rudenko
12.04.13, 13:03
"Beata jest dla mnie kwintesencją piękna, mądrości, kobiecości, dobra. Po raz pierwszy spotkałem kobietę, w której nie zauważam wad."
" Jestem zdecydowany spędzić życie z Beatą. I podpiszę z chęcią papierek, nie po to, żeby jej coś udowadniać i stwarzać pozory bezpieczeństwa. Tylko po to, żeby można było usankcjonować nasz związek, bo planujemy by trwał do końca"
Jarosław Kret (49 l) o swojej nowej miłości
Co sądzicie o takich publicznych wynurzeniach, takim publicznym ekshibicjonizmie emocjonalnym w wydaniu 49 latka?
Czy takie gadanie nie upokarza jego poprzednich kobiet, można domniemać, że były zlepkiem wad.
Jak dla mnie Kret zachowuje się jak 3 latek, który właśnie dostał loda, szczęście go rozpiera, w związku z tym biegając wkoło wszystkim o tym oznajmia.