacido Re: jakie "elity" takie 01.11.12, 16:37
                masz poważny problem z czytaniem ze zrozumieniem :)

                Janek twierdzi, że nie można oczekiwać od zwykłych ludzi by mówili piękna polszczyzną odpisałam, że trzeba bo ludzie dostosowują swój sposób wypowiedzi do rozmówcy
                nie mam p0jęcia gdzie doszukałaś się stwierdzenia, że wulgaryzmy są poprawne i dobre a kradzieży już nie wspomnę
                i nie, nie musisz mi wyjaśniać swej pokrętnej logiki :)
      • fuks0 Re: jakie "elity" takie 02.11.12, 02:00
        >jakie "elity" takie społeczeństwo

        Błąd: jakie społeczeństwo takie elity.

    • good_morning Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 16:30
      gr.eenka napisał:

      Dziś jest takie specjalne święto, wyciszone, spokojn
      > e, pełne wspomnień i refleksji


      od kiedy tak jest? ;P
      • wielkafuria Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 17:57
        good_morning napisała:

        > gr.eenka napisał:
        >
        > Dziś jest takie specjalne święto, wyciszone, spokojn
        > > e, pełne wspomnień i refleksji
        >
        >
        > od kiedy tak jest? ;P

        w wawie ludzie sie pobili przed wejsciem :D
    • berta-death Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 16:37
      A co mają do tego szkoły? One nie uczą kultury ani zachowania. Wręcz przeciwnie, są siedliskiem patologii i tylko wprawiać w chamstwie, wulgarności i przemocy tam się można. Czego jeden uczeń może się od drugiego nauczyć, podobnie na studiach. To istny małpi gaj. Tak jakby dziecko na kilka godzin dziennie zamykać w psiarni albo małpiarni a potem dziwić się, że dzikich zwyczajów nabrało.

      Dawniej edukacja była jakoś skorelowana z wyższą kulturą osobistą, ale tylko dlatego, że szkoły były dostępne dla osób z wyższych sfer, które norm zachowania były uczone w domach, zanim do szkoły poszły. I w tych szkołach spotykały rówieśników, którym też zasady sv nie były obce. A i nauczyciele elitarnych szkół, podobnie jak niańki i guwernantki były selekcjonowani i też musieli legitymować się odpowiednim pochodzeniem. Nie mogła to być patologia z nizin społecznych z awansu, żeby się młodzież od nich proletariackich manier uczyła.
      • krytyk_systemu_edukacji Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 17:09
        > A co mają do tego szkoły? One nie uczą kultury ani zachowania. Wręcz przeciwnie,
        > są siedliskiem patologii i tylko wprawiać w chamstwie, wulgarności i przemocy
        > tam się można. (...)
        >
        > Dawniej edukacja była jakoś skorelowana z wyższą kulturą osobistą, ale tylko
        > dlatego, że szkoły były dostępne dla osób z wyższych sfer (...)

        Trzeba przyznać, że użytkowniczkę Bertę-death cechuje bardzo trzeźwe spojrzenie na naszą „chlubę” narodową: system edukacji. :)
    • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 16:45
      Zazwyczaj osoby wulgarne znajdują różne wytłumaczenia dla swojego języka i zachowania. I zazwyczaj znajdują przyczyny w innych ludziach, w ich słowach i zachowaniu. Przykładów nie trzeba szukać daleko.
      • wielkafuria Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 18:06
        Ja mam taką pracę, w której nawet słowo "kurde" jest niedopuszczalne, więc jak jestem w gronie tzw najblizszych przyjaciół to klnę jak szewc. sprawia mi to ogromną przyjemność jak mogę wyrazic emocje nieco dosadniej. W miejscach publicznych nie klnę, za to uwazam ze auto jest mocno prywatne i co najsmieszniejsze nie kontroluje zupelnie tego co wypływa z moich ust :P nowych pasazerow zazwyczaj lojalnie uprzedzam ze moze sie cos takiego wydarzyc :P
        mama pierwszy raz jak sie wybrala ze mna w trasę i kiedy jakies auto jadace na prawym postanowilo nagle wyprzedzic tira, zjezdzajac na lewy przede mnie a majac na liczniku jakies 60 km mniej niz ja, to podobno puscilam taka wiazanke ze mama przez długi czas byla w szoku a ja kompletnie tego nie zarejestrowalam.

        nie klne przy obcych, niekoniecznie przyjacielach, dzieciach. strasznie mnie irytuje jak matki w parku klną przy swoich maluchach tak ze uszy puchna. to jest złe. dorosli ludzie moga sobie robic co chcą pod warunkiem ze druga strona daje na to przyzwolenie.
        • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 18:27
          Furia, Ty musisz być urocza, kiedy klniesz. Niektórzy klną uroczą. :D Inni agresywnie. We mnie wzbudzają strach.
          • wielkafuria Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:08
            wersja_robocza napisała:

            > Furia, Ty musisz być urocza, kiedy klniesz. Niektórzy klną uroczą. :D


            haha nie wiem czy tak uroczo.
            w aucie wykrzykuje wszystkie znane mi przekleństwa i grożę co zrobię delikwentowi który czymś mnie zdenerwował używając tychże przekleństw :) dlatego np nie wożę dzieci znajomych bo kiedys jak oddawałam kolezance przysługę odbierajac z nia dzieci z przedszkola to co chwię tulko słyszałam od niej "ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii", " (moje imię wypowiadane z oburzeniem), przeciez tu są dzieci", "ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiii". A co ja poradzę że to przedszole jest w takim miejscu ze wszyscy jezdzą jak pomyleni :)
            • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:14
              Mnie się rzadko zdarza. ;)
    • alienka20 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 18:50
      O coś takiego ci chodzi? :)
      https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/643950_10151100305046976_229275160_n.jpg
      • gnomowladny Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:23
        Studiowałem z ludźmi z elitranych krakowskich liceów.Tacy sami jak wszyscy inni.Tylko więcej pili.Jeden prawie codziennie chodzil nawalony.Laski znowu chodzily kilka cm ponad chodnikami i szukały męża z poza Polski.Nie wiem czy klęły bo z plebsem nigdy nie gadały.
        • berta-death Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:37
          Ludzie z elitarnych środowisk, niekoniecznie licealnych czy studenckich, po prostu są większymi hipokrytami i lepiej potrafią się kamuflować niż inni. Do tego mniej muszą się hamować, bo wiadomo, że ze swoimi pieniędzmi i koneksjami z każdego bagna wyjdą. No i oczywiście są bardziej światowi i pewni siebie.
          W moim pospolitym ogólniaku to uczniów można było scharakteryzować po krótko józia na józi józią pogania. Rodzice pilnujący, żeby się uczyli, skromnie wyglądali, nie szlajali, do domu o odpowiedniej porze wracali, część jeszcze o kościele przypominała itp. W tym samym czasie w elitarnych liceach rewia mody, imprezy, alkohol, narkotyki i ogólnie róbta co chceta, przy jednoczesnej pogardzie wobec wszystkich nienależących do elit. Rodzice mieli ważniejsze rzeczy na głowie, niż pilnowanie latorośli. Przed maturą tylko wysyłali ich na odpowiednie lekcje, żeby się podostawali na elitarne studia.
      • six_a Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:33
        a potem wrócili i oglądali sport w tiwi

        https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS1Kq2jap5vAFxwe5LwZc0U7te0PX3yVIfe4KfU9mSn3FiaP4SI

        większy:
        ujkteksty.blox.pl/resource/579862_324054737672452_622812683_n.jpg
        • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:04
          Ten obrazek pasowałby do wątku o kulturze.:cool:
          • six_a Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:36
            kultura fizyczna:)
            • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 22:20
              Plus kultura słowa. Bogactwo słownictwa przytłacza swym ogromem.;)
        • maly.jasio Ty wez sie, Sixi, kuswa, naucz new-polish: 02.11.12, 12:33
          Poprawnie to : " TiVi " sie pisze.
          • six_a Re: Ty wez sie, Sixi, kuswa, naucz new-polish: 02.11.12, 12:42
            > Poprawnie to : " TiVi " sie pisze.
            kuśwa, ołkej, kuśwa no.
    • leniwy_pierog Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:42
      Ludzie klną, bo jest na to przyzwolenie. Między innymi ze strony takich ludzi jak Ty, którzy sami wulgaryzmów nie używają, ale innym nie zwrócą uwagi. A przecież możesz powiedzieć, że przeszkadza Ci słuchanie wulgaryzmów. W sumie możesz nawet zaskarżyć firmę, jeśli jesteś zmuszona do wysłuchiwania w niej wulgarnego języka i narażana na takie rzeczy;)
      • alienka20 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:49
        Gdy byłam na stażu, to nikomu uwagi nie zwracałam - sami przestali/starali się ograniczać. Ja w pracy nie przeklinałam. I nie każdy jest mimozą - kiedyś jedna bibliotekarka zwróciła uwagę budowlańcom remontującym budynek, żeby się z deka powstrzymali, "bo tu panienka siedzi i się uczy".
      • berta-death Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:02
        Nie dlatego klną, że jest na to przyzwolenie, tylko dlatego, że ten język wynieśli z domów rodzinnych i całego środowiska, w którym się wychowali. Dziecko nie uczy się języka ojczystego poprzez wkuwanie słówek, tylko poprzez obserwację, że w danej sytuacji to się wymawia takie słowo w taki sposób. Ono nie wartościuje, nie ocenia, nie kwestionuje, tylko zaczyna powtarzać, bo to jedyny sposób, żeby zacząć się komunikować z otaczającymi ludźmi. Jest pewien odsetek osób zdolnych do tego, żeby w późniejszym wieku obserwować świat, inne środowiska, wyciągać jakieś wnioski z tych obserwacji i modyfikować swoje zachowanie w kierunku dostosowania się do tych lepszych. Ale nie wszyscy tak potrafią, nie wszyscy potrafią też skutecznie oduczyć się tych pierwotnych zachowań i w sytuacjach stresowych albo takich gdzie nie musi grać przed nikim i może pozwolić sobie na swobodę, chamstwo wyłazi jak słoma z butów.

        Wystarczy zerknąć na rozkład demograficzny przedwojennego społeczeństwa, gdzie 60% to chłopi a reszta to rzemieślnicy, kupcy, najemni robotnicy, itp. Kilka procent to inteligencja i wyższe sfery, ale nawet do nich można się przyczepić. I ta większość społeczeństwa, to bida z nędzą, alkoholizm, praca ponad siły, często analfabetyzm. Pojęcia w stylu kląć jak szewc z powietrza nie spadły. Trudno, żeby chłop do parobka mówił, umyj Jasieńku krowiętom raciczki i oczyść stajnię z odchodów. Albo, żeby do robotnika na budowie majster mówił podnieś Franeczku tę łopateczkę. Szewc do ucznia też nie powiedział Kaziczku nie marnuj tej dratewki, wszakże droga jest ona. Baba ze straganu też do drugiej nie powiedziała, Jadwiniu bądźże łaskawa nie robić mi czarnego pr i nie mówić klientom, że mam gorszy towar od twojego. Na kulturę i kurtuazję mało kto mógł sobie pozwolić.
    • dyskopata Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 19:46
      Wydaje mi się, że z męskiej perspektywy wulgaryzmy są takim zastępczym sposobem wyrażania emocji. Z jakiegoś powód wstydzimy się swojej wrażliwości i łatwiej nam powiedzieć, że coś "zajebiste" zamiast "piękne", albo "pojebane" zamiast "smutne". Ostrość wulgaryzmów sprawia, że wyrażane przez nas emocje nie są już subtelnymi emocjami i dzięki temu nie wstydzimy się ich... Ja osobiści w ogóle mało ekspresywny jestem, więc praktycznie nie przeklinam, ale jeżeli to jedyny sposób, w jaki facet może wyrażać emocje, to może niech z tego nie rezygnuje:)
      • simply_z Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:25
        cóż kiedyś mężczyzna na poziomie nie ośmieliłby się zakląć przy kobiecie...
        • dyskopata Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:31
          Kiedyś mężczyzna na poziomie był istotą realną;)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 20:35
          kiedyś kobieta nie związałaby się z kimś kto przeklina
          • alienka20 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 00:08
            Mnie brzydza tez faceci, ktorzy pluja na ulicach lub dla popisowy.
    • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 22:19
      Ale właściwie dlaczego ludzie mają nie używać słów, które są wulgarne czy - olaboga - potoczne? Tzn kto komu daje prawo wartościowania?
      • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 22:22
        bene_gesserit napisała:

        > Ale właściwie dlaczego ludzie mają nie używać słów, które są wulgarne czy - ola
        > boga - potoczne? Tzn kto komu daje prawo wartościowania?

        Ci, którzy tego muszą słuchać? Bo niby dlaczego wielbiciel wulgaryzmów ma mnie raczyć urwami i ujami, skoro ja tego nie lubię?
        • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 00:32
          A dlaczego ma sobie tego odmawiać, skoro on to lubi? Dlaczego wlasciwie ma sie liczyć z twoim gustem, a nie swoim?
          • marguy Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 01:11
            bene_gesserit napisała:

            > A dlaczego ma sobie tego odmawiać, skoro on to lubi? Dlaczego wlasciwie ma sie
            > liczyć z twoim gustem, a nie swoim?


