Dodaj do ulubionych

dług mojej mamy

07.12.12, 12:36
moja mama musi spłacić dług, jest to spadek po moim tacie - część wartości mieszkania, sprawa jest bardzo zawiła i niebęde wchodziła w szczegóły.
Dług nie jest bardzo duży -12 tys, jednak na tyle duży że moja mama musi się ratować pożyczkami. Ja obiecałam mojej mamie że dam jej część pieniędzy (tyle ile mam oszczędności), poza tym zrzekłam się swojej części po tacie i jeszcze spadku po dziadkach - żeby spłata z mieszkania była mniejsza. Suma sumarum nie dostałam nic a oddałam wszystko.
Ale zaczynam się powoli zastanawiać czy robię dobrze, mamy z mężem swój kredyd do spłacenia - większy nież dług mojej mamy, pozatym chcemy kupic mieszkanie (mieszkamy teraz z moją mamą - mamy do dyzpozycji pokój 2 na 2) - więc powinniśmy pozbyc się obciążeń w formie innych kredytów. Bardzo chce pomóc mamie ale w tej sytuacji czuje się troche wykorzystana, ja oczywiście chce mamie dać te pieniądze ale z jej strony też jest duży nacisk - że muszę, że powinnam itd.
czy ja jestem wyrodną córką?
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: dług mojej mamy 07.12.12, 12:54
      a skad wzial sie ten dlug?
      • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:01
        moja mama wyszła za mąż za rozwodnika z 3 dzieci (teraz dzieci maja po 40-50 lat), ja jestem wspólna córką mojej mamy i taty czyli ta 3 to moje przyrodnie rodzeństwo.
        Ojciec zmarł wiele lat temu ale dopiero teraz została przeprowadzona sprawa spadkowa, tzn sprawa cięgnie się już prawie 3 lata. To bardzo bardzo zawiła historia
        • swiete.jeze Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:04
          > ja jestem wspólna córką mojej mamy i taty

          To się zdarza w najlepszych rodzinach:)
        • wez_sie Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:07
          ahaaaa
          https://cdn.memegenerator.net/instances/400x/29191255.jpg
        • 5er Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:49
          jestem wspólna córką mojej mamy i taty

          to masz pecha.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:04
      > Ale zaczynam się powoli zastanawiać czy robię dobrze, mamy z mężem swój kredyd
      > do spłacenia - większy nież dług mojej mamy, pozatym chcemy kupic mieszkanie (m
      > ieszkamy teraz z moją mamą - mamy do dyzpozycji pokój 2 na 2) - więc powinniśmy
      > pozbyc się obciążeń w formie innych kredytów. Bardzo chce pomóc mamie ale w te
      > j sytuacji czuje się troche wykorzystana, ja oczywiście chce mamie dać te pieni
      > ądze ale z jej strony też jest duży nacisk - że muszę, że powinnam itd.

      Macie kredyt, chcecie kupić mieszkanie, a 12 tysi to jest problem ponad siły?
      Oj ciężko to mieszkanie widzę.
      Nie masz tam u siebie programu mieszań komunalnych?
      • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:08
        ja pracuje, mój mąż pracuje (ja zarabiam bardzo kiepsko, mój mąż znacznie lepiej), ale mamy 2 dzieci i wydatków jest naprawdę sporo, napewno nie stać by nas było na mieszkanie za 300 tys ale są w naszym mieszkaniu miszkania z TBS na rynku wtórnym i nad tym się zastanawiamy.
        • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:11
          dodam jeszcze że ja mam jeszcze jedną siostrę przyrodnią - córkę mojej mamy z jej pierwszego małżeństwa, która po smierci mamy będe musiała spłacić, moja mama juz ma testament i połowa mieszkania jest mojej siostry.
          Dziwnie się z tym wszystkim czuje..tak jakbym troszkę została wykorzystana, z drugiej strony to moja mama a rodzinie trzeba pomagać
          • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:14
            a dlaczego masz coś spłacać - nie jesteś zainteresowana splacaniem, to majątek się sprzedaje i dzieli kasę. po uj ci to mieszkanie, jak będziesz miała swoje?
            • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:18
              sixa bo moja mama też musi gdzieś mieszkać, ja teraz mieszkam z moja mamą w jej mieszkaniu
              • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:28
                no ale masz brać kredyt na inne własne, tak? bo tak sobie czekać na to że w końcu zajmiesz całe, to możesz jeszcze ze 20 lat czekać.
            • light_in_august Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:25
              A to Autorka z rodziną nie mieszka w tym mieszkaniu? Bo coś pamiętam z poprzednich wątków... Do tego matka się zajmuje jej dziećmi, więc tak całkiem ją samej sobie zostawić to też trochę głupio...
              • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:29
                no cóż, jeśli nie jest głupio wcisnąć córkę z mężem i dziećmi do pokoju dwa metry na dwa, to chyba nie będzie głupio zostawić mamie całe mieszkanie.

                nie widzę problemu.
                • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:39
                  moja mama za wszelka cene chce zachować mieszkanie - zresztą doskonele ją rozumiem, szkoda sprzedać duże mieszkanie żeby spłacić 12 tysięcy, ja pomogę mamię - chyba nie potrafiłabym postąpić inaczej ale jest mi źle że mama tego wymaga, oczekuje pomocy finassowej tylko z mojej strony - a ma przecież druga córkę, która kiedyś połowę tego mieszkania dostanie, owszem ja mieszkam z mężem w tym mieszkaniu ale płacę za to, zawsze płaciłam czynsz, od 10 lat, kupuję też jedzenie (dla nas wszystkich, również dla mamy).
                  A chce się wyprowadzić bo chyba tez wkońcu mam prawo żeby żyć jak człowiek, cały czas patrzymy na moja mamę - żeby jej za ciężko nie było (finansowo oczywiście) ale coraz częściej czuje że życie ucieka mi między palcami, nawet z mężem się pobzykac nie mogę(;)) bo wiecznie mama za scianą
                  • wez_sie Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:42
                    nawet z mężem się pobzykac nie mogę(;)) bo wiecznie mama za scianą

                    poto wymyslono instytucje kochanka
                  • light_in_august Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:43
                    Wybacz naiwne pytanie: do kogo Ty masz pretensje za taką sytuację? Matka Was siłą trzyma w tym mieszkaniu? Naprawdę nic dobrego dla Was w tym nie ma i tylko cierpicie w nadziei na zostanie świętymi? Nie rozumiem ani trochę.
                  • senseiek aproscie ja do trojkaciku,niech tez ma cos z zycia 07.12.12, 13:44
                    >nawet z mężem się pobzykac nie mogę(;)) bo wiecznie mama za scianą

                    Zaproscie ja do trojkaciku, niech tez ma cos z zycia.. ;)
                    I nie bedziesz sie musiala z tym kryc jak jakas nastolatka..
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:47

                    kasi-a789 napisała:

                    > moja mama za wszelka cene chce zachować mieszkanie - zresztą doskonele ją rozum
                    > iem, szkoda sprzedać duże mieszkanie żeby spłacić 12 tysięcy, ja pomogę mamię -
                    > chyba nie potrafiłabym postąpić inaczej ale jest mi źle że mama tego wymaga, o
                    > czekuje pomocy finassowej tylko z mojej strony - a ma przecież druga córkę, któ
                    > ra kiedyś połowę tego mieszkania dostanie, owszem ja mieszkam z mężem w tym mie
                    > szkaniu ale płacę za to, zawsze płaciłam czynsz, od 10 lat, kupuję też jedzenie
                    > (dla nas wszystkich, również dla mamy).
                    > A chce się wyprowadzić bo chyba tez wkońcu mam prawo żeby żyć jak człowiek, cał
                    > y czas patrzymy na moja mamę - żeby jej za ciężko nie było (finansowo oczywiści
                    > e) ale coraz częściej czuje że życie ucieka mi między palcami, nawet z mężem si
                    > ę pobzykac nie mogę(;)) bo wiecznie mama za scianą

                    Mieszkanie jest duże, płacisz z anie czynsz od zawsze, ale tobie przypadają tyko 4 metry kwadratowe, i to akurat ściana w ścianę z matką...
                    Fantastyczny interes...

                    Co do pomocy w spłacie długu - Stan prawny mieszkania, podział udziałów i kolejność dziedziczenia to wbrew pozorom istotne kwestie.
                    Niech ci matka sprzeda część mieszkania równą 12tys/wartość całości. Wówczas ta część nie wejdzie w masę spadkową, bedzie twoja, a nie będzie dzielona pomiędzy ciebie a siostrę. proste i uczciwe.
                    Ponadto nie rozumiem co to znaczy "zrzekłam się swojej części" w pierwszym poście.
                    Na czyją rzecz się zrzekłaś? Ile mieszkania ci przypadało?
                    • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:53
                      Niech ci matka sprzeda część mieszkania równą 12tys/wartość całości. Wówczas ta
                      > część nie wejdzie w masę spadkową, bedzie twoja, a nie będzie dzielona pomiędz
                      > y ciebie a siostrę. proste i uczciwe.


                      masz racje, proponowałam mojej mamie takie rozwiąznie, ale kategorycznie się na nie nie zgodziła, mieszkanie po jej smierci ma byc dzielone równo na pół, na mnie i na moja siostrę. Mieszkanie w tej chwili jest własnościowe i jedyna włascicielką jest moja mama.

                      Po dziadkach była działka w centrum miasta, ja oddałam mojej mamię moje udziały,
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:55

                        > Po dziadkach była działka w centrum miasta, ja oddałam mojej mamię moje udziały
                        > ,

                        Możesz to wytłumaczyć?
                        RACJONALNIE...
                        • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:01
                          kochajaca corka z wielowatkowego zwiazku, proste.
                        • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:03
                          >RACJONALNIE...

                          hahahhahaha, nie no to by było nawet śmieszne, gdyby nie to, że jest smutne, a kasia na mamę żali się od jakichś 100 lat, aleeee nadal tam mieszka. widocznie zady przewyższają walety.
                  • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:49
                    to niech zatrzyma.
                    wyprowadź się, a w razie spadku nie będziesz nikogo musiała spłacać i się tłumaczyć.
                  • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:59
                    najwazniejsze, ze dzieciaki maja ucieche
                  • swiete.jeze Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:22
                    kasi-a789 napisała:

                    > nawet z mężem si
                    > ę pobzykac nie mogę(;)) bo wiecznie mama za scianą

                    To skąd te dzieci? BTW twój mąż to wszystko łyka i nie chodzi mu po głowie pomysł wyprowadzki?
                • light_in_august Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:40
                  Wiesz, ja to bym pomogła matce, która mi dałaby miejsce do mieszkania i zajmowała się moimi dziećmi (dzięki czemu zaoszczędziłabym kasę na wynajmie i opiekunce). No ale to ja ;)
                  • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:48
                    z tym że moja mama od 10 lat za to mieszkanie nie płaci, my żyjemy w najmniejszym pokoju, naprawde bardzo małym, jestem rozliczana z czasu jaki spędzam pod prysznicem, z czasu oglądania tv - mimo że za to płacę
                    A co do opieki nad dziećmi to też nie jest tak różowo.
                    Ja pomogę mamię ale..no właśnie, czuje się trochę wykorzystywana, chyba juz o tym wsześniej pisałam - ta spłata jest tak niewielka bo ja zrzekłam się (tzn oddałam to mojej mamie) mojej części spadku po dziadkach - a ta część znacznie ułatwiłaby mi życie, np spłaciłabym swój kredyt.
                    Boli mnie podejście mojej mamy, która ostatnio oznajmiła mi że oczekuje odemnie comiesięcznej "zapomogi" w wysokości 400 zł gdy się wyprowadzę.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:52

                      kasi-a789 napisała:

                      > z tym że moja mama od 10 lat za to mieszkanie nie płaci, my żyjemy w najmniejsz
                      > ym pokoju, naprawde bardzo małym, jestem rozliczana z czasu jaki spędzam pod pr
                      > [...]
                      > Boli mnie podejście mojej mamy, która ostatnio oznajmiła mi że oczekuje odemnie
                      > comiesięcznej "zapomogi" w wysokości 400 zł gdy się wyprowadzę.

                      Nawet w wiezieniu miałabyś lepsze warunki.
                      Pozdrawiam :D

                      niezła fantazja.
                    • light_in_august Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:55
                      Jeśli jest tak, jak piszesz, to naprawdę nie rozumiem, dlaczego z nią mieszkacie albo w imie czego godzicie się na takie g...wniane warunki??
                    • nie.mam.20 a jak nie, to cie ze spadku wykresli?? 07.12.12, 14:04
                      ja juz bym na to poszedl.
                      • gr.eenka1 Re: a jak nie, to cie ze spadku wykresli?? 07.12.12, 14:31
                        no już siewykresliła z tylu spadków to chociaż te klamki od drzwi niech dostanie
                        • nie.mam.20 Re: a jak nie, to cie ze spadku wykresli?? 07.12.12, 14:36
                          i judasza ;)
                    • gr.eenka1 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:08
                      moi rodzice wpadli też na podobny pomysł tylko trochę większy :)
                      • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:10
                        nie opowiadaj.
                        :)
                        • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:18
                          sooory, coś źle się dopisałam. ostatnio mi się pogorszyło pod tym względem.
          • 5er Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:50
            mieszkasz u mamy! nie płacisz za wynajem mieszkania.
        • tonik777 TBS bym odradzał 07.12.12, 14:15
          Wg obecnego stanu prawnego spłacasz takie mieszkanie, ale ono nigdy nie będzie Twoje. Są plany zmiany prawa, aby była możliwość wykupienia, ale to nic pewnego. Poza tym gdyby podskoczyły wam dochody, to czynsz stanie się rynkowy, a nie preferencyjny (chyba, że w umowie z TBSem jest zapis, że tak się nie stanie).
      • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:10
        wiesz jak dlugo czeka sie na mieszkanie z komunalki? Najprostsze ale zarazem torszeczke nieladne rozwiazanie na komunalke jest takie: wynajmuje sie od kogos mieszkanie i po jakims czasie przestaje sie za nie placic wlascicielowi. Wymieniamy zamki i przejmujemy we wladanie. Po licznych sprawach sadowych otrzymujemy mieszkanie komunalne.
        • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:15
          żeby dostać mieszkanie komunalne to chyba naprawde miec bardzo niskie dochody, a my takich strasznie niskich to też nie mamy.
          Chodzi o to że myślałam że z moich oszczędności spłacę mój kredyt studencki (wziełam podczas doktoratu) - mam do spłaty 19 tyś, mam trochę oszczędności i miałam nadzieje spłacić to w jednej transzy a tak oddam wszystkie pieniądze mamie i będe spłacała najpierw mamy długi, później swoje, będe cały czas mieszkała w pokoju 2 na 2 a na koniec i tak mieszkanie będe musiała sprzedać żeby spłacić siostrę
          • swiete.jeze Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:19
            > będe cały czas mieszkała w p
            > okoju 2 na 2 a na koniec i tak mieszkanie będe musiała sprzedać żeby spłacić si
            > ostrę

            Z dwójką dzieci na tych 4m^2 mieszkacie?
            • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:19
              w ikei sa pietrowe lozka. Da rade.
              • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:56
                właśnie, a jeśli chodzi o seks, to można wyjść na klatkę schodową.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:58

                  six_a napisała:

                  > właśnie, a jeśli chodzi o seks, to można wyjść na klatkę schodową.

                  Może do mieszkania przynależy piwnica, albo choć składzik na węgiel?
                  Skoro można na sianie, to dlaczego nie na ekogroszku?
                • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:02
                  > właśnie, a jeśli chodzi o seks, to można wyjść na klatkę schodową.

                  LOL.. Dwa razy robilem to na klatce schodowej.. nie nie dlatego, ze rodzice byli w mieszkaniu.. tylko dlatego, ze bylo brudno i wstyd byla ja zaprosic do srodka :D

                  ps. jest jeszcze balkon.. :)
                  • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:04
                    na balkonie to chyba live w internecie by było od razu. a na klatce przynajmniej ciemno.
                    • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:08
                      > na balkonie to chyba live w internecie by było od razu. a na klatce przynajmniej ciemno.

                      Po ciemku to ja sie boje... :D
                      (nie trafie do tej dziurki co trza, i cio to bedzie?)

                      ps. Wtedy jeszcze nie bylo internetu..
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:05

                    > LOL.. Dwa razy robilem to na klatce schodowej.. nie nie dlatego, ze rodzice byl
                    > i w mieszkaniu.. tylko dlatego, ze bylo brudno i wstyd byla ja zaprosic do srod
                    > ka :D


                    Brudniej niż na klatce? respect :D
                    • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:09
                      a wyobraź sobie koniec randki: chcesz żeby Cię odprowadzić do drzwi na dole czy sama trafisz? ooooorotfl

                      wnukom opowie, jakiego szarmanckiego dżentelmena trafiła:)
                      • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:22
                        > a wyobraź sobie koniec randki: chcesz żeby Cię odprowadzić do drzwi na dole czy
                        > sama trafisz? ooooorotfl
                        a tam piepszysz sixówna. Chlopak wyglada na takoego co ma gest. Winde jej pewnie zamowil.
                        • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:30
                          hahahhaaha:)
                          nieno szał. bosz ile mnie w życiu ominęło - randki na klatce i wiele innych ciekawych spraw:)

                          zresztą nie wiem, może jakby weszła do tego mieszkania, to wspomnienia byłyby ze szesnaście razy gorsze;)
                          • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:31
                            no nie, mow ze sie nie dawalas macac w piwnicy?
                            • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:37
                              oszywiździe że nie. w piwnicach się bywało w celach
                              a) znajdźmy te śliczne kotki, gdzieś tu muszą być
                              b) zobaczymy czy da się dołem przejść przez wszystkie bloki (się dało)
                              c) podchody

                              krótko mówiąc, byłam za mała:)
                              • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:43
                                > a) znajdźmy te śliczne kotki, gdzieś tu muszą być
                                aaaaa, to u was tak sie to nazywalo :P
                                mysmy sie bawili tradycyjnie - w doktora. A tak na powaznie to dzisiaj wszyscy mielibysmy juz kuratora na karku.
                              • kseniainc Re: dług mojej mamy 07.12.12, 16:55
                                a mój znajomy, notabene mieszkający z żoną i jej matką czarownicą z piwnicy zrobił klub, dla siebie i innych pokrzywdzonych zieciów.Kobietom wstęp wzbroniony;-)
                                • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 23:32
                                  zszedł do podziemia i szykuje rebelię. najlepiej wezwać kgb, niech sprawdzi, czy nie chomikują trotylu.

                                  a żona z matką niech lepiej w mietłach wymienią opony na zimowe.
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:32

                            six_a napisała:

                            > hahahhaaha:)
                            > nieno szał. bosz ile mnie w życiu ominęło - randki na klatce i wiele innych cie
                            > kawych spraw:)

                            Ej, w czasach liceum (a może to i wcześniejsza szkoła była - nie znam senseika) wysiadywało się czasami na klatkach, randki też w przedziwnych miejscach były.
                    • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:09
                      > Brudniej niż na klatce? respect :D

                      Przeciez klatke myja co dzien.. :P
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:10

                        senseiek napisał:

                        > > Brudniej niż na klatce? respect :D
                        >
                        > Przeciez klatke myja co dzien.. :P

                        Na stojaka, czy może wcześniej sofę wystawiłeś? :D
                        • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:15
                          > Na stojaka, czy może wcześniej sofę wystawiłeś? :D

                          Na siedziaka. Tzn. raz bylo tak, ze siedzimy sobie na schodkach, i opowiadalem i pokazywalem dziewczynie w jaki sposob koles w szkole podrywal na lekcjach pare h wczesniej, no i jakos tak sie to rozkrecilo, ze zaczelismy sie obmacywac.. itd.
                          • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:20
                            kakaja rada, szto do leningrada???
                          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:20
                            > Na siedziaka. Tzn. raz bylo tak, ze siedzimy sobie na schodkach, i opowiadalem
                            > i pokazywalem dziewczynie w jaki sposob koles w szkole podrywal na lekcjach par
                            > e h wczesniej, no i jakos tak sie to rozkrecilo, ze zaczelismy sie obmacywac..
                            > itd.

                            Aaaa, czyli to czasy wczesnej młodości. Wtedy faktycznie spędzanie czasu na klatce nie było niczym niezwykłym.
                      • nie.mam.20 nachlapales, to trzeba bylo wytrzec, a nie cieciow 07.12.12, 14:11
                        i roboty dodawac. Empatia!!!!
                  • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:08
                    a winda? tylko winda. bo kolo zsypu pachnie nieladnie.
                    • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:10
                      > a winda? tylko winda. bo kolo zsypu pachnie nieladnie.

                      LOL. Od razu wiadomo, ze mieszkasz w wiezowcu.. :)
                      • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:18
                        mieszkalem, 11 pieter i winda czesto sie psula.
                        • senseiek Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:27
                          > mieszkalem, 11 pieter i winda czesto sie psula.

                          Ja bym chodzil po schodach - przynajmniej troche kalorii by sie spalilo.. ;)
                          • nie.mam.20 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:38
                            ale wtedy nie znali kurczakow na sterydach :(
                            poza tym, to bylo drugie pietro.
                      • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:20
                        płacę cały czynsz, napewno to jest mniej niż za wynajem mieszkania, zgadzam się, co do sprzątania, to sprzątam, gotuję a zakupy robimy tylko my z mężem, moja mama kupuje tylko cgleb dla siebie, jakieś drobiazgi. Ja wiem że oszczędza, moje dzieciaczki nawet nie dostały nic na mikołaja od mojej mamy.
                        Wiem, zdaje sobie sprawę że powinnam się odizolować, że to chory układ, ale tak mi ciężko podjąć tą decyzję, żyję w poczuciu że MUSZĘ cały czas opiekowac się moją mamą, zresztą zawsze kiedy wspominam tylko o wyprowadzce, moja mama zaczyna płakać i zawsze ale to zawsze zaczyna poważnie chorować, raz juz prawie oślepła (tak twierdziła), później były objawy udaru - te choroby mijają gdy temat przeprowadzki ucicha.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:22
                          Patologiczne uzależnienie obu stron - cóż, co zrobić... taki los.
                        • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:26
                          tomik możesz mi na prv (jeśli masz czas) napisać coś więcej o TBS,
                          sixa jeżeli chodzi o relacje z moją mamą to czuje się raczej jak mała dziewczynka a nie jek dorosła kobieta, zresztą moja mama tak mnie traktuje, z jednej strony oczekuje pomocy i wsparcia ale z drugiej strony nie pozwala mi na żadne samodzielne kroki, często podejmuje za mnie decyzje, w ważnych sprawach decyduje za mnie, lub doprowadza do tego że co prawda ja podejmuje decyzję ale zawsze taką, która jej odpowiada.
                          Kurcze, to naprawde chory układ.
                          • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:01
                            >to czuje się raczej jak mała dziewczynka a

                            ojkasiu, kasiu, z bajeczek o złym wilku to Ty już dawno powinnaś wyrosnąć.
                            ale założę się, że odpowiada Ci rola niemoty i słabiutkiej sierotki, której każdy mówi co ma robić i manipuluje w tę i nazad.
                            • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:16
                              w zasadzie tylko z moją mamą łaczy mnie taka dziwna więź, chociaż może masz i racje, może jest tak jak mówisz.
                              Dlatego moją własną córkę wychowuje inaczej niz mnie wychowywała moja mama, niechce żeby była taka życiową ofermą jak ja
                              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:21

                                > Dlatego moją własną córkę wychowuje inaczej niz mnie wychowywała moja mama, nie
                                > chce żeby była taka życiową ofermą jak ja

                                Nie bój, nie bój.
                                Twoje próby wychowania nie wygrają z przykładem który córka widzi non-stop...
                                Bez obaw - będzie taka sama.
                              • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 15:24
                                sama siebie oszukujesz.
                                pozwalając się traktować jak gufno, nie wychowasz jakiejś innej córki. wychowasz takie same niemoty. już nie wspomnę, że matka też je współwychowuje, jeśli razem mieszkacie. no niestety.

                                i nie tylko matka tobą manipuluje. pisałaś o tym dużo. więc sama rozumiesz. albo się weźmiesz za ten temat i wyznaczysz granice włażenia Ci na głowie, albo do śmierci matki będziesz dla niej takim kopciuszkiem do wysługiwania się.
                              • nie.mam.20 a ten twoj, to ma za przeprszeniem, jajca? 07.12.12, 23:29
                                wiez jest normalna, corka-matka, ale matka jest toksyczna, wiec trzeba sie odseparowac. Twoja matka zrozumie nad grobem, a do tego czasu wyraznie preferuje druga corke. Odpowiada ci to?
                        • hildegarda-z-plocka Re: dług mojej mamy 08.12.12, 19:49
                          to jest jakaś przeginka i ja nie wierzę w tę historię: czynsz powiedzmy 400zl plus rachunki powiedzmy 250zł plus żarcie dla mamy 400zł- mamy 1050zł. dodaj dwie stówy i możesz za to wynając kawalerkę z dala od mamusi o powierzchni nieco większej niż dwa metry na dwa, bez wzajemnego męczenia dupsa i rozliczania z tego, co robie i kiedy.

                          a kase matce bym dała pod warunkiem stosownego zapisu- tzn w przyszłosci ja dostaje wiekszą częśc tego mieszkania niż siostra, wszystko spisujemy tu i teraz.
                • kasi-a789 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:10
                  no w sumie sixa mamy jeszcze piwnicę jakby nam było mało miejsca.
                  RACJONALNIE wytłumaczyć się chyba tego nie da, chciałam pomóc mamie, i to chyba jedyne wytłumaczenie.
                  • six_a Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:16
                    no i pomogłaś, a teraz, kasiu miła, pomóż sobie i zorganizuj sobie wreszcie jakieś własne życie rodzinne zamiast cyrku.
                    dorosła kobita, wykształcona i taki magiel?
                    to nie na moje nerwy.
          • soulshuntr Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:19
            1 zasadnicze pytanie? Zalezy ci na mieszkaniu mamy, chcesz byc jego wlascicielka? Jesli nie, to zaproponuj pozostalej trojce splate dlugu i niech sobie je w cholere biora. Ty zacznij myslec o swoim wlasnym.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dług mojej mamy 07.12.12, 13:28

              soulshuntr napisał(a):

              > 1 zasadnicze pytanie? Zalezy ci na mieszkaniu mamy, chcesz byc jego wlascicielk
              > a? Jesli nie, to zaproponuj pozostalej trojce splate dlugu i niech sobie je w c
              > holere biora. Ty zacznij myslec o swoim wlasnym.

              No ale matka musi gdzieś mieszkać, co nie? Jak nie spłaci dzieci ojca, to będzie musiał się z mieszkania wyprowadzić i sprzedać.
          • senseiek Nie wierze, ze masz doktorat... 07.12.12, 14:06
            > Chodzi o to że myślałam że z moich oszczędności spłacę mój kredyt studencki (wziełam podczas doktoratu) -

            Nie wierze, ze masz doktorat...

            Twoje problemy calkowicie przecza temu..

            Oddawac cos za darmo komus kto nas doprowadza do szalu?!
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nie wierze, ze masz doktorat... 07.12.12, 14:09

              > Nie wierze, ze masz doktorat...
              > Twoje problemy calkowicie przecza temu..
              > Oddawac cos za darmo komus kto nas doprowadza do szalu?!

              Istnieje możliwość istnienia takiej patologicznej wiezi z matką, niezależnie od doktoratu.
            • gazetowy.mail Re: Nie wierze, ze masz doktorat... 08.12.12, 17:15
              Moje doświadczenia z ludźmi posiadającymi doktoraty i profesury jest takie że są mało zaradni życiowo. Żyją w swiecie nauki itp są mądrzy ale jest to wiedza naukowa a nie życiowa.

    • wez_sie skoro i tak mieszkacie z matka 07.12.12, 13:40
      to sprzedajcie to mieszkanie w pis..u weznijcie kredyd i kupcie nowe mieszkanie.
      matka niech wam sie dolozy, rozliczcie sie z dlugobiorcami i zyjcie jak szczesliwa rodzinka.
      za pare lat madka i tam umrze wied bedziecie miec luzniej.

      nie dziekuj.
      jestem po ekonomii i prawie, weic sie znam, a pomaganie innym to moj konik
    • soulshuntr po przeczytaniu wszystkich postow 07.12.12, 13:52
      kasi dochodze do prostego wniosku. Droga Kasiu, kazdy moze miec tak przesrane w zyciu jak tylko zechce. Ciesz sie, ze nie musicie mieszkac na balkonie 1m x 1.5m. I pozdrow mamusie.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: po przeczytaniu wszystkich postow 07.12.12, 13:55

        soulshuntr napisał(a):

        > kasi dochodze do prostego wniosku. Droga Kasiu, kazdy moze miec tak przesrane w
        > zyciu jak tylko zechce. Ciesz sie, ze nie musicie mieszkac na balkonie 1m x 1.
        > 5m. I pozdrow mamusie.

        Balkon... MY MARZYLIŚMY O BALKONIE... :D

    • mirtillo25 Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:03
      Skoro zamieszkałaś z matką, zamiast wynająć mieszkanie, to nie dziw się, że nie macie się jak pobzykać. Masz pretensje do całego świata, a SAMA podjęłaś te decyzje.

      Mieszkasz z matką, bo tak jest taniej. A nie dlatego, że ktoś Cię do tego zmusza ;) Opłacasz połowę rachunków i "kupujesz jedzenie". Wow. Ale Cię to musi sporo kosztować... Wynajmij mieszkanie, idźcie na swoje, a zobaczysz co to znaczy DUŻE WYDATKI ;) Podejrzewam, że z opłatami u Was jest nieco inaczej. Znając życie, to Twoja matka wszystko za wszystkich robi (gotuje, sprząta, uzupełnia lodówkę), ale Ty poszłaś pewnie trzy razy do warzywniaka :D Ściema, ściema, ściema... :D
    • mocno.zdziwiona Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:06
      Wg mnie sytuacja jest dziwna. Mieszkacie we czwórkę w klitce i jesteście rozliczani z czasu pod prysznicem? Dawno bym uciekła. W takim przypadku zgodziłabym się na spłatę jedynie jeśli ta część mieszkania za 12 tyś. należała by do mnie. W przeciwnym razie niech wchodzi siostra do spłaty i się martwi. Dajesz się robić w konia, matka wpędza Cię w poczucie winy i błędne koło się zamyka. Wynajmijcie coś małego, ale własnego a od matki się trochę odseparuj. Na dobre to wszystkim wyjdzie.
      • wez_sie Re: dług mojej mamy 07.12.12, 14:17
        poczkaj

        ta historia musi miec drugie dno
        nie feruj wyrokow
    • lusseiana Re: dług mojej mamy 07.12.12, 17:11
      Tak, jesteś wyrodną córką - powinnaś oddawać całą wypłatę, swoją, męża, dzieci sprzedać i kasę też oddać matce. Wątroba, obie nerki i rogówka też jej się należą, jeszcze ich jej nie oddałaś??! Jak śmiesz w ogóle z tym zwlekać!

      A tak na poważnie - wybacz, ale albo jesteś głupia, albo chorobliwie uzależniona od matki. Bo pomoc pomocą, wsparcie wsparciem, ale wszystko powinno mieć jakieś rozsądne granice. U Ciebie ich nie ma, bo sama skaczesz koło matki, jakby świętą krową była, podporządkowujesz jej nie tylko swoje życie, ale i życie całej TWOJEJ rodziny, a wzajemność? Hmmm... jakoś nie zauważyłam, żebyś się rozpisywała o sposobach, na jakie odwdzięcza się matka za tą troskę. Na Twoim miejscu poważnie bym się nad tym niezdrowym układem zastanowiła i odcięła ostatecznie pępowinę. Nie jesteś już ani dzieckiem, ani nastolatką, a trzymasz się rogu jej spódnicy tak kurczowo, jakbyś była przerażonym maluchem, prowadzonym pierwszy raz do przedszkola.

      No i wybacz proszę tę ironię na początku, ale widząc tak durne pytanie po prostu nie byłam w stanie się powstrzymać. Bez urazy, nie chciałam Cię obrazić tylko uświadomić, że mocno przesadzasz. Pozdrawiam.
    • velluto Re: dług mojej mamy 07.12.12, 22:19
      Należałoby ustalić z mamą zasady - czyli jeśli ty wykładasz kasę na "wyczyszczenie" spadku, to twój wkład będzie miał przełożenie na testament mamy.

      Zrobilaś piramidalną głupotę zrzekając się spadku po ojcu, niby jak spłata z mieszkania jest mniejsza? Przecież twoja część przeszła po równo na innych spadkobierców, więc ich udział się zwiększył, co za tym idzie i spłata na ich rzecz się powiększyła?

      Teraz masz jeszcze wyłożyć własne pieniądze, po to tylko, żeby kiedyś twoja przyrodnia siostra dostała taką samą część, jak ty, mimo że kiedyś należałaby się jej tylko znacznie mniejsza część. Bez sensu kompletnie. I do tego jeszcze ty masz dopłacić do tego, żebyście miały po równo?

      Skoro mieszkanie po spłacie ma być kiedyś dla was obu - to albo obie powinnyście wyskoczyć z kasy po równo, albo żadna.
      • mojemieszkanie24 Re: dług mojej mamy 08.12.12, 08:21
        mnie bardziej zastanawia dlaczego w takich warunkach masz dzieci....Rozumiem jedno- wpadka ale drugie... Ja bym nie pozwoliła, zeby moje przyszłe dziecko wychowywało się w takich warunkach ( maleńki pokój, rozliczana ze wszytskiego). No ale może masz bliźniaki.

        Wracając do tematu: cos tu nie gra. Sprawą powinien się zając prawnik a nie kobiety z forum. Widać że albo część ukrywasz albo nie jesteś świadoma.. Nie wiem o co chodzi z tym podziałem spadku, jakiś dziwny ten podział jak ty się zrzekłaś... eź to jeszcze raz wyjaśnij. Dlaczego ty się zrzekłaś tego spadku ?

        ps. najlepsze rozwiązanie: sprzedać mieszkanie, pokryć długi i podzielić pieniądze.
        • velluto Re: dług mojej mamy 08.12.12, 21:52
          A to w ogóle coś mocno zagmatwane - jeśli ona zrezygnowała ze spadku, to przecież ten spadek przeszedł na jej dzieci, a nie matkę? no chyba, że odrzuciła spadek również w ich imieniu, ale na to sąd rodzinny by się nie zgodził. Ktoś tu coś kręci...
    • gazetowy.mail Twoja bezmyślność .... 08.12.12, 17:31
      Prosta rada - kupić/wynając mieszkanie i się wyprowadzić.
      Odciąć pępowinę i chory układ.
      Nie słuchać mamy tekstów o chorobach (klasyczny przykład zachorowywania przed wyprowadzką lub ostry atak czegoś tam gdy córka wychodzi na randkę ... ale nie kochanie, nie przejmuj sie idź do Zenka a ja sobie tu sama umrę) - może załatwcie mieszkanie cichaczem i w sobotę spakujcie rzeczy i powiedzcie że się właśnie wyprowadzacie.
      Mama się wkurzy bo straci kontrolę.
      Jak już umrze to się bedziesz zastanawiała nad spadkiem - a gdybanie kto komu ile taraz i na poczet późniejszego jest jakieś dziwne.
      Zacznij żyć swoim życiem, bo jak mama umrze a Ty będziesz miała 65+ to już Ci się nie będzie chciało.
      Wiesz ile kosztuje czynsz, ile mama zarabia i czy może utrzymc się sama. Nie musisz jej dawać gotówki - możesz czasem zapełnić lodówkę, zaprosić na obiad.
      Skoro ma drugą córkę to razem utrzymujcie/pomagajcie mamie jeśłi chcecie.


      • gr.eenka Re: Twoja bezmyślność .... 08.12.12, 18:50
        a swoją drogą, skąd się to bierze rodzicom by tak dopiec swoim dzieciom
        • soulshuntr Re: Twoja bezmyślność .... 08.12.12, 21:56
          no jak dopiec? Przeciez to z milosci!
          • gr.eenka Re: Twoja bezmyślność .... 08.12.12, 22:05
            też tak to sobie tłumaczę
    • demonii.larua Re: dług mojej mamy 08.12.12, 19:52
      A dzieci z poprzedniego małżeństwa też spadku się zrzekły po ojcu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka