ganna_risatdinova
02.11.12, 16:22
bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,12782851,Tragedia_w_Hipolitowie__Glucha_wies_dzieciobojczyni.html
Historia widziana z perspektywy wykształconej mieszkanki wielkiego miasta przerażająca. I kompletnie niezrozumiała, bo przecież były wyjścia - lepsze i gorsze, ale były, nikt nie musiał umierać, nikt nie musiał spartolić sobie życia.
Ja już nawet nie będę sięgać po argument, że jedni starają się, wznoszą modły do Boga, aby tylko się udało, a inni marnują.
Taki life - shit happens, nikt nie obiecywał, że będzie sprawiedliwie. Trudno, jak będzie trzeba, to sięgnie się nawet po invitro.
Ale mnie jest tej kobiety po prostu żal. Bo wierzę, że dla tych żyjących dzieci była dobrą matką. I jestem wściekła. Na tego głuchego i ślepego konkubenta, który regularnie przecież musiał wkładać, a reszta ch#j go obchodzi.
I jestem wkurzona na tę wieś, głuchą i ślepą.
I na system, który ciągle jest za mało wydolny.