            Dlatego, ze zyje w spoleczenstwie i jako osobnik dorosly, tzn. odpowiedzialny za swoje czyny i panujacy nad wlasnymi reakcjami, nie powinien przekraczac norm spolecznych.

            Problem w tym, ze owe normy zmienily sie.
            Media i zycie polityczno spoleczne opanowali osobnicy dajacy zle przyklady, ktore sa bardzo chetnie przyjmowane przez najbardziej prymitywna czesc spoleczenstwa.

            Jednym slowem, spoleczenstwo schamialo.
            • berta-death Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 02:44
              Ale Bene chodzi zdaje się o to, że z tymi wulgaryzmami to mocno sztuczna sprawa. Ktoś sobie wymyślił, że pewnych słów używać nie wolno, bo są brzydkie i są one tabu. A ten kto ich użyje, potępion na wieki będzie. Takie wymyślanie smoków i pretekstów do polowania na czarownice skoro prawdziwych zagrożeń znaleźć się nie da. Z dobrobytu te wulgaryzmy powstać musiały.
              Jak ktoś żywcem nie ma innych problemów to sobie je stwarza. Tak naprawdę te wulgaryzmy nikomu żadnej krzywdy nie czynią.
              Mnie one na przykład śmieszą. Bluzgający ludzie a zwłaszcza ci, dla których takie przerywniki stanowią o niemalże znak gramatyczny, bez którego wypowiedź będzie niezrozumiała, są dla mnie zabawni. Nie mówiąc o tym, że w pewnych okolicznościach wstawienie wulgaryzmu do wypowiedzi nadaje jej barwności, uroku, humoru, itp. Wszystko zależy od tego w jakim celu i formie użyje się danego wyrazu. Jak ktoś kogoś chce obrazić albo zgorszyć, to spokojnie może to zrobić używając wyłącznie politycznie poprawnych i językowo pięknych wyrażeń.
              • marguy Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 03:27
                bertha,
                wulgaryzmy nie wziely sie znikad. Maja swoja historie, i w zwiazku z tym, negatywna konotacje. W jezyku spelniaja role werbalnych odgromnikow. Tym lepiej, bo bez nich kilka cywilizacji jue od dawna nie istnialoby.

                Rzecz w tym, ze ich uzycie, tak jak uzycie jakiegokolwiek innego slowa, wymaga wlasciwego kontekstu. Niestety, dzis ten kontekst zupelnie zanikl. Ludzie w imie zle pojetej wolnosci naduzywaja wulgaryzmow, a co za tym idzie, zmieniaja ich pierwotny sens; banalizuja je.

                No ale jesli ciebie to smieszy, to wszystko w porzadku.
                • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 08:19
                  Pozwolę sobie podpisać się pod tym.
                • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:16
                  > wlasciwego kontekstu. Niestety, dzis ten kontekst zupelnie zanikl. Ludzie w im
                  > ie zle pojetej wolnosci naduzywaja wulgaryzmow,

                  A dlaczego ta wolnośc jest źle pojęta? Tzn kto i na jakiej podstawie określa, kiedy jest pojęta dobrze?
            • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:14
              Jednym słowem, normy się zmieniły. Zresztą - w wielu srodowiskach były i tak inne. Dlaczego więc ktoś ma przestrzegać twoich norm, a nie własnych?

              Chciałabym w koncu przeczytać jakiś argument.
              • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:25
                równie dobrze do pracy można by przychodzić i nago - według własnej normy - no bo czemu nie?
                • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 17:20
                  Nie, nie równie dobrze. Ubrania mają funkcję praktyczną i higieniczną, poza tym - normy dotyczące ubrań mają się dobrze. A język to kwestia gustu. Dlaczego czyiś ma być lepszy?
          • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 08:17
            Nie pi...ol, że , urwa, ni uja nie rozumiesz. Jego zaj...ana wolność kończy się urwa tam, gdzie zaczyna moja. Niechaj on sobie pi...oli i urwuje od świtu. Nie interesuje mnie to urwa ni uja. Dopóki nie muszę tych jego pier...nych urew i ujów słuchać. Rozumiesz urwa?


            Mogę przetłumaczyć, Bene.
            ;)
            • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 17:19
              Nie trzeba tlumaczyć, rozumiem. Ale nadal nie rozumiem.
              • wersja_robocza Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 18:18
                Bene, możesz być wulgarna do bólu. Wulgarnie mówić, zachowywać się, żyć. Od A do Z. Mnie to wisi kalafiorem. Tylko że wiedz, że Twoja wulgarność jest dla mnie niepożądana i odrzucana, dlatego nie życzę sobie, abyś tak w mojej obecności się zachowywała. Nie lubię, nie polubię. Ty sobie rób co i jak chcesz, póki mnie swoją wulgarnością nie nagabujesz. I tu nie jest tak czyje na wierzchu i czyje ważniejsze. Bo moje jest ważne dla mnie, a Twoje dla Ciebie. ;)
      • krakoma Re: wulgaryzacja społeczeństwa 01.11.12, 23:19
        to tak jakby ci pod stopy pluli albo dym pap. w twarz wydmuchiwali - tez nie jest zabronione, ale prostackie
        • bene_gesserit Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 00:33
          Metafora nie trafiona dla bardzo licznych srodowisk.
      • krytyk_systemu_edukacji Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 01:02
        > Ale właściwie dlaczego ludzie mają nie używać słów, które są wulgarne czy - olaboga -
        > potoczne? Tzn kto komu daje prawo wartościowania?

        Właśnie, ku⁠rwa, nie wiadomo.
        • berta-death Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 02:32
          Ojacie, nie wykropkowało. Zarządca cenzuromatu wziął pod uwagę sugestie Bene. Albo cenzuromat się zepsuł.
          • krytyk_systemu_edukacji Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 03:10
            > Ojacie, nie wykropkowało. Zarządca cenzuromatu wziął pod uwagę sugestie Bene.
            > Albo cenzuromat się zepsuł.

            Jest jeszcze trzecia możliwość: cenzuromat pisali „wysokiej klasy specjaliści”, którzy nie wpadli na to, że ktoś w środek wulgaryzmu wstawi pewien złośliwy, niewidoczny znak specjalny. :>

            Zwracałem już zresztą kiedyś uwagę na ten błąd, ale chyba nikt się kwapi, żeby go naprawić.
    • light_in_august Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 10:23
      Coś w tym jest. Kiedyś chyba po sposobie mówienia człowieka można było poznać jego pozycję w społeczeństwie. Teraz i pna doktor, i pan mecenas, i student, i robotnik na bufowie jadą równo "ku*wami" jak się patrzy. Wszyscy tacy wyluzowani, co się będą hamować. Czasem aż włos się jeży.... I nie, nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, nie jestem "ąę" i "bułkę przez bibułkę". Ale doznaję pewnego dysonansu, słysząc jak człowiek wykształcony i teoretycznie na poziomie rzuca mięchem na lewo i prawo.
    • maly.jasio Ryba psuje sie od glowy. 02.11.12, 12:27
      gr.eenka napisał:
      Skąd zatem te wulgaryzmy?

      Spytaj Jarka. On pieknie Ci wytlumaczy - kto zaczal.
    • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:39
      > I tak mnie to zastanowiło. Dziś jest takie specjalne święto, wyciszone, spokojn
      > e, pełne wspomnień i refleksji. Skąd zatem te wulgaryzmy?

      to naturalne....wyobrax sobie, że odwiedzasz grób męża, który chodził bokami za życia.... co czujesz i myślisz w to wyciszone, refleksyjne spokojne święto na widok zimnej płyty nagrobkowej z jego imieniem ?

      ja bym myślał cos takiego oblewając płytę żewnymi łzami:
      "Ty ch...u jxany!....nawet po smierci przez Ciebie rycze! a ja głupia tak Cię kochałam!!! Nadal Cię kocham....dlaczego mi to zrobiłeś...Co ta qrxa spod 12 tki miała w sobie takiego? W czym była lepsza ode mnie? Żebyś T widział co się zrobiło teraz z jej cyskami....sflaczały.... Ty frajerze!...Ty pierdxxxy dupku...jak pomyślę, że się połaszczyłeś na tę maszkare to mnie krew zalewa....ale wiedz zafajdancu, że mam kogoś teraz.... cudownie mnie ryćka...nie to co Ty ciniasie jeden.... mam nadzieję, żeś mnie widział jak go ujeżdżałam zza światów i , że Cię zapiekł ten Twój chxj niemyty w kotle ze smoła...." <przerwa> <zaduma><cisza> ........
      nagle szloch "Jezu jak mi Ciebie brak....!!!!>

      > Dodam, że mnie rażą wulgaryzmy.
      • six_a Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:47
        a propos;)

        https://tiny.pl/hkwpk
        • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 12:53
          :D
      • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:05
        prawdziwa poezja.
        kiedyś podobno ludzie potrafili zwyzywać od najgorszych łachudr nie używając wulgaryzmów :)
        • six_a Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:20
          no ja wczoraj spędziłam dzień w pokoju graniczącym z mieszkaniem sąsiadów, spokojni ludzie przeważnie, ale wczoraj mieli jakiegoś zwulgaryzowanego do szpiku gościa. no i chyba nie wiedzą, że przy głośniejszym mówieniu wszystko słychać u mnie.

          anyway domówka trwała do wieczora i pod koniec to już sama miałam ochotę pier czymś ciężkim w ścianę i wrzasnąć: mordy ku w kubeł bo zaj łopatą a jest akurat ku wszyskich świętych.

          nooooitak, można się zwulgaryzować od samego słuchania, mówię Ci:)
          • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:23
            ale wątek podpasowałłłł:)
            wszyscy klną jak na zawołanie
            • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:30
              No wyszła słoma z butów..hahaha
              • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:48
                słoma w bucie nie świadczy o chamstwie :), tylko o wiejskim pochodzeniu :)
                • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:58
                  gr.eenka napisał:

                  > słoma w bucie nie świadczy o chamstwie :), tylko o wiejskim pochodzeniu :)

                  o wiejskim pochodzeniu świadczy slad od pianki od mleka na ustach systemu "wąs" :)
                  • gr.eenka Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 14:03
                    obawiam się, że współczesny wąs po piance z mleka pochodzi od uchatej :))
                    • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 14:07
                      gr.eenka napisał:

                      > obawiam się, że współczesny wąs po piance z mleka pochodzi od uchatej :))
                      uchata nie daje pianki....chyba że z ekspresu...
        • dzidzia_bojowa Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 13:41
          Chodziłam do szkoły podstawowej umiejscowionej opodal garnizonu wojskowego i osiedla zamieszkanego przez oficerów z rodzinami. Dzieci tych oficerów były ze mną w klasie. No więc do tej pory dla mnie straszliwą obelgą jest ty elewie! ( ciekawe dlaczego nie kadecie?:))Bo dzieci właśnie tak się wyzywały. I jeszcze ty gebelsie co akurat potrafię zrozumieć bo Goebbels był wyjątkowo odrażającym nazistą..

          Co do wyzwisk niewulgarnych to mistrzem w ich stosowaniu był Stachura, o czym większość na pewno wie.
          wyborca.blox.pl/2005/10/Stachura-Kropka-nad-Ypsylonem.html
          • mariuszg2 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 14:06
            O...to mi przypomniałaś moją podstawówkę... ponoć najgorsza w mieście....ulokowana na starówce ..w PRL starówkę zamieszkiwało zdrowe jądro proletariatu , lud pracujący miastr i wsi czyli w tłumaczeniu na dzisiejszy język najgorszy element.... z wyzwisk jakie pamiętam....

            "Tycw...u" - męska dziwka, kochanek pozostałych współosadzonych w Zk
            "Git fonfel": - fajny kolega ulubieniec osadzonych w ZK
            "Git siorka" - najlepsza koleżanka taka co daje każdemu git funflowi
            "zacharchańcu" - gnojku... dosłownie... opluty kolego

            cóż ...czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci...
            • nie.mam.20 Re: wulgaryzacja społeczeństwa 02.11.12, 14:13
              moja babka nawet cholera nie powiedziala, podobnie rodzice i i ch znajomi. Ja nie pamietam przeklinajacych, nawet ci spod budki z piwem, co kolo domu stala.
              Moje pokolenie zaczelo π.lic, troche anatomii. Nic w porownaniu z dzisiejszymi obyczajami.
              Moja nie toleruje przeklenstw.
    • arabeska_a Powszechne schamienie - przyczyny 03.11.12, 15:50
      Niestety, masz racje: schamienie polskiego spoleczenstwa jest porazajace. Pamietam artykul w GW, w ktorej mlodzi Europejczycy ktorzy przyjechali do Polski na studia w ramach Erazmusa mowil, ze sa zaszokowani iloscia wulgaryzmow uzywanych przez polskich kolegow. "U nas w Holandii to nie do pomyslenia", mowili.

      Podstawowe pytanie jakie sie nasuwa: jakie sa przyczyny takiej sytuacji???
    • piataziuta Re: wulgaryzacja społeczeństwa 03.11.12, 16:12
      Jak klnę szewc i nie przeszkadza mi, że to robię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka