Dodaj do ulubionych

Kocham kogoś.

28.07.14, 16:18
Jak w tytule. Kocham, bardzo kocham i chciałabym, żeby o tym wiedział.Nie zdobędę się na to, żeby stanąć przed nim, ale myślę o napisaniu listu. Wiem kim jest, wiem co robi, wiem, że jest sam. Nie oczekuję reakcji, chcę, żeby wiedział, że jest dla kogoś ważny.
Pytałam się znajomych, udzielili mi rad, idź , zagadaj z nim. Nie umiem.

Może Wy macie jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:27
      ile masz lat?
    • courgettte Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:29
      25
      • gustavo.fring Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:38
        a mentalnie?
        • courgettte Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:40
          Co mam zrobić??? Mam podejść?
          • leptosom Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:52
            tak. i zaprosić do wyra.
    • pomorzanka34 Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:45
      nie wiem ... parę lat temu miałam trochę podobną sytuację tylko ,ze zarówno on i ja byliśmy w związkach żadne z nas nigdy tego nie wypowiedziało ale oboje wiedzieliśmy co się miedzy nami dzieje. Nawet z własnym M nie miałam takich emocji . Dla "zdrowych relacji" wyjechał i już się nie widujemy nie powiem ,że nie cierpiałam z tego powodu ..cierpiałam przeokropnie ale nic nie mogłam przecież zrobić
      nie wiem jak zachowałabym sie na Twoim miejscu , sytuacja jest mniej skomplikowana jest sam ..próbuj raz się żyje
    • light_in_august Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:54
      Mam jedną radę, chyba dobrą ;) Nie wywalaj obcemu czlowiekowi wprost, że go kochasz, bo to nic nie będzie dla niego znaczyć, może się tylko zdziwić, może się poczuć zakłopotany. Lepszym pomysłem będzie poznanie go, próba przekonania go do siebie. Możesz powiedzieć, że Ci się podoba. Ale z miłością nie wyskakuj, bo to o wiele za dużo na początek.
      • maitresse.d.un.francais Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 16:59
        ale może on nie jest obcy, a np. kolega?
    • courgettte Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 17:09
      To nie jest kolega, ale też nie jest kimś absolutnie obcym. Teraz, nawet jak przeczytałam ostatnie komentarze, pomyślałam, że może dam radę? On nie wie, ze ja się go boję i myślę, że mnie nawet tak nawet nie postrzega. Muszę jednak przełamać lek, udać, że się nie boję i się do niego uśmiechnąć. A jeśli on nie wie, to będę udawać odważną, a co.
      • six_a Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 17:13
        >On nie wie, ze ja się go boję i myślę, że mnie nawet tak nawet nie postrzega
        proboszcz?
        • maly.jasio Nic nie szkodzi. i z proboszczem przechodzi 28.07.14, 18:34
          six_a napisała:
          > proboszcz?

          Przecie juz tu pisalem.
          Moj znajomy Proboszcz (przystojny kulturalny mezczyzna - kochanek mojej cioci)
          - od zyciowych przyjemnosci (w tym wodecznosci) nie stronil.
          I umarl zdrowo. Ciotka tez.
          • feel_good_inc Re: Nic nie szkodzi. i z proboszczem przechodzi 29.07.14, 08:52
            maly.jasio napisał:
            > I umarl zdrowo. Ciotka tez.

            Dyć to jakiś oksymoron :D
            • maly.jasio grunt - to umrzec zdrowo. 29.07.14, 09:16
              feel_good_inc napisał:
              > Dyć to jakiś oksymoron :D


              tez mi filozofia...
              kladzeisz sie spac (nic Ci nie dolega)
              i juz sie nie budzisz.

              marzenie...
            • courgettte Re: Nic nie szkodzi. i z proboszczem przechodzi 29.07.14, 09:38
              Dyć to nie jest oksymoron.

              I umarł żywy.
              To jest dopiero oksymoron:)
      • varia1 Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 17:16
        tak mi to jakimś przedwojennym romansem zapachniało
        nie no, ładne takie, romantyczne i nieco egzaltowane

        ... ale na pewno masz 25 lat? bo takie akcje to moja 13-letnia córka przeżywa co roku odkąd skończyła 10 lat, w tym tonie znaczy się... że nie podejdę, nie spojrzę, może list napisać itepe;) i ja miałam szczerą nadzieją że już z tego wyrasta...

      • sl-14 Re: Kocham kogoś. 28.07.14, 20:58
        No to staraj się go bliżej poznać, tak żebyście mieli okazje do rozmowy, przebywania razem.
      • enatealie Re: Kocham kogoś. 29.07.14, 23:17
        Nie jest kolegą, a Ty chcesz mu wyskoczyć z miłosnym wyznaniem?
        Nie wiesz nawet jaki on ma do Ciebie stosunek. Być może ten mężczyzna nigdy w życiu o Tobie nie pomyślał, jesteś dla niego zupełnie obojętna, a Ty nagle staniesz przed nim i... Kocham Cię! Wyobraź sobie, że mężczyzna, który "nie jest kolegą, ale nie jest kimś absolutnie obcym" nagle wyzna Ci miłość, czy to słownie, czy w liście. Jak można na to zareagować? Początkowo zaskoczenie, myśl o tym, że może sobie jaja robi, a wreszcie puszcza się to w niepamięć.
        Na ile znasz tego faceta? Co wiesz o jego charakterze itp.?
    • maly.jasio PS. courgette... 28.07.14, 18:39
      jak jestes tak smaczna - jak znaczenie Twojego nicka
      - to nie myslec, tylko do dziela :)
      www.courgetterecipes.co.uk/courgette-flowers/
      • courgettte Re: PS. courgette... 28.07.14, 19:01
        Tak, mały jasiu,
        jestem tak smaczna, a nawet smaczniejsza.

        Więc zupełnie nie wiem, skąd się biorą moje namiętności i frustracje.
    • wez_sie to ja tez poprosze rade 29.07.14, 11:06
      to ja poprosze tez rade bo sie zakochalem w kims tutej
      zupelnie nie radze sobie z tym chyba
      zamiast sie wziasc i cos zrobic nie wiem napisac na przyklad to ja proboje zaimponowac wulgarnoscia
      pomozcie
      • courgettte Re: to ja tez poprosze rade 29.07.14, 11:13
        wziąć, nie wziąść

        co do reszty nie mam rad, sprawa z tych beznadziejnych
        • dantpre Re: to ja tez poprosze rade 01.08.14, 21:15
          I co? napisałaś? podeszłaś? cokolwiek?
    • znana.jako.ggigus zbliż się jakoś 01.08.14, 22:25
      chodzicie na jakieś imprezki i pojawiacie się w tym samym miejscu? Idź z koleżanką i kiedy atmosfera się rozkręci, zostań, a ona niech się zmyje albo zajmie innymi.
      Macie wspólnych znajomych? to zróbcie razem jakiś spęd.
      Może on chadza d jakiegoś kina dla kinomanów albo na jakieś koncerty? Pojaw się tam.Ale nie z miną dziś albo nigdy, teraz albo nigdy. Bez nastawień, bez scenariusz00. Powiedz cokolwiek i jakoś to pójdzie, jak on też będzie chciał.
    • fideua Re: Kocham kogoś. 12.08.14, 01:12
      Rady?
      Żadnych.
      Smarkate zauroczenie gimnazjalistki. Przejdzie samo bez terapii.
    • liisa.valo Re: Kocham kogoś. 12.08.14, 21:21
      A w życiu nie dawaj nic na piśmie ;)
      Spoko, ja przez rok próbowałam się z kimś umówić na kawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka