Dodaj do ulubionych

Grincze i Scroodże

15.12.14, 15:09
Upadłam na musk i postanowiłam w tym roku zrobić wigilię. Moja najbliższa rodzina to w opcji minimum 15 osób, w opcji maksimum 20. A ja mieszkam w małym mieszkaniu z dwoma krzesłami. Tak że taka wigilia, to dla mnie wielka logistyka, pożyczanie krzeseł, stołów itp. Ale spoko, ogarniam. Nie ogarniam za to ludzi. Zapraszałam na konkretną godzinę, ale okazało się, że każdy ma swój pomysł, na którą przyjść, bo rodzina męża, bo rodzina żony, ten przyjedzie przed, drugi po innej wigilii... I wyszło, że będę mieć gości na 16.00, 17.00, 18.00, i 19.00. Stół nakryty na 15 osób, a w pierwszej turze z opłatkiem i życzeniami będzie osób 5. A później co godzinę odgrzewaj babo ten barszcz i pierogi. Noż k.rwa mać, ręce mi opadły i do tego gość (nestor rodu aktualny), dla którego wszytko zaczyna się na 16, powiedział, że będzie później, tyle, że nie mnie powiedział, tylko innym osobom i to do mnie z 3 ręki doszło.
Czy Wasza rodzina też jest taka porąbana? Bo u mnie tak jest zawsze. Nikt się z nikim nie liczy, a punktualność to jest taki abstrakt, o którym każdy słyszał, ale nie żeby ktokolwiek praktykował. I już mi się serdecznie nie chce robić tej wigilii, niech ktoś mnie przekona, że warto.
Obserwuj wątek
    • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:19
      Zrób szwedzki stół i barszczyk na zimno. Do tego pierniczki, mniam.
      Moja też porąbana, ale mniejsza. No i ja nic nie urządzam, najwyżej asystuję.
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:39
        A żebym ja tak umiała! Cały problem w tym, że ja jestem z kolei do zesrania porządnicka, punktualna, formalna. Jak wigilia to przy stole, zasiadania, z białym obrusem, wszystkim co trzeba. A oni mi to psują!
        • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:53
          O, podoba mi się. A ciasto będzie? Mogę przyjść?
          • fuzja_jadrowa Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:56
            > Mogę przyjść?

            Ale dopiero na 20:00.

            Ja będę o 15:00.
            • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:20
              Co jest, do diabła! Nie gryzę przecież. Usiądziesz mi na kolanach.
              • fuzja_jadrowa Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:39
                > Co jest, do diabła! Nie gryzę przecież. Usiądziesz mi na kolanach.

                Nie zrozum mnie źle. Trzeba urozmaicić denny grafik nudzimisie. Kto to słyszał, żeby goście przychodzili wyłącznie między 16:00 a 19:00!? Ciasto Ci zostawię, i tak nigdy nie mieszczę.
                • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 18:50
                  Jak przyjdę o 15, to tak jej urozmaicę, że cały rok będzie wspominać, spokojna głowa. A ciasto mnie troszkę stonuje. Pod warunkiem, że podane w dużych ilościach, bo małe tylko mnie nakręcą.
                  • sl-14 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:25
                    Ja pracuję do 16.00, więc zostaje mi 21:00 - pewnie już nic nie będzie do jedzenia. :(
                    • mendigo Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:53
                      Nie przejmuj się. O 20 będziesz mogła poćwiczyć pierwszą pomoc.
                      Albo poustawiać z nieprzytomnych i półprzytomnych jakieś fajne scenki i sfotografować. Będzie pamiątka.
          • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:57
            Oczywiście, że będzie!
            Spoko, mam jeszcze wolne miejsce w turze na 20 ;)
            • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:21
              O 20 to już nic nie będzie. Mogę być o 18, to jeszcze jakiś deserek się ostanie. A jakie ciasto? Z kremem? Bo chciałabym z kremem, ale nie jestem właściwie wybredna, wezmę, co jest.
              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:27
                mendigo napisał:

                > O 20 to już nic nie będzie. Mogę być o 18, to jeszcze jakiś deserek się ostanie

                Mendiego, nie gadaj, że jesteś, którąś z moich sióstr, bo zagranie klasyczne :)


                • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 18:48
                  Nie, lata temu powyrzucałam wszystkie siostry z łóżeczka na główkę. Zostałam dzięki temu sama i całe ciasto dla mnie.
                  No jak, z kremem będzie? Jeśli mogę mieć coś do powiedzenia, to preferuję śmietankowy i z masy kajmakowej.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:02
                    mendigo napisał:

                    > Nie, lata temu powyrzucałam wszystkie siostry z łóżeczka na główkę.

                    Stajesz się coraz bardziej pożądanym gościem.

                    > No jak, z kremem będzie? Jeśli mogę mieć coś do powiedzenia, to preferuję śmiet
                    > ankowy i z masy kajmakowej.

                    A fuj, nie, ja wszytko obficie skąpane w czekoladzie produkuję. I z czekoladą w środku. Czekolada moja miłość.
                    • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:21
                      Czekolada jest bardzo zdrowa! Bardzo dobry wybór! To biorę jedno. Albo jak będą dwa, to po pół. Siostry to trzeba będzie załatwić przy innej okazji. Tak w Wigilię to jednak nie uchodzi. Zwłaszcza gościowi.
                      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:26
                        Ta jasne, ciasto to brać, a brudną robotę na później. Nie ma głupich. Poza tym skusiłam się na Twój brak skrupułów, a tu proszę, znowu rozczarowanie.
                        • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:43
                          Czy ty robiłaś jakiś risercz w ogóle? Wiesz, dlaczego wykrywalność sprawców zabójstw jest tak wysoka? Myślisz, że policja nagle taka kompetentna się robi w obecności trupa?

                          Otóż wykrywalność jest duża, bo zabójstwa dokonywane są przez osoby się znające, bardzo często blisko ze sobą spokrewnione, a przy tym nader często w afekcie i domu rodzinnym. A ty byś chciała ubijać rodzinkę na Wigilii. W świetle powyższych faktów wątpię, czy w ogóle się do tego nadajesz.

                          W każdym razie omówimy to przy cieście. I kawie. Najlepiej smakowej. Irish cream albo pomarańcza z czekoladą.
                          • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:47
                            mendigo napisał:
                            W świetle powyżs
                            > zych faktów wątpię, czy w ogóle się do tego nadajesz.

                            Oczywiście, że nie, dlatego zaprosiłam Ciebie. No i spokrweniona nie jesteś. Policji się powie, że w odruchu serca zaprosiłam na Wigilię chromą, bezdomną, niemą...

                            > W każdym razie omówimy to przy cieście. I kawie. Najlepiej smakowej. Irish crea
                            > m albo pomarańcza z czekoladą.

                            White Chocolate Mocha.
                            • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:51
                              Powiedz policji, że zrobiłaś coś z dobrego serca, a zaraz wycisną z ciebie zeznania, w których z detalami opiszesz nie tylko, jak ukatrupiłaś własne siostry, ale też jak porwałaś Iwonę Wieczorek oraz zastrzeliłaś Papałę. O dobrym sercu dla własnego bezpieczeństwa nie wspominaj, dobrze radzę.

                              White Chocolate Mocha? Hm, niech będzie. Człowiek musi się rozwijać.
                              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:57
                                Naprawdę bardzo mi utrudniasz bycie złą i rozżaloną. Muszę iść gdzie indziej, tam gdzie ludzie potrafią docenić nieszczęście człowieka i go w nim solidnie umocnić.
                                • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:59
                                  A! To mów, że chcesz być zła i rozżalona. Czekaj, zaraz coś ci dołożę...
                                  Mam!: czy wiesz, że w Nankinie już od trzech lat nie mogą skończyć budowy metra? Skandal, nie? Człowieka aż gniecie w środku.
                                  • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:13
                                    No, fatalnie. A blogerowi kominkowi nie styknęło na nowego iphona i z rozpaczy postanowił się przeflancować na kogo innego, ale na kogo, to jeszcze nie wiadomo. Dużo nieszczęść na świecie, dużo.
                                    • mendigo Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:35
                                      Tyle dobrego, że nieszczęścia spadające na Kominka to akurat zasłużone. Jest jakaś sprawiedliwość, jak widać. Ale żeby Apple rozdzielał?
                      • liisa.valo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 21:05
                        mendigo napisał:

                        > Czekolada jest bardzo zdrowa!

                        Bo czekolada powstaje z kakaowca, więc technicznie rzecz biorąc czekolada to roślina, czyli warzywo, więc jest zdrowa.
                        • mendigo Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:33
                          Ech, ściśle rzecz biorąc, to w dzisiejszej czekoladzie tego kakao z ziaren kakaowca to tyle co kot napłakał. Ale ja zawsze udaję, że o tym nie wiem. Tu jestem anonimowa, więc mówię, ale na co dzień rżnę głupa, jak wcinam. Z tym że ja leciałam dotychczas na magnezie, ale rzeczywiście, wygląda na to, że mamy tu do czynienia także z warzywem.

                          Ciekawe z czym mamy do czynienia, gdy mowa o perfumach na bazie piżma...
                          Na szczęście dziś to już tylko syntetyki chyba.
    • stephanie.plum Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:29
      łączę się w narzekaniu!

      urządzam pospołu z bratem i rodziną, na wsi, w domu zimowo niezamieszkałym (jak się napali w kominku, to jakoś wytrzymamy)
      no i git, ale mój szanowny małżonek co roku jest w pierwszym szeregu kontestujących: nie znosi karpia, kolęd, prezenty w ostateczności przyjmie...

      :~/
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:44
        To i tak dobrze, że prezenty przyjmuje. Mój brat za każdym razem mówi "a po co mi to?". A w zeszłym roku oddał mi prezent i powiedział "A weź to zwróć, szkoda kasy". I to nie ma znaczenia co dostaje, nie chodzi o to, że prezent jest nietrafiony, tylko, że, hmm, tylko nie wiem co.
        • stephanie.plum Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:55
          tak mają moi teściowie.

          "tylko pod żadnym pozorem - dla nas żadnych prezentów!!!"

          imprez świątecznych też nie lubią, no i fajnie, tylko że tacy właśnie ludzie często w święta są skwaszeni i dają temu wyraz.
          najlepszy pomysł - wysłać ich na czas "świąteczny" gdzieś w tropiki, albo chociażby do Lądka zdroju.
          niech nie gardzą ostentacyjnie, że wuje fałszują, śpiewając lulajże Jezuniu...
          • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:01
            A masz jeszcze tak, że jedni nie lubią drugich i są bardzo niezadowoleni, że się spotkają? Bo u mnie i ten wątek jest grany. I oczywiście każdy uważa, że bardzo fajnie jest się podzielić swoim niezadowoleniem i odegrać scenę martyrologii i ogólnie pokazać jak bardzo, bardzo się poświęca przychodząc i narażając się na kontakt z tymi, których nie lubi.
            • stephanie.plum Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:05
              a popatrz, tego chyba nie ma (albo jestem nieprzemakalna i nie widzę).

              jest raczej ostentacyjne cmokanie w poliki, i pobożne życzenia, co mój mąż uważa za harassement...
              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:09
                A nie, nie, u mnie też jest cmokanie, spijanie z dzióbków i mysie, pysie. Oficjalnie. Bo nieoficjalnie, to właśnie żale, pretensje i jakieś urojone urazy i to wszytko sączone do moich uszu. A ja się przejmuję i jestem elektryczna i cała w napięciu. Boszzzz, zdecydowanie muszę popracować nad asertywnością i w dupiemaniem.
                • stephanie.plum Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:17
                  chyba sama po prostu baw się dobrze, a jak ktoś zacznie sączyć jad, zmieniaj temat.

                  ja lubię duże imprezy rodzinne, zawsze znajdzie się parę osób, z którymi jest bezproblemowo, a reszta niech się nabzdycza, jak chce, zakazu nie ma...

                  powodzenia w urządzaniu!
                  • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:23
                    Właśnie rzecz w tym, że ja też lubię. Tylko nie lubię tego co przed, tego dogrywania i wysłuchiwania litanii życzeń i anty życzeń.

                    Dzięki i Tobie też udanej imprezy :)
            • fuzja_jadrowa Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:15
              > A masz jeszcze tak, że jedni nie lubią drugich i są bardzo niezadowoleni, że się spotkają?

              W mojej rodzinie tak było. Aż do momentu pamiętnych imienin czy innej imprezy, w zbliżonym składzie. Zainteresowane strony wszystko sobie wygarnęły (podczas Wigilii nie wypada, prawda), pokłóciły się na śmierć i życie, od tamej pory Wigilia nigdy nie była wspólna.

              Tak że to też jakiś sposób. Kiedy masz urodziny? Rób imprezę i wszystkich pozapraszaj.
              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:20
                U mnie wygarnianie się nigdy nie zdarzy. Naszym sposobem jest obgadywanie. Chociaż wygarnianie zdecydowanie zdrowsze, więc zazdroszczę rozwiązania.

                Nie uwierzysz, ale urodziny mam w okresie bardzo około wigilijnym, a moja mama imieniny, co dodatkowo komplikuje sprawę prezentów.
          • paco_lopez Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:21
            no ja jestem ten typ , co chociaż kontestuje, to na dwie trzy godziny robi wyłom od kontestacji i bynajmniej nie ma swaszonej miny, że dostaje prezenty. karpia nie tykam, ryby po grecku też nie, ale za to śledzia opierniczam i jajka w majonezie na wyścigi. lulajże jezuniu mogę też pofałszować. w końcu i tak widzę że forma i atmosfera najwięcej zależy ode mnie w ten dzień.
            • stephanie.plum Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:23
              masz medal za to

              z karpiowej łuski!
    • eat.clitoristwood Przykręć 15.12.14, 15:34
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f3/Kamenica_s_blagoslovljenom_vodom_0408.jpg/220px-Kamenica_s_blagoslovljenom_vodom_0408.jpg

      przed drzwiami a nad tym, (nie wiem, jak to się nazywa) karteczkę z błogosławieństwem proboszcza i życzeniem wesołych świąt. Niech się przeżegnają i idą w Panu.
      • alpepe Re: Przykręć 15.12.14, 15:43
        to się nazywa kropielnica. U rodziny ze wsi widziałam takie ustrojstwo, tylko małe. Nie mam pojęcia, po co to było ludziom. Obok była solnica, taka duża, do czerpania łyżką, to rozumiem.
      • six_a Re: Przykręć 15.12.14, 15:43
        > a nad tym, (nie wiem, jak to się nazywa)
        bidet, dżast bidet!
        • fuzja_jadrowa Re: Przykręć 15.12.14, 15:48
          > bidet, dżast bidet!

          :D
        • eat.clitoristwood Re: Przykręć 15.12.14, 15:56
          six_a napisała:
          > > a nad tym, (nie wiem, jak to się nazywa)
          > bidet, dżast bidet!

          Ciekawe, kiedy Miszel Żaksą zostanie beatyfikowany.
          • six_a Re: Przykręć 15.12.14, 22:08
            > Ciekawe, kiedy Miszel Żaksą zostanie beatyfikowany.
            nie urodził się w PL. szanse oceniam na zerowe, a nawet ujemne.
            • eat.clitoristwood Re: Przykręć 16.12.14, 09:09
              six_a napisała:
              > nie urodził się w PL. szanse oceniam na zerowe, a nawet ujemne.

