niekochana80
06.01.13, 23:18
..zostałam zostawiona przed ślubem.miesiąc przed ślubem.zaproszenia rozdane,suknia wisi w szafie..Zostawił mnie...Nawet niewiem dlaczego.Tłumaczył to tym,ze wylatuje pojutrze do Anglii.tam jest jego kochanka...Myśle o samobójstwie.Myśle ..
zastanawiam sie dlaczego mnie to spotało.dlaczego ten człowiek stanął na mojej drodze.Napisała do mnie jego kochanka.że jesli kiedys dostałam od niego pierścionek srebrny,to był on dla niej,a ja go dostałam..
podobno powiedział że jak ona sie z nim nie zwiąże to on zna taka..tu podała moje imie i że związe sie z byle kim..czyli ze mną...
zadzwoniłam do niego.odpowiedział,( w sumie to był cyrk przed jego rodzina bo słyszałam ich głos) że ślub odwołuje bo moja matka mu powiedziała żeby sie zastanowił nad ślubem.Tez nie rozumiem nic,przeciez ona nam kibicowała...nie roadze sobie emocjonalnie.
Zadzwoniłam do jego matki.Najechała na mnie.nazwała mnie pojebana,choc ta kobieta widziała mnie raz na oczy io wymieniała ze mna zaledwie kilka zdań.
mój narzeczony okazał sie zakłamany i fałszywy,a ja nie potrafie zrozumiec dlaczego ja...co właściwie sie stało.co ja zrobiłam nie tak? wszystko było fajnie w świeta,nowy rok...boże,dlaczego?
nie radze sobie emocjonalnie.nie ufam nikomu.mam stos tabletek na biurku.czekam az wszyscy zasną.nie chce mi sie życ.czuje sie wykorzystana,oszukana,i nie mam juz na nic sił..