14.10.14, 12:20
Najpierw Ty musisz zdobyc szacunek dla samego/samej siebie? Ocenic swoje poczynania, osiagniecia? Czy zbierasz opinie z zewnatrz o sobie? Ocena nas samych siedzi jakos tak gleboko w nas. Opinia innych czasem zgadza sie z nasza, czasem jest jakby obok. czy nasze wlasne zdanie o sobie jest miarodajne?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: byc kims 14.10.14, 12:26
      nie nie nie..Twoje lustro kłamie...jesteś piękna, młoda, atrakcyjna, inteligentna, czarujaca, ujmująca, wrążliwa, silna, świetnie gotujesz i bosko się pie...lęgnujesz ...także tak...
    • potworski Re: byc kims 21.10.14, 15:55
      Ja najpierw sprawdzam ile mam lajków na fejsie.
      • kalllka Re: byc kims 21.10.14, 18:37
        I like Your peys, potworsky.xxx
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: byc kims 23.10.14, 21:30
        Fejs się nie liczy. Tam za dużo znajomych...

        Liczy się zdobycie poklasku wśród obcych.

        Retweety na twiterze. Jak przebijesz Radka S. (bo u niech lada dzień się pewnie będzie tak mówić) to będziesz gość.
    • anna_sla Re: byc kims 21.10.14, 16:42
      > Opinia innych czasem zgadza sie z nasza, czasem jest jakby obok. czy nasze wlasne zdanie o sobie jest miarodajne?

      Żadne chyba nie jest. Trudno to powiedzieć, bo i punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To co dla kogoś wydaje się ok, dla drugiego to już samo zło ;). Nam się wydaje być np. fair, ale ktoś inny zupełnie inaczej może to odbierać, kiedy trzeciemu zupełnie to lotto.

      Prostym przykładem były doświadczenia moje zawodowe. Pracowałam w bliźniaczych możnaby rzec firmach. W obu zachowywałam się w zasadzie podobnie. Różnice polegały tylko na tym, że w pierwszej było mi lotto czy mnie zwolnią i czasem łamałam niektóre nakazy, a w drugiej starałam się wszystko robić przepisowo i idealnie. Reszta bez zmian, sumienna, dokładna i niewylewna (nie to co tu na forum :P), milcząca, niewtrącająca się, udająca, że nie słyszy tego czy owego, umiejąca pogadać z każdym. W pierwszej firmie to była zaleta, stałam wysoko w rankingach jako dobry i lubiany pracownik, w drugiej wręcz odwrotnie. W drugiej zrobiono ze mnie dziwaka i idiotkę, posuwano się do jawnego (face to face) wyśmiewania, czego nie komentowałam tylko puszczałam mimo uszu (uznałam, że koleżanek w pracy mieć nie muszę) co utwierdzało ich w przekonaniu, że jestem idiotką, no bo jak mogłam nie skomentować tego nawet ani nie udowadniać, że tak nie jest i posunęło ich do odważniejszego zachowania.
    • soulshuntr Re: byc kims 21.10.14, 20:04
      babcia, ty dzisiaj 259 pierogow lepilas, ze cie wzielo na pytania egzystencjonalne?
    • obrotowy babciu, boj Ty sie Boga. 23.10.14, 15:22
      babciajadzienka napisał(a):
      Opinia innych czasem zgadza sie z nasza, czasem jest jakby obok.
      czy nasze wlasne zdanie o sobie jest miarodajne?


      babciu, boj Ty sie Boga.
      w pewnym wieku to zdanie innych o nas - ma sie gleboko w d...
      a miarodajne jest wylacznie nasze wlasne zdanie o nas samych.

      PS. ja tam nie mam nawet i tego - nie bede sie glupotami zajmowal i trul sie jakas wiwisekcja.
      wole bezkrytycznie zajmowac sie innymi.
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: byc kims 23.10.14, 21:22
      "Być kimś" - to obłęd. Lepiej być sobą.
    • paco_lopez Re: byc kims 24.10.14, 04:41
      Aby dowiedziec sie wiecej o sobie, ale dokladnie tego czego ludzie najczesciej nie chca o sobie wiedziec, polecam aneagram sufich. Kim byli sufi cholera wie, ale aneagram wymyslili dobry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka