Dodaj do ulubionych

asystentki, sekretarki

IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 21:43
w jednym z wątków, samotnej - fantastycznej- kokieteryjnej znalazłam taką
wypowiedź:

" Bo coś takiego jest w nas, asystentkach, że wszyscy nas podrywają!!! Coś
takiego, czego nie mają nasze szefowe. Sama nie wiem co to jest, ale jest.
Ja cię nie pocieszę, lecz za to ty mnie pocieszyłaś.
Jakie to szczęście, ze nas, ludzi do kitu, na niskim poziomie jest więcej!
W ten sposób mamy większe szanse spotkania kogoś dla nas odpowiedniego niż
stanowiące mniejszość debściaki, samotne na szczycie."

Moim zdaniem, sekretarka czy asystentka to bardzo kobiecy zawód, co sądzicie
o sekretarkach i asystentkach?


Obserwuj wątek
    • kociamama Re: asystentki, sekretarki 22.08.04, 21:53
      Pracowalam kiedys w wakacje jako sekretarka i bylo to najgorsze doswiadczenie
      zawodowe mojego zycia. Juz wtedy, majac 19 lat mialam wrazenie, ze jest to
      praca ponizej moich kwalifikacji i ze mogloby ja dziecko wykonywac. Odbieranie
      telefonow, wysylanie faksow, obslugiwanie wszelkiego typu urzadzen biurowych
      (patrz ksero, spinacz itp.) + parzenie kawy i ukladanie ciastek na talerzach.
      Brrrr. A ze to byla renomowana firma, ambicje szefow byly by taka praca paraly
      sie panie w wyksztalceniem wyzszym.

      Typowo kobiecy zawod? Raczej poczekalnia dla ambitnych po studiach przed
      przejsicem na lepsze stanowiska, albo dla malo tworczych rutyniar, ktorym nie
      przeszkadza podawanie kawy i ciastek snobom.

      POzdrawiam,
      KOciamama.
      • panidanka Re: asystentki, sekretarki 22.08.04, 21:58
        kociamama napisała:

        > Typowo kobiecy zawod? Raczej poczekalnia dla ambitnych po studiach przed
        > przejsicem na lepsze stanowiska, albo dla malo tworczych rutyniar, ktorym nie
        > przeszkadza podawanie kawy i ciastek snobom.
        >
        > POzdrawiam,
        > KOciamama.


        mylisz sięe Kociaczku po mamie
        są firmy, gdze SEkretarka podaje nie tylko kawę i odkryte piersi na dłuuugich
        nogach :)))
        też dla wykształconych i ambitnych :)))
        ambitnych i wykształconych w tym co powyzej tego widoku biustu i dłuuugich nużek

        danka
        • zdzichu-nr1 Pani Danusia powyżej widoku biustu i długich nóżek 22.08.04, 23:50
          Jak Pani Danka coś na tym forum zapoda, to nie wiadomo, czy śmiać się czy
          płakać. Odkrywczość tych opinii poraża mnie banałem jak prąd o napięciu 300
          Voltów.

          Więc Pani Danusiu, są też sekretarki, które daja dupy szefowi i robią mu loda.
          Jako Pan Prezes temat mam obcykany. Ciekawe jak odkrywczo banalnie skomentujesz
          tę informację?
          • panidanka Re: Pani Danusia powyżej widoku biustu i długich 23.08.04, 08:29
            zdzichu-nr1 napisał:

            > Jak Pani Danka coś na tym forum zapoda, to nie wiadomo, czy śmiać się czy
            > płakać. Odkrywczość tych opinii poraża mnie banałem jak prąd o napięciu 300
            > Voltów.

            nooo
            to już "napięcie niebezpieczne " :))))

            >
            > Więc Pani Danusiu, są też sekretarki, które daja dupy szefowi i robią mu
            loda.
            > Jako Pan Prezes temat mam obcykany. Ciekawe jak odkrywczo banalnie
            skomentujesz
            >
            > tę informację?

            ile "ich" obcykałeś?
            a ja byłam wśród tych asystentek też?
            bo...sama sobie tego nie przypominam pomimo...
            mam biust i nogi też :))))
            a nad nimi...
            coś takiego co się głową nazywa :)))))

            danka
            • listek_a Re: Pani Danusia powyżej widoku biustu i długich 23.08.04, 08:47
              panidanka napisała:

              > mam biust i nogi też :))))
              > a nad nimi...
              > coś takiego co się głową nazywa :)))))
              >
              > danka