              Nie miał polskich przodków? Każdy ma.
        • leptosom Re: Przykręć 15.12.14, 15:58
          spróbowałabyś to okraczyć, hehe
        • stephanie.plum Re: Przykręć 15.12.14, 16:26
          a mezuzę jak byś nazwała, hę?
          • stephanie.plum Re: Przykręć 15.12.14, 16:27
            pewnie - sraj-taśmą.
          • six_a Re: Przykręć 15.12.14, 22:07
            > a mezuzę jak byś nazwała, hę?
            nie znam francy, niech się buja.
            ale brzmi jak coś do zjedzenia, dobrze?
            • stephanie.plum Re: Przykręć 18.12.14, 23:51
              pfff,
              każdy może mieć gorszy dzień,

              spuśćmy zasłonę milczenia na twą wypowiedź.
              • six_a Re: Przykręć 18.12.14, 23:55
                no właśnie jakby, trzeba było milczeć, co nie? nic nie pisać. a nie spuszczać. bosz. ci ludzie. brak logiki. to tak jak napisać: miej ostatnie słowo. pod czym nikt się nie dopisze.
                no identiko.
                • stephanie.plum Re: Przykręć 20.12.14, 14:19
                  no fakt, racja,
                  ale NIE MOGŁAM SIĘ POWSTRZYMAĆ. désolée, żeby nie pisać sorry.

                  ps.: na-praw-dę nie wiesz, co to jest mezuza?
                  myślałam, że jak ktoś wie, co to bidet, to i takie pojęcia z dziedziny wiedzy o kulturze nie będą mu obce...
                  ;~)
              • eat.clitoristwood Re: Przykręć 19.12.14, 00:00
                stephanie.plum napisała:
                > pfff,
                > każdy może mieć gorszy dzień,
                > spuśćmy zasłonę milczenia na twą wypowiedź.

                A już myślałem, że o mnie chodzi.
                Cytujcie! :)
        • sl-14 Re: Przykręć 15.12.14, 20:28
          :D
    • six_a Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:39
      pierożki i barszczyk są na otwarcie, potem wychodzą, ponieważ są pyszne. kto przychodzi ostatni, może ew. zmieść okruchy z talerzy i pozmywać. i nie wpuszczać bez prezentów za próg!
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:49
        Już z tym jedzeniem to mniejszy problem, ale no weź, usiądź do wielkiego stołu, zastawionego na kilkanaście miejsc, w klika osób, trochę sporo miejsca dla zagubionego wędrowca, co nie? I ja chcę, żeby było ładnie, a oni, te złe ludzie, mi to psują.
        • six_a Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:07
          ja już nie mogę się doczekać ponowegoroku. najlepiej to by było zachorować, tylko że ja praktycznie nie choruję. góra raz na rok i oczywiście, nie wtedy, kiedy potrzeba.
          w każdym razie życzę spokoju: ommmmmmmmmm. i pysznego barszczyku:)
          • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:11
            Barszczyk robi mamusia, bo ja nie umim ;)
            Najlepsze jest to, że ja uwielbiam święta, czekam na nie cały rok, wyobrażam sobie jak będzie cudownie, a potem się zderzam z rzeczywistością i co roku jestem niezmiernie zdziwiona.

            PS. Też nie choruję i uważam, że to wielka niesprawiedliwość.
            • sl-14 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:29
              > Najlepsze jest to, że ja uwielbiam święta, czekam na nie cały rok, wyobrażam so
              > bie jak będzie cudownie, a potem się zderzam z rzeczywistością i co roku jestem
              > niezmiernie zdziwiona.

              Patrz, ja mam tak z facetami. :D
              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 09:07
                :D

                Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie to jest ogólnożyciowa skłonność i dotyka wielu, wielu obszarów. Pomimo zyliona zawodów, nieustajaco wierzę, że tym razem to już na pewno się uda. Zawsze wielkie oczekiwania i naiwna wiara, że zostaną spełnione. A najlepsze, że autentycznie zapominam, że już to przerabiałam i dopiero jak d.pa zbita, to mi się przypomina, że nie tylko to już było, ale że obiecywałam sobie, że nigdy więcej.

                https://m03s6dh33i0jtc3uzfml36au.wpengine.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/I-NEVER-MAKE-THE-SAME-MISTAKE-TWICE-480x31-300x198.jpeg
    • fuzja_jadrowa Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 15:45
      Odgrzej barszcz raz - o 19:00.
    • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:00
      Za PRL nie w takiej ciasnocie przyjęcia się robiło. O 16 podaj zwykły obiad a imprezę wigilijną zrób o 19 jak już wszyscy przyjdą.
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:01
        Berta, Ty na głowę upadłaś, jeszcze obiad będę gotować!
        • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:18
          Pizza powinna wystarczyć.
      • alpepe Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:04
        ta, i pierwsza gwiazdka poszła się j...
        • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:23
          to się nazywa kosmiczny seks...
          a właśnie. Jak to jest z seksem w Wigilie? Wypada czy nie?
          • eat.clitoristwood Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:30
            mariuszg2 napisał:
            > to się nazywa kosmiczny seks...
            > a właśnie. Jak to jest z seksem w Wigilie? Wypada czy nie?

            A jakże, tuż po pierwszej gwiazdce, w stajence, na sianku.
            • kalllka Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:40
              Przy wtórze ( daj ) mu mu oraz (weź) me me
              • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:45
                kurcze, trochę stresujące...a jak wpadnie Mikołaj z workiem? i nakryje?

                nici z prezentów.. rózgą na gołą pupę przyleje...

                śnieżynki będą się nabijać i renifer się naśmieje....

                poza tym do Pasterki nie zdążyłbym się zregenerować
      • six_a Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:08
        nieno pewnie, niech zacznie od śniadania w ogóle. gdzieś ty obiad widziała w wigilię. po obiedzie nikt by już nie wcisnął kolacji.
    • paco_lopez Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:15
      to weź zadzwoń do nich czy tam napisz esesmana, że odwołujesz i wyjeżdżasz. Wiedziałem , że tak będzie, że zaraz przyjdzie która i zacznie narzekać, że się wpakowała z wigilią. Myśmy z kryśką urządzili rok temu, ale tylko na 8 osób + my dwoje z czego 5 , to małoletni chłopcy. zero kłopotu, bo u nas wsyscz niereligijni i na żadne tradycjonalistryczne pie...ty nie trzeba było się wysilać.
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:33
        A u mnie też wszyscy niereligijni, ale tradycja z religią niekoniecznie chodzi w parze.
        I ja nie mam kłopotu z szykowaniem, sprzątaniem, gotowaniem. Tylko z gośćmi, którzy słabo współpracują i każdy sobie, nie zwracając specjalnie uwagi na innych.
        • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:41
          Jednym słowem, nie dość, że znaleźli frajera, który odwali za nich czarną robotę, to jeszcze łaskę robią, że w ogóle przyjdą, bo wszystko inne jest ważniejsze od tego spotkania. I ty się nimi przejmujesz? Rób wigilię na którą ci pasuje a jak ktoś się nie załapie, bo mu godzina nie odpowiada, to jego problem. Dostanie odgrzewane abo zimne.
          • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 16:48
            Oj, Bertuś, widzisz jak Ty człowieka do pionu umiesz postawić. Dokładnie tak się czułam jak napisałaś. Do czasu jak przeczytałam to napisane przez Ciebie. Bo jest i druga strona: to ja sama się zgłosiłam, większość z nich bardzo chce przyjść, stąd te różne godziny, bo mogliby przecież odmówić i powiedzieć, że sorry, ale mam inne plany. A oni chcą i będą jechać czasami kawał drogi, żeby i u mnie trochę pobyć. A dla mnie wigilia ma znaczenie i chcę, żeby każdy dostał co najlepsze i raz w roku mnie nie zabije podbanie o innych i dostosowanie się do ich potrzeb. Tak że dzięki!
            • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:07
              Bo ja wredna jestem. Ale każdy by zwredniał z taką rodzinką jak moja.
              Zapraszasz to ci najpierw stęknie, wzniesie oczy do góry, teatralnie westchnie i osunie się na kanapę, potem kilka razy jęknie i i umierającym głosem powie: "No co mam zrobić, mam inne wyjście, no przyjdę". Oczywiście ma inne wyjście, może sobie na tej kanapie całe święta siedzieć, aż do nowego roku. Nie musi się poświęcać.

              Potem ci przychodzą i wszystko źle: "Nie ma choinki, tylko jakiś stroik, jakieś gałązki w wazonie? I jeszcze jakimś plastikowym paskudztwem przybrane, nie tradycyjnie? U nas w domu to było nie do pomyślenia. Ojciec by nigdy na coś takiego nie pozwolił. Zawsze była choinka z lasu i tradycyjnie przybrana". - Jedź kobito do lasu i przytaszcz największą jaką znajdziesz, może być nawet z wiewiórem, jak w tym filmie z Chevy Chasem. I żeby tradycji stało się zadość jeszcze przystrój ją prawdziwymi świeczkami. Z tego co pamiętam z rodzinnych opowieści, wywalanie płonącej choinki przez okno, również należało do świątecznej tradycji.

              Jak już sobie ponarzekają na wystrój, to sobie przypominają, że gdzie indziej to są lepsze święta: "U Stasi to będzie cała rodzina, wszystkie dzieci, zięcie i synowe przyjdą, wnuki będą z mężami i żonami, nawet ten najmłodszy prawnuk Ignaś, co to się niedawno urodził, będzie, do tego wielką choinkę i nawet szopkę mają i kolędy śpiewają. Sąsiadki Malinowa i Nowakowa to też takie święta urządzają. Nie to co tutaj, geriatria i babiniec" - To idź do Stasi. Aha, nie możesz pójść, bo cię nie zaprosiła. Podczas składania kurtuazyjnych życzeń świątecznych, nie zapomniała napomknąć jakie święta szykuje, ale zapomniała rzucić luźną uwagę, żebyś wpadła do niej chociaż w drugi dzień świąt. Ciekawe dlaczego.

              Potem kontemplowanie menu się zaczyna. "To te uszka kupne? Nie sami robiliście? Ja tego jeść nie będę, sama chemia i nie wiadomo co tam nawkładali. I barszcz też nie kiszony w domu? Synowa Stasi to sama co roku kisi a potem przywozi a jej córka z wnuczką pierogi lepią" - To tak samo jak my, od synowej i córki Stasi odkupiliśmy. Będziesz jeść z tej samej manufaktury, co Stasia, czyli prawie jakbyś u Stasi święta spędzała.
              - "Karp jest z zamrażarki? Kto to widział mrożonki podawać na święta. Ja bym nigdy czegoś takiego gościom nie dała" - Tak mrożony, nie jesteśmy barbarzyńcami, nie przynosimy w reklamówce żywych karpi, nie trzymamy ich w wannie i nie mordujemy rytualnie. - Idziesz te karpie smażyć, zaraz ktoś ci za plecami staje i autorytarnym tekstem rzuca: "Tak się karpi nie smaży" - To nie wrzuca się na patelnię z rozgrzanym tłuszczem? Jest jakiś inny sposób? Bardziej tradycyjny?

              Jak menu obgadane, to trzeba się przyczepić do czegoś innego: "Takich obrusów na stole się nie kładzie, powinien być biały, gładki i koniecznie wykrochmalony. I stół to jednak w poprzek powinien stać. Mnie to nie przeszkadza, ale jakby ktoś obcy przyszedł, to co sobie o was pomyśli. Nie macie okien zasłoniętych i widać, że nie ma wolnego nakrycia ani sianka pod obrusem. Jak wy się wśród ludzi zmieścicie, skoro się dostosować nie umiecie." - Tak, na pewno w wigilię ktoś obcy przyjdzie. Wszystkie sąsiadki nie mają nic lepszego do roboty, tylko z inspekcją do nas przychodzić, sprawdzając czy właściwy obrus jest na stole. Każda stoi z lornetką w oknie i liczy ile mamy nakryć na stole. Nota bene, ciotki w oknie sterczą i liczą sąsiadom liczbę gości.

              Co do godziny zasiadania przy stole, to jak najwcześniejsza. Żeby jak najszybciej już było po wszystkim, żeby już mieć święty spokój. I żeby nie kolidowało z jakimś programem telewizyjnym. "No teraz się za podawanie zabierasz? Trzeba było pół godziny temu o tym pomyśleć, teraz to się film zaczął."

              Z żarcia oczywiście nic nie smakuje. Wszystko to szkodząca zdrowiu trucizna. W związku z tym zraz się odzywa etatowa kryptoalkoholiczka, której tylko kieliszek czystej wódki życie uratować może. Jako, że takich rzeczy nie ma u nas na stanie, to raz jak zapomnieliśmy kupić, to była draka. Przekonywanie, że pepsi też jest dobre na trawienie, nie odniosło skutku.

              Prezenty też się nie podobają. Standardowy tekst: "Nie macie na co pieniędzy wydawać? W głowach się wam poprzewracało z tego dobrobytu", albo "Co to jest? Na co mi to? Weźcie to sobie".
              Międzyczasie ktoś sobie przypomni o jakimś zdarzeniu sprzed 50lat albo i wcześniejszym, ktoś inny sobie przypomni, że tamten sobie źle przypomniał bo to było inaczej i za chwilę sobie towarzystwo do gardeł skacze.

              Zapewniam, nie pomaga liczenie do 10, ani do 100, ani nawet od końca ani do miliona. I jak czytam jakiegoś newsa, że kogoś ktoś z rodziny zamordował, to pierwsze co mi do głowy przychodzi, to co ten ktoś temu biedakowi musiał zrobić wcześniej.
              • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:18
                Czy jak powiem, że bardzo zabawne, to to będzie niedelikatność z mojej strony?
              • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:23
                hahaha, dzięki, uśmiałam się, tak to odmalowałaś. Kurde, rodzina. U mnie grzechem głównym jest niepunktualność i ogólna niefrasobliwość. Bo to, że się zapowiedzieli, że będą na 16.00, 17.00, 18.00 i 19.00, to wcale nie znaczy, że o tych godzinach będą. Te godziny mogą w zasadzie oznaczać wszytko. Ale najpewniej to, że ja będę od 16.00 w pogotowiu, a pierwszy gość się zjawi w okolicach 17.00-17.30. I jeszcze będą zdziwieni, że jestem zła, bo luz, półtorej godziny spóźnienia to takie nic. Kiedyś mi się goście rodzinni spóźnili jedyne 4 godziny, no ale to nie była wigilia.
                • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:38
                  Sylwester?
                  • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:54
                    mendigo napisał:

                    > Sylwester?

                    Ślub.
                    • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:57
                      Czyli przyszli, jak mleko się już rozlało? Nie przejmuj się, może nie chcieli na to patrzeć.
                      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:59
                        Nie no co ty, żartuję, jestem poczciwą starą panną.
                        • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:06
                          Poczciwą? Nie bądź dla siebie taka surowa.
                • kino.mockba Re: Grincze i Scroodże 20.12.14, 16:52
                  > Bo to, że się zapowie
                  > dzieli, że będą na 16.00, 17.00, 18.00 i 19.00, to wcale nie znaczy, że o tych
                  > godzinach będą.

                  Każdy dostaje godzinę 60' przy stole i ma zwolnić miejsce - nawet krzeseł nie będziesz musiała pożyczać.
              • sl-14 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:33
                > Międzyczasie ktoś sobie przypomni o jakimś zdarzeniu sprzed 50lat albo i wcześn
                > iejszym, ktoś inny sobie przypomni, że tamten sobie źle przypomniał bo to było
                > inaczej i za chwilę sobie towarzystwo do gardeł skacze.

                Cudowny post, a powyższy fragment jest moim ulubionym. :)
              • miau.weglowy Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:58
                no i co tu sie potem dziwic, ze berta wkurzona chodzi ;)
              • houstoni Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 21:55
                To jest dobre! Uśmiałam się do łez:)
                • urko70 Re: Grincze i Scroodże 25.01.15, 23:32
                  houstoni,
                  napisz proszę na mojego gazetowego maila.
              • liisa.valo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 22:52
                Boże, takich rodzin jest więcej... Ja jeszcze dodam teatralny płacz babki, że "Boże drogi, znalazłabyś sobie jakiegoś męża wreszcie. Jakie to nieszczęście, że ty na takich złych mężczyzn trafiasz... Codziennie się modlę, żebyś takiego jakiegoś dobrego trafiła". Mój ojciec warczy: "Mamo, na litość boską...", na co babka dodaje: "Bo ty naprawdę chcesz, żeby ona starą panną została". I ryk jest...
                A po barszczu przypomina sobie o tych, którzy umarli. Potem włącza kolędy w telewizji. Ostatnio śpiewał kolędy stary Cugowski, a babka: "A co on tak brzydko śpiewa, to trzeba ładnie tak "oooooooooooo...." (i tu zaczyna zawodzić jak na różańcu w kościele).
                • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 23:16
                  Ty myślisz, że z tą prorodzinną Stasią to o co chodzi? Ona święta spędza otoczona zięciami i wnukami a u nas same stare panny, wdowy i rozwódki. Jedna chłopa wykończyła, od drugiej uciekł a do trzeciej to się żaden nawet zbliżyć nie chce. Taka to porządna rodzina kiedyś była a teraz wstyd przed ludźmi.
                • eat.clitoristwood Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 09:07
                  liisa.valo napisała: (...)

                  Piękne i prawdziwe. :)

                  Ze swojej strony dodam, że święta, nawet z rodziną, nie byłyby nawet takie złe, w końcu wypić można z każdym. Ale ten cały sztafaż, te jęki kolędne, czy to z telewizora, czy z gardeł biesiadnych, to obślinianie się opłatkiem, choinki, lampki, skarpety i książki ... brrr!
    • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:24
      w tej systuacji może rozważ aby zaproś bezdomnych, chromych i niemych,
      zaprawdę zaprawdę powiadam Ci... radość zapanuje w małym Twym kawadracie, krzesła się rozmnożą tak, że ułomow z ości karpia zostanie 3 kosze,
    • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:26
      zaproś chromych, niemych i bezdomnych.... pasterzy z owcami i barany .... aniołowie zstąpią na Twoje dwa krzesła i na fujarkach zagraja
      • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:28
        oraz zaproś bezdomnych, chromych i niemych...czy ja to już pisałem?

        dziwy nad dziwy... święta idą!
        • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:29
          Mendiego zaprosiłam, liczy się?
          • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:34
            jak najbardziej...pilnuj go, żeby się pasterzom do fujarek nie dobrał...Boże broń ot trzódki...i unikaj sianka...jak poczuje woń Gloria zaśpiewa zanim północ wybije.......

            jakiś biały opłatek nasączony valerianą powinien spełnić życzenia "spokojnych" świąt zanim się rozkręcą janieli wniebiesiech z dzwoneczkami
            • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:37
              Łał. To flaszbak jakiś?
          • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:36
            A do której kategorii - że tak wtrącę - się tu zaliczam?

            I czy można będzie wypożyczyć fujarkę, jak aniołowie skończą już przygrywać do rybki?
            • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:39
              Nie wiem, zaskoczysz nas. Przyjmiem co będzie.
              A w sprawie fujarki to już z Mariuszem, nas muzykalność ominęła szerokim łukiem.
              • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:47
                Jestem chroma na umyśle, to powinno wam wystarczyć. Zresztą wiele osób uważa to za rozkoszne.
                Nie wiem, czy z mariuszem się dogadam, bo on chyba w innych przestrzeniach lewituje obecnie. Musiałby najpierw spaść.
                • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:50
                  To by nam z pewnością wystarczyło, gdyby nie to, że nie jesteś. I ani się waż przychodzić mądra, piękna i dowcipna. Takich wad nie wybaczamy nigdy!
                  • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:54
                    wyczuwam atmosferą serdeczności, świątecznego pokoju oraz życzliwości...
                    rozumiem, że obie Panie przed spowiedzią jeszcze oraz rekolekcjami,....

                    a na roratach były?
                  • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:54
                    Kurde, znasz mnie? Będę musiała zmienić nicka...
                    Ale nie szkodzi, przebiorę się za księdza.
            • kalllka Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:41

              Janieli na harfach umia najlepiej. I pienia wznosić.
              (A fujarka to raczej do rypki)
              • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:46
                fujarka do do zmiji , kobry...
                skoro anieli do harh to kto ma się zabawiać dzwoneczkami? Ty mi coś kalllka tu nową świecką tradycję przemycasz w kapuście z grzybami
                • kalllka Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:06
                  anielska fujarka to pomysł mendigo.
                  Ja, i jak zwykle, znam tylko pastuszkowie. Onizci przygrywają na wystruganych własnoręcznie
                  Zupełnie wiec nie wiem co ci, ze ja ci i a'propo owiec, kapustę z grzybami przemycam.

                  • mendigo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:10
                    Anielska fujara to pomysł mariusza:

                    "aniołowie zstąpią na Twoje dwa krzesła i na fujarkach zagraja" był napisał.
                    Więc chciałam może wypożyczyć, jak fajne.
                    • kalllka Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:37
                      No tak, rzeczywiście aniołowie zstepujacy...z fujarkami,
                      eh maniu jak już schlebia, to z masłem.
                      (Tylko patrzeć, a zaczną niebozeta stepowac
                      W rytm "wesoły świąd")
                      Bardzo mendigo przepraszam za przyspawanie jej maniowych pomysłów.
                      • mariuszg2 Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 10:24
                        kalllka napisała:
                        > Bardzo mendigo przepraszam za przyspawanie jej maniowych pomysłów.

                        Co z tym teatrem? kiedy Ci pasuje i gdzie...coś poszukam
    • coffei.na Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 19:59
      Porąbani i maksymalnie dziwni,ale Tobie chyba też się udzieliło -po co się na to porywasz skoro nie masz warunków?
      dziwne...a im bym zapowiedziała,że uroczysta kolacja o np.17 i ani minuty później -albo się dostosują albo:kogo nie ma ten pojadł!
    • miau.weglowy Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:20
      ja bym w takiej sytuacji bez uprzedzania ich zaczela jak wszyscy sie zejda, a do tej pory pitu pitu niech se pogadaja ;P
      • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:24
        Ale tak też się nie da, bo Ci co są wcześniej przychodzą, wcześniej też wychodzą. Na II tury byłam przygotowana od początku, ale na IV to już nie.
        • miau.weglowy Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:57
          no to nie mam pomyslu :D
          masakryczni jacys
          (mi tak rodzina nie robila)
        • berta-death Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 21:33
          Przychodzą sobie jak do restauracji?
    • liisa.valo Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 20:32
      Ja mam fajniejszą. Pamiętam jak kiedyś jadąc do wujostwa i babciostwa wjechaliśmy do rowu, bo auto wpadło w poślizg, jakiś rolnik wyciągał nas traktorem, a jak dojechaliśmy na wigilię to wszystko było już pochowane, bo podobno oni byli głodni... Pomijam fakt, że uprzedzaliśmy o wypadku, a zwykle jedzenie na stole stało do nocy, ale cóż...
    • man_sapiens Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 21:05
      Nie da się na Wigilię zamówić cateringu?
      Ja wyjeżdżam z nieuniknioną częścią rodziny do wczasowego hotelu, polecam.
    • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 22:15
      Informuję uprzejmie, że kryzys wigilijny zażegnany, wigilia jest na 18.00, ewentualni spóźnialscy dołączą w trakcie. Ci co muszą wyjść wcześniej, wpadną tylko na początek, na opłatek i barszcz.

      Znów lubię święta, tzn. do jutra, aż ktoś mi znowu powie, że coś mu nie pasuje, ale to już jutro :)
      • ursz-ulka Re: Grincze i Scroodże 15.12.14, 22:34
        Rodzina czyta forum czy cud wigilijny ?
        • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 08:58
          Ani to, ani to. Ileś tam telefonów, trochę dyplomacji,trochę manipulacji, kapka wymuszeń i gdzieniegdzie lekko histeryczny ton i uało się znaleźć gozinę, która jest do zaakceptowania dla wszystkich. Ale żeby być uczciwym, to trochę ten problem ja stworzyłam, bo dałam miejsce na to wybrzydzanie i usiłowałam tak zrobić, żeby wszystkich zadowolić. A wiadomo, na pochyłe drzewo...
          • ursz-ulka Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 12:28
            No więc właśnie. Daj palec to rękę połkną. Ciekawe, czy ktoś ciebie zaprosi za rok?
            • nudzimisie_strasznie Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 15:34
              Zaprosi, zaprosi, o to jestem spokojna. Moja rodzina ma wiele wad, ale pomijanie w zaproszeniach nie jest jedną z nich. Stąd te spędy na 20-30 osób i stąd problemy ze zgraniem takiej liczby ludzików.
          • koszmarna.baba Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 13:13
            nudzimisie_strasznie napisała:
            . Ale żeby być uczciwym, to trochę ten p
            > roblem ja stworzyłam, bo dałam miejsce na to wybrzydzanie i usiłowałam tak zrob
            > ić, żeby wszystkich zadowolić. A wiadomo, na pochyłe drzewo...

            A Ciebie to nie uczyli w szkole, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu? ;)
      • 6dziecko.we.mgle Re: Grincze i Scroodże 16.12.14, 12:53
        To doskonała wiadomość. radujmy się.;)
    • aardwolf_ge Re: Grincze i Scroodże 26.01.15, 05:30
      >> Moja najbliższa rodzina to w opcji minimum 15 osób, w opcji maksimum 20.
      U mnie wersja minimum to 2 osoby a wersja maksimum 3, obie wersje już po wliczeniu mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka