Dodaj do ulubionych

Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślubem!

IP: 62.233.236.* 11.08.04, 11:42
Kobietki, ciągle narzekacie na swoich mężów, że są tacy, czy owacy. Np. cytat
pani "mooki" z jej postu:
"A on: że jestem coraz głupsza, grubsza, ciotowata, leniwa, beznadziejna, że
odciągam Go od rodziny, pracy, sportu, że zle wychwuję dzieci, że nie
sprzątam, że źle prowadze samochód, jestem tępa itd.itd."

Pytam się Was, czy oni przed ślubem tak dobrze udawali kochających, słodkich
i miłych panów, czy może to były Wasze pobożne życzenia? Czy myślałyście, że
się zmienią po ślubie? Czy nie widziałyście jacy są? Czy miłość jest aż tak
ślepa? Czy może myliłyście chamstwo z męskością, jak to mądrze napisała
kiedyś jedna pani i teraz w normalnym życiu wychodzi Wam to bokiem?

Wiem, że partner to nie kiełbasa, nie powąchasz i niektóre rzeczy wychodzą po
ślubie, ale czy aż tak musi być zle, czy przed ślubem pewne cechy charakteru
nie ujawniają się? Ludzie (panowie i panie), miejcie przed ślubem oczy
szeroko otwarte, żebyście nie musieli ich przymykać po ślubie!!

Postawiłem same pytania, ale znam wielu facetów kochających swoje żony,
mówiących im o tym, a tu taki czarny obraz. Choć często bywa, że Ci kochający
i starający się mężczyźni sa nie doceniani przez swoje małżonki. Też pytanie
gdzie mieli oczy? Tyle fajnych dziewczyn na nich czekało.
Obserwuj wątek
    • mha1 Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 11.08.04, 11:51
      po prostu miłość jest ślepa
      • grogreg bo sie dotrzec trzeba. 11.08.04, 13:07
        Ja z ma luba juz prawie rok mieszkamy razem i dowiadujemy sie sporo o sobie.
        Problem w tym, ze ona jest jak zawsze - czyli wspaniala. A u siebie zaczynam
        odrywac pewne zagwozdki.
        No,nic trzeba bedzie popracowac nad soba.
    • sweetytweety Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 11.08.04, 13:11
      Oj potrafią czasami udawać i grać jak najlepsi aktorzy... I zostaje tylko
      dylemat - rozwód, czy męka przez całe życie...
    • Gość: kotka Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:18
      Mój mąż powiedział mi coś takiego...nie dokarmia się złowionych rybek...niby w
      żartach niby na poważnie, ale coś w tym jest. Kobietę spragnioną miłości bardzo
      łatwo uwieść i to przeważnie słowami ...tylko że , no właśnie nie dokarmioa się
      złowionych rybek. Facet , który się starał jak ma już to co chcę czyli
      najczęściej jest to kobieta która została już zapłodniona , przywiązała się do
      niego , zależy jej na nim...pokazuje swoje prawdziwe ja. A ona tęskni do tych
      miłych słowek , do tego by czuć się tak jak dawniej , nie wie co się stało...no
      ale właśnie...o tych rybkach
      pozdrawiam
      • weronikarb Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 11.08.04, 13:36
        Kotka nic dodac nic ująć :-)
        • mookkie TO JA MOOKKIE 11.08.04, 14:16
          ZOSTAŁAM WYRWANA DO TABLICY :
          krótko byłam przed ślubem z moim mężem coś około roku , był zaprzeczeniem
          wszystkich facetów jakich w otoczeniu miałam , a szczególnie był
          przeciwieństwem mojego ojca , którego z całego serca nienawidziłam . Pewnie
          dlatego mi zawrócił w głowie. Ja też byłam inna niż te które znał, ale to inna
          historia , byłam samodzielna, asertywna , nie obrazałam się , nie miałam
          kaprysów , wspierałam w sporcie i w nauce , nie narzucałam się , nie
          manipulowałam . Jak " wpadliśmy " to ja zdecydowałam , ze nie czas ani
          okliczności , on nie protestował.TO SKAZA NA CAŁE ŻYCIE. Wtedy nie
          przewidziałam , ze od teraz będę dzielić życie na"PRZED" I na "PO TYM"
          "TO" było 7 marca naście lat wstecz.Około 10 , 11 stwierdziłam , ze to znak , i
          raczej nie dla mnie.... Wtedy tak się tym przejął , że zdał sobie sprawę , ze
          podobno jestem najwazniejsza i na całe życie . OŚWIADCZYŁ MI SIĘ . 31 MAJA był
          ślub. Minęło już tyle lat. My nie zmieniliśmy się , on mnie tak ukształtował ,
          jemu taka imponowałam , teraz cała moja asretywność mu przeszkadza , zrzucił na
          mnie całą odpowiedzialność bo sam ma protezę , życiową , zawsze stoi z boku ,
          bo jakby co , to będzie na mnie nie na niego , nic go nie interesuje , bo wie ,
          ze i tak wszystko załatwię , zrobię , pokonam wszystkie trudności , nawet , to
          że mnie zdradził i zkim , zrzucił na mnie . A teraz hit : WIECIE CO POWIEDZIAŁ
          JAK ZARZUCIŁAM MU , ZE NAJBARDZIEJ NIENAWIDZĘ GO ZA TO , ZE NIE SZANUJE MATKI
          SWOICH DZIECI , POWIEDZIIAŁ ,ZE Z FAKTEM PRZYJŚCIA DZIECI NA ŚWIAT NIE MA
          NIC WSPÓLNEGO !!!! DOBRE CO ?
      • tomasdyg Re: kotka -Dziewczyny!.... -rybki i progenitura 12.08.04, 10:07
        Gość portalu: kotka napisała:
        "Facet , który się starał jak ma już to co chcę czyli najczęściej jest to
        kobieta która została już zapłodniona....."

        -Zbyt uogólniasz, fetyszyzując aspekt przedłużenie progenitury, zwłaszcza
        zaś odnosząc go jedynie do mężczyzn. Niestety, sięga po niego wiele młodych
        kobiet dążących do małżeństwa "na siłę" i już, bo: czas, koleżanki są już
        zamężne, bo presja rodziny, bo.... itd., itd. Takie związki "z przymusu" nie
        rokują dobrze na przyszłość.
        Bywają związki -i to wcale nie tak nieliczne- w których posiadanie dzieci nie
        jest sprawą najważniejszą. W tym w którym jestem- w ogóle nie życzymy sobie
        tego. Jesteśmy razem, dla siebie, bo nam z sobą dobrze, bo się rozumiemy i....
        staramy zrozumieć w tym w czym się różnimy, nawet zasadniczo. Argument o łowach
        też śliczny, ale......, no właśnie do tego trzeba dwojga tj. rybaka i rybki,
        która chce być złowiona ;-))
        A tak naprawdę to do wspólnego życia trzeba dojrzeć, niestety na ogół
        dojrzewamy ucząc się na błędach, najczęściej na własnych.

        Pozdrawiam

        • Gość: kotka Re: kotka -Dziewczyny!.... -rybki i progenitura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 10:30
          Od każdej reguły są wyjątki:)) Wszystko to ładne i znane prawdy co
          napisałeś...trzeba się starać , dbać o siebie, nauczyć się tolerować swoje wady
          i.t.p. Tylko...może znowu uogólniam:))... faceci po 10 latach małżeństwa robią
          się nie wiem czy leniwi czy zwyczajnie nie rozumieją ...kobieta chce się czuc
          kochana , piękna , potrzebna i takie tam bzdety. Najczęściej nieporozumienia
          powstają w naszej głowie:)) niedomówienia , robienie na złośc , tylko że gdzieś
          jest przyczyna dlaczego tak się zaczęło dziać. I wtedy zaczynają się wyrzuty że
          kiedyś byłeś inny. Uniknąć tego można przez rozmowę a wierz mi panowie po
          jakimś czasie NIE CHCĄ JUŻ GADAĆ. Można by pisać ale czy to ma sens:)) Naprawdę
          uważam że starając się i dbając o siebie nawzajem można żyć długo i szczęśliwie
          w cudownym związku. I tak samo jestem przekonana że to panowie częściej pierwsi
          dopuszczają do zaniedbania a później to już z górki i czasami jest już za późno
          gdy przyjdzie opamiętanie żeby było co ratować. Właśnie wstałam więc może to co
          napisałam jest bardzo chaotyczne:)))
          pozdrawiam
    • sonnja1 A mnie sie wydaje... 11.08.04, 14:04
      ...ze dziewczyny tak strasznie chca wyjsc za maz ze nic albo prawie nic nie
      jest ich w stanie powstrzymac. Nawet jesli klarownie widza wady spieszno im do
      oltarza i wychodza za maz, za przeproszeniem, za pierwszego lepszego ktory sie
      nawinie, w obawie ze nastepny juz sie nie zdarzy. Szczerze mowiac moj kolega,
      gdysmy mieli po okolo 20 lat, tak to ujal: te najbrzydsze i najnudniejsze
      dziewczyny wychodza najwczesniej za maz.
    • kopov A co z nogami, też szeroko?:))))))) n/t 11.08.04, 14:08

      • Gość: majka do mookie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 14:20
        Czemu z nim jestes???
        No czemu???

        Odejdz od niego!
        • kopov majka to TY?:))))) 11.08.04, 14:26

    • doratela Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 11.08.04, 14:23
      moim zdaniem to da sie prosto wytlumaczyc: ludzie sie zmieniaja, pod wpływem
      roznych doswiadczen "po drodze" okazuje sie ze zmieniamy podejscie, punkt
      widzenia, zaczyna nam sie podobac cos innego, stajemy sie bardziej/mniej
      krytyczni itp.
      Mlodzi ludzie pobierajac sie, w wiekszosci przypadkow sa zakochani, wpatrzeni w
      siebie, a to sprawia ze widzimy mniej "kantów', bo:
      a) jestesmy zakochani
      b) druga strona stara sie przypodobac ukochanej/ukochanemu

      ...a potem gdy zaczyna sie "zwykle" zycie, problemy dnia codziennego,
      mimowolnie przestajemy sie juz starac zabiegac o nia/niego bo juz jest zdobyty.

      tazke to nie jest tak latwo przed slubem po prostu otworzyc szerzej oczy i
      przewidziec jaki on/ona bedzie za 10-15 lat

      kazdy wybor w zyciu obciazony jest pewnym ryzykiem
      pozdr
      • mookkie Do Majki 11.08.04, 14:30
        Wiesz gdzieś rzuciłam wątek czy aby go nie zostawić , męża oczywiście ...Gdyby
        wtedy były takie fora ....kochana co ja w zyciu przeszłam ... szkoda gadać :
        głupia się okazłam do kwadratu tak chciałam ratować związek , ze wszystkie
        pieniądze wpakowałam w ten układ , teraz po latach okazało się , ze mój mąż to
        straszny materialista, i tylko mu kasa w głowie ..no a ja , cóż mam juz swoje
        lata i przyzwyczaiłam się do pewnych standartów i mamay dzieci ( dwoje) i liczę
        na to , ze może on podejmie w końcu męską decyzje i da mi święty spokój. Tak to
        czasami w tych małych rozumkach siedzi ...
      • serendepity Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 12.08.04, 09:10
        No to juz wiadomo dlaczego malzenstwa z rozsadku maja wieksze szanse na
        przetrwanie, bo panstwo mlodzi nie maja klapek na oczach.

        Serendepity.
    • mantha Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 11.08.04, 15:13
      Miej oczy szeroko otwarte przed slubem a po slubie - przymkniete :-)
      • Gość: majka Re: do mookkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 15:23
        troche wiem o czym mowisz bo u mnie mimo ze slubu nie bylo i dzieci niet i
        latwiej sie rozwiazac - i tez juz troche przeszlam a wszystkie znaki na niebie
        i ziemi wskazuja na to ze o niebo lepiej bedzie bez niego - to cos mnie trzyma -
        troche przyzyczyajenie, troche - te pare dobrych rzeczy ktore sie jescze
        przypadkiem zachowaly, troche moze idiotycznej nadziei ze skoro kidys sie
        kochalismy to moze to wroci.....
        Ja nawet chyba juz w to nie wierze ale to jest silniejsze niz rozsadek....
        Kazdego dnia zycze sobie zebym znalazla w sobie sile na ta ostateczna ale na
        pewno sluszna decyzje... I wiem ze znajde, mam nadzieje ze nie bedzie wtedy za
        pozno!!
        I TOBIE TEGO ZYCZE!!

        Potem jak juz sytuacja wroci do normy - bedziesz zalowac ze zrobilas to tak
        pozno!!

        Pozdrawiam
    • Gość: Gala Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu IP: *.pixs.philips.com 12.08.04, 11:24
      masz rację, dziewczyny są bardzo głupie! ja taki okres głupoty też już
      przeżyłam, byłam z "fantastycznym" facetem, który mnie zabajerował tuż po innym
      związku. Byłam dla niego tzw. "dobrą partią", starał się dopóki nie
      wylądowaliśmy w łóżku! jakie to banalne! hahahaha - śmiać mi się chce z tego
      dzisiaj, ale tak niestety było! później wielki pan biznesmen - tłumaczył się
      wiecznie zmęczeniem, pracą itd. - nawet nie znalazł w sobie siły żeby mnie
      laskawie powiadomić, ze zrywa, umówił się ze mną na "poważną rozmowę" (której
      domagałam się ja), wystawił mnie i... zniknął z powierzchni ziemi zmieniając
      numer komórki! a ja naiwna przez miesiąc myślałam, że coś mu się stało,
      wydzwaniałam po jego znajomych! aż w końcu zobaczyłam go z inną... wtedy
      otrzeźwiałam i na pewno drugi raz nie dam się tak nabrać! Potrafiłam sama przed
      sobą go tłumaczyć: taki zajęty, taki zmęczony, taki rodzinny (ponoć pomagał
      mamusi)... ale z takiej głupoty można się wyleczyć, dziś już wiem, że od
      początku trzeba ustalić jasne zasady w zwiazku: nie lubię tego i tego, nie
      akceptuję, gdy zrobisz coś tam i być konsekwentnym!! Teraz czekam na miłość i
      zrozumienie, a nie zauroczenie, którego finał był dla mnie nieciekawy -
      załamanie nerwowe!!
      • Gość: banderas Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu IP: *.pwpw.pl / 217.17.44.* 12.08.04, 12:46
        Niektóre chłopy potrafią dobrze się maskować przed ślubem - np. drugi mąż cioci
        przed ślubem "wspaniały" (bo taka kultura, dobre zarobki itp., chyba ją
        zwłaszcza zaślepiło to ostatnie), po ślubie pełna kultura na pokaz, tragiczny
        cham i prostak w domu, w dodatku exhibicjonista - jak jakiś gość nieopatrznie
        wszedł do łazienki u niego w domu - potrafił biec do niego z wyciągniętą rączką
        cały goły, łącznie z gołym "atrybutem". Do tej pory umie się dobrze maskować,
        kto go nie zna, myśli że taki równy i fajny, a to horror chodzący. Ciocia się
        nie rozwiodła, bo (jak sama stwierdziła), nie będzie się rozwodzić 2gi raz, a
        poza tym gdzie miała pójść z 2ką małych dzieci ? I gdzie tu sens i logika w tym
        wszystkim ?
    • saana Re: Dziewczyny! Oczy szeroko otwarte... przed ślu 12.08.04, 16:01
      swieta prawda ,pomyslcie ile razy byscie ogladaly mieszkanie ktore mialybyscie
      kupic, drogi ciuch, nawet sie przymierza po pare razy a taka decyzje na cale
      zycie....przynajmniej kiedys to matka taka pannice bronila przed glupstwem a
      teraz to nikt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka