Gość: nebbia
IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.08.04, 21:43
w jednym z wątków, samotnej - fantastycznej- kokieteryjnej znalazłam taką
wypowiedź:
" Bo coś takiego jest w nas, asystentkach, że wszyscy nas podrywają!!! Coś
takiego, czego nie mają nasze szefowe. Sama nie wiem co to jest, ale jest.
Ja cię nie pocieszę, lecz za to ty mnie pocieszyłaś.
Jakie to szczęście, ze nas, ludzi do kitu, na niskim poziomie jest więcej!
W ten sposób mamy większe szanse spotkania kogoś dla nas odpowiedniego niż
stanowiące mniejszość debściaki, samotne na szczycie."
Moim zdaniem, sekretarka czy asystentka to bardzo kobiecy zawód, co sądzicie
o sekretarkach i asystentkach?