Gość: toja
IP: *.acn.pl
01.09.04, 22:27
Trudno żalić się na los ale ja ciągle mam pod górę. Kiedy mój mąż chcial
odejść walczyłam - znosilam upokorzenie i ból - moja mama powiedziala mi
wtedy ze on mnie krzywdzi, e powinnam zrezygnować. Nie chciałam - kochałam
go. I wtedy kazała wybierać albo ona albo on. Wybrałam... To już 3 lata... A
ona nadal nie chce mnie znać. Jak z tym żyć ? Jak znosić to że ktoś ukochany
robi coś takiego??? Dlaczego to tak bardzo boli - przecież jestem już dużą
dziewczynką???