kamillaa1 04.04.13, 05:32 Co oznacza dla Was bycie kobietą? Jakie wynikają z tego przywileje? Może ich brak? Podzielcie się tym co o tym myślicie :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
headvig Re: Być kobietą 04.04.13, 07:11 > Co oznacza dla Was bycie kobietą? Jakie wynikają z tego przywileje? Może ich br > ak? Podzielcie się tym co o tym myślicie :) 1) otwiera mi drzwi i puszcza przodem 2) wozi mnie, bo uważa, że jest lepszym kierowcą ode mnie (co jest akurat prawdą) 3) na dzień kobiet kupuje mi kwiatka albo jakiś inny drobiazg Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 08:10 no to tak jak poprzedniczka, tylko co do wożenia- to jednak wolę gdy to ja prowadzę :), no chyba, że nie znam miasta - wówczas jestem bardzo zadowolona, że to nie ja prowadzę :D Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Paplać bez sensu, 04.04.13, 08:14 klepać smalone duby i mimo to stanowić obiekt męskiego zachwytu. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Być kobietą 04.04.13, 09:15 Chyba przywilej sikania ma siedząco... Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: Być kobietą 04.04.13, 11:46 coraz więcej mężczyzn korzysta z tego przywileju:)) Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Być kobietą 04.04.13, 12:36 I niech korzystają na zdrowie, ja im tego nie bronię. Odpowiedz Link Zgłoś
jeriomina Re: Być kobietą 04.04.13, 09:41 Przywileje to szlachta miała. A teraz to ja się pogubiłam. Faceci krzyczą, że nie mamy mieć żadnych przywilejów, skoro o równouprawnienie walczyłyśmy. Serio, nie wiem, co znaczy dla mnie bycie kobietą, może gdybym była kimś takim jak Anna Grodzka to bym to rozkminiała, a tak to nie rozkminiam, przyjmuję co jest. Odpowiedz Link Zgłoś
baba-baba Re: Być kobietą 04.04.13, 09:56 Bycie kobietą oznacza dla mnie bycie lepszą od facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Być kobietą 04.04.13, 13:43 Takie poczucie, niestety, odzwierciedla kompleks niższości. Bo jak się jest wyzbytym kompleksów, nie trzeba czuć się lepszą od nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 10:30 w ramach równouprawnienia pracujemy w pracy zawodowo, bierzemy nadgodziny i by być konkurencją dla mężczyzny robimy za niższą stawkę, do pracy w ciąży chodzimy do ostatniego momentu i rodzimy szybciutko dzieci i tydzień po porodzie wracamy by nie wyrzucili nas z pracy. W domu też robimy wszystko by dobrodziej mąż nie wymienił nas na inną. Tak wygląda równouprawnienie. a przywilejem będzie jeśli na dzień kobiet dostaniemy ten cholerny tulipan i otworzą nam drzwi. Z tymi drzwiami się wycwanili i robią albo obrotowe albo rozsuwane. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja.jadrowa Re: Być kobietą 04.04.13, 10:57 Cykliczne zmiany stezenia hormonow plciowych. Wykonczyc sie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Być kobietą 04.04.13, 11:28 Jakie przywileje? Comiesięczny zgon przy okresie? Czy może cellulit, ciążowe mdłości i bóle porodowe? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Być kobietą 04.04.13, 11:28 To, że jestem kobietą oznacza, że mój organizm funkcjonuje cyklicznie i do czasu ustania cyklu mam przewagę energii yin. Nie sądzę, aby z tego tytułu przysługiwały mi jakieś przywileje - cykl kobiety jest raczej źródłem przekonania o jej niższości - początek cyklu zaczyna się rzekomo od jej nieczystości i "niedyspozycji", później siły psychiczne i fizyczne podobno narastają, ale co z tego skoro w ich szczycie kobieta jest opętana swoją płodnością i znów nie potrafi się kontrolować, a potem to już tylko spadek sił witalnych i umysłowych, aż do stadium wściekłej krowy i niestabilności totalnej. Potem już tylko parę dni nieczystości i karuzela od nowa. Dopóki kobiecy cykl będzie tak postrzegany (jako patologia a nie norma)- nic się nie zmieni, a jedynym przywilejem będzie pierwszeństwo w drzwiach i nieszczęsny tulipan. Cykl co prawda może być przerwany ciążą, ale kobieta w ciąży to już w ogóle kretynka, a w połogu to krowa podniesiona do potęgi, niestabilna i potencjalnie niebezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
rekreativa Re: Być kobietą 04.04.13, 11:47 "Cykl co prawda może być przerwany ciążą, ale kobieta w ciąży to już w ogóle kre > tynka, a w połogu to krowa podniesiona do potęgi, niestabilna i potencjalnie ni > ebezpieczna. " Do tego rozmemłana, z rozstępami, nadwagą, obwisłym cyckiem i poluzowaną pochwą - słowem: tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Być kobietą 04.04.13, 12:36 > Do tego rozmemłana, z rozstępami, nadwagą, obwisłym cyckiem i poluzowaną pochwą > - słowem: tragedia. Bo kobiety to w ogóle takie są...że zacytuję mojego mistrza Otto Weiningera: "Jeśli kobietę zapytać, co przez swe „ja” rozumie, nie potrafi ona przedstawić sobie pod tym nic innego, jak tylko swe własne ciało. Jaźnią kobiety jest jej powierzchowność zewnętrzna." "Płeć i charakter" Szacowny Otto wkrótce po napisaniu swojego "dzieła" popełnił samobójstwo. . Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Być kobietą 04.04.13, 12:47 nie wiadomo, może odkrył w szafce swojej nażyczonej 50 par butów? Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 13:09 rekreativa napisała: > Do tego rozmemłana, z rozstępami, nadwagą, obwisłym cyckiem i poluzowaną pochwą > - słowem: tragedia. i w ten piękny sposób sprowadziłaś kobietę tylko do czynności seksualnych niezbędnych mężczyźnie. sztuczna pochwa = kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 13:32 rekreativa napisała: > O ironii słyszała? skoro słyszała to co się pyta? Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 13:07 co do cykliczności to bzdura totalna. pierwszy większy stres albo stos stresów i całą cykliczność diabli biorą. Czy w takim przypadku przestaje się być kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Być kobietą 04.04.13, 13:56 > Czy w takim przypadku przestaje się być kobietą? Przestaje. Kobiecość to cykliczność i związana z tym płodność. Brak cykliczności i płodności to zanik kobiecości. Kobieta stosująca antykoncepcję lub podejmująca pracę w której ma stresy i traci cykl się ubezpładnia i kobiecość traci. Podobnie jak kobieta która ma czelność dożyc menopauzy i żyć potem dalej. Kobieta przestając być kobietą nie staje się oczywiście mężczyzną, ale bytem jeszcze niższym niż kobieta, bytem który utracił całą swoją wartość i sens bytu (że przypomnę polegającym na cykliczności i płodności). Tako rzekłam. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 04.04.13, 14:09 czytałaś Grimus? bo jakoś podobnie piszesz jak w tej książce?:) myślałam,że autor był mocno naćpany w czasie jej pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Być kobietą 07.04.13, 14:57 gree.nka napisała: > czytałaś Grimus? bo jakoś podobnie piszesz jak w tej książce?:) > myślałam,że autor był mocno naćpany w czasie jej pisania Nie czytałam. Ale wysłuchałam nauczania Kościoła na kursie przedmałżeńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Być kobietą 02.12.13, 14:47 takie coś mówili ci na kursie? ciekawe. bardzo, powiedziałabym, interesujące. kto i w jakim kościele? Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Ostatnia sprawa do ktorej sluzy kobieta 07.04.13, 18:12 twojabogini napisała: ale bytem jeszcze niższym niż kobieta, bytem który utracił całą swoją wartość i sens bytu (że przypomnę polegającym na cykliczności i płodności). Ostatnia sprawa do ktorej sluzy kobieta (z wyjatkiem pewnej takiej jednej) - to prokreacja. Poviem wiencej: - te zdolnosci prokreacyjne kobiet - to cos, co zawsze mocno mnie wqu...alo. To na co dzien przeszkadza w normalnym zyciu, a niekiedy hollernie psuje plany. Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Być kobietą 04.04.13, 12:13 1.mogę mieć zmienne nastroje 2.mogę mieć 50 par butów i nikogo to nie dziwi 3.mogę farbować włosy na wściekłe kolory 4.łatwiej coś załatwić używając swego wdzięku i powabu :P 5.fajnie mieć różnych dostarczycieli kawy i czekoladek :) Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Być kobietą 04.04.13, 12:47 rekreativa napisała: > Gorzej jak wdzięku i powabu brak. a to już nie mój problem :P Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Być kobietą 04.04.13, 13:48 > 1.mogę mieć zmienne nastroje > 2.mogę mieć 50 par butów i nikogo to nie dziwi > 3.mogę farbować włosy na wściekłe kolory > 4.łatwiej coś załatwić używając swego wdzięku i powabu :P > 5.fajnie mieć różnych dostarczycieli kawy i czekoladek :) to jest objaw mentalności niewolnika - szczególnie punkt 4. "Kobiece sztuczki" to konieczność wynikająca wcześniej z braku jakichkolwiek praw politycznych Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Być kobietą 04.04.13, 13:45 Czuję się człowiekiem po prostu. A co do przywilejów - jakie to niby mają być? Że raz na rok dostanę kwiatek na Dzień Kobiet albo że zostanę przepuszczona w drzwiach? Coś marne te przywileje... Jedyna dobra strona to to, że raz: można się ubrać fajnie i wymalować, dwa: można strzelic potężnego focha i potem się wymawiać pms'em. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Być kobietą 04.04.13, 13:59 Podobnie się definiuję. Jako człowiek. Płeć jest sprawą drugorzędną. A kobiecość bywa rolą. Odpowiedz Link Zgłoś
kamillaa1 Re: Być kobietą 04.04.13, 14:49 Dla mnie bycie kobietą jest naprawdę wspaniałe. W XXI wieku możemy zarówno pracować i robić karierę równocześnie tworząc rodzinę to niesamowite. Czasami tylko nadmiar obowiązków przytłacza i brak mi czasu dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Być kobietą 07.04.13, 15:07 dodaj w cywilizowanych krajach ,bo nie do wszystkich zakątkow świata dotarl XXI w. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Być kobietą 07.04.13, 17:53 to ciągła walka z dylematami , pierdołami kurcze, muszę pojechać do pewnego miasta, rodzina ma to miasto reaguje dość nerwowo, no może nie muszę, jak pojadę pewnie zbyt wiele mi to nie da ale jak nie pojadę nie da dużo więcej :/ ot i takie to kobieta dylematy ma Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Być kobietą 07.04.13, 21:06 kamillaa1 napisał(a): > Co oznacza dla Was bycie kobietą? Nic szczególnego..... Jakie wynikają z tego przywileje? To miłe gdy mężczyzna przepuszcza kobietę pierwszą, gdy ustępuje miejsca w kolejce itp kwiaty i życzenia na dzień kobiet też są bardzo miłe Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Być kobietą 02.12.13, 14:53 > Na pewno powinny z tym się wiązać szczególne przywileje, A niby dlaczego? Przeciez jest rownouprawnienie (ktore wasze babki sobie wywalczyly) a teraz ta cala szopka z gender. Odpowiedz Link Zgłoś