Dodaj do ulubionych

obiektywizm naszej samooceny

29.05.13, 16:00
Czy uważasz że jesteś:
-mało inteligentna
-przemądrzała
-skupiona na sobie
-słaba w łóżku
-płytka
-nieatrakcyjna wewnętrznie
-niesprawiedliwie oceniająca
?

No oczywiście, że nie.
A tyle takich ludzi, skąd oni się biorą?? :P

Z drugiej strony:
czy uważasz, że jesteś bardzo atrakcyjna fizycznie?
Nie, prawda?

Czy w związku z tym nie jesteś jednak płytka, skoro umiesz wskazać swoje mało istotne wady związane z wyglądem zewnętrznym, a nie jesteś w stanie dostrzec poważniejszych problemów?
:P :P :P
Obserwuj wątek
    • maly.jasio pol-obiektywizm naszej samooceny :) 29.05.13, 16:06
      piataziuta napisała:
      > Czy uważasz że jesteś:
      > -mało inteligentna

      - lata mi to i powiewa.

      > -przemądrzała

      - jak najbardziej.

      > -skupiona na sobie

      -a niby na kim, k... mam sie skupiac ?

      > -słaba w łóżku

      - nigdy w zyciu !!!

      > -płytka
      > -nieatrakcyjna wewnętrznie
      > -niesprawiedliwie oceniająca

      -to - jak najbardziej

      > No oczywiście, że nie.

      - no oczywiscie (raczej) tak. No ankieta padla.
    • fuzja.jadrowa Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:09
      U mnie sie nie zgadza.

      Lubie swoje cialo, nie szukam wad, nic bym nie zmienila.

      Za to strona umyslowa - 3/4 do wymiany. :D
      • obrotowy tez mi problemy. 29.05.13, 16:13
        fuzja.jadrowa napisała:
        > Za to strona umyslowa - 3/4 do wymiany. :D

        No to robimy czencz: ja Ci daje rozum, Ty mi cialo.
        • piataziuta Re: tez mi problemy. 29.05.13, 16:47
          :D
    • twojabogini Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:22
      Potraktuję jako sondaż:

      > -mało inteligentna
      Nie. Iloraz mam powyżej normy i mam na to dowody.

      > -przemądrzała
      Jestem. Najczęściej jestem przekonana, że wiem lepiej i że mam rację. Od kiedy sobie to uświadomiłam, opanowuje się i gryzę w język, niech każdy robi co chce. Co nie znaczy, że zmieniłam zdanie, co do tego, że lepiej oceniam sytuację. Odreagowuję na forum.

      > -skupiona na sobie
      Za mało. Pracuję nad tym.

      > -słaba w łóżku
      Bywam. Nie zawsze mi się chce starać i nie zawsze umiem wyczuć/zachęcić/podniecić partnera. Jak każdemu tak i mi się zdarza.

      > -płytka
      Bywam. Kierują mną niekiedy płytkie motywacje, do tego lubię świecidełka. Oddałabym część swojego rozumu, za utrzymanie wyglądu 25 latki do powiedzmy 50, lub chociaż 45. Do tego mogąc dowolnie zainwestować kwotę dajmy na to 50 000 zainwestowałbym w wygląd. Wszystkie nadwyżki - w luksus.

      > -nieatrakcyjna wewnętrznie
      Dla siebie jestem atrakcyjna i to mi wystarcza.

      > -niesprawiedliwie oceniająca
      bardzo często
      • fuzja.jadrowa Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:31
        > Nie. Iloraz mam powyżej normy i mam na to dowody.

        W postaci czego?
        • maly.jasio Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:41
          fuzja.jadrowa napisała:
          > W postaci czego?

          no moze ma na pismie.
          ja zazadalem i mam, dopiero potem mi spadlo.
        • twojabogini Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:26
          fuzja.jadrowa napisała:

          > W postaci czego?

