Dodaj do ulubionych

Jak baba się męża pozbyła

20.11.12, 15:38
Na tego rzekomego bombera doniosła żona. Jestem ciekawa czy któraś z was słyszała o sprytniejszym sposobie pozbycia się męża? Majątek w całości, rozwód będzie formalnością, chłop jest skończony. Spryciara, co nie? W dodatku mężuś już jest elementem propagandy - Breivikiem, choć chyba nic nikomu nie zrobił. I władza ma nową propagandę. Coś mi się zdaje, że dni Brunona są policzone i niedlugo będzie samobójstwo. A dla nas też skapnie jakieś nowe prawo dla naszego bezpieczeństwa. Stawiam na zakaz używania zapałek.
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:42
      i znowu zawiniła kobieta....ech....ale furia twierdzi, że to nie jej znajomy....
    • six_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:43
      z niusami na głównej najlepiej komponuje się to:

      radom.gazeta.pl/radom/1,35219,12885479,Inwestycja_za_100_mln_zl__Ruszyla_budowa_Fabryki_Broni.html
      te rozradowane twarze, miodzio.
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:51
        Komponuje się idealnie.
        P.S. cieszę się, że jesteście na e-matce; może więcej naszych dyskutantów tutaj zawita?
        • six_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:58
          na jakiej ematce? :)
          • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:01
            No popatrz, pomyliłam się. Miałam dać na e-matce, bo tutaj mnie kasują i się pomyliłam. A zobaczyłam, że Mariusz i Sixa... i się ucieszyłam.
        • martaka1only Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 04:45
          georgia241 napisała:

          > Komponuje się idealnie.
          > P.S. cieszę się, że jesteście na e-matce; może więcej naszych dyskutantów tutaj
          > zawita?
          Lepiej nie!!!! A w temacie--
      • obrotowy Jako milosnik BRONi 20.11.12, 17:04
        Tej kochajacej i tej strzelajacej...
        stwierdzam, ze to dobrzi, ze przynajmniej pistolety beda jeszcze polskie.
        szkoda tylko, ze dziennikarzynow tu wiecej, niz zbrojeniowcow.
        • six_a Re: Jako milosnik BRONi 20.11.12, 18:06
          tesz masz arsenał w piwnicy?
          czy kolekcjonujesz niewybuchy?
          • obrotowy Re: Jako milosnik BRONi 20.11.12, 18:57
            six_a napisała:
            > tesz masz arsenał w piwnicy?

            To pierwsze, ale jestem poza zasiegiem ABW
            • six_a Re: Jako milosnik BRONi 20.11.12, 20:46
              i tak na Ciebie doniosę, jesteś skączony;)
              spakuj się, pożegnaj, zrób siku czy co tam.
    • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:52
      georgia241 napisała:

      > Na tego rzekomego bombera doniosła żona. Jestem ciekawa czy któraś z was słysza
      > ła o sprytniejszym sposobie pozbycia się męża? Majątek w całości, rozwód będzie
      > formalnością, chłop jest skończony. Spryciara, co nie? W dodatku mężuś już jes
      > t elementem propagandy - Breivikiem, choć chyba nic nikomu nie zrobił. I władza
      > ma nową propagandę. Coś mi się zdaje, że dni Brunona są policzone i niedlugo b
      > ędzie samobójstwo. A dla nas też skapnie jakieś nowe prawo dla naszego bezpiecz
      > eństwa. Stawiam na zakaz używania zapałek.

      No proszę - okazuje się, że to nie potencjalny zamachowiec spiskował, tylko rząd i do tego jeszcze wykorzystał wredną żonę. Brawo georgia za odwagę! ;-)
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 15:58
        Stokrota - zobaczysz, że dowalą wszystkim. Pawlak już spierniczył - gmo zdążył przepchnąć. A ci, co mają jeszcze jakieś sprawy już trzęsą portkami przed jakimiś chemikami niepozornymi.
        • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:03
          Georgia, jestem pełna podziwu dla twojej przenikliwości. To ty powinnaś być premierem. Z taką intuicją polityczną się marnujesz...
        • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:04
          georgia241 napisała:

          > A ci, co mają jeszcze jakieś sprawy już trzęsą portkami przed jakim
          > iś chemikami niepozornymi.

          A zauważ jeszcze, że Breivik to też był niepozorny nikt, i nawet wykształcenia w dziedzinie, którą się zajął nie miał.
    • soulshuntr Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:02
      biorac pod uwage, ze na przedstawionych dowodach niedoszlej zbrodni sa 2 telefony firmy NOKIA na elownik zostana wzieci wszyscy posiadacze tych telefonow.
      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:06
        No pewnie, przecież w Polsce mamy reżim i dyktaturę.
        • soulshuntr Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 19:22
          Ciesze sie, naprawde sie ciesze, ze wreszcie to zauwazylas.
          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 09:07
            Jak mogłabym nie zauważyć? Przecież wystarczy wyjść na ulicę, żeby się przekonać, że jest gorzej niż w ZSRR za Stalina. To straszne, że fantazje PiS i prawdziwych patriotów o zniewoleniu Wybranego Narodu Polskiego okazały się prawdą!!! Co my teraz biedni zrobimy??? :-(((
    • headvig Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:06
      > Na tego rzekomego bombera doniosła żona. Jestem ciekawa czy któraś z was słysza
      > ła o sprytniejszym sposobie pozbycia się męża?

      ale to tylko jednorazowe jest. bo w iluż mężów-bomberów uwierzy policja? mogłaby wymyślić coś sprytniejszego, tak by dało się powielać...
    • horpyna4 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:08
      Od początku uważałam, że gość, który w ten sposób chce zaistnieć, musi mieć kompleks małego fiutka. Widocznie żona też chce wymienić typka na bardziej udany egzemplarz.
    • triismegistos Biedny, zraniony miś... 20.11.12, 16:49
      Aż się płakac chce, jak człowiek o tych biednych misiach poczyta....
    • lazy.eye Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 16:54
      Żona doniosła ale też rzekomo:)
      Nie ma takiej potrzeby. W Polsce jest instalowanych kilkadziesiąt razy więcej podsłuchów niż w parę razy liczniejszej ojczyźnie Stasi. Praktycznie każdy od pewnego poziomu zarobków jest podsłuchiwany a w nowo oddawanych blokach aparatura podsłuchowa to standard.
      Nie potrzeba też uchwalać żadnych nowych praw po tym jak jakiś czas temu wyszła ustawa likwidująca wolność słowa. Po prostu o pewnych prawach nie dowiesz się z mediów dopóki bezpośrednio cię to nie będzie dotyczyć.
      A i tak jest to tylko teoria bo w praktyce prokuratury są dyspozycyjne jak za czasów stalinowskich, jeśli oczywiście wcześniej i tak nie dopadnie delikwenta seryjny samobójca.
      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 17:10
        lazy.eye napisał:

        > Nie ma takiej potrzeby. W Polsce jest instalowanych kilkadziesiąt razy więcej p
        > odsłuchów niż w parę razy liczniejszej ojczyźnie Stasi. Praktycznie każdy od pe
        > wnego poziomu zarobków jest podsłuchiwany a w nowo oddawanych blokach aparatura
        > podsłuchowa to standard.

        No tak, przecież to oczywiste, że żyjemy w reżimie, przy którym NRD czy Związek Radziecki to pikuś.

        > Nie potrzeba też uchwalać żadnych nowych praw po tym jak jakiś czas temu wyszła
        > ustawa likwidująca wolność słowa. Po prostu o pewnych prawach nie dowiesz się
        > z mediów dopóki bezpośrednio cię to nie będzie dotyczyć.

        No, nie ma woności słowa! Gdy tylko ktoś próbuje napisać prawdę w prasie, to zamykają go na cztery spusty albo popełnia kontrolowane samobójstwo. A na tobie nie próbowali jeszcze wykonać samobójstwa za prawdę, którą rozpowszechniasz na protalu reżimowej gazety?

        > A i tak jest to tylko teoria bo w praktyce prokuratury są dyspozycyjne jak za c
        > zasów stalinowskich, jeśli oczywiście wcześniej i tak nie dopadnie delikwenta
        > seryjny samobójca.

        Gdybym była wierząca, to krzyknęłabym ze zgrozą: "Boże, dlaczego pozbawiłeś tego biednego człowieka resztek rozumu?".
        • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 18:07
          "No, nie ma woności słowa! Gdy tylko ktoś próbuje napisać prawdę w prasie, to za
          > mykają go na cztery spusty albo popełnia kontrolowane samobójstwo. A na tobie n
          > ie próbowali jeszcze wykonać samobójstwa za prawdę, którą rozpowszechniasz na p
          > rotalu reżimowej gazety?"
          Sa bardziej finezyjne metody-zwalnia sie takiego,a reszta dostaje jasny sygnal co z nimi bedzie, jak tez sprobuja cos negatywnego o Tuskoszence i jego kolesiach napisac.Albo nowa ramowka juz nie przewiduje programu tego redaktora i dostaje propozycje przekladania papierkow w redakcji zamiast robienia wlasnego programu.
          Albo odmawia sie udzielenia nowej koncesji rozglosni z milionowa liczba sluchaczy preferujac inne nikomu nie zanne stacje w Polsce z ogladalnoscia ponizej 2 tysiecy widzow.
          Gleichschaltung mediow nie trzeba przeprowadzac w brutalny sposob.Mozna rownie bolesnie,ale mniej widowiskowo.
          Redakto z rzeczpospolitej,redaktor Pospieszalski, Radio Maryja-to konkretne przyklady wyzej opisanych metod w rzekomej demokracji Tuskoszenki.Putin nota bene tez twierdzi,ze jest demokrata,tak samo jak Tusk.
          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 18:20
            magnusg napisał:

            > Sa bardziej finezyjne metody-zwalnia sie takiego,a reszta dostaje jasny sygnal
            > co z nimi bedzie, jak tez sprobuja cos negatywnego o Tuskoszence i jego kolesia
            > ch napisac.Albo nowa ramowka juz nie przewiduje programu tego redaktora i dosta
            > je propozycje przekladania papierkow w redakcji zamiast robienia wlasnego progr
            > amu.

            No oczywicie, spiskowcy z obozu Tuska są tak przebiegli, żepotrafią zakamuflować swoją dyktaturę w sposób niemal doskonały. Żadne z państw UE ani USA nie dotrzega prawdy o dyktaturze w Polsce - tylko przenikliwi obserwatorzy życia z prawdziwej prawicy dostrzegają prawdę!

            > Albo odmawia sie udzielenia nowej koncesji rozglosni z milionowa liczba sluchac
            > zy preferujac inne nikomu nie zanne stacje w Polsce z ogladalnoscia ponizej 2 t
            > ysiecy widzow.

            Masz na myśli telewizję Trwam czy jakieś radio? Jakiej koncesji nie dostali?

            > Gleichschaltung mediow nie trzeba przeprowadzac w brutalny sposob.Mozna rownie
            > bolesnie,ale mniej widowiskowo.
            > Redakto z rzeczpospolitej,redaktor Pospieszalski, Radio Maryja-to konkretne prz
            > yklady wyzej opisanych metod w rzekomej demokracji Tuskoszenki.Putin nota bene
            > tez twierdzi,ze jest demokrata,tak samo jak Tusk.

            Jestem pełna podziwu dla twojej wyobraźni! Ciekawa jestem czy ty żyjesz w tej samej rzeczywistości, co zdrowi na umyśle ludzie, czy też może pochodzisz z jakiegoś alternatywnego wszechświata....
            • soulshuntr Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 20:38
              > No oczywicie, spiskowcy z obozu Tuska są tak przebiegli, żepotrafią zakamuflowa
              > ć swoją dyktaturę w sposób niemal doskonały. Żadne z państw UE ani USA nie dotr
              > zega prawdy o dyktaturze w Polsce - tylko przenikliwi obserwatorzy życia z praw
              > dziwej prawicy dostrzegają prawdę!

              Widzisz stokrotka, do ciebie mozna mowic i mowic a wszystko to jak napierdzielanie grochem o sciane. Tak sie sklada ze ta cala demokracja i demokratyczne wybory to sciema dla mas, zeby mialy namiastke tego, ze sa wazni, zeby nie przeszkadzali i nie robili bydla. UE i USA maja gleboko w dupie jaki jest ustroj w Polsce i kto jest u koryta. Jedyne co ich interesuje, to ile oni na tym zarobia. I dopoki zarabiaja wszystko jest cacy. Najlepszym przykladem tej polityki jest Putin i Orban. Putin jest cacy (choc demokracja sobie wyciera tylek i wcale sie z tym nie kryje) bo sprzedaje gaz i co tam jeszcze UE i USA potrzebuja. Orban jest zly bo sie dobral zachodnim bankom do dupy a oni tego nie lubia. Nie poto sa bankami zeby kase tracic.
              Moze cos wreszcie trafi do twojego ciasnego sformatowanego mozdzka choc szczerze watpie. Najgorsze jest to, ze wlasnie tacy ludzie jak ty uwazaja sie za wyrocznie gloszace jedynie sluszne prawdy objawione. Ktos madry nazwal takich ludzi pozytecznymi (dla wladzy) idiotami. Mial racje. Amen.
              • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 09:15
                soulshuntr napisał(a):

                > Widzisz stokrotka, do ciebie mozna mowic i mowic a wszystko to jak napierdziela
                > nie grochem o sciane. Tak sie sklada ze ta cala demokracja i demokratyczne wybo
                > ry to sciema dla mas, zeby mialy namiastke tego, ze sa wazni, zeby nie przeszka
                > dzali i nie robili bydla. UE i USA maja gleboko w dupie jaki jest ustroj w Pols
                > ce i kto jest u koryta. Jedyne co ich interesuje, to ile oni na tym zarobia. I
                > dopoki zarabiaja wszystko jest cacy.

                To bardzo ciekawe, co piszesz, bo UE od lat sponsoruje Polskę grubymi miliardami euro. I popatrz, w ogóle im nie zależy? A jak na Białorusi i Ukrainie władze robią z ludźmi co chcą, to im (tym z UE) zależy. Dziwne, prawda?

                > Najlepszym przykladem tej polityki jest Pu
                > tin i Orban. Putin jest cacy (choc demokracja sobie wyciera tylek i wcale sie z
                > tym nie kryje) bo sprzedaje gaz i co tam jeszcze UE i USA potrzebuja. Orban je
                > st zly bo sie dobral zachodnim bankom do dupy a oni tego nie lubia. Nie poto sa
                > bankami zeby kase tracic.

                Smieszny jesteś. ;-) Orbana, który niszczy swój kraj i kpi sobie z demokracji, dajesz za przykład! O tak, takiej "demokracji" jak w pojęciu Orbana chce Kaczyński. Nie dziwię się, człowiek chory na władzę i chory z nienawiści tylko za pomoca autorytarnych metod może zrealizować swoje chore ambicje.

                > Moze cos wreszcie trafi do twojego ciasnego sformatowanego mozdzka choc szcze
                > rze watpie. Najgorsze jest to, ze wlasnie tacy ludzie jak ty uwazaja sie za wyr
                > ocznie gloszace jedynie sluszne prawdy objawione. Ktos madry nazwal takich ludz
                > i pozytecznymi (dla wladzy) idiotami. Mial racje. Amen.

                Ja szczerze wątpię, że w twoim ciasnym móżdżku pozostały choć resztki rozsądku. Jesteś doskonałym materiałem na mięso armatnie Małego Dyktatora.
                • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:31
                  Orban kpi sobie z demokracji?Niby jak?
                  Kpina z demokracji bylo n.p. dzwonienie Pana Arabskiego z kancelarii Prezydenta do PAP,zeby ustalic jakie pytania maja byc Bredzislawowi Kompromitowskiemu zadawane,a jakie nie.W kazdej demokracji taki polityk by kariere zakonczyl.W Tuskmenistanie Pan Arabski dostal awans.
                  Tez tylko w dyktaturze jest mozliwe nachodzenie o 6 rano studenta przez ABW-ehre(kierowana przez PO-wca Bondaryka), bo napisal kilka ironicznych tekstow o Bronku.W krajach,gdzie jest wolnosc slowa czegos takiego nie ma.
                  • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:47
                    magnusg napisał:

                    > Orban kpi sobie z demokracji?Niby jak?

                    W taki sposób, że mając konstytucyjną większość zmienia prawo w ten sposób, żeby mieć wpływ wszystkie trzy filary władzy, które powinny być niezależne w demokracji. Orban robi to poto, by zapewnić sobie sukcesję nawet w obliczu niepopularności wśród wyborców.

                    > Kpina z demokracji bylo n.p. dzwonienie Pana Arabskiego z kancelarii Prezydenta
                    > do PAP,zeby ustalic jakie pytania maja byc Bredzislawowi Kompromitowskiemu zad
                    > awane,a jakie nie.W kazdej demokracji taki polityk by kariere zakonczyl.W Tuskm
                    > enistanie Pan Arabski dostal awans.

                    Masz jakieś źródło tej informacji?

                    > Tez tylko w dyktaturze jest mozliwe nachodzenie o 6 rano studenta przez ABW-eh
                    > re(kierowana przez PO-wca Bondaryka), bo napisal kilka ironicznych tekstow o Br
                    > onku.W krajach,gdzie jest wolnosc slowa czegos takiego nie ma.

                    Takie działania są efektem bezsensownych zapisów w kodeksie karnym, które odnoszą się do obrazy prezydenta, państwa polskiego i uczuć religijnych. Takich paragrafów w kodeksie karnym nie powinno być, ale to nie PO te paragrafy do kodeksu wprowadziło. Były one już za czasów PiS i PiS ich nie zlikwidował.
                    • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:14
                      No mam zrodlo:
                      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pap-posluchal-ministra-pytania-nie-bylo,163084.html
                      Chodzilo co prawda o niezadawanie pytan Tuskowi, a nie Kompromitowskiemu, ale faktu presji na PAP to nijak nie zmienia.

                      "
                      > Takie działania są efektem bezsensownych zapisów w kodeksie karnym, które odnos
                      > zą się do obrazy prezydenta, państwa polskiego i uczuć religijnych. Takich para
                      > grafów w kodeksie karnym nie powinno być, ale to nie PO te paragrafy do kodeksu
                      > wprowadziło. Były one już za czasów PiS i PiS ich nie zlikwidował."

                      Hahaha.oczywiscie-zapomnialem,ze za wszystko winny jest PiS.PiS zmusil ABW do tej akcji,PIS zmusil PO do zastosowania tego paragrafu-hahhaha.Jakos dziwne,ze za rzadow PIS nikt o 6 rano do studentow piszacych czasami duzo bardziej obrazliwe teksty o Kaczynskim nie wpadal.Ale ty jako wierna fanka PZPO napewno to nam jakos wytlumaczysz:)
                      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 13:48
                        magnusg napisał:

                        > Hahaha.oczywiscie-zapomnialem,ze za wszystko winny jest PiS.PiS zmusil ABW do t
                        > ej akcji,PIS zmusil PO do zastosowania tego paragrafu-hahhaha.

                        Nigdzie nie napisałam, że PiS zrobił coś takiego.

                        > Jakos dziwne,ze z
                        > a rzadow PIS nikt o 6 rano do studentow piszacych czasami duzo bardziej obrazli
                        > we teksty o Kaczynskim nie wpadal.Ale ty jako wierna fanka PZPO napewno to nam
                        > jakos wytlumaczysz:)

                        Pamięć ludzka jest krótka. Zapomniałeś już jak ścigano jakiegoś bezdomnego za obraźliwe słowa pod adresem prezydenta Kaczyńskiego?

                        PiS i 6 rano to wchodził do domu podejrzanej, przygotowywał wcześniej media, żeby zrobić pokaz i w wyniku takich działań spowodował śmierć kobiety, która jak się okazało nie była winna.

                        PZPO? A nie napiszesz PO-SS albo POKWD?
                        • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 14:02
                          Kobieta sie sama zastrzelila.Czy mamy teraz rzad Tuska obwiniac za kazde samobojstwo?

                          "
                          > Nigdzie nie napisałam, że PiS zrobił coś takiego."-przedewszytskim nigdzie nie napisalas,dlaczego PZPO to zrobila.Tylko jakos dziwnym trafem odnioslas sie do PIS-u,ktory z tym przypadkiem nie mial nic wspolnego.
                          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 14:10
                            magnusg napisał:

                            > Kobieta sie sama zastrzelila.Czy mamy teraz rzad Tuska obwiniac za kazde samobo
                            > jstwo?

                            No proszę, gdy chodzi o PiS to kobieta sama się zastrzeliła, a gdy samobójstwo popełnił Lepper czy Petelick, to rząd nasłał seryjnego samobójcę!
                            • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 17:02
                              Za czasow PIS tylko ten jeden przypadek samobojstwa byl glosny,za czasow PO to cala seria.Trudno mowic o seryjnym samobojcy jak mamy doczynienia z jednym przypadkiem.Rozumiesz?:)
                              • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 10:21
                                magnusg napisał:

                                > Za czasow PIS tylko ten jeden przypadek samobojstwa byl glosny,za czasow PO to
                                > cala seria.Trudno mowic o seryjnym samobojcy jak mamy doczynienia z jednym przy
                                > padkiem.Rozumiesz?:)

                                To że jeden przypadek był głośny nie znaczy, że nie było innych przypadków. PiS mógł wysyłać seryjnego samobójcę, tylko że był on o wiele sprawniejszy od samobójcy wysyłanego przez PO i dlatego o samobójstwach popełnionych przez PiS było cicho.

                                Jak widzisz, wszystko można wytłumaczyć teoriami spiskowymi. ;-)))
            • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:16
              No oczywicie, spiskowcy z obozu Tuska są tak przebiegli, żepotrafią zakamuflowa
              > ć swoją dyktaturę w sposób niemal doskonały. Żadne z państw UE ani USA nie dotr
              > zega prawdy o dyktaturze w Polsce - tylko przenikliwi obserwatorzy życia z praw
              > dziwej prawicy dostrzegają prawdę!



              Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich stanelo w obronie Cezarego Gmyza zwolnionego z Rzeczpospolitej.Ale nie tylko polscy dzienikarze sa juz oburzeni naruszaniem wolnosci slowa w Polsce.
              "Członkowie Europejskiej Federacji Dziennikarzy wyrażają swoje zaniepokojenie sytuacją w „Rzeczpospolitej” i otwarcie mówią o braku poszanowania niezależności mediów i „politycznie sterowanych” zwolnieniach.

              Europejska Federacja Dziennikarzy jest największą w Europie organizacją wchodzącą w skład Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy. Jej prezes Arne Koeniga w liście do właściciela „Rzeczpospolitej” Grzegorza Hajdarowicza ostro krytykuje zwolnienie dziennikarzy gazety za tekst Cezarego Gmyza i jest zaniepokojony naruszeniem praw dziennikarzy i mediów w Polsce."

              Jak wiec widzisz mnostwo juz osob zauwaza dyktature Tuskoszenki i jego kolesi.Tylko takie lemingi jak ty nadal wierza w bajeczki o demokracji w Polsce.Moze powinnas sie zastanowic, czy to ty czasem nie zyjesz w jakims alternatywnym wszechswiecie?
              • soulshuntr Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:18
                co ty slepemu o kolorach opowiadasz.
                • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:29
                  soulshuntr napisał(a):

                  > co ty slepemu o kolorach opowiadasz.

                  A nie bierzesz pod uwagę, że to ty jesteś daltonistą?
              • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:21
                magnusg napisał:

                > Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich stanelo w obronie Cezarego Gmyza zwolnione
                > go z Rzeczpospolitej.Ale nie tylko polscy dzienikarze sa juz oburzeni naruszani
                > em wolnosci slowa w Polsce.
                > "Członkowie Europejskiej Federacji Dziennikarzy wyrażają swoje zaniepokojenie s
                > ytuacją w „Rzeczpospolitej” i otwarcie mówią o braku poszanowania n
                > iezależności mediów i „politycznie sterowanych” zwolnieniach.
                >
                > Europejska Federacja Dziennikarzy jest największą w Europie organizacją wchodzą
                > cą w skład Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy. Jej prezes Arne Koeniga w li
                > ście do właściciela „Rzeczpospolitej” Grzegorza Hajdarowicza ostro
                > krytykuje zwolnienie dziennikarzy gazety za tekst Cezarego Gmyza i jest zaniepo
                > kojony naruszeniem praw dziennikarzy i mediów w Polsce."

                Hjadarowicz jest prywatnym właścicielem gazety. Do niego oczywiście można mieć pretensje tak jak można mieć pretensje do Gmyza za jego amatorszczyznę, ale to nie ma nic wpólnego z rządem.

                > Jak wiec widzisz mnostwo juz osob zauwaza dyktature Tuskoszenki i jego kolesi.T
                > ylko takie lemingi jak ty nadal wierza w bajeczki o demokracji w Polsce.Moze po
                > winnas sie zastanowic, czy to ty czasem nie zyjesz w jakims alternatywnym wszec
                > hswiecie?

                Tylko takie lemingi jak ty łykają bezkrytycznie propagandę Prawdziwych Patriotów Polskich, którym marzy się niczym nieograniczona władza i Polska dla Polaków. Takich lemingów jak ty jest około 25%, więc na szczęście większość ludzi zdolna jest do rozsądnego myślenia.
                • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:35
                  " Hjadarowicz jest prywatnym właścicielem gazety. Do niego oczywiście można mieć
                  > pretensje tak jak można mieć pretensje do Gmyza za jego amatorszczyznę, ale to
                  > nie ma nic wpólnego z rządem."-hahahhaa-a od kogo Pan Hajdarowicz kupil Rzeczpospolita????I dlaczego informowal ministra Grasia o publikacji w srodku nocy??
                  Czy ty startujesz w konkurcie "NAJBARDZIEJ NAIWNY LEMING ROKU"???Czy poprostu jest czlonkinia PZPO??
                  • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:40
                    magnusg napisał:

                    > zeczpospolita????I dlaczego informowal ministra Grasia o publikacji w srodku nocy??
                    > Czy ty startujesz w konkurcie "NAJBARDZIEJ NAIWNY LEMING ROKU"???Czy poprostu j
                    > est czlonkinia PZPO??

                    Jest prywatną osobą, więc może informować kogo chce. Czy w wyniku tej informacji doszło do zablokowania publikacji? W reżimowym kraju rządzonym przez rząd, który dokonał zamachu na Świętego Prezydenta, taka informacja nie ukazałaby się. A tu popatrz, Gmyz -bojownik o wolność i demokrację - zamieścił swoje brednie na pierwszej stronie "Rzeczypospolitej" bez przeszkód. Dziw nad dziwy!

                    Czy tobie propaganda PiSu już całkiem mózg wyżarła?
                    • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:44
                      Czy ty biedna fanko donalda nie rozumiesz, ze w demokracji media czynia funkcje kontrolowania wladzy wykonawczej i sa od niej niezalezne.W demokracji istnieje podzial pomiedzy mediami ,a wladza.Zaden szanujacy sie wydawca czy redaktor naczelny nie informuje w srodku nocy swojego kolege z rzadu o publikacji tego rzadu dotyczacej.NIBY PO CO TO ZROBIL???Potrzebowal zgody Grasia na ta publikacje?Chcial sie przypodobac?
                      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:52
                        magnusg napisał:

                        > Czy ty biedna fanko donalda nie rozumiesz, ze w demokracji media czynia funkcj
                        > e kontrolowania wladzy wykonawczej i sa od niej niezalezne.W demokracji istniej
                        > e podzial pomiedzy mediami ,a wladza.Zaden szanujacy sie wydawca czy redaktor n
                        > aczelny nie informuje w srodku nocy swojego kolege z rzadu o publikacji tego rz
                        > adu dotyczacej.NIBY PO CO TO ZROBIL???Potrzebowal zgody Grasia na ta publikacje
                        > ?Chcial sie przypodobac?

                        Czy ty, biedny zwolenniku teorii spiskowych i innych bzdur głoszonych przez PiS, nie zdajesz sobie sprawy, że ludzie - w tym właściciele mediów - również popełniają błędy i nie zawsze zachowują się tak jak standardy demokratycznego pańśtwa nakazują? Czy ty nie zdajesz sobie sprawy, że kązdy w Polsce może napisać dowolną bzdurę i nie jest cenzurowany? Czy zdajesz sobie sprawę, że Mały Dyktator może publicznie głosić teorie o zamachu, w którym uczestniczył rząd RP i nik go za to nie zamyka w wariatkowie?

                        Czy kontakt Hajdarowicza z Grasiem powstrzymał publikację? Zamknięto usta dyletantowi Gmyzowi?
                        • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:17
                          No zamknieto mu usta zwalniajac go z redakcji.Oczywiscie ty wiesz lepiej niz polskie czy europejskie stowarzyszenia dziennikarzy co to wolnosc slowa i presja na polityczna na nich.Dlatego ty bronisz Tuska, a oni Gmyza.
                          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:25
                            magnusg napisał:

                            > No zamknieto mu usta zwalniajac go z redakcji.Oczywiscie ty wiesz lepiej niz po
                            > lskie czy europejskie stowarzyszenia dziennikarzy co to wolnosc slowa i presja
                            > na polityczna na nich.Dlatego ty bronisz Tuska, a oni Gmyza.

                            Nie zamknięto mu ust, bo ma prawo głosić swoje teorie w innych gazetach, w internecie albo w telewizji.

                            Tuska nie bronię, bo Tusk z tą sprawą nie ma nic wspólnego.
                            • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:37
                              Oczywiscie,ze nie.Tusk z niczym nie ma nic wspolnego.Z tym,ze jego szef kancelarii dzwoni do PAP tez nie ma nic wspolnego.Z nieudzielaniem koncesji krytycznym wobec niego mediom tez nie.Z niczym poprostu:)
                              • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:45
                                magnusg napisał:

                                > Oczywiscie,ze nie.Tusk z niczym nie ma nic wspolnego.Z tym,ze jego szef kancela
                                > rii dzwoni do PAP tez nie ma nic wspolnego.

                                Ale o co chodzi? Urzędnikowi pańśtwowemu nie wolno dzwonić do PAP? A Tusk decyduje o każdym pierdnięciu swoich urzędników?

                                > Z nieudzielaniem koncesji krytycznym
                                > wobec niego mediom tez nie.Z niczym poprostu:)

                                To Tusk przyznaje koncesje i Tusk ustanawia prawo według którego koncesje są udzielane? Tusk powinien był włynąć na niezależną instytucję, żeby koncesję wydała wbrew prawu?

                                A jeśli piszes o telewizji Trwam, to ma ona koncesję i nikt jej tej koncesji nie odebrał.
                                • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 13:54
                                  "Ale o co chodzi? Urzędnikowi pańśtwowemu nie wolno dzwonić do PAP? A Tusk decyd
                                  > uje o każdym pierdnięciu swoich urzędników?"-jezeli celem telefonu jest wywiaranie presji na dziennikarzy, to nie wolno.Smutno,ze nawet atk pdstawowych zasad wolnosci slowa i demokracji nie znasz.A Tusk zadecydowal,ze jego urzednik mogl po tym fakcie zostac na stanowisko, co potwierdza dobitnie, ze z demokracja ten Pan ma mocno na bakier.

                                  " To Tusk przyznaje koncesje i Tusk ustanawia prawo według którego koncesje są ud
                                  > zielane? Tusk powinien był włynąć na niezależną instytucję, żeby koncesję wydał
                                  > a wbrew prawu?"-nie no,Tusk biedny nic nie moze:))I tak od kilku lat biedak nic nie moze:)
                                  tak samo jak jego ukochana Julcia Pitera od 5 lat jednej ustawy napisac nie moze, tak samo on za nic nie jest odpowiedzialny.Urzednicy robia wszystko bez jego wiedzy, na legislacje on nie ma oczywiscie ZADNEGO wplywu,a wladza wykonawcza poprostu go nie slucha:)

                                  Niezalezny w Tuskmenistanie jest juz tylko NIk.Wszystkie inne instytucje zostaly PZPO podporzadkowane.
                                  • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 14:07
                                    magnusg napisał:

                                    > wywiaranie presji na dziennikarzy, to nie wolno.Smutno,ze nawet atk pdstawowych
                                    > zasad wolnosci slowa i demokracji nie znasz.A Tusk zadecydowal,ze jego urzedni
                                    > k mogl po tym fakcie zostac na stanowisko, co potwierdza dobitnie, ze z demokra
                                    > cja ten Pan ma mocno na bakier.

                                    A gdzie masz dowody, że wywierał presję na dziennikarzy i który paragraf zakazuje kontaktowania się z dziennikarzami w celu np. przedtawienia swojego punku widzenia i skorygowania informacji, która według dzwoniącego jest nieprawdziwa?

                                    > nie no,Tusk biedny nic nie moze:))I tak od kilku lat biedak nic nie moze:)

                                    Sugerujesz, że powinien wpłynąć na niezależny organ, żeby wbrew prawu koncesję przyznano?

                                    > tak samo jak jego ukochana Julcia Pitera od 5 lat jednej ustawy napisac nie moz
                                    > e, tak samo on za nic nie jest odpowiedzialny.Urzednicy robia wszystko bez jego
                                    > wiedzy, na legislacje on nie ma oczywiscie ZADNEGO wplywu,a wladza wykonawcza
                                    > poprostu go nie slucha:)

                                    tusk nie jest dyktatorem, który kontroluje osobiście lub za pomocą policji politycznej wszystkich urzędników i wszystkie urzędy. Do pracy KRTiT nie wolno mu się wtrącać.

                                    > Niezalezny w Tuskmenistanie jest juz tylko NIk.Wszystkie inne instytucje zostal
                                    > y PZPO podporzadkowane.

                                    Ty na pewno mieszkasz w polsce czy może w Azji Środkowo-Wschodniej?
                                    • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 16:57
                                      A gdzie masz dowody, że wywierał presję na dziennikarzy i który paragraf zakazu
                                      > je kontaktowania się z dziennikarzami w celu np. przedtawienia swojego punku wi
                                      > dzenia i skorygowania informacji, która według dzwoniącego jest nieprawdziwa?

                                      no oczywiscie,ze wywieral presje,bo szef PAP zadzwonil po rozmowie z Arabskim do dziennikarza i zakazal mu zadawania niewygodnych pytan Tuskowi.

                                      > tusk nie jest dyktatorem, który kontroluje osobiście lub za pomocą policji poli
                                      > tycznej wszystkich urzędników i wszystkie urzędy. Do pracy KRTiT nie wolno mu s
                                      > ię wtrącać.


                                      Ale do pracy mediow takich jak PAP to sie moze wtracac??A jak sie nie chce podobno wtracac do pracy KRRiTV to niech nie obsadza tam stanowisk swoimi ludzmi z PO.
                                      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 10:17
                                        magnusg napisał:
                                        > no oczywiscie,ze wywieral presje,bo szef PAP zadzwonil po rozmowie z Arabskim d
                                        > o dziennikarza i zakazal mu zadawania niewygodnych pytan Tuskowi.

                                        Szef PAP zakazał dziennikarzowi? To szef PAP jest szefem dziennikarza??? Dowody poproszę.

                                        > Ale do pracy mediow takich jak PAP to sie moze wtracac??

                                        PAP to nie są media, po pierwsze. A po drugie, nie wtrącał się.

                                        > A jak sie nie chce podo
                                        > bno wtracac do pracy KRRiTV to niech nie obsadza tam stanowisk swoimi ludzmi z PO.

                                        Pewnie, niech obsadza stanowiska swoimi ludźmi i nakazuje im łamanie prawa przy wydawaniu koncesji. To jest własnie twój postulat. Zdajesz sobie sprawę z tego, co piszesz?
                                        • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 10:50
                                          "Szef PAP Jerzy Paciorkowski przyznaje, że zabronił korespondentowi Agencji podejmowania tematu reprywatyzacji mienia żydowskiego na konferencji premiera Tuska w Izraelu. Paciorkowskiego wcześniej prosił o to telefonicznie szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski"-to pierwsze zdanie z artykulu,ktory ci wyzej zalinkowalem.A ty pytasz teraz,gdzie sa dowody,ze szef PAP dziennikarzowi zabronil????Kpisz czy udajesz bardzo glupia??
                                          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 11:14
                                            Poproszę o źródło tej informacji.

                                            Poproszę również o informację, który paragraf i w którym kodeksie został złamany, bo prosić o rzecz legalną każdy może.
                                            • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 13:28
                                              Masz PO-wskie zrozumienie demokracji.Dyskusja bezsensowana, bo koles Tuska nie prosil,tylko wywarl presje.Sprobuj ty zadzwonic do PAP i poprosic,zeby Tuskowi jakiegos pytania nie zadali, to zrozumiesz roznice pomiedzy presja, a prosba.
                                              • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 26.11.12, 09:38
                                                magnusg napisał:

                                                > Masz PO-wskie zrozumienie demokracji.Dyskusja bezsensowana, bo koles Tuska nie
                                                > prosil,tylko wywarl presje.Sprobuj ty zadzwonic do PAP i poprosic,zeby Tuskowi
                                                > jakiegos pytania nie zadali, to zrozumiesz roznice pomiedzy presja, a prosba.

                                                Poproszę o źródło tej informacji.

                                                Poproszę również o informację, który paragraf i w którym kodeksie został złamany, bo prosić o rzecz legalną każdy może.
                                                • magnusg Re: Jak baba się męża pozbyła 26.11.12, 09:58
                                                  Tak samo legalna jak sugestia szefa do sekretarki,ze chce miec z nia sex.Jak szef by ci codziennie dawal do zrozumienia,ze masz byc tez do innych uslug, to pewnie bys tez w tym nic zlego nie widziala?Przeciez o legalna rzecz "prosi"?
                                                  • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 26.11.12, 10:07
                                                    magnusg napisał:

                                                    > Tak samo legalna jak sugestia szefa do sekretarki,ze chce miec z nia sex.Jak sz
                                                    > ef by ci codziennie dawal do zrozumienia,ze masz byc tez do innych uslug, to pe
                                                    > wnie bys tez w tym nic zlego nie widziala?Przeciez o legalna rzecz "prosi"?

                                                    Mylisz się, na to jest paragrafi nawet skazują facetów za takie zachowania.
                          • stedo Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:44
                            Na temat obiektywizmu SDP pod wodzą Skowrońskiego to chyba lepiej nie wspominać. O europejskim stowarzyszeniu i jego proweniencji jeszcze nic nie wiem, dlatego trudno mi brać pod uwagę jego uwagi poważnie.
      • stedo Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 17:21
        No patrzcie państwo!! I tutaj spiskowa teoria dziejów zawitała11;)) A myślałam że tu pod tym względem normalni.e i czysto. Czas umierać;(
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 18:40
        A zdradziłbyś mi ten poziom zarobków, bo nie wiem, ale może się łapię? I w dodatku na skype ktoś mi się włamał. No i jakieś miałam dziwne telefony z oddziału celnego TNT a przesyłka do mnie nie dotarła (niczego nie zamawiałam w dodatku).
        Jakby mnie mieli za coś ciupnąć to jestem Joanna - mam wyjątkowo ładne włosy (znak szczególny) i dobrą dykcję.
    • mirtillo25 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 17:32
      Jak czytam kolejne "artykuły" o Brunonie, to mam wrażenie, że chcą z niego zrobić niedoszłego nazistę i fanatyka. A wszystko po to, aby pokazać, że na władzę zamach może zrobić tylko psychol, a nie inteligentny facet ;) Wrobią go pewnie w coś jeszcze i będą nam grozić: "Widzicie, marne Polaczki?!! Jak podniesiecie na nas rączkę, to właśnie to Wam się stanie! Nu! Nu! Nu!"
      Ciekawe co nim kierowało. Brunon się pewnie wkurzył. Tyle lat się kształcił, głupi nie był, a pensja dalej marna, a te świnie żrą z koryta ile wlezie. Jak nie miał jeszcze znajomości, to tym bardziej poznał co to układy i układziki. A rząd zrobi z niego szwagra Rydzyka, żeby tylko się wybielić.

      Haha... Jeśli ten cały plan zamachu to prawda, to się teraz rządowe darmozjady będą bały :D Hahahaha... Podejrzewam, że 80% społeczeństwa się z tego śmieje. Taką mamy znieczulicę w stosunku do polityków.
    • masher Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 18:30
      szczerze? dziwie sie, ze jeszcze jakis debil nie wpadl na pomysl aby wysadzic kogos albo zaczac strzelac do ludzi/politykow. po tej calej mowie "milosci" do blizniego swego jaka propaguje piss jest az dziwnym, ze nic takiego sie nie stalo.
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 18:48
        Ale to już było - rzekomo strzelali Jaworskiemu do wizerunku Lecha K., a wcześniej zastrzelono Marka Rosiaka polityka PiS. PiSowcy jakoś na celowniku.
        • masher Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 19:01
          jest jedno miejsce gdzie znajda azyl pissowcy - tworki :] tam dostana dozgonny azyl od wszystkiego. tylko jakos nie chca sie tam udac.
    • light_in_august Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 19:09
      Mam nieodparte wrażenie, że to jakaś pokazówka...
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 20.11.12, 19:35
        No właśnie ja też tak myślę. Chyba chcą przepchnąć kolejną mafijną ustawę, może dotyczącą nawozów?

      • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 09:48
        light_in_august napisała:

        > Mam nieodparte wrażenie, że to jakaś pokazówka...

        A kiedy pozbędziesz się takiego wrażenia? Wtedy, gdy ktoś w rodzaju Breivika zamorduje kilkadziesiąt niewinnych osób w Polsce? Wtedy będziesz krzyczeć, że rząd nie wypełnił swoich obowiązków i będziesz wieszać psy na ABW i policji?

        Zadziwiające jest, że każde pozytywne działanie służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo jest przez większość Polaków uważane za matactwo w wykonaniu władz.
        • nie.mam.20 ty tak piszesz, bo chcesz, czy musisz? nt 21.11.12, 09:56

          • stokrotka_a Re: ty tak piszesz, bo chcesz, czy musisz? nt 21.11.12, 10:01
            Należę do tajnego koła spiskowców rządowych, więc muszę.
        • light_in_august Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:09

          > Zadziwiające jest, że każde pozytywne działanie służb odpowiedzialnych za nasze
          > bezpieczeństwo jest przez większość Polaków uważane za matactwo w wykonaniu wł
          > adz.
          Hmm, ciekawe skąd się to wzięło... ;)
          • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 10:17
            light_in_august napisała:

            > Hmm, ciekawe skąd się to wzięło... ;)

            Wzięło się z czasów, gdy Polską władały kraje ościenne i z czasów socjalizmu w Polsce, gdy władze nie były wybierane przez obywateli tego kraju. Ale czas już najwyższy dostrzec, że tamte czasy odeszly w przeszłość.
        • stedo Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 12:47
          Popieram stokrotkę. Wydawało mi się że tu piszą raczej młodzi ludzie o pewnym wykształceniu i otwartości na świat. Ale widać że to złudzenie optyczne. Takie same zakute łby jak np. w Czeladzi.
    • irmina_anastazja Pisz dalej w tym stylu, błagam 20.11.12, 20:58
      Całkiem serio, kocham teorie spiskowe, wszystkie kody leonarda da vinci, kosmitów ukrywanych przez rząd i trotyl ;)
    • nie.mam.20 wolno bedzie pic letnia herbate i kochac niezbyt 21.11.12, 08:38
      goraco, jedynie wybuchowe okazywanie sympatii dla PO bedzie zwolnione z kontroli prewencyjnej.
      Za komuny SB byla jednak powazniejsza.
    • twojabogini aspekt prawny 21.11.12, 10:41
      Nie wiem za dużo o sprawie, ale wiem, że w mediach podano, że potencjalnemu zamachowcowi grozi do 5 lat paki. Zatem najprawdopodobniej postawiono mu zarzut czynienia przygotowań do usunięcia przemocą organu konstytucyjnego - 128 Kodeksu Karnego.
      To marny zarzut, zważywszy, że podobno facet miał tony broni i organizował grupę przestępcza - i można go było z innych paragrafów na więcej wsadzić.
      Do tego w mediach przedstawiciele służb i prokuratury twierdzą, że nie mogli wcześniej bo "przygotowanie nie jest karalne". Robi się ludziom wodę z mózgu - przygotowanie jest karalne gdy ustawa tak stanowi. Czyli do określonych przestępstw przygotowywać się można bezkarnie, do innych nie. Do zamachu na instytucje państwa nie można - bo to karalne.
      Także nie zdziwię się jak facet ostatecznie dostanie zarzut pisania na forach antypaństwowych treści i wzywania do przemocy. Jaki kraj tacy zamachowcy.
      Swoją drogą, gdyby jak podają media facet niemal już wysadziłby wszystko w powietrze gdyby nie dzielne służby, czyli facet byłby na etapie realizacji celu - to zarzut byłby wyższy, 128 par. 1 jest to jedno z przestępstw bez górnej granicy kary - nie niżej niż trzy lata (może być i max - choć prawnicy się kłócą, czy max to 15 czy tez w rachubę wchodzą tez 25 latki i wyższe). No ale w takim przypadku nie byłoby to 5 lat.
      Ktoś tu kłamie.
      • nie.mam.20 aspekt techniczny 21.11.12, 10:52
        4 tony teentte to od 4 do 2.5 metra szesciennego. Jaki trzeba miec pojazd, zeby mu kola nie siadly? Duzy. Nyska nie starczy. Tylko zeby skolowac cztery tony, to by trzeba bylo przekopac od Baltyku do tatr, i nie wiem, czy sie tyle uzbiera.
        Sobie mysle, ze sluzby od dawna monitoruja zakupy okreslonych surowcow, np. kwasow czy toluenu. Do produkcji 4 ton, to trzeba niezly garnek przygotowac, chlodzenie...
        Jakos tego nie widze, ale ja jestem malego ducha...
        Skoro jednak 50% "bandy" to prowokatorzy, to mamy do czynienia ze zbrodnia kontrolowana. Praktycznie zagrozenia nie bylo. Wyglada mi na ustawke przed dyskusja w Sejmie. Ale kiedy w Sejmie byla dyskusja?
        • stokrotka_a Re: aspekt techniczny 21.11.12, 11:00
          nie.mam.20 napisał:

          > Skoro jednak 50% "bandy" to prowokatorzy, to mamy do czynienia ze zbrodnia kont
          > rolowana. Praktycznie zagrozenia nie bylo. Wyglada mi na ustawke przed dyskusja
          > w Sejmie. Ale kiedy w Sejmie byla dyskusja?

          Powinni poczekać aż kogoś zabije. Wtedy nie byłoby wątpliwości. Chiałbyś być jednym z takich zabitych i dowodem w sprawie przestępstwa?
          • nie.mam.20 mogli go zdjac od reki, przeprowadzic rozmowe 21.11.12, 11:50
            i trzymac na nim oko.
            Najbardziej w tej sprawie jest irytujace przekonanie wladzy, ze obywatel taki kit kupi. Ja na przyklad nie lubie, gdy mnie maja za glupszego niz jestem :P
            PRAWDZIWY terrorysta nie postepuje jak to chodzace nieszczescie.
            • stokrotka_a Re: mogli go zdjac od reki, przeprowadzic rozmowe 21.11.12, 12:28
              nie.mam.20 napisał:

              > i trzymac na nim oko.

              Jak dlugo mieli to oko trzymać? Aż do zrealizowania zamachu?

              > Najbardziej w tej sprawie jest irytujace przekonanie wladzy, ze obywatel taki k
              > it kupi. Ja na przyklad nie lubie, gdy mnie maja za glupszego niz jestem :P

              Obywatel polski żadnego kitu nie kupi, ale jak ktoś wysadzi w powietrze niewinnych ludzi, to obywatel nie kupi tłumaczenia władzy, że przed zamachem nie było podstaw do zamknięcia potencjalnego zabójcy.

              > PRAWDZIWY terrorysta nie postepuje jak to chodzace nieszczescie.

              Takie chodzące nieszczęscie jak Breivik zabiło ponad 70 osób.
              • nie.mam.20 dyskusja z toba, to jak dyskusja z 21.11.12, 12:36
                Trybuna Ludu.
                Masz argumenty na poziomie moheru i PiS. Szkoda czasu, pa.
                • stokrotka_a Re: dyskusja z toba, to jak dyskusja z 21.11.12, 12:39
                  A jakie ty masz argumenty?
            • stedo Re: mogli go zdjac od reki, przeprowadzic rozmowe 21.11.12, 12:57
              No dobra, nie masz 20 lat, to ile masz?? Chyba zawadziłeś głęboko o komunę skoro ciągle stosujesz szablon "władza", to władza tamto. Tak było za komuny. Czy na rynku było dość czy za mało bułek, za to odpowiadała "władza". Teraz są służby specjalistyczne, które bułki produkują niezależnie od władzy. I tym różni się ustrój demokratyczny od totalitarnego. A ty ciągle tym szablonem. Czas chyba spojrzeć trochę szwerzej i przytomniej.
        • twojabogini Re: aspekt techniczny 21.11.12, 11:33
          Pewnie koniec końców okaże się że nie 4 tony tylko 4 gramy, nie materiału wybuchowego, tylko marihuany i ze znowu mąż kory prace naukowa pisał...
          Kwestie techniczne to nie moja działka, ale podane ilości też mnie zastanowiły.

          • raduch Re: aspekt techniczny 21.11.12, 11:41
            Ależ oczywiście. Piroman-amator tylko eksperymentował z materiałami wybuchowymi w ilościach mieszczących się w teczce a o zamachu jedynie snuł plany na forach. Kolejny papierowy uczony, którego pomysły nie wyjdą poza laboratorium. Problem w tym, że takim samym profesjonalistą okazał się prokurator. Nie wytrzymał ciśnienia i już na pierwszej konferencji wypaplał, że bolą go plany odebrania abw części uprawnień. Ciekawym jak będzie śpiewał, gdy sąd odeśle akt oskarżenia na śmietnik. Mitomania wszak nie jest karalna?
            • twojabogini Re: aspekt techniczny 21.11.12, 11:53
              raduch napisał:

              Ciekawym jak będzie śpiewał, gdy sąd odeśle akt oskarżenia n
              > a śmietnik. Mitomania wszak nie jest karalna?

              Żeby tylko odesłał. Bo tu w grę wchodzi powaga służb i organów ścigania. Pewnie zaraz będzie mnóstwo świadków koronnych, którzy złożą zeznania a potem hurtowo powieszą się w monitorowanych celach - w których masowo i przypadkowo akurat wyłączy się monitoring. Wszyscy umrą na zadzierzgnięcie, co prokuratorzy masowo zinterpretują jako samopowieszenie (jeden wykład z kryminalistyki mogli przespać wszyscy, może duża biba na uczelni była). Hm.
          • nie.mam.20 ja uwazam, ze wysadzenie Sejmu czy innego budynku 21.11.12, 12:00
            by nic nie zmienilo. Tak jak nie nie zmienila katastrofa smolenska. Nawet jakby tej cyrk na Wiejskiej zamienil na sztuczne jeziorko, to panstwo nie stanie. Nawet jakby prezes na bialym kucyku z Zoliborza na odsiecz ruszyl.
            Nie wspominajac, ze wyprodukowanie 4000 kg materialu wybuchowego w domu, jego skladowanie i inna logistyka przekraczala mozliwosci tego goscia.
            W normalnym kraju facet by nie kupil takiej ilosci surowcow w krotkim czasie. Przeciez uniwersytet nie kupuje tonami czy cysternami. Od 12 lat zamowienia na odczynniki sa kontrolowane, glownie w zwiazku z produkcja narkotykow. Sprobuj kupic kwas octowy o stezeniu wiekszym niz 80%. Tym bardziej duze ilosci acetonu, perhydrolu czy innych. I mowimy tu o ilosciach wystarczajacych do wyprodukowania 100 g MW.
            W jaki sposob by facet utylizowal scieki bez nalotu jakiejswaznejinstytucjiodochronysrodowiska?
      • light_in_august Re: aspekt prawny 21.11.12, 11:07
        Również uważam, że to się kupy nie trzyma. Z jednej strony przedstawiają sprawę tak, jakby facet już prawie wymordował pół Polski, a z drugiej zarzuty jak dla przedszkolaka...
        • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 11:11
          light_in_august napisała:

          > Również uważam, że to się kupy nie trzyma. Z jednej strony przedstawiają sprawę
          > tak, jakby facet już prawie wymordował pół Polski, a z drugiej zarzuty jak dla
          > przedszkolaka...

          Oczywiście, spisek jest ale nie ze strony aresztowanego tylko ze strony rządu. Trzeba zaczekać aż jakiś szaleniec wysadzi się w centrum Warszawy i dopiero potem go aresztować!!!
          • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 11:29
            stokrotka_a napisała:
            > Oczywiście, spisek jest ale nie ze strony aresztowanego tylko ze strony rządu.

            Jaki spisek? To nie spisek tylko nieudolność służb lub też zainteresowanie słuzb tym, czym akurat interesować się nie powinny. W Warszawie też już kiedyś bomber straszył - jedynie dziennikarze z nie mieli ochotę się tym szajsem zajmować, aż ustalili, ze to robota służb i prokuratury na polityczne zamówienie. To tak samo dmuchana sprawa, przez kogo i po co - nie zamierzam się tym zajmowac, bo mam za mało informacji i tak sie nie dowiem i nie wyspekuluje.
            Jeśli służby będą prokurować zamachowców, to w końcu kiedyś ktoś faktycznie coś wysadzi, a służby dowiedzą się o tym z mediów (po tym jak już raczą gazetę przeczytać, albo chociaż radio włączyć, lub w necie z pudelka przełączyć się na serwis PAP).
            Dopóki prokurator i sąd nie będzie miał odwagi wyśmiać "aktu oskarżenia" z którego wynika, że podejrzany głównie zajmował się komentowaniem rożnych rzeczy na serwisach społecznościowych oraz propagowaniem powszechnie dostępnej wiedzy, że aby uzyskać kryształki wybuchowe wystarczy nasikać do nocnika i zalać to kwasem azotowym... W takim razie mój syn jest pewnie członkiem bandy, notorycznie coś wysadza, interesuje się tym, za politykami nie przepada, a w necie nie siedzi tylko dlatego, ze ma czasu na to. Pewnie jest od działań, nie od propagandy.
            Tak to się z każdego da przestępce zrobić.
            • soulshuntr Re: aspekt prawny 21.11.12, 11:39
              moge zostac twoim fanem? Och sej JES plizplizpliz
              https://www.gadudodatki.pl/uploads/produkty/galerie/8b/8be97296d8477fdf742dad5a6f7229f738cd3268.jpg
              • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:07
                Fanem, fanem. Są sprawy ważniejsze! Ja tam szukam członków kartelu przestępczego. Plan działań jest taki: zakładamy na FB i gdzie się da profile, na których codziennie zamieszczamy słupki z informacją o tym ile już zgromadziliśmy broni i materiałów wybuchowych. W ebookach do ściągnięcia mamy podręczniki chemii i fizyki atomowej, mamy tez linki do państwowych agencji atomistycznych na całym świecie, oraz zamieszczamy linki do rożnych miejsc na mapach google. Słupki rosną. Zakładamy nowe słupki z ilością nowych członków. Komentujemy na forach fachowo wszystkie możliwe wybuchy.
                A...! W zarzutach było dla pana o tym, że twierdził, że zamach wtc to nie arabi, że fluor w paście do zębów ogłupia ludzi. My jedziemy całościowo i dajemy linki do wykładów Davida Icke, w komentarzach dajemy znać, ze jesteśmy przekonani, że rząd to jaszczury i w obronie ludzkości należy zlikwidować jaszczury. Dajemy nagrania na których pokazane jest jak posłowie majtają podwójnymi jęzorami i oczy im się takie dziwne robią.
                Kiedy nas zamkną - a zamkną - możemy już spokojnie realizować swój cel prawdziwy - ukazanie w jakim stanie jest nasze państwo i jak poziom reprezentują służby powołane do ochrony państwa. Już widzę ten proces!!!
                Ja dodatkowo mam na jakiś czas z głowy dzieci (i nie muszę mieć wyrzutów sumienia, za odszkodowanie ze strasburga opłacę im po minimum 5 lat psychoterapii, może na jakieś renty też się załapią). Może też pod celą zmotywuję się do ćwiczeń na siłowni, zimą nigdy mi się nie chce. A i jak przedłużą tymczasówkę, to zacznę książkę pisać, ciągle czasu nie mam.
                A i o paście i fluorze będziemy też pisać - facet jest chemikiem i chyba wie jak działa fluor. Lepiej zaufać fachowcom.
                To jak?Zakładamy?
                • soulshuntr Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:12
                  a nie boisz sie krazacego po Polsceseryjnego samobojcy? Bo wiesz, kiedy cie juz zapuszkuja to ten seryjny samobojca kanalami wentylacyjnymi przedostaje sie do celi. A wtedy nasze wszystkie szczytne cele biora w leb. Osobiscie, wyrzuce wszystkie torebki czyli szt.1 sody do gotowania bo jeszcze bombe zrobie przypadkowo.
                  • light_in_august Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:17
                    No ja wczoraj dodałam sody do ciasta. Dodałam, zamieszałam i tak dziiiwnie zabulgotało, że aż się wystraszyłam :/ Czy to juz podchodzi pod usiłowanie??
                    • soulshuntr Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:25
                      tego nie wiem, ale za posiadanie to juz mozesz beknac.
                      • nie.mam.20 po sodzie zawsze sie beka 21.11.12, 12:38

                    • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:43
                      Jeśli oprócz sodu masz jeszcze w domu chlor (wc pickery i inne tam), cukier puder, sok pomarańczowy, jednorazowe pojemniki na mocz (pełne lub puste), jakieś tam odrdzewiacze, krety, opiłki żelaza, gwoździe i budzik, szmaty i benzynę oraz puste butelki - no to przechlapane.
                      Mam to wszystko, a na dodatek pisałam kiedyś o koktajlach mołotowa.
                      No to muszę z mężem żyć dobrze i obiady zacząć gotować. Chemię do domu ja kupuję, jeszcze gdzieś zgłosi ;)
                      Służby powiadamiam, że mam również w hurtowyh ilościach elektrony, protony i neutrony, a według najnowszych badań każdy z nich da się rozszczepić. Taki tam samo donosik. Jednak nie che3 mi się gotować.
                      • light_in_august Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:47
                        Postrasz go, że jak nie zacznie domu ogarniac, to mu podrzucisz rachunek za te chemiczne zakupy i będzie ugotowany ;)
                  • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:30
                    soulshuntr napisał(a):

                    > a nie boisz sie krazacego po Polsceseryjnego samobojcy?

                    Na masz. Tego nie wzięłam pod uwagę. Ja jeszcze w tym wieku widać, że jeszcze nieśmiertelna się czuję. Jeszcze ze śpiewem na barykady. Kurde. No już nawet w celi się człowiek nie może czuć bezpiecznie. Oświadczenie dam notarialne, że nie planuję samobójstwa, dzieci kocham finanse mam okej, i jeśli popełnię samobójstwo to tylko techniką tantrycznego przepływu energii seksualnej i pod kamerami w towarzystwie naukowców - dla chwały nauki badającej niezbadane. Pewnie w notce o mojej śmierci napiszą "w ostatniej chwili zmieniła zdanie."
                    no na seryjnego widać bata niet
                    • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:50
                      twojabogini napisała:

                      > Na masz. Tego nie wzięłam pod uwagę. Ja jeszcze w tym wieku widać, że jeszcze n
                      > ieśmiertelna się czuję. Jeszcze ze śpiewem na barykady. Kurde. No już nawet w c
                      > eli się człowiek nie może czuć bezpiecznie. Oświadczenie dam notarialne, że nie
                      > planuję samobójstwa, dzieci kocham finanse mam okej, i jeśli popełnię samobój
                      > stwo to tylko techniką tantrycznego przepływu energii seksualnej i pod kamerami
                      > w towarzystwie naukowców - dla chwały nauki badającej niezbadane. Pewnie w not
                      > ce o mojej śmierci napiszą "w ostatniej chwili zmieniła zdanie."
                      > no na seryjnego widać bata niet

                      Ty też wierzysz, że Lepper, Muś czy Petelicki i inni zostali zamordowani przez seryjnego samobójcę wysłanego przez rząd RP?
                      • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 13:10
                        > Ty też wierzysz, że Lepper, Muś czy Petelicki i inni zostali zamordowani przez
                        > seryjnego samobójcę wysłanego przez rząd RP?

                        Nie, ale ciężko mi uwierzyć, że facet z raną wlotową na plecach popełnił w ten oryginalny i jakże praktyczny sposób samobójstwo, trudno mi zrozumieć opinię balistyczną z której wynika że samobójczyni miała rękę dwumetrowej długości. Nie rozumiem dlaczego prokuratura zadzierzgnięcie przekłada na samobójstwo, gdyż termin ten zakłada działanie osoby trzeciej.
                        Masowe samobójstwa i innych świadków koronnych w monitorowanych celach też mnie zastanawiają.
                        Zastanawia mnie też detonacja w samochodzie vice prezesa NIku, która go zabiła, a która nie była skutkiem zamachu - i całkiem przypadkowo zbiegła się z tym, że następnego dnia miał ogłosić raport z kontroli Fozz. I dziwi mnie, że policjanci którzy widzieli auto i spisywali raport nie mogli nic w sądzie powiedzieć, bo utonęli na rybach, w 30 centymetrowej wodzie, a na dodatek rodziny były zdziwione, że w ogóle się na jakieś ryby wybrali, wędek też nikt nie znalazł. Przeczytaj sobie wywiad z wdowami po fozz, krązy po necie i jest autentyczny - nie jest ich tyle co wdów smoleńskich, ale mają interesujące rzeczy do powiedzenia.
                        Nic nie twierdzę, mam umysł otwarty, wszystko jest możliwe. Tylko jako laik czasem się zwyczajnie dziwię. I coś takiego mam od urodzenia, że nad tym co słyszę się zastanawiam. A wniosków formułować nie lubię i nie zamierzam.
                        • light_in_august Re: aspekt prawny 21.11.12, 13:19
                          > Nic nie twierdzę, mam umysł otwarty, wszystko jest możliwe. Tylko jako laik cza
                          > sem się zwyczajnie dziwię. I coś takiego mam od urodzenia, że nad tym co słyszę
                          > się zastanawiam. A wniosków formułować nie lubię i nie zamierzam.

                          Otóż to. Pytania trzeba zadawać, a nie łykać wszystko jak leci. To powinien być pierwszy odruch. A nie, że samobójstwo jest najwygodniejszym wyjasnieniem, bo nic nie trzeba robić, niczego sprawdzać. I dziwię się bardzo, że zadawanie pytań jest odbierane jako wyznawanie teorii spiskowych.
                          • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 14:02
                            light_in_august napisała:

                            > Otóż to. Pytania trzeba zadawać, a nie łykać wszystko jak leci. To powinien być
                            > pierwszy odruch. A nie, że samobójstwo jest najwygodniejszym wyjasnieniem, bo
                            > nic nie trzeba robić, niczego sprawdzać. I dziwię się bardzo, że zadawanie pyta
                            > ń jest odbierane jako wyznawanie teorii spiskowych.

                            Pytania należy zadawać, ale żeby oskarżać rząd o udział w zamachu i wysyłanie seryjnych samobójców w kraj, to trzeba mieć dowody. Nie można oskarżeń tak ciężkich opierać na wieści gminnej!
                        • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 13:59
                          twojabogini napisała:

                          > Nie, ale ciężko mi uwierzyć, że facet z raną wlotową na plecach popełnił w ten
                          > oryginalny i jakże praktyczny sposób samobójstwo, trudno mi zrozumieć opinię ba
                          > listyczną z której wynika że samobójczyni miała rękę dwumetrowej długości. Nie
                          > rozumiem dlaczego prokuratura zadzierzgnięcie przekłada na samobójstwo, gdyż te
                          > rmin ten zakłada działanie osoby trzeciej.

                          A o kogo konkretnie masz na myśli?

                          > Masowe samobójstwa i innych świadków koronnych w monitorowanych celach też mnie
                          > zastanawiają.

                          Samobójstwa świadków nie są rzadkością - wystarczy, że świadek koronny dostanie od wspólnikówprzestępstwa ultimatum - albo sam się zabije albo zginie jego rodzina.

                          > Zastanawia mnie też detonacja w samochodzie vice prezesa NIku, która go zabiła,
                          > a która nie była skutkiem zamachu - i całkiem przypadkowo zbiegła się z tym, ż
                          > e następnego dnia miał ogłosić raport z kontroli Fozz. I dziwi mnie, że policja
                          > nci którzy widzieli auto i spisywali raport nie mogli nic w sądzie powiedzieć,
                          > bo utonęli na rybach, w 30 centymetrowej wodzie, a na dodatek rodziny były zdzi
                          > wione, że w ogóle się na jakieś ryby wybrali, wędek też nikt nie znalazł. Przec
                          > zytaj sobie wywiad z wdowami po fozz, krązy po necie i jest autentyczny - nie j
                          > est ich tyle co wdów smoleńskich, ale mają interesujące rzeczy do powiedzenia.

                          A czarna wołga nadal jeździ po kraju i porywa!

                          > Nic nie twierdzę, mam umysł otwarty, wszystko jest możliwe. Tylko jako laik cza
                          > sem się zwyczajnie dziwię. I coś takiego mam od urodzenia, że nad tym co słyszę
                          > się zastanawiam. A wniosków formułować nie lubię i nie zamierzam.

                          Ty wnioski już sformułowałaś.
                        • six_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 22:26
                          > Nie, ale ciężko mi uwierzyć, że facet z raną wlotową na plecach
                          mi to jest ciężko uwierzyć, że służby są w stanie sknocić pozorowane samobójstwo. a kto to był ten z wlotem na plecach?
                          • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:07
                            > o. a kto to był ten z wlotem na plecach?
                            >

                            Jakiś pomniejszy lokalny polityk. Kolega interesuje się balistyką i czasem takie ciekawostki wynajduje. To autentyk - widziałam ksero dokumentacji. Pewnie naraził się lokalnej mafii. Zdaje się, że Nie kiedyś wyciągało sprawę samobójczych postrzałów w plecy i gościa też opisali.

                            Drugi pacjent który prawdopodobnie nie przeżył samobójczego strzału w plecy (od jednego do czterech w zależności od relacji prasowej) czy też samobójczego strzału w potylicę był bodajże Petelicki. Dokumentów nie widziałam, znam relacje prasowe, w których absurd goni absurd - więc tu żadnych wniosków wyciągać nie zamierzam - bo nie mam żadnych podstaw.
                          • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:23
                            six_a napisała:
                            > mi to jest ciężko uwierzyć, że służby są w stanie sknocić pozorowane samobójstw

                            Mi to jest ciężko uwierzyć, że służby są w stanie cokolwiek przeprowadzić prawidłowo. Wiesz jak wygląda nabór i weryfikacja? Od lat osoby weryfikowane przez służby (niekoniecznie werbowane, czasem chodzi o pracę w służbie cywilnej, czasem o dostęp do niejawnych informacji) dostają zestaw pytań, wśród których wiele dotyczy wyjazdów zagranicznych, wyjazdów zagranicznych osób bliskich oraz rodziny za granicą. Według naszych służb takie okoliczności tworzą możliwość kontaktu z wrażymi szpiegami i ryzyko zwerbowania. W dobie internetu i tajnych kont ;)))
                            • six_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:30
                              dzięki.
                              a na drugie pytanie?
                              kto miał ranę wlotową na plecach?
                              • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:50
                                > a na drugie pytanie?
                                > kto miał ranę wlotową na plecach?

                                Wlot na plecach miał jakiś pomniejszy lokalny polityk parę lat temu. Kolega interesuje się balistyka i takimi sprawami i czasem takie ciekawostki wynajduje. Widziałam dokumenty, byłyby zabawne, gdyby nie tragiczne. Może jakiejś lokalnej mafii się naraził?
                                Nie pisało o samobójcach z ranami wlotowymi, chyba i o nim pisali, a kolesi było paru.
                                Podobno też petelicki. Ale tu to nie wiem: relacje prasowe były sprzeczne, od czterech ran wlotowych na plecach po jedną na potylicy. Prasa głupoty pisze, dokumentów nie widziałam, się nie wypowiadam. Chyba, ze na temat nierzetelnych dziennikarzy, co nie potrafią raportu z sekcji przeczytać, lub do niego dotrzeć.
                                • six_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 11:19
                                  to zapytaj kolegę i niech poda nazwisko.
                                  nie wiem, jak można samemu siedzieć w takiej dokumentacji i nie pamiętać, za to posiłkować się doniesieniami jakichś faktów i jeszcze to brać za prawdę objawioną.
                            • stokrotka_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:35
                              twojabogini napisała:

                              > Mi to jest ciężko uwierzyć, że służby są w stanie cokolwiek przeprowadzić prawi
                              > dłowo. Wiesz jak wygląda nabór i weryfikacja? Od lat osoby weryfikowane przez s
                              > łużby (niekoniecznie werbowane, czasem chodzi o pracę w służbie cywilnej, czase
                              > m o dostęp do niejawnych informacji) dostają zestaw pytań, wśród których wiele
                              > dotyczy wyjazdów zagranicznych, wyjazdów zagranicznych osób bliskich oraz rodzi
                              > ny za granicą. Według naszych służb takie okoliczności tworzą możliwość kontakt
                              > u z wrażymi szpiegami i ryzyko zwerbowania. W dobie internetu i tajnych kont ;)
                              > ))

                              Taki zestaw pytań nie jest stosowany po to, by wykryć przestępstwo osoby sprawdzanej, tylko po to, żeby sprawdzić, czy osoba sprawdzana czegoś nie ukrywa. Jeśli organ sprawdzający wykryje kłamstwo w oświadczeniu sprawdzanego (i to nie tylko w czasie sprawdzania konkretnego ośiwdczenia ale również w przyszłości), to wykrycie to jest podstawą do odmowy wydania lub cofnięcia certyfikatu bezpieczeństwa, co równa się z utratą pracy.
                              • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 10:53
                                stokrotka_a napisała:

                                > Taki zestaw pytań nie jest stosowany po to, by wykryć przestępstwo osoby sprawd
                                > zanej, tylko po to, żeby sprawdzić, czy osoba sprawdzana czegoś nie ukrywa.

                                Pytałam kumpla zajmującego się zawodowo weryfikacją o sens tych pytań. Twierdzi, że to spadek po komunie, gdy w ten sposób z dostępu do informacji niejawnych wykluczało się szpiegów. Służby nie poszły technicznie do przodu.
                                W służbach zagranicznych weryfikuje się kontakty z netu i aktywność w sieci, udział w grupach dyskusyjnych itp. U nas takich pytań nadal nie ma.
                                • stokrotka_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 11:27
                                  twojabogini napisała:

                                  > Pytałam kumpla zajmującego się zawodowo weryfikacją o sens tych pytań. Twierdzi
                                  > , że to spadek po komunie, gdy w ten sposób z dostępu do informacji niejawnych
                                  > wykluczało się szpiegów. Służby nie poszły technicznie do przodu.
                                  > W służbach zagranicznych weryfikuje się kontakty z netu i aktywność w sieci, ud
                                  > ział w grupach dyskusyjnych itp. U nas takich pytań nadal nie ma.

                                  Gdybyś przeczytała pytania jakie zadawane są w kwestionariuszach przez służby USA, to stwierdziłabyś, że pytania zadawane przez polskie służby są bardzo rozsądne. ;-)

                                  W USA zadają o wile bardziej idiotyczne pytynia, ale jeśli ktoś zostanie przyłapany na kłamstwie, to ponosi za to bardzo surowe konsekwencje.

                                  Nie wspominam już nawet o jakichkolwiek pytaniach w takiej Korei Północnej, bo tam nie pytają, tylko działają, co - jak sądzę - nie spodobałoby ci się.
                                  • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 11:37
                                    stokrotka_a napisała:

                                    > Gdybyś przeczytała pytania jakie zadawane są w kwestionariuszach przez służby U
                                    > SA, to stwierdziłabyś,

                                    Mam gdzieś jakie procedury weryfikacyjne mają obce służby. Za to bardzo interesuje mnie czy służby państwa w którym płace podatki działają racjonalnie. Jeśli procedura weryfikacji zawiera relikty przeszłości nieprzystające do nowych warunków, mam prawo czuć się wkurzona.
                                    • stokrotka_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 12:48
                                      twojabogini napisała:

                                      > Mam gdzieś jakie procedury weryfikacyjne mają obce służby. Za to bardzo interes
                                      > uje mnie czy służby państwa w którym płace podatki działają racjonalnie. Jeśli
                                      > procedura weryfikacji zawiera relikty przeszłości nieprzystające do nowych waru
                                      > nków, mam prawo czuć się wkurzona.

                                      To nie są relikty. Te pytania są jednym z narzędzi weryfikacji prawdziwości oświadczeń osoby sprawdzanej.
                                      • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 13:58
                                        > To nie są relikty. Te pytania są jednym z narzędzi weryfikacji prawdziwości ośw
                                        > iadczeń osoby sprawdzanej.

                                        Aleś się uparła.
                                        Jak zweryfikuja takie oswiadczenie:

                                        mam ciocię w australii, na wakacje jeżdzę regularnie na lazurowe wybrzeże, mój tata czesto wyjeżdzął w ubiegłuch dwudziestu latach na teren unii a mamusia raz była w rosji.

                                        Sprawdza wszystkie moje ciocie, których mam koło 20? Policzą wszystkie akty zgonu? Sprawdza paszport tatusiowi? I mamusi? A jak sprawdza to co z tego wyniknie sokoro odkąd nastała UE w paszporty nic nie jest wbijane?
                                        Jełśi zaś uważasz że służby specjalne są w stanie zweryfikować wszystkie wyjazdy zagraniczne i pobyty wszystkich swoich obywateli bo zbierają i przechowują wszystkie dane o tym - to wszystkie dotychczasowe teorie spiskowe przy twojej to pikuś.
                                        • stokrotka_a Re: aspekt prawny 26.11.12, 09:44
                                          twojabogini napisała:

                                          > Aleś się uparła.
                                          > Jak zweryfikuja takie oswiadczenie:
                                          >
                                          > mam ciocię w australii, na wakacje jeżdzę regularnie na lazurowe wybrzeże, mój
                                          > tata czesto wyjeżdzął w ubiegłuch dwudziestu latach na teren unii a mamusia raz
                                          > była w rosji.
                                          >
                                          > Sprawdza wszystkie moje ciocie, których mam koło 20? Policzą wszystkie akty zgo
                                          > nu? Sprawdza paszport tatusiowi? I mamusi? A jak sprawdza to co z tego wyniknie
                                          > sokoro odkąd nastała UE w paszporty nic nie jest wbijane?
                                          > Jełśi zaś uważasz że służby specjalne są w stanie zweryfikować wszystkie wyjazd
                                          > y zagraniczne i pobyty wszystkich swoich obywateli bo zbierają i przechowują ws
                                          > zystkie dane o tym - to wszystkie dotychczasowe teorie spiskowe przy twojej to
                                          > pikuś.

                                          Nie chodzi o to, żeby zweryfikować wszystko i nie weryfikuje się wszystkiego. Chodzi o to, żeby w przypadku wykrycia (np. przez wyrywkową kontrolę) niezgodności oświadczenia ze stanem faktycznym (np. zatajenia jakiejś informacji) mieć podstawę do cofnięcia uprawnień.
                                  • soulshuntr Re: aspekt prawny 23.11.12, 13:46
                                    > W USA zadają o wile bardziej idiotyczne pytynia, ale jeśli ktoś zostanie przyła
                                    > pany na kłamstwie, to ponosi za to bardzo surowe konsekwencje.
                                    az mnie rece sierzbia zeby zacytowac twoje ulubione powiedzonko: podaj zrodlo lub wiarygodny przyklad
                                    poza tym
                                    www.youtube.com/watch?v=tFqVlfurWYk
                                    • stokrotka_a Re: aspekt prawny 26.11.12, 09:47
                                      soulshuntr napisał(a):

                                      > az mnie rece sierzbia zeby zacytowac twoje ulubione powiedzonko: podaj zrodlo l
                                      > ub wiarygodny przyklad

                                      Chcesz przykład, to idź do konsulatu USA i pobierz wniosek o wydanie wizy. Zobaczysz jakie oni pytania potrafią zadawać. Albo wybierz się na wycieczkę do USA, a zobaczysz jakie kuriozalne pytania zadają w fowmularzu imigracyjnym.
                            • lazy.eye Re: aspekt prawny 23.11.12, 14:10
                              To nie do końca tak.
                              Owszem w postsowieckich państwach mafijnych służby nie muszą się wysilać bo są w pełni kryte przez rząd, prokuraturę i dziennikarzy ale samobójstwa przez strzał w plecy czy powieszenie na kablu od odkurzacza są celowe. To informacja o wyroku. Gdyby chciano to załatwić dyskretnie ofiary umierałyby na atak serca.
                              • stokrotka_a Re: aspekt prawny 26.11.12, 09:48
                                lazy.eye napisał:

                                > To nie do końca tak.
                                > Owszem w postsowieckich państwach mafijnych służby nie muszą się wysilać bo są
                                > w pełni kryte przez rząd, prokuraturę i dziennikarzy ale samobójstwa przez strz
                                > ał w plecy czy powieszenie na kablu od odkurzacza są celowe. To informacja o wy
                                > roku. Gdyby chciano to załatwić dyskretnie ofiary umierałyby na atak serca.

                                Tak, tak, czarna wołga nadal jeździ po kraju i porywa ludzi.
                  • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:49
                    soulshuntr napisał(a):

                    > a nie boisz sie krazacego po Polsceseryjnego samobojcy?

                    Ludzi wierzących w Boga, spiski i inne fantazje nie sieją - sami się rodzą! ;-)))
                • light_in_august Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:13
                  Bogini, jeszcze do drzwi Ci nie zapukali? Spodziewaj się lada moment ;)
                  • nie.mam.20 Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:39
                    pewnie draza od piwnicy
              • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:47
                soulshuntr napisał(a):

                > moge zostac twoim fanem? Och sej JES plizplizpliz

                Bojownicy o wolność i demokrację, zwalczający dyktaturę Tuska, łączcie się!!! ;-)))
            • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:38
              twojabogini napisała:

              > To tak
              > samo dmuchana sprawa, przez kogo i po co - nie zamierzam się tym zajmowac, bo
              > mam za mało informacji i tak sie nie dowiem i nie wyspekuluje.
              > Jeśli służby będą prokurować zamachowców, to w końcu kiedyś ktoś faktycznie coś
              > wysadzi, a służby dowiedzą się o tym z mediów (po tym jak już raczą gazetę prz
              > eczytać, albo chociaż radio włączyć, lub w necie z pudelka przełączyć się na se
              > rwis PAP).
              > Dopóki prokurator i sąd nie będzie miał odwagi wyśmiać "aktu oskarżenia" z któr
              > ego wynika, że podejrzany głównie zajmował się komentowaniem rożnych rzeczy na
              > serwisach społecznościowych oraz propagowaniem powszechnie dostępnej wiedzy, że
              > aby uzyskać kryształki wybuchowe wystarczy nasikać do nocnika i zalać to kwase
              > m azotowym... W takim razie mój syn jest pewnie członkiem bandy, notorycznie co
              > ś wysadza, interesuje się tym, za politykami nie przepada, a w necie nie siedzi
              > tylko dlatego, ze ma czasu na to. Pewnie jest od działań, nie od propagandy.
              > Tak to się z każdego da przestępce zrobić.

              A kiedy rząd nie byłby nieudolny? Gdyby tak jak w Norwegii zignorował wszelkie sygnały i czekał spokojnie na zamach? Wtedy byłoby dobrze? Naprawdę nie przyjmujesz do wiadomości, że szaleńcy żyją wśród nas i niektórzy z nich są naprawdę niebezpieczni?
              • soulshuntr Re: aspekt prawny 21.11.12, 12:55
                > Naprawdę nie przyjmujesz do wiadomości, że szaleńcy żyją wśród nas i niektórzy z nich są naprawdę niebezpieczni

                Zapomnialas dodac, ze wielu z nich jest kobietami a nawet niektore z ich udzielaja sie na FK. Dobra, przekonalas mnie. Wicej nie bede z toba dyskutowal. W koncu swoje bezpieczenstwo cenie najbardziej.
                • twojabogini Re: aspekt prawny 21.11.12, 13:18
                  soulshuntr napisał(a):

                  > > Naprawdę nie przyjmujesz do wiadomości, że szaleńcy żyją wśród nas i niek
                  > tórzy z nich są naprawdę niebezpieczni

                  wszyscy działaj głownie w internecie na niszowych forach. Taka twojabogini np. chce obalić katolicyzm, tytułuje się bogiem, ostatnio pisała, że zamierza porzucić męża. Kryzys osobowości i wartości rodzinnych oznacza, ze ta niebezpieczna wariatka niedługo na pewno coś wysadzi. W amerykańskich podręcznikach dla tajniaków piszą że hamulce świrom puszczają gdy ustają ostatecznie ich więzi społeczne.
                  Zresztą - pisała o tym na forum. Co prawda pisała na e-mamie i żeby nie wysadzać dziecka na nocnik bo to za wcześnie, ale służby już wiedzą: to była wiadomość dla współzamachowaców, że jeszcze czekamy. Lepiej mnie profilaktycznie zamknąć, bo nie napisałam ile. Razem z tą panią co sodę do ciasta dodaje, a każdy wie o tym, że to sygnał, że bomby gotowe.
                  • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 14:13
                    A ty wiesz lepiej niż ABW i sąd, że aresztowany jest niewinny i wszystko jest ustawione przez rząd? Sąd jeszcze nie przeprowadził procesu, a ty już wydałaś wyrok na podstawie doniesień prasowych? Gratuluję przenikliwości!!!
                    • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 11:00
                      stokrotka_a napisała:

                      > A ty wiesz lepiej niż ABW i sąd, że aresztowany jest niewinny i wszystko jest u
                      > stawione przez rząd?

                      Nic takiego nie twierdzę. Twierdze, że widzę sprzeczność pomiędzy tym co podobno facet uczynił (te trotyle, zamachy itp.) i o czym się głośno twierdzi oraz waga postawionego mu zarzutu. Nie wskazano przy tym kwalifikacji prawnej, a tylko górną granicę zagrożenia - 5 lat. No to z pewnością nie jest adekwatne zagrożenie karą w przypadku posiadania magazynu broni i środków wybuchowych i zorganizowaniu zbrojnej grupy przestępczej która w dodatku ma celu usunięcie konstytucyjnych organów państwa i jest nadto w fazie realizacji.
                      Wniosków nie wyciągam.
                      Ale wrażenie to robi takie - służby monitorując sieć natknęły się na gościa, poczytały co wypisuje, zadrżały ze strachu, podjęły działania operacyjne. G. na niego mają, więc postawiły go w stan oskarżenia z g. zarzutem i g. zagrożeniem karą.
                      • stokrotka_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 11:21
                        twojabogini napisała:

                        > Nic takiego nie twierdzę. Twierdze, że widzę sprzeczność pomiędzy tym co podobn
                        > o facet uczynił (te trotyle, zamachy itp.) i o czym się głośno twierdzi oraz wa
                        > ga postawionego mu zarzutu. Nie wskazano przy tym kwalifikacji prawnej, a tylko
                        > górną granicę zagrożenia - 5 lat. No to z pewnością nie jest adekwatne zagroże
                        > nie karą w przypadku posiadania magazynu broni i środków wybuchowych i zorganiz
                        > owaniu zbrojnej grupy przestępczej która w dodatku ma celu usunięcie konstytucy
                        > jnych organów państwa i jest nadto w fazie realizacji.

                        Znasz kodeks karny? Wies,z na który paragraf powołano się przy aresztowaniu człowieka? Widziałaś akta prokuratury? Widziałaś dowody zebrane przez ABW? Nie? To na jakiej podstawie się wypowiadasz?

                        > Wniosków nie wyciągam.

                        Doprawdy?

                        > Ale wrażenie to robi takie - służby monitorując sieć natknęły się na gościa, po
                        > czytały co wypisuje, zadrżały ze strachu, podjęły działania operacyjne. G. na n
                        > iego mają, więc postawiły go w stan oskarżenia z g. zarzutem i g. zagrożeniem karą.

                        Ty już wiesz, że g. mają z g. zarzutem? Jesteś prokuraturą i sądem w jednym? Nie sądzisz, że powinnaś z tymi g...nami poczekać do decyzji sądu, który oceni zebrane dowody i przesłucha świadków?

                        A jeśli chodzi o drżenie służb ze strachu, to lepiej żeby nie drżały i żeby pozwoliły kolejnemu Breivikowi zabić kilkadziesiąt osób. Wtedy nikt im nie zarzuci, że podjęli działania ze strachu o bezpieczeństwo współobywateli tego kraju.
                        • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 12:09
                          stokrotka_a napisała:

                          > Znasz kodeks karny?
                          Znam.

                          >Wiesz na który paragraf powołano się przy aresztowaniu człowieka?

                          Nie wiem, bo tej informacji prokuratura nie podała do publicznej wiadomości. Ujawniono tylko, że górne zagrożenie karą wynosi lat 5. Zając kodeks karny, i ogólne okoliczności drogą eliminacji mogę wskazać, że jest to najprawdopodobniej 128 par. 2 - czynienie przygotowań do zlikwidowania organu konstytucyjnego, bez podjęcia działań zmierzających bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu.

                          Widziałaś akta prokuratury? Widziałaś dowody zebrane przez ABW?

                          Prokuratura i służby podały pewne informacje do publicznej wiadomości i na tych wiadomościach się opieram. Podano m.in. informacje o skali przygotowań jakie poczynił potencjalny zamachowiec, obejmują one zgromadzenie ogromnych ilości broni i materiałów wybuchowych, siatkę przestępczą, szkolenia z działalności przestępczej. W takiej sytuacji kwalifikacja prawna obejmowałaby zarzut ze 128 par. 1 kk oraz parę innych zarzutów. Zagrożenie kara byłoby znacznie wyższe.

                          Dla osoby, która zna kodeks karny i zasady postępowania karnego informacje podawane przez prokuraturę są wewnętrznie sprzeczne.

                          > > Wniosków nie wyciągam.

                          > Doprawdy?

                          Nie wyciągam. Ty twierdzisz, że fakt, że zgłaszam obiekcje oznacza, że zakładam, że rząd wysłał terrorystów itp. Nic takiego nie twierdzę.

                          Zazwyczaj gdy z kogoś najpierw robi się mordercę, a ostatecznie ma g. zarzut - a tak już drzewiej bywało, także w sprawach medialnych, gdy jeden pan miał już nikogo nie zabijać, najczęściej okazuje się, że te czy inne służby zanadto się przejęły, ale do pozyskania dowodów się nie przyłożyły. Dlatego dzielę się wrażeniem - a nie twierdzeniem.

                          > Ty już wiesz, że g. mają z g. zarzutem?

                          Wiem, prokuratura poinformowała o tym podając górny pułap zagrożenia karą "poważnego zamachowca".

                          Nie sądzisz, że powinnaś z tymi g...nami poczekać do decyzji sądu, który oceni ze
                          > brane dowody i przesłucha świadków?

                          Sąd de facto nie może orzec ponad stawiany zarzut oraz ponad górne zagrożenia (są i tu niuanse, ale tu nie mają znaczenia). Jeśli zarzut obejmuje 5 lat za rzekomo poważny terroryzm, to nie muszę czekać na wyrok, żeby ocenić sam zarzut - jest g.niany. gdyby miano te tony trotylu brzmiałby inaczej. % lat jest jak w sam raz za pisanie po formach i udzielanie porad jak zrobić bombę plus pogróżki w sprawie wysadzenia sejmu. Jest to karalne i górna granica kary wynosi lat 5.

                          > A jeśli chodzi o drżenie służb ze strachu, to lepiej żeby nie drżały i żeby poz
                          > woliły kolejnemu Breivikowi zabić kilkadziesiąt osób. Wtedy nikt im nie zarzuci
                          > , że podjęli działania ze strachu o bezpieczeństwo współobywateli tego kraju.

                          Ale niech drżą, niech się pochylają nad każdym postem w necie i kontrolują co się da. Przeciętny obywatel ma to w d., a terrorysta planując poważny zamach nie używa netu, albo pisze o "nawiezieniu grządek" w "wiejskim ogródku". Służby tylko się ośmieszają. I nie będą w stanie takimi technikami złapać żadnego Breivika.
                          • stokrotka_a Re: aspekt prawny 23.11.12, 12:57
                            twojabogini napisała:

                            > Nie wyciągam. Ty twierdzisz, że fakt, że zgłaszam obiekcje oznacza, że zakładam
                            > , że rząd wysłał terrorystów itp. Nic takiego nie twierdzę.

                            Wyciągasz wnioski przed przeprowadzeniem procesu przez sąd.

                            > Wiem, prokuratura poinformowała o tym podając górny pułap zagrożenia karą "powa
                            > żnego zamachowca".

                            Prokuratura nie podała paragrafu i nie stwierdziła, że złapała zamachowca, bo ten człowiek dokonał zamachu. Nie można zatem postawić mu zarzutu o dokonanie zamachu ani skazać go za to. Kara do 5 lat wynika po prostu z tego, za co można skazać gościa bez czekania aż zabije niewinnych ludzi.

                            > Sąd de facto nie może orzec ponad stawiany zarzut oraz ponad górne zagrożenia (
                            > są i tu niuanse, ale tu nie mają znaczenia). Jeśli zarzut obejmuje 5 lat za rze
                            > komo poważny terroryzm, to nie muszę czekać na wyrok, żeby ocenić sam zarzut -
                            > jest g.niany. gdyby miano te tony trotylu brzmiałby inaczej. % lat jest jak w s
                            > am raz za pisanie po formach i udzielanie porad jak zrobić bombę plus pogróżki
                            > w sprawie wysadzenia sejmu. Jest to karalne i górna granica kary wynosi lat 5.

                            Nie wypowiadaj się w imieniu sądu. Poczekaj spokojnie na jego wyrok, a potem pisz to, ku czemu będziesz miała podstawy.

                            > Ale niech drżą, niech się pochylają nad każdym postem w necie i kontrolują co s
                            > ię da. Przeciętny obywatel ma to w d., a terrorysta planując poważny zamach nie
                            > używa netu, albo pisze o "nawiezieniu grządek" w "wiejskim ogródku". Służby ty
                            > lko się ośmieszają. I nie będą w stanie takimi technikami złapać żadnego Breivika.

                            Mylisz się, szaleńcy często dają sygnały (szczególnie w sieci), że mają dziwne zamiary, ale rzadko służby traktują to poważnie. Gdyby poglądy Breivika potraktowano poważnie i zbadano jego działalność pozasieciową, to do zamachu nie doszłoby.

                            A pana Brunona K. aresztowano nie tylko i nie przede wszystkim za słowa.

                            Daj sądowi szansę ocenić sprawę i wstrzymaj się z tymi g...nami, bo wystarczy że spora rzesza polityków robi z naszego kraju szambo. Nie musisz do tego dokładać swojego g...na.
                            • twojabogini Re: aspekt prawny 23.11.12, 13:39
                              Droga stokrotko, to co piszesz wskazuje, że w zakresie prawa jesteś absolutnym laikiem, co czyni naszą dyskusję bezprzedmiotową. Ponieważ jednak poziom świadomości prawnej należy podnosić zawsze i wszędzie, bo wpływa to na jakość demokracji, pozwolę sobie wkleić tu treść art. 128 kk:
                              § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
                              § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                              Mężczyzna, który zgromadził broń, środki wybuchowe i szkolił ludzi do zamachu prowadzi działalność "zmierzająca bezpośrednio". Ustawa nie przewiduje maksymalnej granicy zagrożenia karą, co może oznaczać dwie rzeczy - maksymalnie 15 lat, lub maksymalnie dożywocie. Zostawmy ten spór prawnikom konstatując jedynie, że w takim przypadku górnym pułapem byłoby więcej niż 5 lat.
                              Wygrażanie rządowi po forach internetowych i snucie planów wysadzenia budynku sejmu, też jest karalne - jeśli wstępnie, na etapie postępowania przygotowawczego da się zakwalifikować te działania jako przygotowania. Grozi za to do 5 lat więzienia.

                              Jak rozumiem przyswoiłaś sobie zasadę nie wydawania wyroków na ludzi - bo od tego są sądy. To miło. Jednakże stosowanie się do tej reguły nie wyklucza dokonania oceny wagi postawienia zarzutów oraz ich adekwatności w odniesieniu do ujawnionych okoliczności. Nie twierdzę, że potencjalnych zamachowiec jest niewinny (ani że jest winny - i dlatego używam słowa potencjalny). Oceniam jedynie, że postawiony zarzut jest nieadekwatny do zgodnie z oświadczeniem służb zebranego (lub - jak wskazywałaby waga zarzutu - nie zebranego) materiału dowodowego i to twierdzenie jestem w stanie udowodnić - co uczyniłam w postach powyżej. Nigdzie natomiast nie rozsądzam kwestii winny- nie winny. To faktycznie zadanie sądu.

                              Kara do 5 lat wynika po prostu z tego, za co można s
                              > kazać gościa bez czekania aż zabije niewinnych ludzi.

                              Gościa który zgromadził takie ilości broni jak podano można skazać na znacznie więcej, uwierz mi. Zresztą nie musisz mi wierzyć - przeczytaj kodeks karny. Jest dostępny w sieci, a lektura odpowiednich paragrafów zajmie ci nie więcej niż 20 minut.

                              > Mylisz się, szaleńcy często dają sygnały (szczególnie w sieci), że mają dziwne
                              > zamiary, ale rzadko służby traktują to poważnie. Gdyby poglądy Breivika potrakt
                              > owano poważnie i zbadano jego działalność pozasieciową, to do zamachu nie doszł
                              > oby.

                              Nie badano nawet działalności sieciowej Breivika. W społeczeństwach prawdziwie demokratycznych nie inwigiluje się obywateli prewencyjnie. Za co czasem przychodzi zapłacić cenę. To właśnie chciał udowodnić Breivik - no i udowodnił. Można przychylić się do jego poglądów i zacząć stosować inwigilację, wzmożone środki bezpieczeństwa i stać się nieufnym wobec obcych lub głoszących poglądy o spiskowej teorii dziejów i celowym ogłupianiu ludzi fluorem w paście (jak już pisałam - skoro profesor chemii twierdzi, że fluor w paście szkodzi czysta logika każe się nad tym choć chwilę zastanowić).


                              • stokrotka_a Re: aspekt prawny 26.11.12, 10:06
                                twojabogini napisała:

                                > Droga stokrotko, to co piszesz wskazuje, że w zakresie prawa jesteś absolutnym
                                > laikiem, co czyni naszą dyskusję bezprzedmiotową.

                                Ach, dziękuję ci, droga mojabogini, za tę dawkę uświadamiającej mnie wiedzy. ;-)))

                                > Ponieważ jednak poziom świado
                                > mości prawnej należy podnosić zawsze i wszędzie, bo wpływa to na jakość demokra
                                > cji, pozwolę sobie wkleić tu treść art. 128 kk:
                                > § 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Pol
                                > skiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego
                                > celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
                                > § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, pod
                                > lega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                                >
                                > Mężczyzna, który zgromadził broń, środki wybuchowe i szkolił ludzi do zamachu p
                                > rowadzi działalność "zmierzająca bezpośrednio". Ustawa nie przewiduje maksymaln
                                > ej granicy zagrożenia karą, co może oznaczać dwie rzeczy - maksymalnie 15 lat,
                                > lub maksymalnie dożywocie. Zostawmy ten spór prawnikom konstatując jedynie, że
                                > w takim przypadku górnym pułapem byłoby więcej niż 5 lat.
                                > Wygrażanie rządowi po forach internetowych i snucie planów wysadzenia budynku s
                                > ejmu, też jest karalne - jeśli wstępnie, na etapie postępowania przygotowawcze
                                > go da się zakwalifikować te działania jako przygotowania. Grozi za to do 5 lat
                                > więzienia.

                                No przecież wszystko się zgadza - jest paragraf przewidujący karę do 5 lat więzienia i jest sprawa, w ktorej potencjalny zamachowiec czynił przygotowania do popełnienia czynu zakazanego.

                                > Jak rozumiem przyswoiłaś sobie zasadę nie wydawania wyroków na ludzi - bo od te
                                > go są sądy. To miło. Jednakże stosowanie się do tej reguły nie wyklucza dokonan
                                > ia oceny wagi postawienia zarzutów oraz ich adekwatności w odniesieniu do ujawn
                                > ionych okoliczności. Nie twierdzę, że potencjalnych zamachowiec jest niewinny (
                                > ani że jest winny - i dlatego używam słowa potencjalny). Oceniam jedynie, że po
                                > stawiony zarzut jest nieadekwatny do zgodnie z oświadczeniem służb zebranego (l
                                > ub - jak wskazywałaby waga zarzutu - nie zebranego) materiału dowodowego i to t
                                > wierdzenie jestem w stanie udowodnić - co uczyniłam w postach powyżej. Nigdzie
                                > natomiast nie rozsądzam kwestii winny- nie winny. To faktycznie zadanie sądu.

                                Nie znasz materiału dowodowego, ponieważ na obecnym etapie śledztwa jest on utajniony. Nie masz więc podstaw do oceny adekwatności postawionych zarzutów. To co powiedziano na konferencji jest tylko ułamkiem sprawy.

                                > Gościa który zgromadził takie ilości broni jak podano można skazać na znacznie
                                > więcej, uwierz mi. Zresztą nie musisz mi wierzyć - przeczytaj kodeks karny. Jes
                                > t dostępny w sieci, a lektura odpowiednich paragrafów zajmie ci nie więcej niż
                                > 20 minut.

                                Nie znasz sprawy tak jak znają ją prokuratorzy, więc nie wiesz ajkie zarzuty można postawić.

                                > Nie badano nawet działalności sieciowej Breivika. W społeczeństwach prawdziwie
                                > demokratycznych nie inwigiluje się obywateli prewencyjnie. Za co czasem przycho
                                > dzi zapłacić cenę. To właśnie chciał udowodnić Breivik - no i udowodnił. Można
                                > przychylić się do jego poglądów i zacząć stosować inwigilację, wzmożone środki
                                > bezpieczeństwa i stać się nieufnym wobec obcych lub głoszących poglądy o spisko
                                > wej teorii dziejów i celowym ogłupianiu ludzi fluorem w paście (jak już pisałam
                                > - skoro profesor chemii twierdzi, że fluor w paście szkodzi czysta logika każ
                                > e się nad tym choć chwilę zastanowić).

                                Wydaje mi się, że Breivik chciał udowodnić coś innego. A wyłapyanie z jawnej i publicznej przestrzeni sieciowej potencjalnych sygnałów zagrożenia zaamachem lub zamachami nie jest invigilacją.
                                >
                                • twojabogini Re: aspekt prawny 26.11.12, 10:58
                                  stokrotka_a napisała:

                                  >No przecież wszystko się zgadza - jest paragraf przewidujący karę do 5 lat więzienia i jest >sprawa, w ktorej potencjalny zamachowiec czynił przygotowania do popełnienia czynu >zakazanego.

                                  Nic się nie zgadza. Gromadzenie broni, szkolenia, itp. to działania zmierzające bezpośrednio do zamachu czyli paragraf dwa. Paragraf jeden i pięć lat jest za przygotowania, a nie działania zmierzające bezpośrednio - np. pisanie po forach, zbieranie informacji, jak wynika z pracy naszych służb - także zapisanie się na studia techniczne z materiałów wybuchowych jako na drugi fakultet. Czyli g. zarzut.

                                  > Nie znasz materiału dowodowego, ponieważ na obecnym etapie śledztwa jest on uta
                                  > jniony. Nie masz więc podstaw do oceny adekwatności postawionych zarzutów. To c
                                  > o powiedziano na konferencji jest tylko ułamkiem sprawy.

                                  To co powiedziano na konferencji dla każdego prawnika jest wystarczającym powodem do namysłu nad rażącą dysproporcją wagi czynów, których jak twierdzą służby i prokuratura dopuścił się zatrzymany, a wagą postawionego mu zarzutu.

                                  Zresztą dyskusja w tym względzie jest już bez sensu, prokuratura już została o to zapytana, jak to jest, że z jednej strony niemal doszło do wybuchu, a z drugiej strony pięć lat. To co powiedział przedstawiciel prokuratury (że czasem zarzut się zmienia w trakcie) świadczy tylko o tym, że całość ma charakter czegoś w stylu aresztu wydobywczego. W momencie zatrzymania i postawienia zarzutu rewelacje prokuratury nie miały uzasadnienia i potwierdzenia w materiale dowodowym.

                                  W państwie prawa najpierw ma się dowody na podstawie których się zamyka, a nie najpierw stawia się hipotezy, stawia g. zarzut, który od biedy da się potwierdzić (pisał po forach? pisał), potem zamyka i potem szuka dowodów, żeby móc postawić poważne zarzuty potwierdzające hipotezę. Służby i prokuratury do szybkich reakcji mają inne możliwości, np. zatrzymanie na 48 bez zarzutu (i nie tylko).

                                  > Wydaje mi się, że Breivik chciał udowodnić coś innego. A wyłapyanie z jawnej i
                                  > publicznej przestrzeni sieciowej potencjalnych sygnałów zagrożenia zaamachem lu
                                  > b zamachami nie jest invigilacją.

                                  Breivik chciał udowodnić, że demokratyczne społeczeństwo otwarte jest narażone na zagładę i bezbronne i udowodnił. A przeglądanie tego co obywatele piszą po forach, nawet w przestrzeni publicznej jest inwigilacją. To jedna z technik operacyjnych. Dlaczego takie działania są debilne najlepiej skomentował J. Urban w swoim felietonie. Nawet zakładając, że takie działanie ma sens nie można przyjąć danych z działań operacyjnych z podstawę aktu oskarżenia.



                                  • stokrotka_a Re: aspekt prawny 26.11.12, 11:15
                                    twojabogini napisała:

                                    > Nic się nie zgadza. Gromadzenie broni, szkolenia, itp. to działania zmierzające
                                    > bezpośrednio do zamachu czyli paragraf dwa. Paragraf jeden i pięć lat jest za
                                    > przygotowania, a nie działania zmierzające bezpośrednio - np. pisanie po forach
                                    > , zbieranie informacji, jak wynika z pracy naszych służb - także zapisanie się
                                    > na studia techniczne z materiałów wybuchowych jako na drugi fakultet. Czyli g.
                                    > zarzut.


                                    Powtarzam, nie znasz materialu dowodowego, więc nie masz podstaw do orzekania czy się zgadza, czy nie. A swoją drogą, to prezentujesz typową postawę obywatela RP, który zawsze wie lepiej niż sądy, policja, lekarz czy dowolny inny specjalista w swojej dziedzinie.

                                    > To co powiedziano na konferencji dla każdego prawnika jest wystarczającym powod
                                    > em do namysłu nad rażącą dysproporcją wagi czynów, których jak twierdzą służby
                                    > i prokuratura dopuścił się zatrzymany, a wagą postawionego mu zarzutu.

                                    Pozwól sądowi, żeby ocenił nie tylko to, co wynika z konferencji prasowej, ale też całą resztę materiału dowodowego, a potem zapoznaj się z dowodami i wypowiadaj się na temat w takim tonie.

                                    > Zresztą dyskusja w tym względzie jest już bez sensu, prokuratura już została o
                                    > to zapytana, jak to jest, że z jednej strony niemal doszło do wybuchu, a z drug
                                    > iej strony pięć lat.

                                    Mogłabyś podać źródło wypowiedzi o tym że "nieaml doszło do wybuchu", na podstawie, którego napisałaś powyższy akapit?

                                    > W momencie zatrzymania i postawienia zarzutu rewe
                                    > lacje prokuratury nie miały uzasadnienia i potwierdzenia w materiale dowodowym.

                                    Znasz materiał dowodowy?

                                    > W państwie prawa najpierw ma się dowody na podstawie których się zamyka, a nie
                                    > najpierw stawia się hipotezy, stawia g. zarzut, który od biedy da się potwierdz
                                    > ić (pisał po forach? pisał), potem zamyka i potem szuka dowodów, żeby móc posta
                                    > wić poważne zarzuty potwierdzające hipotezę. Służby i prokuratury do szybkich r
                                    > eakcji mają inne możliwości, np. zatrzymanie na 48 bez zarzutu (i nie tylko).

                                    Daj szansę sądowi. Nie zajmuj jego miejsca.

                                    > Breivik chciał udowodnić, że demokratyczne społeczeństwo otwarte jest narażone
                                    > na zagładę i bezbronne i udowodnił.

                                    Tego nie musiał udowadniać, bo to sprawa oczywista. Ale nawet w państwach totalitarnych wszędobylskiej policji nie udaje się wyeliminować przestępst i zamachów.

                                    > A przeglądanie tego co obywatele piszą po forach, nawet w przestrzeni publicznej jest
                                    > inwigilacją.

                                    Postulujesz więc, żeby żadne służby nie interesowały się niczym, co się dzieje w internecie? A jeśli mają zaprzestać "inwigilacji" w internecie, to dlaczego miałyby kontrolować jakiekolwiek inne aspekty otaczającej nas rzeczywistości?

                                    > To jedna z technik oper
                                    > acyjnych. Dlaczego takie działania są debilne najlepiej skomentował J. Urban w
                                    > swoim felietonie. Nawet zakładając, że takie działanie ma sens nie można przyją
                                    > ć danych z działań operacyjnych z podstawę aktu oskarżenia.

                                    W trakcie działań operacyjnych służby zdobywają dowody, a dowody mogą być i są podstawą aktu oskarżenia. Działąnia te muszą być jednak prowadzone zgodnie z prawem, ponieważ dowody zdobyte wbrew prawu nie są uwzględniane przez sąd.
              • georgia241 Re: aspekt prawny 21.11.12, 13:18
                Stokrota, weź ty sobie romans poczytaj, namów Powolniaka na sex i może przestaniesz idealizować jak ci się poziom hormonów wyrówna.
                • stokrotka_a Re: aspekt prawny 21.11.12, 14:08
                  georgia241 napisała:

                  > Stokrota, weź ty sobie romans poczytaj, namów Powolniaka na sex i może przestan
                  > iesz idealizować jak ci się poziom hormonów wyrówna.

                  Georgia, weź coś na zdrowy rozsądek albo na wytrzeźwienie, bo twoje teorie kosmosem trącą. ;-)))
                  • georgia241 Re: aspekt prawny 21.11.12, 15:56
                    Bo ja jestem reptilianka i mam dziwne oczy i język mi się nawet rozciął - zdjęcie:
                    https://ocdn.eu/images/pulscms/NDc7MDMsMjA4LDAsMCwx/beb494812aaac889db311a5e16846762.jpg
    • stedo Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 22:23
      Dżordża skąd wyssałaś tę informację o żonie? Nigdzie nie ma potwierdzenia. Natomiast jest dementi:
      www.tvn24.pl/kropka-nad-i,3,m/agenci-pod-przykryciem-nie-nalezy-mowic-o-kuchni-sluzb,289875.html#autoplay
      11`30" nagrania.
      • georgia241 Re: Jak baba się męża pozbyła 21.11.12, 22:36
        www.fakt.pl/Inga-K-zona-Brunona-K-wsypala-meza-zona-wsypala-Brunona-K-Zamach-na-Sejm,artykuly,188815,1.html
        Dodam, że Fakt to mój dziennik, bo tam nie ma piano.
        • stokrotka_a Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 10:22
          georgia241 napisała:

          > Dodam, że Fakt to mój dziennik, bo tam nie ma piano.

          Gratuluję ci, że uznałaś Fakt za autorytet dziennikarski. Więcej pytań nie mam. ;-))
    • melancholia88 Re: Jak baba się męża pozbyła 23.11.12, 09:47
      hehehe piekna logika;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka