skrzypaczka33
02.09.14, 12:38
Witam,
chcialam Was poprosic o ocene nastepujacej sytuacji. Kilka tygodni temu bylam na imprezie typu szybkie randki. Imreza taka polega na 3-minutowych rozmowach w kilkunastoma panami. Jesli obie strony spotkanie (kobieta i mezczyzna) przypadna sobie do gustu, przy imionach wybranych osob zaznaczaja na formularzach opcje "TAK" i jesli "TAKI" sie pokryja, obie strony otrzymuja wzajemnie swoje numery telefonu. W ten sposob poznalam pewnego mezczyzne. Spotkalismy sie jakis czas pozniej na w moim odczuciu milym spotkaniu. Wypilismy kawe, rozmawialismy okolo 3 h, on odprowadzil mnie do autobusu, podziekowal za spotkanie i odszedl w kierunku zachodzacego slonca. Wiecej sie nie odezwal. Dla mnie sytuacja byla czysta. Nie jest zainteresowany kontynuowaniem znajomosci, wiec sie nie odzywa. Po kilku dniach zapomnialam o calej sprawie i poszlam na kolejna impreze typu szybkie randki. Tam ponownie spotkalam tego pana i ponownie zaznaczyl mnie na TAK. W czasie naszej 3-minutowej rozmowy na drugiej juz szybkiej randce wyjasnil (choc wcale o to nie pytalam), ze wiele razy chcial do mnie zadzwonic, ale "pochlonela go rzeczywistosc" i dlatego nie dzownil. Zapytal, czy mimo tego spotkalm sie z nim ponownie. Powiedzialam, ze tak i jetesmy umowieni na spotkanie, poniewaz kolejnego dnia zadzwonil. Moje pytanie: Jakie bylyby wasze wrazenia po takiej sytuacji? Dlaczego sie nie odezwal po rance, a teraz znowu chce sie spotac? Pozdrawiam i zycze powodzenia w milosci :)