Dodaj do ulubionych

Ślub cywilny

10.12.14, 13:44
Co myślicie o ślubie cywilnym? Po co taka instytucja? Po to żeby państwo nas kontrolowało i rzekomo opiekowało się rodziną.
Co innego ślub kościelny dla katolika, to rozumiem, bo tu mamy sakrament.
A śluby konkordatowe to IHMO jakaś zdrada KK wobec wiernych. Po co wpychają wierzących w ślub państwowy?
Cywilny wziąć bardzo łatwo nawet nauk przedslubnych nie ma. Ale rozwód to już daje sąd, zazwyczaj po wysłaniu do psychologa, po bardzo upokarzających przesłuchaniach, po opłatach.
A czasem nawet nie daje rozwodu.
Obserwuj wątek
    • straszny.upal Re: Ślub cywilny 10.12.14, 14:28
      Bredzisz
    • j-k Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 10.12.14, 14:34
      zwykla umowa cywilno-prawna
      okreslajaca prawa i obowiazki kazdej ze stron.
      • seriochlopcy Re: Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 10.12.14, 14:42
        Umowa cywilnoprawna to jest jak kupuję krowę albo telewizor na gwarancji.
        Ślub cywilny jest uroczystą przysięgą. Dlaczego jest do tego potrzebny urzędnik państwowy?
        Po co Państwo wtrąca się do rodziny, czyli do kochających się i wspierających ludzi ze wspólną lodówką.
        Kontraktem jest małżeństwo w Islamie ale tam można wziąć rozwód wysyłając 3 SMS-y a nie potrzeba sądu.

        • straszny.upal Re: Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 10.12.14, 14:49
          Ja tam wole panstwo niz kosciol, ktorego nie uznaje, nie powazam i nie popieram
          Co zas do rozwodu to mylisz sie bardzo, widac ze nie masz pojecia o czym piszesz
          • seriochlopcy Re: Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 10.12.14, 14:57
            W czym się mylę, że rozwodu od ślubu cywilnego udziela sąd? Czy, że może dają rozwód na pierwszym posiedzeniu?
            Nie wiem czy wiesz, że oprócz zupy pomidorowej i ogórkowej są jeszcze inne liczne i smakowite dania.
            Nie widzisz innej możliwości jak wybór między kościołem katolickim a państwem polskim? Ogórki, czy pomidory?
            • straszny.upal Re: Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 10.12.14, 15:04
              Dalej bredzisz, i chyba glodny jestes, bo o warzywach. To idz cos zjesc, moze brakuje witamin i stad te halucynacje.
              • mm969696 Re: Ślub cywilny - jako evangelik dobrze myslimy. 12.12.14, 21:32
                dżizas nie potrafisz napisać nic sensownego tylko "bredzisz" tymczasem to ty bredzisz.

                jakby się zastanowic to masz rację.właściwie ślub cywilny nie jest do niczego potrzebny, oprócz tych korzyści finansowych
    • lled Re: Ślub cywilny 10.12.14, 14:36
      a slub koscielny to jest dopiero cyrk. slub cywilny jest po to bo nie wszyscy sa w tych sektach relilgijnych, ale widac ze jestes za glupi aby to ogarnac i czarna pizama przycmila twoj mozdzek
      • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 14:44
        Jestem rzymski katolikiem niewierzącym i niepraktykującym.
        Masz problem z chrystianofobią. Może się to nasilić i być niebezpieczne. Takich powinno się obserwować i izolować.
        • lled Re: Ślub cywilny 10.12.14, 14:53
          idz do jarka, on ma to ci da
          • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 14:58
            Tak Ci Niesioł powiedział. :PP
            Nie jestem z ŻADNEJ partii. Nie kupuję poglądów w pakietach.
          • mm969696 Re: Ślub cywilny 12.12.14, 21:33
            walnij sie w łeb może ci to pomoże
    • straszny.upal Re: Ślub cywilny 10.12.14, 15:05
      Admin proszony uprzejmie o wykasowanie tego trollerskiego watku
      • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 15:11
        Temat byłby jeszcze ciekawszy, gdyby nie twoje wpisy bezsensowne i próby obrażania mnie. Nie masz argumentów to uzywając twego sformułowanie BREDZISZ.
        • straszny.upal Re: Ślub cywilny 10.12.14, 15:24
          Dobrze, prosze bardzo:
          Sad ZAWSZE daje rozwod, w naszym kraju nie ma czegos takiego jak zmuszanie do malzenstwa.
          Bardzo czesto na pierwszej rozprawie. Z oplat mozna byc zwolnionym po udowodnieniu niskich zarobkow i wniesieniu odpowiednich dokumentow.
          Skoro tak bardzo mierzi Cie instytucja slubu cywilnego dla OSOB NIEWIERZACYCH to mam pytanie, jakie proponujesz rozwiazanie dla takich osob, zeby ich zwiazek mogl byc legalny.
          Czy potepiasz rowniez rejestracje w urzedzie nowo narodzonych dzieci? Instytucje swieckich pogrzebow? Kto sie ma tym zajmowac, jesli ludzie nie zycza sobie zalatwiac zyciowych spraw pod opieka Kosciola? (nie chodzi tylko o niewierzacych, ale czlonkow innych wyznan).
          • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 15:30
            Ło matki Buzka. Uważasz, że RODZINA nie mająca żadnego ślubu jest NIELEGALNA? Bo tak wynika z twojej wypowiedzi.

            > jakie proponujesz rozwiazanie dla takich osob, zeby ich zwiazek mogl byc legalny.

            Chyba ci mróz szkodzi, bo upału nie ma ;P
            • straszny.upal Re: Ślub cywilny 10.12.14, 15:42
              Czyli jednak rozmowa z toba nie ma sensu. Troll.
              Zegnam
              --
              • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 16:33
                Stosujesz marną, oklepaną erystykę. Nie masz argumentów, to nazywasz mnie trollem albo jak wyżej:

                > bredzisz, i chyba glodny jestes, bo o warzywach. To idz cos zjesc, moze brakuje witamin i stad
                > te halucynacje.
            • rotkaeppchen1 Re: Ślub cywilny 10.12.14, 16:47
              Bylam wtakim LEGALNYM i bylo marnie. Teraz, w nielegalnym jest duzo fajniej :-D
              • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 18:33
                A jaka kara grozi za pozostawanie w nielegalnym związku?
                To wykroczenie, czy przestępstwo? ;)
                @straszny.upal powsadza wszystkie nielegalne pary do więzienia, na czele z homoseksualistami. ;D
                Oczywiście rozdzieli rodziny, bo kara musi być.
                • rotkaeppchen1 Re: Ślub cywilny 10.12.14, 18:54
                  Nie wiem, jaka kara, moze wziecie slubu cywilnego? :D
          • kora3 Kilka uwag Straszny.upał 13.12.14, 00:33
            Jakkolwiek założyciel watku bredzi w istocie, o akurat nie masz racji co do tego, ze sad zawsze orzeka o rozwodzie, gdy się o niego wniesie.
            Kodeksowo istnieją trzy sytuacje, kiedy sąd może oddalić pozew o rozwód. Pierwsza to taka, gdy strona na rozwód się niegodząca (pozwana) udowodni, ze rozwód byłby szczególną trauma dla dziecka/dzieci. Jest to idiotyczne, bo przecież nawet jeśli rozwód nie zostanie orzeczony, to strona chcąca rozwodu nie ma obowiązku zamieszkiwać nadal z małżonkiem i dziećmi. Druga sytuacja to taka, gdy orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z norma społeczną. Np. powód żada rozwodu z osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji (np. nieuleczalnie i ciężko chorą) z tego wlasnie powodu, że jest do samodzielnej egzystencji niezdolna. To także jest bez sensu, bo nie można zmusic kogoś, by z taka osoba był, a nawet by samodzielnie się nią opiekował. Może te opieke powierzyć innej osobie odpłatnie i to dokładnie taka sama sytuacja,. jaka byłaby po rozwodzie. Prawo jednak stanowi, że państwo nie może sankcjonować porzucenia kogoś dlatego tylko, ze jest chory. Trzecią sytuacją jest taka, w której rozwodu żąda strona wyłącznie winna rozpadowi związku przy braku zgody strony drugiej. Np. maż wnosi o rozwód, bo się zakochał w innej, a żona na rozwód się nie zgadza. Nic jej to nie da, bo gość i tak odejdzie, ale nie będzie mógł poslubic innej.

            Prawdą jest natomiast to o kosztach i czasie trwania rozwodu, gdy strony sa dogadane - na 1 rozprawie, 15 min.
    • piataziuta Re: Ślub cywilny 10.12.14, 19:43
      Ślub cywilny reguluje kwestie prawne małżeństwa, nieuku.
      • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 20:04
        A po co komu jakieś wydumane kwestie prawne, uku?
        Po co komu to "przyrzekam uroczyście" w urzędzie ? To bez Państwa nie umiesz żyć w rodzinie zgodnej, szczęśliwej i trwałej? Musisz to przyrzekać w obecności świadków i urzędasa?
        • taki-sobie-nick Re: Ślub cywilny 10.12.14, 20:23
          seriochlopcy napisał(a):

          > A po co komu jakieś wydumane kwestie prawne, uku?

          Kwestie prawne, dziecko drogie, powstają same - i to zawsze - jeśli żyjesz w społeczeństwie.

          Nie są od nich wolni nawet kanadyjscy traperzy i koczownicze plemiona indiańskie.

          W przypadku konkubinatu również istnieją kwestie prawne. Kwestie prawne dotyczą analfabetów, maturzystów, magistrów i profesorów. I tak dalej.

          > Po co komu to "przyrzekam uroczyście" w urzędzie ? To bez Państwa nie umiesz ży
          > ć w rodzinie zgodnej, szczęśliwej i trwałej?

          Ależ umiesz. Państwo cię zaciągnęło siłą do urzędu czy jak? Zagroziło ci grzywną z powodu braku ślubu?
        • piataziuta Re: Ślub cywilny 10.12.14, 20:29
          > A po co komu jakieś wydumane kwestie prawne, uku?
          Po to, żeby kobieta nie została bezdomna i bez środków do życia, gdy wspólne życie ci się odwidzi, bo zrobiłeś jej dzieciaka i w ciąży przytyła 30 kilo.

          Taka formułka, jaki kraj.
        • sweet_pink Re: Ślub cywilny 11.12.14, 00:05
          Bo żyjesz w państwie gdzie jest prawo regulujące takie rzeczy jak kwestia spadków, wspólnot majątkowych czy udzielanie informacji o stanie zdrowia. Owszem możesz sobie to wszystko próbować załatwiać notarialnie, ale to kupa zachodu wiec wymyślono ślub cywilny jako wszystko w jednym.
          • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 11.12.14, 07:43
            Pora zatem zmienić to opresyjne prawo. Poza tym co ma prawo spadkowe do ślubów cywilnych?

            • sweet_pink Re: Ślub cywilny 11.12.14, 15:50
              Cywilny małżonek jest pierwszy ustawowo do dziedziczenia. Testamenty nawet spisane u notariusza są traktowane po macoszemu i często obalane (już zakładając że zdążysz taki testament spisać).
    • taki-sobie-nick Ale o co chodzi? 10.12.14, 19:46
      Dostałeś wezwanie do sądu z powodu niemania ślubu?

      Niebacznie ożeniłeś się i teraz żona nie chce ci dać rozwodu?

      Za mało zadali z matematyki?
      • seriochlopcy Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 20:09
        Założyłem się z kolegami, że się ożenię dla żartu z jedna laską. Suma zakładu była spora, wygrałem, ale teraz nie mogę rozwodu/unieważnienia dostać od ręki. Myślałem, że wystarczy mailem złożyć unieważnienie, wypowiedzenie małżeństwa. A tu się okazuje, że trzeba pozew w sądzie itd...
        • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 20:14
          seriochlopcy napisał(a):

          > Założyłem się z kolegami, że się ożenię dla żartu z jedna laską.

          To straszne [udaję, że ci wierzę].

          Ale wiesz, tak jest ze wszystkim. Na przykład jak kupisz nieruchomość albo zgłosisz się do przetargu, też nie można prawa własności/zgłoszenia ofertowego odwołać mailem.

          Nie próbowałeś przypadkiem dla żartu wziąć kredytu? Bo tego też się nie da odwołać mailem.

          Gdybyś chciał się np. mailowo zrzec obywatelstwa, też nie da rady. Życie jest ciężkie. :-PPPPP



          • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 20:20

            > seriochlopcy napisał(a):
            >
            > > Założyłem się z kolegami, że się ożenię dla żartu z jedna laską.

            I co, mailem nie dało rady? Straszne.
            • seriochlopcy Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 20:43
              A w Islamie można rozwiązać małżeństwo SMSem. Dokładniej trzema SMSami.
              Koszt kilku groszy.
              • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 21:09
                seriochlopcy napisał(a):

                > A w Islamie

                nazwy wyznań i denominacji piszemy małą literą...


                można rozwiązać małżeństwo SMSem. Dokładniej trzema SMSami.

                Ty możesz. Kobieta nie może.

                Poza tym nie "można", tylko był to jednostkowy przypadek.

                > Koszt kilku groszy.

                Coś jeszcze poza tym wiesz o islamie czy tylko to?
              • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 21:10
                seriochlopcy napisał(a):

                > A w Islamie można rozwiązać małżeństwo SMSem.

                Trochę się powtarzasz, chłopcze.

                W tymże islamie zmiana wiary (np. na chrześcijaństwo, judaizm) karana jest śmiercią.
                • seriochlopcy Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 21:56
                  Nie jestem chłopcem.
                  • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 22:25
                    seriochlopcy napisał(a):

                    > Nie jestem chłopcem.

                    A kim? Dorosłym mężczyzną? A z matmy masz co? Tróję?


                    Kimkolwiek jesteś, nie odpowiadasz ad meritum.


                    Wymyślasz niestworzone historie o małżeństwie na podstawie zakładu, ględzisz w kółko to samo, a jak już nie możesz tego po raz siódmy powtórzyć, produkujesz błyskotliwe posty w rodzaju powyższego albo wykonujesz wstawki po angielsku na poziomie wczesnej podstawówki.

                  • taki-sobie-nick Re: Ale o co chodzi? 10.12.14, 22:27
                    seriochlopcy napisał(a):

                    > Nie jestem chłopcem.

                    Wszyscy w tym wątku wiedzą, że jesteś trollem. Ja też, ale mi się nudzi. :-PPP
              • kora3 Mylisz się 13.12.14, 00:42
                Tak jest tylko w krajach, których prawo jest oparte na prawie szariatu a i to nie wszystkich. W niektórych takich krajach do skutecznego przeprowadzenia rozwodu potrzebne jest porozumienie rodzin rozwodzących się np. Natomiast np. w Turcji gdzie dominująca religia jest islam w żaden sposób nie rozwiedziesz się "talakiem" (trzykrotne wypowiedzenie przez meza słowa "talak" albo też napisanie go oznacza w prawie szariatu rozwód, słowo to znaczy "nie chcę cię"). Tam też o rozwodach orzekają sady - niespodzianka - nie?

                Uwazam Cię za trolla, żeby jasność była, jednak jeślibyś trollem nie był, to byoby jeszcze gorzej - byłbys idiotą :)
    • majaa Re: Ślub cywilny 10.12.14, 21:24
      seriochlopcy napisał(a):

      > Co myślicie o ślubie cywilnym? Po co taka instytucja?

      No jak to po co??? Dla żartu.

      > A czasem nawet nie daje rozwodu.

      Daje, daje... tylko nie mailowo. :P
      • taki-sobie-nick Re: Ślub cywilny 10.12.14, 21:41
        majaa napisała:

        > seriochlopcy napisał(a):
        >
        > > Co myślicie o ślubie cywilnym? Po co taka instytucja?
        >
        > No jak to po co??? Dla żartu.

        Nie - żeby autor nie mógł się rozwieść mailem po tym, jak go urzędnik siłą zaciągnął do USC.
        • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 21:57
          Married... with Children
          • taki-sobie-nick Re: Ślub cywilny 10.12.14, 22:22
            seriochlopcy napisał(a):

            > Married... with Children

            Bardzo głęboka myśl. Co chciałeś przez to powiedzieć?
            • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 22:44
              Za mądry to ty nie jesteś. Wykształciuchy zazwyczaj wiedzą co to znaczy.
    • stephanie.plum Re: Ślub cywilny 10.12.14, 22:43
      kiedy jeszcze nie było ślubów konkordatowych, to żeby móc udzielić sobie sakramentu małżeństwa w Kościele katolickim, trza było mieć cywilny.

      więc zdrada to nie jest, tylko ułatwienie.

      poza tym, jeśli ktoś decyduje się złożyć przysięgę "aż do śmierci", to co mu szkodzi, że podpisze też państwowy cyrograf?
      • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 10.12.14, 22:47
        Argument pt. "co mu szkodzi, że podpisze" jest powalający.
        KK lubił oddawać cesarzowi co cesarskie i tak mu zostało. Choć nie musiał.
        • stephanie.plum Re: Ślub cywilny 10.12.14, 23:52
          to nie jest żaden argument - bo i za czym? tylko spostrzeżenie.

          członkami kościoła są ludzie żyjący w danym państwie, więc byłoby dziwne, gdyby od tego abstrahował.

          zresztą kiedyś nie było innych ślubów, niż kościelne, i innych ewidencji, niż parafialne
          • seriochlopcy Re: Ślub cywilny 11.12.14, 07:49
            Czy tu jest choć jedna osoba myśląca wolnościowo?
            Slub kościelny jest dla wierzących i praktykujących, to jest sakrament.
            Slub państwowy jest tylko głupią formą rejestru, jak rejestr działalności gospodarczej, czy coś takiego. Po co ta faszystowska biurokracja?
            • stephanie.plum Re: Ślub cywilny 14.12.14, 18:27
              > Czy tu jest choć jedna osoba myśląca wolnościowo?

              nie wiadomo, ale jedna mająca fobię jest na pewno.

              dlaczego myślenie wolnościowe ma się przejawiać lękiem przed ślubem cywilnym?

              masz pesel i nip?
              tak?

              no cóż, to chyba nie myślisz wolnościowo, tylko zginasz kark...
    • j-k nie bierz, przymusu nie ma. 11.12.14, 10:50
      seriochlopcy napisał(a):
      > Ja się pytam kto Wam kazał brać ślub cywilny, bo ja nie jestem poddanym państwa
      > ani innym niewolnikiem.

      nie bierz, przymusu nie ma.
      mnie tam nikt nie kazal.
      ale sprawy organizacyjne z takim papierkiem ukladaja sie lepiej.
      mozna zabrac i odebrac chore dziecko ze szpitala bez pokazywania zgody jego matki,
      ma sie uregulowane sprawy spadkowe itd...
      • seriochlopcy Re: nie bierz, przymusu nie ma. 11.12.14, 11:00
        Czyli wlazłeś w to szambo i jeszcze fale robisz, zachwalsz. ;)
        • facettt do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chetnie 11.12.14, 11:08
          zniechecic...

          stala kobieta obok ciebie - to towar przereklamowany.
          I bez zadnych formalnych zwiazkow
          - sprawia ci to tyle samo klopotow, co i przyjemnosci.

          mozna sie bez tego obejsc.
          - flaszka wodki
          - wlasna raczka
          - czy Agencja od czasu do czasu ...

          tez ci daja jakas przyjemnosc...
          a nie masz zadnych klopotow.
          • seriochlopcy Re: do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chet 11.12.14, 11:16
            Laski wskakują same facetom do łóżek. Nie potrzeba własnej ręki.
            • j-k Re: do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chet 11.12.14, 11:38
              seriochlopcy napisał(a):
              > Laski wskakują same facetom do łóżek. Nie potrzeba własnej ręki.

              to gratuluje.
              ale do czasu.
              gdy skonczysz 30-tke, beda coraz mniej chetne do wskakiwania do lozek
              - bez stawiania warunkow.
              • seriochlopcy Re: do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chet 11.12.14, 11:41
                30??? Ludzie tak długo nie żyją.
                • j-k najstarszy ojciec w Polsce mial 75 lat... 11.12.14, 12:19
                  seriochlopcy napisał(a):
                  > 30??? Ludzie tak długo nie żyją.

                  - badz dobrej mysli.
                  Wyroki Pana sa niezbadane.
                  moga dotknac i Ciebie... :)

                  "Pan Zenon z Pustówki (zachodnio-pomorskie) w 1995 roku w wieku 75 lat został ojcem. Prawdopodobnie jest to najstarszy tata w Polsce".
                • leptosom Re: do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chet 11.12.14, 12:30
                  jesteś człowiek? to ile ci jeszcze zostało? kopiesz se grób?
                  • seriochlopcy Re: do nieformalnych zwiazkow moge cie za to chet 11.12.14, 14:54
                    Żeniaci mają grób wykopany za życia. Po małżeństwo zawarte w USC. ;P
                    • j-k cieszy mnie - ze wierzysz w niesmiertelnosc :) 11.12.14, 16:06
                      seriochlopcy napisał(a):
                      > Żeniaci mają grób wykopany za życia. Po małżeństwo zawarte w USC. ;P

                      cieszy mnie - ze wierzysz w niesmiertelnosc :)
                      (duszy przynajmniej...)
                      - gdyz polowa z nich, nie przejmujac sie tym grobem i papierem z USC spokojnie sie rozwodzi
                      - jak im (ow) grob nie pasuje...
                      • straszny.upal Re: cieszy mnie - ze wierzysz w niesmiertelnosc : 13.12.14, 12:36
                        Ja w ogole nie wiem z czego autor robi problem - rozwod w PL naprawde dostaje sie bezproblemowo, owszem, sady maja swoje procedury i trzeba troche poczekac od zlozenia pozwu ale przeciez zaklada sie, ze sluby biora osoby dorosle i odpowiedzialne, a nie jakies glaby z powodu zakladu z kolegami wiec i sad musi miec czas na swoje procedury
                        Tak btw zawsze jak sie cos komus w naszym kraju nie podoba, to droga wolna - do innego, jesli lepszy
    • kora3 Kompletnie mylisz pojecia 12.12.14, 21:50
      Po pierwsze: ślub cywilny, jako i wyznaniowy nie jest przymusowy, a wspólne zycie bez slubu nie jest nijak karalne. Zatem to nie państwo CHCE kontrolować rodzinę, tylko rodzina ta CHCE, by jej wspólne zycie było usankcjonowane przez państwo.

      Po drugie: slub konkordatowy nie różni się co do istoty od slubów przedkonkordatowych. Przed wprowadzeniem umowy konkordatowej Kosciół także wymagał od nowożeńców by przed slubem kościelnym zawarli związek cywilny. Umowa konkordatowa w nic zatem nie "wpycha" małżonków, jest jedynie ułatwieniem polegającym na możliwości pominięcia ceremonii świeckiej w USC.
      Państwa nie interesują sluby wyznaniowe, tylko zawarcie małżeństwa cywilnoprawnie. Jak wspomniałam, nie jest to przymusowe, ale jest możliwe, korzysta kto chce.
      Owszem - slub można wziąć łatwo, natomiast czasem rozwieść się jest trudno. czasem, bo jeśli małżonkowie sa dogadani w temacie swego rozwodu, to można to załatwić dosłownie w 15 min.:) Natomiast o ile sa niedogadani, to jak w weilu innych cywilnoprawnych sprawach sąd musi im poświecić więcej czasu, by zbadać np. czyja wina.
      • six_a Re: Kompletnie mylisz pojecia 12.12.14, 23:47
        >jako i wyznaniowy nie jest przymusowy,
        tak, ale on tego nie wiedział, a teraz już po ptokach. tak że nie przemówisz. groch o ścianę.
        • kora3 Re: Kompletnie mylisz pojecia 13.12.14, 00:20
          przepraszam, czego nie wiedział? Że państwo nie zmusza do zawierania ślubu? A dostał nakaz?
          • six_a Re: Kompletnie mylisz pojecia 13.12.14, 01:56
            nie czytasz wątku, to czyja to wina? przecież nie moja.
            ożenił się, narobił dzieci, a potem się dowiedział, że nie może się rozwieść trzema smsami.
            tak to szło.
            • rabee [...] 13.12.14, 10:39
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kora3 Re: Kompletnie mylisz pojecia 13.12.14, 10:50
                z tych samych powodów, dla których nie można zawrzeć związku małżeńskiego taką drogą- tylko trzeba iśc do USC i złożyc zgodne oświadczenia w obecności świadków oraz urzędnika. Robi się to, o ile się chce, bo to przymusowe nie jest.
                • leptosom Re: Kompletnie mylisz pojecia 13.12.14, 11:31
                  nie można zawrzeć związku małżeńskiego taką drogą- tylko trzeba iśc do USC i złożyc zgodne oświadczenia w obecności świadków oraz urzędnika

                  dlaczego rozwieźć się nie można tą samą drogą?
                  • kora3 Re: Kompletnie mylisz pojecia 13.12.14, 11:46
                    Dlatego, ze nasze prawodawstwo zakłada rozwiązanie TEJ umowy przez rozwód, który jest orzekany przez sad. Tak naprawdę w przypadku dogadania się małżonków rozwód przypomina właśnie rozwiązanie w podobny sposób, tyle, ze nie w urzędzie, a w sądzie. Dlaczego o rozwodach orzekają sądy - na logike dlatego, że państwo sankcjonując instytucje małżeństwa zobowiazuje się do tego, by interesy małżonków były chronione. W każdej sprawie cywilnoprawnej w przypadku rozwiazywania umowy przy którym dochodzi do sporu sprawę na wniosek strony/stron rozstrzyga sąd. Oczywiście, można uznac, ze w przypadku dogadania się małżonków rozwodzących się nie dochodzi do sporu, więc powinna być możliwość po prostu zgłoszenia i czesc. No i e facto tak jest właśnie w przypadku "dogadanych" rozwodów - 15 min. i po sprawie.
    • kol.3 Re: oto twój tekścik po modyfikacji 13.12.14, 06:44
      Co myślicie o ślubie kościelnym? Po co taka instytucja? Po to żeby kk nas kontrolował i rzekomo opiekował się rodziną?

      Ślub kościelny wziąć bardzo łatwo, jak się dobrze zapłaci to nawet nauk przedslubnych nie trzeba zaliczać. Ale rozwód to już daje sąd kościelny, zazwyczaj po bardzo upokarzających przesłuchaniach, po bardzo wysokich opłatach.
      • rabee [...] 13.12.14, 10:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kora3 Re: oto twój tekścik po modyfikacji 13.12.14, 10:58
          Ależ autor watku może być przeciwny czemu tylko chce. Szcześliwie tak się składa, że w naszym państwie nie trzeba zawierać zadnego slubu, by razem żyć, wiec śluby cywilne biorą ci, co chcą i muszą się liczyć z konsekwencjami takiej decyzji.
          Owszem, w KK małżeństwo jest sakramentem, ale co to ma do rzeczy? Panstwa to nie interesuje jakie i czy ma wierzenia obywatel, slub wyznaniowy dla państwa nie istnieje. W KK natomiast zasadą jest, że Kosciół nie może sankcjonować w tym zakresie sprzeczności z litera prawa, dlatego nie dopuści do sakramentu małżeństwa osób kanonicznie wolnych, które pozostają w cywilnym związku/związkach z kims innym, niż osoba, z którą zamierzają wstąpić w zw. małżeński.
          Slub na zasadach konkordatowych nie rózni się niczym od zawieranego na zasadach poza konkordatowych, poza tym, ze dla ułatwienia dla wiernych pozwala on na pominiecie ceremonii świeckiej w USC. Nie rodzi żadych innych skutków kanonicznych, niż ślub zawarty na zasadach pozakonkordatowych czyli takich, że trzeba było najpierw meić slub cywilny, a potem zawrzeć sakramentalne małzenstwo.
          • rabee [...] 13.12.14, 11:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kora3 Re: oto twój tekścik po modyfikacji 13.12.14, 11:47
              No ja prawdę mówiąc także nie wiem dlaczego Twój wpis został usunięty
              • rabee [...] 13.12.14, 11:54
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • j-k bzdety... 13.12.14, 11:59
                  rabee napisał(a):
                  Ich "przymuszono" do wzięcia ślubu cywilnego.
                  Choćby z powodu choroby Kory i spraw spadkowych, majątkowych.


                  bzdety.
                  tkzw. "przymus ekonomiczny" - nie jest przymusem bezposrednim.
                  mozesz go nie uznawac i sie do niego nie stosowac.
                  bedziesz tylko finansowo stratny i nic wiecej.

                  do pracy tez nie musisz chodzic - gdy masz z czego zyc.

                  J.K.
                  ekonomista.
                • kora3 Moim zdaniem ty takze mylisz pojęcia 13.12.14, 12:02
                  Rabee - czym innym jest przymus, czym innym chęc korzystania z pewnych przywilejów. Kredyt dla MM np. był za PRL-u takim PRZYWILEJEM - jeśli chciało się zeń korzystać, to trzeba było wziąć ślub - proste.
                  Jakis czas za PRL-u było stosowane coś takiego, jak "bykowe" - jeśli mezczyzna się nie ożenił do pewnego wieku (i nie był księdzem/zakonnikiem), to płacił podatek :) od "niemania żony" - to była jawna dyskryminacja i istotnie KARA ze strony państwa.

                  Teraz kredyt możesz sobie wziąć i z sąsiadem, ale inne przywileje dot, małżeństwa pozostały: spadkowe, podatkowe. Jeśli chce się z nich korzystać, trzeba zawrzeć oficjalnie związek, nie dostrzegam tu żadnego przymusu.

                  Pisze to wszystko z pozycji osoby, która była mezatka (brrr) i obecnie od wielu lat jest w wolnym związku. Sprawy dot. dziedziczenia, współwłasności itd. mamy pozałatwiane i owszem, od darowizn na moja rzecz ze strony partnera musieliśmy zapłacić podatki. Mogiśmy wziąć slub, aby ich nie płacic, zatem mielismy wolny wybór, czy chcemy korzystać z przywilejów podatkowych, czy - nie.
              • rabee [...] 13.12.14, 12:13
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • rabee [...] 13.12.14, 12:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • kora3 Re: oto twój tekścik po modyfikacji 13.12.14, 12:15
                  Trudno odmówić ci racji w tym względzie
              • straszny.upal Re: oto twój tekścik po modyfikacji 13.12.14, 12:17
                A ja wiem dlaczego usuniety - bo pan rabee to pacynka zalozyciela watku, sam siebie chcial poprzec, nie wiedzial, ze tak nie wolno :)
                • rabee [...] 13.12.14, 12:26
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • straszny.upal coz... 13.12.14, 12:33
                    Przeloguj sie z powrotem na "seriochlopcy" to bedziesz mogl spokojnie trollowac
            • j-k alesz to sprawa autora. 13.12.14, 11:56
              rabee napisał(a):
              Jest przeciw ślubom cywilnym i konkordatowym.

              alesz to sprawa autora.
              kogo to obchodzi ?
              jest wolnosc pogladow.
              - niech sobie (przeciw) bedzie.
          • j-k korekta:) 13.12.14, 11:53
            kora3 napisała:
            W KK natomiast zasadą jest, że Kosciół nie może sankcjonować w tym z
            > akresie sprzeczności z litera prawa, dlatego nie dopuści do sakramentu małżeńst
            > wa osób kanonicznie wolnych, które pozostają w cywilnym związku/związkach z kim
            > s innym, niż osoba, z którą zamierzają wstąpić w zw. małżeński.

            Korekta.
            To nie jest zasada KK.
            KK zostal ZMUSZONY przez Panstwo , by nie dzialac w niezgodzie z prawem panstwowym :)
            • kora3 Re: korekta:) 13.12.14, 12:07
              Zmuszony? Wcale nie - umowa konkordatowa w żaden sposób nie zmusza KK do tego, już wcześniej działał w granicach polskiego prawa - np. za PRL-u. Trzeba było przed kościelnym wziąć cywilny, nawet tego samego dnia, ale koniecznie.
              Dla Koscioła to także wygodne...Dlaczego? Gdyby Kosciół zezwalał na sakrament małzenstwa osobom niewolnym kanonicznie sankcjonowałby tym samym zycie w grzechu takiego małzonka. Albowiem taki małżonek oficjalnie miałby zone "cywilną", a nieoficjalnie kościelną. W dodatku wobec "kościelnej" nie miałby zadnych zobowiazań poza kanonicznymi.
              • j-k i nadal korekta:) 13.12.14, 12:18
                kora3 napisała:
                > Zmuszony? Wcale nie - umowa konkordatowa w żaden sposób nie zmusza KK do tego,
                > już wcześniej działał w granicach polskiego prawa - np. za PRL-u.


                wlasnie wtedy (za PRL-u) KK zostal zmuszony, do przestrzegania prawa panstwowego :)
                w II.RP kosciol nie pytal, czy ktos ma slub cywilny...
                (juz wtedy sluby cywilne byly...)

                nierzadkie byly przypadki bigamii, gdy slub cywilny bralo sie z jedna
                a koscielny z druga...

                J.K.
                milosnik historii RP.
                • kora3 Re: i nadal korekta:) 13.12.14, 13:16
                  owszem, tak właśnie było w II RP i niosło to z sobą b. wiele problemów, TAKZE dla Kocioła. A to np. dlatego, że jeśli ktoś się rozwiódł państwowo i chciał wstąpić w nowy związek małżeński, a był katolikiem, to musiał zwracać się wówczas do Watykanu, albo co było znacznie prostsze - zmienić wyznanie:) I tak Kościół tracił wiernych, głownie na rzecz protestantyzmu, w którym małżeństwo nie jest sakramentem:)
              • rabee [...] 13.12.14, 12:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kol.3 Re: oto twój tekścik po modyfikacji 14.12.14, 18:18
            Ślub konkordatowy niesie za sobą takie niebezpieczeństwa że jak proboszcz nie zgłosi go do USC (co się wcale nierzadko zdarza) to małżeństwo w świetle prawa nie istnieje, o czym boleśnie niektóre pary się przekonały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka