kasi-a789
07.12.12, 12:36
moja mama musi spłacić dług, jest to spadek po moim tacie - część wartości mieszkania, sprawa jest bardzo zawiła i niebęde wchodziła w szczegóły.
Dług nie jest bardzo duży -12 tys, jednak na tyle duży że moja mama musi się ratować pożyczkami. Ja obiecałam mojej mamie że dam jej część pieniędzy (tyle ile mam oszczędności), poza tym zrzekłam się swojej części po tacie i jeszcze spadku po dziadkach - żeby spłata z mieszkania była mniejsza. Suma sumarum nie dostałam nic a oddałam wszystko.
Ale zaczynam się powoli zastanawiać czy robię dobrze, mamy z mężem swój kredyd do spłacenia - większy nież dług mojej mamy, pozatym chcemy kupic mieszkanie (mieszkamy teraz z moją mamą - mamy do dyzpozycji pokój 2 na 2) - więc powinniśmy pozbyc się obciążeń w formie innych kredytów. Bardzo chce pomóc mamie ale w tej sytuacji czuje się troche wykorzystana, ja oczywiście chce mamie dać te pieniądze ale z jej strony też jest duży nacisk - że muszę, że powinnam itd.
czy ja jestem wyrodną córką?