              Dobre, dobre!!! I o tym pamiętajcie ludziska!!Nie jesteśmy jak lalki barbie,
              mamy mózg i to często lepszy od wielu prezesów:)
      • safrane1 Re: asystentki, sekretarki 22.08.04, 22:27
        Myśle że to zależy od tego, gdzie się jest sekretarką/ asystentką. Ja w swoim
        czasie marzyłam o takiej poczekalni po studiach, bo moja poczekalnia to była
        kasa w supermarkecie za 450 złotych na rękę, bez żadnych szerszych perspektyw
        rozwoju. Moja znajoma zaczynała w pewnej firmie od stanowiska sekretarki, gdzie
        przez pewien czas jej obowiązki kręciły się wokól odbierania faksów, parzenia
        kawy, podawania ciastek itd. ALe że dziewczyna była cholernie ambitna więc
        zacisnęła żeby, pokazała że stać ją na coś więcej i dziś jest zastępczynią
        prezesa ( nawiasem mówiąc też kobiety )
        Pozdrawiam :)
    • panidanka Re: asystentki, sekretarki 22.08.04, 21:55
      Gość portalu: nebbia napisał(a):

      >
      > Moim zdaniem, sekretarka czy asystentka to bardzo kobiecy zawód, co sądzicie
      > o sekretarkach i asystentkach?
      >
      >

      to BARDZO KOBIECE ZAWODY są
      ja osobiście bardzo lubie być asystentką przy jakimś debesciaaku :)))

      danka
    • bez_loginu4 Re: asystentki, sekretarki 22.08.04, 22:44
      Odpowiadasz na :
      Gość portalu: nebbia napisał(a):

      > Moim zdaniem, sekretarka czy asystentka to bardzo kobiecy zawód,

      podobnie jak hostessa, albo jakies inne usmiechniete popychadlo
    • listek_a Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 07:35
      Ludzie! Nie załamujcie mnie! Jestem cholerna sekretarka i na pewno to praca
      poniżej ambicji!! Ale nie mieszajcie nas z błotem. A ten dupek, któremu
      sekretarki lody robią nie pomyślal nawet przez chwile pewnie, że one w ogóle na
      niego nie mają ochoty i myślą w tym czasie czy w domu żelazko wyłączyły i co na
      obiad zrobić.Chociaż swoja droga, aj bym sie do czegos takiego nie znizyla!!
      ---
      'Do czego słuzyło TO narzędzie, siostry, chyba nie musze wyjaśniać'
      • panidanka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 08:37
        listek_a napisała:

        ....Chociaż swoja droga, aj bym sie do czegos takiego nie znizyla!!
        > ---


        ależ moi Drodzy Panowie i Drogie Panie asystentki/sekretarki

        to jest BARDZO odpowiedzialny i WYMAGAJĄCY zawód we współczesnej gospodarce
        należałoby podnieść poprzeczkę i INACZEJ spojrzeć na rolę asystentki/sekretarki

        ja osobiscie to mam takie ...no, nazwijmy po imieniu, przygotowanie zawodowe,
        że..będąc "asystentką" też potrzebuję sekretarki i asystenta(ki)
        o.... wysokim przygotowaniu zawodowym po odpowiednim kierunku studiów

        tyle ja wiem w temacie asystent/sekretarz w obu płciach

        danka
    • Gość: wiruska Re: asystentki, sekretarki IP: *.futuro.pl 23.08.04, 08:59
      Pracowałam szerg lat jako asystentka-sekretarka i to w różnych firmach, pomimo
      że jestem wykształcona.
      Miałam dodatkowe zadania np. prowadzenie księgowości i kadr, może dlatego
      łatwiej mi było znieść podawanie kawy, ponieważ uczyłam się tego czego chciałam.

      Musze powiedzieć, że prezesi rzeczywiście traktowali mnie jako kogoś do
      poderwania, bardzo chcieli miec kogoś na boku (oprócz zony). Bardzo nad tym
      ubolewałam i do tej pory nie moge zrozumiec dlaczego tak byłam traktowana.
      Zanaczam że, nigdy nie byłam kochanką żadnego szefa (swoją droga dlatego
      musiałam odejść z pracy). Faceci szefowie często traktują asystentki jako swoja
      własność, jako taką przynieś, załatw. Nie ma szacunku dla tego zawodu. Dużo
      mitu urosło wokół tego zawodu, ale jest to tylko mit.

      Może są jeszcze szefowie którzy traktują obowiązki asystentek poważnie, ale ja
      takich nie spokałam.
    • uasiczka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 09:01
      jestem sekretarką i się tego nie wstydzę.
      ktoś ta pracę musi wykonywac i uważam że jest to w miarę ważne stanowisko w
      firmie - nie wiem dlaczego sekretarki są pomiatane - praca jak każda inna,
      czasem wynika z braku ambicji, czasem dlatego, że "brak doświadczenia" nie
      pozwala zatrudnić się na innym stanowisku w celu zdobycia doświadczenia (tak
      jak w moim przypadku)- ale na pewno sekretarka nie zasuługje na bycie poniżaną,
      nawet przez osoby szczycące się stopniami doktorów czy profesorów - tzw.
      inteligencję
    • boski.zawodowiec sadzimy ze to blachray ktore chca poderwac kogos 23.08.04, 09:42
      w ten wlasnie sposob
      :))
      • uasiczka Re: sadzimy ze to blachray ktore chca poderwac ko 23.08.04, 09:59
        boski.zawodowiec napisał:

        > w ten wlasnie sposob
        > :))
        na jakiej podstawie?
        • boski.zawodowiec Re: sadzimy ze to blachray ktore chca poderwac ko 23.08.04, 10:03
          na takiej ze przewaznie im pieniadze w głowie oraz ciekawe towarzystwo stad
          wlasnie takie zajecie przy ktorym szef i pomaca i klepnie i obwacha a ona
          zadowolona.
          • listek_a (Nie)boski zawodowcu!! 23.08.04, 10:04
            Wymyśl coś innego, bo przynudzasz!!!!!!!
            • boski.zawodowiec a ty nie przynudzasz? ty dopiero nudzisz konia 23.08.04, 10:08
              • listek_a Re: a ty nie przynudzasz? ty dopiero nudzisz koni 23.08.04, 10:09
                To Ty jestes koniem?? Watpie!
                • boski.zawodowiec co ty nie słyszalas/es takiego teksciku? 23.08.04, 10:12
                  nudzic konia.

                  Jakbym wiedzial zes gwiazda jakas to bym moze i ci nadskakiwał a tak to raczej
                  pod nudne cie wpisuje.
                  • listek_a Re: co ty nie słyszalas/es takiego teksciku? 23.08.04, 10:16
                    A czy ja bym chciala zebys mi nadskakiwal?? błehehłehe
                    • boski.zawodowiec napewno bys ucieszyla miske gdyby wyrazil 23.08.04, 10:17
                      zainteresowanie twoją osobą, ale rzeczywistosc jest brutalna!
                      • listek_a Re: napewno bys ucieszyla miske gdyby wyrazil 23.08.04, 10:19
                        i powtarzam: błehłehehehehh!! Do stóp mi nie dorastasz dzieciaczku!!
                        • boski.zawodowiec Re: napewno bys ucieszyla miske gdyby wyrazil 23.08.04, 10:22
                          ciekawe z ktorej strony ci nie dorastam???????

                          po 1 mam 195cm wiec raczej cie przerastam
                          po 2 jestem inteligentym realistą manipulantem wiec nie potzreba by bylo duzo
                          abys skomlała do mojego zdjecia

                          :)))
                          • listek_a Re: napewno bys ucieszyla miske gdyby wyrazil 23.08.04, 10:26
                            Przykro mi bardzo, może masz 195cm wzrostu, tego zweryfikować sie nie da, ale
                            co do inteligencji....cienko cienko. Szukaj sobie jakiejś głupiej blondyneczki,
                            ja na ten umysł i wzrost na pewno sie nie skusze!!pa pa
                            • boski.zawodowiec zabrakło argumentacji wiec aby sie nie osmieszac 23.08.04, 10:27
                              piszesz pa pa w sumie rozumiem cie bo po co robic z siebie wiejska idiotke:)
                • maifair sekretarka 23.08.04, 10:23
                  ja mam właśnie propozycję pracy w dobrej firmie na takiem stanowisku i się
                  zastanawiam bo nie jest to szczyt moich marzeń ale jeszcze studiuję i
                  przydałaby sie jakaś dodatkowa kasa.
                  PS: wbrew stereotypowi jestem studentką z wyróznieniem, a konto w banku 8cyfrowe
                  • boski.zawodowiec swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygladasz? 23.08.04, 10:25
                    kobieta z kontem to szyt marzen kazdego mezczyzny:)
                    • zdzichu-nr1 Re: asystentki sekretarki 23.08.04, 10:33
                      Jak szef jest zadowolony po zrobieniu mu loda, zyskują pracownicy, zyskuje
                      firma, zyskuje społeczeństwo, czyli my wszyscy. Także wcale nie deprecjonuję
                      pracy dobrych sekretarek i asystentek
                    • Gość: tete Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 10:49
                      Nieważne ile ma lat tylko muły 2 metrowe ciułają latami
                      • Gość: tete Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 10:54
                        Masz zdzichu rację że robisz loda szefowi
                    • maifair Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 10:59
                      mój mężczyzna poznał mnie i pokochał zanim miałam konto.
                      trochę godności panowie, nie wszystko jest do kupienia
                      • Gość: tete Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:02
                        pewnie zawodowiec jest do sprzedania ale nikt nie chce kupić
                      • boski.zawodowiec Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:06
                        cos powatpiewam czy wiesz o czym piszesz nie wydaje mi sie aby ktos z 8cyfrowym
                        kontem czyli w praktyce ponad 10000000 mln. zł szukał pracy jako asystent i
                        jeszcze sie sam go dorobił w krotkim czasie.

                        Godnosc godnoscią liczy sie ilosc.

                        ps. tak jestem do kupienia cena wywoławcza 5 mln. dolarow
                        pozdrawiam
                        • maifair Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:09
                          8 cyfr włącznie z groszami
                          • boski.zawodowiec Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:15
                            no to pisz 8 z przecinkiem:)

                            w sumie to bym nie chciał dziewczyny ktora sie czegos sama dorabiała bo takie
                            nie są zbyt fajne i wszystko traktuja zbyt powaznie oraz nie usmiechaja sie
                            prawie nigdy.
                            • maifair Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:17
                              właśnie sie uśmiechnęłam:)
                              • boski.zawodowiec Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:22
                                wy jestescie zimne jak lod, mam takie kolezanki wlasnie i porozmawiac o
                                polityce , o gospodarce czy innych sprawach sie da ale ciezko je sobie nawet
                                wyobrazic jesli chodzi o czułosci wyznania czy jakis ine intymne sprawy.
                                Juz nie mowie o zartach bo na tych sie nie znaja zupelnie i nie wiadomo czy
                                sie obraziły czy nie.
                          • Gość: tete Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:19
                            boski.zawodowiec napisał
                            cos powatpiewam czy wiesz o czym piszesz nie wydaje mi sie aby ktos z 8cyfrowym
                            kontem czyli w praktyce ponad 10 000 000 mln. zł szukał pracy jako asystent i
                            jeszcze sie sam go dorobił w krotkim czasie.
                            Godnosc godnoscią liczy sie ilosc.
                            ps. tak jestem do kupienia cena wywoławcza 5 mln. dolarow

                            1. 10 000 000 mln = 10 000 000 000 000 zł. Chyba się bardzo polisz przy liczeniu
                            2. 5 mln za faceta co nie umie liczyć? Może Ty jesteś sprzed denominacji? O to
                            już na śmietnik
                            • Gość: tete Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:21
                              oczywiście miało być pocisz przy liczeniu. Wyjaśniam bo zawodowiec chyba mało
                              kumaty
                            • boski.zawodowiec Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla 23.08.04, 11:25
                              wlasnie tobie blizej do przelicznika z pierwszej połowy lat 90 stad taka ilosc
                              zer.

                              a 5 mln. dolarow to blisko 20 mln. nowych złotych wiec radze wzaisc albo
                              kalkulator albo liczydl ew. poczytc w internecie po ile jest złoty polski.
                        • Gość: katinka zawodowcu, bynajmniej nie boski... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 23.08.04, 11:20
                          rozumiem, ze licytujemy w dol? nie dalabym za Ciebie zlamanego GROSZA, moim
                          zdaniem jestes strasznie oblesny, i w charakterze i w wygladzie, typowy
                          przyklad glupkowatego prymitywa z "mercedesa", zaloze sie, ze jezdzisz z
                          otwarta szybka i z wnetrza wydobywa sie lupu-cupu, eeeee, po prostu: fujjj :/
                          • Gość: tete Re: zawodowcu, bynajmniej nie boski... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:26
                            albo z BMW, no wiesz z tego dowcipu o sałatce z buraków
                          • boski.zawodowiec Re: zawodowcu, bynajmniej nie boski... 23.08.04, 11:26
                            samochod jest wyposazony w klimatyzacje a w zwiazku z tym ze sie dosc
                            intensywnie poce wiec wole miec zasunietą szybke:)
                            • Gość: tete Re: zawodowcu, bynajmniej nie boski... IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:28
                              a masz buty czy jesteś bosym zawodowcem?
                            • Gość: katinka Re: zawodowcu, bynajmniej nie boski... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 23.08.04, 11:45
                              >samochod jest wyposazony w klimatyzacje a w zwiazku z tym ze sie dosc
                              > intensywnie poce wiec wole miec zasunietą szybke:)

                              nie no, jeszcze lepiej, Ty w ogole nie lapiesz naszych tekstow... ale tak
                              a'propos to jaki sprzet muzyczny masz zainstalowany w carze? no wiesz:
                              wzmacniacz, kondensatory i ta cala reszta... (tak z ciekawosci pytam, bo sie
                              troszke interesuje i lubie i cos tam woze w swoim autku ;) )
                              • boski.zawodowiec RE 23.08.04, 11:59
                                zwykły sprzet taki jaki był: BOSE połaczony z systemem COMAND

                                ale ja nie lubie głosnej muzyki
                          • panidanka Re: zawodowcu, bynajmniej nie boski... 23.08.04, 11:28
                            Gość portalu: katinka napisał(a):

                            > rozumiem, ze licytujemy w dol?

                            i starczy
                            to już jest dno
                            dno tego wątku oraz....
                            poniżej to już niżej asystentki nie sekretarki

                            d.
                        • Gość: toja Re: swietnie a ile masz lat dziecino? i jak wygla IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 23.08.04, 19:14
                          zawodowiec pisze się albo 10 mln zł, albo 10 000 000 zł, matołku
    • Gość: katinka Re: asystentki, sekretarki IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 23.08.04, 11:37
      dobra, czyt. profesjonalna asystentka/sekretarka to bardzo wazna osoba w
      firmie. pracowalam w 3 miedzynarodowych koncernach (austriackim, niemiecko-
      holenderskim, dunskim) wszedzie sekretarka byla dziewczyna szanowana za ogolne
      wiedza i obycie. musiala miec wyksztalcenie wyzsze i znac biegle w mowie i
      pismie co najmniej dwa jezyki obce, jezyk polski nienaganny, zadne tam bledy
      ortograficzne, ktore zdarzaja sie sekretarkom na tutejszym forum <-
      • Gość: tete Re: asystentki, sekretarki IP: w3cache.* / *.2-0.pl 23.08.04, 11:58
        wszystko zależy od tzw poziomu kierownictwa, zwalanie winy na sekretarki jest
        idiotyczne - w końcu jak się przyjmowało kogoś do pracy to się widziało kto
        zacz. Zazwyczaj tam gdzie traktuje się asystentki jako materiał na kochankę
        szefa panuje nie tylko syf moralny ale i ogólny. Robią to często jakieś świeżo
        ubogacone prymitywy. Poza tym mieszanie sfer prywatnych z zawodowymi często
        psuje jakoś funkcjonowania firmy.
        W dużych miastach sprawa zaczyna się zmieniać (procesy), w małych odszkodowania
        za molestowanie to pieśń przyszłości
        • Gość: zadowolona Re: asystentki, sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:07
          Całkowicie zgadzam się z Katinką! Jestem asystentka prezesa w międzynarodowym
          koncernie i jestem z pracy tutaj BARDZO zadowolona! Mój przełożony sam robi
          sibie kawkę:-)ja zajmuję się I prawda jest taka, że jaka firma taki prezes i
          taka jego asystentka.
          pozdrawiam Was wszystkie:-)
          • Gość: wiruska Re: asystentki, sekretarki IP: *.futuro.pl 23.08.04, 16:00
            Twój szef również robi kawę gościom?
            • panidanka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 16:54
              Gość portalu: wiruska napisał(a):

              > Twój szef również robi kawę gościom?

              "mój" partner w asyście bywało, że...zrobił nawet mi kawe ...w chwilach na
              relaks

              bardzo miło wspominam te krótkie przerwy pomiędzy jedną a ...następną pracą
              ale ja miałam bardzo nietypowy układ hierarchiczny i szczerze mówiąc to
              przecierałam sama szlaki na ...układ asystencko/partnerski

              było i się zmyło
              REORGANIZACJE!!!
              takie coś w czym lubują się pewne kolosy :(
              ale w czasie gospodarki "transformacyjnej" takie postępowanie jest zrozumiałe
              i...uzasadnione
              niech zwycięża NAJLEPSZY (A)!!!!
    • Gość: Tunia Re: asystentki, sekretarki IP: *.net / *.afrodyta.net 23.08.04, 17:29
      Podziwiam dziewczyny, które potrafią znosić na co dzień robienie kawy jakimś snobom. Mnie to doprowadza do szału. Przecież oni też mają dwie ręce,jak my.
      Na szczęście mój szef kawę sobie robi sam i potrafi sam wybrać numer telefonu, kiedy chce gdzieś zadzwonić.
      Co ciekawe, do roli "rasowej sekretarki", tej stereotypowej,próbują mnie sprowadzić "życzliwe" koleżanki, którym przeszkadza to, że znam 3 języki obce i nie mam tipsów :)
      Mam nadzieję, że zapracuję na awans najszybciej, jak będzie to możliwe, bo ta praca do dla mnie prawdziwa poczekalnia, czasem dosyć upokarząjaca.
      • panidanka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 17:37
        nooo trudno
        wejdę na priv jak już muszę

        bo u nas w wiosce to...
        strasznie sie ludziska dziwują, że Najważniejszy w tej wiosce przyjął sobie
        na "sekretarkę" taką wykształconą jak należy sekretareczkę-laseczkę
        chyba tylko ja z całej tej wioski...popieram jego wybór

        danka na privie
        • Gość: Rocco Re: asystentki, sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:44
          A tam gadanie , ze to kawy nie robicie , ze tylko sprawy zawodowe , ja znam
          ludzi w tym kraju , wiem jaka niska jest moralnosc takiego szefa , wiem jak
          pomiata taka sekretarka i do czego ja zmusza................takich dobrych
          pracodawcow to mozna ze swieca szukac w dzisiejszych czasach.
          • panidanka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 18:30
            Gość portalu: Rocco napisał(a):

            > A tam gadanie , ze to kawy nie robicie , ze tylko sprawy zawodowe , ja znam
            > ludzi w tym kraju , wiem jaka niska jest moralnosc takiego szefa , wiem jak
            > pomiata taka sekretarka i do czego ja zmusza................takich dobrych
            > pracodawcow to mozna ze swieca szukac w dzisiejszych czasach.

            ze świecą szukać-pełna zgoda
            ale....
            fachowe sekretarki/asystentki teżz :)))
            albo raczej
            asystentki/bez szefa jeszcze trudniej :)
            to już potrzeba co najmniej dwóch święć

            danka asystentka bez szefa :)))
    • magic00 Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 18:41
      Hm... muszę coś wyjaśnić..
      Napisałam ten post o sekretarkach, figurujący w temacie wątku
      jakby dla z przekory i dla checy nieco, gdyż Kokieteryjna zdawała się
      zaliczać asystentki do jakiejś wyjątkowo niskiej katerogorii kobiet.
      Pocieszające, że nie wszyscy tak myślą..
      • Gość: sekretarka Re: asystentki, sekretarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:25
        Zadziwiające myślenie ludzi nie mających nic wspólnego z tą pracą.
        Wszytko zależy w jakiej firmie bądź firemce się pracuje. Do firemnek przyjmuje się rzeczywiście kobietki z którymi można sobie wiele pozwolić za cudze bądż swoje pieniądze. Jeste to jedynie dowodem jaki poziom kultury panuje w pracy. W koncernach sekretarki bądź asystentki Szefów czasami muszą ich zastępować i odpowidać na pytania niekoniecznie związne z ich życiem prywatnym. Kawę parzą specjalinie zatrudnione osoby, a sekretarka powinna czasmi odgdywać myśli Szefa, bo nie musi wszytkiego tłumaczyc kilka razy. Sekretarka to osoba na jego poziomie intelektualnym i kulturalnym, tak więc jaki Szef taka firma.
        • zdzichu-nr1 Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 20:20
          ZAraz spadnę z fotela czytając te wpisy! Co to do cholery ujma, zaparzyć komuś
          kawę?

          Zgadzam się, że tzw. morale w firmach gdzie ludzie się ze sobą pieprzą nie jest
          nadzwyczajne, ale praca w kurwidołku ma też wiele zalet (popijawy, wyjazdy
          integracyjne, kontakty międzyludzkie nie oparte wyłącznie na intrygach)
          • panidanka Re: asystentki, sekretarki 23.08.04, 20:27
            zdzichu-nr1 napisał:

            > ZAraz spadnę z fotela czytając te wpisy! Co to do cholery ujma, zaparzyć
            komuś
            > kawę?
            >


            to ja poproszęe o taką....po turecko-polssku z samego ranka :)

            danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka