woldo89
05.01.13, 13:44
Jestem z nią 3 lata, od 2 lat mieszkamy razem. Po roku się oświadczyłem. Od kilku miesięcy coś było nie tak, nie miała na nic ochoty, nic jej się nie chciało, dla mnie było nawet o.k. Jak pytałem czemu nie ma ochoty to mówiła ze to z nią jest problem, w łózku tak samo (twierdziła ze po tabletkach na anty koncepcje jej się odechciało) Pewnego dnia stwierdziłem ze tez nie będę miał ochoty na nic i wrócę z pracy i połoze się na łózku i nic nie będę robił. Ona wróciła do domu zaczęła się przytulać i spytała czemu nie chce się przytulać. Powiedziałem ze nie mam ochoty tak jak i ona ostatnimi czasy nie ma. Posmutniała i chwilę płakała. Poszła do kuchni i po chwili wróciła nasza lokatorka (dobra kolezanka ze studiów mojej dziewczyny) wypily kilka piw i poszly spac. Nastepnego dnia wróciłem z pracy i chwilę po przyjściu do domu dostałem pierścionek zaręczynowy, pokłóciliśmy się wtedy i wygarnęliśmy sobie co nam lezało. Ja jej: brak czasu dla mnie (codziennie wieczorami jak tylko jej kolezanka wróciła z pracy to siedziały w kuchni i gadały po 2-3 godziny (pracują w jednej branzy), czasem jak chciałem iść z nią gdzieś to twierdziła ze nie ma siły, ale jak zaproponowała chwile pózniej to samo jej kolezanka to juz miała. Ona mi wygarnęła: Rzadkość w wykonywaniu obowiązków domowych. Fochy ( jeśli się kłóciliśmy to wolałem dla opadnięcia emocji nic nie mówić i jak się uspokoiłem i ona to wtedy rozmawiałem) Stwierdziła ze juz chyba mnie nie kocha, ze sama nie wie. Chciała zebym się wyprowadził, tylko nie mam gdzie i dalej do niej czuję miłość. Więc stwierdziła ze do końca roku mogę mieszkać, a w nowy rok zdecyduje czy jest sens dalej to ciągnąć czy nie (kłótnia miała miejsce 16 grudnia) Od tamtego czasu próbuje nie popełniać moich głupich błędów i poprawiłem się, co sama stwierdziła. Sylwestra spędziliśmy razem. Dalej mieszkamy razem, śpimy na jednym łózku, przytulamy sie i czasem jakieś krótkie pocałunki są. Ale dalej ona twierdzi ze nic nie czuje, ze moze bym się wyprowadził na miesiąc, to moze by coś się zmieniło. Sam nie wiem co robić, bo ja dalej do niej czuje miłość i kocham ją najbardziej na świecie. Proszę o jakieś wskazówki