Dodaj do ulubionych

co dali Wam rodzice na starcie?

26.08.04, 20:27
Mieszkanie, samochod, konto w banku pełne kasy, a moze chociaz meble? Czy do
wszystkiego dochodzicie pracą rąk własnych? Ktoś pomnaża talenty juz
otrzymane, czy wszyscy zaczynali od łyżki i talerza o wyksztalceniu zdobytym
bez pleców nie wspominajac? Pytam tak zaintrygowana wątkiem podsumowującym
zycie +/-30 latków. Wynika z niego, że wszystko zdobywamy praktycznie sami. I
swietnie sobie radzimy. I dumni z tego jestesmy. Skad wiec to zabieganie,
zeby nasze dzieci mialy łatwiejszy start? Dajac dziecku wszystko co mozliwe
moze ograbiamy go z czegos wazniejszego - poczucia, ze nikomu nic nie
zawdziecza, ze samo potrafi do wszystkiego dojść?
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.proxy.aol.com 26.08.04, 20:33
      moi rodzice dali mi wiecej niz rodzice moich rowiesnikow, bo mogli sobie na to
      pozwolic. mojemu bratu dali tyle samo. ja po jakims czasie odcielam sie od
      zrodelka rodzicow i zaczelam zarabiac wlasne pieniadze powoli ale skutecznie
      budujac swoj majatek. teraz mam duzo i duzo daje swojej corce.
      moj brat nigdy nie odcial sie od zrodelka ...... ma duzo mniej niz ja ......
      mysle ze kazdy z nas jest inny.
      rockefeller pomnozyl majatek swojego ojca, bill gates stworzyl swoj praktycznie
      od zera.
      • Gość: Woda Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 20:55
        Moi rodzice mi na początku dali dużo miłości.
        Potem zaczęłam ją namnażać i teraz już jestem kochana i kocham w trójnasób.

        Resztę zarobiłam od początku samodzielnie i bez pleców.
    • reniatoja Re: co dali Wam rodzice na starcie? 26.08.04, 21:03
      CZytał ktoś z Was książkę "Niania w Nowym Jorku"? Powiedzcie jakiemacie po niej
      wrazenia? Ja uwazam, ze to strasznie przerysowana historia, nie chce mi sie
      wierzyc, ze bywaja tachy rodzice.

      Mnie rodzice dali dużo tak zwanego majątku. Ziemię, dom, drugi dom. NA
      papierze. Ale nie moge tego rozwijać, korzystać z tego i pomnażać, bo poki
      Ojciec zyje, to i tak wszystko musi byc tak, jak jemu się podoba, a nikt nie ma
      ochoty byc traktowany ak smarkacz przez cale zycie, tudzież jak niewolnik, a po
      drugie Ojciec rozdzielił to wszystko niesprawiedliwie, dał mi praktycznie 80%
      całego swojego dośc duzego majątku i tak być mie może, ja to wszystko będę
      musiała kiedyś jeszcze raz porozdzielać między braci, bo nie zamierzam mieć
      wobec nich długów moralnych tylko dlatego, ze jestem jedyną oosbą, do której
      Ojciec ma jakie takie zaufanie. A na razie własnym sumptem radzimy sobie
      nienajgorzej też.
      • Gość: koteczka Reniu urzekla nas twoja historia IP: *.com 26.08.04, 23:19
        ja czytalam renius - strasznie dolujaca ksiazka

        a co do majatku i braci, to strasznie ciekawe jest to co mowisz :P na pewno
        wszyscy z zainteresowaniem przeczytaja i pochyla glowy nad twoja historia
    • magic00 Re: co dali Wam rodzice na starcie? 26.08.04, 22:56
      Guzik z pętelką...
      • Gość: Antoni [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 23:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pierozek_monika Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 08:07
      moi rodzice, to na pewno nie zamożni ludzie. Mojego męża rodzice bogatsi, ale
      też klasa średnia.
      Ponieważ "nieco" ich zaskoczyliśmy w wieku naszych 20 lat faktem spłodzenia im
      wnuka, nie mogliśmy wiele oczekiwać. Pomoc w postaci mieszkania otrzymaliśmy 3
      lata po ślubie, sami na nie nie dalibyśmy z mężem rady zarobić. Tak to sobie i
      rodzicom właśnie pokomplikowaliśmy. Mogę się cieszyć, bo od mamy otrzymałam
      pomoc w postaci pomocy przy pilnowaniu i wychowywaniu córki, przecież musiałam
      pracować i uczyć się dalej. Za wszystko co dla nas zrobili rodzice, mają naszą
      dozgonną wdzięczność - bynajmniej nie gołosłowną.
    • grogreg Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 08:18
      Jak to co? Wszysko. Zycie, dziecinstwo, wartosci, wyksztalcenie. Mało?
    • niedzwiedzica_sousie Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 08:18
      utrzymywali mnie częściowo na studiach. to chyba tyle.
    • uasiczka Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 08:30
      na razie otrzymaliśmy możliwość mieszkania z nimi - dopóki sobie czegoś nie
      kupimy, a potem dostanę mieszkanie - ale jak już umrą więc mi się spieszy.
      • malwa33 Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 08:39
        podobnie jak koleżanka powyżej moi rodzice zostali dziadkami, gdy miałam 19
        lat:)
        niewiele mogli mi zaoferować, gdyż niewiele mieli
        koszty edukacji pokryłam sama
        mieszkanie i inne niewielkie dobra zdobyliśmy wspólnie z mężem po kilku latach
        dali mi miłosc, dają ją swoim wnukom, daja ile mogą
        Mogą ale nie musza to nie jest ich obowiązkiem.
        Odciełam sie od garnuszka rodzicow w młodym wieku i tak jest do dzis.

    • Gość: kina Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 08:35
      hmmm..jakiś czas temu zostałam wdową z roczna córa,a rodzice?na wstępie pomogli
      mi swoją obecnością,tym ,że byli przymnie.Teraz zakładam nową rodzine,mieszkam
      z moim partnerem i oddzieliłam sie cześciowo od rodziców,ale nadal mam ich
      wmiare blisko.Teraz finansowo mi nie pomagaja i bardzo dobrze...nigdy im sie
      nie przelewało,ale też starali się żeby mi niczego nigdy nie brakowało.Ja teraz
      mam prace mieszkam z partnerem....mie powodzi nam sie najgorzej ,ale też nie
      musimy się martwić o jutro...Teraz to ja pomagam swoim rodzicom i nie uważam że
      to coś złego...wiem ,że oni oddali by za mnieżycie...wiem też ,ze teraz tata
      stracił prace i ciężko im jest .Niechetnie przyjmuja moją pomoc<naszą>ale to
      zrozumiałe ...w każdym razie kocham ich i na tyle ile moge teraz ja bede
      pomagać im;-]pozdrawiam...
    • Gość: Marcin Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 08:56
      Dali mi pewne zasady na dorosłe życie:
      - uczciwość;
      - skromność ale jednocześnie poczucie
      własnej wartości;
      - optymizm życiowy;
      - stawianie rodziny, najbliższych bezwzględnie
      na pierwszym miejscu;
      - pomoc, w miarę możliwości, tym, którzy jej potrzebują;

      To tyle, co mi się przypomniało - a, i jeszcze takie
      pprzysłowie, które słyszałem często i które też
      stosuję: "bez pracy nie ma kołaczy" :)

    • panidanka Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 09:24
      mnie?
      mętlik w gówie co należy i wypada a co już nie :)))
      i ja prawie to samo pozostawiam po sobie moim dzieciom
      mają zajęcie na CAŁE ŻYCIE w tym przesiewaniu ziaren od plew :)

      rodzina kopciuszków dziejowych czyli danka
    • Gość: Monisia Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.fnet.pl 27.08.04, 10:39
      Rodzice dali mi wykształcenie, teraz płacą za studia doktoranckie, mieszkanie i
      wszystko o co poproszę, ale to dlatego ze po prostu ich na to stać i mowią ze
      co mają robic z kasą jesli nie inwestować w dzieci.Sami mają juz wszystko,
      czego potrzebują.
    • tribeca Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 10:46
      bardzo fajny wątek:)

      Rodzice pomogli mi się wykształcić - bez nich nie byłoby dziennych studiów,
      podczas których nie "skalałam się" pracą:) no, poza wakacyjnymi pracami, aby
      zarobić na własne wydatki. Ciągle mi pomagają finansowo - w razie potrzeby, bo
      zarabiam na siebie, ale bywają chudsze miesiące.
      Myślę, że to jest najważniejsze - żeby zapewnić dziecku dobre wykształcenie,
      pokazać, jakie ma możliwości, a później pozwolić mu żyć samodzielnie
    • penelopa.pitstop Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 10:56
      Wychowali mnie wedlug swoich zasad (nie wszystko sie udalo po ich mysli, nad
      czym czasami ubolewala moja matka), mialam spokojne dziecinstwo i okres
      dorastania. Jak juz postanowilam sie wyprowadzic z domu pomogli mi troche
      finansowo w kupnie mieszkania, dali mi na pierwsza wplate. Na reszte zacignelam
      kredyt. Inne moje osiagniecia to juz raczej moje dzielo, ale moze dzielo ktore
      bylo wynikiem ich wychowania.
      Swoj pierwszy samochod kupilam calkowicie za wlasne fundusze, ojciec pojechal
      tylko ze mna obejrzec go. Przy drugim samochodzie rowniez pojechal ze mna
      obejrzec go. Z samochodami i naprawami radzilam sobie sama chociaz wiedzialam,
      ze w razie czego pojedzie do warsztatu czy zalatwi jakas inna formalnosc.
      Wiem, ze moge na nich zawsze liczyc ale nie znaczy, ze naduzywam tego.
      Czasami wydawali mi sie nadgorliwi w jakis sprawach wiec od razu to
      prostowalam. Nie lubie jak ktos mi sie wtraca do mojego zywota i mowi mi jak
      co mam robic albo robi to za mnie.
      ZLe bym sie czula gdyby moi rodzice byli moimi sponsorami, kupili mi
      mieszkanie, samochod i jeszcze dawali kase na wszystko. Niektorzy potrafia tak
      zyc ale ja nie.

      Penelopa.
      • mika_forum Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 11:52
        Rodzice nic... ALe odziedziczylam mieszkanie po dziadkach, dzieki czemu moge
        zyc na luzie, jechac raz do roku na wakacje i takie tam...
        Ale znalam pare osob ktore odziedziczyly mieszkanie i... nie wziely sie do
        ZADNEJ pracy zyjac z wynajmu, co dla mnie byloby dolujace.
    • Gość: Ja Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: 195.85.227.* 27.08.04, 12:05
      powiem krótko - nic. Oprócz oczywiście tego, że mnie wychowali.
      • Gość: zmęczona Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.bialystok.uw.gov.pl 27.08.04, 12:31
        Dali bardzo dużo miłości, wiary w siebie i tzw mądrości życiowej. Dołożyli do
        tego mieszkanie i dobre wykształcenie. Nie powiedzieli jednak "Masz dziecko i
        rozkoszuj się życiem", a wręcz przeciwnie pokazali co znaczy ciężka praca i jak
        dochodzi sie do wszystkiego. Pomimo, że rodzice umożliwili mi studiowanie w
        systemie dziennym, uczęszczanie na kursy językowe itp to od 15 roku zycia
        pracowałam po zajęciach aby udowodnić im, że ich starania i poświęcenie
        zaowocują, że nie nauczyli mnie tylko brać i oczekiwać. Teraz kiedy mam swoja
        rodzinę chcę tak dać swoim dzieciom właśnie tyle i tak jak oni.
        • panidanka Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 12:34
          Gość portalu: zmęczona napisał(a):

          > Dali bardzo dużo miłości, wiary w siebie i tzw mądrości życiowej.

          o ile wiem, to...mądrość życiową" zdobywa się samemu :)))
          bo ta przekazywana to...nazywa się TRADYCJA
    • Gość: Dalila Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:40
      Ja dostałam w posagu miłość, poczucie bezpieczeństwa, dobre wychowanie i
      świetne wykształcenie. No i wzór dobrego małżeństwa i rodziny:)
    • Gość: pn Przeczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 13:08
      Boże, co ja bym dała za mieszkanie na starcie. Dużo osób, które dostają
      mieszkanie od rodziców, nie docenia tego i żyje ze świadomością, że w sumie to
      na wszystko, co mają same zapracowały. Zupełnie nie zdają sobie sprawy, co to
      znaczy zaczynać życie na własną rękę bez lokum. Wystarczy mi porównać moją
      siostrę i jej koleżankę Martę. Marta dostała podczas studiów nowiutkie, super
      urządzone 3-pokojowe mieszkanie oraz nowy samochód. Ma coś, do czego ludzie
      dochodzą latami bardzo ciężką pracą. Swoją pensję w tej chwili może wydawać na
      egzotyczne podróże, drogie ciuchy i cokolwiek sobie zapragnie. Moja siostra z
      kolei kupiła mieszkanie(kawalerke) na kredyt i w tej chwili tak jest obłożona
      kredytami, że cała pensja(2000) idzie na opłaty i muszę jej pożyczać na życie.
      O ciuchach, podróżach, samochodzie może zapomnieć, chyba że wyjdzie za mąż lub
      dostanie lepiej płatną pracę. Marta jest oczywiście przekonana, że wszystko co
      ma zawdzięcza sobie,no bo przecież to ona płaci za czynsz. Niestety zamożni tak
      mają,że nie zdają sobie sprawy,że dla innych takie mieszkanie na starcie to
      marzenie.
      Te dwa przykłady ilustrują, jak to różnie w życiu bywa. Czasami myślę, że to
      niesprawiedliwe, ale tak to już jest i zawsze bedzie,że na świecie będą bogaci
      i biedni...A niestety w dzisiejszym swiecie bez pieniędzy ani rusz...nawet
      zachorować nie można, bo leki i prywatni lekarze są strasznie kosztowni...

      Pozdrawiam
    • Gość: obierzyna pałeczkę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 13:12
      ..ktora przekazuje powoli mojemu dziecku, itd.
      reszta (czyli rzeczy materialne) to jest marnosc nad marnosciami
    • aga10.03 Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 13:34
      Przede wszystkim dobre rady, wsparcie i wyrozumiałość. Dali świadomość, że są,
      jak tylko będą potrzebni.
      • Gość: jak zanam zycie Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.proxy.aol.com 27.08.04, 13:58
        to pewnie za wiedza i zgoda rodzicow, dostalam klapsa w dupcie - aby zaczac
        samodzielnie oddychac. I tak mi to juz pozostalo!
        • oldbay Re: co dali Wam rodzice na starcie? 27.08.04, 16:52
          :)
          To największy dar :)
          -
          oldbay
    • Gość: 25poślubie Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 09:13
      Moja mama,wdowa zrobiła nam wesele.Mąż sam musiał zarobić na pokrycie kosztów
      weselnych.Moja teściowa poświęciła na to wesele AŻ 50 jajek.Po 20 latach
      zaczęła nam je wypominać.Do wszystkiego doszliśmy sami(całe szczęście) nie mamy
      luksusów ,ale nie narzekamy.Wniosek:lepiej jeść własny suchy chleb niż z
      darowaną kiełbasą.
      • Gość: 123 Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.acn.waw.pl 01.09.04, 18:10
        Coś mi się wydaje, że to Ty masz do niej pretensje, że Ci się do wesela nie
        dołożyła. Przyznaj się... To widać od razu...
    • Gość: Richelieu* Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: 217.98.107.* 28.08.04, 15:27
      nerwicę i perfekcjonizm ocierający się o zboczenie
      • bez_loginu4 Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 21:31
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > nerwicę i perfekcjonizm ocierający się o zboczenie

        znaczy sie osobowosc anankastyczna
    • liloom Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 17:09
      reniatoja napisała:

      > Mieszkanie, samochod, konto w banku pełne kasy, a moze chociaz meble? Czy do
      > wszystkiego dochodzicie pracą rąk własnych? Ktoś pomnaża talenty juz
      > otrzymane, czy wszyscy zaczynali od łyżki i talerza o wyksztalceniu zdobytym
      > bez pleców nie wspominajac? Pytam tak zaintrygowana wątkiem podsumowującym
      > zycie +/-30 latków. Wynika z niego, że wszystko zdobywamy praktycznie sami. I
      > swietnie sobie radzimy. I dumni z tego jestesmy. Skad wiec to zabieganie,
      > zeby nasze dzieci mialy łatwiejszy start? Dajac dziecku wszystko co mozliwe
      > moze ograbiamy go z czegos wazniejszego - poczucia, ze nikomu nic nie
      > zawdziecza, ze samo potrafi do wszystkiego dojść?

      Reniu, dajesz swojemu dziecku mozliwosci zycia, ktorego sama moze nie mialas i
      chyba o to chodzi. Nie chodzi o kase, tylko CO sie z tym zrobi co sie dostalo.
      Z tym domem w Polsce moze kiedys cos zrobisz, spokojnie.
      Ja mysle, ze dobrze jest jak dziecko zajdzie wyzej niz rodzice. Pod wzgledem
      finansowym, intelektualnym czy tam co kto chce i kto lubi. I przy okazji zeby
      bylo ze swojego zycia zadowolone. Mam nadzieje ze qmasz o czym mowie, jesli
      nie - to rozwine.
      Z rzeczy, ktore dali mi rodzice wykorzystalam przede wszystkim wykszatlcenie,
      staram sie je dalej rozwijac i wykorzystywac to co umiem, w taki sposob aby
      osiagnac maximum. Jak znam np. 4 jezyki, to uwazam ze moje dziecko tez
      CONAJMNIEJ to powinno tez umiec. Jak zrobilam studia to moje dziecko tez da
      rade. Jak doszlam do... itd itd.
      A mieszkanie czy samochod tez maja znaczenie - ulatwia wiele spraw.
      Ja i tak (jak wiesz) wszystko rzucilam i pojechalam sobie w sina dal. Do czego
      doszlam widzialas, mimo ze zaczynalam z przyslowiowym plecakiem.
      • danutabis Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 19:00
        liloom napisała:

        > Ja i tak (jak wiesz) wszystko rzucilam i pojechalam sobie w sina dal. Do
        czego
        > doszlam widzialas, mimo ze zaczynalam z przyslowiowym plecakiem.

        a ja...
        nie rzuciłam choć mogłam i byłoby mi lżej z tym plecakiem bez przeszłości
        nie żałuję jednak, że ...mój pusty plecak przekazałam swoim dzieciom
        może jednak nie całkiem pusty, ale lżejszy to fakt

        danka
        • liloom Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 19:59
          danutabis napisała:

          > a ja...
          > nie rzuciłam choć mogłam i byłoby mi lżej z tym plecakiem bez przeszłości
          > nie żałuję jednak, że ...mój pusty plecak przekazałam swoim dzieciom
          > może jednak nie całkiem pusty, ale lżejszy to fakt
          >
          > danka

          moze rozwin nieco bo jakos nie moge sie doszukac sensu pustego ale nie calkiem
          plecaka -
          • danutabis Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 20:14
            liloom napisała:

            > danutabis napisała:
            >
            > > a ja...
            > > nie rzuciłam choć mogłam i byłoby mi lżej z tym plecakiem bez przeszłości
            > > nie żałuję jednak, że ...mój pusty plecak przekazałam swoim dzieciom
            > > może jednak nie całkiem pusty, ale lżejszy to fakt
            > >
            > > danka
            >
            > moze rozwin nieco bo jakos nie moge sie doszukac sensu pustego ale nie
            calkiem
            > plecaka -

            jak nie kumasz tego to nie zakumasz jak napiszę więcej co było w moim plecaku

            przykro mi niekumaty liloom
            zwróć się o kumatość do tych którym z ich plecaka się przelewa
            • liloom biedna danka 30.08.04, 20:35
              dziecino, nie dosc ze nie umiesz napchac do plecaka i jestes tchorzem, bo nie
              umiesz w sina dal - to jeszcze jestes niewychowana i nie umiesz argumentowac
              swoich wypowiedzi. klapa na calej linii.
    • Gość: newbornfriend Dali mi zycie a nie wyskrobali .... IP: *.250.108.7.Dial1.Weehawken1.Level3.net 28.08.04, 19:15
      bo im przeszkadzalem w planach zyciowych.
      • danutabis Re: Dali mi zycie a nie wyskrobali .... 28.08.04, 19:20
        Gość portalu: newbornfriend napisał(a):

        > bo im przeszkadzalem w planach zyciowych.

        i tylko tyle czy...aż tyle?
    • Gość: Ida Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 28.08.04, 20:56
      Mnie dali kopniaka w d... i stwierdzili;jesteś ładna,zgrabna i powabna,dasz
      sobie radę w życiu.I dałam:)))Zrobili to świadomie,ale teraz tracę na tym,a
      konkretnie moja wrażliwość..Dla mnie nie ma rzeczy nie do zrobienia.Czym
      większa przeszkoda,tym większy skok.I albo z tarczą albo na tarczy.Mogę śmiało
      powiedzieć,że rodzice mnie "utwardzili".Ale nie czuję się z tym
      szczęśliwa.Czasami mam wrażenie,że zrobili mi krzywdę....Jestem za twarda,zbyt
      bezkompromisowa,czasami cyniczna...Ale z drugiej strony wiem,że nic(???) mnie
      nie złamie i czerpię z tego siłę psychiczną...Tak więc na dwoje babka
      wróżyła...POzdrawiam.Ida
    • bez_loginu4 Re: co dali Wam rodzice na starcie? 28.08.04, 21:21
      cieszcie, sie ze rodzice nie dali wam na starcie dlugow, bo i takich znam
      • Gość: miecio Re: co dali Wam rodzice na starcie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 23:33
        czapeczkę, śpioszki i pieluchę. Nawet zrobili mi w tym zdjęcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka