Dodaj do ulubionych

apel do palaczek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:40
czemu palicie papierosy kobiety? osatnio sie całowalem z sliczma kobieta ale
tak jest z ust cuchnelo petami ze omal niepuscil pawia. czy palicie to
swinstwo, nałog? szpan? o co tu chodzi.mam kolege ktory wrecz bije swoja zone
jak zobaczy ja z papierosem.,czy nie wiecie ze smierdzicie cale od tego g...
nawet wy asme tego nie czujecie to sie przyzwyczajacie. pala tylko
idiotki.mam nadzieje ze sei ze mna zgodzicie ze kobieta i papieros nie pasuja
do siebie.
Obserwuj wątek
    • Gość: 100 Re: apel do palaczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 16:05
      Ja się nie całuję ,to se palę :)) I nie mam się za idiotkę , bo ten termin
      medyczny nie odpowiada stanowi faktycznemu . Mam się co najwyżej za niemądrą ,
      z odchyłami w stronę mądrości :))
      • Gość: kropka Re: apel do palaczek IP: *.zywiec.plusnet.pl 02.08.04, 16:09
        :))))
        • Gość: zonakolegi Re: apel do palaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 05:03
          a ja palę dla zadymy

          bo mój mąż, a twój kolega lubi jak ja zadymiam mu kłębami dymu jego
          kątemplacyjne myśli nad oparami piffa
          on wtedy się czuje taki sexi jak malomacho przy mojej zadymie maloboro
      • kobietapoprzejsciach Re: apel do palaczek 02.08.04, 19:16
        Gość portalu: 100 napisał(a):

        > Ja się nie całuję ,to se palę :)) I nie mam się za idiotkę , bo ten termin
        > medyczny nie odpowiada stanowi faktycznemu . Mam się co najwyżej za
        niemądrą ,
        > z odchyłami w stronę mądrości :))

        a jak sie jest 'kobietapoprzejsciach' to nie tak łatwo rzucić palenie , nawet
        jak się ma ochotę na całowanie nie zapowiadające nastepnych 'przejść'
    • blinski Re: apel do palaczek 02.08.04, 17:29
      heh, w dzisiejszych czasach to nieco dziwne zapewne, ale bardzo lubię gdy
      kobieta seksownie pali papierosa.. coś jak na filmach z lat 40'; bardzo lubię
      na to patrzeć:)
    • mroofcia Re: apel do palaczek 02.08.04, 18:56
      A mężczyzna i papieros - to już może być???

      PS Gratuluję udanego kolegi : /
    • Gość: ola Re: apel do palaczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 19:26
      Pale bo lubie...Na szczescie nie z Toba bede sie calowac:)))))
      • Gość: miśka Re: apel do palaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 19:53
        panowie palacze też śmierdzą straszliwie
    • Gość: podroznik Re: apel do palaczek IP: 195.101.219.* 02.08.04, 23:04
      Zgadzam sie z roninem, tez nienawidze palaczek wiec sie z nimi nie caluje.
      Palcie, palcie drogie panie, ktos w koncu musi miec tego raka!!!
      • undyna Re: apel do palaczek 02.08.04, 23:34
        raka kolego, to może mieć każdy, nawet dziecko w kołysce, nie mówiąc o
        podróżnikach...
        • Gość: podroznik Re: apel do palaczek IP: 195.101.219.* 03.08.04, 23:21
          Oczywiscie, ze raka moze miec kazdy, przez palenie zwiekszacie tylko
          prawdopodobienstwo, nie chodzi tylko o kobiety, oglolnie palenie jest wstretne.
          Drogie panie, tak dbacie o cere, wlosy, figury, kupujecie dobre drogie
          kosmetyki, dlaczego wiec obnizacie swoja wartosc wizualna tym skretkiem tytoniu
          w bibule. Moja tesciowa miala raka piersi co skutkowalo na to, ze teraz ja ma
          odjeta i dalej pali. Nalog to straszna rzecz, nie moge patzrec jak coraz wiecej
          mlodych ludzi jest zniewolonych przez paczke papierosow.
          Czy to jest takie bardzo dojzale to palenie, nie dajmy sie zwodzic glupim
          reklamom: Bardzo meski facet z papierosem lub bardzo sexy dziewczyna.
          Jeszcze jedna rzecz, mowi sie ogolnie o tzw. kulturze picia i palenia, dawniej
          palono cygara i papierosy z pomieszczeniach zamknietych, a na ulicy palily
          tylko te panie, ktore czekaly na klijentow " pod latarnia", dlaczego
          wspolczesne kobiety upodabniaja sie do takich wzorcow? A widok palacej kobiety
          na przystanku autobusowym, ktora gasi szybko peta przed wejsciem do autobusu
          mowiac delikatnie nie pasujace plci pieknej.
          • nglka Re: apel do palaczek 04.08.04, 03:00
            Gość portalu: podroznik napisał(a):
            > dlaczego wiec obnizacie swoja wartosc wizualna tym skretkiem tytoniu
            > w bibule.

            - Kobieta to nie towar, że wznacza się jej wartość.

            > Moja tesciowa miala raka piersi co skutkowalo na to, ze teraz ja ma
            > odjeta i dalej pali.

            - Moja ciotka i babka nie paliły i też miały raka. W rodzinie - rak płuc, rak
            trzustki, rak wątroby, rak żołądka i nieleczona nadżerka - w rozwinięciu -> rak
            macicy. Wszystko u osób niepalących.

            > na ulicy palily
            > tylko te panie, ktore czekaly na klijentow " pod latarnia", dlaczego
            > wspolczesne kobiety upodabniaja sie do takich wzorcow?

            - Parafrazując - dlaczego upodabniasz kobiety do TAKICH wzorców?

            > A widok palacej kobiety
            > na przystanku autobusowym, ktora gasi szybko peta przed wejsciem do autobusu
            > mowiac delikatnie nie pasujace plci pieknej.

            - Wybacz ale nie pasować to może zbyt ciasna sukienka. Czasy, kiedy kobiety
            "pasowały" wyłącznie do kuchni - dawno już minęły - razem z owymi przesądami
            przeminęło to, co "ponoć" do kobiet nie pasuje...
    • Gość: Ewa Apel o tolerancję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 06:38
      Ja palę choć bardzo chciałabym przestać. To nie takie proste!
      Nie jestem idiotką. Jestem atrakcyjna i z Tego co wiem faceci się mną nie
      brzydzą,wręcz przeciwnie:)
      • Gość: Brookie Re: Apel o tolerancję IP: *.prem.tmns.net.au 03.08.04, 08:18
        Palenie nie kobiece, piwo nie kobiece...A dajcie nam faceci spokoj!
        • kobietapoprzejsciach Re: Apel o tolerancję 03.08.04, 08:22
          Gość portalu: Brookie napisał(a):

          > Palenie nie kobiece, piwo nie kobiece...A dajcie nam faceci spokoj!

          :))))
          a kto WYMYŚLIŁ papierosy i piwo?

          też KOBIETA?
    • oka5 Re: apel do palaczek 03.08.04, 09:14
      Gość portalu: ronin napisał(a):

      > osatnio sie całowalem z sliczma kobieta ale
      > tak jest z ust cuchnelo petami ze omal niepuscil pawia.

      ...A wstrząs był tak silny, że się roninowi na ortografię i gramatykę
      rzuciło... Ale to palaczki są wg niego idiotkami. Najgorsze jest jednak to, że
      nie będziecie mogły się z nim całować! To już lepiej od razu "targnąć się na
      linę".
      Żeby było jasne - niepaląca
      • kobietapoprzejsciach Re: apel do palaczek 03.08.04, 09:46
        oka5 napisała:

        > Gość portalu: ronin napisał(a):
        >
        > > osatnio sie całowalem z sliczma kobieta ale
        > > tak jest z ust cuchnelo petami ze omal niepuscil pawia.
        >
        > ...A wstrząs był tak silny, że się roninowi na ortografię i gramatykę
        > rzuciło... Ale to palaczki są wg niego idiotkami. Najgorsze jest jednak to,
        że
        > nie będziecie mogły się z nim całować! To już lepiej od razu "targnąć się na
        > linę".
        > Żeby było jasne - niepaląca

        niepaląca lina? czy....
        no jak to jest z tymi linami...
        trudnozapana
        łatwopalna
        już wiem!
        EUREKA!!!
        lina przede wszystkim musi być z...aby się nie urwała jak z choinki

    • Gość: Niepalący Re: apel do palaczek IP: 62.233.236.* 03.08.04, 10:07
      Pewnie dziewczynki, że możemy dać wam spokój, ale problem jest kiedy wy nam nie
      chcecie dać spokoju. Już taka jedna zrozumiała, że jak chce się ze mną całowac
      to musi przestać palić, bo nie lubię popielniczek. Opłacilo się jej, bo teraz
      jest moja żoną. Ale wy możecie palić i smierdzieć, ale macie zawęzony krąg
      polowania na facetów. Wybór należy do was, a serce nie sluga.
      • teklat Re: apel do palaczek 03.08.04, 13:11
        Gość portalu: Niepalący napisał(a):

        Opłacilo się jej, bo teraz
        > jest moja żoną.

        Rzeczywiście - zapewne spotkała ją główna wygrana na loterii! Gratuluję takiej
        wygranej...

        Ale wy możecie palić i smierdzieć,

        naprawdę świat zna gorsze zapachy... Ja używam Winterfresha - działa!

        ale macie zawęzony krąg
        > polowania na facetów.

        Polowania? Damy nie polują na facetów. Są ponad to.... One ewentualnie pozwalają
        sie zdobywać. I nie byle komu.

        Wybór należy do was, a serce nie sluga.

        To prawda. Nie musimy wybierać tych, którym nie pasuje nasze palenie. Wybieramy
        tych, którzy cenią naszą osobowość, intelekt, fantazję... Nie wybieramy
        "trucicieli powiatowych".
        • Gość: Niepalący Re: apel do palaczek IP: 62.233.236.* 03.08.04, 13:28
          >Rzeczywiście - zapewne spotkała ją główna wygrana na loterii! Gratuluję takiej
          wygranej...
          - Oczywiście, że jest czego.

          >naprawdę świat zna gorsze zapachy... Ja używam Winterfresha - działa!
          - Przy całowaniu nie sądzę, tylko ci się wydaje.

          >Polowania? Damy nie polują na facetów. Są ponad to.... One ewentualnie
          pozwalają sie zdobywać. I nie byle komu.
          - Są takie wyrachowane?? Nie wierzę. Serduszko mocniej zabije do miłego chlopca
          (przystojnego mężczyzny), a on nie chce. Zaczynają się różne sztuczki, żeby go
          zdobyć, a tu nic, bo z buzi jedzie i chłopiec niezainteresowany, a serce nie
          sługa.

          >To prawda. Nie musimy wybierać tych, którym nie pasuje nasze palenie. Wybieramy
          tych, którzy cenią naszą osobowość, intelekt, fantazję... Nie wybieramy
          "trucicieli powiatowych".
          - Intelekt u palaczek?? Co to za intelekt, który wybiera truciznę i smrodek. Co
          to za osobowość, która dała się ponieść modzie palenia, brak odwagi powiedzenia
          nie, nie palę, nie spróbuje, strach odrzucenia i wyśmiania przez koleżanki za
          odmowę. To nazywasz osobowością? My wybieramy dziewczyny naprawdę z intelektem
          i osobowością.
          • teklat Re: apel do palaczek 03.08.04, 13:45
            >>Oczywiście, że jest czego
            ... no, no... gratuluję wysokiej samooceny. Ciekawe, czy żona jest tego samego
            zdania...
            Co do reszty:
            A o tolerancji słyszałeś?
            Zazdroszczę Ci również biało-czarnego widzenia świata. To takie proste. Żeby nie
            powiedzieć prostackie :))

            Nigdy, przenigdy, nie zabije mi mocniej serduszko do tzw. "miłego" chłopca,
            który widzi we mnie tylko palaczkę. Od razu widzę, że jest mocno, jak na mój
            gust, ograniczony.

            Damy nie są wyrachowane. Po prostu nie polują, bo nie zniżają sie do tego
            poziomu. Niezależnie od tego, czy palą, czy nie.
            A historia nauki, sztuki, muzyki zna wielu wybitnych palaczy. Im też odmawiasz
            mądrości, wiedzy, intelektu?
            • brookie Re: apel do palaczek 03.08.04, 13:57
              Rzucila papierosy na konto mezusia ( oplacalo sie?...) Teraz pewnie paznokcie
              obgryza albo pali po kryjomu i zagryza mandarynkami.
            • Gość: Niepalący Re: apel do palaczek IP: 62.233.236.* 03.08.04, 14:16
              Teraz odpowiem ci na powaznie. Nie twierdzę, że jeśli ktoś pali, to jest głupi,
              mało inteligentny itp., ale denerwuje mnie głupie komentarze powyżej, wrogość
              wobec niepalących, którzy chcą się bronić przed dymem. Co do braku silnej
              osobowości, to trochę zabolało, ale niestety w 99% taka jest prawda.

              Nie mam wysokiej samooceny, ale nie uważam się też za byle kogo. Sam
              zdecydowałem się na związek z palącą, a jeśli miałem wątpliwości, to nie z
              powodu jej palenia. Wcale nie zmuszałem mojej dziewczyny, obecnie żony do
              rzucenia palenia. Sama o tym zdecydowała widząc, że dym mi przeszkadza, ale
              również dla własnego zdrowia.

              Brak tolerancji dotyczy przede wszystkim palaczy. G... ich obchodzi, że dym
              może komuś przeszkadzać. Nie wyjdą z pomieszczenia, bo to nie ich problem.
              Czasami otworzą okno, ale zimą nie, bo zimno. Trzeba urzędowo wydzielać miejsca
              dla niepalących, bo palacze mają gdzieś niepalących. To jest dopiero prostackie.
              Jeśli natomiast uważasz, że nie palący jest ograniczony, to teraz
              ja "gratuluje" tobie.

              • teklat Re: apel do palaczek 03.08.04, 14:28
                Nie będę dalej tego komentować, bo widzę, że nie bardzo chcesz zrozumieć to, co
                piszę, a w każdym razie Twoje rozumienie odbywa się "inaczej"... Szkoda czasu..
                Co do reszty:
                Ostrzegam przed łatwymi uogólnieniami. Za ograniczonych uważam ludzi, którzy
                uznają za najlepsze poglądy swoje - i tylko swoje. Obojętnie, czy dotyczą
                kwestii palenia, rasizmu, homofobii, czy czegokolwiek innego. Piszesz - rzucając
                jakieś oceny, z których sie po chwili wycofujesz... Poza tym - ten wątek raczej
                jest nacechowany wrogością do palaczy, a nie na odwrót...
                Pozdrawiam.
    • canis_canis Re: apel do palaczy 03.08.04, 14:15
      Czyżby mężczyźni palący "śmierdzieli inaczej"?
      • teklat Re: apel do palaczy 03.08.04, 14:30
        Oni zapewne pachną.... A w każdynm razie im wypada, prawda? :))
      • brookie Re: apel do palaczy 03.08.04, 14:34
        Sami nie czuja swojego odoru.
      • paulek1 Re: apel do palaczy 03.08.04, 17:51
        Tak czy inaczej, palenie to głupota. Czy to "Wy" wyżej podpisane dziewczyny,
        czy faceci, wszyscy tak samo śmierdzicie papierosami. "Niepalący" ma rację, że
        całowanie palącego to żadna przyjemność. Ponadto śmierdzą też ciuchy.
        Co najważniejsze, zgadzam się z nim, że to słabi palą, którzy w młodości
        wstydzili się odmówić kolegom lub koleżankom. Ale skoro juz palicie, to może
        najwyższy mieć trochę silnej woli i rzucić to.
        • Gość: 100 Re: apel do palaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 20:03
          Ależ ja mam silną wolę ! Taka jest silna , że nie mogę sobie z nią poradzić :))
          • kobietapoprzejsciach Re: apel do palaczy 03.08.04, 20:54
            Gość portalu: 100 napisał(a):

            > Ależ ja mam silną wolę ! Taka jest silna , że nie mogę sobie z nią
            poradzić :))

            :))))))))))))))

            i początek też się wziął z tej silnej woli, która była wtedy głupia, jak to
            bywa u młodolaty, i powiedziała :albo ty rzucisz palenie, albo ja sie nauczę"
            i moja wola okazała się silniejsza :)))
            on rzucił a ja palę :)))
            • Gość: 100 Re: apel do palaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 23:26
              :)))))))
        • nglka Re: apel do palaczy 04.08.04, 03:16
          Hm...
          1. Całowanie kogokolwiek z niemiłym zapachem z ust nie jest przyjemne a szczerze
          mówiąc wolę zapach papierosów niż nieświeży oddech, który jakby nie patrzeć, nie
          musi wynikać ze złej higieny ale np. z przyczyn żołądkowych (chociażby) czy
          problemów z czyszczeniem dziąseł czy z jakichkolwiek innych powodów.
          2. Nie zaczęłam palić poprzez namowy kolegów i koleżanek, proponuję poprawić
          swoje statystyki i zrobić "mały" wywiad środowiskowy ;)
          3. Aby rzucić - trzeba chcieć. Jak się nie chce - to się nie rzuci. Mi odpowiada
          mój nałóg, dlaczego miałabym myśleć o tym, że komuś nie odpowiada? To moje
          życie, moja sprawa. Na brak zainteresowania ze strony panów nienarzekam i
          podobnie jak moje przedmówiczynie - skreślam faceta., który próbuje mnie zmienić
          - bo jesli robi to w kwestii papierosów - będzie próbował i w innych sprawach, w
          których sam będzie ode mnie wiedział lepiej - co dla mnie dobre. Aż niedobrze
          się robi.
          • Gość: dzisiejsza Re: apel do palaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 04:41
            nglko

            twoje punkty 1;2;3 chyba oddają istote problemu częsci palaczek, które
            wiedzą...ale jednak palą nadal

            ja jednak nie chce być więcej uzależniona...także od nałogu palenia

            samo jednak powiedzenie TAK silnej woli nie zawsze wystarcza
            może jednak ta wola jest za słaba, albo jest coś co ją OSŁABIA

            spróbuję jeszcze...może kolejna próba się powiedzie?
            na razie (ponoć lepiej) starać sie o ograniczenie palenia
            i dlatego dziś ...przykleję sobie plaster, który jednak trochę tę chęć
            zapalenia "następnego" papierosa trochę opóźnia

            przylepię jednak ten plaster....nie na ramieniu, aby nie ranić uczuć
            estetycznych co niektórych niepalaczy (ktoś tu co na temat tych "innych"
            plastrów pisał

            pozdrawiam 'wspólniczkę' w paleniu
            • podrodze Re: apel do palaczy 04.08.04, 07:53
              Gość portalu: dzisiejsza napisał(a):

              > przylepię jednak ten plaster....nie na ramieniu, aby nie ranić uczuć
              > estetycznych co niektórych niepalaczy (ktoś tu co na temat tych "innych"
              > plastrów pisał
              >


              a co?
              wstydzisz się pokazać , że "dbasz o zdrowie"?
              czy "uciekasz" przed nieprzyjaznymi jęzorami na widok plastra ..."na oku"?
          • Gość: "Niepalący" Re: apel do palaczy IP: *.chello.pl 04.08.04, 08:34
            Zgadzam się z toba, że od smrodu tytoniowego robi się niedobrze:)))).
            A ja i tak myślę, że gdybyś tak naprawdę mocno zakochała się, a facet by nie
            palił (dla 99,99% osób niepalących dym papierosowy przeszkadza i smierdzi), to
            próbowałabyś rzucić palenie. Miłość jest silniejsza od wszystkiego. Jest jak
            choroba, która kładzie dwoje ludzi do łóżka.

            > mój nałóg, dlaczego miałabym myśleć o tym, że komuś nie odpowiada? To moje
            > życie, moja sprawa.
            Pod warunkiem, że nie puszczasz dymku w towarzystwie niepalących, np. w biurze,
            jak jesteś u kogoś w gościach, bo to zwykły brak kultury. To obowiązkiem
            palącego jest wyjść z pokoju, albo zapytać się, czy może zapalić.
    • sweetytweety Ja nie pale... 04.08.04, 08:40
      ale palace kobiety mi nie przeszkadzaja :) I nikogo bym za papierosa nie
      zbila ;)))))))
    • Gość: se Re: apel do palaczek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.08.04, 12:26
      palacz nigdy nie zrozumie niepalacza. Jedyne wyjście to segregacja :-)
      Niepalacze: nie umawiajcie się z palaczkami i vice versa.
    • Gość: miawalles a ja nie palę drugi dzień, IP: *.rgsa.pl 04.08.04, 12:35
      bo mi za gorąco. na zewnatrz taki ukrop, żar z nieba, że papieros by mi chyba
      dziury w tchawicy wypalił. czułabym jak dym mnie zżera!!!
    • maxine2 Re: apel do palaczek 19.09.04, 21:43
      Gość portalu: ronin napisał(a):
      >mam kolege ktory wrecz bije swoja zone jak zobaczy ja z papierosem.<

      wszelkie skrajności dadzą sie jakoś wytłumaczyć,ale nie w sytuacji, kiedy
      zamiast spokojnej porozmawiac używa się przemocy.

      Gość portalu: ronin napisał(a):
      >mam nadzieje ze sei ze mna zgodzicie ze kobieta i papieros nie pasuja
      do siebie.<

      a ja mam nadzieje, że zgodzisz się ze stwierdzniem: że twój brak empatii i
      głupota nie mogły trafic na lepsze podłoże.
    • Gość: AnaisNin Re: apel do palaczek IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 19.09.04, 22:19
      A do faceta pasują papierosy? Ciekawe...
    • ruda_szczurka Re: apel do palaczek 19.09.04, 22:22
      przeczytałam wszystkie wpisy z uwagą. I te za i te przeciw...
      sie zdenerwowałam i zapaliłam ;P
    • Gość: kalaruszek Re: apel do palaczek IP: *.net.pl 19.09.04, 23:43
      a ja palę bo lubię i może mogłabym rzucić jakby mi mocno zależało (trzy razy
      próbowałam ale nie wyszlo :/ ) ale w życiu bym nie rzuciła palenia ze względu
      na faceta. tylko po to żeby go zdobyć??? bezsens! mam przyjaciela niepalącego
      który ciągle mi powtarza żebym rzuciła w końcu bo to niezdrowe a nie dlatego że
      śmierdze fajkami. dla niego (a w sumie dla siebie) mogłabym to zrobić bo się
      troszczy o moje zdrowie i wcale nie musi się ze mną całować.
      • Gość: toja Re: apel do palaczek IP: *.chello.pl 20.09.04, 00:56
        Poglądy poglądami, wolność wolnością, a prawda jest taka, że palacze to
        śmierdziele - i kobiety i mężczyźni. Śmierdzi z japy, śmierdzą włosy, śmierdzi
        ubranie. Niepalący od razu wyczuje palacza, bo ten po prostu ŚMIERDZI. Capi i
        już. Palacz tego nie czuje i wydaje mu się, że nie jedzie od niego. Ale jedzie
        na odległość.
        • Gość: malina Re: apel do palaczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 11:40
          a moze najlepiej byłoby, zeby palący umawiali się z palącymi, a niepalący z
          niepalącymi - wtedy nie byłoby problemu i narzekań.
    • sweetsusana Re: apel do palaczek 20.09.04, 13:37
      a bujaj sie!
    • tamara779 Re: apel do palaczek 20.09.04, 19:11
      Takie samo pytanie mogłabym zadać facetom, dlaczego tylko do nich zostało
      skieorwane to zapytanie ? Cuchnie od każdego palacza, bez względu na płeć.
      Takie podziały, żeby tylko kobiety nie paliły są typowym przykładem
      szowiznizmu. Nie było się całować z palącą idiotką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka