Dodaj do ulubionych

co robic ratunku

12.07.13, 00:49
Kocham przyjaciela:((
Obserwuj wątek
    • raptor.1 Re: co robic ratunku 12.07.13, 00:54
      rybapila55 napisał(a):

      > Kocham przyjaciela:((

      To z nim sie nie da tego robic?
    • obrotowy nic piekniejszego 12.07.13, 01:07
      Zloze Gody i 50 lat szczescia.
      ale...
      bez klotni tesz sie nie obejdzie :)
      • tymon99 Re: nic piekniejszego 16.07.13, 10:49
        chyba złote rogi?
    • headvig Re: co robic ratunku 12.07.13, 06:39
      nie ma przyjaźni damsko męskiej
      • feel_good_inc Re: co robic ratunku 12.07.13, 07:27
        headvig napisała:
        > nie ma przyjaźni damsko męskiej

        Dyć napisała, że właśnie się zorientowała.
        A tu krótki instruktaż, co powinna zrobić w tej sytuacji:
      • triismegistos Re: co robic ratunku 12.07.13, 12:21
        Bo tobie się nie przytrafiła?
        :D
        • jan_hus_na_stosie2 Re: co robic ratunku 12.07.13, 13:09
          nie, bo prędzej czy później jedna ze stron będzie chciała czegoś więcej

          • triismegistos Re: co robic ratunku 12.07.13, 15:10
            To, że coś tobie się przytrafiło wcale nie rzutuje na to, że cała ludzkość tak ma.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: co robic ratunku 12.07.13, 21:42
              to że ty sobie ubzdurałaś, że masz facetów przyjaciół to twój problem, nie mój :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co robic ratunku 12.07.13, 07:30

      Ratunku...
    • krytyk-systemu-edukacji Re: co robic ratunku 12.07.13, 08:33
      > Kocham przyjaciela:((

      Chcesz zniszczyć przyjaźń? :)
      • six_a Re: co robic ratunku 12.07.13, 08:59
        Chandler: Well I think it’s safe to say that our friendship is effectively ruined.
        Monica: Eh, we weren’t that close anyway!
    • wielkafuria Re: co robic ratunku 12.07.13, 10:07
      a on ciebie?

      czy sie domysla? bo jak on ciebie nie i jednoczesnie sie domysla to jak zacznie cie unikac to sie nie zdziw.
      • obrotowy tesz zywie cieple uczucia... 12.07.13, 15:20
        wielkafuria napisał(a):
        Blog Furii: Tęczowa rewolucja, czyli mój przyjaciel gej

        Tez zywie niezwykle cieple uczucia do gejow - raz ze ogolnie zdejmuja mi z rynku meska konkurencje w dostepie do kobiet, a konkretnie - mialem bliskiego przyjaciela geja
        (mialem - bo odszedl w zaswiaty...).
        Faktycznie otaczal go wianuszek interesujacych kobiet, ktore czuly sie u niego jak u brata... Wpadalem tam chetnie, bo dziewczyny byly oswojone, ja tez - wiec odpadal uciazliwy etap zapoznawania i podrywania - bralo sie jakies urocze dziewcze za ronczke i mowilo : - CHODZ... :)))
    • lenka.magdalenka Re: co robic ratunku 12.07.13, 15:15
      jednym słowem (_._)-pa blada
      z tym nic nie da się zrobić niestety
    • nick_0 Re: co robic ratunku 12.07.13, 15:37
      Ja miesiąc temu wyszłam za swojego przyjaciela i nie ma nic lepszego od męża - przyjaciela :) Początki owszem były słabe, unikanie się na wzajem, wyciąganie starych brudów - za dobrze się znaliśmy. Ale koniec końców okazało się, że żyć bez siebie nie możemy. Głowa do góry i powodzenia!!!!
    • mila2712 Re: co robic ratunku 12.07.13, 16:25
      zapomnij o nim......bo stracisz przyjaciela

    • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 21:37
      On wie, ale nie potrafi zrezygnowac z tej przyjazni, ja tez nie:(
      • jan_hus_na_stosie2 Re: co robic ratunku 12.07.13, 21:42
        biedactwa

      • mila2712 Re: co robic ratunku 12.07.13, 21:44
        hahahahhahahaha

        skoro chcesz być męczennicą ......Twój wybór
        przyjaźń nie przetrwa.....zakład ?
        • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 21:56
          Ja wiem, ze nie powinnam. Ale tak super sie bawie spedzajac z nim czas, ze po prostu nie potrafie z tego zrezygnowac. On raz postanowil uciac znajomosc dla mojego dobra, i wytrzymal tydzien, a potem znow nierozlaczni:( On powiedzial, ze marzy o tym by poczuc ta iskre do mnie, ale nie czuje. Ale wyglada na to, ze nie moze wytrzymac bez mojej przyjazni.

          Moze w poprzednim zyciu bylismy blisko spokrewnieni?
          • mila2712 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:07
            jak pokocha inną kobietę to wytrzyma....
            po co tracisz czas ....nie ma innych facetów ?
            • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:11
              Na tym wlasnie problem polega: jak czlowiek sie zakocha to nie ma dla niego "innych".
              Rozum swoje, serce swoje.
              • gree.nka Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:15
                tak sie tylko wydaje a wystarczy zmienic otoczenie, jak to mowia pół swiatu tego kwiatu
              • mila2712 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:16
                zycie jest brutalne .... cóż zrobić

                szukaj innego faceta
            • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:15
              I jeszcze jeden szczegol: rozne psiapsiolki doradzaly, zeby uciac ta znajomosc. Potem zdarzylo sie, ze mialam dosc powazne klopoty: psiapsiolki sie ulotnily, a on byl i pomogl mi z tego wyjsc.
              • mila2712 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:18
                bo jest przyjacielem...
                a prawdziwy przyjaciel zawsze pomoże, prawda ?
          • jeriomina Re: co robic ratunku 13.07.13, 11:02
            Egoista.
            Nic dobrego z tego dla Ciebie nie wyniknie.
    • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:27
      Moze fakt, ze go tak ciagnie do mnie oznacza, ze moze mnie pokochac albo i juz kocha, ale nie zdaje sobie z tego sprawy??

      • chinski_czosnek Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:33
        A było coś między Wami fizycznie ?..........
        • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:39
          Bylo, ale dawno.
      • mila2712 Rybopilo ........ nie szalej 12.07.13, 22:35
        co Ty wymyslasz ?
        jeżeli kochasz to czujesz to ...

        ale pocieszę cię, w życiu wszystko jest mozliwe
        • grassant Re: Rybopilo ........ nie szalej 13.07.13, 10:42
          w życiu wszystko jest mozliwe

          a Ty skąd to wiesz?
          • mila2712 Re: Rybopilo ........ nie szalej 13.07.13, 11:37
            z własnego doświadczenia
            cwaniaczku :P
      • grassant Re: co robic ratunku 13.07.13, 10:39
        zdaje sobie sprawę i broni się. wie, czym to grozi hehe
    • rybapila55 Re: co robic ratunku 12.07.13, 22:55
      Mam innych kumpli facetow, ale zaden nie dzwoni do mnie codziennie albo i kilka razy dziennie. Dziwne.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: co robic ratunku 12.07.13, 23:06
        lubi cię i łechce swoje ego faktem, że jedno skinięcie palcem i może cię mieć... nic poza tym



      • mila2712 Re: co robic ratunku 13.07.13, 11:38
        matko kilka razy dziennie......
        a po co ?
        stare pierdoły.....
      • greedex5 Re: co robic ratunku 13.07.13, 11:44
        dzwoni bo go rozumiesz, bo jesteście bliźniakami mentalnymi. Zaspokajasz jego jakieś potrzeby emocjonalne. Nadajecie na tych samych falach. Ale on uważa że nie iskrzy. Ewentualnie zmień coś w swoim zachowaniu, bądź bardziej seksi, przestań się zachowywać jak kumpela. Są ludzie którzy potrafią się zakochać w przyjacielu a są tacy jak ja że albo po 3 spotkaniach coś mocno czujesz (chemia, feromony itd), albo już nigdy.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: co robic ratunku 13.07.13, 12:01
          greedex5 napisała:

          > są tacy jak ja że albo po 3 spotkaniach coś mocno czujesz (chemia, ferom
          > ony itd), albo już nigdy.

          czyli możesz zakochać się w seryjnym mordercy bo po 2-3 spotkaniach za cholerę nie odkryjesz, że jest coś z nim nie tak, że jest złym i podłym człowiekiem :)

          • greedex5 Re: co robic ratunku 13.07.13, 17:54
            > czyli możesz zakochać się w seryjnym mordercy bo po 2-3 spotkaniach za cholerę
            > nie odkryjesz, że jest coś z nim nie tak, że jest złym i podłym człowiekiem :)
            W teorii mogę i każdy może. Nawet jeśli tych spotkań jest więcej. Na szczęście świat nie roi się od seryjnych morderców. W moim przypadku to nie znaczy że na 3 randce bym się z gościem przespała :) Czy częsta sytuacja że ktoś gdzieś kogoś łowi na imprezie i chodzi tylko o seks na cito jest bezpieczniejsza? Czasem miewałam zły gust, czasem byłam w stanie się odkochać po 1,5 miesiąca niewidzenia. Różna jest siła tych interakcji zależnie od drugiej strony. Czy rzeczywiście jest to ktoś powiedzmy wartościowy i jak bardzo jemu też zależy :) Od tej cholernej chemii właśnie?, nie wiem... Ja akurat jestem nieziemsko wybredna, wybitnie mało kochliwa ale jak już amor trafi strzałą to porządnie :)
    • rybapila55 Re: co robic ratunku 15.07.13, 20:37
      jak bym nie byla w nim zakochana, chyba nie chcialoby mi sie az tyle czasu z nim spedzac ( i tak intensywnie sie kontaktowac). Ale widocznie faceci maja inaczej...
      • greedex5 Re: co robic ratunku 16.07.13, 08:49
        > jak bym nie byla w nim zakochana, chyba nie chcialoby mi sie az tyle czasu z ni
        > m spedzac ( i tak intensywnie sie kontaktowac). Ale widocznie faceci maja inacz
        > ej...
        To faktycznie trochę dziwne, ale jedna z koleżanek ma takich kolegów co do niej dzwonią jak jej się spało. Z kolei traci przez to facetów którzy takich relacji nie rozumieją. Ja też mam znajomego z którym wymieniam codziennie średnio z 7 pv a nawet się nie znamy. jest dla mnie bardzo ważny ale z pewnością o żaden kontekst romantyczny tu nie chodzi. Rybo przestań się zachowywać jak kumpela i zobacz co będzie. A może on jest w kimś innym zakochany, tedy nic się nie da zrobić.
      • feiniel Re: co robic ratunku 16.07.13, 10:40
        doskonale rozumiem co przeżywasz
        nie przejmuj się - nauka dowodzi, ze stan prawdziwego zakochanie trwa rok czy dwa (nie pamiętam dokładnie) - potem spada poziom fenyloetyloaminy i albo uczucie się kończy albo wzrasta oksytocyna ale to hormon przywiązania więc pojawia się raczej w stałych związkach i to nie zawsze
        tyle nauka - bardziej romantyczna wersja - z czasem miłość osłabnie, zauroczenie, pożądanie czy jak to zwać i będzie przyjaźń.
        nie wiem dlaczego ludzie piszą że twoja miłość zniszczy przyjaźń - jeśli on o tym wie i mu to nie przeszkadza to będzie ok.
        to tylko seks może wszystko skomplikować (choć nie musi - to inne czasy, inne podejście)
        ciesz sie każdą wspólną chwilą, tylko nie rób sobie nadzie na wiecej (wiem, ze to trudne ale silna wola pomoże)
        • greedex5 Re: co robic ratunku 17.07.13, 10:44
          > doskonale rozumiem co przeżywasz
          > nie przejmuj się - nauka dowodzi, ze stan prawdziwego zakochanie trwa rok czy d
          > wa (nie pamiętam dokładnie)
          Twoje źródła się mylą. Nie pisz na podstawie zasłyszenia tylko na podstawie własnych doświadczeń.
          • feiniel Re: co robic ratunku 18.07.13, 11:19
            no to moje własne doswiadczenia są takie - zwykle to było kilka miesięcy do roku ale raz takie zauroczenie trwało u mnie ze cztery lata
            a ostatnio trwa już rok, ale to jeszcze nie koniec więc nie wiem na ilu się zakończy
    • ipsetta Re: co robic ratunku 15.07.13, 23:19
      E tam, dlatego ja nie wierzę w interpłciową przyjaźń.

    • rybapila55 Re: co robic ratunku 17.07.13, 18:07
      Bez sensu te porady. Ani mi w glowie odpuscic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka