stedo
14.01.13, 13:52
..bo chce kochać:
" Ale wreszcie przestałem się bać miłości. I przestałem się bać ryzyka, które jest z miłością związane. Wszyscy przywykliśmy, że Boga nazywamy miłością, ale w rzeczywistości ten Bóg często w naszym życiu, a tak naprawdę był w moim życiu, jest pustką. I patrzenie w stronę Boga oznacza patrzenie w stronę pustki. Oznacza konieczność odwrócenia się od ludzi, od życia, od miłości."
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,13194333,O__Jacek_Krzysztofowicz_odchodzi_z_zakonu___Dla_wielu.html#BoxSlotII3img
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,13196501,Pozegnalna_mowa_o_Krzysztofowicza_Dojrzalem_do_milosci.html#ixzz2HxB9x0gu
P.S. Myślicie że to tylko o tę" miłość" chodzi?. A może braciszkowie mu żyć nie dają, że muszą oddać darowiznę od Amber Gold?