          Przeprowadzone testy IQ, dyplomy za osiągnięcia, stopień naukowy, premie za innowacje, pochwały w pracy, uznanie klientow. Tak życiowo- dowodem jest sposób w jaki sobie radzę z problemami - zazwyczaj jestem w lepszej sytuacji niż inne osoby w podobnej do mojej sytuacji i lepiej radzę sobie z wyzwaniami. Dajmy na to jak byłam samotną matką byłam w lepszej sytuacji niż samotne matki, jak byłam pracownica korpo - lepszej niż koledzy, jak jestem mężatką na wychowawczym - mam lepiej niż przeciętne mężatki na wychowawczych. Oczywiście są też lepsze wymiataczki, jednak jestem zawsze wyżej przeciętnej.
          A i umiem utrzymywać długotrwale i budujące relacje międzyludzkie - co jest dowodem inteligencji emocjonalnej (wyuczonej, nie wrodzonej).


          • fuzja.jadrowa Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 12:33
            To zadne dowody.

            Wiecej na temat inteligencji (ktora, moim zdaniem, nie jest mierzalna) akurat dzisiaj mi sie nie chce. :)
      • to.niemozliwe Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:28
        > Jestem. Najczęściej jestem przekonana, że wiem lepiej i że mam rację. Od kiedy
        > sobie to uświadomiłam, opanowuje się i gryzę w język, niech każdy robi co chce.
        > Co nie znaczy, że zmieniłam zdanie, co do tego, że lepiej oceniam sytuację.

        > > -niesprawiedliwie oceniająca
        > bardzo często

        To jest sprzeczne.
        • kochanic.a.francuza Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 18:35
          Tez to zauwazylam:)

          Ja podpisuje sie pod slowami Bogini z tym ze jestem swietna w lozku kiedy mi sie chce. A jak mi sie nie chce to nie uwazam, ze jestem "nieswietna" tylko mam akurat seks w powazaniu.

          No i nie oceniam niesprawiediwie bo mam wysokie IQ.
          • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 19:32
            Myślę, że ocenianie sprawiedliwe zależy od tzw. MĄDROSCI, która nie jest tożsama ani z inteligencja, ani z erudycją.
          • to.niemozliwe Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 20:51
            Z tym, że sprzeczność może być pozorna. Nadmierna, wrodzona pewność siebie (self-confidence) prowadzi do pochopnego podejmowania decyzji, niezdolności do brania pod uwagę opinii lub potrzeb innych. Nie jest to dążność do dominacji, tylko brak przyjmowania do siebie możliwości, że się myli lub nie rozumie. Czasem objawia się się wiarą w pierwszą koncepcję, która przychodzi do głowy, czasem całkowitym zamknięciem na cudze argumenty.
            Ogranicza poznawczo, przydatna cecha, kiedy jest w grupie jakaś niepewność, co do działania, lub podjęcia decyzji, wtedy, często, osoby o dużej pewności siebie popychają temat do przodu.
            Niestety, duża pewność siebie bywa czasem boleśnie konfrontowana z opiniami innych, szczególnie tych, których zdanie i potrzeby zostały zignorowane.
            W zasadzie takim osobom ciężko ufać, choć łatwo się im podporządkować.
    • maitresse.d.un.francais Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 16:34
      Do kilku z tych wad bym się przyznała.

      Co oznacza "nieatrakcyjna wewnętrznie", bo to bardzo szerokie pojęcie?
      • piataziuta Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 16:47
        > Co oznacza "nieatrakcyjna wewnętrznie", bo to bardzo szerokie pojęcie?

        Nie wiem. :)
        Ludzie często mówią, że są nieatrakcyjni fizycznie, ale za to mają "bogate wnętrze" czy coś takiego, cokolwiek to znaczy.
        Nawet jest tu wątek z podobnym hasłem.
        Jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby ktoś powiedział odwrotnie.
        Tak samo jak nie spotkałam ani jednego człowieka, który uważałby, że jest mało inteligentny, mimo że średnia IQ w Polsce wynosi zaledwie koło 100. :)
        Jednocześnie, bardzo często ludzie skupiają się na swoich niedostatkach fizycznych, tak jakby to było sedno ich problemów życiowych.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 16:51
          piataziuta napisała:

          > > Co oznacza "nieatrakcyjna wewnętrznie", bo to bardzo szerokie pojęcie?
          >
          > Nie wiem. :)
          > Ludzie często mówią, że są nieatrakcyjni fizycznie, ale za to mają "bogate wnęt
          > rze" czy coś takiego, cokolwiek to znaczy.

          Aaaa, to jedno z takich haseł-klisz, które ludzie przyswoili. I wiedzą tyle, że ładnie brzmi i oznacza kogoś, kto "nie jest pusty" - tak przypuszczam.

          To tak jak z tymi gimnazjalistami, co nie wiedzą, z kim graniczy Polska, ale za to znają słowo "zestresowany".
          • piataziuta Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 17:17
            > To tak jak z tymi gimnazjalistami, co nie wiedzą, z kim graniczy Polska, ale za
            > to znają słowo "zestresowany".
            :D
            • maitresse.d.un.francais Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 17:18
              piataziuta napisała:

              > > To tak jak z tymi gimnazjalistami, co nie wiedzą, z kim graniczy Polska,
              > ale za
              > > to znają słowo "zestresowany".
              > :D

              Nie ma się kurde z czego śmiać, taką mamy młodzież.
              • stokrotka_a Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 17:25
                Ale to nic nowego. Od tysiącleci starsze pokolenia narzekają na pogarszającą się jakość młodszych pokoleń. Kilka tysięcy lat temu ludzie musieli być na bardzo wysokim poziomie, bo pomimo ciągłego staczania się ludzkość nie sięgnęła jeszcze dna. ;-)
                • maitresse.d.un.francais Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 17:28
                  stokrotka_a napisała:

                  > Ale to nic nowego. Od tysiącleci starsze pokolenia narzekają na pogarszającą si
                  > ę jakość młodszych pokoleń.

                  Tak, wiem, że uważasz, iż jestem starą ciotką, a wszystko jest najwspanialsze na świecie.
                  • stokrotka_a Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 29.05.13, 17:37
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > Tak, wiem, że uważasz, iż jestem starą ciotką, a wszystko jest najwspanialsze n
                    > a świecie.

                    Nie, ani jedno, ani drugie. I proszę wytłumacz mi, co kryje się za słowem "wszystko", bo ja tej uwagi nie ogarniam. ;-)
        • triismegistos Re: Jak to "oczywiście, że nie"??? 31.05.13, 10:45
          piataziuta napisała:

          > Tak samo jak nie spotkałam ani jednego człowieka, który uważałby, że jest mało
          > inteligentny, mimo że średnia IQ w Polsce wynosi zaledwie koło 100. :)

          Khem. Średnia niejako z definicji wynosi 100.
    • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:46
      Obiektywna samoocena to oksymoron. Nasz wyglad obiektywnie moze oddac aparat fotograficzny, natomiast to, jak postrzegamy siebie samych lub innych, jest bardzo subiektywne.

      Moim zdaniem swiadomosc wlasnej wartosci, zarowno na plaszczyznie intelektualnej, jak i wygladu bardzo istotnie i najczesciej pozytywnie wplywa na jakosc zycia i paradoksalnie na to, jak jestesmy postrzegani przez innych. Wazne jest aby znac zarowno swoje slabosci, jak i mocne strony, nad wadami pracowac a zalety pielegnowac.

      Co do Twoich pytan, to odpowiem, czemu nie: jestem inteligentna, bywam przemadrzala ale sie hamuje, bo wiem, ze to nie jest dobrze odbierane, jestem skupiona glownie na sobie, no bo jak nie ja, to kto? - ale bez przesady, potrafie i chce skupiac sie takze na innych, co do lozka, to chyba roznie, zalezy od partnera - jak jest fajny, to az sama siebie zadziwiam :D , plytka bywam podczas zakupow ubraniowych w wypchanej po brzegi przymierzalni ;-) , nie wiem, czy jestem atrakcyjna wewnetrznie dla innych, dla siebie jak najbardziej, w przeciwnym momencie zanudzilabym sie na smierc sama soba, niesprawiedliwie oceniajaca bywam, choc dosc rzadko.

      Skad biora sie tacy ludzie? No rodza sie i sa... :D

      Co do atrakcyjnosci fizycznej, uwazalabym sie za bardzo atrakcyjna, gdybym z 10 kg schudla - wbasowalabym sie w obecnie promowany kanon. Ale ze pewnie nie schudne, bo nie mam takiej potrzeby, uwazam, ze jestem atrakcyjna a dla fanow mozliwosci zlapania za to i owo (oczywiscie za zgoda wlascicielki), nawet bardzo ;-)

      Powazniejszych problemow, odpukac, nie mam, przynajmniej na razie :-) - subiektywnie rzecz biorac, jestem bardzo zadowolona z mojego obecnego zycia.
      • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:47
        rotkaeppchen1 napisała:

        > Obiektywna samoocena to oksymoron. Nasz wyglad obiektywnie moze oddac aparat fo
        > tograficzny, natomiast to, jak postrzegamy siebie samych lub innych, jest bardz
        > o subiektywne.

        Rozumiem, co masz na myśli, jednak Twoja samoocena jest akurat dość obiektywna. :-P
        • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:55
          No jak to? Moim zdaniem subiektywna, bo moja... ale ja sie nie znam i nie zamierzam sie wymadrzac ani skupiac na sobie, nie daj Boze :D
          • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:56
            rotkaeppchen1 napisała:

            > No jak to? Moim zdaniem subiektywna, bo moja...

            Tak, ale z drugiej strony dość trzeźwa. Nie zaniżona, nie zawyżona. Wydajesz się znać swoje plusy i minusy. Co oczywiście może być mylące, bo nie znam cię w realu.
            • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:00
              No owszem, tak wlasnie jest :-) Ale to, co dla mnie jest plusem, dla kogos innego (subiektywnie), moze byc minusem. Np. mam krecone wlosy, ktore uwielbiam ale wiem, ze niektorym krecone sie nie podobaja. Obiektywnie one sa krecone ale to, czy mi sie podobaja, czy nie, to juz wlasnie ocena subiektywna... tak mysle... :-)
      • piataziuta Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:04
        > Powazniejszych problemow, odpukac, nie mam, przynajmniej na razie :-) - subiekt
        > ywnie rzecz biorac, jestem bardzo zadowolona z mojego obecnego zycia.

        no to gratuluję :)
        • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:07
          Dzieki. To znaczy: obiektywnie problemy sa (np choroba chroniczna) ale ja je traktuje subiektywnie, tak, jak siebie sama - z miloscia, cierpliwoscia i humorem ;-)
      • twojabogini Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:32
        rotkaeppchen1 napisała:

        jestem inteligentna, bywam przemadr
        > zala ale sie hamuje(...)

        > Co do atrakcyjnosci fizycznej, uwazalabym sie za bardzo atrakcyjna, gdybym z 10
        > kg schudla - wbasowalabym sie w obecnie promowany kanon. Ale ze pewnie nie sch
        > udne, bo nie mam takiej potrzeby, uwazam, ze jestem atrakcyjna a dla fanow mozl
        > iwosci zlapania za to i owo (oczywiscie za zgoda wlascicielki), nawet bardzo ;-

        Witaj siostro - bliźniaczko :) Niemal 100% zgodności.

        • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 12:54
          :D 100% zgodnosci to bardzo dobrze w razie potrzeby przeszczepu, zapamietam sobie ;-)
    • allatatevi1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 16:56
      Moja samoocena zależy od dnia.

      Bywa że nie mogę oderwać oczu od swojego odbicia w lustrze, albo że czuję się kobietą sukcesu.

      Innym razem czuję się jak Shrek i mam wrażenie że wszyscy wokół są bardziej ogarnięci życiowo ode mnie.
      • piataziuta Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:03
        może masz chorobę dwubiegunową? :P
        • allatatevi1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:06
          Może?
          Nie przyszło mi to do głowy, myślałam że to normalne sinusoidy związane z cyklem hormonalnym plus ewentualnie moja tarczyca.

          Ale chyba nie, bo dwubiegunowcy są na górce bardzo aktywni, a ja jestem leniwa bez względu czy mam dobry nastrój czy doła.
          • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:10
            A co z tarczyca? Ja mam hashimoto ale odkad zdiagnozowane i "leczone", czuje sie znacznie lepiej - w danym momencie i dlugofalowo.
            • allatatevi1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:19
              Ja też Hashi. Leczę się, ale szczerze to nie widzę żadnej różnicy.

              Zawsze na wiosnę i latem przeważają u mnie dni dobrego nastroju, prawie nic nie jest w stanie mnie zdołować, a z nastaniem jesieni przeważa b. zły nastrój i tabletki na tarczycę tego nie zmieniają.
              • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:31
                Ale hormony badasz regularnie? Moze masz za niska dawka (lub za wysoka, kiedys mialam za wysoka i czulam sie fatalnie). Moze masz slaba przemiane ft4 w ft3? Moze masz niedobory, co sie w hashimoto czesto zdarza? - ja suplementuje witaminy z grupy B, oraz witamine D - ich niedobor objawia sie gorszym samopoczuciem. Regularnie badam tez poziom zelaza i ferrytyny, nie mam jednak z nimi problemow. Od roku biore znowu antydepresanty, bo zaczely mi sie "jazdy" z glowa (problemy z koncentracja, fobia spoleczna, lekkie stany lekowe), jednak brak objawow typowych dla depresji. Lekarz powiedzial, ze skoro przez 15 lat mialam depresje spowodowana niedoczynnoscia tarczycy, moje neuroprzekazniki sa podatne na wypadanie z rownowagi i czasem trzeba im pomoc lekami (ktore zawsze dobrze dzialaly i dzialaja do dzis). Mam zamiar je brac do konca studiow (jeszcze rok) a potem odstawic i zobaczyc, kiedy znowu trzeba bedzie do nich wrocic - bo ze bedzie trzeba, to prawie pewne.
                • allatatevi1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:43
                  Regularnie co 3 miesiące TSH - w związku z czym wychodzi mi czasem że muszę zmniejszyć dawkę (lato) albo zwiększyć (zima).

                  Nie mam pojęcia o przemianie ft4 w ft3.
                  Nie wiem czy mam niedobory B, D (jak to sprawdzić?).

                  Nie badałam nigdy żelaza ani ferrytyny (to wychodzi na morfologii czy też jakieś dodatkowe badania?)

                  Na wiosnę i latem czuję się dobrze, oprócz paru dni przed okresem, ale wydawało mi się że to norma u większości kobiet (a tarczyca podobno pogarsza PMS).
                  • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 20:01
                    Co trzy miesiace ok ale powinnas badac dodatkowo ft3 i ft4. Samo tsh nie jest miarodajne. Ja sie czuje dobrze przy tsh duzo ponizej 1. Czesto mam nawet ponizej dolnej normy i lekarz mowi, ze jezeli czuje sie dobrze i nie ma problemow ze strony serca - a nie ma, to jest ok. Liczy sie samopoczucie a nie wynik. Generalnie istotny jest poziom ft4 (im wyzszy, tym lepszy, byle by nie powyzej normy) oraz ft3 - jak najbardziej zblizone procentowo do ft4 - wtedy przemiana jest dobra i organizm ma co wykorzystywac (aktywne jest ft3).

                    Niedobory sprawdza sie badajac krew.

                    Z PMS to jest chyba roznie, ja nie mam prawie nigdy (mam objawy typu powiekszone piersi i skok wagi o 2-3 kg ale nie mam wahan nastroju, itp)

                    Wejdz na forum Choroby tarczycy i hashimoto (link na dole) i poczytaj :-)
                    • allatatevi1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 20:45
                      zajrzę dzięki
        • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:07
          piataziuta napisała:

          > może masz chorobę dwubiegunową? :P

          Iiii tam, wystarczy zmienność nastrojów. Gdyby miała dwubiegunową, toby z domu nie wychodziła.
          • solaris_1971 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:09
            nie ma czegos takiego jak obiektywna ocena czegokolwiek co jest dyskusyjne.

            Obiektywnie to moze rzeczoznawca wycenic wartosc budynku. Innych ludzi nie jestesmy wstanie obiektywnie ocenic a co dopiero samych siebie ?
            • stokrotka_a Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:18
              solaris_1971 napisała:

              > Obiektywnie to moze rzeczoznawca wycenic wartosc budynku.

              Obawiam się, że nie może, bo wartość budynku to rzecz subiektywna. ;-)
        • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:17
          To chyba osobowosc wieloraka - ten Shrek mnie nakierowal ;-)
          • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:22
            rotkaeppchen1 napisała:

            > To chyba osobowosc wieloraka - ten Shrek mnie nakierowal ;-)

            Z osobowością wieloraką byłabyś na zmianę np. grzeczną Zosią, arogancką Basią i smutną Krysią. W dodatku w fazie Zosi nie miałabyś pojęcia o Basi i Krysi i odwrotnie. Tak jakbyś grała na przemian trzy różne osoby, przy czym za każdym razem byłabyś szczerze przekonana, że daną osobą jesteś. Oczywiście osobowości może być znacznie więcej. To nie jest śmieszne, w dodatku gdybyś potem wyzdrowiała, miałabyś na stałe zaszargane życie i pies z kulawą nogą nie chciałby cię zatrudnić - chyba, że przy hamburgerach albo sortowaniu śmieci.
            • rotkaeppchen1 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:33
              No wiem, wiem, to byl taki zart.
              • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:34
                rotkaeppchen1 napisała:

                > No wiem, wiem, to byl taki zart.

                Ja wiem, że był, ale muszę. :-)
                • solaris_1971 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:37
                  To co w takim razie jest obiektywne ?
                  • stokrotka_a Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:38
                    Obiektywna jest rzeczywistość.
                  • maitresse.d.un.francais Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:40
                    solaris_1971 napisała:

                    > To co w takim razie jest obiektywne ?

                    Fakt, że koty miauczą, psy szczekają (w ogólności - można się uprzeć i znaleźć psa, który nigdy nie zaszczekał), Ziemia krąży wokół Słońca, a prezydentem Warszawy jest Hanna Gronkiewicz-Waltz. I tego typu rzeczy. :-P
                    • solaris_1971 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:50
                      Czyli fakty, rzeczy z zasady nie podlegajace dyskusji.
                      A poza tym wszystko jest subiektywne.
                      A juz chyba najbardziej wyglad zewnetrzny. Tak nasz wlasny jak i innych.
                      • stokrotka_a Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 17:54
                        solaris_1971 napisała:

                        > Czyli fakty, rzeczy z zasady nie podlegajace dyskusji.
                        > A poza tym wszystko jest subiektywne.
                        > A juz chyba najbardziej wyglad zewnetrzny. Tak nasz wlasny jak i innych.

                        Wygląd zewnętrzny jest obiektywny, ale jego ocena nie jest. ;-)
    • gree.nka Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 20:25
      chyba jestem płytka w łóżku
      nie wiem co mam robić
      • solaris_1971 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:27
        poglebic sie
    • wersja_robocza Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:37
      Jaki obiektywizm. Dajże spokój.:>
    • samuela_vimes Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:39
      4 rzeczy się zgadzają, nie jestem ideałem ale nie przeszkadza mi to. bliskim jak widać też nie, bo oprócz wad mam zalety jakieś,
    • mila2712 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:46
      ktoś kiedyś napisał, cytuję "wszystko zależy od faz księżyca "
      • samuela_vimes Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 21:49
        zależy jak leży, ale jak stoi to duszę ukoi
        • mila2712 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 22:19
          nie wiem czy mamy to sano ma myśli :p
          ale nie zawsze
          • samuela_vimes Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 23:13
            o ukojeniu wnętrza spragnionego, mowa ;-)
            • mila2712 Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 12:34
              rozumiem :p
    • po-trafie Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 23:10
      Mysle, ze w twoim poscie jest kilka fundamentalnych bledow:

      > A tyle takich ludzi, skąd oni się biorą?? :P
      - tym zdaniem niejako stawiasz teze, ze sa ludzie, ktorzy sa obiektywnie tj zawsze, niezaleznie od sytuacji i dla kazdego sa malo inteligentni, przemadrzali, slabi w lozku itp.
      Nie wydaje mi sie, zeby takie osoby istnialy. Ktos wg ciebie slaby w lozku lub nieinteligentny w oczach innej kobiety bedzie bogiem seksu i biznesu, swiatly jak sam kaganek oswiaty. Osoba w jednym towarzystwie odbierana jako przemadrzala czy skupiona na sobie w innym moze byc odbierana jako sympatyczna, oddana grupie i pokorna.
      Wiele zalezy od kontekstu, prawodpodobnie kazda z nas byla przez kogos tak postrzegana. Nie jest to w zaden sposob obiektywne.

      > czy uważasz, że jesteś bardzo atrakcyjna fizycznie?
      I tu to samo. Jest niewiele osob atrakcyjnych fizycznie dla kazdego. Sa mniej lub bardziej uniwersalnie atrakcyjne osoby, jedyne obiektywne (i zawsze prawdziwe) stwierdzenie to: gdzies zapewne jest ktos, w czyje gusta wpasowuje sie stuprocentowo i kto uznalby mnie za ideal, osobe najbardziej mozliwie atrakcyjna fizycznie. Spelnienie marzen. Moge miec nadzieje, ze takich osob jest wiecej niz jedna.
      Mozna tez samemu byc dla siebie taka osoba, ale niekoniecznie.

      Konczac:
      jakakolwiek ocena pozytywna lub negatywna charakteru lub wygladu czlowieka jest w wiekszosci przypadkow absolutnie zalezna od osoby oceniajacej. Kluczem do zdrowego podejscia do siebie jest przyjecie do wiadomosci, ze tyle ocen ilu ludzi. Warto cos zmienic dla siebie samego, ale probowac cos zmienic by zadowolic wszystkich to bezsensowna strata czasu i energii.
    • sl13 Re: obiektywizm naszej samooceny 29.05.13, 23:22
      > -przemądrzała
      > -skupiona na sobie
      > -niesprawiedliwie oceniająca (czasami)

      To się zgadza.
      • marguy Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 01:34
        Pewien madry czlowiek niegdys rzekl, ze istniejemy w trzech wersjach:
        - tacy jak nam sie wydaje,
        - tacy jakimi widza nas inni,
        - tacy jacy naprawde jestesmy.
        • alpepe Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 09:02
          jak w tarocie.
    • paco_lopez Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 21:25
      ziutka ty na serio rozważasz czy jesteś dobra w łózku ?
      • piataziuta Re: obiektywizm naszej samooceny 30.05.13, 22:39
        > ziutka ty na serio rozważasz czy jesteś dobra w łózku ?
        Nie.
        Mam już dosyć wysłuchiwania bzdur które ludzie mi opowiadają o sobie.
        Osób które mają nieźle, a mówią, że mają najgorzej na świecie. Głupich którzy mówią, że są najinteligentniejsi. Osób które nie mogą sobie nikogo znaleźć bo są trudne, a mówią, że to dlatego, że są brzydkie. Osób które kłamią, a potem mówią, że to moja wina. I osób, które zalewają mnie swoimi problemami, a sami zapominają zapytać nawet "a co tam u ciebie?"
        Ogólnie chyba mam kryzys.

        A dlaczego pytasz?
        • paco_lopez Re: obiektywizm naszej samooceny 31.05.13, 12:04
          pytam, bo mi sie widzisz dojrzała, a taki ktoś nie miewa podobnych zagwozdek. to dobre dla skoncentrowanych na mediach. tam takie bzdety sie dobrze sprzedają i chodzi taka pierdoła jedna z druga i sie zastanawia czy dobrze tyłek umie wypiąć. ogólnie kryzys to od czasu do czasu ma każdy, więc sie nie przejmuj. ja rzeczywiście nie mam nikogo kto zasypuje mnie swoimi traumami urojonymi. nie jestem od tego. chyba sie juz dawno zorientowali.
        • gree.nka Re: obiektywizm naszej samooceny 31.05.13, 12:11
          czy koniecznie trzeba zwracać uwagę na takich ludzi którzy cie oszukują, wykorzystują i olewaja?
          mówi się kij im w plecy , tzn mówi się inaczej, ale tego inaczej nie powtórzę, chyba, że moja irytacja osiągnie zenit. tak więc mówi się kij im w plecy i idzie dalej.
          a w ostatnim tygodniu spotkałam kilka takich osób :) Jakoś mi nie żal , że ich nie ma obok mnie.
          Co ciekawe, te osoby mnie pamiętają , pamiętają
        • mila2712 Re: obiektywizm naszej samooceny 31.05.13, 12:15
          Droga Ziutko każdy miewa gorsze lub lepsze dni, przeżywa kryzys... takie jest życie

          jest na to jedna rada bądź głucha na ich wydumane problemy, teorie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka