okularnicagrudniowa
05.12.12, 18:30
cenię wasze rady i opinie, a więc
wzięliśmy cichy,skromy, kameralny ślub, tylko najbliższa rodzina i przyjaciele, w sumie nie było nawet 20 osób , ceremonia + obiad
nie powiedziałam nic w pracy, wydało się tuz przed lub tuż po, nikt o nic nie pyta, nie mówi , ale czuję niechęć,wszyscy obrażeni,
chciałam pochwalić się po,
nie lubię tych szopek , białych sukni, tańców do rana, nigdy o tym nie marzyłam, ślub był w innym mieście (120 km),
maja rację (bo to baby)? jutro zamierzam tortem częstować, może niepotrzebnie?