"pani domu" z pasją?

02.12.14, 23:14
Jestem ciekawa co powiecie na temat który ostatnio mnie zastanawia. Jestem osobą pracującą i zajmującą się domem, jak wiekszość kobiet. Ale oprócz tego mam jeszcze pasję jaką jest bieganie. W czym problem? Ano w tym, że ta moja pasja staje sie dla mnie coraz bardziej wciągająca, a co za tym idzie czasochłonna. Praca, wiadomo, 40h tygodniowo minimum plus dojazdy, tego nie przeskoczysz, więc treningi biegowe, wyjazdy na zawody itp. odbywają sie kosztem czasu poświęcanego na dom. A dokładniej przyznaję szczerze, że głównie odpuszczam sobie sprzątanie. Oczywiście nie całkowicie, nie zarastamy brudem, ale nie raz zdarzy się u mnie jakaś pajęczyna czy warstewka kurzu, czasem mały harmider w kuchni czy na stole w pokoju. Mi ani narzeczonemu to jakoś szczególnie nie przeszkadza, oboje jesteśmy bałaganiarzami z natury w zasadzie ;), ale niejednokrotnie mam wrażenie, że gdy odwiedza nas siostra narzeczonego czy jego mama to patrzą strasznie krzywo na wszystkie objawy nieporządku w mieszkaniu. Odczuwam jakąś taką podświadomą presję, która mówi mi: "nie dbasz wystarczająco o dom, ileż można marnować czasu na jakieś bieganie, biegaj sobie, ale bez przesady, dom jest ważniejszy" itd itp.
I tak własnie zastanawiam się na ile kobieta ma prawo poświęcać się swojej pasji kosztem innych rzeczy? Prawdę mówiąc sama mam czasem wyrzuty sumienia, że mój dom nie jest idealny, może niesłusznie? A może powinnam jeszcze bardziej się postarać, żeby jednak pogodzić jedno z drugim kosztem np. snu? Pobiegać zawsze niby mogę i o 23-24, kiedy wszystko będzie posprzątane, ale czy to ma sens?
    • samuela_vimes Re: "pani domu" z pasją? 02.12.14, 23:33
      > I tak własnie zastanawiam się na ile kobieta ma prawo poświęcać się swojej pasj
      > i kosztem innych rzeczy?

      tyle ile ma na to ochotę? po co przejmować się tak zdaniem innych?
      • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 02.12.14, 23:40
        Tak właśnie w tej chwili robię, ale gdzies mi brzęczy w głowie ten wyrzut. W sumie to nawet nie wiem czy sama się nie doszukuje takiego podejścia u innych? Nie wiem skąd mi się to bierze
        • samuela_vimes Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 00:02
          nie wiem, wg mnie tak masz, bo przejmujesz się zdaniem innych i tym jak cie będą oceniać. Może się mylę, bo nie jestem psychologiem, ale tak mi to wygląda.
          Wiesz jest takie powiedzenie fajne- wszystkich uszczęśliwić nie dam rady, ale już wk...ić to żaden problem, od kiedy się tego trzymam jestem jakby spokojniejsza.
        • horpyna4 Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 16:44
          Tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy, nie słyszałaś o tym? Powtarzaj sobie to jak mantrę, od razu lepiej się poczujesz.

          A przy najbliższej okazji wyrecytuj tę kwestię siostrze.

          Pomogłam?
          • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 20:38
            Zdecydowanie ;) podoba mi się opcja nie nudnej kobiety i wku***nia wszystkich ;) dzieki ;)
    • alpepe Re: "pani domu" z pasją? 02.12.14, 23:54
      Ciekawie użyte słowo "harmider".
      Co do reszty, olej zdanie siostry.
    • fuzja_jadrowa Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 00:05
      > Odczuwam jakąś taką podświadomą presję

      Narzeczony też odczuwa?

      Jp, baby, przestańcie się przejmować spojrzeniami obcych ludzi w waszym domu!
    • ina_nova Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 11:27
      >
      I tak własnie zastanawiam się na ile kobieta ma prawo poświęcać się swojej pasji kosztem innych rzeczy?

      Absolutnie nie ma żadnego prawa, nie żartuj. Przecież tylko mężczyźni mają prawo do realizowania swoich pasji, marzeń i celów.Wybij sobie głupoty z głowy i do garów kobieto.
    • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 11:35
      No i git. Jak narzeczony nie ma pasji, za to ma więcej wolnego czasu, to może sprzątać. Mało tego, jak mamusia i siostra narzeczonego mają wolną chwilkę w tygodniu, to zawsze mogą wpaść ze ściereczką do kurzu. A ty sobie biegaj. Jak narzeczony znajdzie sobie hobby - no, wtedy trzeba będzie to przeorganizować.
    • majaa Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 11:42
      Masz zakodowane w podświadomości, że to wyłącznie kobieta, bez względu na wszystko, powinna dbać o porządek w domu, stąd te wyrzuty sumienia. Albo się z tego przekonania "wyleczysz", albo musisz zacząć mniej biegać po parku, a więcej ze ścierką po pokojach, bo doba nie guma, nie rozciągnie się.
      Narzeczony, jak mniemam, nie ma podobnych refleksji i pewnie mu nawet w ogóle do głowy nie przyjdzie, że mógłby takowe mieć.
      • piataziuta Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 00:18
        10/10
    • boska.owca Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 11:45
      Jeśli Wam obojgu odpowiada taka sytuacja, to nie widzę powodów do zmieniania czegokolwiek.

      A teściowe/szwagierki/etc. są wręcz stworzone, by patrzeć krzywo, więc tym się absolutnie nie przejmuj :)
    • paco_lopez Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 12:13
      O czym ty w ogóle nadajesz kobieto ?? Dzieci nie masz i nie potrafisz się ogarnąć z porządkiem w domu i z bieganiem. kryśka by się uśmiała. Po co ci tyle tego ganiania ? Dla dobrego samopoczucia i kondycji wystarczy 15 minut dwa - trzy razy w tygodniu. I nie zalecam gdy temperatura spada poniżej zera. Polacy są niemożliwi. Jak byłem dwudziestolatkiem w dwudziestym wieku i biegałem z kolegami, bo nam to było potrzebne do utrzymania kondycji meczowej , to się matki i ciocie troskały i w głowe pukały, a teraz wszyscy jakby na olimpiade się szykowali w długich dystansach albo w rzucie młotem. Paranoja jest goła.
      • boska.owca Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 19:43
        A mnie się podoba, że naród zaczął bardziej dbać o kondycję fizyczną. Mam takiego kolegę na studiach, który na pierwszym roku wyglądał jak pączuszek, a z racji tego, że od około 2 lat regularnie biega, zrobiło się z niego naprawdę ciacho (ewolucja z pączuszka do ciacha może nie jest najlepszą metaforą, ale wiecie o co chodzi).
        Także tego.
        Lepiej, że biegają, niżby mieli siedzieć w fotelu z piwskiem w ręku i bandziochy hodować :D
        • paco_lopez Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 10:25
          mnie też się podoba , ale widzę, że państwo pałkę przeginają. mój jeden znajomy ciągle się chwali ile to nie przebiegł i dalej wygląda jak łysy bałwan, a ja się przetruchtam 15 minut dwa razy w tygodniu , w piątek zagram 1,5 h meczu i dobra jest. Mam do zrobienia sporo ćwiczeń w domu, znacznie cięższych dynamicznie niż to dyrdanie na stawach, więc nie muszę koniecznie ganiać godzinami poza domem, żeby się czuć jak olempijczyk z bożej łaski. na mieście widzę tych nieszczęśników w rajtkach opiętych i chudych nóżkach , z interfejsami na ramionach, to śmiać mi się chcę z nich . Ja bym w takich obcisłych ciuchach zwariował.
    • babciajadzienka Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 13:50
      no coz kazdy czlowiek z pasja to taki prawdziwy czlowiek. Zywy.
      • facettt babciu, 03.12.14, 20:06
        babciajadzienka napisał(a):
        > no coz kazdy czlowiek z pasja to taki prawdziwy czlowiek. Zywy.

        babciu, ja np. zbieram kapsle po pivie z calego Swiata.
        mama ich spora kolekcje - od Meksyku po Chiny.
        wprawdzie te piva - to byly siki - ale kapsle to sa ladne...
        • six_a Re: babciu, 03.12.14, 22:12
          może mógłbyś już zacząć zbierać co innego. bo o tych kapslach, to w wyszukiwarce jest ze sto razy. i o piwnicy, w której trzymasz jakieś kochanki przed żoną czy coś tam.
          • facettt siostro, 03.12.14, 22:26
            six_a napisała:
            > może mógłbyś już zacząć zbierać co innego. bo o tych kapslach, to w wyszukiwarc
            > e jest ze sto razy. i o piwnicy, w której trzymasz jakieś kochanki przed żoną c
            > zy coś tam.

            zbieram jeszcze zielone kamyki z calego Swiata o czym tesz bylo 100 razy, a bedzie i 200.
            Ciebie tesz bym zebral, Mala - ale nie bende sie napraszal.
            blog.pasart.pl/2011/12/13/malachit-coz-za-zielen/malachit_/
          • miau.weglowy Re: babciu, 05.12.14, 16:56
            w piwnicy to zone ukrywa przed kochankami :D
    • facettt no jak 20 minut - to chyba nie problem ? 03.12.14, 19:51
      rosemary84 napisała:
      > I tak własnie zastanawiam się na ile kobieta ma prawo poświęcać się swojej pasj
      > i kosztem innych rzeczy?

      no jak 20 minut - to chyba nie problem ?
      - bo ktoby codziennie wiecej wyrobil ?
    • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 20:56
      >> Odczuwam jakąś taką podświadomą presję
      >Narzeczony też odczuwa?

      Nie odczuwa chyba ;) a przynajmniej nie widać nic takiego po nim ;)

      A i on swoje pasje też ma, choć odrobinę mniej czasochłonne.


      >Absolutnie nie ma żadnego prawa, nie żartuj. Przecież tylko mężczyźni mają prawo do
      >realizowania swoich pasji, marzeń i celów.Wybij sobie głupoty z głowy i do garów kobieto.

      Do garów sie nie dopcham, facet mi gotuje ;) i chyba też trochę stąd ciśnienie moje, bo gotowanie mam prawie z głowy, więc choć tym sprzątaniem powinnam się zająć solidnie ;)

      paco_lopez napisał:

      > O czym ty w ogóle nadajesz kobieto ?? Dzieci nie masz i nie potrafisz się ogarn
      > ąć z porządkiem w domu i z bieganiem. kryśka by się uśmiała. Po co ci tyle tego
      > ganiania ? Dla dobrego samopoczucia i kondycji wystarczy 15 minut dwa - trzy r
      > azy w tygodniu. I nie zalecam gdy temperatura spada poniżej zera. Polacy są nie
      > możliwi. Jak byłem dwudziestolatkiem w dwudziestym wieku i biegałem z kolegami,
      > bo nam to było potrzebne do utrzymania kondycji meczowej , to się matki i cioc
      > ie troskały i w głowe pukały, a teraz wszyscy jakby na olimpiade się szykowali
      > w długich dystansach albo w rzucie młotem. Paranoja jest goła.

      15 minut 2-3 razy w tygodniu? To właśnie ja się uśmiałam ;) widać mojej samopoczucie jest dużo bardziej wymagające, bo trening trwający poniżej godziny to jakby go w ogóle nie było, a taki powyżej co najmniej 3-4 razy w tygodniu ;)
      Nie szykuję się na olimpiadę ;) mało tego, moje cele są bardzo średnie jeśli chodzi o porównywanie ich z innymi biegaczami, ale moje cele są moje i jestem dumna z tego, że konsekwentnie umiem je realizować ;) i mróz do -15 mi nie straszny ;)
      aha... i w czasach o których piszesz ja jako dzieciak szkolny też sporty uprawiałam i tak mi do dziś zostało, że bez tego ani rusz, a że bieganie wciąga jak bagno to niejeden sie przekonał ;)

      • ninek04 Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 22:24
        rosemary84 napisała
        >na ile kobieta ma prawo poświęcać się swojej pasji kosztem innych rzeczy

        Po stronie kosztów:trochę mniej posprzątany dom, trochę pogniecione ubrania i pościel(i tak się wygniecie),nie zawsze błyszczace okna,czasem brak obiadu
        Po stronie zysków:moje zadowolenie,brak frustracji, chęć nauki nowych rzeczy, przyjemność
        -dzięki realizacji swoich pasji

      • paco_lopez Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 10:31
        skoro takie wymagające to twoje samopoczucie, to proponuje iść na całość i robić półtorej godziny 7/7. Będzie gwarancja, a duma rozpierać cię będzie taka, że ci pierś biustonosz rozerwie. Kuszące co ?
        • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 21:31
          facetowi zapewne rozerwany biustonosz by sie spodobał ;)
        • ninek04 Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 22:27
          paco_lopez napisał:

          > skoro takie wymagające to twoje samopoczucie, to proponuje iść na całość i robi
          > ć półtorej godziny 7/7. Będzie gwarancja, a duma rozpierać cię będzie taka, że
          > ci pierś biustonosz rozerwie. Kuszące co ?

          jest bardzo wymagające,jeśli nie podkręcę samopoczucia, ono ostro pikuje w dół.
          A z tym rozrywaniem to mało realne,biustonosz noszę rzadko, a widok facetów, wpatrujących się w sterczące spod bluzki sutki, też jakoś mi to samopoczucie jest w stanie podkręcić(choć kolekcjonowanie tych widoków zdecydowanie nie zaliczam do moich pasji)
      • znana.jako.ggigus do rosemary 07.12.14, 00:32
        nie musisz biegac 3 razy w tyg po godzine.
        Raz w tyg. dluga, godzinna przebiezka, raz 30-40 min. na zmiane szybko/wolno, schofy, pagorki, a raz 30 min. wolno. Jak nie masz czasu.
        Bo bieganie kwadrans, e to po co to?
        A ja polecam pompki po bieganiu, kiedy miesnie sa rozgrzane.
    • six_a Re: "pani domu" z pasją? 03.12.14, 22:11
      no jak pajęczyny są, to faktycznie nie zarastacie.
      w każdym razie odwróć percepcję. nie: robi nam się bałagan, tylko oboje jesteśmy flejami. od razu lepi.
      • facettt z uznania dodam: 03.12.14, 22:29
        six_a napisała:
        od razu lepi.

        - u mnie tesz sie lepi.
        moglabys posprzatac?
        i za ile ?
      • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 21:35
        na szczęście sie nic nie lepi ;) uznając, że pojawinie się pajęczyny jest oznaką flejostwa obawiam się, że dotyczy to 99% domów ;) chyba, że ma ktoś jakiś filtr anty pająkowy ;)

        • horpyna4 Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 11:48
          Ale pająki są bardzo pożyteczne, łapią muchy i można zaoszczędzić na toksycznych preparatach antymuchowych. Dorób do tego ideologię i będzie git - jak ktoś u Ciebie zauważy pajęczynę, to zrobisz mu wykład z ekologii.

          Życie jest za krótkie, żeby marnować czas na syzyfowe domowe prace. Trzeba ten czas maksymalnie wykorzystywać na przyjemności.
          • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 12:04
            A ponadto chuderlawy nasosznik trzęś (który robi te widoczne pajęczynki) pożera wstręciucha kątownika (który się raczej chowa, ale jest ogólnie obleśny, włazi do łóżka nieproszony i potrafi ugryźć, jak się na nim położyć). Ja tam nasoszników nie ruszam, przyjaźnimy się.
            • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 12:06
              Kątnika, nie kątownika powinno być. Ale że wstręciuch to się zgadza.
            • fuzja_jadrowa Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 14:43
              > wstręciucha kątownika (który się raczej chowa, ale jest ogólnie obleśny, włazi
              > do łóżka nieproszony i potrafi ugryźć, jak się na nim położyć).

              Mnie kiedyś kątnik urąbał, jak łapę ze ścierą wcisnęłam za nogę od umywalki. Tak że tam nie opłaca się sprzątać.
              • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 14:52
                Tak, lubi wilgoć cap jeden. A jakie to potrafi być wielkie. Gdyby nie gryzł, to ok, nawet lubię takie stworzonka. Ale jak tak...
            • miau.weglowy Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 16:59
              to te chude zzeraja te tluste? wow, to juz wiem, czemu zawsze intuicja kazala mi je oszczedzac :D
              • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 17:00
                Tak. Bo są mądrzejsze. Malutkie moje nasoszki.
                • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 23:20
                  Cholera, musze sie dokształcić z gatunków pająków ewidentnie ;) tych długonogich nie zabijam- wyrzucam za okno jak złapię ;)
                  • mendigo Re: "pani domu" z pasją? 06.12.14, 12:19
                    Ty okrutnico, przecież one domowe są. Zmarzną.
    • wez_sie pasje pani domu 04.12.14, 10:51
      pasje pani domu to gotowanie i sprzatanie i zajmowanie sie dziecmi
      ewentualnie jak meza nie ma w domu bo jest w pracy albo z kolegami albo u kochanki to moze wlaczyc chodakowska zeby ni ebylo wstydu jak maz zabierze ja za zakupy i sie okaze ze z rozmiaru 40 zrobil sie 48
      • miau.weglowy Re: pasje pani domu 05.12.14, 16:58
        ty to mi zawsze humor poprawisz (no, prawie zawsze)
    • drinkit Re: "pani domu" z pasją? 04.12.14, 21:42
      presja jest w Tobie a nie w innych. Olej ją. Biegaj. Wiem co mówię.
    • anna_sla Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 17:41
      proszę Cię, nie przesadzaj. Umarłabym gdybym musiała ciągle tylko dbać o każdy centymetr mebla bez kurzu, podłogi bez śladu brudu, by stos naczyń nie rósł, by pranie nas nie zasypało. Kurde, mam 3jkę dzieci i fiksuję od samego patrzenia na ten dom, na stosy wszystkiego ciągle, codziennie dzień świstaka, normalnie ogarnianie wszystkiego na bieżąco zabiera tyle z dnia, że brakuje na cokolwiek innego... dlatego tego nie robię. I tak, ja też czuję presję, czasem czuję się po prostu winna, mimo, że presji brak, ale nie potrafię się zmusić. Też czasem biegam, jeżdżę rowerem, tańczę itp. i cieszę się, że to robię. Dom to nie muzeum.
      • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 05.12.14, 23:21
        dzięki :) dobrze wiedzieć, że są osoby które mają podobnie ;)
    • ursz-ulka Re: "pani domu" z pasją? 09.12.14, 08:36
      Nie da się mieć wszystkiego. Ale są patenty. Przede wszystkim naucz gości zapowiedzianych wizyt. To już pół sukcesu. Ja mam kilka sposobów. Wystarczy kwadrans by przyzwoicie mieszkanie ogarnąć z grubsza. Ja pilnuje by główny pokój był na 80 % zawsze wysprzatany. W łazience mam na podoredziu magiczna gabke - wystarczy moment by przetrzeć newralgiczne miejsca. W zamrażalniku jakas odkrojona porcja ciasta, bo różnie bywa. W kuchni jedna polka przeznaczona na szybkie schowanie tego co nie powinno być widoczne. I polecam kupić mały ręczny odkurzacz, przelecisz szybko najważniejsze miejsca na kanapie, blat, okruszki na stole, kawałek dywanu.
    • kbjsht Re: "pani domu" z pasją? 09.12.14, 15:27
      Żadna kobieta nie powinna rezygnować ze swoich pasji. Ale że wszystkie jesteśmy paniami domu, to staraj się może zmobilizować bardziej siebie i narzeczonego, żeby wkładał od razu brudny talerz do zmywarki, koszulę wrzucał do kosza w łazience i nie wnosił błota butami do domu. Raz w tygodniu odkurzanie, mycie podłóg, łazienki i ścieranie kurzy zdecydowanie wystarcza, a z tym się schodzi godzina, dwie. Ten czas można poświęcić, nie trzeba codziennie szorować wszystkiego :)
    • sweet_pink Re: "pani domu" z pasją? 09.12.14, 15:54
      Coś masz zorganizowane nie tak.
      Albo masz pracę, która wymaga nadgodzin i pracujesz za dużo (i wtedy masz problem z pracą a nie z pasją).
      Albo masz fatalnie zorganizowany dom, który albo wymaga zbyt wielu zabiegów, albo podstawowe zajmują zbyt dużo czasu. Ewentualnie któreś z was ma fatalne nawyki i zostawia za sobą bałagan.

      W normalnym układzie bez dzieci etat + ogarnianie domu (łącznie z gotowaniem) pozostawia wystarczająco dużo czasu by zmieścić godzinny trening.
      • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 09.12.14, 16:22
        Myślę, że coś w tym moim zorganizowaniu kiepskim może być. Plus na pewno to, że nienawidzę ogólnie sprzątać ;). A trening godzinny tak naprawdę zajmuje więcej czasu, bo najpierw trzeba się ubrać/ogarnąć sprzęt, później rozgrzewka kilka minut, później co najmniej godzina samego biegu, a później rozciąganie, prysznic itp. Średnio co najmniej 1,5-2h, plus średnio co drugi weekend wyjazdy na zawody ;).
        Ale nie ma co, w niedzielę skończyłam "sezon", więc będzie trochę więcej czsu, wracam dziś z pracy i zamiast za bieganie biorę sie za sprzątanie ;)
    • akle2 Re: "pani domu" z pasją? 09.12.14, 21:23
      Nie musisz sprzątać codziennie, tak jak i nie musisz biegać codziennie. Moim zdaniem da się to wszystko pogodzić.
    • natka-79 Re: "pani domu" z pasją? 14.12.14, 14:08
      Teraz to luzik, bo nie macie dzieci. Jak urodzisz dziecko i zechcesz mieć pasję, to dopiero będzie hardcor. Będą się wszyscy dziwić, mąż rodzinka i znajomi, że się kobieta ośmiela marnować czas i jakieś pewnie pieniądze na pasję. Mąż to co innego, jemu wolno. Nie znam w moim otoczeniu kobiety, matki i żony z pasją, no chyba że pasją można nazwać godzinkę na dwa tygodnie plotek z sąsiadką przy kawie. Wracają dziewczyny grzecznie z pracy do domu, do mopów ścierek i nocników. A panowie? jeden ma gołębie, drugi myślistwo, trzeci chla z sąsiadem w garażu, jeszcze inny ryby, grzybobranie, siłownię itd. Gdyby żona tyle czasu i kasy marnowała na pasję to byłby skandal i rozwód, no bo co to za żona i co to za matka?
    • nues Re: "pani domu" z pasją? 14.12.14, 14:19
      Biegaj, skoro sprawia Ci to radość. Resztę olej.
    • kobieta_z_polnocy Re: "pani domu" z pasją? 16.12.14, 13:59
      Nie wiem jak wyglada to wasze zarastanie, ale troche sie usmiecham pod nosem, bo nawet nie zdajesz sobie sprawy ile masz czasu do wykorzystania. I troche sie nie dziwie krzywym spojrzeniom, bo masz jak paczek w ciescie, a i tak sie nie wyrabiasz. Dzieci nie ma, facet zajmuje sie gotowaniem, a ty z glupim starciem kurzu nie dajesz sobie rady. :)
      Ale bez obaw, mnostwo par tak ma. Potem pojawi sie dziecko albo chocby pies i okaze sie, ze jestescie super zorganizowani i ze wczesniej po prostu marnotrawiliscie czas.
      • rosemary84 Re: "pani domu" z pasją? 16.12.14, 21:40
        Dzieki ;) trochę czasu oczywiście, ze marnotrawię ;) ot choćby siedząc na forum ;) i zdecydowanie nie w moim stylu jest poświęcać każdą wolną chwilę na latanie ze szmatą ;) chyba problemem u mnie jest też to, że jak już się biorę za sprzątanie to po calości, nie lubię się rozdrabniać, więc może kwestia jednak nauczenia się sprzątania po trochu, ale częściej? ;) Nieważne ;) póki co odpoczywam krótko od treningów, więc i czas na dom jest, już go doprowadziłam do stanu idealnego niemalże ;)
    • vandikia Re: "pani domu" z pasją? 16.12.14, 22:41
      straszne kiedyś miałam zadatki na perfekcyjną pd. minęło z wiekiem ;)
      bardzo lubię nadal mieć porządek itd.. przez prawie cały 2014 r byłam zawodowo wyłączona, dużo czasu spędzałam w domu, mogłabym tak zawsze, świetnie odnalazłabym się w roli rentierki np. :) dom wypucowany, obiad perfekcyjny, spotkanie za spotkaniem ze znajomymi, na które możesz iść w środku tygodnia i nie musisz wracać przed północą
      od kilku tyg intensywniej pracuję i w tygodniu mój dom wygląda jak pobojowisko, nie wiem jak to robimy ale w weekend o ile nie wyjeżdżamy ogarniamy solidnie, a już we wtorek przydałoby się znowu sprzątać
      olewam. na przyjścia nieoczekiwane znajomych/rodziny przyjęłam taktykę męża (złąąąą), wszystko co na wierzchu zgarniamy w coś - w zależności od ilości większy worek lub koc i wkładamy do szafy hehe
      przez ostatnie jeśli się nie mylę 5-6 tygodni, w tygodniu nie miałam po pracy siły czegokolwiek robić, w weekendy wyjeżdżaliśmy, nastawialiśmy tylko zmywarkę, pralkę, jakieś przygodne odkurzanie, no nie sklonuję się, a szczerze mówiąc wolę się wyspać i położyć o 22 niż do północy sprzątać w tygodniu

      no ale jeszcze 5 lat temu pewnie bym do tej północy sprzątała :>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja