stat7 12.02.13, 12:15 Mnie nie stac na wyjazdy, ubrania raz na jakis czas i to z supermarketu, na wiele przyjemnosci typu kino , teatr itd. zycie skromne tzn od pensji do pensji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kombinerki.pinocheta Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:19 Na kobiete. Ostatnio uswiadomilem sobie jak bardzo gardze kobietami. Nie stac mnie na to zeby sie przelamac. Wszedze widze zdziry i mam ku temu mocne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:24 kombinerki.pinocheta napisał: > Na kobiete. Ostatnio uswiadomilem sobie jak bardzo gardze kobietami. Nie stac m > nie na to zeby sie przelamac. Wszedze widze zdziry i mam ku temu mocne argument > y. no popatrz, to mamy podobnie - gdzie człowiek nie trafi to trafi na oszusta Odpowiedz Link Zgłoś
wez_sie Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:38 no to zamieszkaj z babcia co ma 3tysie emerytury i bedzie cie stac jesus ludzie to majo problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
slottka.ja Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:46 a jak ktoś nie ma babci ni dziadka? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:50 powinien umrzeć i nie zawracać innym głowy Odpowiedz Link Zgłoś
slottka.ja Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:53 dooobra juz mnie stać postawie se pasjansa Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: na co was nie stac? 12.02.13, 13:01 kto nie ma dziadka lub babci to moze se adoptowac. Na rynku jest ich pelno a byndzie jeszcze wiency. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: na co was nie stac? 12.02.13, 13:03 Greenka, ja mogę zostać Twoją babcią, bo swoich wnuków miec nie będę, tylko musisz jeszcze parę latków poczekać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: na co was nie stac? 12.02.13, 13:05 Yyy... to chyba do slottki powinno być ;) ale co tam, mogę mieć więcej "wnucząt" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: na co was nie stac? 12.02.13, 13:06 a na cukierki i czekoladki wyrobisz finansowo? Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 13:07 light_in_august napisała: > Greenka, ja mogę zostać Twoją babcią, bo swoich wnuków miec nie będę, tylko mus > isz jeszcze parę latków poczekać ;) a masz jakąś stosowną emeryturę? Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:50 No dopsz, ale czyja to wina? Moja, Kowalskiej, premiera? Dokonalas wyborow w zyciu i teraz masz ich owoce. Jesli ci nie starcza pieniedzy, to zamiast jojczec nalezaloby zrobic burze muzgow i poszukac wyjscia z sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: na co was nie stac? 12.02.13, 19:02 soulshuntr napisał(a): > No dopsz, ale czyja to wina? Moja, Kowalskiej, premiera? Cisza, cisza, bo się ziści.:P Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:39 no chybacie poglo. Temu dupq generala? Toz trzy belki nie mowiac o czterech byloby za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: na co was nie stac? 12.02.13, 12:57 Nie zastanawiam się nad tym szczególnie. Na podstawowe potrzeby i ciut więcej mam i się z tego cieszę. Nawet bardzo bogaci ludzie na pewne rzeczy nie mogasobie pozwolić, zawsze się taka rzecz znajdzie... Nie stać mnie na mieszkanie w przedwojennej kamienicy w Warszawie, o jakim od zawsze marzę. Albo na wakacje w Tokyo w porządnym hotelu z pięknym widokiem z góry, o czym też marzę. I jeszcze na tysiąc innych rzeczy. No cóż, jakoś muszę z tym żyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: na co was nie stac? 12.02.13, 19:25 To Ci się może akurat tylko wydaje, bo to wcale nie aż takie drogie wakacje. W zasadzie przelot jest kluczowy. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 16:32 jeszcze nie stać mnie na to żeby nie pracować... ale nie z powodów finansowych, tylko po prostu nie stać mnie na myślenie że jestem od kogokolwiek uzależniona finansowo a jeśli chodzi o siłe nabywczą moich zarobków, nie jest źle... z tym że ja nie znoszę wydawania kasy na bzdury, zawsze jest ktoś komu wolę pomóc jakoś, zamiast kupić sobie kolejne buty czy jakiś gadżet Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: na co was nie stac? 13.02.13, 19:35 podobnie - nie stać mnie na to, żeby nie pracować nie stać mnie, żeby nie mieć (nie robić) oszczędności z rzeczy materialnych - siły nabywczej - nie stać mnie na auto z salonu i mieszkanie za gotówkę. na auto było by mnie stać (w kredycie) ale nie stać mnie, żeby kupić auto, które po roku straci XX % swojej wartości. na "dalekie" wakacyjne wyjazdy było by mnie stać - nie od ręki, ale po oszczędzaniu przez jakiś czas mogłą bym sobie na to pozwolić. aaa... jak ktoś napisał wcześniej - na apaszkę za 1000zł mnie nie stać. Nie dlatego, ze nie mam 1000zł, bo na coś innego "fajnego" bym wydałą - ale nie na apaszkę, ta cena wydaje mi się nieadekwatna za taką pierdołę. jeszcze nie stać mnie na to żeby nie pracować... ale nie z powodów finansowych, > tylko po prostu nie stać mnie na myślenie że jestem od kogokolwiek uzależniona > finansowo Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: na co was nie stac? 14.02.13, 18:40 ale tu chyba nie ma podobieństwa, bo mnie finansowo byłoby stać żeby nie pracować, kupić auto z salonu czy mieszkanie, gdybym zgodziła się żeby mój mężczyzna mnie i moje dzieci utrzymywał, on by bardzo tego chciał, a ja po prostu nie znoszę się czuć uzależniona finansowo od kogokolwiek... tak więc pracujemy oboje, mamy jakieś wizje rozwoju firmy, inwestycje i poczucie jednocześnie wspólnoty, ale i niezależności Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: na co was nie stac? 12.02.13, 16:44 Aktualnie nie stac mnie na miesiac czy dwa bez pracy; na wyjazd w alpy; i na chustke za ponad 1000pln ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: na co was nie stac? 13.02.13, 19:43 > i na chustke za ponad 1000pln ;-) Skąd ten pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 17:34 Każdy z nas ma ograniczony budżet więc zawsze znajdzie się "coś" na co nas nie stać Chciałabym jeszcze raz pojechać do Barcelony no cóż w tej chwili mnie nie stać :( Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: na co was nie stac? 12.02.13, 17:49 > na co was nie stac? Na własne mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 17:54 Mnie nie stać na realizacje pomysłów ot tak, spontanicznych np. ,,Mam 20 tysięcy i jadę na Majorkę". Na wycieczki muszę odkładać- te zagraniczne. Jak już jade to nie oszczędzam ( biorę udział w wycieczkach fakultatywnych, ogólnie trochę szaleję ale bez kupna pamiątek bo nie lubie). Marzę też o mieszkaniu w Sopocie ( 3-4 pokoje) ale też nie stac mnie, by kupić za gotówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: na co was nie stac? 12.02.13, 19:40 > Marzę też o mieszkaniu w Sopocie > ( 3-4 pokoje) ale też nie stac mnie, by kupić za gotówkę. Po jaką cholerę ci 3-4-pokojowe mieszkanie w Sopot? o.0 Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:08 Kup se w Gdańsku i dojedziesz komunikacją na molo. ja tak robię. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: na co was nie stac? 12.02.13, 18:14 Na pięciostrunowe skrzypce elektryczne Yamaha i porządnej jakości multiefekt do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
mocno.zdziwiona Re: na co was nie stac? 12.02.13, 18:58 Nie stać mnie na przyjemności typu codzienne wizyty u masażystki, kosmetyczki i fryzjera. Nie stać mnie też na zakup mieszkania na plaży a co jest jednym z moich marzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 19:18 taki dom nad morzem byłby fajny? ale chyba tam gdzie nie ma tłumów ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: na co was nie stac? 12.02.13, 19:44 Podobno Barbie sprzedaje swój dom w Malibu, za jedyne 25mln$. Co prawda cały w różu, ale co tam, niech sobie będzie i różowy. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:01 > Podobno Barbie sprzedaje swój dom w Malibu, za jedyne 25mln$. Ta lalka!? o.0 Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:34 krytyk-systemu-edukacji napisał: > > Podobno Barbie sprzedaje swój dom w Malibu, za jedyne 25mln$. > > Ta lalka!? o.0 > ja się bałam spytać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:42 No co wy ? żony Kena nie znacie ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 21:08 Poczytała forum wysłuchała rad i stwierdziła że z Kenem koniec II etap to sprzedaż różowego samochodu i konika :) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: na co was nie stac? 12.02.13, 21:12 super, kena w skarpetkach puści Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 21:19 ale w nażelowanych włosach i apaszce ....... PS Grinuś jaki region naszego pięknego kraju reprezentujesz ( ciekawa jestem :p) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 22:05 Ja bym chciała tego Kena w skarpetkach. Nigdy nie miałam Kena, moja Barbie musiała sobie sama radzić razem z kumpelami, Fleur i jeszcze jakąś. A skarpetki to prawdziwy rarytas był! (za moich czasów). Jakby co Ken w skarpetkach znajdzie nocleg na mojej kanapie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 22:07 Kurde, nie miałam Kena i na feministkę bez męża wyrosłam! Mogli się moi rodzicie bardziej zatroszczyć o moją przyszłość i zainwestować w Kena, co by moja Barbie miała prawdziwą, "normalną", "heteroseksualną" rodzinę, to może i ja bym poszła jej śladem, a nie szydziła. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: na co was nie stac? 13.02.13, 19:44 gr.eenka napisał: > taki dom nad morzem byłby fajny? > > ale chyba tam gdzie nie ma tłumów ludzi Nad polskim morzem po sezonie nigdzie tłumów nie znajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: na co was nie stac? 12.02.13, 21:32 Dom na plazy? Asz nic prostszego, psze bardzo. Ecologicznie, modnie i tanio. tutaj jest wersja delux a dla naprawde wymagajacych mamy opcje z wlasna wyspa Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 20:06 Na piramidy i na Wersal mam za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: na co was nie stac? 12.02.13, 21:49 Stać mnie na wszystko czego potrzebuję i jeszcze sporo zostaje. Jako człowiek ex-ubogi doceniam wygodę, możliwości i wolność jaką dają pieniądze, chętnie też z tego korzystam, natomiast zupełnie nie uwodzi mnie świat błyskotek i marnowanie pieniędzy na kupowanie powszechnie widocznych dowodów swojego statusu materialnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 na kochanke 12.02.13, 21:51 rozwod - polowa majatku plus koszty stale kochanka - polowa majatku plus koszty ruchowe kobiety sa naszym utrapieniem, kosztuja mase pieniedzy, jak zyc z takiej emerytury, jak zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 21:57 Niestety to dotyczy wiele Polek i Polaków:( W Pl, w jako jednym z nielicznych krajów "rozwiniętych", praca nie chroni przed ubóstwem, a min. pensja lokuje się na ok. 50-60% minimum socjalnego w Unii (szczególnie starej), choć ceny już są dość wyrównane:( Tu trzeba jakiś zmian w redystrybucji kasy, głębokich reform społecznych! Trzeba skończyć z tym dzikim kapitalizmem, który jest obecnie anachronizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:03 Ze sprawiedliwego dzielenia biedy nie powstanie dobrobyt. Nasze firmy są małe, słabe i niezbyt bogate - zachodnie są gigantami, już raz próbowaliśmy pójść na skróty i niestety radziecki pomysł się nie udał. Dobrobyt wykuwa się bólem, potem i krwią. Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:11 Ostatnio opowiadałam Angielce, jakie mamy opłaty i stawki podatkowe dla przedsiębiorstw. To 200 f miesięcznie na ZUS nieźle ją zszokowało :P. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:13 alienka20 napisała: > Ostatnio opowiadałam Angielce, jakie mamy opłaty i stawki podatkowe dla przedsi > ębiorstw. To 200 f miesięcznie na ZUS nieźle ją zszokowało :P. No cóż - u nas socjalizm - równość w podartych portkach, u nich kapitalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:36 W Anglii, pomimo reform Camerona, i tak zabezpieczenia socjalne są niewyobrażalnie wyższe od polskich. To jest mit z tym brytyjskim "kapitalizmem". A co do ZUSu - no cóż, państwo, które namawia obywateli, by sami sobie radzili i zakładali "przedsiębiorstwa", często jednoosobowe, to dowód na ucieczkę od odpowiedzialności za walkę z bezrobociem (zapisaną chyba w konstytucji). Taka działalność oznacza głodową emeryturę, więc kolejny problem dla państwa z głowy. NIe wiem, gdzie tu widzisz socjalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: R/ewolucji potrzeba! 13.02.13, 23:11 > A co do ZUSu - no cóż, państwo, które namawia obywateli, by sami sobie radzili > i zakładali "przedsiębiorstwa", często jednoosobowe, to dowód na ucieczkę od od > powiedzialności za walkę z bezrobociem (zapisaną chyba w konstytucji). Taka dzi > ałalność oznacza głodową emeryturę, więc kolejny problem dla państwa z głowy. Kazde zdanie w powyzszym wypracowaniu to belkot. Poczawszy od krytyki malych firm, przez koniecznosc walki panstwa z bezrobociem, a konczywszy na nacisku na emerytury. Marzy ci sie panstwo, w ktorym rzad bedzie tworzyl miejsca pracy. Juz takie cos mielismy przez 50 lat. To wlasnie ma isc w druga strone. Ludziom zyloby sie lepiej przy zarobkach siegajacych 2000 zl, ale w sytuacji gdy panstwo nie zabiera 53% w podatkach, a np. 20%. Tylko wlasnie przez takich jak ty jest to niemozliwe, poniewaz chcesz by panstwo tworzylo miejsca pracy, a zeby one powstaly najpierw musi zabrac pieniadze podatnikom. Chcesz opodatkowac bogatych, a widzialas kiedys zeby biedny stworzyl jakies miejsce pracy? Kazdy kto ma wlasna firme rozwija ja i w pewnym momencie chce aby ona sama zarabiala na niego, gdy bedzie w wieku emerytalnym. Ty oczywiscie stawiasz na emeryture panstwowa, bo przeciez panstwo musi ci dac. Nastepnie trzeba przejsc przez korupcje, biurokracje, zle zarzadzanie, ucisk podatkowy, przywileje dla pewnych grup, na ktore skladaja sie wszyscy, ogromne marnotrawstwo pieniedzy, lewe przetargi itd. Bedzie jeszcze gorzej, bo kasa z Unii bedzie plynac i nic sie nie zmieni. Dzieki kolesiostwu wygrywac beda najmocniejsi gracze, a niekoniecznie najlepsi. Monopol bedzie kwitnal, a ludzie stana sie niewolnikami. W koncu wszystko pierdyknie, bo monopolisci zauwaza, ze to wszystko jest sztucznie napedzane i sie wycofaja, a my zostaniemy z dlugami do splacenia. Wtedy bedziemy kwiczec jak mlode pelikany. Do tego prywaciarzy sie nie szanuje, czego sam nie rozumiem. Zarowno pracownicy, czasami klienci i urzednicy. Laczysz monopol z wolnym rynkiem. Wolny rynek jest wrogiem monopolu, a wolnego rynku u nas tyle co madrych kobiet, czyli srednio jedna we wsi. Dodatkowo brzydka jak Krzynowek w akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:28 jojo;) Korporacje międzynarodowe w Pl są zwalniane z płacenia podatków przez kilka lat, a małe firmy muszą ponosić wszystkie koszty. Ciągle zwiększa się obciążenia tych nieuprzywilejowanych - kasę fiskalną muszą zakupić ci, co handlują marchewką, ale oferujący usługi są w stanie ominąć takie obciążenia, bo zazwyczaj mają "dobre" zawody (prawnik, lekarz itd.) wynikające z ich uprzywilejowanej pozycji społecznej, skoro ich rodzice mogli sobie pozwolić na ich (dobrą) edukację. Podatki dla najbogatszych są chyba jednymi z niższych w Europie, a dla najbiedniejszych, jednymi z wyższych (chodzi mi tu o kwotę zwolnioną od podatku, bardziej niż o progi procentowe). Sory, ale gadanie o wypracowaniu dobrobytu "krwią", powinny dotyczyć wszystkich, a nie tylko ludzi, którzy i tak żyją w ubóstwie, bo życia za poniżej 2000 nie można nazwać nawet biedą. Takie teksty, plus nazywanie dążenia do dobrobytu obywatelek i obywateli "radzieckim programem" jest dowodem na Twoje opętanie ideologią a raczej religią "wolnego" rynku, a może raczej leseferyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:54 Ja cię w 100% popieram w poglądach na zbyt uprzywilejowane traktowanie korporacji i na ochronę zawodów pasożytniczych. Tu pełna zgoda - ale wg mnie to jest właśnie pseudo-bolszewizm uprawiany przez partie - robotnikom mydli się oczy dużymi firmami które coś tam dają im w ramach 'socjalu' i jednocześnie przedstawia się małe firmy jako wyzyskiwaczy bezlitosnych co się bezczelnie rozbijają nowym audi po wiosce. Ja jestem powiedzmy średnim przedsiębiorcą i odnoszę wrażenie w kontaktach z ludźmi w urzędach i w ogóle z ludźmi że jestem największym wrogiem tego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 23:06 Ja jestem powiedzmy średnim przedsiębiorcą i odnoszę wrażenie > w kontaktach z ludźmi w urzędach i w ogóle z ludźmi że jestem największym wrog > iem tego społeczeństwa. być może jesteś dla urzędników "upierdliwym" ( bez obrazy )petentem a ludzie Ci zazdroszczą ( i nie ma znaczenia że do wszystkiego doszedłeś uczciwą pracą, liczy się tylko to że masz więcej od innych ) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 23:08 > Korporacje międzynarodowe w Pl są zwalniane z płacenia podatków przez kilka lat Możesz mi podać podstawę prawną do takiego stwierdzenia? Zaciekawiło mnie to. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: R/ewolucji potrzeba! 13.02.13, 18:54 Tak myślałam kurde... Dzięki. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:08 Niestety, muszę się z Tobą zgodzić, bo ceny które widzę teraz na półkach w UK w zasadzie niewiele różnią się od tych w Polsce. Nawet jeśli jakoś szałowo się nie zarabia, wręcz przeciętnie, to nie masz problemu z rachunkiem za zakupy przy kasie. W Polsce każde zakupy mnie dołowały - mniejsze czy większe "z bólem" podawałam kartę kasjerce. Też bym chciała wydać na ciuch wartość dwóch godzin pracy zamiast całej dniówki xD....Nie wspomnę już o wyprawce dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk-systemu-edukacji Re: R/ewolucji potrzeba! 12.02.13, 22:15 > R/ewolucji potrzeba! Albo rewolucji, albo ewolucji. Wbrew temu, co twierdził stary brodacz Marks, jedno z drugim jest nie do pogodzenia, chyba że komuś wystarcza wybieg w postaci „dialektyki”. > Tu trzeba jakiś zmian w redystrybucji kasy, głębokich reform społecznych! Poproszę o przykład jednej (!) rewolucji, która doprowadziła do sprawiedliwej redystrybucji. Ja wiem, oczywiście, że akurat ta, która wybuchnie, taką będzie, ale wolałbym przykład z przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 nie stać mnie na 'duże' rzeczy 13.02.13, 13:38 typu remont generalny, wymiana auta, kosztowne wyjazdy (na weekendowy wypad jeszcze wyściubię) - na takie rzeczy aktualnie zbieram, choć na razie średnio mi idzie :) poza tym daję radę. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: na co was nie stac? 13.02.13, 19:47 stat7 napisał: > Mnie nie stac na wyjazdy, ubrania raz na jakis czas i to z supermarketu, na wie > le przyjemnosci typu kino , teatr itd. > zycie skromne tzn od pensji do pensji. Dopiero co był wątek o ekspresie za cztery kafle, tam sobie poczytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
leniwy_pierog Re: na co was nie stac? 14.02.13, 17:11 Stać mnie na wszystko, czego w tej chwili potrzebuję i część rzeczy, o których marzę. Ale moje marzenia rzadko wiążą się z dużymi wydatkami, więc to nic specjalnego:) Nie stać mnie za to - na razie - na to, żeby pracować mniej i brać tylko najciekawsze zlecenia, poświęcić się w pełni temu, co rzeczywiście chciałabym robić. Odpowiedz Link Zgłoś
olewka100procent Re: na co was nie stac? 15.02.13, 15:58 na kupowanie ciuchów i kosmetyków kiedy mam na to ochotę . Na stołowanie się na mieście Odpowiedz Link Zgłoś
kawoosia Re: na co was nie stac? 15.02.13, 17:19 Ale na net Cię stać, a to już sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: na co was nie stac? 15.02.13, 21:16 na jedzenie z "przedostatniej półki"... czyli na wszystko inne włącznie z majtkami również Odpowiedz Link Zgłoś