Dodaj do ulubionych

stołujecie się u rodziców

09.09.13, 12:26
codziennie czy sami gotujecie obiady ?
Ostatnio zauważyłam nowy "trend" chyba zresztą sama nie wiem jak to nazwać ale mniejsza z tym nie o nazewnictwo chodzi a o sposób na życie (?)
Młodzi ludzie którzy mają warunki: pod względem dość dużego mieszkania oraz warunki finansowe nie gotują codziennie obiadów tylko jeżdżą do rodziców na obiad lub dzielą się jedno idzie do swoich rodziców drugie do swoich . Byłam ogromnie zdziwiona takim zachowaniem . Rozumiem "piękna" żona jak i piękna miska jeść nie daje ale z 5 letnim stażem małżeńskim można byłoby się już nauczyć jakoś gotować ;) A jak jest u Was ?
Obserwuj wątek
    • x.i Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 12:44
      Jadamy czasem u mamy bo mieszka sama i bardzo lubi dla nas gotować. Zresztą lubimy ten klimat rozmowy przy jedzeniu, bez pośpiechu.

      Kuchnię mam ogromną, na zakupy też nas stać. Mam nadzieję że wśród moich znajomych nie ma ludzi robiących aferę z tego gdzie i z kim jadam obiad.

      Ps: mimo kilkuletniego stażu nadal jestem wystarczająco piękna żeby nie musieć gotować codziennie dwóch dań;)
      • eat.clitoristwood Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 12:58
        x.i napisała:
        > Ps: mimo kilkuletniego stażu nadal jestem wystarczająco piękna żeby nie musieć
        > gotować codziennie dwóch dań;)

        ???
        • six_a Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:02
          no co, gotują tylko brzydkie, nie wiedziałeś?
          jest taka możliwość.
          • eat.clitoristwood Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:11
            six_a napisała:
            > no co, gotują tylko brzydkie, nie wiedziałeś?
            > jest taka możliwość.

            Nie, Ty na pewno gotujesz. ;)
        • x.i Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:09
          eat.clitoristwood napisał:

          > x.i napisała:
          > > Ps: mimo kilkuletniego stażu nadal jestem wystarczająco piękna żeby nie m
          > usieć
          > > gotować codziennie dwóch dań;)
          >
          > ???

          To tzw. ironia, w odpowiedzi na fragment postu założycielskiego o pięknej misce.
          • eat.clitoristwood Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 15:39
            x.i napisała:
            > To tzw. ironia, w odpowiedzi na fragment postu założycielskiego o pięknej misce

            Aaaaa, oczywiście nie doczytałem wpisu do końca, stąd nie miałem pojęcia, do czego się odniosłaś.
    • mojemieszkanie24 Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:04
      raz na jakiś czas, zapraszamy też do siebie
    • czarnakrowawkropkibordoo Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:10
      Zaraz. Skąd ci się ta "piękna żona" wzięła? Przy założeniu, że oboje pracują - i nie mają dzieci, które potrafią skomplikować układ - to czemu piękna czy brzydka żona miałaby się poczuwać do wydawania obiadów bardziej niż piękny czy brzydki mąż? Niektórzy może wychodzą z założenia, iż nie warto się, nomen omen, użerać ustalając powyższe, łatwiej pójść do restauracji czy do rodziców przy okazji pielęgnując międzypokoleniowe więzi :)
      PS. U mnie ustalany jest grafik kuchenny, gotujemy średnio po 2 razy w tygodniu albo co drugi tydzień, w piątki jadamy "na mieście". W weekendy gotujemy razem, jak nam się chce. Albo jedziemy do rodziców (jeśli nas zaproszą), albo zamawiamy, albo znów na mieście. Zależy też od aktualnej sytuacji finansowej i innych takich. Ale żeby w dzisiejszych czasach żonę do miski przyrównać, to pojechałaś ;P
      • facet_on_line Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 15:15
        >Ale żeby w dzisiejszych czasach żonę do miski przyrównać, to pojechałaś ;P

        wydaje mi się ,ze to raczej była przenośnia której po prostu nie zrozumiałaś
        kiedyś się mówiło "piękna miska jeść nie daje " jakoś tak to szło ..
        • czarnakrowawkropkibordoo Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 15:38
          Trzeba się bardzo postarać, żeby nie zrozumieć, ale tobie się chyba udało.
    • akle2 Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 13:18
      Może nie lubią gotować?
      Może tak wychodzi taniej i dzięki temu mogą np odłożyć na pralkę?
    • alpepe Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 14:44
      lata temu jedździłam z rodzicami na wczasy świąteczne. Zwykle była tam też starsza para z pudelkiem. Ona, kobieta o niegdyś wielkiej urodzie, on na pewno był też w młodości niesamowicie atrakcyjnym mężczyzną. Moja mama znała ich z pracy, bo to był ośrodek firmowy. Każdego dnia, łącznie z sobotami i niedzielami, stołowali się w firmowej stołówce, produkcja była na okrągło, więc i stołówka była codziennie otwarta.
    • ursyda Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 15:29
      Teraz rodziców mam daleko ale jak byłam blisko to na codzienne obiady nie chodziłam. Niektórzy mają tendencje do traktowania swoich rodziców jak służbę: pójdę do mamy, ona i tak nie ma co robić a i tak gotuje, więc tych dwóch osób więcej nie odczuje i jeszcze będzie przeszczęśliwa, że nie musi jeść sama. Tymczasem koszty jej wzrastają o 100% o czym niewielu chce wiedzieć i wcale o tym nie myśli.
      • lenka.magdalenka Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 16:58
        >Tymczasem koszty jej wzrastają o 100% o czym niewielu chce wiedzieć i wcale o tym nie myś
        > li.

        też właśnie o tym pomyślałam
        a co do głównego postu to owszem czasami w weekend kiedy rodzice zaproszą na obiad to owszem jadamy u nich , w tygodniu to raczej u siebie
    • wez_sie obiady to nie 09.09.13, 16:08
      obiady to nie, ale pranie zawsze zanosze do mamy, bo babcia miesza kolory
    • mocno.zdziwiona Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 16:52
      Rodziców mam bardzo daleko, ale teściowa mieszka w tym samym mieście. Wpadam do niej na obiad raz lub dwa razy w tygodniu i często biorę na wynos. Ona nigdy się nie nauczyła gotować dla ich dwojga, zawsze gotuje dla całej rodziny i chyba przykro jej jak nie bierzemy / nie jemy. Więc nie codziennie, ale ze 2 obiady w tygodniu zwykłam od niej mieć :)
    • gree.nka żartujesz? prawda?:)) 09.09.13, 18:10
      jeśli nie, to Boże chroń nas przed takimi partnerami :/
    • wodnapani Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 18:21
      Nie, czasem wpadam do mamy przy okazji pracy ale nieraz sama tam gotuję albo robię kanapki.
      Większość obiadów jem u siebie w domu, ugotowane przeze mnie albo przez faceta oraz na mieście.
    • mila2712 Re: stołujecie się u rodziców 09.09.13, 19:56
      Nie
      mamy swój dom i tam się stołujemy

    • dariamari Re: stołujecie się u rodziców 10.09.13, 11:11
      Są takie osobniki. Wynika to z nieodpępowienia. Np matka nie chce miec innego życia i nie chce by dzieci były samodzielne, więc woli im gotowac obiady i dzieki temu miec ich przy sobie, niż by miała znaleźć dla siebie inne zainteresowania a dzieciom pozwalać żyć jak chcą. Wynika to częsciowo ze strachu, że tak sa wychowane, iz jak nie będą musiały matki odwiedzić i miec w tym interes - to same z siebie nie pomyślą żeby odwiedzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka