Dodaj do ulubionych

Konflikt nowomalzenski

04.11.14, 12:06
Witam, chcialem zasiegnac rady co robic. Jestem mlodym malzonkie, pobralismy sie niecale pol roku temu, zona byla w ciazy, znalismy sie znacznie dluzej, od poczatku naszej znajomosci towarzyszyl nam moj kot, ktory nie bede ukrywal ma parchy i nie moge za bardzo nic z tym zrobic, czasem zdarzy mu sie nasilac na dywan, ale to chyba kazdemu kotu sie przytrafi. Chodzilem po weterynarzach w sprawie tych parchow (bardziej to zawsze przeszkadzalo mojej zonie) i nic, moze pomagalo na tydzien. problem sie tak naprawde zaczal, gdy urodzil sie nasz syn, zona powiedziala, ze nie zyczy sobie parszywego kota w otoczeniu malego dziecka. Kot nie mogl wejsc do pokoju, a byl przeciez przyzwyczajony, nie mogl wejsc do kuchni, bo tam zona przyrzadza butelke dla dziecka, ktora ma byc sterylna. W koncu powiedziala, ze mam wybierac, w pokoju ona i dziecko, albo kot. Powiedzialem, ze nie zamierzam przed kotem zamykac drzwi do pokoju, bo kot jest od lat tak przyzwyczajony. Zona wyprowadzila sie po cichu do rodzicow, gdy bylem w pracy.
Co mam robic?
Obserwuj wątek
    • straszny.upal Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:41
      Nie wierze ze to czytam :D :D :D
      • varia1 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:44
        uszczypnąć cię?;)
      • wysad Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 13:34
        pewnie nie masz kota (psa), jesz mięso i nie wiesz co to przyzwoitość.
    • piataziuta Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:45
      No i dobrze się stało, niech się zabiera z tym swoim dzieckiem.
      W końcu będziesz miał spokój i twój kto będzie chodził gdzie chce.
      W końcu kot był pierwszy, ona z tym jej dzieckiem powinni się dostosować.
      Szmata.
      • ursyda Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:54
        Ja wiem, że to sarkazm ale pan od kota może nie wiedzieć niestety i nie żartuję:/
        • piataziuta Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:57
          o esu, zero wiary w ludzi :D
          • ursyda Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 13:30
            Ciężko uwierzyć ale znam taki przypadek gdzie kot jest ważniejszy od człowieka. Każdego człowieka.
      • straszny.upal Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 12:59
        Umarlam. Dzieki za darmowa rozrywke :D
    • kachaa17 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 13:56
      Jeżeli problem jest prawdziwy to mam pytanie: co to są parchy u kota? Niestety nie wiem.
      A druga rzecz to jak byłam młodsza i mieszkałam z rodzicami i siostrami mieszkał też z nami pies - jamnik.
      Strasznie wkurzał ojca. Był złośliwy i darł koty z ojcem. Któregoś razu tato powiedział do nas: albo on albo pies. Pies został jeszcze przez rok ale po tym roku wszyscy już tak mieli dość tego konfliktu, pies był znerwicowany (o ojcu nie wspomnę), że oddaliśmy psa w dobre ręce. Niestety czasem trzeba wybierać między człowiekiem z zwierzęciem.
      • leniwieconline Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:03
        Pies, który darł koty - you made my day;-)))
        • kachaa17 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:57
          Wiem :). Ale tak było.
      • rotkaeppchen1 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:43
        Dobrze, ze nie oddaliscie w dobre rece ojca :D
        • kachaa17 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:58
          nie dało się, a szkoda
          • rotkaeppchen1 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:35
            Moze jeszcze nic straconego? Moze na allegro ktos kupi? :D
      • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 16:24
        >Strasznie wkurzał ojca. Był złośliwy i darł koty z ojcem. Któregoś razu jamnik powiedział do nas: albo on

        ta historia jest nawet lepsza od wyjściowej.
    • majaa Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:19
      piotrek9678 napisał:

      > Co mam robic?

      Przede wszystkim zrozumieć, że chory kot może zarazić dziecko. A następnie, jeśli kota nie da się skutecznie wyleczyć, zdecydować czy wolisz mieszkać z nim, czy z żoną i dzieckiem.
      • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:43
        majaa napisała:

        > Przede wszystkim zrozumieć, że chory kot może zarazić dziecko.

        Jeszcze nie słyszałam o zarażeniu człowieka "parchami" przez kota. A ty masz jakieś informacje na ten temat?
        • ste.do Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:57
          Polecam net. Piszą że bardzo zarażliwe.
          • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:03
            ste.do napisała:

            > Polecam net. Piszą że bardzo zarażliwe.

            No tak, ja też polecam net, bo piszą tam, że zabawki/przedmioty z logo Hello Kitty prowadzą do opętania (zupełnie poważnie piszą i nawet dowody przedstawiają).
            • ste.do Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:09
              Chyba wiesz gdzie należy szukać informacji wiarygodnych??
              • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:12
                Wiem i nie znalazłam takich informacji w kwestii dotyczącej mojego pytania. Dlatego proszę autorkę wypowiedzi, żeby podała wiarygodne źródło.
                • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 21:45
                  Ale o so chozi? Uważasz, że świerzb się nie przenosi? Zależy, co to są te ?parchy?.
        • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 16:21
          > Jeszcze nie słyszałam o zarażeniu człowieka "parchami" przez kota.
          przecież to grzybica, oczywiście, że się można zarazić.
          ale ja się nie znam, może dla autora syn z grzybicą to brzmi dumnie.
          • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 16:41
            six_a napisała:

            > > Jeszcze nie słyszałam o zarażeniu człowieka "parchami" przez kota.
            > przecież to grzybica, oczywiście, że się można zarazić.

            Napisałam, że nie słyszałam o takim przypadku, a przypadków ludzi dzielących domostwo z kotami znam bardzo dużo. A w totka też można wygrać...

            > ale ja się nie znam, może dla autora syn z grzybicą to brzmi dumnie.

            Przypuszczam, że dla autora to tylko forumowa podpucha.
            • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 16:50
              > Napisałam, że nie słyszałam o takim przypadku,
              no i co z tego?
              wątek pewnie trollski, ale choroby odzwierzęce to jednak istnieją.
              grzybica jest zakaźna.
              • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:00
                six_a napisała:

                > no i co z tego?

                No i nic.

                > wątek pewnie trollski, ale choroby odzwierzęce to jednak istnieją.
                > grzybica jest zakaźna.

                Nie przeczę. Jednak jeśli chodzi o choroby zakaźne, to złapanie ich od innych dzieci w przedszkolu czy szkole jest znacznie bardziej prawdopodobne niż zarażenie się od kota. Nikt jednak nie izoluje dzieci od niemal "niezawodnego" źródła zakażenia. Kota można wyleczyć, a sytuacja tu opisana jest pewnie wymysłem, więc nie warto o niej dyskutować.
                • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:10
                  no właśnie, nie izoluje i się zarażają. tak samo jak masz chorego kota, też się mogą zarazić.
                  i pewnie już są zarażone.

                  >Kota można wyleczyć,
                  można ale jest to leczenie długie, żmudne i wielotorowe. serio wystarczy wpisać do gógla kot parchy i poczytać na ten temat. autorowi się nie chciało kota leczyć, to będzie miał dziecko z grzybem. ileż to roboty.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,141429799,141429799,Grzybica_od_kota_kto_ma_za_soba_.html
                  • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:20
                    six_a napisała:

                    > autorowi się nie chciało kota lec
                    > zyć, to będzie miał dziecko z grzybem. ileż to roboty.

                    Wątpię, żeby autor miał kota do leczenia, czyba że dostał kota metaforycznego. ;-)
                    • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:48
                      no to może oddajesz mu dużą przysługę, pompując wątek. albo spłacasz dług. w każdym razie zaangażowanie jest. gratki.
                      • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:57
                        six_a napisała:

                        > no to może oddajesz mu dużą przysługę, pompując wątek. albo spłacasz dług. w ka
                        > żdym razie zaangażowanie jest. gratki.

                        Ach, nie pomyślałam, że on jakieś korzyści z pompowania wątku ma, ale skoro sugerujesz, że ma i że to taka duża przysługa z mojej strony to będę musiała poprosić o udział w zyskach. ;-D ale tych gratek to nie rozumiem. ;-)
                  • nstemi Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:40
                    Już by się dawno całe towarzystwo zaraziło, gdyby rzeczone parchy :-) były zakaźne.
                    Niestety nie wiem, co to są parchy, może jakaś atopia albo coś :-) Niestety trollem gimnazjalistą jedzie na odległość, więc szanowny autor nam nie wyjaśni. Cóż za szkoda.
                    • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:54
                      > Niestety nie wiem, co to są parchy, może jakaś atopia albo coś :-)
                      przecież możesz się dowiedzieć, do słownika za daleko?
                      sjp.pwn.pl/szukaj/parch.html
                      • nstemi Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 20:14
                        No miło. Uśmiałam się.
                        Musiałam opuścić te zajęcia z dermatologii i z mikrobów też, na których mówili o grzybicy zwanej parchem :-)
                        No to już wiemy, kot najprawdopodobniej parcha nie ma :-)
                        • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 21:45
                          weterynarię może opuściłaś, to się zdarza na medycynie. kot był leczony na parchy, parchy są powodowane przez grzyby. parchy to popularne słowo, parchaty, parszywy i tak dalej.
              • gaissa Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 15:06
                six_a napisała:

                > > Napisałam, że nie słyszałam o takim przypadku,
                > no i co z tego?
                > wątek pewnie trollski, ale choroby odzwierzęce to jednak istnieją.
                > grzybica jest zakaźna.
                >
                Oprócz tego skutecznie się ją leczy.
                • six_a Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 15:14
                  opowiedz o tym autorowi, bo on leczy akurat nieskutecznie. inaczej wątku by nie było, prawdaż. i żony by nie uciekały z maluczkim po nocy, we wichrze listopadowym i na głodniaka, bo kot wszystko wyżar skuchni.
        • majaa Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:17
          stokrotka_a napisała:

          > Jeszcze nie słyszałam o zarażeniu człowieka "parchami" przez kota.

          No i co w związku z tym? Jak o czymś nie słyszałaś, to znaczy, że tego nie ma?

          A ty masz ja
          > kieś informacje na ten temat?

          Tak, mam, dlatego właśnie o tym piszę.

          Coś mi się wydaje, że czepiasz się dla zasady;)
    • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:40
      I bardzo dobrze zrobila, ze wyprowadzila sie do rodzicow, jedna madra. Ile to matek tolerowalo syf w domu tylko po to, zeby utrzymac na sile malzenstwo. Jakim to trzeba byc bezmyslnym , zeby narazac zdrowie czlonkow rodziny, bo w domu jest prychacz z kocia opryszczka, ktora jest zarazliwa jak jasna cholera.
      • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:50
        brygada_ww napisała:

        > Jakim
        > to trzeba byc bezmyslnym , zeby narazac zdrowie czlonkow rodziny, bo w domu je
        > st prychacz z kocia opryszczka, ktora jest zarazliwa jak jasna cholera.

        Masz jakieś miedyczne dane na temat kociej opryszczki i zarażania nią ludzi "jak jasna cholera"? Podaj jakieś wiarygodne źródło.
        • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:54
          stokrotka_a napisała:

          > brygada_ww napisała:
          >
          > > Jakim
          > > to trzeba byc bezmyslnym , zeby narazac zdrowie czlonkow rodziny, bo w domu je
          > > st prychacz z kocia opryszczka, ktora jest zarazliwa jak jasna cholera.
          >
          > Masz jakieś miedyczne dane na temat kociej opryszczki i zarażania nią ludzi "ja
          > k jasna cholera"? Podaj jakieś wiarygodne źródło.

          Wiem, bo raz sama zostalam zarazona od kota, myslam, ze dostane szalu. Dostalam takiej alergii, ze zadne leki nie chcialy pomagac, musial mi lekarz z Wloch masc p
          sprowadzac przez apteke i do tego tabletki. Trwalo to sporo czasu zanim przeszlo.


          www.wiocha.pl/
          • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:00
            brygada_ww napisała:

            > Wiem, bo raz sama zostalam zarazona od kota, myslam, ze dostane szalu. Dostalam
            > takiej alergii, ze zadne leki nie chcialy pomagac, musial mi lekarz z Wloch ma
            > sc p
            > sprowadzac przez apteke i do tego tabletki. Trwalo to sporo czasu zanim przeszlo.

            Moja droga, niczego nie wiesz, ponieważ alergia np. na kocią sierść nie ma nic wspólnego z zarażaniem, a ty niczym się nie zaraziłaś. Twoja wypowiedź jest oparta na niewiedzy po prostu.
            • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 16:24
              stokrotka_a napisała:


              > Moja droga, niczego nie wiesz, ponieważ alergia np. na kocią sierść nie ma nic
              > wspólnego z zarażaniem, a ty niczym się nie zaraziłaś. Twoja wypowiedź jest opa
              > rta na niewiedzy po prostu.

              Kobieto, nie mow mi prosze, bo wiem, co to znaczy. Najpierw dostalam pryszcze jak w wieku dorastania w okolicach szyi i bylo to na tle uczuleniowym. Dostalam antybiotyki, ktore powinny pomoc po 2 tygodniach, problemu pozbylam sie po 3 miesiacach, pozniej wysypka pod biustem pod pachami i nie tylko, znow leczenie trwalo ok. 3 miesiecy. Ponad pol roku chorowania, wiec juz mialam dosc, uwierz.
              • tymon99 Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 15:57
                zarazić się alergią i wyleczyć z tego antybiotykiem, nielicha historia.
                • kama265 Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 18:18
                  :D
                  • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 18:21
                    Cyniczne niedowiarki.
                    • tymon99 Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 00:18
                      nawet w antybiotyk w maści z włoch specjalnie przez posły sprowadzanej jak najbardziej jestem gotów uwierzyć, odkąd zobaczyłem to:

                      https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201301/1357778144_cf2pjo_600.jpg
                      • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 10:09
                        tymon99 napisał:

                        > nawet w antybiotyk w maści z włoch specjalnie przez posły sprowadzanej jak najb
                        > ardziej jestem gotów uwierzyć, odkąd zobaczyłem to:
                        >
                        > [img]https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201301/1357778144_cf2pjo_600.jpg[/i
                        > mg]
                        >

                        A gdzie ja ku... napisalam, ze to ta masc byla z antybiotykiem?
                        • tymon99 Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:32
                          trzeba było, ku..., jasno napisać, a nie mącić.
                          • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:37
                            tymon99 napisał:

                            > trzeba było, ku..., jasno napisać, a nie mącić.

                            A gdzie ja niejasno sie wyrazilam?
                      • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 10:14
                        Idiotka nie wie, że życie wieczne miała w pakiecie. Przepłaciła!
                • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 10:08
                  tymon99 napisał:

                  > zarazić się alergią i wyleczyć z tego antybiotykiem, nielicha historia.

                  I co sie strzepisz, jak nie masz pojecia, nie dam ci przeciez celem udowodnienia namiarow na mojego lekarza rodzinnego, bo by sobie tego zwyczajnie nie zyczyl. Doucz sie zanim komus innemu bedziesz zarzucal niewiedze, reakcje alergiczne tez powoduja rozwoj bakterii, a przeciw bakteriom sa wlasnie antybiotyki, a moze dla ciebie to som, nie sa, zebys zrozumial.
                  • tymon99 Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:34
                    > reakcje alergiczne tez powoduja rozwoj bakterii

                    a muchy powstają z gnijącego mięsa przez samorództwo.
                    • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:37
                      tymon99 napisał:

                      > > reakcje alergiczne tez powoduja rozwoj bakterii
                      >
                      > a muchy powstają z gnijącego mięsa przez samorództwo.

                      Inaczej, wprost proporcjonalnie do syfu w domu zyje w nim ilosc much. Poluz zgnile mieso i zobacz ile sie zleci, pewnie teraz nie az tak wiele, bo zima sie zbliza.
                      • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:50
                        brygada_ww napisała:

                        >
                        Poluz zgnile mieso i zobacz ile sie zleci...
                        >


                        Poluzuj, nie poluz.
                        • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 18:07
                          mendigo napisał:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          > >
                          > Poluz zgnile mieso i zobacz ile sie zleci...
                          > >
                          >
                          >
                          > Poluzuj, nie poluz.

                          Masz racje, jeszcze tylko powiedziec smacznego czy bone apetit.
      • allatatevi1 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 23:10
        SWOJE małżeństwo ocaliła egoistka, cudze może właśnie zrujnowała.
        Może jej rodzice się cieszyli, że odchowali dzieci i mogą sobie urządzać seks-zabawy jak przed narodzinami dzieci, a nagle ich się zwaliła na łeb córka jeszcze pewnie z beczącym w nocy niemowlęciem.

        Goowniara nie kobieta. Zamiast załatwić sprawę z mężem, uciekła do mamusi i tatusia jak przedszkolak.
        • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:21
          allatatevi1 napisała:

          > SWOJE małżeństwo ocaliła egoistka, cudze może właśnie zrujnowała.

          Tiaaaa, zrujnowala malzenstwo malzonka brudasa, dla ktorego zarazony kot jest wazniejszy niz zdrowie domownikow. Coz za swinia, naprawde, niewdzieczna ocalila wlasne dupsko i dziecka przed bakteriami. Dlaczego to prychajacy kotek nie moze lezec np, w wozku niemowlecym, moglby przeciez slodko ich synkowi poprychac i polpuc, tak na zdrowie.

          > Może jej rodzice się cieszyli, że odchowali dzieci i mogą sobie urządzać seks-z
          > abawy jak przed narodzinami dzieci, a nagle ich się zwaliła na łeb córka jeszcz
          > e pewnie z beczącym w nocy niemowlęciem.

          Pewnie, jak dzieci wychodza z domu, to rodzice o niczym innym nie mysla, tylko o dymaniu niczym zakochane nastolatki. Skad wiesz, a moze rodzice sa wlasnie zadowoleni, ze corka podjela madra decyzje, wybierajac zdrowie dziecka i swoje, zamiast kota i meza kretyna.

          > Goowniara nie kobieta. Zamiast załatwić sprawę z mężem, uciekła do mamusi i tat
          > usia jak przedszkolak.

          Tak, powinna zostac jako dorosla kobieta przy mezusiu oczywiscie, a kotek z parchami powinien spac z nimi glowka w glowke.
    • alpepe Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:47
      Moi rodzice mieli kotkę ponad dziesięć lat, nigdy nie nasikała na dywan. NIGDY.
      • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:51
        alpepe napisała:

        > Moi rodzice mieli kotkę ponad dziesięć lat, nigdy nie nasikała na dywan. NIGDY.
        >
        Dokladnie, bo kota mozna nauczyc, gdzie nalezy sikac. A tam widocznie kot taki, jak i wlasciciel, zre gdzie popadnie, leje gdzie popadnie i sra gdzie popadnie.
        • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:52
          brygada_ww napisała:

          > Dokladnie, bo kota mozna nauczyc, gdzie nalezy sikac. A tam widocznie kot taki,
          > jak i wlasciciel, zre gdzie popadnie, leje gdzie popadnie i sra gdzie popadnie.

          Znasz tego właściciela, czy tylko fantazjujesz?

          • brygada_ww Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:55
            stokrotka_a napisała:

            > brygada_ww napisała:
            >
            > > Dokladnie, bo kota mozna nauczyc, gdzie nalezy sikac. A tam widocznie kot
            > taki,
            > > jak i wlasciciel, zre gdzie popadnie, leje gdzie popadnie i sra gdzie po
            > padnie.
            >
            > Znasz tego właściciela, czy tylko fantazjujesz?

            Wnioskije po tym, co zostalo napisane i po hierarchii waznosci domownikow.
            • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:01
              brygada_ww napisała:

              > Wnioskije po tym, co zostalo napisane i po hierarchii waznosci domownikow.

              Takie wnioski to równie dobrze możesz z fusów po herbacie wyciągać.
              • brygada_ww NC 07.11.14, 10:16
                www.euronews.com/nocomment/
        • vandikia Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 17:48
          najczystszy kot może zachorować, zestresować się (zmianą warunków środowiskowych, remontem, imprezą u sąsiada) i może zacząć sikać poza kuwetą, więc nie uogólniaj.
      • varia1 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:54
        bo to była kobieta ;)
      • leptosom Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:15
        ulubionym miejscem rzygania mojej kotki była biała pościel.
      • molly_wither Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 19:13
        Bo to kotka, koty sikaja, I sraja.
        alpepe napisała:

        > Moi rodzice mieli kotkę ponad dziesięć lat, nigdy nie nasikała na dywan. NIGDY.
        >
    • marz12ka Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:49
      kota oddać do schroniska albo uśpić bo myślę że cierpi mając taką chorobe nieuleczalną.....
      jak można zastanawiać się kot czy własne dziecko w domu?
      albo to jakas koszmarna prowokacja albo jesteś niedojrzały do zakładania rodziny....
      • stokrotka_a Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 14:55
        marz12ka napisała:

        > jak można zastanawiać się kot czy własne dziecko w domu?

        Abstrahując od wiarygodności pierwszego postu, skąd pomysł, że istnieje alternatywa: kot albo dziecko? Przecież całkiem realnym rozwiązaniem, które istnieje w milionach domów jest po prostu: "kot i dziecko w jednym domu".
    • thelma333.3 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:29
      wyleczyc kota I zadbac o higiene w domu;
      mam 2 kociaki, ktore nigdy - odpukac - nie narobily poza kuweta;
      a mam je juz 4 lata;
      jeden w ciagu pierwszego roku u mnie nabawil sie wlasnie grzyba, calkowicie wylysial na uszach, wygladal jak maly yoda;-)
      leczenie przynioslo b.dobry skutek, ani drugi kot ani ja niczym sie nie zarazilismy;
      zona ma racje, jesli kot jest nieleczony to moze zarazic dziecko, a takie male to ma mala odpornosc;
      wiec zamiast sie obrazac, zacznij leczyc kota, I zadbaj o higiene w mieszkaniu
      • kama265 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 18:36
        "wygladal jak maly yoda;-)"
        :D :D :D
    • man_sapiens Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 15:43
      Jeżeli w domu jest zwierzę - pies, kot, świnka morska itd. to dzieci są zdrowsze, wyraźnie rzadziej chorują na astmę i alergie. Jest sporo badań, które to stwierdzają. Przyjaźń małego dziecka ze zwierzęciem też mu dobrze robi.

      Masz szczęście, że idiotka sama się wyniosła i nie musiałeś jej spuszczać po schodach. Jeżeli nie wróci w ciągu miesiąca - wnieś sprawę o rozwód, rozkład życia małżeńskiego jest oczywisty.
      • marz12ka Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:05
        "....Przyjaźń małego dziecka ze zwierzęciem też mu dobrze robi...." tak zgadzam sie ale pod warunkiem ze zwierze jest zdrowe a tu mamy jakiegoś parchatego siersciuch i dotego sikającego na dywan , zadna normalna matka i ojciec nie zgodziły by sie na przebywanie dziecka w jednym domu z zarazonym kotem , parchy u kota to jak łuszczyca u człowieka....
        • kachaa17 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:11
          " parchy u kota to jak łuszczyca u człowieka.... "
          no chyba przesadziłaś. Łuszczyca nie jest zaraźliwa. A poza tym to twoje porównanie sugeruje, że dziecko małe również nie powinno przebywać w pobliżu osoby, która ma łuszczycę. A to dość daleko posunięty wniosek.
        • man_sapiens Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 22:44
          Dodam, że uryna - wszystko jedno - niemowlęcia, kota, słonia czy człowieka - to wyjątkowo aseptyczny płyn.
          Jak się coś oswoiło, to trzeba się tym opiekować. Wszytko jedno czy to kot, mąż czy dziecko.
    • nocnymarek2 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 18:58
      I po co było zdradzać kota z jakąś tam babą? Nie lepiej było postarać się o małe sfinksy? I wszyscy żyliby w zgodzie i szczęśliwości.
      • leptosom Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 19:20
        faktem jest, że do kota nie trzeba wstawać w nocy.
        • sundry Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 11:17
          Domyślam się, że nie masz kota, bo większość prowadzi w nocy aktywne życie i nierzadko głośno domagają się karmienia, wypuszczania, czy zabawy :)
          • leptosom Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 09:15
            Gratki za domyślność. Miałem kilka lat i nigdy więcej. Wystarczyła reprymenda.
    • nstemi Co to są parchy? 04.11.14, 20:08
      U kota of kors. Ktoś ma pomysł, co to są te parchy? Rany? Atopowe zapalenie skóry? Czy co?
      Szanowny :-) autor wątku co prawda chodził po weterynarzach (mam nadzieję, ze ich za bardzo nie podeptał), ale jak widać nic nie wie.
      • six_a Re: Co to są parchy? 04.11.14, 21:54
        dżizas, grzybica woszczynowa, strupień woszczynowy, dawniej parch (łac. tinea favosa capitis) - jedna z odmian grzybicy głowy.

        parchy to strupy, teraz lepiej?
        do słownika daleko, do gógla jeszcze dalej, może weź kota ze schroniska, 99,99% gwarancji grzyba.


        pl.wikipedia.org/wiki/Grzybica_woszczynowa
        • katalonja Re: Co to są parchy? 05.11.14, 08:24
          Pod warunkiem, że parch to parch. Może autor używa określenia nieadekwatnie - wiadomo, że wielu ludzi jedynie pobieżnie rozpoznaje znaczenie niektórych słów, szczególnie z branży medycznej. Na przykład torbiel bywa mylona z guzem, albo jaskra z zaćmą, itd. Dlatego trudno cokolwiek diagnozować i wnioskować na odległość i z dość pobieżnego jednak opisu autora wątku.
          • six_a Re: Co to są parchy? 05.11.14, 11:07
            aha, oraz pod warunkiem, że post to post, forum to forum, a nie na przykład galaretka owocowa, wielu ludzi myli galaretkę owocową z forum. dlatego trudno cokolwiek diagnozować.

            pan troll napisał:
            Chodzilem po weterynarzach w sprawie tych parchow (bardziej to zawsze przeszkadzalo mojej zonie) i nic, moze pomagalo na tydzien.

            co raczej potwierdza teorię o grzybicy, bo leczenie jest dużo dłuższe niż tydzień, ale na tydzień to mu pewnie entuzjazmu starczało. za głupi na kota. nic dziwnego, że żona se poszła.
            więc możemy założyć, że przynajmniej weterynarz wiedział, co leczy.
            • mendigo Re: Co to są parchy? 05.11.14, 21:51
              Katalonja ma rację, ludzie mówią "parch" na wszystkie strupy, a koleżka poszedł i nie wyjaśnił, jak zdiagnozowano kota.
              • six_a Re: Co to są parchy? 05.11.14, 22:42
                no nie wiem, ja nie mówię. mnie do tego nie mieszaj:)
                • mendigo Re: Co to są parchy? 05.11.14, 22:54
                  I dlatego właśnie trzeba ci wyjaśniać. Dla twojego własnego dobra. Bo spotkasz kiedyś gościa, on ci o parchach, ty mu powiesz, że to się leczy i nagrabisz sobie u każdego chłopca z Frondy i prawdziwego patrioty, a oni się dobrze między sobą komunikują. Będziesz miała przesrane na osiedlu.
    • soulshuntr Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 20:33
      > Co mam robic?
      No qrwa, przeciez to oczywiste! Zjesc kota!
      • kama265 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 20:47
        z parchem?! co Ty?!
        • soulshuntr Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 21:08
          jak sie odpowiednio doprawi to bedzie zjadliwy.
          • kama265 Re: Konflikt nowomalzenski 04.11.14, 21:19
            blee ;)
            • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 21:50
              Trzeba obrać ze skóry. Jak niby zresztą sierść jeść?
              • kama265 Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 22:02
                można ogolić maszynką i/lub opalić nad gazem :-P
                • mendigo Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 22:07
                  No przecież łatwiej skórę zedrzeć. Po co sobie na wstępie dokładać roboty. I tak trzeba potem jeszcze patroszyć.
    • facettt no i co, Piotrus ? 04.11.14, 20:58
      mowe, Ci odebralo, czy rozum ?

      skoro sie tu nie udzielasz ?

      • cambria1.2 Re: no i co, Piotrus ? 04.11.14, 21:24
        Eee tam, pewnie skubie kota i czyści dywan. Czasu brak...
      • piataziuta Re: no i co, Piotrus ? 04.11.14, 21:59
        pewnie poszet trollować na onet
        • cambria1.2 Re: no i co, Piotrus ? 04.11.14, 22:03
          Z tym kocim parchem? No, niewykluczone... :-)
    • paco_lopez Re: Konflikt nowomalzenski 05.11.14, 10:11
      sorry piotrek ,ale kryśka to by cię tez razem z tym kotem wywaliła albo się wyprowadziła, tak jak ta twoja. nie pocieszę.
    • czajkatarzyna Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 12:37
      No cóż, w sumie to nie do końca fair, że żona tak postawiła sprawę na ostrzu noża.... Ale z drugiej strony - aż tak bardzo zależy Ci na tym kocie? Może spróbuj go oddać komuś - znajomym, rodzicom, sąsiadom?
    • molly_wither Re: Konflikt nowomalzenski 06.11.14, 19:12
      Uspic kota?
    • karielcia Zbudowac mu domek przed blokiem. 07.11.14, 00:59
      sasiadka kazala mezowi wyrzucic kota, to zbudowal mu domek przed oknem
      (mieszka na parterze) i codziennie go dokarmia, a kot ma sie dobrze.
    • dark_muffin Re: Konflikt nowomalzenski 07.11.14, 17:05
      Też mam podłego kota, strach się bać, bo jestem w wieku rozpłodowym :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka