31.07.13, 21:04
https://images.huffingtonpost.com/2009-11-03-SuicideRiskbyMaritalStatus_8945_image001.jpg

stanowczo rozwody nie służą

Obserwuj wątek
    • gree.nka Re: panom 31.07.13, 21:10
      Hej Hus, ale popatrz jak im do góry to idzie
      • jan_hus_na_stosie2 Re: panom 31.07.13, 21:16
        bo mężczyźni to wrażliwi są ;)

        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 31.07.13, 21:38

          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > bo mężczyźni to wrażliwi są ;)

          Oczywiście że są. To jest bezsprzeczny fakt. Bo mężczyźni nigdy odporności psychicznej nie potrzebowali.
          • rekreativa Re: panom 31.07.13, 21:48
            A wiesz, że napisałeś bardzo mądre spostrzeżenie?
    • maly.jasio od lat tu pisze :) 31.07.13, 21:12
      jan_hus_na_stosie2 napisał:
      > stanowczo rozwody nie służą


      NIE, nie sluza...

      od lat tu pisze - najlepszy model to : zona + kochanka...
      rozwod i zaczynanie tego calego cyrku od poczatku - to bezsens.
      (dla rozsadnego mezczyzny - naturalnie :)
      • aka667 Re: od lat tu pisze :) 31.07.13, 22:40
        Od lat już tylko piszesz, a żona w tym czasie działa
        • loginoftheyear Re: od lat tu pisze :) 01.08.13, 00:11
          tyle ze ona trzyma jezyka za zebami
          • maly.jasio jezeli... 01.08.13, 19:20
            loginoftheyear napisał(a):
            > tyle ze ona trzyma jezyka za zebami

            jezeli bylaby dobra gospodyni, to powinna chyba (trzymac tego jezyka) w szafie ?
            sprawdzilem, ale nic nie ma.
    • wpieniona Re: panom 31.07.13, 21:16
      Półtora faceta se zeszło i wielkie halo.
      • gree.nka Re: panom 31.07.13, 21:17
        ciekawe, czy któraś żona zauważyła, że jej mąż od powłowy jest martwy
        • jan_hus_na_stosie2 Re: panom 31.07.13, 21:19
          gree.nka napisała:

          > ciekawe, czy któraś żona zauważyła, że jej mąż od powłowy jest martwy

          to zależy od której połowy

        • ipsetta Re: panom 31.07.13, 23:53
          Jakim cudem to stwierdziłaś? Ja z tego wykresu nie wiem, ile męża mi "zeszło".
          • gree.nka Re: panom 01.08.13, 17:53
            rachunkiem prawdopodobieństwa
            • ipsetta Re: panom 01.08.13, 19:02
              a z jakiej metody dokładnie?

              ---
              Ahoj
      • maly.jasio ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:19
        wpieniona napisała:
        > Półtora faceta se zeszło i wielkie halo.


        ciesz sie kutwa, ze po dwoch tygodniach mnie odblokowali

        bo byloby tylko 1,0 faceta.
        • wpieniona Re: ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:24
          Ty jesteś te 0,5 umartego?
          • gree.nka Re: ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:26
            wpieniona napisała:

            > Ty jesteś te 0,5 umartego?

            no popatrz w połowie umarty i nie zauważył tego
            • wpieniona Re: ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:28
              Przez dwa tygodnie był żywy, i potem mu coś chyba od połowy obumarło.
              • gree.nka Re: ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:34
                kobieta się cieszy, że nareszcie się usztywnił chłop
                • rekreativa Re: ciesz, sie kutwa... 31.07.13, 21:38
                  :D:D:D
                  To Ci się, greenka, udało!
        • rach.ell Re: ciesz, sie kutwa... 01.08.13, 09:36
          maly.jasio napisał:

          >
          >
          > bo byloby tylko 1,0 faceta.

          skromny jestes, tez sie chwali:)
    • six_a Re: dziękujemy 31.07.13, 21:21
      serdecznie
      i
      życzymy miłej podróży
      • jan_hus_na_stosie2 Re: dziękujemy 31.07.13, 21:22
        a gdzie twoja empatia? :)

        • six_a Re: dziękujemy 31.07.13, 21:33
          przecież napisałam "serdecznie"
          ;)
    • wpieniona Re: panom 31.07.13, 21:27
      A wdowa prawie jak mężatka.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: panom 31.07.13, 21:28
        a wdowiec to lepiej nie mówić

        • wpieniona Re: panom 31.07.13, 21:39
          No... Nieosiągalne osiągi.
    • rekreativa Re: panom 31.07.13, 21:31
      To by się zgadzało z badaniami naukowców, jakoby małżeństwo dobrze robiło mężczyznom na samopoczucie psychiczne.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 31.07.13, 21:40

        rekreativa napisała:

        > To by się zgadzało z badaniami naukowców, jakoby małżeństwo dobrze robiło mężcz
        > yznom na samopoczucie psychiczne.

        Biorąc pod uwagę ile małżeństw kończy się rozwodami, skumulowany efekt ślubu może być dla mężczyzn niekorzystny.

        A co do kobiet - rozwód się nie opłaca. Wypadek mężulka, albo cyjaneczek - to daje pozytywny rezultat :D
    • ipsetta Re: panom 31.07.13, 22:25
      A gdyby tak pomyśleć, czy nie warto byłoby pokazywać i omawiać tego typu wykresy młodzieży na lekcjach wychowawczych lub lekcjach wychowania seksualnego? Dobry pomysł, czy nie?

      ---
      Ahoj
      • ipsetta Re: panom 31.07.13, 23:56
        albo jeszcze lepiej - ma lekcjach matmy, jako przykład z życia wzięty (o ile wykres przedstawia niezafałszowane wyniki).
    • to.niemozliwe Re: panom 31.07.13, 22:38
      Mezczyzni rowniez gorzej znosza samotnosc.
    • akle2 Re: panom 31.07.13, 23:47
      Coś tu rośnie, a jak rośnie, to chyba dobrze.
      A w ogóle to co jest na osi Y?
      • ipsetta Re: panom 01.08.13, 01:13
        stosunek prawdopodobieństw, przypuszczam
    • mila2712 Re: panom 31.07.13, 23:53
      przecież to jasne jak słońce bez kobiety facet nie da sobie rady :P
      i nawet nie zaprzeczaj
    • headvig Re: panom 01.08.13, 07:46
      od dawna wiadomo, że kobiety są bardziej stabilne emocjonalnie :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 01.08.13, 09:41

        headvig napisała:

        > od dawna wiadomo, że kobiety są bardziej stabilne emocjonalnie :)

        Nieprawda. Kobiety i mężczyźni się nie różnią. To społeczeństwo nakłada na mężczyzn takie ciężary że się zabijają/piją/tracą zdrowie psychiczne/itp.
        • six_a Re: panom 01.08.13, 09:49
          nocusz, jeśli to wina społeczeństwa, to ciężary pewnie też nakłada po równo. co prawda mniej kobiet popełnia samobójstwo, ale za to więcej żyje w niedołęstwie na łasce i niełasce tego społeczeństwa.
          • rach.ell Re: panom 01.08.13, 09:53
            six_a napisała:

            > nocusz, jeśli to wina społeczeństwa, to ciężary pewnie też nakłada po równo. co
            > prawda mniej kobiet popełnia samobójstwo, ale za to więcej żyje w niedołęstwie
            > na łasce i niełasce tego społeczeństwa.
            >
            czlowiek to nie wolu, nie musi brac sobie tyle na 'grzbiet', ze pozniej udzwignac nie daje rady a kobieta zyje zwykle na lasce i nielasce mezczyzny, jak mezczyzna mily jest to da sie wytrzymac ale wiekszosc cierpi a wiele przestaje chciec zyc i tyje.
            • six_a Re: panom 01.08.13, 09:57
              ale Ty tak a propos czego o tym tyciu?
              • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:12
                six_a napisała:

                > ale Ty tak a propos czego o tym tyciu?
                >
                tak mi sie powiedzialo bo widze czesto obiety, ktore w jakims stadium malzenstwa nie tylko przestaja dbac o siebie ale pozwalaja swojemu cialu zdegenerowac sie do monstrualnych rozmiarow; zastanawialam sie czy nie jest to jakas forma niecheci do zycia i samoobrona przed kontaktem z mezem bo wiele kobiet nie moze zwyczajnie wygonic meza z sypialni wiec jak chce uniknac seksu to musi swoje cialo mezowi obrzydzic przez tycie albo nie mycie sie, to przyklady.
                >
                • six_a Re: panom 01.08.13, 10:24
                  może w jakichś skrajnych przypadkach. reszta sobie znajdzie kochanka do zadowalania, a nie będzie unikać mydła.
                  • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:30
                    six_a napisała:

                    > może w jakichś skrajnych przypadkach. reszta sobie znajdzie kochanka do zadowal
                    > ania, a nie będzie unikać mydła.
                    >

                    rozejzyj sie wokol, to wiekszosc kobiet bo wyobraz sobie, ze za kazdym razem kiedy maz chce sie bzyknac musisz rozstawic nogi, nawet kiedy juz naprawde nie chcesz; wiele kobiet na serio bierze ten kawalek w przysiedze malzenskiej o wypelnianiu malzenskich powinnosci i sadza, ze nie moga mezowi odmowic a mezczyzni czesto tez zyja w blednym przekonaniu ze maja prawo do ciala zony i wtedy kobieta zaczyna tyc i nie podmywa sie przed pojsciem do lozka:)
                    • loginoftheyear Re: panom 01.08.13, 10:36
                      a fuj, straszne rzeczy tu z rana opowiadasz, az rzesy wypadaja
                      chyba przestane czytac forum przy sniadaniu
                      • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:39
                        loginoftheyear napisał(a):

                        > a fuj, straszne rzeczy tu z rana opowiadasz, az rzesy wypadaja
                        > chyba przestane czytac forum przy sniadaniu

                        taki humor mam przed pierwsza kawa.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 01.08.13, 10:36
                      Serio wierzysz że taka fizyczna wrogość w małżeństwach to norma?

                      Moim zdaniem chodzi o to że w obecnym świecie aby utrzymać gibką linię trzeba dwóch rzeczy
                      a) woli, chęci
                      b) czasu.
                      Dużo pracy, plus prace domowe zabiją i jedno i drugie.
                      Gdyby chociaż praca była fizyczna i absorbowała całe ciało - to kalorie by się spalały. Ale niestety, ponieważ w większości aż tak ciałem nie pracujemy, tylko głową, to trzeba je spalać aktywnie po godzinach. A na to często i czasu i woli brak.

                      A poza tym - współczesna dieta jest tucząca. Ostatnio w sieci pojawiły się świetne zdjęcia "US z lat 70". I WSZYSTKIE dzieci, i cała młodzież jest tam szczupła czy wręcz chuda.
                      • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:42
                        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                        moze w mlodszym pokoleniu i jest wieksza asertywnosc u kobiet ale jak posluchasz starszych sasiadek to sie zdziwisz, to takie ponizajace dla kobiety, mnie zlosc ogarnia i na te kobiety i na mezczyzn.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 01.08.13, 10:47

                          rach.ell napisała:

                          > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
                          >
                          > moze w mlodszym pokoleniu i jest wieksza asertywnosc u kobiet ale jak posluchas
                          > z starszych sasiadek to sie zdziwisz, to takie ponizajace dla kobiety, mnie zlo
                          > sc ogarnia i na te kobiety i na mezczyzn.

                          Ale co dokładnie jest poniżające, bo nie łapię?
                          • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:55
                            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                            > Ale co dokładnie jest poniżające, bo nie łapię?

                            to dobrze, ze nie lapiesz; jesli mlode pokolenie nie zna tego problemu, mnie napawa to optymizmem:)
                            ps ponizajace i mogace doprowadzic do samobojstwa jest przekonanie, ze jako zona musisz dac mezczyznie zaspakajac sie na tobie, ze masz taki obowiazek.
                      • rekreativa Re: panom 01.08.13, 15:49
                        " A poza tym - współczesna dieta jest tucząca. Ostatnio w sieci pojawiły się świe
                        > tne zdjęcia "US z lat 70". I WSZYSTKIE dzieci, i cała młodzież jest tam szczupł
                        > a czy wręcz chuda. "

                        Moja mamusia opowiadała, że jak ciotka przysyłała paczki z Ameryki, to wszystkie sukienki były za ciasne w talii :)
                        A ja się zastanawiam, dlaczego właściwie wtedy Amerykanie byli tacvy zgrabni, a dziś są ogrom,ni?
                        Przecież fast food to nie jest nowy wynalazek. Pierwszą restaurację McDonalda otwarto w USA w 1940 roku. Więc to chyba nie tyle rodzaj jedzenia, co skład (wtedy nie pchano do kurczaków hormonów i antybiotyków) oraz absolutny brak aktywności fizycznej współczesnych dzieciaków.
                        • rach.ell Re: panom 01.08.13, 16:45
                          rekreativa napisała:

                          absolutny brak aktywno
                          > ści fizycznej współczesnych dzieciaków.

                          mnie to zawsze zastanawialo, bo wydawalo mi sie ze z zamoznoscia idzie w parze dostep do roznych form sportu, rekreacji i wiecej wolnego czasu czyli warunki idealne do dbania o zdrowie, kondycje a w Ameryce nawet do czytania ksiazek (to z ksiazkami to juz zart:) a w praktyce jest inaczej, ludzie zamiast isc i np. poplywac zra hamburgery, nawet jesli do fastfooda jest dalej niz na plywalnie a mniejszy basen masz za domem, dziwnie jakos:)
                    • six_a Re: panom 01.08.13, 10:42
                      >rozejzyj sie wokol,

                      sory, nie mam wglądu w łóżka innych obywateli. a tycie na pewno nie jest wynikiem wyłącznie obrzydzenia do, jak to ładnie określiłaś, "rozstawiania nóg".
                      • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:49
                        six_a napisała:

                        > >rozejzyj sie wokol,
                        >
                        > sory, nie mam wglądu w łóżka innych obywateli. a tycie na pewno nie jest wyniki
                        > em wyłącznie obrzydzenia do, jak to ładnie określiłaś, "rozstawiania nóg".
                        >

                        ja wgladu tez nie mam ale czytajac fk przypominaja mi sie rozmowy kobiet z dawnej pracy i jak ich sluchalam kiedy opowiadaly bez skrepowania o intymnych szczegolach pozycia to mi sie rzygac chcialo a zaczynalo sie zwyklo od 'zartu' ze jest niewyspana bo mezowi sie zachcialo. Jak w ogole mozna kochac sie jak sie nie ma na to ochoty? czy mezczyzni naprawde sa tacy, ze nie da sie z nimi zwyczajnie porozmawiac i powiedziec ze sie woli akurat isc spac?
                        • rach.ell Re: panom 01.08.13, 10:52

                          i przypominam sobie dyskusje w mediach na temat powinnosci malzenskich, w ktorej wyszlo ze wiele kobiet nie rozumie co to jest gwalt w malzenstwie bo wiele kobiet uwaza ze mezczyzna ma prawo wziasc w malzenstwie zawsze, ze kobieta nie moze odmowic, i to jest faktycznie obrzydliwe.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: panom 01.08.13, 10:01

            six_a napisała:

            > nocusz, jeśli to wina społeczeństwa, to ciężary pewnie też nakłada po równo. co
            > prawda mniej kobiet popełnia samobójstwo, ale za to więcej żyje w niedołęstwie
            > na łasce i niełasce tego społeczeństwa.
            >

            Ale żyją.
            Panie na FF dokładnie mi wytłumaczyły że kobiety i mężczyźni się psychicznie nie różnią, mają takie same potencjały i predyspozycje.
            Ergo, jeśli mężczyźni się zabijają/zapijają/chorują to znaczy że społeczeństwo do tego doprowadza.
            Nie ma innej odpowiedzi, prawda? :D :D

            No, chyba że uznać że jednak się różnimy, i tak jak napisałem na początku, ponieważ przetrwanie wszystkich mężczyzn nie jest istotne dla przetrwania gatunku czy nawet grupy społecznej, mężczyźni mogą się załamywać pod wpływem długotrwałego stresu.
            Kobiety MUSZĄ to przetrwać.
            Zresztą z tej konieczności przetrwania bierze się np. syndrom sztokholmski. To jest właśnie kobieca pierwotna strategia przetrwania.
            • six_a Re: panom 01.08.13, 10:25
              > Panie na FF dokładnie mi wytłumaczyły że kobiety i mężczyźni się psychicznie ni
              > e różnią, mają takie same potencjały i predyspozycje.
              aaaaaha, to nie wiedziałam:)
            • rekreativa Re: panom 01.08.13, 15:40
              Mówiąc między nami to ten wykres odbiega nieco od opracowań, jakie czytałam o samobójstwach.
              Z tego, co czytałam, liczba udanych samobójstw rośnie u obu płci powyżej 55 lat. Po prostu ludzie starsi jeśli biorą ten przysłowiowy sznur to po to, by się zabić, a nie zwrócić uwagę otoczenia (jak to często bywa u nastolatków). Różnica w liczbie samobójstw wynika też z wybieranego sposobu pozbawienia się życia. Kobiety wybierają sposoby mniej brutalne, piguły, podcięcie żył, gaz. Umieranie tymi metodami trwa trochę czasu, więc większe prawdopodobieństwo, że ktoś delikwentkę znajdzie i odratuje, Po drugie nie są to metody precyzyjne: osoba niekształcona medycznie może źle ocenić ilość tabletek potrzebnych do otrucia się, albo przetnie nadgarstki za płytko. W efekcie straci przytomność, lecz nie umrze.
              Faceci się wieszają czy rzucają pod pociąg. No raczej małe prawdopodobieństwo, by ktoś przeżył czołowe zderzenie z lokomotywą. Do tego śmierć następuje natychmiast.

              Jest też kwestia psychiczna, ale nie tyle odporność, co jednotorowość myślenia u facetów. Kobiety, że tak powiem, trzymają więcej srok za ogon, więcej myśli, więcej opcji, więcej rozwiązań, podczas gdy facet widzi jedną drogę. Jak mu ktoś tę drogę zablokuje, to jest koniec. On już nie widzi wyjścia z sytuacji poza tym ostatecznym.
              • tymon99 Re: panom 01.08.13, 17:30
                z tą natychmiastową śmiercią przez powieszenie to bym się tak nie rozpędzał.
                • rekreativa Re: panom 01.08.13, 17:54
                  Powieszenie na sznurze/kablu z wykopaniem spod siebie stołka, tak że ciało całym ciężarem zwiśnie powoduje przerwanie rdzenia kręgowego i śmierć natychmiastową. Oczywiście trzeba sobie dobrać odpowiednio długi ten sznur i zrobić fachową pętlę, inaczej rdzeń zostanie nieuszkodzony i delikwent może fikać przez kwadrans.
                  Jeśli ktoś się podwiesi na klamce, to przydusi tętnice szyjne i odetnie dopływ krwi do mózgu, wtedy po ok. 10 sekundach straci przytomność, a śmierć przyjdzie w ciągu kilku minut.
                  • rach.ell Re: panom 01.08.13, 18:21
                    loginoftheyear napisal/a ze przestanie moje wpisy czytac przy sniadaniu...ja twoje przestane czytac przy kolacji bo mi tez rzesy wypadaja od tego:D
                    • rekreativa Re: panom 01.08.13, 18:25
                      Ciesz się, że rzęsy, a nie zęby :D
                  • tymon99 Re: panom 01.08.13, 18:26
                    to wysoki stołek trzeba by mieć. i wysokie mieszkanie, żeby stołek wraz z wieszającą się osobą pomieścić.
                    en.wikipedia.org/wiki/Official_Table_of_Drops
                    • rekreativa Re: panom 01.08.13, 18:29
                      Można też pójść do lasu z drabiną...
                      • rekreativa Re: panom 01.08.13, 18:30
                        Albo tak jak mój sąsiad, przypiąć sznur do prętów balkonowych.
                      • tymon99 Re: panom 01.08.13, 19:37
                        jejku, w którym to filmie było o wyższości grabu nad innymi gatunkami drzew?
                        • rekreativa Re: panom 01.08.13, 19:43
                          Hmm, tego nie kojarzę.
                          • tymon99 Re: panom 01.08.13, 23:06
                            film nazywał się "pograbek". bohater tytułowy spotkał człowieka, co właśnie szedł się wieszać, i tak sobie rozmawiali. że grab sztywny, a brzoza za bardzo się ugina. i jak się listonosz na brzozie powiesił, to zanim go znaleźli, lisy mu nogi do kolan zeżarły.
                            • rekreativa Re: panom 02.08.13, 11:46
                              To chyba sobie obejrzę :)
                              Moje klimaty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka