0riana
13.12.12, 11:55
W sumie to nie wiem czy zauroczenie, ja mam poprostu na niego ochote. Nie wzdycham do niego i nie wyobrazam sobie nas dwoje w domku z ogrodkiem i gromadka dzieci. Mam poprostu wielka ochote sie z nim przespac.
Glupio mi strasznie bo jestem w zwiazku i bardzo kocham mojego faceta. Nie mam wcale zamiaru moich fantazji wcielac w czyn, ale to co sie dzieje w mojej glowie sprawia ze nie moge skoncentrowac sie na pracy i przyznac musze ze mam ochote z nim poflirtowac.
Jak myslicie, walczyz z tym, czy czekac az samo przejdzie i bede mogla sie z tego smiac? Mialam juz wczesniej takie zauroczenia, ale to zaczyna byc nieznosne :-(