Dodaj do ulubionych

Strach się komuś spodobać...

18.03.13, 14:06
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13579740,Ujawniamy_kulisy_podwojnego_zabojstwa_w_filharmonii.html#BoxWiadTxt
Przyszedł mi do głowy skrajny może wniosek - psychopatów, debili nie sieją... dzisiaj się komuś spodobasz, jutro przyjdzie zabić...
Jestem w szoku bo jednak obstawiałam zatarg z ochroniarzem i przypadkowego świadka w osobie tej dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:10
      Mnie niezmiennie zadziwia w tego typu sprawach, że cały internet huczy o tym co tam się naprawdę stało a śledczy dochodzą do tego dopiero po kilku tygodniach, albo po roku jak w przypadku Waśniewskich. Raczej mało prawdopodobne, żeby ktoś z powodu porachunków z cieciem, najpierw zatłukł ciecia a potem poszedł na pięterko zgwałcić i zatłuc harfistkę, która tam przypadkowo nocowała.
      • jeriomina Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:16
        Nie śledziłam tej sprawy aż tak uważnie. Bardziej liczy się dla mnie to, że właściwie człowiek może mieć w życiu pecha, spodobać się psychopacie... i zginąć.
        Zastanawia mnie jedno, czy te pokoje nie są zamykane na klucz? Jak on tam mógł wleźć do niej tak po prostu?
        • soulshuntr Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:20
          a pamietasz nie tak dawny watek o planach naprzyszlosc i 100% pewnsci ze sie je wcieli w zycie? Ciekawe jakie denatka miala plany na przyszlosc. BTW zyciowym pechem moze byc smiertelne potracenie przez samochod na pasach na zielonym swietle mowiac kolokwialnie.
          • kalllka Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:48
            myslisz soul, ze daloby sie skojarzyc ( jakim algorytmem) przypadek "pecha" z
            czyim planem ( 'programem' na cudze zycie)?


            np mnie- pecha, 'kolokwialnie mowiac' o przypadku kogo,co - kojarzy przede wszystkim z biernoscia, takze, z latwizna- latwoscia wykonania czyjegos, zdalnego np polecenia, bezwladnoscia, obojetnoscia brakiem odpowiedzialnosci za caloksztalt systemu.
            w dzisiejszych czasach,nadmierna ilosc- niedyspozycji- centralnego ukladu nerwowego (zawiechy na sobie, resety przeszlosci- brak umiejtnosci operacyjnej i pracy glebokiej pamieci DOs) biora sie z nadmiernej ilosci spedzanego przy kompach czasu;
            zwlaszcza z nadmiernie napietej (na szczegoly) uwagi, a bioracej bioracej poczatek, w zle zaplanowanej- 'architekturze reklamowej np
            no ale to zdaje sie wtret nie na temat, umozliwiajacy wywalenie bez ostrzezenia- watku na osla lawke,,,,kolokwialnie mowiac
            :|
        • berta-death Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:31
          Jak to były pokoje gościnne filharmonii, nie jakiś hotel do którego każdy z ulicy może wejść, to może nie było zwyczaju zamykania się. W końcu była w budynku tylko ona i portier. A może sama mu otworzyła drzwi a może wziął z portierni klucze i sam je otworzył. Kto wie.

          Ten fragment:
          Choć dyrektorka filharmonii Zuzanna Dziedzic kreśli jego portret jako spokojnego, grzecznego młodego mężczyzny, policja ma o nim inne zdanie. sugeruje, że w gruncie w USA to niegłupio wymyślili z tym publikowaniem listy aresztowanych. Wiadomo, że prawdopodobieństwo skazania kogoś prawomocnym wyrokiem jest odwrotnie proporcjonalne do ceny adwokata jakiego się zatrudniło, dlatego jakiś system ostrzegania społeczeństwa przed patologią powinien być. W PL tylko google maps i obowiązek meldunkowy co nieco potrafią rozjaśnić, tylko czy ktoś to sprawdza. A nawet jak sprawdzi, to przyjdzie mu do głowy, że od mieszkańców slumsów i innych pekinów należy trzymać się z daleka a nie zatrudniać ich i jeszcze pomagać w czasie ciągu alkoholowego, kiedy ich nawet konkubiny z domów wywalają?
          • wysad Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 20:47
            chyba już nie ma obowiązku meldunkowego.
      • sid.l Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 18:55
        > Mnie niezmiennie zadziwia w tego typu sprawach, że cały internet huczy o tym co
        > tam się naprawdę stało a śledczy dochodzą do tego dopiero po kilku tygodniach,
        > albo po roku jak w przypadku Waśniewskich.

        No, kumy na osiedlu pewnie też gadały, wystarczyło zapytać, lol.
    • stokrotka_a Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:12
      jeriomina napisała:

      > Przyszedł mi do głowy skrajny może wniosek - psychopatów, debili nie sieją... d
      > zisiaj się komuś spodobasz, jutro przyjdzie zabić...

      Wniosek rzeczywiście skrajny, ale ja mam jeszcze bardziej skrajny (choć to chyba już nie możliwe, bo skrajność się nie stopniuje): trzeba nosić ubiór na wzór pobożnych muzułmanek (ortodoksyjnych), żeby ustrzec się przed fatalnym w skutkach spodobaniem...
      • wysad Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 20:48
        uważasz, że na muzułmanki nie ma amatorów?
    • soulshuntr Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:13
      tu masz przyklad stroju obronnego. Nie dos ze nie widac kto kryje sie pod nim, to nie wiadomo jaka bron moze posiadac :)
      https://tundratabloids.com/wp-content/uploads/2010/12/burka+gun.jpg
      • kalllka Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:59
        a ty z twoimi jpgami- soul, jestes przykladem lekcewazenia bezpieczenstwa
        zarozumialstwa i bezczelnosci w publikowaniu 'zawoalowanych grozb'

        znasz naczelna zasade bezpieczenstwa, nie prowokuj u innych co tobie nie mile?
        • soulshuntr Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 15:51
          to nie moje jpgi wiec prosze minie tu nie amputowas. Co do naczelnej zasady bezpieczenstwa stwierdzam ze absolutnie sie mylisz moja droga, absolutnie! Naczelna zasada bezpieczenstwa brzmi: "Si vis pacem, para bellum".
    • zeberdee28 Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:39
      Wydaje mi się że psychopaci zabijają ludzi którzy im się podobają oraz tych którzy im się nie podobają. Najlepiej być człowiekiem na temat którego szaleniec nie ma zdania.
      • chinski_czosnek Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 15:32
        To też go może zdenerwować :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 14:43
      > Jestem w szoku bo jednak obstawiałam zatarg z ochroniarzem i przypadkowego świa
      > dka w osobie tej dziewczyny.

      A mi ta wersja nie pasowała wogóle. W takich przypadkach nie morduje się przypadkowych kobiet, i to poduszką. Co innego gdyby też w bójce uczestniczyła.
    • obrotowy piekna i bestia 18.03.13, 14:58
      uwazaj i Ty z noclegami...
      • jeriomina Re: piekna i bestia 18.03.13, 19:20
        To do mnie? Ja z filharmoniami nie współpracuję :)
        • rekreativa Re: piekna i bestia 18.03.13, 20:34
          Ale z jakąś kapelą chyba pracujesz, nie?
          No to wiesz, jakiś szalony fan i te sprawy.
          • jeriomina Re: piekna i bestia 18.03.13, 20:37
            Nigdy nie daję się wpędzić w szalony fan. Taką mam zasadę.
            • wysad Re: piekna i bestia 18.03.13, 20:51
              Lennon sie wpędził?
              • jeriomina Re: piekna i bestia 18.03.13, 20:56
                O matko, przepraszam, zaćmiło mnie.
                Teraz się zorientowałam, że rekreativa pisząc "fan" miała na myśli wielbiciela a ja zrozumiałam, że dam się porwać jakiejś szalonej zabawie, podczas której stanie mi się krzywda... :)
                Hm, metal na szczęście jest niszowy. Nie zanosi się, bym stała się taką gwiazdą jak Lennon i szczerze - nie chciałabym. Chcę po prostu robić fajną muzykę, której będą słuchali ludzie. I będzie im się podobało :) nie mam zapędów marzeń o rozpoznawalności, szalonego imydżu itd.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 15:14
      > Przyszedł mi do głowy skrajny może wniosek - psychopatów, debili nie sieją...
      > dzisiaj się komuś spodobasz, jutro przyjdzie zabić..

      Cóż, znała ryzyko, podejmując studia muzyczne. Ciebie nie ostrzegano? :>
      • jeriomina Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 19:21
        Twoje poczucie humoru w tej sytuacji uważam za wybitnie nie na miejscu.
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 20:09
          > Twoje poczucie humoru w tej sytuacji uważam za wybitnie nie na miejscu.

          Wiem, wiem…
    • sid.l Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 19:11
      Podstawowy problem to przymykanie oka przez pracodawcę na wyskoki i jakieś dziwne jazdy pracowników. W instytucjach budżetowych i podobnych wynalazkach to norma.
      • jeriomina Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 19:18
        Moja koleżanka, która pracuje w tej filharmonii (muzyk) napisała, że żadna z jej koleżanek nie miała z nim problemów i że w ogóle oni (muzycy) są w szoku. Chociaż przyznaje, że nie znała go zbyt dobrze :)
        • sid.l Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 21:20
          W artykule stoi inaczej, a jak było, to nie wiadomo.
          • jeriomina Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 21:22
            Przekazuję tylko co powiedziała, nie podważam artykułu.
            • sid.l Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 21:27
              Dlatego piszę, że nie wiadomo.:)
    • wersja_robocza Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 19:14
      Etam etam, niektórym nic nie grozi.
      • rekreativa Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 20:33
        Toś pocieszyła
        :)
        • jeriomina Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 20:57
          Nie wiem, jak wyglądała denatka ale odnosząc sie do postu wersji - każda potwora znajdzie amatora :)
          • gnomowladny Re: Strach się komuś spodobać... 18.03.13, 22:59
            Równie dobrze można nie wychodzić z domu bo może cegła spaść na głowę.Prawdopodobieństwo takiego wypadku równie wysokie jak to że zabije Cię Twoj adorator(nie wliczam w to wypadków drogowych).
    • jowita771 Re: Strach się komuś spodobać... 19.03.13, 06:51
      Mam w pracy w nocy dwóch ochroniarzy, którzy pracują na zmianę. Do niedawna było dwóch emerytowanych policjantów z pozwoleniem na broń, mieli przy sobie pistolety na ostrą amunicję. Niedawno szef zwolnił jednego z nich i zatrudnił na jego miejsce znajomka przed siedemdziesiątką, niedużego grzecznego pana. Gdyby do mnie do pracy przyszedł taki smyk, to jeden ochroniarz sobie z nim poradzi, gorzej, jak trafi na tego drugiego, dla nas gorzej, dla napastnika lepiej. Nie rozumiem zatrudniania ochroniarza w osobie miłego starszego pana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka