Dodaj do ulubionych

problem wakacyjno weekendowy ?

16.08.04, 12:02
Sama nie wiem czy to rzeczywiście problem. Mój mąż pali trawkę. Twierdzi, ze
traktuje to jako uzywkę taką samą jak kawa czy piwo. Na wódkę w ogóle nie
spogląda i z zasady, a raczej z niechęci nie upija się nigdy.Jego popalanie
wiaże sie najczęściej ze spotkaniami w gronie znajomych lub z wolnym czasem
typu wakacje. Własnie jesteśmy po powrocie z takich wakacji, na których to
moja znajoma próbowała zwrócić mi uwagę, że to niedopuszczalne by facet w
wieku 31 lat, ojciec i mąż pozwalał sobie na takie "używki". Przyznaję, że
niekiedy nawet prowadzi samochód pod wpływem THC, a jednak nigdy nie
zauważyłam, by jego zachowanie odbiegało od normy, szczególnie w kierunku
jakichs niebezpiecznych akcji. Moim zdaniem wolę faceta po thc niż
zbomblowanego piwskiem lub wódą, kołyszacego się, syfiacego i bełkoczącego.
Sama tez kiedys miałam z tym kontakt, ale odkąd jestem mamą nie odważam się,
ale to moja decyzja. Co zrobiłybyście na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: problem wakacyjno weekendowy ? 16.08.04, 12:15
      Przyznam, że mnie by przeszkadzało ale ja mam generalnie fioła na punkcie
      uzależnień od używek.
      Samochód prowadzi? No comments, może kiedyś go złapią. Policja chyba nie jest
      zbyt wyrozumiała i wsio rowno czym się ktoś zaprawił.
      Twój mąż, Twoje życie, pytanie czy Tobie przeszkadza jego palenie.
      • finlandia30 Re: problem wakacyjno weekendowy ? 16.08.04, 12:34
        A potrafisz odróznić uzaleznienie od uzywki od nie-uzaleznienia, a mimo to
        uzywania. Wyjaśnij po swojemu.
        • triss_merigold6 Re: problem wakacyjno weekendowy ? 16.08.04, 12:52
          Potrafię ale w przypadku alkoholizmu, z dragami nie miałam nigdy do czynienia.
          (te parę razy w liceum kiedy do jednego skręta ustawiała się kolejka na
          balkonie to chyba się nie liczy.:))
          To zależy od częstotliwości, od tego czy ktoś potrafi odmówić, czy relaks
          (spędzanie wolnego czasu) jest niezmiennie powiązane z daną używką. Po ludzku:
          jeśli ktoś czeka na weekend żeby móc się upić to jest uzależniony
          prawdopodobnie, jeśli zaś napije się alkoholu ponieważ akurat w weekend trafiła
          się sympatyczna impreza to nie.
          Mętne to co piszę ale raczej intuicyjnie można wyczuć kiedy zaczyna się problem.
    • Gość: meg Re: problem wakacyjno weekendowy ? IP: 195.205.38.* 16.08.04, 12:30
      mi by to zajebiscie przeszkadzało

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka