Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

05.01.13, 13:44
Jestem z nią 3 lata, od 2 lat mieszkamy razem. Po roku się oświadczyłem. Od kilku miesięcy coś było nie tak, nie miała na nic ochoty, nic jej się nie chciało, dla mnie było nawet o.k. Jak pytałem czemu nie ma ochoty to mówiła ze to z nią jest problem, w łózku tak samo (twierdziła ze po tabletkach na anty koncepcje jej się odechciało) Pewnego dnia stwierdziłem ze tez nie będę miał ochoty na nic i wrócę z pracy i połoze się na łózku i nic nie będę robił. Ona wróciła do domu zaczęła się przytulać i spytała czemu nie chce się przytulać. Powiedziałem ze nie mam ochoty tak jak i ona ostatnimi czasy nie ma. Posmutniała i chwilę płakała. Poszła do kuchni i po chwili wróciła nasza lokatorka (dobra kolezanka ze studiów mojej dziewczyny) wypily kilka piw i poszly spac. Nastepnego dnia wróciłem z pracy i chwilę po przyjściu do domu dostałem pierścionek zaręczynowy, pokłóciliśmy się wtedy i wygarnęliśmy sobie co nam lezało. Ja jej: brak czasu dla mnie (codziennie wieczorami jak tylko jej kolezanka wróciła z pracy to siedziały w kuchni i gadały po 2-3 godziny (pracują w jednej branzy), czasem jak chciałem iść z nią gdzieś to twierdziła ze nie ma siły, ale jak zaproponowała chwile pózniej to samo jej kolezanka to juz miała. Ona mi wygarnęła: Rzadkość w wykonywaniu obowiązków domowych. Fochy ( jeśli się kłóciliśmy to wolałem dla opadnięcia emocji nic nie mówić i jak się uspokoiłem i ona to wtedy rozmawiałem) Stwierdziła ze juz chyba mnie nie kocha, ze sama nie wie. Chciała zebym się wyprowadził, tylko nie mam gdzie i dalej do niej czuję miłość. Więc stwierdziła ze do końca roku mogę mieszkać, a w nowy rok zdecyduje czy jest sens dalej to ciągnąć czy nie (kłótnia miała miejsce 16 grudnia) Od tamtego czasu próbuje nie popełniać moich głupich błędów i poprawiłem się, co sama stwierdziła. Sylwestra spędziliśmy razem. Dalej mieszkamy razem, śpimy na jednym łózku, przytulamy sie i czasem jakieś krótkie pocałunki są. Ale dalej ona twierdzi ze nic nie czuje, ze moze bym się wyprowadził na miesiąc, to moze by coś się zmieniło. Sam nie wiem co robić, bo ja dalej do niej czuje miłość i kocham ją najbardziej na świecie. Proszę o jakieś wskazówki
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Co zrobić? 05.01.13, 13:53
      Wyprowadzić się, zająć sobą, znaleźć nową dziewczynę, nie udawać zbitego psa, nie skamleć - bo nie ma tu co zbierać.

      Acha.
      Wydaje ci się że ją tak bardzo strasznie kochasz, tylko dlatego że czujesz, że ci ona ucieka.
      Typowe dla małych chłopców, którzy lubią ganiać króliczka, ale niekoniecznie się nim zajmują gdy już go złapią.
      • woldo89 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:00
        Nie wydaje mi się, tylko tak jest. Dla niej rzuciłem pracę i wyprowadziłem się z domu (przez co pokłóciłem się na jakiś czas z rodziną) Próbowałem wszystko robić dobrze i zawsze ją pocieszać jeśli miała dołka
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:05
          a jaki to ma związek z tym, że ona cię nie kocha? przyjdzie inny na twoje miejsce, nie zrobi nawet połowy tego co ty dla niej a ona będzie sikała na jego widok z radości i podniecenia, wtedy ci dopiero szczęka opadnie :)

        • piataziuta Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:19
          > Nie wydaje mi się, tylko tak jest. Dla niej rzuciłem pracę i wyprowadziłem się
          > z domu (przez co pokłóciłem się na jakiś czas z rodziną) Próbowałem wszystko ro
          > bić dobrze i zawsze ją pocieszać jeśli miała dołka

          Ale od tego czasu minęły już 2 lata związku, w którym powinieneś mieć dużo większy udział niż samo wyprowadzenie się z domu.

          > Pewnego dnia stwierdziłem ze tez nie będę miał ochoty na nic i wrócę z pracy i połoze się na >łózku i nic nie będę robił. Ona wróciła do domu zaczęła się przytulać i spytała czemu nie chce >się przytulać. Powiedziałem ze nie mam ochoty tak jak i ona ostatnimi czasy nie ma.

          Masz najwyraźniej syndrom Piotrusia Pana.
          Robisz wszystko po swojemu, nie współpracując z partnerką. A gdy jej przestaje coś pasować reagujesz dziecinnym buntem. Gdy to nie skutkuje, niczym mały chłopiec wpadasz w histerię i na chwilę robisz się "grzeczny". Po czym jeśli partnerka zostaje, zabawa zaczyna się od początku.
          Typowe. Dla panów w różnym wieku.
          Koszmar.
          • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:24
            si.
            ona wie, ze ta twoja poprawa jest tymczasowa.
            jaki jestes naprawde, zdarzyla poznac.

            a teraz stowa sie nalezy (dla kazdego) za jakze doglebna analize psychologiczna rozkladu tw. zwiazku
      • zuzi.1 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:27
        komentarz piątaziuta 10/10, jak się panu grunt sypie pod nogami, to dopiero zaczyna się do czegokolwiek poczuwac, pytanie tylko jak długo będzie trwał ten stan??? ;-)))
    • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 13:53
      zdaje sie pozamiatane
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 05.01.13, 13:57
      1) ona już cię nie kocha
      2) wyprowadź się
      3) nie mazgaj się, tego kwiatu pół światu
    • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:03
      >Sylwestra spędziliśmy razem. Dalej mieszkamy razem, śpimy na jednym łózku, przytulamy sie i czasem jakieś krótkie pocałunki są. Ale dalej ona twierdzi ze nic nie czuje

      jej, jakie ludzie ciekawe zabawy mają.
      • woldo89 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:10
        Chodzi mi o to ze to nie jest tak ze pokłóciliśmy się i zero reakcji z jednej i drugiej strony. Czy kobieta nie czując nic do partnera tak po prostu by zaczęła się przytulać i całować?
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:17
          > Czy kobieta nie czując nic do partnera tak po prostu by zaczęła się przytulać i całować?

          To działa tak: mając milion przesłanek, a nawet jednoznaczne sygnały, że ona Cię nie kocha, będziesz się czepiał jakiejś jednej głupotki, rzekomego dowodu na jej dozgonne uczucie.

          Masz w tej chwili nałożony taki filter i tak postrzegasz, musisz teraz więcej rozumować, a mniej odczuwać, choćby na siłę. Przymuś się, nie wiem… Tylko błagam! nie chwytaj się na siłę jakiegoś pocałunku czy głupiego tekstu.
        • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:20
          obcy nie jestes, a przytulanki fajne sa
        • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:21
          a ile masz lat? bo mentalnie to chyba maks. 16, że na taki kit się łapiesz.
          • woldo89 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:24
            23
            • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:26
              czlowieeeeeeku.
              zycie przed toba!
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:29
                > czlowieeeeeeku.
                > zycie przed toba!

                No, chybaby skrytykował „Boga” w obecności jakiegoś islamisty, wtedy raczej nie.
                • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:32
                  w isl. nie ma samosadu
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:52
                    > w isl. nie ma samosadu

                    Przypuszczam. Ale co jeśliby taki islamista, usłyszawszy krytykę Pana Boga, poleciał wraz z czterema świadkami do sądu? No, jaki wyrok wydaliby mędrcy z ręcznikami na głowach?

                    Szlag by to trafił! Jakbym dorwał kiedyś takiego islamskiego prawnika, sędziego szariatu, tobym go tak kopał jak kurczaka. Nie wywinąłby się.
                    • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:53
                      tak tak
            • zuzi.1 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:32
              chłopie mamusia się z Tobą za bardzo cackała i dlatego wyrosłeś na takiego niedojrzałego Piotrusia Pana, z tą mądrą dziewczyną to już raczej po ptakach, ale zacznij nad sobą SAM pracowac i nad swoją niedojrzałością, bo inaczej czarno widzę Twoją przyszłosc związkową, Twoje kolejne związki będą trwały tylko tak długo, dopóki babka nie zorientuje się z kim naprawdę ma do czynienia. No cóż mamusia zawaliła wychowanie chłoptasia, to teraz musisz sam to nadrobic, albo dupa blada.
              • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:34
                >z tą mądrą dziewczyną to już raczej po ptakach

                ciekawe, w którym miejscu ona jest mądra? on zresztą też nielot, tak że dobrali się idealnie.
                • zuzi.1 Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:08
                  w głowie ;-) w tym, że widzi, ze ten pan to pomyłka i daje sobie szansę (delikatnie wykopując go z jej życia) na kogoś normalnego i dojrzałego psych.
                  • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:43
                    heh, delikatnie wykopując.
                    wymiękłam.
                    nodopsz.
                    • zuzi.1 Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:22
                      wykopując powinno byc w cudzysłowie, ale nie chce mi się tych znaczkow wstawiac
                      • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:02
                        a to nawet nie o to chodzi:)
                        nieważne.
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:28
            > a ile masz lat? bo mentalnie to chyba maks. 16, że na taki kit się łapiesz

            Six_a, zrozum, że on w tej chwili nie potrafi rozsądnie myśleć. Przerabiam obecnie taki przypadek wśród znajomych: laska jest poniewierana, zdradzana przez kolesia, jest zwykłą przejściówką, tymczasowa, a potrafi z jednego jego, na ogół półżartobliwego, tekstu o poważnym związku, dzieciach itd. ułożyć całą historię. I tak się w takich razach rozpromienia, że mam ochotę zwymiotować.
            • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:32
              no tak, ale mężczyźni tak nie rozkminiają, nie wałkują i nie interpretują, tylko jak seks jest słaby, to idą dalej. chyba że nie mają potrzeb i jakieś przytulanki z gimnazjum im starczają.
              zresztą, ja się nie znam:)
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:45
                > no tak, ale mężczyźni tak nie rozkminiają, nie wałkują i nie interpretują, tylko
                > jak seks jest słaby, to idą dalej. (...)
                > zresztą, ja się nie znam:)

                Widocznie trafiałaś na samych atrakcyjnych medyków, względnie prawników. Robią tak również heavy metalowcy (chociaż na nich, jak sądzę, nie trafiałaś). Ale nie wszyscy mężczyźni są lekarzami, prawnikami czy muzykami.

                Zresztą, co tu dużo gadać: zachowanie danego indywiduum wobec reprezentantów płci przeciwnej jest determinowane prawem popytu i podaży na ogół. Płeć takiego indywiduum chyba nie ma większego znaczenia.
                • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:56
                  to nie jest kwestia wykonywanego zawodu, tylko tego że nie dostajesz niczego, czego po związku można by się spodziewać: seksu, uwagi i czasu. to won z czymś takim:)

                  to, co autor opisuje, to jest jakaś gimnazjalna love w wykonaniu nastolatków. psitulanki i całuski.
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:10
                    > to nie jest kwestia wykonywanego zawodu

                    Six_a no… wiesz przecież, co miałem na myśli. Oczywiście, że zawód nie ma tu nic do rzeczy, natomiast ma wiele atrakcyjność i powodzenie. Jeśli ktoś się boi samotności, że nikogo nie znajdzie – a jego obawy w dodatku są uzasadnione, bo często tak jest – to łatwiej mu zrezygnować z zaspokojenia niektórych potrzeb, byle nie zostać na lodzie.

                    Prawo popytu&podaży, zupełnie jak z pracą: mając wiele różnych propozycji, możliwości, spokojnie możesz sobie pozwolić na zrezygnowanie z układów, które ci nie pasują albo niezbyt się opłacają. (No, chyba że się jest mną, taki wyjątek).
                    • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:35
                      >to łatwiej mu zrezygnować z zaspokojenia niektórych potrzeb, byle nie zostać na lodzie.
                      tak się robi, jeśli są jeszcze inne argumenty przekonujące do utrzymania związku. a między nimi nie ma nic. no jeśli kobieta woli se poplotkować z koleżanką, a facetowi funduje wersję o zmęczeniu i każe więcej zmywać, to mooooże będzie lepiej, to jaaaaaapier co to za związek?

                      no i niezupełnie jak z pracą. o ile nie jesteś na niczyim utrzymaniu, to bez pracy nie będziesz miał co jeść i umrzesz. w związki wchodzisz z wyboru (przeważnie), stąd jeśli nie spełniają one podstawowych potrzeb, to albo z nich rezygnujesz, albo szukasz dalej, a nie czepiasz się nie wiadomo w sumie czego.

                      to jest 23-letni facet, a nie jakiś 50-latek, który zbudowaną rodzinę sobie rozwali i w związku z tym jakieś dylematy mógłby mieć.
                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:49
                        > to jaaaaaapier co to za związek?

                        W rzeczywistości żaden, natomiast w głowie autora… Prawdopodobnie dochodzi tu też jakiś rodzaj uzależnienia emocjonalnego, na to wygląda.

                        > no i niezupełnie jak z pracą

                        Miałem na myśli to, że prawo popytu i podaży tłumaczy znaczną część zjawisk.

                        > stąd jeśli nie spełniają one podstawowych potrzeb, to albo z nich rezygnujesz,
                        > albo szukasz dalej, a nie czepiasz się nie wiadomo w sumie czego.

                        Tak, o ile jesteś zdrowa na umyśle, ale nie wszyscy niestety są i dziwię się, że jeszcześ tego nie zauważyła. Z drugiej strony, jeśli masz prawidłową konstrukcję psychiczną, to przypuszczalnie nie jest możliwe, żebyś w ogóle była w stanie zrozumieć zachowanie autora, po prostu.

                        Jeszcze inna sprawa, że przypadek autora nie jest znów taki odosobniony, to dość częsty problem, niezależny raczej od wieku, a wręcz może u młodych ludzi częstszy.
                        • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 16:08
                          > Tak, o ile jesteś zdrowa na umyśle, ale nie wszyscy niestety są i dziwię się, ż
                          > e jeszcześ tego nie zauważyła.

                          nikt nie jest zdrowy na umyśle, niestetyż:)

                          no ale pan przyszedł i się zastanawia, czyli czuje, że coś nie tak chyba jest.
                          z opisu wynika, że choruje głównie na brak doświadczenia życiowego, a trafił na kobietę, która ani be, ani me, najlepiej niech się samo rozwiąże.

                          albo jak ktoś ostatnio pięknie napisał, pewnie ma nadzieję, że autor wpadnie pod samochód i tak oto rozwiążą się jej problemy.
                          • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 16:38
                            > nikt nie jest zdrowy na umyśle, niestetyż:)

                            Psychiatria i psychologia zrobiły obecnie taki postęp, że rzeczywiście nikt już nie jest. ;) Ale dopóki nie uniemożliwia to normalnego życia, nie ma o czym mówić. U Autora jest jednak najwyraźniej inaczej.

                            > no ale pan przyszedł i się zastanawia, czyli czuje, że coś nie tak chyba jest

                            Tak, ale to nie rozwiązuje problemu. Ostatnio zwracałem Ci uwagę na to, że niektórzy ludzie cierpią na schizofrenię (post poleciał, widocznie to niezgodne z regulaminem), i tak rzeczywiście jest. Otóż człowiek może jednocześnie zdawać sobie z czegoś sprawę i zachowywać się tak, jakby sobie nie zdawał.

                            Tobie się nie zdarzało? Mnie tak.
                            • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 16:45
                              >Otóż człowiek może jednocześnie zdawać sobie z czegoś sprawę i zachowywać się tak, jakby sobie nie zdawał.

                              ignorowanie rozsądku w nadziei, że coś tam się uda ugrać albo kogoś przekabacić, to nie schizofrenia.
                              • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:03
                                > ignorowanie rozsądku w nadziei, że coś tam się uda ugrać albo kogoś przekabacić,
                                > to nie schizofrenia.

                                A wyznawanie naraz dwu sprzecznych poglądów? On prawdopodobnie jednocześnie wie i nie wie, że ona go nie kocha – a to jest właśnie schizofrenia.

                                PS Oczywiście schizofrenia nie w sensie klinicznym, tak się po prostu mówi.
                                • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:29
                                  nienienie, on nie wie, że ona znać go nie chce.
                                  myśli że go kocha. i on ją kocha też.
                                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:35
                                    > nienienie, on nie wie, że ona znać go nie chce.

                                    Tak? A ja coś czuję, że on tu wszedł po to, żeby użytkownicy pomogli mu przekonać samego siebie, iż tak nie jest; zasugerował nawet, jakie mają stosować argumenty. ;)

                                    Jednak wg mnie on w głębi duszy doskonale wie, że ona go nie kocha.
                                    • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:51
                                      > Jednak wg mnie on w głębi duszy doskonale wie, że ona go nie kocha.
                                      no ale on już się oświadczył, to jak to nie kocha. musi.

                                      niech się lepi zastanowi, jak ten pierścionek teraz odzyskać.
                                      ;)
                                      • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:56
                                        onajuz oddała mu ten pierścionek
                                        a zresztą o co ten szum , ile ten pierścionek mógł być war - 100 zł - 200 to już przesada by była
                                        • six_a Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:02
                                          nie gorączkuj się tak, to może być menopauza.
                                          • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:13
                                            no bo własnie mam takie napady gorączki może to wary jak w menopauzie ;/
                                            nie wiem co lepsze
                                        • woldo89 Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:24
                                          ok. 1300 bo taki jej się podobał, ale nie chodzi o kase. Pracę mam więc kasa nie jest najwazniejsza.
                                          • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:30
                                            to ja bym się spakowała i wyniosła
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:34
              gdy moje związki się kończyły to zawsze pomagała mi ta piosenka :)
              www.youtube.com/watch?v=xw_OEU2U4W8

    • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:12
      > Sam nie wiem co robić, bo ja dalej do niej czuje miłość i kocham ją najbardziej na świecie.
      > Proszę o jakieś wskazówki

      Jest tylko jedna: zagryź zęby i za wszelką cenę zachowaj godność. Uwierz mi, że nic nie jest teraz ważniejsze od tego zadania. W tej chwili zachowujesz się jak frajer, mazgaj i ciamajda (przykro mi, ale tak to wygląda dla ludzi z zewnątrz, dla Twojej duszyczki niestety również) – i tak też będziesz traktowany, akurat co do tego możesz mieć pewność, masz to jak w banku.

      Wiem, że łatwo się mówi, ale po prostu musisz się zachowywać z godnością, zrozumiesz to później, na razie mi zaufaj.
      • piataziuta Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:33
        masz na imię janek??
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:48
          > masz na imię janek??

          Ja?
      • gr.eenka trochę ma przegwizdane 05.01.13, 15:50
        ten chłopak. Wyprowadził się z domu, skłócił z rodziną, nie wiem czy ma pracę. Nie ma sięgdzie wyprowadzić - nie ma mieszkania. Czyli wylądował u kobiety jako utrzymanek.
        Powinien znaleźć sobie pracę jakąś stancję albo wrócić do domu.
        Pewnie znalazła sobie innego chętnego więc teraz tylko czeka by się miejsce w łóżku zwolniło.
    • blond_suflerka Re: Co zrobić? 05.01.13, 14:58
      Możliwości są trzy:
      1. Dziewczyna ma zaburzenia nastroju po środkach antykoncepcyjnych i to wpływa na jej postrzeganie Waszego związku i Ciebie.
      2. Minęły trzy pierwsze lata związku czyli klasycznie-koniec wspierania przez hormony i czas na przewartościowanie związku. Już nie ma różowych okularów tylko jest faza decyzji jak wspólnie urządzić ten związek, żeby dwie strony były szczęśliwe. To jest etap, którego nie przychodzi wielu ludzi bo nie zdają sobie sprawy, że to właśnie naturalny etap w relacji.
      3. Twoja dziewczyna 'po prostu' się odkochała. Zdarza się. To przykre no ale nie ma na to rady. Dojrzała, zmieniły się jej poglądy, ma inne potrzeby, chce czegoś/kogoś innego.

      No w sumie może być jeszcze 4 opcja;)
      Może nie dojrzałeś do związku i pomimo jej chęci i zaangażowania zniechęciła się i ma dość. Może tym, że nie robiłeś nic w domu, może tym, że przestałeś się rozwijać i nie ma nic ciekawego do powiedzenia albo ogólnie tym jak wygląda jej życie z Tobą,
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:05
        > 1. Dziewczyna ma zaburzenia nastroju po środkach antykoncepcyjnych i to wpływa
        > na jej postrzeganie Waszego związku i Ciebie.

        Nie ma ochoty na seks, bo tabletki; źle postrzega autora, bo tabletki; źle postrzega związek, bo tabletki, wahania nastroju takoż.

        Tylko potem jak przyjedzie przystojniaczek na motorze względnie elegancik po medycynie, albo prawnik, to nagle skutki uboczne tabletek zanikną. :D
        • blond_suflerka Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:16
          Przecież mówię, że to jedna z możliwości. Miałeś kiedyś depresję albo zaburzenia hormonalne? Człowiek sam nie wie o co mu chodzi, dlaczego pewne rzeczy go irytują albo nudzą(z tych, które do tej pory sprawiały mu przyjemność). Zmienia się chemia w organizmie i to ma swoje konsekwencje.
          Może jest tak mówisz czyli opcja 3, którą wymieniłam. Dziewczyna z niego wyrosła i ożywi się dość mocno na widok następnego ale to by trzeba było zrobić testy, żeby sprawdzić. Na przykład odstawić tabletki.
          • mojemieszkanie24 Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:32
            Bardzo mi przykro. Odejdź... :(
    • light_in_august Re: Co zrobić? 05.01.13, 15:46
      Dziewczyna wyraźnie Ci mówi, żebyś się wyniósł (niby na miesiąc, ale po tym miesiącu raczej powrotu nie będzie), więc pozbieraj swoje rzeczy i się po prostu wynieś. Teraz wydaje Ci się, że świat się wali, ale to tylko chwilowe wrażenie, wierz mi. Jesteś młody, całe życie i niejeden ekscytujący związek przed Tobą.
    • lonely.stoner Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:32
      pannie sie w d.pie poprzewracalo- wyprowadz sie, i przestan za nia latac - to raz dwa sie ogarnie i sama przyleci i bedzie Ci nadskakiwac. Ale czy to ma sens- to nie wiem, moim zdaniem po slubie pewnie znowu wroci lasce to 'przejedzenie' i mozliwe ze wtedy bedziesz zakladal watki na forum Brak seksu w malzenstwie i skonczycie jako jedna z tych par co maja dom na kredyt, dziecko i poza tym nic was nie laczy. Mialam to samo. Ale u mnie to mysle kwestia tego ze sie po prostu nie nadaje do monogmaicznych dluzszych zwiazkow- w koncu kazdy facet mi sie nudzi po jakims czasie. Jak z Twoja panna jest nie wiem, moze powinna odstawic pigulki anty i wroci jej ochota na seks i zycie? bo narazie jest ewidentnie znudzona, i nie docenia tego co ma.
    • zamysleniee Re: Co zrobić? 05.01.13, 17:59
      Weź się obudź. Tracisz czas jak w kolejce gdzie towar się skończył, a dostawy nie będzie.
      • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:21
        zamysleniee napisała:

        > Weź się obudź. Tracisz czas jak w kolejce gdzie towar się skończył, a dostawy n
        > ie będzie.
        chyba zrobię sobie z tego jakieś motto :)
        kiedyś stałam w takiej komunistycznej kolejce pzez kilka dni
        przywieźli inny towar niż ten za którym była kolejka
        własciwie od tego czasu nie jem słonecznika
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:49
        a ja od 10 minut znów jestem singlem i nie płaczę

        chyba otworzę sobie wino

        • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 18:57
          dlaczego od 10 minut
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:01
            bo tak
            • gr.eenka Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:05
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > bo tak
              skoro tako, no to trudno
        • krakoma Re: Co zrobić? 05.01.13, 19:30
          ojej, janie,
          coz za news w czelusciach cudzego watku.
          najwazniejsze, ze wiesz, co masz robic, bo sam tu koledze radziles.
          3V sie.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Co zrobić? 06.01.13, 05:48
            jeśli ktoś cię nie kocha a jest z tobą lub chce być z innych powodów to trzeba wiać
            jeśli kobieta nie wspiera swojego mężczyzny to trzeba wiać
            jeśli kobieta zaniedbuje swojego mężczyznę bo "musi się realizować zawodowo" to trzeba wiać
            jeśli kobieta za bardzo zaczyna się emancypować to trzeba wiać
            jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to trzeba wiać
            jeśli mężczyzna nie czuje się przy kobiecie szczęśliwy to trzeba wiać


            zwiałem


    • mila2712 Re: Co zrobić? 05.01.13, 21:11
      uciekaj laska jest niezrównoważona psychicznie
    • tonik777 Re: Co zrobić? 07.01.13, 09:00
      Skoro kobieta Cię nie chce to się wyprowadź i po sprawie, Przecież nie ona jedyna jest na świecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka