Dodaj do ulubionych

Kobiety są same sobie winne.

18.04.13, 06:56
Ktoś mi tu zarzucał, oraz na forum M., że - mówiąc stylistyką moherową - "siusiam mizoandrią". No owszem, faceci potrafią dopiec. Zarówno pod względem uczuciowym, jak też i zawodowym (w moim życiu zawodowym, dopóki stawiałam na jeden nurt, szkodzili mi głównie faceci, najwyżej z poparciem kobiet). Ale niestety, ostatnie obserwacje oraz wysłuchanie mnóstwa historii doprowadzają mnie do wniosku, że baby nie lepsze. Po pierwsze, potrafią naprawdę krzywdzić, i to porządnych facetów (istnieje taki niewielki odsetek:P) po drugie często same są winne swojej krzywdy. Pozwalają się upadlać, pozwalają na brak szacunku, znoszą bez sensu (albo wmawiając sobie sens) przedmiotowe traktowanie i wykorzystywanie. Mnóstwo moich niedawno poznanych znajomych toleruje zbyt wiele.
Nie mówię, że mnie się nie zdarzało pozwalać na zbyt wiele. Każdy musi błędy popełniać. Problem w tym, że niektórzy na błędach nie uczą się wcale.
Jeden pan mi napisał tu na forum, że skoro mnie tak mężczyźni denerwują, powinnam się przerzucić na kobiety. A w życiu, panie. A w życiu.
Kiedyś czytałam taką książkę psychologiczną, w której autor sugeruje, że większość naszych odczuć związanych z innymi oraz problemów tak naprawdę generujemy my sami. Może nie zgadzam się z nim w 100 procentach (jasny przykład, że dziecko alkoholika nie jest winne sytuacji z ojcem/matką) ale niestety sporo racji ma. Niektórzy proszą się o kłopoty.
A wy jak uważacie? Jesteśmy odpowiedzialne za to, jak wygląda ten świat męsko-damski?
Obserwuj wątek
    • tanebo Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 07:30
      Masz rację. Największym błędem kobiet, jak mi się zdaje, jest próba połączenia ognia z wodą. Chcą mieć faceta który poza domem będzie jak Sony Crockett a w domu zmieni się czułego misia. Próbujemy sprostać tym wymaganiom. Ale facet tak nie działa. I popełniamy błędy.
    • altz Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 08:21
      jeriomina napisała:
      > Jeden pan mi napisał tu na forum, że skoro mnie tak mężczyźni denerwują, powinn
      > am się przerzucić na kobiety.
      To ja! :)

      > Niektórzy proszą się o kłopoty. A wy jak uważacie? Jesteśmy odpowiedzialne za to,
      > jak wygląda ten świat męsko-damski?
      To jest prawda. Myślę, że panie w tym przodują. Mają swój plan, jak to wszystko będzie wyglądać, jak on zrobi, jak ona się zachowa, co on powie, co ona, ile dzieci i kiedy, jakie zarobki, firanki i meble.
      Nie porozmawiają najpierw, nie oszacują poprawnie możliwości, a potem mają stres, bo plan nie jest zrealizowany.
      Powinno się rozmawiać, jak między firmami. Negocjuje się cele, rozdziela zadania, a potem omawia zmiany, gdy komuś to przestaje się podobać i zmienia ustalenia. Emocje mogą biec równolegle i jedno drugiemu nie będzie przeszkadzać.
      • tanebo Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 08:28
        No właśnie. A kobiety negocjują z mężczyznami jak Obama z Osamą.
        • alpepe Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 08:35
          kobiety to Obama?
      • grassant Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 10:32
        To ja! :)

        APLAUZ!
      • tfu.tfu Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 14:44
        wiesz, ja miałam nieprzyjemność z narcyzem, który sobie tak "zaplanował" ;-) nie uważam, że kobiety przodują, mam wrażenie, że obie strony mają sporo za uszami w temacie...
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 08:50
      Ależ oczywiście że kobiety nie są lepsze,ale mają cycki i to je ze wszystkiego tłumaczy:P
      A tak na poważnie to każdy ma coś za uszami,bo np wiele kobiet tu piszę za plecami swojego partnera;)
      • rekreativa Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 14:50
        Bo rzeczywiście to forum jest takie grzeszne, że nic, tylko ukrywać sie trzeba przed partnerem...
    • tully.makker Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 08:51
      często same są winne swo
      > jej krzywdy. Pozwalają się upadlać, pozwalają na brak szacunku, znoszą bez sens
      > u (albo wmawiając sobie sens) przedmiotowe traktowanie i wykorzystywanie. Mnóst
      > wo moich niedawno poznanych znajomych toleruje zbyt wiele.

      Takie winienie ofiary zawsze wydawalo mi sie jakos tam prymitywne, ale odkad nauczylam sie troche o mechanizmach przemocy - nie tylko fizycznej, to dotarlo do mnie, ze jest zwyczajnie podle. Cos tkwi w niektorych - nie wiem, tchorzostwo? pogarda sla slabosci? wlasna slabosc rekompensowana potrzeba podpiecia sie pod silniejszego?, co powoduje, ze jak ktos lezy, to juz koniecznie musza go kopnac.
      • triismegistos Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 09:07
        Podpisuję się obiema ręcami.
      • mam.kaszel Re: Kobiety są same sobie winne. 19.04.13, 15:30
        W przypadku aktu przemocy fizycznej, to sprawca jest zawsze winny. Nawet jeśli ofiara prowokuje (i chodzi mi tutaj o prawdziwe prowokowanie, bo są owszem takie osoby, które potrafią innych celowo i skutecznie wyprowadzać z równowagi). Jednak w przypadku dłuższego trwania w związku, w którym ma miejsce przemoc fizyczna, to osoba doświadczjąca przemocy jest odpowiedzialna za to, na co pozwala, żeby się działo. W dodatku, jeśli jest to związek, w którym są dzieci,w stosunku do których sprawca przemocy rónież stosuje przemoc, to osoba, która pozostaje w takiej relacji, jest moim zdaniem współwinna tejże przemocy. Bo zezwala na jej trwanie. Tak naprawdę w przypadku przemocy fizycznej wobec kobiet nie powinno się koncentrować na jej sprawcach (bo chamy, buraki i bydlęta zawsze byli i będą), tylko na jej ofiarach. Skąd się biorą kobiety, które tkwią w takich chorych relacjach...? (wybaczcie seksizm, ale jesli chodzi o przemoc fizyczną, to zazwyczaj jej sprawcami są mężczyźni).
    • coffei.na tak!i to bardzo! 18.04.13, 09:39
      a przynajmniej powinnyśmy się tak czuć!jesteśmy jędzowate,zabraniamy,zachowujemy się jak księżniczki,wymagamy niestworzonych rzeczy-jedna delikwentka posunęła się do wymuszenia wazektomii na swoim facecie..tzn..wy-bo ja nie :) gdyż mój facet jest wniebowzięty :P
      • stokrotka_a Re: tak!i to bardzo! 18.04.13, 11:46
        coffei.na napisała:

        > gdyż mój facet jest wniebowzięty :P

        A ile hurys ma w tym niebie?
        • coffei.na Re: tak!i to bardzo! 18.04.13, 11:53

          > A ile hurys ma w tym niebie?
          mam to wątpliwe szczęście posiadania osobnika pesymistycznie nastawionego do świata,całkowicie wyalienowanego,który uważa,ze inne to kutwy...nawet dziewice :P

          yeah!
          • stokrotka_a Re: tak!i to bardzo! 18.04.13, 12:07
            coffei.na napisała:

            > mam to wątpliwe szczęście posiadania osobnika pesymistycznie nastawionego do św
            > iata,całkowicie wyalienowanego,który uważa,ze inne to kutwy...nawet dziewice :P

            A ty to jedyna Madonna zdolna do niepokalanego poczęcia? ;-)
            • coffei.na mężu! 18.04.13, 12:14

              > A ty to jedyna Madonna zdolna do niepokalanego poczęcia? ;-)

              to TY????? !!!! :P
              • stokrotka_a Re: mężu! 18.04.13, 13:49
                coffei.na napisała:

                > to TY????? !!!! :P

                Żono, pójdź w me objęcia i niech cię Duch nieskalanie zapłodni! ;-)
                • coffei.na ejejeje.... 18.04.13, 15:28

                  > Żono, pójdź w me objęcia i niech cię Duch nieskalanie zapłodni! ;-)

                  znowu te przebieranki?tym razem wytęż trochę wyobraźnię i... skalaj...oj skalaj :P
                  • stokrotka_a Re: ejejeje.... 19.04.13, 08:54
                    coffei.na napisała:

                    > znowu te przebieranki?tym razem wytęż trochę wyobraźnię i... skalaj...oj skalaj:P

                    No coś ty! Madonny kalać nie wolno, bo stałaby się pospolitą q...ą, jak reszta kobiet, które wodzą na pokuszenie biednych facetów. ;-)
                • agios_pneumatos Re: mężu! 18.04.13, 16:41
                  stokrotka_a napisała:

                  > coffei.na napisała:
                  >
                  > > to TY????? !!!! :P
                  >
                  > Żono, pójdź w me objęcia i niech cię Duch nieskalanie zapłodni! ;-)

                  Odmawiam.
                  • coffei.na nie zamykaj 18.04.13, 16:56
                    >
                    > Odmawiam.

                    innym drogi do szczęścia okej Andiamo??? :)

                    btw.pozdro szelmo :P
    • sumire Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 09:50
      no, to nie jest takie proste. tj. prosto jest powiedzieć, że kobieta, która pcha się w związek z niewdzięcznikiem, jest sama sobie winna. tylko że - po pierwsze, nie można wiedzieć wcześniej, kto jakim jest człowiekiem i profilaktycznie się z nim nie związać. po drugie, uświadomienie sobie własnych wdrukowanych mechanizmów i przepracowanie ich jest cholernie trudne i zajmuje lata niektórym (jeśli w ogóle postanowią się za to wziąć). nie ośmieliłabym się powiedzieć na przykład kobiecie, którą facet uderzył, że jest sama sobie winna, to gadanie niebezpiecznie podobne do tego, w którym lubują się zwolennicy teorii, że winne gwałtu są zgwałcone.
      • triismegistos Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 09:59
        Kiedy mój były mnie pobił czułam... Mieszaninę wstydu, poczucia winy, masę emocji raniących mnie samą. Żeby przestać się wstydzić zaczęłam mówić o tym głośno.
    • piataziuta Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 10:02
      a)kobiety są dobre, a mężczyźni źli
      b)mężczyźni są dobrzy, a kobiety to suki są
      c)każdy ma to na co zasługuje, więc jeśli kobieta dostała w papę, musi być winna

      post jest tendencyjny, więc wybierz sobie sama odpowiedź
    • gree.nka Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 10:09
      no generujemy, generujemy - jak nam wlezą na palec to my osobiście ból czujemy - nie oni.
    • grassant Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 10:31
      Pozwalają się upadlać, pozwalają na brak szacunku, znoszą bez sensu (albo wmawiając sobie sens) przedmiotowe traktowanie i wykorzystywanie.

      nie dopuszczasz tego, że lubią?
    • stokrotka_a Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 11:51
      jeriomina napisała:

      > A wy jak uważacie? Jesteśmy odpowiedzialne za to, jak wygląda ten świat męsko-d
      > amski?

      Ja uważam, że my, ludzie, jesteśmy za to odpowiedzialni. Nie zwalałabym na kobiety. Może na Pana Boga bym jeszcze zwaliła, bo to przecież wszystko przez jego gierki. ;-)
    • twojabogini Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 12:07
      Jeśli chodzi o kobiety-ofiary przemocy to nie, nie są "same sobie" winne. To bardzo krzywdząca opinia i wynika z niewiedzy oraz paru dobrze opisanych w literaturze psychologicznej mechanizmów.
      Podobnie jeśli chodzi o winienie kobiet za to, że są dyskryminowane. Kiedy dyskryminacja ma charakter systemowy - winny jest system, nie kobieta nim skrzywdzona. Oczywiście, że trudno porównywać sytuację kobiet w Polsce, z sytuacją kobiet w niektórych państwach dla kobiet szczególnie opresyjnych (w których kobietę uznaje się za winowajczynię popełnionego na niej gwałtu, lub gdzie kobieta po rozwodzie może zostać pozbawiona kontaktu z dziećmi i wynika to z uregulowań prawnych lub praktyki stosowania prawa).
      Jednak także w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia. Istnieje nadal wiele przepisów prawnych prowadzących do dyskryminacji - jak np. uregulowania dotyczące urlopów związanych z rodzicielstwem, które prowadzą do dyskryminacji kobiet na rynku pracy. Także praktyka stosowania prawa bywa dyskryminująca. Zdarzają się wciąż dyskryminacyjne decyzje - np. o przeznaczeniu środków budżetowych.
      Co do relacji osobistych, życiowych kłopotów - zgodzę się, że wielu ludzi odpowiada za bałagan w swoim życiu, jest zbyt bierna/agresywna itp. Ale w tej liczbie są i mężczyźni i kobiety, także ten problem raczej nie ma płci.


    • rekreativa Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 12:30
      Racja o tyle, że w większości przypadków, szczególnie w relacjach damsko-męskich "ludzie sami sobie zgotowali ten los".
      Kobieta decyduje się wyjść za mąż za faceta, który już zdążył ją uderzyć, albo upija się do nieprzytomności na każdej imprezie, albo robi jej sceny zazdrości o "cześć" powiedziane do mijanego na ulicy kolegi ze szkoły.
      Facet żeni się z kobietą, choć czuje, że ona za bardzo lubi jego pieniądze i ciągle domaga się prezentów, choć w łóżku jest zimna i nieczuła, choć podczas kłótni zamienia sie w rozszalałą furię i używa pięści.
      Natomiast nie można zapominać, że istnieje taki stan psychiczno-emocjonalny zwany zakochaniem, który charakteryzuje się naiwnością i nadzieją i którego nie da rady obejść.
      I on sprawia, że mimo znaków, przestróg i sygnałów skaczemy w przepaść wierząc, że po drodze zostanie rozpostarty miękki materac, który nas uratuje.
      Większość, jak to w życiu bywa, ląduje twardo na gołej dupie, albo wręcz rozbija się na miazgę. Ale trudno tak jednoznacznie powiedzieć, że to ich wina.
    • maly.jasio Ludzie są generalnie sami sobie winni. 18.04.13, 15:57
      Np. Hindus za to, ze urodzil sie Hindusem, a Murzyn za to samo.
      No chyba, ze mial nieco wiecej szczescia i urodzil sie Afroamerykaninem
      (tak sie to politycznie, zdaje sie, poprawnie mowi?)

      A konkretnie - co do swiata męsko-damskiego - to ta odpowiedzialnosc nam ciązy.
    • jeriomina Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 16:10
      W moim poście nie napisałam ANI SŁOWA na temat przemocy wobec kobiet, w każdym razie na pewno nie fizycznej, proszę mi nie wmawiać, że twierdzę, że osoba bita zasługuje na bicie - tak się właśnie rodzą nieporozumienia na forum. Jeszcze zilustrowałam to przykładem, że dziecko alkoholika (zazwyczaj przemocowca) również nie jest winne tej sytuacji. No ale widzę, że na forum czyta się wybiórczo.
      I to podobno inteligentne osoby, a robią to nagminnie.
      Mnie chodzi o to, że kobiety pozwalają na przedmiotowe traktowanie, spychanie do roli ozdóbek i służących, bezmózgich, nawet same wychowują synów i córki w ten sposób - słynne - dlaczego brat myje naczynia skoro są siostry w domu. Natchnęła mnie widziana dzień wcześniej sytuacja - wołanie o piwo przez faceta, piwo przyniesione biegusiem przez osobę płci żeńskiej. Co z tego, że podziękował :P
      Chodzi mi tylko o to, że ludzie naiwnie lekceważą sygnały ostrzegawcze, licząc na jakąś zmianę, poprawę...
      • tfu.tfu Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 16:15
        no dobra, ale jak chcę kawę, poproszę, żeby mi mężczyzna zrobił i podał, to co? on sam jest sobie winien, że biegusiem tę kawę przynosi, czy może mu zależy na moim dobrostanie, kocha mnie i raczej coś w ten deseń? ;-) nie popadajmy w paranoję. ludzie sobie wyrządzają uprzejmości i przyjemności, a nie tylko same przykrości i wstręty. tak misie wydaje przynajmniej.
        • jeriomina Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 16:16
          Każda sytuacja jest inna.
      • piataziuta Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 17:02
        Przeplatasz bardzo skrajne tezy z mdłymi opowieściami na swój temat.
        Nie ma tu za bardzo miejsca na dyskusję.
        Przemoc opiera się po części na tym, że oprawca wierzy, że ofiara sobie zasłużyła, dlatego większość ten temat pociągnęła.
        Sio ćwiczyć! :P
        • jeriomina Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 17:14
          piataziuta napisała:

          > Sio ćwiczyć! :P

          Chyba coś Ci się pomyliło.
          • piataziuta Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 18:23
            > > Sio ćwiczyć! :P
            >
            > Chyba coś Ci się pomyliło.

            zawodowi muzycy ćwiczą codziennie
            ty nie? :>
            • jeriomina Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 18:25
              Jakoś nie sądzę, by Twoje pseudo polecenie było wyrazem troski o mój warsztat pracy :P
              • piataziuta Re: Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem. 18.04.13, 18:32
                muehehehe :P
    • princess_yo_yo Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 19:23
      no ale ludzie rozne rzeczy toleruja i na rozne rzeczy sie godza w zamian za korzysci ktore dzieki temu osiagaja - to ze te 'korzysci' z punktu widzenia kogos kto stoi z boku to tak na prawde straty.

      tak robia i kobiety i mezczyzni, to ze kobiety maja inklinacje zeby robic to czesciej to kwestia kodu kulturowego ktory narosl przez lata. to nie jest kwestia pstrykniecia palcami bo w kazdym indywidulanym przypadku wymaga przeorania praktycznie calego systemu myslenia zeby zaczac myslec i reagowac inaczej.
    • wolverine_14 Re: Kobiety są same sobie winne. 18.04.13, 19:32
      >Kobiety są same sobie winne

      Zgadzam się w 100%!





      :p
    • mam.kaszel Re: Kobiety są same sobie winne. 19.04.13, 15:18
      Zgadzam się. Kobiety po prostu pozwalają się mężczyznom źle traktować, i vice versa.
      • sumire Re: Kobiety są same sobie winne. 19.04.13, 15:26
        no dobrze, ale może warto raczej zastanowić się nad tym, czemu pozwalają, zamiast pastwić się, że same sobie winne?...
        • mam.kaszel Re: Kobiety są same sobie winne. 19.04.13, 15:49
          Wiesz, to jest temat-bagno...
          Powody są różne, ale ten najgłówniejszy wiąże się z tym, że prawdziwe równouprawnienie (w wymiarze filozoficznym, politycznym, społecznym) jeszcze trochę potrwa... No ale co się dziwić, jeśli jedno pokolenie wstecz mężczyźni nie hańbili się zmywaniem naczyniem, czy przygotowaniem obiadu. A teraz, jak zaczęli gotować, to pod hasłem "mężczyźni to lepsi kucharze, niż kobiety, bo..."
          A czasem tak jest, że po prostu ludzie są wredni. Albo nauczyli się różnych sprytnych mechanizmów manipulacyjnych (patrz:pani w dziekanacie, która jak mysli,że będzie burczeć na studentów, to będą się jej bać). No i najczęściej to chyba ludzie nieświadomie kopiują schematy postępowania wyniesione z domu rodzinnego.
          Apropos tematów damsko-męskich... nasłuchałam się tylu różnych historii,że faktycznie coś w tym jest: tak ciebie będą traktować, jak na to pozwolisz.
    • mam.kaszel Re: Kobiety są same sobie winne. 19.04.13, 15:52
      A tak w ogóle, to zmieniam zdanie, bo WINNE, to jest złe słowo na określenie tych różnych sytuacji. Według mnie ludzie są ODPOWIEDZIALNI za to, jak pozwalają innym siebie traktować. Ale chamstwa zawsze winny jest cham.Itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka