dziewczyna_rzeznika
21.01.13, 21:16
Znacie takich...?
Jakoś nigdy nie wierzyłam w te brednie i w sumie nadal nie wierzę, choć znam jedną osobę, która samą swoją obecnością sprawia, że skóra cierpnie. Nie musi robić nic szczególnego, ani nawet być blisko. Wystarczy np. sms, mail. Jejuuuuu, potworne uczucie. Mimo że osoba ta jest dla mnie baaaaaardzo miła, to i tak nie kupuję jakoś tej jej "miłości", choć sama nie wiem dlaczego.
Niestety, pomimo energetycznego wampiryzmu, osobę tę cechuje jeszcze jedna przykra przypadłość: zawsze jest pierwsza na "miejscu zdarzenia". Tylko coś złego się u kogoś stanie, ona tam jest, zupełnie jakby się tym żywiła.
Okej, pewnie demonizuję i zaraz napiszecie, że z jakiegoś powodu pewnie tej osoby zwyczajnie nie lubię. Tylko ja naprawdę nie wiem, za co mogłabym jej nie lubić.......:/