Dodaj do ulubionych

Jestem bezradna :(

20.08.14, 16:21
Pisze tutaj bo serio nie wiem gdzie zapytac.
Mieszkamy w niedużym bloku, w ktorym mieszcza sie tez lokale usługowe. Są ponumerowane tak samo jak mieszkania czyli np. moje mieszkanie ma numer 1, a jakiś LU (sklep) też ma numer 1. I tu zaczyna sie problem. Przez tego debila co wymyślił ten system ciągle przychodzi mi korespondencja do sklepu, listonosz wczesnie rano wydzwania z poleconymi nie do mnie. Jest na adresie napisane nie moje nazwisko i do tego numer mieszkania - widocznie nie do wszystkich kontrahentow sklepu dociera, że to jest lokal usługowy a nie mieszkanie. Powiedzialam listonoszowi, dzwonilam na poczte - ale oni mowia ze trudno, bo jak jest moj adres to musi byc doreczone. Ja czesto chodze z ta korespondencja albo awizami wyjmowanymi ze skrzynki do tego sklepu sama osobiscie i dostarczam, ale u licha nie chce robic za darmowego doreczyciela!!!
Poradzcie cos bo nie wiem co zrobic.
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 16:39
      tylko działać na chama, za każdym razem.

      Odmówić przyjęcia przesyłki i zadzwonić do firmy, która to przysłała, z informacją, że to jest mieszkanie prywatne i żeby sprecyzowali NAZWISKO.

      I tak za każdym razem.

      Jak poniosą koszty powtórnej wysyłki, jak wszystkie przesyłki się poopóźniają, to ruszą mózgiem. Nie wcześniej.

      Ewentualnie, jak chcesz, możesz im za każdym razem wysyłać list, że ty, Janina Kowalska, odmawiasz przyjęcia przesyłki (jest taka procedura), ponieważ pod nr 1, TAM GDZIE MIESZKA JANINA KOWALSKA, znajduje się mieszkanie prywatne.

      Natomiast sklep jest, owszem, pod numerem jeden, ALE NAZWISKO MA BRZMIEĆ MARIUSZ IGREKOWSKI.

      Nie wiem, czy możesz taką informację dołączyć gratis do odsyłanej z powrotem przesyłki, żeby nie ponosić kosztów. Spytaj listonosza.
      • straszny.upal Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 16:44
        Spoko. Ale często znajduję: awizo, powtórne awizo, albo list niepolecony. Z awiza nie bardzo mam do kogo zadzwonić.
        Nosilam poczte do sklepu (2 metry od bramy klatki) jak mialam humor, jak nie miałam, to przekreślalam adresata i pisalam wielkimi literami "adresat nieprawidłowy" i zostawialam na skrzynkach na górze. Znikało. Ale listonoszowi do myślenia nie dało.
        • maitresse.d.un.francais Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 16:57
          straszny.upal napisał(a):

          > Spoko. Ale często znajduję: awizo, powtórne awizo, albo list niepolecony.

          Hm, z awizo idziesz na pocztę, oni ci kładą przesyłkę na blacie i czynisz jak wyżej.


          > Nosilam poczte do sklepu (2 metry od bramy klatki) jak mialam humor, jak nie mi
          > ałam, to przekreślalam adresata i pisalam wielkimi literami "adresat nieprawidł
          > owy" i zostawialam na skrzynkach na górze. Znikało. Ale listonoszowi do myśleni
          > a nie dało.

          Kochana, Poczcie Polskiej nic nie da do myślenia. Wielokrotnie widziałam ludzi kłócących się, że zlecili np. to i owo, a poczta ma w dupie.

          Główny interes ma ten, co przysyła, a poczcie wsio ryba, czy listonosz za tę samą pensję się przeleci dwa razy czy trzy. Jemu samemu pewnie też.

          A na tym nie-poleconym nie ma adresu nadawcy?
          • straszny.upal Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:02
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >
            >
            > Hm, z awizo idziesz na pocztę, oni ci kładą przesyłkę na blacie i czynisz jak w
            > yżej.

            Nie wydadza mi przesylki, tlumacze jeszcze raz. Ja sie nazywam dajmy na to Janina Kowalska, mieszkam przy ulicy Cichej 6/1. A korespondencja przychodzi na Xymene Ygrekowska, ul. Cicha 6/1. TAK SAMO. Powinno byc Xymena Ygrekowska ul. Cicha 6/LU1
            Nie wydadza mi przesylki na Xymene skoro mam dowod osobisty Janiny. Szkoda mojej wedrowki na poczte, ktora jest jeszcze dalej niz sklep :(

            > > Nosilam poczte do sklepu (2 metry od bramy klatki) jak mialam humor, jak

            >
            > Kochana, Poczcie Polskiej nic nie da do myślenia. Wielokrotnie widziałam ludzi
            > kłócących się, że zlecili np. to i owo, a poczta ma w dupie.

            Wlasnie wiem.

            >
            > Główny interes ma ten, co przysyła, a poczcie wsio ryba, czy listonosz za tę sa
            > mą pensję się przeleci dwa razy czy trzy. Jemu samemu pewnie też.
            >
            > A na tym nie-poleconym nie ma adresu nadawcy?

            Ostatnio same awiza przychodza i awiza powtorne. Tam nie ma nadawcy :( firma jakas byla Remondis czy cos i to już przestalo przychodzic.
            • maitresse.d.un.francais Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:08

              > Nie wydadza mi przesylki, tlumacze jeszcze raz. Ja sie nazywam dajmy na to Jani
              > na Kowalska, mieszkam przy ulicy Cichej 6/1. A korespondencja przychodzi na Xym
              > ene Ygrekowska, ul. Cicha 6/1. TAK SAMO. Powinno byc Xymena Ygrekowska ul. Cich
              > a 6/LU1

              Aha. Na początku jakoś tak napisałaś, że zrozumiałam, że przychodzi jednak na ciebie, na Janinę.

              W takim razie spróbuj napisać do poczty. Ale nie do kierownika swojej poczty, tylko możliwie najwyżej.

              To wymaga kombinowania i szukania, bo adresy wyższego kierownictwa firm są poukrywane przed plebsem, ale może ci się uda.

              Takie rzeczy czasem skutkują.

              Albo walnij oficjalną skargę. Też najwyżej jak się da.


              > >
              > > Główny interes ma ten, co przysyła, a poczcie wsio ryba, czy listonosz za
              > tę sa
              > > mą pensję się przeleci dwa razy czy trzy. Jemu samemu pewnie też.
              > >
              > > A na tym nie-poleconym nie ma adresu nadawcy?
              >
              > Ostatnio same awiza przychodza i awiza powtorne. Tam nie ma nadawcy :( firma ja
              > kas byla Remondis czy cos

              Nie pamiętasz dokładnej nazwy ani miasta?
              • straszny.upal Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:17
                Dzwonilam do zwierzchnikow doreczycieli. Kobieta powiedziala, ze zna problem, bo w moim rejonie to popularna sprawa. Ale nic sie nie da zrobiic.
                • maitresse.d.un.francais Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:19
                  straszny.upal napisał(a):

                  > Dzwonilam do zwierzchnikow doreczycieli.

                  O.

                  W razie czego bez urazy, "plebs" to nie było do ciebie. Taka ironia odnośnie dużych firm. :-P
                  • straszny.upal Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:26
                    nie urazilam sie. wiem ze jestem plebsem, ale wali mnie to jesli mysli tak o mnie Poczta. Niech mysli tak jak najwiecej ludzi, nikt mnie nie napadnie o zadna kase wtedy. Plebs nie ma kasy, wiadomo.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:39
                      straszny.upal napisał(a):

                      > nie urazilam sie. wiem ze jestem plebsem

                      Nie wiem, co rozumiesz przez słowo "plebs", dla mnie bycie plebsem to kwestia umysłowości, a nie pieniędzy.

                      Historycznie zaś jest jeszcze inaczej:

                      sjp.pl/plebs
                      Raczej miałam na myśli, że ŻADNA z nas nie jest plebsem, a określenia "plebs" użyłam jako synonimu zwykłego konsumenta, któremu się nie ujawnia danych managementu, tylko kieruje na infolinię, gdzie może się powyżywać na nieszczęsnych i źle płatnych "konsultantach".

                      Natomiast neodefinicji plebsu jako "ludzi dowolnego wykształcenia i wychowania, a niemających pieniędzy" nie przyjmuję.
                • vandikia Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:46
                  straszny.upal napisał(a):

                  > Dzwonilam do zwierzchnikow doreczycieli. Kobieta powiedziala, ze zna problem, b
                  > o w moim rejonie to popularna sprawa. Ale nic sie nie da zrobiic.

                  nie dzwoń tylko pisz pisma, ta kobieta też ma pewnie zwierzchników, najprościej powiedzieć "nie da się zrobić"
          • vandikia Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:45
            Kochana, Poczcie Polskiej nic nie da do myślenia. Wielokrotnie widziałam ludzi
            > kłócących się, że zlecili np. to i owo, a poczta ma w dupie.
            >
            > Główny interes ma ten, co przysyła, a poczcie wsio ryba, czy listonosz za tę sa
            > mą pensję się przeleci dwa razy czy trzy. Jemu samemu pewnie też.

            nie zgodzę się. na takich debili tylko radykalne rozwiązania. ja po batalii z pocztą i listonoszem napisałam obszerną skargę do poczty nadrzędnej - mającej przełożenie na moją placówkę, listonosz najpierw dostał po pensji (za co miał do mnie osobiście pretensje, bo podpisałam się imieniem i nazwiskiem), następnie panie na poczcie jak mnie widziały to potrafiły rzucić "oho idzie pani X", po jakimś czasie mieliśmy nowego listonosza w rejonie, też lenia ale już nie takiego jak poprzedni.

            Pisać pisma, nie dzwonić, nie prosić, pisać, na papierze wszystko zostaje i potem można to zaskarżać wyżej i tylko taka droga pozostaje.

            Co do niechcianej korespondencji, wyjmować ze skrzynki i zostawiać na niej.
            • maitresse.d.un.francais Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 17:47

              >(za co miał do
              > mnie osobiście pretensje, bo podpisałam się imieniem i nazwiskiem), następnie p
              > anie na poczcie jak mnie widziały to potrafiły rzucić "oho idzie pani X"

              ano właśnie, czyli wszystkiemu winna okazała się vandikia

              załóżmy, że zgłaszam skargę, iż sąsiad parkuje nielegalnie, sąsiad dostaje mandat

              kto winien? - no przecież nie ten dziubdziuś najdroższy, co swój wypieszczony samochodzik ustawił we wjeździe i komu to przeszkadzało, przecież karetka żadna nie jechała - tylko wstrętna metresa :-PPP
              • vandikia Re: Nie robić za doręczyciela 20.08.14, 19:44
                haha taa :) niech będzie moja wina, ale jego strata ;)
    • zonaczolgisty Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 16:54
      Jesli masz na drzwiach numer '1' to przyklej obok 'a' zeby bylo 1a, i pozmieniaj gdzie sie da w urzedach zeby do Ciebie przychodzilo na 1a. Mozesz tez na drzwiach wywiesic informacje ze przesylek do sklepu X nie przyjmujesz.
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 16:58
        Co Ty za glupoty wypisujesz? Nie wolno tak robic, zeby zmieniac numer swojego mieszkania. Jakas oderwana od rzeczywistosci jestes. Poza tym ochrona danych osobowych obowiazuje - a ja nie dostaje korespondencji na Sklep X tylko na pania Xymene Ygrekowska, konkretna osobe, o ktorej jednak wiem, ze jest kierowniczka/wlascicielka sklepu.
        Mnie poczta wyraznie powiedziala, ze oni musza dostarczac na adres bez wnikania w adresata, bo jest ochrona danych.
        • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:00
          straszny.upal napisał(a):

          > Co Ty za glupoty wypisujesz? Nie wolno tak robic, zeby zmieniac numer swojego m
          > ieszkania. Jakas oderwana od rzeczywistosci jestes. Poza tym ochrona danych oso
          > bowych obowiazuje - a ja nie dostaje korespondencji na Sklep X tylko na pania X
          > ymene Ygrekowska, konkretna osobe, o ktorej jednak wiem, ze jest kierowniczka/w
          > lascicielka sklepu.
          > Mnie poczta wyraznie powiedziala, ze oni musza dostarczac na adres bez wnikania
          > w adresata, bo jest ochrona danych.

          Czyli poczta nic nie zrobi. Pozostaje moja wersja.

          A może jakieś pismo dokądś o oficjalną zmianę numeru mieszkania? Na 1a właśnie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 16:58
        zonaczolgisty napisał(a):

        > Jesli masz na drzwiach numer '1' to przyklej obok 'a' zeby bylo 1a, i pozmienia
        > j gdzie sie da w urzedach zeby do Ciebie przychodzilo na 1a.

        Ta, a potem przychrzani się do niej zarząd wspólnoty, że informacja niezgodna z prawem.

        Z kartką dobre, ale nie wiem, czy zadziała, jeśli tam jest JEJ nazwisko.
        • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:04
          Wlasnie, nie chce miec wspolnoty na glowie!
          Juz predzej podniose taki punkt na zebraniu wspolnoty, zeby pozmieniac numery lokali uslugowych - tak w ogole dawno chcialam to zrobic tylko te cholerne zebrania sa zawsze wtedy kiedy mi nie pasuje.
          A na skrzynce bym musiala napisac: prosze dostarczac tylko korespondencje dla Janiny Kowalskiej - no ale wtedy sama bym podala publicznie dane osobowe. A jednak ta ustawa ma tez mnie sluzyc, prawda?
          • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:12

            > Juz predzej podniose taki punkt na zebraniu wspolnoty, zeby pozmieniac numery l
            > okali uslugowych - tak w ogole dawno chcialam to zrobic tylko te cholerne zebra
            > nia sa zawsze wtedy kiedy mi nie pasuje.

            No czyli MASZ POMYSŁ.

            Trudno, zbierz się do kupy i dowlecz na zebranie.
            • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:16
              wiesz ja nawet rozmawialam z sasiadem - zaczepilam go kiedys, mieszka jedno mieszkanie mniej ode mnie, ale jakos jak on pare razy napisal ze to trzeba do sklepu na takiej wystawionej na skrzynki korespondencji to twierdzi, ze już nie dostaje. Widocznie ja mam pecha. "moj" sklep to znana spozywcza sieciowka czynna 6-23 Bog wie jeden z kim oni koresponduja.
          • leptosom Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 12:05
            A na skrzynce bym musiala napisac: prosze dostarczac tylko korespondencje dla Janiny Kowalskiej

            Błąd. Byłoby nieskuteczne.
        • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:05
          to oni powinni miec nr 1 U ( lokal uzytkowy nr 1), taka jest oficjlana nomenklatura w tym przypadku i niech sie o to kloca z administracja/spoldzielnia/poczta i kim jeszcze chca. a ja bym cala nie do mnie skierowana korespondecje zwykla i awiza po prostu wywalala do smieci i tyle.
          • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:10
            anula36 napisała:

            > to oni powinni miec nr 1 U ( lokal uzytkowy nr 1), taka jest oficjlana nomenkla
            > tura w tym przypadku i niech sie o to kloca z administracja/spoldzielnia/poczta
            > i kim jeszcze chca. a ja bym cala nie do mnie skierowana korespondecje zwykla
            > i awiza po prostu wywalala do smieci i tyle.

            proste rozwiązanie, też może poskutkować

            efekt: zawiesza się korespondencja między firmą X a sklepem

            jedno dzwoni do drugiego, wychodzi na jaw, że kierowniczka nie dostała awizo

            wada: jeśli wykryją, że to idzie przez autorkę wątku, mogą się przyczepić do niej, że winna, to w tym kraju możliwe
            • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:12
              i jak to udowodnia?
              • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:14
                Jak listonosz zezna, ze wrzucil mi do skrzynki :(
              • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:14
                anula36 napisała:

                > i jak to udowodnia?

                Poczta powie kierowniczce.
              • leptosom Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 22:34
                znajdą w śmieciach i zdejmą linie papilarne. albo założą monitoring.
            • skrytapiromanka Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 23:25
              Nie mogą się przyczepić, co Ty odpowiadasz. Może wyrzucać ze swojej skrzynki to, co chce.
              Do mnie też listonosz analfabeta przynosi listy do mieszkańca z 4/50, podczas gdy ja mieszkam w 1/50. Notorycznie! A tu przecież nie ma tak skomplikowanej sytuacji jak u autorki wątku, więc naprawdę ciężko mi to zrozumieć. Ciekawa jestem, ile listów na mój adres dotarło pod 4/50.
          • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:13
            Ale oni maja! Oni są 1 LU oficjalnie. Ale niestety, widocznie w jakichs internetowych wypelniaczach albo innych formularzach nie da sie wpisac (ja tak mialam kiedys w jednym sklepie, w poprzednim mieszkaniu, bo numer domu mial jeszcze litere, i jeden sklep netowy mi nie chcial tej litery uznac przy zakladaniu konta, az musialam na infolinie dzwonic i dopiero oni mogli to ustawic). Moze rzeczywiscie masz racje, do smieci z tym, a ja za dobre serce mam i za madra chce byc.
            • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:16
              straszny.upal napisał(a):

              > Ale oni maja! Oni są 1 LU oficjalnie.

              A można zwrócić poczcie awizo? Aha, latanie.

              Ale wtedy w razie czego wyjdzie na jaw, że ty uczciwie zwróciłaś, a błąd był w adresie. :-P
              • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:24
                Wiesz zanim otworzyli ten sklep 6-23 to kiedys byl zaklad kosmetyczny. Raz mi przyszly materialy reklamowe. Innym razem, jak bylam uprzejma i zanioslam - to powiedzieli "o, dziekuje". Ja wtedy sie wydarlam, ze "nie ma dziekuje - prosze dac znac wszystkim nadawcom, ze maja wyraznie adresowac 6/LU1". Wtedy sie zrobil spokoj. Niestety kosmetyczka splajtowala i powstal shit spozywczy. Kiedys jak zanioslam tam korespondencje to tez zazadalam ze maja zrobic wyraznie adres LU i babka swiecie twierdzila ze tak maja i ona w ogole nie wie, skad ta korespondencja u mnie.
                Do mnie wszystko co zamawiam przychodzi, a prywatnej korespondencji nie prowadze. Nie ma opcji, ze sklep cos dostaje.
                • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:40
                  straszny.upal napisał(a):

                  > Wiesz zanim otworzyli ten sklep 6-23 to kiedys byl zaklad kosmetyczny. Raz mi p
                  > rzyszly materialy reklamowe. Innym razem, jak bylam uprzejma i zanioslam - to p
                  > owiedzieli "o, dziekuje". Ja wtedy sie wydarlam, ze "nie ma dziekuje - prosze d
                  > ac znac wszystkim nadawcom, ze maja wyraznie adresowac 6/LU1". Wtedy sie zrobi
                  > l spokoj. Niestety kosmetyczka splajtowala i powstal shit spozywczy. Kiedys jak
                  > zanioslam tam korespondencje to tez zazadalam ze maja zrobic wyraznie adres LU
                  > i babka swiecie twierdzila ze tak maja

                  Bo może i mają, a kontrahent ma to w dupie.

                  Może pójdziesz i oznajmisz, że zanosisz OSTATNI RAZ, następne wrzucisz do skrzynki "Zwroty"?
            • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:25
              a kierowniczka przyleci z listonoszem i zbija nasza bezradna paskiem od torby po golej pupie:P
              w takim razie zostawic w skrzynce i niech lezy
              • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:28
                Nie moge zostawic, bo mnie bedzie wkurzalo. Nie zostawia sie nic w skrzynce bo wtedy zlodzieje mysla ze nikogo nie ma :(
                A jak wrzuce do takiego kosza na ulotki co jest u nas kolo skrzynek, to z kolei jakis uczynny "sasiad" wrzuci mi to do mojej skrzynki z powortem, bo ustawa zmienila pare lat temu skrzynki wszystkim na uchylne. przez co kazdy moze mi wrzucic co chce. list, waglika :P
                • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:34
                  ale by mieli zlodzieje niespodzianke,mysla ze chata pusta a tu takie zdziwko:P
                  moze byc i waglik jak sie trafia przewinicy siciowek spozywczych:P
                • leptosom Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 22:36
                  bo wtedy zlodzieje mysla ze nikogo nie ma :(

                  niech myślą - przecież jesteś!
              • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:41
                anula36 napisała:

                > a kierowniczka przyleci z listonoszem i zbija nasza bezradna paskiem od torby p
                > o golej pupie:P

                bardzo zabawne

                może jej d... obrobić na osiedlu
                • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:58
                  moj boze o tym nie pomyslalam:P
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 21:45
                    moj boze o tym nie pomyslalam:P

                    bardzo śmieszne, rozumiem, że śmieszne być przestaje dopiero, kiedy CIEBIE dotyczy
                    • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 21:57
                      smieszne jest dla mnie szukanie rozwiazania nieistniejacego, zamiast zastosowac najprotsza opcja - obcej korespondecji nie wyjmuje ze skrzynki i spie spokojnie.
                      • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:00
                        jak to nie wyjmujesz? i po miesiącu nic ci się nie mieści w skrzynce, na dodatek za każdym razem sortujesz od nowa, bo uj wie, jak listonosz to wkładał, może akurat fantazyjnie na spód walnął.
                        • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:02
                          tym co bedzie za miesiac nie przejmuje sie wczejsniej niz za jakies 29 dni od dzis.
                          • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:06
                            > tym co bedzie za miesiac nie przejmuje sie
                            no widzę, że wyobraźni nie dostąpiłaś.
                            • anula36 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:18
                              nie i ciesze sie tym bardzo.
    • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:16
      jedna ze skrzynek powinna się nazywać zwroty, tam wrzucasz wszystko, co jest nie do ciebie, możesz napisać na kopercie "adresat nieznany". a listonosza od poleconych listonosza pytasz, na kogo i odsyłasz go w diabły, jeśli nie do ciebie.
      swoją drogą, ciekawe czy lokal usługowy nie dostaje przypadkiem twojej poczty i co z nią robi, jeśli dostaje.
      • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:20
        six_a napisała:

        > jedna ze skrzynek powinna się nazywać zwroty, tam wrzucasz wszystko, co jest ni
        > e do ciebie, możesz napisać na kopercie "adresat nieznany". a listonosza od pol
        > econych listonosza pytasz, na kogo

        a on, że nie powie, bo to tajne

        i odsyłasz go w diabły, jeśli nie do ciebie.
        > swoją drogą, ciekawe czy lokal usługowy nie dostaje przypadkiem twojej poczty i
        > co z nią robi, jeśli dostaje.

        O, faktycznie...
        >
        • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:42
          > a on, że nie powie, bo to tajne
          listonosz idzie do ciebie z pocztą i mówi, że to tajne?
          ja nie wiem, upał dziś był czy jak?
          • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:45
            six_a napisała:

            > > a on, że nie powie, bo to tajne
            > listonosz idzie do ciebie z pocztą i mówi, że to tajne?

            z awizo to akurat u mnie listonosz w ogóle nie idzie, tylko od razu zaznacza, że nikogo nie było (łże, nawet nie sprawdza), tylko wrzuca, tak btw

            na liście jest moje nazwisko, na awizo nie ma

            poza tym autorka wyżej pisała, że poczta ma hopla na punkcie ochrony danych osobowych więc weź się ode mnie odstosunkuj, a przystosunkuj do autorki, jak już do kogoś musisz




            > ja nie wiem, upał dziś był czy jak?
            >
            • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:48
              > z awizo to akurat u mnie listonosz w ogóle nie idzie
              czy to jest wątek o twoich przygodach? do autorki dzwoni rano do drzwi z listem poleconym, co ją wpienia, czytaj ze zrozumieniem!!!
              na awizo też jest nazwisko i tak samo należy to pyrgnąć do skrzynki pod tytułem zwroty.
              • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:56
                U mnie jak listonosz dzwoni domofonem to pyta: pani Janina Kowalska? no to mowie ze tak. i wpuszczam. Ale jak pyta, czy Xymena Ygrekowska to mowie ze pomylka albo ze nie mieszka.
                Moj maz zazwyczaj rano otwiera bo wczesniej wstaje, kiedys do drzwi przyszedl listonosz z listem dla Xymeny, wiec maz powiedzial "taka tu nie mieszka" i listonosz sobie poszedl. Co sie dalej z tym dzieje, nie wiem.
              • maitresse.d.un.francais Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 21:42
                six_a napisała:

                > > z awizo to akurat u mnie listonosz w ogóle nie idzie
                > czy to jest wątek o twoich przygodach?

                nie, ale jak przeczytasz o nich dwie linijki, to sądzę, że nie umrzesz


                do autorki dzwoni rano do drzwi z listem
                > poleconym, co ją wpienia, czytaj ze zrozumieniem!!!

                To ty czytaj, o awizach i listach zwykłych też było.
                • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 21:48
                  dwie linijki? tu jest sto pięćdziesiąt sześć twoich postów, o tobie.
                  oczywiście, że umarłam.
                  inna sprawa, że jakby ze śmiechu.
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:21
        Watpie zeby lokal dostawal moja poczte. Z tego co sie zorientowalam to ja jestem tak jakby "nadrzędna" jeśli rozumiesz co mam na myśli :)
        JEsli listonosz dzwoni ze ma cos dla Xymeny Ygrekowskiej to jasne ze mu mowie ze tu taka nie mieszka i wali mnie to co on z tym zrobi.
        Problem w tym, ze to jest wszystko recydywa. Ja juz i pisalam adresat nieznany, i nosilam do cholernego sklepu, i listonoszowi mowilam ze nie mieszka tu Xymena. Cholerstwo dalej przychodzi.
        • pamana Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:36
          Blok ma przecież zarządce- zglosić sprawę, niech to zmienią
          Dwa wyłączyć domofon, dzwonek w drzwiach, a zostawiona korespondencję nie do ciebie wyrzucać.
          Właścicielowi sklepu tez chyba powinno zależeć na otrzymywaniu korespondencji.

          Ale faktycznie ten kto wymyślił taki "cud" numeracyjny, no geniusz.
          • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:53
            Wylaczyc domofonu nie da sie. Jest tak wmontowany w sciane, ze musialabym go wykrecic.
        • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:37
          > Problem w tym, ze to jest wszystko recydywa.
          wrzucanie do śmietnika na to też nie pomoże. więc raczej keep calm i rób, jak mówię. jak poczta do nich nie będzie dochodzić, to będą musieli sami coś z tym zrobić, a dopóki im to nosisz, będą mieli w dupie.
          • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:52
            niestety u mnie nie ma skrzynki "zwroty".
            Jest kosz na ulotki i skrzynki lokatorow.
            Ale moze jutro zadzwonie do zarzadcy i zapytam, czy by nie dalo sie czegos zrobic.
            • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:57
              wszystkie skrzynki są ponumerowane? nie ma ani jednej bezpańskiej?
              to kładź to na górze i tyle.
              albo zapytaj listonosza, jak już zadzwoni, co robić ze zwrotami. pisanie pism możesz sobie darować, chyba że koniecznie ci zależy na wnerwianiu się przez najbliższe pięć lat i pismami od poczty, i dalej tymi niechcianymi listami.
              • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 17:59
                Wszystkie ponumerowane. Sa tez skrzynki lokali uslugowych, ale nie wiadomo dlaczego - nie wszystkich. Sprawdzalam w pozostalych klatkach. Nie wiem, co za idiota to zaprojektowal. Ten sam, ktory mi wmontowal w sciane domofon-nie-do-wylaczenia :)
                • six_a Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:05
                  jeszcze coś może pomóc
                  aaaaby ograniczyć poranne wizytacje listonosza, możesz zgłosić na poczcie, że chcesz, aby polecone były wrzucane do skrzynki. wyjątkiem są polecone z potwierdzeniem odbioru, czyli sądy, urzędy itp.
                  ja tak mam i listonosza widuję raz na ruski rok, jak ma coś ważnego.
                  • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:09
                    Hm
                    O tym nie pomyślalam, ale w sumie nie wiem czy bym chciala, zeby tak robił... bo jednak sporo zamawiam i wolę to dostać do rąk, a nie żeby mi upychał na siłe... zresztą kiedyś samowolnie wrzucił mi do skrzynki i to ważną rzecz - polecony zawierający akt urodzenia. Pomylił się, bo to cienkie było. Mialam wtedy skargę składać, machnęłam ręką...
                    Paradoksalnie z tymi sądami i urzędami róznie bywa. Moja kuzynka, jak sie rozwodzila i czekala na papiery z sądu z zawiadomieniem o terminie rozprawy, to jej jeszcze-mąż odebrał podczas jej nieobecności (w czasie separacji mieszkali razem). Sama widzisz, że poczta działa jak chce i w nosie ma zasady.
                    • vandikia Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 19:48
                      tak jak wyżej, poczta nie ma w nosie zasad tylko ma je dopóki nikt nie reaguje, przecież ludzie na poczcie nie pracują "bo lubią" (no może nie liczni), a bo muszą, personalne skargi na konkretne osoby (dany dzień, dana godzina i wiadomo kogo pociągnąć do odpowiedzialności) dadzą dużo więcej niż proszenie setny raz listonosza czy rozmowa z pańcią na infolinii
                  • miau.weglowy do skrzynki polecone haha 20.08.14, 20:29
                    guzik to zmienia. zalezy odn widzimisie chyba listonosza. niestety ja wlasnie mam taki problem, ze zamiast wrzucac polecone (bylam, wypelnilam, zalatwilam) zostawiaja awizo (nawet bez proby doreczenia!), moze mnie gosciu nie lubi :/
                    • six_a Re: do skrzynki polecone haha 20.08.14, 20:41
                      a ja zupełnie nie mam problemów. awizo jest tylko na przesyłki, których listonosz i tak nie nosi, bo nie zmieszczą się do skrzynki, i paczki, o ile nie odbiorę. już dawno nie szłam na pocztę po list. do mnie nawet dochodzą bez numeru mieszkania. raz w jakimś sklepie wypełniłam tak formularz, że zanim się zorientowałam, to już zdążyli wysłać i, pacz pani, doszło.
    • nocnymarek2 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:13
      straszny.upal napisał(a):

      > Przez tego debila co wymyśl
      > ił ten system ciągle przychodzi mi korespondencja do sklepu, listonosz wczesnie
      > rano wydzwania z poleconymi nie do mnie. Jest na adresie napisane nie moje naz
      > wisko i do tego numer mieszkania

      Ale czemu ma to być Twój problem? Awiza wyrzucamy do kosza, bo i tak
      na poczcie nie powinni wydać na inne nazwisko. Cudze listy można sobie
      przeczytać z ciekawości, ale generalnie też wyrzucasz do kosza. Listonosza
      pytasz do kogo i mówisz, że taki tu nie mieszka.

      Możesz czasem napomknąć sąsiedzkiej firmie, że wyrzucasz dużo listów,
      które być może były do nich. I może powinni coś zrobić ze swoim numerkiem,
      jeśli woleliby je jednak dostawać.
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:15
        Kolego,
        Art. 276 k.k. (kodeksu karnego) stwierdza, że kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Z treści tego przepisu wynika, ze bezprawność zachowania się sprawcy opiera się na ogólnym zakazie posługiwania się dokumentami, którymi określona osoba nie ma prawa rozporządzać.

        Raczej nie będę ryzykować. Zwłaszcza, że poczta i sklep mogą sobie przypomnieć, kto robił ruch i aferę o te listy i na mnie padnie podejrzenie dość szybko.
        • nocnymarek2 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:20
          No to rób dalej za doręczyciela i pojęcz sobie na forach.
          • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:25
            Nie masz innych rad poza nakłanianiem mnie do przestępstwa? :P
        • nocnymarek2 Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 18:21
          Albo nie niszcz, nie rozporządzaj, nie dotykaj - zostawiaj w skrzynce,
          zamiast wrzucać do kosza.
        • skrytapiromanka Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 23:37
          Czy awizo jest dokumentem?
        • skrytapiromanka Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 23:45
          Sprawdziłam. Art., na który się powolujesz, nie dotyczy listów i awizo, wiec spokojnie możesz wyrzucać. Dokumentem jest np. Potwierdzenie odbioru listu, ale nie awizo. Sama sobie robisz problemy ;)
    • soulshuntr Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:14
      Krotka pilka - poczte sortowac. Swoja zabierasz do mieszkania, te do lokalu zostawiasz na skrzynce. Dla przyzwoitosci mozesz podejsc do tego LU1 i ich powiadomic, zeby swoja korespondencje sprawdzali na skrzynce pocztowej. Listonosza zjebac przy najblizszej okazji dwonienia z awizem, ktore nie jest do ciebie.
    • czoklitka Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 22:40
      nie możecie się ugadać z właścicielem sklepu w sprawie zmiany adresów?
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 20.08.14, 23:20
        Już postanowiłam, jutro dzwonię do zarządcy wspolnoty i sprobuje cos ustalic
        Nie, ja nie mam ochoty zmieniac adresu, dlaczego ja mam miec klopot skoro nie zawiniłam
        • maitresse.d.un.francais Awiza hurtem zwracać poczcie 21.08.14, 17:30
          listem zwykłym i niech się martwią ;-P
    • ursyda Re: Jestem bezradna :( 21.08.14, 13:41
      Nic nie zrobisz, my mamy problem odwrotny czyli jesteśmy takim lokalem i cała korespondencja idzie do skrzynki mieszkaniowej. W przypadku fv za prąd pojawia się problem. I też nic nie dało się zrobić
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 21.08.14, 14:46
        Na razie sie usiluje dodzwonic do administratora ale albo nie odbiera albo jakas posredniczka obiecuje oddzwonienie.
        Slabo, ze tak piszesz - ale jak w ogole funkcjonujecie? Przynosza Wam mieszkancy te poczte? A nie da sie zalatwic zebyscie mieli skrzynke na swoj lokal? Bo jakby w mojej klatce byla skrzynka dla tego lokalu uslugowego o numerze mojego mieszkania to bym wrzucala tam wszystko co nie do mnie - przelozyc list pol metra nizej nie jest problem, wiekszy - ze nie moge tak zrobic :P
      • gazetowy.mail DO URSYDY 23.08.14, 16:27
        Ursyda, akurat nic prostszego.
        1. zakładasz e-bok i masz faktury elektroniczne na maila.
        lub
        2. zgłaszasz inny adres do korespondencji - faktury "sklepowe" przychodzą na adres domowy
    • lled Re: Jestem bezradna :( 21.08.14, 15:04
      jak dostajesz listy i awizo do sklepu w swojej skrzynce to poprostu niech to wyladuje w koszu. po jakims czasie sklep sie zorientuje ze nie dostaja przesylek i jak im odetna prad za nieplacenie rachunkow na czas to sami cos z tym zrobia.
      po co sie dziewczyno martwisz. wytrzymaj jeszcze miesiac :)
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 21.08.14, 15:12
        To już latami trwa.
        • lled Re: Jestem bezradna :( 21.08.14, 16:33
          ale jak sama napisalas zanosisz im awizo. przestan zanosic listy i awizo to przestana przysylac do Ciebie
        • leptosom Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 22:30
          i dopiero teraz zakładasz wątek???
          • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 22:53
            No bo już nie wytrzymalam
    • gazetowy.mail Re: Jestem bezradna :( 23.08.14, 16:24
      Skoro tyle lat z tym żyjesz i nic nie zrobiłaś to chyba nie jest to takie upierdliwe.
      A jeśli jednak się mylę to po prostu wszelkie listy i awiza które nie są do Ciebie a wrzucane są do Twojej skrzynki niszcz/wyrzucaj.
      Zdziwisz się jak szybko tamta osoba zrobi ze swoim adresem porządek :-)
      Oczywiście jakby ktoś pytał szukał nic nie widziałaś.




    • akle2 Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 18:16
      Dziwne, chyba jakiś nowy ten listonosz. Ja ze swoim jestem już po imieniu
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 18:52
        Mieszkam na nowym osiedlu. Tu panuje taka anonimowość, dużo studentów, wynajmowanych mieszkan. Niby są rodziny z malymi dziecmi ale wszystko jest inne niz kiedys. Kiedys jak mieszkalam jeszcze z rodzicami na starszym osiedlu (lata 70,80) to listonosz byl jeden, znal cala nasz rodzinę. Wiedzial, jak sie nazywamy, nazwisko bylo na domofonie, w zyciu by nam nie przyniosl czegos nie do nas; zawsze zagadal, bylo milo.
        A tu - chodzi na zmiane trzech albo wiecej listonoszy i widac po nich, ze nie chca sie w ogole poznać z mieszkancami, nic ich nie interesuje, tylko przyjsc, zaniesc i pojsc sobie. A czasem i tego im sie nie chce i zdarzalo sie ze zostawiali awizo na cos podczas gdy bylam w domu i nie bylo opcji zebym nie uslyszala domofonu.
        • koronka2012 Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 20:56
          straszny.upal napisał(a):

          > A czasem i tego im sie nie chce i zdarzalo sie ze zostaw
          > iali awizo na cos podczas gdy bylam w domu i nie bylo opcji zebym nie uslyszala
          > domofonu.

          Jedynie zgłaszanie PISEMNYCH skarg do PP skutkuje poprawą jakości usług. Naprawdę.
          Mam zlecenie wrzucania poleconych do skrzynki, a na początku dostawałam awizo za awizem. O dziwo po pisemnej skardze listonosz jakoś zdołał błyskawicznie opanować tę sztukę :P

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 19:18
      Aż dziwne?
      Listonosz idiota?

      Przecież normalny listonosz na pamięć zna wszystkich większych odbiorców poczty i potrafi dostarczyć nawet źle zaadresowną przesyłkę poprawnie.

      Chyba że chodzi o wszystkie inne firmy pocztowe,
      • straszny.upal Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 20:14
        Pisałam wyżej. Listonosze nie są skłonni do jakiejkolwiek interakcji poza wręczeniem i podpisem, a odmowa przyjęcia przesyłki dla Xymeny nigdy nie daje im do myślenia.
        Tez w sumie nie wiem, jak to możliwe.
        • koronka2012 Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 20:58
          straszny.upal napisał(a):

          > Pisałam wyżej. Listonosze nie są skłonni do jakiejkolwiek interakcji poza wręcz
          > eniem i podpisem, a odmowa przyjęcia przesyłki dla Xymeny nigdy nie daje im do
          > myślenia.

          SKARGA. PISEMNA. Druga skarga. Pisemna. Po paru obciętych premiach w końcu się nauczą.
    • koronka2012 Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 20:42
      Dziwne, że listonosz jest tak nierozgarnięty, że nie widzi czy korespondencja przychodzi do firmy, czy do osoby prywatnej.

      Aha - po kolejnym razie zrobiłabym karczemną awanturę i zapowiedziała, że będę wrzucać do skrzynki ze zwrotami i niech właściciel sklepu tam sobie sprawdza.
    • lorelailee Re: Jestem bezradna :( 24.08.14, 20:45
      masz zdrowie, raz i drugi bym odniosla do sklepu i poprosila zeby zalatwili sprawe, a potem bym sobie nie zawracala glowy, tylko niszczyla albo zostawiala na klatce listy do nich. I pewnie szybciej by sie tym zajeli niz bym zdazyla o tym pomyslec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka